- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 8
Na Mszy św. porannej będzie „rozmowa” Boga Ojca z Księciem tego świata, Mefistofelesem (Kłamcą i Niszczycielem). Przekażę każdemu, że Belzebub to upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła. Widzialnym znakiem – w obecnym czasie – jest kuszenie brata Wowy z jego opcją. Na szczycie takiego kuszenia jest opętanie, a niżej zwiedzenie przez tego wroga dusz ludzkich.
Jednak generałowie, dziennikarze, a nawet psychiatrzy nie mają pojęcia o naszej duchowości i śmiertelnym boju nad nami. Piszę to jako wiedzący, a w moich relacjach można ujrzeć ten bój. Na szczycie ludzi prawych i sprawiedliwych był św. Jan Chrzciciel, a dzisiaj będzie to Hiob: „prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający grzechu.
Jak tam było, tak było, ale dalsza relacja wskazuje na fakt, że nasz Tata nie „wwodzi na pokuszenie”, ale w próbach pozwala Szatanowi na atakowanie nas. Każdy wie na czym polegają wszelkiej maści próby. Sam znasz takie ze swojego życia (p o k u s y) lub krzyże od Boga lub diabelskie (pragnienie władzy, posiadania i wszelkich przyjemności, a zarazem różne popisy, celowe dręczenie, sadyzm i ludobójstwo).
Z rozmowy Boga Ojca z Bestią wyniknie pozwolenie na kuszenie, bo Szatan stwierdził, że całe postępowania Hioba wynika z wybrania go przez Boga Ojca (błogosławieństwo i ochrona jego majątku). Wpisz w wyszukiwarce Hi, 6-22, a dowiesz się, co się stało.
Tego samego doznają mistycy (w kinie grają aktualnie film „Mistyczka” o nauczycielce Alicji Lenczewskiej), a dodam, że trudno jest przekazać doznania duchowe mających taką łaskę. Nadprzyrodzona łączność z Królestwem Bożym pojawia się w nagłych błyskach, które trudno jest zapisać.
Ta łaska jest nieznana...nawet kapłanom, dla zwykłych ludzi to nawiedzenie, natomiast psychiatrzy stwierdzają chorobę psychiczną (mistyka i psychoza ma podobne objawy). Koledzy ładnie określają takie doznania: jako życie w świecie nierealnym z brakiem krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć! Jak możesz to obalić? Z mojego punktu widzenia jest to s z a r l a t a n e r i a...
Pan w próbie pozwolił Szatanowi na próbę jego wyznawcy. Tak też było ze mną, bo za obronę wiary i krzyża zawieszono mi pwzl 2069345 z powodu chory psychicznej. Jak u mnie działał Szatan? Podsuwał szukanie pomocy w pięknie nazywanych instytucjach, a tam...siedzą ludzie z opcji bezbożników. Jakże pięknie brzmią nazwy takich struktur…niosących "pomoc".
Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka (SPC) w Sejmie RP
Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji w Senacie RP
Komisja Zdrowia, także psychicznego w Ministerstwie Zdrowia…
Szatan wie, że są to tylko nazwy. Przypomniał się żart z napisem "Zegarmistrz" z zegarem w oknie domu publicznego. Zdziwiony zmyłką otrzymał odpowiedź: a co mieliśmy tam wystawić?
Na ten czas w samej Izbie Lekarskiej w W-wie powołano kolegę Roberta Madejka jako „Pełnomocnika OIL ds. przeciwdziałania dyskryminacji”...chyba „spółkujących inaczej” i różnych religii, bo napadanie na jedynie prawdziwą wiarę katolicką jest w dobrym tonie! Świadczy to o niewierzeniu w czary z kłanianiem się kapłanom („moherowe berety”). Mimo tego Donald Tusk wziął ślub z powodu wyborów i pokazał się z rodzinką na tle ołtarzyka domowego. Nawet trafił do papieża i od razu ruszył do boju o dobro "spółkujących inaczej"...
Hiob po ataku Szatana wstał, rozdarł szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: «Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan Niech będzie imię Pańskie błogosławione!». Szkoda, że od razu tak nie uczyniłem! Nawet pytałem co mam czynić...napłynęło, że „NIC!” Nie wiedziałem, że nadejdzie czas Apokalipsy.
Wróciłem na godzinne czuwanie przed Monstrancją i w intencji tego dnia odmówiłem moją modlitwę przebłagalną dodając koronkę do Miłosierdzia Bożego…
ApeeL
Aktualnie przepisano…
02.11.1998(c) ZA OFIARY WŁASNEJ DOBROCI...
Dzisiaj będzie udręka, bo w ręku znalazł się krzyżyk, który wypadł z kieszenie. W każdym dniu obrad Sejmu RP jestem dręczony, ponieważ zagrażam bezpieczeństwu naszej ojczyzny. Cóż ja mam do tej władzy jako niewolnik mający łaskę wiary? Z tego powodu żyję i cierpię dla Pana!
