- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 163
Wspomnienie naszych dziadków...
Po zerwaniu przez budzik o 5:40 serce zalał niepokój, bolały stawy i mięśnie. Wyszedłem do Domu Pana w ciemności, zimnie i brzydkiej pogodzie z wiatrem oraz hukiem samochodów. Napłynęło poczucie naszego zesłania. "Och! Jezu! Matko Zbawiciela, Matko Pokoju...ile zamętu jest na tym świecie, a ile zagrożeń?" Nie brak mi niczego, a chce się płakać...
Kapłan spóźnił się na Mszę świętą o 6:30, ale przez to siedziałem w ciszy i pokoju, których pragnie każdy z moją łaską wiary! Nawet chciałem, aby to trwało wiecznie! Stąd brali się pustelnicy. Tę intymność zaburzył "wierny", który - w pustym kościele - znalazł się przy mnie. Ostentacyjnie uciekłem na drugi koniec świątyni.
W czytaniu Słowa Bożego będzie zapowiedź wiecznego kapłaństwa Pana Jezusa (Hbr 7,1,1-3.15-17). Natomiast Pan Jezus w Świątyni Jerozolimskiej (Ewangelia: Mk 3,1-6) uzdrowił człowieka, który miał porażoną rękę. Ponieważ wierchuszka świątynna zarzuciła, że czyni to w szabat...zapytał: "Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? życie ocalić czy zabić?" Lecz oni milczeli (...) z powodu zatwardziałości ich serca".
Kapłan wypowiedział słowa konsekracji, a ja w tym czasie wołałem "Jezu! Jezu! Jezu! Proszę o pomoc!" Niczego już tutaj nie pragnę oprócz Eucharystii. Pojechałem do przychodni ze św. Hostią w ustach.
Pielęgniarka spóźniła się, a przez to wszedłem do pustego korytarza przed moim gabinetem, co zdarza się bardzo rzadko. Dodatkowo w poszukiwaniu kluczy z kieszeni wypadł na ziemię krzyżyk z Sanktuarium w Studziannie. Praca trwała do 16:00. Każdemu dawałem co potrzebuje, pomagałem, współczułem. Naprawdę niektórym jest bardzo ciężko!
Nie mogę przekazać moich odczuć, słodyczy Bożej, która zalewała serce i duszę. Z wdzięczności zapaliłem lampkę pod "moim" krzyżem i pojechałem na ponowną Mszę św.! To wyjaśniło się, ponieważ później dowiem się, że jest to Dzień Dziadka (nie poznałem żadnego, umarli wcześniej). Natomiast jutro sam Pan Jezus odwiedzi mój dom (kolęda z błogosławieństwem).
Dalej trwał ziąb i wiatr oraz świat pełen zagrożenia, ponieważ USA i Arabowie przygotowują się do wojny. Ja w tym czasie odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego. Napłynie dodatkowo ból z powodu Czeczeni, gdzie jest rozkaz zabijania wszystkich mężczyzn. Przypomniał się Herod i rzeź niewiniątek!
Świat jest ogarnięty niepojętą zbrodnią, niewyobrażalnymi cierpieniami: Czeczeni giną bez wieści, trwają prowokacyjne działania Rosjan, a podczas przesłuchiwań ściskają im głowy aż pęka czaszka! Tak Sowieci walczą przeciw terrorystom! "Panie zmiłuj się nad tym światem".
Pacjentka której wypisywałem wniosek na rentę powiedziała, że mam dobre serce! Umęczony wcześniej padłem do łóżka...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 158
21.01.2003(w) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI DO KOŃCA
Wielka radość zalała serce, gdy po strasznych snach stwierdziłem, że jestem we własnym łóżku! To środek nocy (godzina 3:00)...w ręku znalazła się "Autobiografia" Jana Pawła II, która otworzyła się na czasie zamachu i jego refleksji,
Popłakałem się i padłem na kolana przepraszając Pana Jezusa i Najświętszego Tatę za lęki, bo to świadczy o tym, że nie pokładamy ufności w moc Boga Ojca. Spałem z przerwami, a po zerwaniu przez budzik znalazłem się na Mszy św. o 6.30!
Popłynie nauka św. Pawła (Hbr 6,10-20), że Bóg Ojciec widzi naszą posługę i jest wdzięczny. Znam to z mojego wysiłku, a przepisuję to świadectwo 19.01.2025 r. Dalej zalecił, abyśmy trzymali się zaofiarowanej nadziei (silnej kotwicy duszy)...
Psalmista wołał (Ps 111, 1-2.4-5.9-10): "Z całego serca będę chwalił Pana" za wielkie dzieła, a szczególnie za odkupienie!
