Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

19.03.2026(c) ZA TYCH, KTÓRYCH PATRONEM JEST ŚWIĘTY JÓZEF...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 marzec 2026
Odsłon: 9

Uroczystość świętego Józefa...

     Po Mszy św. porannej żona przekazała, że dzisiaj jest wspomnienie mojego patrona św. Józefa, stolarza tak jak mój ojciec ziemski, któremu pomagałem w pracy...tak jak Pan Jezus. To spowodowało decyzję bycia na wieczornym czuwaniu przed Monstrancją z błogosławieństwem oraz na późniejszej Mszy św. z kazaniem o wychowawcy naszego Zbawiciela. Dodatkowo będzie odmówiona przez wiernych litania przed Monstrancją. W ten sposób zostałem dwa razy pobłogosławiony Duchowym Ciałem Pana Jezusa. Zabrałem z domu poniższy obrazek św. Józefa z Dzieciątkiem...

                                                                     św. Józef 

     Przypomniał się kapłan Roman Kotliński, który porzucił sutannę, za złe zachowanie  został posłem na Sejm VII kadencji i naczelnym redaktorem tygodnika „Fakty i mity” w którym zabłysnął artykułem: „Narodzenie Bachora”, ponieważ Zbawiciel nie miał ziemskiego ojca, ponieważ powstał z Ducha Świętego.

    Ten bluźnierca urodził się 15 marca 1967 (59 lat). Pochwalił się książkami: Byłem księdzem (wyświęcony na kapłana katolickiego w 1993 r.)...oraz „Byłem w więzieniu”, ponieważ w kwietniu 2022 roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał go na karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za przywłaszczenie pieniędzy w kwocie blisko 1 740 000 złotych i posiadaniu pornografii dziecięce.

     Odsiedział w trzech więzieniach siedem i pół roku. Partia Ruch Palikota Wykształcenie Wydział Teologiczny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (1996)  Poprzedni urząd Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej (2011–2015). Założyciel i przez 15 lat redaktor naczelny ogólnopolskiego tygodnika „Fakty i Mity”. Lider środowisk antyklerykalnych.

    W I części "Byłem więźniem" autor opisuje kilkanaście ostatnich lat swojego niezwykle barwnego życia: wielki sukces literacki po zrzuceniu sutanny, cztery lata posłowania w Sejmie VII kadencji, własne zdrady, szwindle oraz utratę rodziny. Materialne wzloty i duchowe upadki.

      Pisze o naciąganych i fałszywych zarzutach, które postawili mu prokuratorzy Ziobry. W pamiętniku "Dziennik w kratkę" relacjonuje, dzień po dniu, pierwszy rok ciężkiej odsiadki za kratami łódzkiego aresztu. Ale za kratami spotkało go nawrócenie (tak pisze) i została objawiona Prawda o Bogu, który zabierając mu wszystko ofiarował znacznie więcej. W ludzkim rozumieniu stracił dorobek całego życia. Po co? Teraz wie, że Bóg istnieje. 

      Tutaj muszę dać kilka zdań o św. Józefie. Pochodził z królewskiego rodu Dawida, był synem Jakuba. Chodzi o to, że w pierwszym czytaniu (2 Sm 7,4-6.12-14a.16) są niezrozumiałe słowa Boga Ojca do Natana, aby przekazał królowi Dawidowi, że „wzbudzi po nim potomka (…) Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem”.

     Taka będzie zapowiedź o ziemskim św. Opiekunie Pana Jezusa, naszego Zbawiciela, który otworzył dla nas Królestwo Boże. Zważ na łaskę naszego urodzenia, bo prorocy nie zaznali spełnienia obietnic Stwórcy.