Wierni stali przed zamkniętym kościołem, bo kościelny spóźnił się, wody święconej też nie nalewa! Nawet proboszcz nie może mu zwrócić uwagi. "Panie zmiłuj się nad nami"! Przed Eucharystią trzykrotnie powtarzam: "nigdy nie byłem godny, nie jestem i nigdy nie będę godny!” Popłakałem się przy słowach pieśni: "Oto jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata, kto Go godnie w sercu złoży tego wieczne szczęście czeka!”
Zacząłem pracę, ale nie spodziewałem się tak wielkiego nawału. Dobrze, że dzisiaj byłem zdecydowany i wielu pacjentów odsyłałem do kolegi, ponieważ od 15.00 mam dyżur w pogotowiu! Nie znałem jeszcze intencji, ale szefowa dyspozytorek w pogotowiu napadła na mnie, ponieważ dałem zlecenie na transport chorego do Sądu Pracy, a jej jako chorej nie załatwiłem (trafiła na horror), a w tym czasie kolega był wolny.
Błyskawicznie wróciły kłopoty, które mam z powodu czynionego dobra! Urząd chciał mnie ukarać za wypisywanie zielonych recept (tańsze leki), a prokurator wojskowy za przyjęcie żołnierza służby zasadniczej.
Dobrze, że wyrwał mnie daleki wyjazd, ponieważ popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna. Teraz pędzimy do babuszki która zasłabła i zabraliśmy ja do szpitala. Cały czas trwała moja modlitwa na przemian z zasypianiem. Nie miałem chwili wytchnienia.
Teraz mieszkanie matki "Trzech Budrysów", których żywi i chroni! Sanitariusz cierpi z powodu nadgodzin – nie płacą, bo nie można! Znowu daleki wyjazd do takiego samego „synka” w wieku czterdziestu lat, który po pijanemu powtórnie złamał sobie podudzie i to w miejscu zespolenia (po złamaniu przed laty). Przepłynął cały świat oraz Pan Jezus, który przeszedł przez to życie, dobrze czyniąc.
Ilu złości się na mnie, że nie mogę ich przyjąć z normalnej bezsilności i bałaganu organizacyjnego (nie mam własnego rejonu, nawet wzywają mnie do pogotowia, gdy nie mam dyżuru i przywożą do mnie chorych z innych rejonów)! W ręku znalazł się artykuł „Śmierć Rektora” oraz „Rozum i krzyż"...dwoje zamordowanych z powodu czynionego dobra (świecki i święta).
Żydzi mają pretensję, że nagradza się Edytę Stein za jej odejście od judaizmu! Zobacz jak pokrętne argumenty ma Szatan. Popłynie moja modlitwa przebłagalna z potrójną koronką do Miłosierdzia Bożego. Nagle trafił się wyjazd do licznej rodziny, gdzie pijany ojciec "nie widzi dobroci żony z dzieciątkiem na ręku”!
Tam wzrok zatrzymał piękny obraz Pana Jezusa w Ogrójcu oraz Anioł i Pan Jezus z Najświętszym Sercem w koronie! Zawiozłem go do szpitala, a podczas powrotu miałem łzy w oczach, ponieważ Pan Jezus za swoją dobroć został bestialsko zamordowany.
Napłynął obraz Pana Jezusa w Getsemani, gdzie Chrystus w opuszczeniu wołał do Ojca Najświętszego przed Swoją Męką! Jak ci przekazać moje cierpienia? W tym czasie personel żartował (humor sytuacyjny), który bardzo lubię, ale teraz nie mogłem się odnaleźć! Minęła północ, za wszystko dziękowałem z pocałowaniem Twarzy Pana Jezusa z Całunu, a serce zalała słodycz z pragnieniem. pomagania udręczonym. Po latach będę wiedział, że było to działanie Ducha Świętego.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 18
Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy…
Na dzisiejszej Mszy św. porannej dowiem się, że jest to wspomnienie ww. ofiar na świecie.
1. W tym czasie padną słowa zapytania od Boga Ojca przez proroka Ezechiela (Ez 18,25-28) o nasze przewrotne postępowanie. Jednak bezbożni, ale skruszeni zachowają swoje dusze przy życiu. Natomiast tkwiący w przewrotności umrą z powodu swoich grzechów.
2. Psalmista zawołał z błaganiem do Boga (Ps 25,4-9): „Nie pamiętaj mi grzechów i win mej młodości, lecz o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu, ze względu na dobroć Twą, Panie.”
3. Apostoł Paweł pisał w liście (Flp 2,1-11), że moc ma miłość: „serdeczne współczucie (…) te same dążenia (…) nie pragnąc niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie.” Wzorem jest Pan Jezus, który „w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej.”
4. Zbawiciel wytłumaczył to arcykapłanom i starszym z ludu w Ewangelii (Mt 21,28-32) na dwóch synach: jeden potwierdził ojcu ziemskiemu, że będzie pracował w winnicy, ale nie poszedł, a drugi odmówił, ale wykonał zlecone zadanie! Dodał „Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. (…) Celnicy i nierządnicy wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego.” Eucharystia utrzymywała się w ustach z zamianą w „mannę z nieba”.
