- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 169
Pierwsza sobota
Nabożeństwo do Najświętszej Marii Panny
Szatan namawiał mnie do bycia w kościele wieczorem, ale zdążyliśmy z żoną na nabożeństwo o 7.00 z błogosławieństwem Monstrancją i późniejszą Mszą świętą.
Św. Paweł wskazał (Hbr 11,1-2.8-19), co przetłumaczę: wiara jest poręką łask, które czekają na nas w świecie, którego nie widzimy. Ja potwierdzam to jako mistyk świecki w moim dzienniku, a to oznacza, że mam nadprzyrodzoną łączność z Królestwem Bożym, a także z siłami ciemności, księstwem Szatana, który jest wzorem nienawiści. Pragnie naszej śmierci, ale wiecznej czyli duszy.
Szkoda, że św. Paweł nie przekazuje nam własnych doznań, świadectw wiary, bo to ma większa moc niż b. trudne słowa pouczeń.
Dlatego Pan Jezus wszystko mówił w przypowieściach, wskazując na to, co jest pokazane w naszej rzeczywistości: chwast i zboże, ziarnko gorczycy, itd.
Dzisiaj będzie próba dla Apostołów (Ewangelia: Mk 4,35-41), gdy podczas gwałtownego wichru z biciem fal w łódź przestraszyli się i mieli pretensję do Zbawiciela, że w tym czasie śpi! Pan wstał uspokoił jezioro mówiąc: "Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?" Większość nie widzi bezmiaru łask - dopiero ich utrata otwiera oczy. '
W błyskach zrozumiałem bezmiar łask za które dziękowałem (rodzinę, żonę, pokój, poczucie zdrowia oraz brak wszelkich lęków). Po Eucharystii padłem na kolana i popłakałem się z powodu rozłąki z Najświętszym Tatą. Tak chciałbym tutaj trwać...
Z głębi serca popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego z dziękczynieniem za bezmiar łask...w tym za czystość po spowiedzi, co nastąpi jutro. My wszystko widzimy po ludzku, a Pan pokazuje nam, że pełnia łask oznacza nasze zbawienie z powrotem do Królestwa Bożego. Z wdzięczności zapalę lampkę pod krzyżem.
Na ten czas "Poemat Boga-Człowieka" M. Valtorty otworzy się na słowach (str, 334, t. pierwszego), gdzie Pan Jezus powie: "wielu domaga się życia materialnego, pozbawionego trosk, szczęśliwego. A chcieliby tego, bo nie są najgorsi, są widziani jako modlący się i przyjmujący mnie w Eucharystii!"
Tak, wielu nie dostrzega łask Boga Ojca, ale budzi się po utracie różnych darów. Piszę to, a pokazują pożar budynku z utratą wszystkiego przez 8 rodzin. Przenieś się na tereny wojenne lub kraje, gdzie nie ma wody pitnej i chleba.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 163
Zerwałem się w ponagleniu przez Anioła Stróża: "wstań!" i słusznie zlekceważyłem "dobrą" zachętę od demona, że spokojnie obejrzę wiadomości o 6:00! Wybrałem bycie na spotkaniu z Panem Jezusem, ponieważ później nie zdążyłbym.
Teraz w ciszy Domu Bożego "patrzył" Jezus Miłosierny oraz wizerunek Ducha Świętego, a z serca wyrwało się powtarzanie imienia Pana Jezusa! Kapłan na ten czas mówił o potrzebie całkowitego zawierzenia Stwórcy.
Dodał informację o naszym krótkim pobycie na ziemi. Ja w tym czasie poczułem, że jest to mgnienie, nawet nie wiemy jak to określić w stosunku do wieczności! Mój czas już minął, a teraz mam żyć tylko dla Stwórcy! Cicha Msza święta, kapłan nawet nie próbował intonować pieśni, bo była garstka ludzi. "Jak dobrze u Ciebie Panie"! Właśnie taki cichy mam być!
Natomiast Pan Jezus mówił o Królestwie Bożym (Ewangelia: Mk 4,26-34), a ja wzdychałem z serca, bo odkupił nas i możemy wracać. Jest kłopot z przedstawieniem, co oznacza Raj. Od siebie dodam też trudny problem, bowiem Królestwo Boże jest już tutaj, na ziemi, ale w nas. Nie można tego opisać, bo jest to doznanie duchowe, które musisz przeżyć sam.
Poprosiłem o pomoc Matkę Jezusa, by była ze mną, ponieważ po wczorajszym wolnym dniu może być nawał chorych i tak będzie. Zarazem spełniła się prośba kapłana, abyśmy wzrastali w bratniej miłości!
Powtórzył to Apostoł Paweł (Hbr 10,32-39): "Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście spełniając wolę Bożą, dostąpili obietnicy. (...) My zaś nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych, którzy zbawiają swą duszę. Poprosiłem o dobry termin zaległego urlopu...dla pacjentów, a po Eucharystii łzy zalały oczy.