     To także wielki dzień dla mnie, ale na czas tej 2-godzinnej uroczystości byłem nieprzytomny z powodu wielkiej senności (po dniu przepisywana zaległych świadectw wiary). Nie udało się zasnąć na chwilkę, mam taką łaskę, że po kilku sekundach wracam do pełnej sprawności (jak Napoleon na koniu). Nie udało się to przed wyjściem, bo nade mną stała żona z planem mycia okna, nic nie dało też siedzenie z zamkniętymi oczami przed Monstrancją i tak już zostało do końca.

    Wprost byłem nieobecny, nawet Eucharystia nic nie odmieniła. Na zakończenie wykonałem zdjęcie poświęconej figury św. Józefa.

                                                                     Św. Józef

Po powrocie do domu padłem i dopiero o 4.00 mogłem wrócić do tego czasu. Przekazuję to, bo wielu udających wiernych zawsze klęczy tak samo w „uniesieniu duchowym”...                                                                                                 APeeL

 

 

Aktualnie przepisano...

31.08.1998(p) ZA OFIARY OKRUCIEŃSTW…

     W śnie znalazłem się na jakimś przyjęciu, gdzie była potrawa z wielkich raków...w młodości to był rarytas. Po przebudzeniu poczułem poczucie wygnania...krzyknąłem tylko: „Och! Ojcze!” powtarzając wielokrotnie i z jękiem ”Tato! Tatusiu! Tato!”. Czytający zdziwi się, ale zważ, że jesteśmy dziećmi Bożymi, siostrami i braćmi.

      Budzik zerwał mnie na Mszę św. ponieważ dzisiaj - po pracy w przychodni - mam dyżur w pogotowiu od 15.00. Jak nigdy nie chciało się wstać, ale popłynie „Anioł Pański”, a w kościele, w poczuciu wygnania złość zalała serce na moich prześladowców. W jaki sposób im zagrażam, ale podobnie było z Panem Jezusem, a idąc za Nim czeka mnie to samo.

      Teraz, gdy to przepisuję (19.03.2026) mogę potwierdzić to z całą pewnością. Poraża mnie przewaga zniewolonych przez siły ciemności! Napłynęła osoba Piotra Ikonowicza, który stwierdził, że na sukces SLD pracuje obcy rząd! To prawda, a jakby na znak zatrzymałem się pod Stacją Drogi Krzyżowej: „Pan Jezus pociesza Niewiasty Jerozolimskie"...

                                                            Ikonowicz

                                                                                             Pamięci_proletariatczyków

     Natomiast  od Ołtarza św. popłyną słowa Ewangelii (Łk 4,16-30) w której Pan Jezus rozwinął księgę proroka Izajasza ze słowami o Nim Samym: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.

     A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: Czy nie jest to syn Józefa? Wtedy rzekł do nich (…) żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. (…) Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się".

     W tym czasie wzrok zatrzymał obraz Pana Jezusa Miłosiernego, a to prośba, abym był miłosierny, bo prześladowcy mnie uświęcają. Nie mogę upadać poprzez złość! Nie znałem intencji i nie mogłem od razu przekazać Komunii św.! W domu czekał na mnie znak Pana Jezusa, przyniesiono dwie ryby. Natomiast na pierwszej stronie "Super expressu” wzrok zatrzymała informacja o matce, która utopiła czwórkę swoich dzieci (od 1-8 lat). Chciało się płakać z powodu tego okrucieństwa!

     W przychodni spodziewałem się lżejszego dnia, ale od 8:00 do 14:30 trwał nawał chorych z moim pospiechem. Trafił się pobity, którego zaprowadziłem do chirurga. Przed wyjściem do pogotowia Bóg Ojciec odpowiedział na moją prośbę o pomoc. Z piątego tomu „Prawdziwego życia w Bogu” padły słowa: „Przyjdź dzisiaj powierzyć mi siebie, serce – Sercu”.