Faryzeusze znowu zarzucili Jezusowi (Ewangelia: Mk 2,23-28), że jego uczniowie jedzą zboże z kłosów w szabat? Usłyszeli odpowiedź...
"Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno (...) szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu".
Eucharystia to moc, a jednocześnie ból, gdy zjednany z Panem Jezusem muszę trafić na sztuczny tłok pacjentów na korytarzu. Po co zatrudniać trzech lekarzy, gdy mamy frajera, który lubi posługiwać chorym? To niewolnictwo. Dzisiaj obdarowują przedstawiciele firm farmaceutycznych (kalendarze i różne gadżety).
O 13.00 w ręku znalazła się książka o św. Franciszku otrzymana od pacjentki: "Wiem komu zawierzyłem". Koniec! Mam jechać na wizytę domową, a w sercu płynie pieśń: "Ja wiem w kogo ja wierzę (...) to Ten, co zstąpił z nieba, co życie za mnie dał"! Zacząłem moją modlitwę, a później trafię na zdarzenie...
- w telewizji wygra pani, która zawierzyła pomagającej przez telefon
- banki, sąsiedzi, dzieci i matki...
Tak ja stałem się dzieckiem Boga Ojca, któremu Jezus zawierzył "Totus Tuus", także Jan Paweł II!
Przy garażu znalazłem medalik Matki Zbawiciela, a teraz mam medalik z o. Pio oraz krzyżyk. Z Niepokalanowa nadeszło podziękowanie i błogosławieństwo Mateczki Niepokalanej + wizerunek i modlitwy! Czy to wszystko jest "przypadkowe"?!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 178
Wczoraj toczył się bój o pójście do pracy...po podsuwanym przez Szatana zwątpieniu i niechęci! Po przeczytaniu objawiania jak było z krzyżowaniem Zbawiciela i łotrów ("Poemat Boga-Człowieka") ból zalał serce i cichość z chęcią do pracy! Wzięcie wolnego dnia sprawiłoby wiele kłopotów chorym, których będzie nawał (przybędą już od 7:00 do 14:20!
Posłuchałem też natchnienia, aby być na Mszy świętej o 6:30 - słusznie, ponieważ później padłem i przespałem czas wieczornej. W Słowie będzie...wciąż aktualne pouczenie św. Pawła (Hbr 5,1-10), że każdy powołany kapłan "z ludzi brany" jest ustanowiony "w sprawach odnoszących się do Boga. (...) Inikt sam sobie nie bierze tej godności". Takim Arcykapłanem na wieki jest Pan Jezus!
W Ewangelii (Mk 2,18-22) przedstawiciele wierchuszki świątynnej pytali Pana Jezusa: dlaczego Jego uczniowie nie poszczą? "Jezus im odpowiedział: Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego majką u siebie. (...) Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć.
Po Eucharystii nie chciało się wyjść z kościoła i tak trafiłem na bałagan w przychodni, który będzie trwał do 14:20 (od 7.00, a pracuję od 8.00). Napór, kłótnie, a zarazem przesuwali się pacjenci w ramach później odczytany intencji!
- obca prosiła o RTG żeber, ale nie miała u mnie karty i nie wiadomo o co chodzi, często ludzie mają zaświadczenie w pobiciu
- starający się o pracę w BOR, wymagał badania, a tu głupia prośba
- proszący o wsteczne zwolnienie lekarskie
- na rentę społeczną, ale to nie dzisiaj, musimy się umówić, bo wypełnienie tego trwa
- wiele powtórek leków, bo wówczas recepta była ważna tylko miesiąc
- ktoś chciał cewnik dla babci oraz recepty do przodu, co czynię, ale nie dzisiaj
- zaświadczenie o otrzymanie pomocy, a w uszach złote kolczyki
- powtórka zlecenia na witaminę B12 dla pielęgniarki.
- żądał zaświadczenia na kierowcę, a jest a głuchy...prawdopodobnie miał zaświadczenie od innego lekarza, a teraz angażował mnie w ten przekręt.
Na końcu przyjęć serce i duszę zalewała wzmacniająca słodycz. Po latach będę wiedział, że jest to działanie Ducha Świętego! To wielka łaska Boga Ojca...Jego dar w nieskończonej miłości i delikatności we wspieraniu mojej osoby! Zarazem przypomniał się poranek z pięknymi melodiami (mam radio w gabinecie).