Faktycznie już o 7:00 trafiłem na cały korytarz pacjentów i praca będzie trwała nieustannie do 19:00! Później, gdy odczytam intencję wszystko będzie jasne...
- W TVP pokażą gimnastykę wzmacniającą mięśnie narciarzy, a później w TVN sesję zdjęciową kobiet chwalących się swoim ciałem z rozbieraniem się (sceny erotyczne).
- Jakby dla kontrastu przez 12 godzin przewijali się bardzo starzy pacjenci, ale zdrowi, jeżdżący do sanatorium (właśnie był taki 72 - latek).
- Upierająca się o wykonywanie zbytecznych badań z pobieraniem leków...nie wiadomo na co (hipochondryczka).
- Pragnący uzdrowienia lub wyzdrowienia z dolegliwości!
- Proszący o zabiegi rehabilitacyjne, a nawet krioterapię, bo pomogła sąsiadce.
Jakby na znak trafił się 42-latek dializowany i zdrowe babcie! To dla kontrastu, którego nie ujrzysz bez Światła Pana. Ile wysiłku wymaga uprawianie sportu: w różnych technikach walk, kulturystyce, a szczególnie w podnoszeniu ciężarów, itd. Ile ludzie wkładają siły w kontrolę ciała, rekordy, utrzymanie sprawności...
Zawsze na pytanie: jak zdrowie? Odpowiadam że przeważa dusza! Na spacerze modlitewnym będzie trwał niewypowiedziany ból! Jakże łagodzi go moje wołanie do Boga Ojca...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 158
Na Mszy świętej o 6:30 trwały rozproszenia, a kapłan wskazał na potrzebę przepraszania za nasze słabości. Mówił też o tym Apostoł Paweł (Hbr 10,19-25): "Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa"...z sercem prawym, z wiarą pełną, oczyszczeni na duszy od wszelkiego zła świadomego i obmyci na ciele wodą czystą". To trudny język mistyka nieprzydatny dla normalnie wierzących.
Jeżeli chodzi o dzisiejszą intencję to dobitnie pasują tutaj słowa Pana Jezusa (Ewangelia: Mk 4,21-25): "Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma".Święta Hostia pękła na pół ("My"), a to oznacza, że "Pan będzie ze mną, szczególnie w moich udrękach i słabościach.
Tak właśnie napisałem na portalu x (dzisiaj, gdy to przepisuję czyli 25.01.2025 r.) ) Romanowi Giertychowi. Panie Romanie! "Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze dołożą" (Ewangelia: Mk 4,21-25)... Proszę zerwać z mściwością, bo tak działa strona demoniczna. Radzę to jako wiedzący...
Sam wówczas wołałem z płaczem do Boga Ojca o przebaczenie zła, które uczyniłem z równoczesnym pocieszeniem poszkodowanych, szczególnie dusz w Czyśćcu. Tak pragnę wynagrodzić wszelkie szkody materialne i duchowe, ale nie mamy bezpośredniego kontaktu. Ja będę okresowo wołał za nich: żyjących i za dusze.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 166
W czasie wyjścia na Mszę świętą o 6:30 moje serce i duszę zalewał straszliwy ból z lękiem? Ja nie mam takich doznań! Ponadto nic mi nie brakuje! Kapłan spóźnił się 5 minut, a w tym czasie z mojego serca wyrwało się wołanie z krzykiem: "Ojcze! Niech moje dobre uczynki przynoszą tobie chwałę". Jakby na tę chwilkę kapłan poprosił o wytrwanie w zniechęcenia!
Św. Paweł wskazał (Hbr 10,11-18), że "kapłan Starego Przymierza" składał ofiary, które "żadną miarą" nie mogły zgładzić grzechów. Przybył Pan Jezus i złożył za nas ofiarę na wieki wieków. Bóg Ojciec przekazał, że: "grzechów ich oraz ich nieprawości więcej już wspominać nie będę".
Pan Jezus (Ewangelia: Mk 4,1-20) wyjaśnił na siewcy jaki plon daje Słowo Boże jeżeli padnie na ziemię żyzną czyli do tych, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc...
Po Eucharystii łzy zalały oczy z powodu łaski doczekania się Zbawiciela. Ilu proroków pragnęło tego! Powtarzałem tylko "Tato! Jezu!" i nie mogłem wyjść z Domu Pana.
Praca trwała od 7:00 do 16:30 wszystkim pomagałem z radością, powtarzałem leki, pisałem zaświadczenia, pocieszałem, dawałem zwolnienia dla rolników, przedłużyłem takiemu młodemu "kułakowi" po usunięciu migdałków, bo płacą dopiero za miesiąc i to parę groszy ze zwolnieniem z podatku!