     Jakby na znak trafiłem do udręczonej staruszki, która całe życie pracowała na uszkodzonej przez tbc kończynie dolnej. Kolega trafił do pogryzionego przez psa (szczutego) oraz na pobitego kierowcę, którego musiała zawieźć do szpitala. Z telewizji popłyną obrazy zabijanych przez bolszewików, a z radia będą wspomnienia o wydarzeniach u nas z zabijaniem robotników, odżył też Oświęcim, bo chcą usuwać krzyże. Jeszcze ofiary Hiroszimy i Nagasaki, a podczas zapisywania tego świadectwa będzie mowa o okrucieństwie Hunów (ok. 375 roku)!     

     Mordowali wszystkich w danej miejscowości, ale zostawiali jednego, aby przekazał grozę, aby poddawać się. Jeszcze niedawno było coś takiego na Ukrainie. Z pliku prasy wysunęła się „Gazeta wyborcza” z art. „Duma ubeka". Podziękowałem za  ten dzień i za to, że Bóg Ojciec był ze mną. Cała noc była spokojna, a w momentach budzenia się przepraszałem za nędzę mojego życia.

     Jeszcze rano będzie trwał ból spowodowany eksterminacją narodu żydowskiego. Więźniarka z Oświęcimia przekazała, że całe transporty szły prosto do gazu! Potworności, okrucieństwo, ofiary, zbrodnia, zbrodnia i nie widać końca zbrodni! Wszystko wróciło, bo w momencie, gdy to przepisuję trwa już nasza zagłada.

                                                                                                                                                                       APeeL

18.03.2026(ś) ZA BĘDĄCYCH W NIEBEZPIECZEŃSTWIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 marzec 2026
Odsłon: 17

       Na Mszy świętej o 6.30 uwagę zwróciła Ewangelia (J 5,17-30) w której Pan Jezus wyjaśnił nurtujący mnie problem: co było z duszami przed otwarciem Królestwa Bożego?

      "Żydzi prześladowali Jezusa i chcieli Go zabić, ponieważ uzdrowił w szabat (…) nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu”. Pan wskazał na to, że „nie mógłby niczego czynić sam od siebie (…) Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili”.

     Dalej było wyjaśnienie mojej rozterki, że: „Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia".

    To wyjaśniło problem: dusze czekały na otwarcie Królestwa Bożego w momencie męczeńskiej śmierci Zbawiciela. Obecnie trafiają - tuż po śmierci ciała - przed Trybunał Boży...potępieni już wiedzą, że istnieje życie wieczne, ale nic nie mogą uczynić.

     Wcześniej przekazał to Bóg Ojciec prorokowi Izajaszowi (Iz 49,8-15), uwalniane dusze „marniejące w ciemności” zostaną zaprowadzone „do tryskających zdrojów” (…) Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem (...)". Uwierz, że to wszystko Prawda, mamy dusze, które pragną powrotu do wiecznej szczęśliwości w Ojczyźnie Niebieskiej.

     Jej namiastką jest Królestwo Boże, które jest w nas, już tutaj, którego zaznaję - w codziennej Eucharystii na Mszy św. - jednającej moją duszę ze Zbawicielem („My”), która sprawia ekstazę z przemianą człowieka fizycznego z duszą...w duchowego z ciałem („kulą u nogi”).

     Do znajomego mówiłem o duszy, która zostaje uwolniona w momencie śmierci ciała fizycznego, a w tym czasie większość i to wiernych uważa, że stajemy się prochem. Podsuwa to upadły Archanioł (Szatan) o nadprzyrodzonej inteligencji, aby zgarnąć niewiernych do swojego Królestwa Ciemności. Dlatego nie usłyszysz o nim w naszej wierze...tak jak o działaniu cichociemnych w naszej rzeczywistości.

     W tym czasie płonie świat, ale nie widać poruszenia duchowego, nikt nie wspomina o potrzebie ratowania własnych dusz. Na codzienną Mszę św. przychodzi „resztka Pana”. Na portalu x opanowanym przez POlaków trwa mentalny bój...z opozycją. Napisałem tam kilka komentarzy...do zaślepionych władzą „prominentów” żyjących w swoim światku!