Z transmisji telewizyjnej popłyną słuszne protesty z żądaniem wypłacenia należności oraz gratyfikacji oraz obrazy walki o to, aby powstał nowy ośrodek Monaru. Pokażą też desperację kibiców w centrum Szczecina z powodu zamknięcia klubu piłkarskiego, który upadł...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 158
Dzisiaj jestem senny i słaby duchowo ("normalny"), a świat wokół brzydki po ustąpieniu śniegu. To nie minie na Mszy świętej o 7:00 czyli spotkaniu z Panem Jezusem. Nawet nie ruszyło duszy kazanie o tym, jakim wielkim wzorem był i jest Zbawiciel.
Bóg Ojciec nauczył Samuela (1 Sm 3,3b-10.19) jak ma odpowiadać na wezwanie podczas snu: "Mów, bo sługa Twój słucha" Tak czynił, a "Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię". Jakże jest to piękne!
Natomiast psalmista wołał ode mnie (Ps 40, 2.4.7-10): "Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę. (...) W zwoju księgi jest o mnie napisane: Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, a Twoje prawo mieszka w moim sercu”. To znowu moje słowa płynące z głębi duszy!
Św. Paweł też głosił, to co jest aktualne i będzie w każdym czasie (1 Kor 6,13c-15a.17-20): "Ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana (...) Strzeżcie się rozpusty (...) Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za /wielką/ bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!" Coś pięknego.
Nie zgadzam się ze zmartwychwstaniem, ponieważ ciało ("proch z prochu") jako opakowanie duszy odpada, a my jesteśmy od razu. Św. Paweł szedł za Zmartwychwstaniem Pana Jezusa!
Natomiast św. Jan Chrzciciel (J 1,41.17b) wskazał na przechodzącego Jezusa: "Oto Baranek Boży. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem (...)". Jeden z nich Andrzej przybył z bratem Piotrem. "A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas - to znaczy: Piotr".
Po Eucharystii padłem na kolana, ale działanie Duchowego Ciała Pana Jezusa zaczęło po zakończeniu nabożeństwa. Nie mogłem wyjść, a nawet nie chciałem z pytaniem: "Panie Jezu! Dlaczego tutaj jestem? Zabierz mnie Jezu!".
Łzy płynęły po twarzy, nie pojmie tego człowiek normalny. Po śniadaniu musiałem wyjść i stwierdzić zgon u dziadka 82 lata z wydaniem karty. Zostało zakończenie wczorajszej modlitwy: za obcych wśród swoich, a to także za mnie...
Teraz przepłynie "duchowość zdarzeń"...
- oto przepełnione schronisko dla psów, mogą się wzajemnie zagryzać
- Kuba i Korea Północna
- kobiety z dziećmi maltretowane przez małżonków
- ciężko poparzona dziewczynka w małżeństwie alkoholików
- pożar z uwalnianiem ludzi
- nielegalni imigranci z krajów trzecich, a czeka nas nawał po wejściu do Unii Europejskiej!
Napłynęło natchnienie, aby w "Poemacie Boga - Człowieka" przeczytać objawienie o momencie krzyżowania Zbawiciela i łotrów. Pan Jezus był cichy jak baranek.
Napłynęła osoba zmarłego kierowcy pogotowia, myślę, że jest w Czyśćcu. Ilu modli się o uwolnienie jego duszy? Poprosiłem o wsparcie go.
Napłynęła wdzięczność za łaskę zbawiania...uwolnienie siebie i innych, tego mam pragnąć! Tutaj mamy działać w kierunku zbawienia, bo prawdziwym uwolnieniem jest powrót do Królestwa Bożego!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 181
O 5:55 poczułem dotyk ciała ze słowem "wstawaj"...zerwałem się i zdążyłem na Mszę świętą o 6:30. Czy obudził mnie Anioł Stróż? Ból zalał serce, bo już o tej porze spotykałem "czuwajów", a w pustym kościele usiadła za mną dziewczyna "brzęcząca" różańcem! To "wierna", ale władzy ludowej!
Kto płaci tym ludziom, gdy inni nie mają na chleb? Później pokażą wielodzietną rodzinę z której czwórka poszła na swoje, ale zostało jeszcze dziewięcioro rodzeństwa! W telewizji Polsat będzie reportaż o dzieciach oddawanych do domów dziecka z powodu spraw bytowych! Ja kocham moją ojczyznę, Boga i ludzi, oddaję wszystkie siły, a nawet zdrowie...lekarze umierają z przepracowania.
Zaczyna się Msza święta, a ja pomyślałem o Misterium, którego nie pojmie normalny człowiek, a nawet wielu kapłanów nie wierzy w istnienie Pana Jezusa w Eucharystii! To brak łaski wiary, a wówczas wszystko widzimy po ludzku z potrzebą włożenia "palca w bok" Zbawiciela!