Ostatni wyszedł z więzienia, a właśnie zabrano mu rentę...zeszła godzina na pisaniu (cała masa schorzeń). Około 20% rent jest "lewych" dla "samych swoich". Komisja lekarska nawet nie zbadała mu ciśnienia! Właśnie dwie osoby zmarły ze zgryzoty po odmówieniu im środków do życia. Wróciła sprawa zwolnionej z pracy, której pomogłem i udało się!
W wielkiej radości z powodu czynionego dobra trafiłem na ponowną Mszę św. o 17:00. Przy okazji sprawdziłem czy nadal płonie lampka pod krzyżem.
Teraz oglądam i słucham świadectwa wiary islamistów, którzy przeszli na chrześcijaństwo (grozi im za to śmierć)! Zobacz jaką masz łaskę wierząc u nas w Boga Objawionego, Jego Syna, naszego Zbawiciela oraz Ducha Świętego!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 160
Jakże Pan jest dobry, bo po ciężkiej pracy - w przychodni i dyżurze w pogotowiu - dał odpocznienie...przybył tylko jeden pacjent i prosił o skierowanie do specjalisty. Z radia popłynie informacja o tragedii w Tatrach, gdzie lawina śnieżna przysypała wycieczkę idącą na Rysy! Wiele ofiar nie udało się odnaleźć!
Po pracy zastałem pusty dom, ponieważ żona wyjechała na zakupy, a ból rozłąki zalał moje serce, bo zawsze czeka na mnie. Zważ na później odczytaną intencję, bo w każdej mam namiastkę cierpienia tych, za których ofiarowuję dany dzień mojego życia.
W nagłych błyskach przepłynęły obrazy tego cierpienia na świecie: marynarze, wyjeżdżających za pracą, uwięzieni, chorzy w szpitalach, rozdzieleni przez los...w tym przez śmierć najbliższych! Na szczycie tej rozłąki jest rozłąka prawdziwa z Najświętszym Bogiem Ojcem, który czeka na nas z taką samą tęsknotą...jak ojciec ziemski na swoje małe dziecko.
Trafiłem na Mszę św o 17:00, gdzie była też żona po wyjeździe na zakupy. Radość zalała duszę i serce. Zrozumie to każdy starszy człowiek, przecież cieszy nawet odnalezienie pieska! Kapłan mówił o Zbawicielu, który narodził się dla naszego oswobodzenia...to początek końca niewoli!
Właśnie dzisiaj Syn Boży zagubił się (Ewangelia: Mk 3,31-35), ponieważ nauczał w Świątyni. Zewnątrz czekała na Niego Matka Boża, aby Go przywołać. Pan powiedział: "któż jest moją matką" i spoglądając na siedzących dokoła rzekł: "Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką".
Popłakałem się po Eucharystii i klęczałem w czasie późniejszej świętej ciszy, tak potrzebnej po każdym zjednaniu z Panem Jezusem! Wróciła niepotrzebna śmierć w Tatrach z niewyobrażalnymi cierpieniami bliskich, którzy wiedzą, że dziecko zginęło, a nie ma zwłok! Teraz w telewizji popłynie reportaż o samotnej matce z dzieckiem - żyjących straszliwej biedzie!
W telewizji pokazano trzy siostry rozdzielone w dzieciństwie. Zmarł sąsiad za ścianą, a z jego emerytury żyła rodzina syna (bezrobotni). On pił i palił jeszcze po dwóch udarach. Poszedłem i wydałem kartę zgonu, ponieważ było już pogotowie.
Właśnie przyszła synowa z zepsutym telefonem, a jest to środek do komunikacji z bliskimi. Wielką karą jest pozbawienie takiego kontaktu. Jeszcze więzienie, a także apel o wskazanie zabójców syna, którego zabito w czasie powrotu do domu.
Ja w tym czasie zadziwiony "duchowością zdarzeń" kręciłem głową. Śmierć to jakby szczyt bólu rozłąki. Na ten czas w "Rycerzu Niepokalanej" (luty 2003) trafię na słowa "Wróć..., synu, wróć z daleka". Teraz, gdy to przepisuję (25.01.2025) są to słowa z mojego serca, ponieważ od lat nasz syn nie daje znaku życia...
APeeL
- 27.01.2003(p) ZA NIEWOLNIKÓW W PRACY...
- 26.01.2003(n) PAN POMAGA POKORNYM...
- 25.01.2003(s) ZA ROZESŁANYCH DO GŁOSZENIA EWANGELII
- 24.01.2003(pt) WDZIĘCZNOŚĆ BOGU OJCU ZA ŁASKĘ OCZYSZCZENIA...
- 23.01.2003(c) ZA NASZE NIEPRAWOŚCI...
- 22.01.2003(ś) ZA CHWALONYCH ZA DOBRE SERCE...
- 21.01.2003(w) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI DO KOŃCA
- 20.01.2003(p) ZA OFIARY ROSZCZEŃ I DUSZE TAKICH...
- 19.01.2003(n) ZA ŁAKNĄCYCH UWOLNIENIA
- 18.01.2003(s) ZA OBCYCH WŚRÓD SWOICH...