Rafał Trzaskowski. Panie Rafale! Przepowiedziałem Panu, że nie będzie Pan prezydentem RP. Marnuje Pan cenny czas. Nie ma Pan żadnego wpływu na nic, bo trwa już Apokalipsa. Trzeba ratować własne dusze, a tu wiara w Donalda Tuska. To głupota duchowa do potęgi entej!

Jakaś pani piała na cześć Donalda Tuska.Jak można kochać ludzi...bez wiary w Boga Ojca? Jak można sprawiedliwie rządzić bez Boga Ojca ("bądź Wola Twoja")? Proszę odpowiedzieć na pytanie: dlaczego brat Donald obalił rząd Olszewskiego i o czym rozprawiał z Wową nad brzegiem morza?

Inna twierdziła, że mamy najlepszego premiera. Proszę wymienić w czym najlepszego? Przecież rządzi nami bezbożnik: wg "róbta, co chceta", demokrata walczący (prawo rozumiemy po swojemu, zamiast ustaw wciska się uchwały, itd.)!. Przy tym nie widzi Apokalipsy. Jutro stanie przed Stwórcą i co pokaże? Ostrzegam…

                                                   Donald Tusk

Stefan Niesiołowski. Panie Stefanie! Przecież Pan powiedział, że jak PiS wygra to będą mogli robić, co im się spodoba. Coś czuję, że w momencie wyskoczenia z ciała będzie Pan dalej bełkotał o tej partii. Nie widzi Pan Apokalipsy? Czas ratować swoją duszę, a nie mądrzyć się...

Roman Giertych. Panie Romanie! Widzę, że ma Pan spaczony cel życia, którym jest miłość do stworzenia, w tym wypadku do Donalda Tuska. Jako całkowicie nieświadomego informuję, że celem naszego życia jest świętość. Inaczej nie trafi Pan do Ojczyzny Prawdziwej...

      Jak odczytałem intencję tego dnia? Sprawiły to dwa zdarzenia...

- w garażu zauważyłem wielką plamę benzyny...prawdopodobnie pracownik stacji dolewał benzynę do równej sumy (po wyłączeniu dystrybutora), tak uszkodził odpowietrznik w baku. Wówczas wytwarzają się opary paliwa grożące wybuchem.

- żona miała natchnienie, aby posprzątać pod kuchenka gazową…

     Na wieczornym czuwaniu przed Monstrancją odmówiłem moją modlitwę przebłagalną, a w tym czasie przepływały obrazy ludzi na całym świecie będących w niebezpieczeństwie. Naprawdę czeka nas z a g ł a d a! Proszę Cię ratuj swoją duszę! Zawołaj o prowadzenie do Matki Bożej! Wróć do Boga Ojca, naszego Stworzyciela, bo niewiara jest największym niebezpieczeństwem…

                                                                                                                                     APeeL

17.03.2026(w) ZA BARDZO SŁABYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 marzec 2026
Odsłon: 19

       Dzisiaj byłem wyjątkowo słaby. Jest to wynik wielu czynników: wiek, schorzenia, siedzący tryb życia (wielogodzinne przepisywanie świadectw wiary) oraz jazda samochodem. U mnie początkiem były trzy schorzenia:

– operacja zaćmy po której jest wiele ograniczeń dotyczących wysiłku z unikaniem dni słonecznych

– powtórna operacja przepukliny pachwinowej...też wymagająca unikania wysiłku

– na ten czas dodatkowo pojawiły się zaburzenia czynności serca z którymi nie mogłem sobie poradzić...mimo dobrego leku, który przedawkowałem (kłopot był w dawce), ponieważ potrzebuję 1.8 mg/dobę (tak wykazało wahadełko), a nie ma takiej dawki (1.25, 2.5, 5.0 oraz 10 mg). Po powrocie do prawidłowej dawki dalej nie wracała jego miarowość. Poprosiłem Boga Ojca o dotknięcie mojego serca i wszystko wróciło do normy, mimo że jest wiekowe i z wadą od 14-go roku życia!