Św. Paweł wskazał (Hbr 4,12-16), że przed Bogiem Ojcem wszystko jest odkryte...czeka nas zdanie rachunku. Powiem od siebie, że mało kogo to obchodzi, bo ludzie mają ważniejsze sprawy na głowie ! Jest to wynik 30 lat stykania się z pacjentami.
W Ewangelii (Mk 2,13-17) uczeni w czytaniu i pisaniu (wierchuszka świątynna) zarzuciła Jezusowi, że zadaje się z celnikami i grzesznikami. Słusznie odpowiedział (Mk 2,17), że "zdrowi nie potrzebują lekarza, lecz ci, którzy się źle mają". Sam tak czuję, bo nic nie daje kontakt z mającym moją łaskę. Wszyscy na całym świcie mówimy to samo!
Ktoś powie, że nabożeństwa to powtarzana celebracja słowna, a taki nie widzi, że to samo czynimy w każdej innej dziedzinie! Tylko w naszej wierze jest dodatkowo liturgia czyli zamienianie chleba naszego powszedniego na Duchowe Ciało Pana Jezusa.
Nic nie da dyskusja, bo musisz jako Niewierny Tomasz musisz osobiście zaznać, co oznacza Żywy Chleb (Eucharystia) dla naszej duszy! Właśnie w tym czasie moje serce zespoliło się z Najświętszym Sercem Pana Jezusa, a wzrok zatrzymał napis: "Przyszedł do swoich, a oni Go nie przyjęli". Jakże jasno widzę łaskę współcierpienia ze Zbawicielem! Koi cisza, "tak dobrze u Ciebie Panie"...nie mogłem wyjść z tego Świętego Miejsca na ziemi!
Przy tym wołałem z powodu tęsknię rozłąki z Bogiem Ojcem: "Tato! Tato!"...aż popłakałem się! To są nieprzekazywalne "głupstwa" dla niewierzących, a szczególnie wrogów naszej wiary! Z wdzięczności wysprzątałem pod krzyżem Pana Jezusa i zapaliłem lampkę.
Na spacerze modlitewnym też nie miałem spokoju, bo właśnie trafiłem na starego złodzieja, dorzuć do niego "panienkę z okienka"...a zrozumiesz moja utratę pokoju podczas tak potrzebnej intymności w czasie modlitwy w duszy do Boga Ojca!
Intencja zaczęła się od pokazania w telewizji dzieci autystycznych oraz ofiary przemocy i to w rodzinach...w ośrodku przygarniającym takie ofiary! Nawet z żoną się poróżniliśmy, ponieważ zepsułem uregulowany piecyk gazowy! To bezmiar cierpienia...z brzegu są to ludzie samotni, porzuceni, biedni oraz ciężko chorzy, których nikt nie chce.
Dalej wrogowie władzy ludowej. Teraz, gdy to przepisuję (19.01.2025) w National Geographic popłynie reportaż "Gułag - system śmierci". Stalin i Jeżow mordowali kogo chcieli (masowe czystki, mieli listy takich) oprócz 2 milionów ludzi w obozach. W braku transportu stosowano "marsze śmierci"! Jeżow na końcu został stracony z imieniem Stalina na ustach.
Po tym programie będzie następny z podobnie opętanymi: "Korea Północna. Kolejny przywódca". Klan Kimoli przewyższył kult Stalina. Powołują się nawet na boskie prawo do władzy, bo Kim Ir Sen urodził się na jakiejś nieświętej górze, w ala stajence (jak Pan Jezus).
To jest małpowanie wiary katolickiej z modlitwami do ludobójców. Oni nie wiedzą, że ich patronem jest Szatan, bo negują istnienie Boga Ojca...
APeeL
- 17.01.2003(pt) ZA MOICH PRZEŚLADOWCÓW, ABY PRZEJRZELI...
- 16.01.2003(c) ZA BŁĄDZĄCYCH...
- 15.01.2003(ś) ZA DEMONICZNYCH OKRUTNIKÓW...
- 14.01.2003(w) ZA POMAGAJĄCYCH BARDZO SŁABYM...
- 13.01.2003(p) ZA ZASKOCZONYCH DOBROCIĄ BOGA OJCA...
- 12.01.2003(n) ZA POGODNYCH...
- 11.01.2003(s) ZA PRZYNOSZĄCYCH ULGĘ W CIERPIENIU...
- 10.01.2003(pt) ZA TYCH, NAD KTÓRYMI TRZEBA SIĘ POCHYLIĆ...
- 09.01.2003(c) ZA UŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ PRZEZ SŁUŻENIE...
- 08.01.2003(ś) ZA OFIARY WYSIEDLENIA...