– ponadto mam inwersją snu i czuwania, a jest to zamiana nawyków dziennych na nocne (podczas przepisywania dziennika potrzebuję ciszy)…

      To wszystko sprawiło utratę zdolności do chodzenia z pragnieniem leżenia. Ja jestem świadomy tego, ale lepiej jest przejechać samochodem do kościoła i to w deszczu oraz zimna z wiatrem! Rano byłem na Mszy świętej, gdzie w czytaniach była…

1. Niezrozumiała relacja z widzenia proroka Ezechiela (Ez 47,1-9,12) o wodzie wypływającej ze świątyni…

2. Psalmista wołał (Ps 46,2-3.5-6.8-9): „Pan Bóg Zastępów jest dla nas obroną (…) najpewniejszą pomocą w trudnościach”. Taka jest prawda, ale garstka wiernych (!) prosi o cokolwiek w swoich kłopotach. Zważ, że ja wołałem jako lekarz.

    Wcześniej w pracy widziałem działanie Deus ABBA...u mojej sąsiadki z bloku, młodej, sprawnej i szczupłej wystąpiły objawy szoku z obrazem sugerującym zawał serca! Z nieba napłynęło rozpoznanie, że ma ostry zator płuc (później wykryto w łydce zakrzep), co potwierdzono, pewnie dziwiąc się!

3. Pan Jezus w Ewangelii (J5,1-3a.5-16) uzdrowił sparaliżowanego od 30 lat mówiąc do niego: „Weź swoje łoże i chodź”.

      Wieczorem, podczas adoracji Monstrancji odmówiłem wczorajszą modlitwę: za tych, którzy chwalą Pana za wybawienie. Cały czas byłem ledwie żywy, pragnąłem chwilki snu, bo czekało mnie towarzyszenie piłkarzom, gdzie w ruchu miałem wołać za bardzo słabych!

      Na wolnej przestrzeni łatwo odczytuję intencje modlitewne, a ta była wyłożona, bo wcześniej pokazywano chorych z rozrusznikami serca (teraz są nowoczesne). Dobrze, że nie posłuchałem żony, aby pozostać, bo miałem wielką pokusę, która uniemożliwiłaby odczyt ww. intencji i wołanie w mojej modlitwie przebłagalnej.

     Wcześniej nie miałem takich słabości, raczej było to poczucie zmęczenia po dyżurze, bezsenności i przepracowania na granicy śmierci! Teraz dochodzi do tego wiek, przekwitanie męskie, pogoda (szczególnie szkodliwy nadchodzący wyż zimny lub ciepły z wiatrem). W czasie modlitwy przepływały...

– choroby nowotworowe z leczeniem, szczególnie złośliwy szpiczak mnogi, białaczki, niejasne nowotwory z przerzutami wymagające chemioterapii

– ludzie po różnych wypadkach i operacjach, którzy nie mogą wrócić do swoich czynności, muszą się rehabilitować, a wielu trafia na renty

– czekający na przeszczepy szpiku, nerek i serca, a także ważnych narządów.

– chorzy na różne zespoły...najbardziej znany jest metaboliczny (otyłość, cukrzyca, dna, nadciśnienie tętnicze z miażdżycą naczyń)

– różne schorzenia wrodzone uniemożliwiające normalne życie

– ofiary głodu, braku wody, dobrej żywności i dostępu do słońca

– wszelkiej jakości uzależnienia (palenie tytoniu, alkoholizm i zażywanie narkotyków).

    Podczas modlitwy przepływały obrazy chorych z którymi miałem do czynienia i nie sposób tego wymienić w krótkim świadectwie. Na szczycie wszystkich słabości napłynęły obrazy upadków Pana Jezusa podczas Drogi Krzyżowej…

               Pan Jezus na Drodze KrzyżowejPan Na drodze Krzyżowej

                                                             Jezus na Drodze Krzy,zowej

                 Po wszystkim padłem w sen do 4.00 rano…

                                                                                                                                                           APeeL

16.03.2026(p) ZA TYCH, KTÓRZY SŁAWIĄ PANA JEZUSA ZA WYBAWIENIE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 marzec 2026
Odsłon: 24

      Na wczorajszej Mszy św. porannej pięknie śpiewali i grali członkowie neokatechumenatu, serce chciało pęknąć, a łzy cisnęły się do oczu (trzy gitary oraz para skrzypiec). Sam kiedyś grałem w zespole akordeonistów to znam radość z gry zespołowej.

                                                    Neokatechumenat Zespół

     Na dzisiejszej Mszy św. wróciły wczorajsze przeżycia, ponieważ w czytaniach i psalmie będzie sprawa naszego, a szczególnie mojego wybawienia.

1. Prorok Izajasz przekazał od Boga Ojca (Iz 65,17-21): „Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię (…) będzie radość i wesele na zawsze (…) Rozweselę się z Jerozolimy i rozraduję się z jej ludu”. Ja myślę, że nasz Deus Abba zapowiadał życie wieczne po otwarciu przez Zbawiciela Królestwa Bożego.

2. Psalmista wołał wprost ode mnie (Ps 30.2.4-6.11-12a.13b): „Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś (…) z krainy umarłych wywołałeś moją duszę i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu”.

     Ja wprost nie mogę wypowiedzieć cudu, który stał się w moim nędznym życiu! Gdzie trafiłbym jako „stary człowiek”, „umarły za życia”...wpadłbym niechybnie do Czeluści. „Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki”. Czynię to teraz każdego dnia...

3. Psalmista dodał ( Ps 130,5.7): „Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie, u Pana bowiem jest łaska i obfite odkupienie”.

4. Natomiast Pan Jezus stwierdził w Ewangelii (J 4,43-54). że: „prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie”. Później na prośbę urzędnika królewskiego uzdrowił jego umierającego syna! Uczynił to na odległość mówiąc: „Idź, syn twój żyje”. Tak samo dzieje się z naszym uzdrowieniem duchowym. Ja po latach neopogaństwa padłem na kolana i przeżegnałem się...tyle i aż tyle.

      Św. Hostia przewijała się w ustach z ułożeniem w formę laurki, a to zawsze oznacza podziękowanie za mój wysiłek w dawaniu świadectw wiary. Później Pan Jezus powie do mnie z „Prawdziwego życia w Bogu” (t. VI. Str. 107): „będę z tobą dzielił tę dodatkową mękę (...) niech cię nigdy nie męczą spotkania ze mną (...)".

     W społeczności katolickiej nie jest praktykowane dawanie świadectw, a szkoda, bo przeważają media wrogie jedyne prawdziwej wierze katolickiej. W dobrym tonie jest bycie bezbożnikiem, a jeszcze lepiej bluźniercą...wg Dody: "Biblie napisał pijany i naćpany". Zarazem pogniewała się na Magdę Gessler, która zarzuciła jej fałsz z przejęcia się pieskami.

      99% ludzkości nie ma świadomości, że kiedyś stanie przed Panem Życia i Śmierci, a w Niebieskim IPN-ie pokażą czytającym nawet to zdanie! Tam też mają zapisane nasze myśli. Każdy może to sprawdzić, bo telefon do Nieba ks. Piotra Natanka istnieje. Zawołaj normalnie, ale z serca, nie z ciekawości i nie próbowania Boga Ojca.

     Wołaj o wszystko, co cię nęka. Ja ostatnio poprosiłem naszego Tatę o dotknięcie mojego serca, które zaczynało bić niemiarowo, a zważ, że jestem lekarzem. Bije miarowo...nawet, gdy zapomnę pobrać lek!

                                                                                                                                                        APeeL

15.03.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE POTRAFIĄ ODRÓŻNIĆ DOBRA OD ZŁA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 marzec 2026
Odsłon: 25

        Zostałem obudzony o 1:30 i do Mszy świętej o 7.00 zeszło z zapisałem wczorajszego świadectwa wiary.  Czyta się to 10 minut, a tu zarwana noc. Podziękowałem Panu Jezusowi za pomoc. Zatrzymałem się na zewnątrz kościoła...w budzącym się dniu ze wstającym słońcem, biciem dzwonów kościoła i trąbką wzywającą na spotkanie z Panem Jezusem, a później grał i śpiewał zespół młodzieżowy.

    Padną tam słowa pieśni, że Bóg Ojciec Jest, Jemu zaufałem, nie zlęknę się, bo Pan jest moim Zbawicielem”...łzy zalały oczy, bo taka jest prawda. Później zawołano: „Wołaj z radością, bo wielki jest, Święty Izraela”! Ja dodałem z serca, że jest to Święty naszej ojczyzny, bo w Izraelu nie ma już Boga. „Jezu kochany, mój Panie, dlaczego nie wołamy, że Jesteś z nami?" Wprost czułem obecność Zbawiciela na wyciągniecie ręki! Zważ na niespodziewane obdarowanie: pokój, słońce, przez głośnik płynęła Msza św.! Czy mogłem spodziewać się tego?

     Popłynęły czytania...

1. Pan rzekł do Samuela: Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla (1 Sm 16,1b.6-7.10-13a). „Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost”, bo Pan patrzy na serce. Tak został namaszczony przez proroka...oderwany od owiec, przyszyły król Dawid!

2. Psalmista wołał (Ps 23,1-6): „Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego”...

3. Św. Paweł napisał (Ef 5,8-14), abyśmy – jako dzieci światłości – nie brali udziału „w bezowocnych czynach ciemności”!

4. Na ten czas Pan Jezus powie: "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, będzie miał światło życia" (J 8,12b), a w samej Ewangelii (J 9,1-41) uzdrowi niewidomego od dziecka!

     Eucharystia sprawiła ekstazę, a podczas gry i śpiewu młodych ludzi chciało się płakać i nie mogłem wyjść z kościoła. Zbierają na podróż do Korei Południowej (ogólnoświatowy zjazd): poprosiłem, aby odczytali Wolę Boga Ojca w tej sprawie…

     O 11.00 miałem problem z odczytem intencji tego dnia, ale już na początku meczu piłkarzy z serca zacząłem wołać za tych, którzy nie potrafią odróżnić dobra od złą,  ponieważ ważą się losy naszej ojczyzny...nawet napłynął obraz Rejtana w Sejmie RP.

                                                       Rejtan

    Ten bój będzie ukazany wieczorem na Polsacie Polityka, gdzie ślinił się zapyziały zwolennik pożyczki od obcych zamiast ruszenia naszego złota trzymanego na czarną godzinę. To duże zaskoczenie dla Donalda Tuska, wysłannika UE...

                                   Donald Tusk Pożyczka      Pożyczka                                                                                                               

           Zadłużamy Polaków, a później robimy jeden skarbiec i przejmujemy wszystko poprzez jakieś „prawo”. Pan Bóg wie o wszystkim i dał zaporę w postaci obecnego prezydenta. 1.5 godziny wołałem za popierających wpakowanie nas na minę, aby przejrzeli...

                                                                                                                                                                               APeeL

Aktualnie przepisano…

18.08.1998(w) ZA GROMADZĄCYCH DOBRA…

      Po przebudzeniu przepłynęły słowa czytania z „Prawdziwego życia w Bogu”, gdzie Jan Paweł II modlił się za swoich wrogów w Watykanie...wrócili moi prześladowcy. Wielki ból zalał serce z pragnieniem Eucharystii. Popłynie „Anioł Pański” i już idę jak wygnaniec i wołam "Tato! Tato! Tatusiu!"

     W wodzie święconej był kawał bułki! Ja widzę wszystko duchowo, a to oznacza, że nasze uświęcenie jest pokarmem dla duszy (szczególnie Eucharystia). W błysku ujrzałem cały świat żyjących dla świata, jego dóbr. Takie życie oznacza śmierć dla duszy! Popłynęły czytania…

1. Prorok Ezechiel (Ez 28,1-10) przekazał Słowa Boga Ojca do władcy Tyru: Ja Jestem Bogiem, a ty tylko człowiekiem, a rozum chcesz mieć równy rozumowi Bożemu. (…) nagromadziłeś złota i srebra w swoich skarbcach, ale serce twoje stało się wyniosłe! Dlatego sprowadzę na ciebie cudzoziemców, oni zepchną cię do dołu, i umrzesz śmiercią nagłą!

2. Pan Jezus powiedział w Ewangelii (Mt 19,23-30): «Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego.» Ja w tym czasie wołałem do Boga Ojca, a właśnie struga słońca padła na mnie przez witraż!

      Po przyjęciu św. Hostii słodycz zalała nawet usta, straciłem ciało fizyczne, nie mogłem wyjść z kościoła, nie mogłem mówić, a nawet iść i modlić się. Zarazem napłynęła bliskość NMP Niepokalanej, bo stałem przy Jej figurze. Później zauważyłem, że męczyłem się ze skrytką pocztową, weszliśmy z żona do banku, dźwigaliśmy zakupy, a uwagę przykuwały piękne domy.  Facet ukradł rower z naszej klatki, a sąsiadce z działki ukradziono śliwki. Zatrzymał mnie znajomy z torbą leków z Francji.

      Często gromadzący dobra są ludźmi wiekowymi, w swojej chytrości szukają spokojnej starości! Jaką możesz mieć starość jako bezbożnik. Tacy całkowicie zapominają o swoich duszach, ale płacą za ochronę mienia! Tuż przed zejściem z tego świata Szatan będzie takiego straszył śmiercią oraz „Ostatnim Namaszczeniem” ("przecież jeszcze nie umieram”)! W swojej manii grzeszą, bo...

- ten odmawia sobie jedzenia i zbiera na PKO

- ta udaje biedną i stara się o zapomogi

 - ten buduje dom dla każdego dziecka 

- a pacjentka bierze u mnie zwolnienia lekarskie i buduje drugi dom

- jeszcze inna płacze z biedy, a córka zajeżdża nowym wozem!

     Dzień kończy się wysłuchaniem i obejrzeniem dóbr zebranych przez byłych komunistów w Rumunii...rozstrzeliwano ich! Sam napisałem podanie o zwrot za wczasy (90 zł)!

                                                                                                                                                                             APeeL

 

 

  1. 14.03.2026(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WSTYDZĄ SIĘ KRZYŻA...
  2. 13.03.2026(pt) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA OTRZYMYWANE CIERPIENIA...
  3. 12.03.2026(c) ZA PRAGNĄCYCH CISZY I POKOJU BOŻEGO…
  4. 11.03.2026(ś) ZA TYCH, U KTÓRYCH MOC RODZI SIĘ W SŁABOŚCI…
  5. 10.03.2026(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ NIEŚWIADOMI NASZEJ ZAGŁADY...
  6. 09.03.2026(p) ZA ŚWIADOMIE SZKODZĄCYCH INNYM...
  7. 08.03.2026(n) ZA WIELKICH CZCICIELI BOGA OJCA…
  8. 07.03.2026(s) ZA UMARŁYCH DUCHOWO, ABY SIĘ OCKNĘLI…
  9. 06.03.2026(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NAPADAJĄ NA SŁABSZYCH…
  10. 05.03.2026(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ W OPATRZNOŚĆ BOŻĄ...

Strona 1 z 2481

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 2449

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?