Przed wyjściem na modlitwę przepłynął cały świat usuwanych z siedzib i to bez żadnego głosu protestu ONZ-tu. Siedzą tam „wybrańcy narodów„ posłuszni „władcom tego świata”. Serce chciało pęknąć z powodu cierpienia Ukraińców, którzy wcześniej robili to samo naszym rodakom, wojna bratobójcza w b. Jugosławii, Hutu i Tutsi, Kurdowie pozbawieni ojczyzny, nawet nie wspominam o wyczynach opętanych władzą nad światem, którzy są prowadzeni w ludobójstwie przez Szatana. Obecna sytuacja idzie w tym kierunku…
Zdziwiłem się, ponieważ mieliśmy aferę dokonaną przez mafię w czasie rządów Donalda Tuska, tzw. reprywatyzacji. Wówczas jeszcze „dobrego”, co wspomniał obecnie z postanowieniem, że przestanie być takim! Wg dzisiejszych czytań sam prosi się o śmierć prawdziwą, czyli swojej duszy. Panoszyli się wówczas tzw. „czyściciele kamienic” w Warszawie i innych miastach.
Cały proces tzw. dzikiej reprywatyzacji oraz związany z nim proceder nękania lokatorów przez wyspecjalizowane podmioty i handlarzy roszczeń trwał w stolicy przez wiele lat, obejmując rządy różnych formacji politycznych. Często nielegalni właściciele lub powiązani z nimi „czyściciele” drastycznie podnosili czynsze, odcinali wodę, gaz i prąd oraz prowadzili uciążliwe remonty, by zmusić dotychczasowych lokatorów do opuszczenia mieszkań.
W tym czasie zamordowano Jolantę Brzeską działaczkę Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów walczącej z czyścicielami, której ciało znaleziono w marcu 2011 roku w Lesie Kabackim. Wydarzenie to miało miejsce dokładnie w połowie pierwszej kadencji rządu Donalda Tuska.
Wojciech Biedroń pisał na łamach tygodnika „wSieci”, że to "była jedna z największych afer na której uwłaszczyły się elity III RP. Kamienice, każda z nich warta dziesiątki milionów, stały się formą prezentu, podziękowania od ówczesnych rządzących dla przedstawicieli środowisk wspierających władzę – zauważa dziennikarz. Urzędnicy z otoczenia wiceszefowej PO i prezydent stolicy byli pierwszym filarem gigantycznego oszustwa. Nikt z władzy PO przez 8 lat „nie zauważył” przekrętów na taką skalę...nawet wtedy, gdy media huczały już od kolejnych informacji dotyczących reprywatyzacyjnego skandalu."
Czy wiesz jak zakończył się ten dzień. W Madrycie trafiłem na 300 tysięczną manifestację dotyczącą podobnego procederu. Bogacze wykupują całe bloki i natychmiast podnoszą 3-krotnie czynsz. Pokazano wynoszoną starowinkę na noszach.
Zobacz jak Szatan miesza w głowach niby mądrych ludzi. Pani HGW jako prezydent W-wy była „dobra”, tak jak Donald Tusk. Jej obecna emerytura to 20 tys. złotych / m-c, a za dobre szkodzenie jest dodatkowo posłanką do Parlamentu Europejskiego. Brat Donald ma trzykrotnie więcej. Marnieje w oczach, ale wciąż myśli o spokojnej starości…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 29
W oczekiwaniu na Mszę świętą czyli spotkanie z Duchowym Ciałem Pana Jezusa...w uniesieniu odmówiłem „Anioł Pański” z zawołaniem do Matki Bożej: „Pod Twoją obronę” z podobną prośbą do Boga Ojca! Dzisiaj będą piękne słowa Koheleta (Koh 11,9-12,8), mędrca i nauczyciela, który działał na przełomie IV i III wieku przed naszą erą. Wg mnie był to mistyk, bo sam z siebie nie mógłby tak pisać.
1. Wskazał na przemijanie wszystkiego, w tym naszej młodości z ostrzeżeniem: „lecz wiedz, że z tego wszystkiego będzie cię sądził Bóg!” Dalej dał opis jakby Apokalipsy, bo „nadejdą dni niedoli (…) zaćmi się słońce (…) księżyc i gwiazdy (…) wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał.”
Dziwne, bo pisał to, co wiem, a w naszej wierze niezbyt słyszy się o d u s z y, która jest wcielana w momencie naszego poczęcia. Nie wolno stosować In Vitro, ponieważ zarodki dzielą się, a w każdy jest wcielana dusza. To hybrydowe ludobójstwo. Jest to pokazane na bliźniętach jednojajowych! Niewierni chwalą uszczęśliwianie niepłodnych niewiast, które dopiero na starość pragną posiadać dziecko.
Większość ludzi nie wierzy lub nie wie, że w momencie śmierci ciała fizycznego (prochu z prochu) zostaje uwolniona nasza dusza, która wraca do jej Stwórcy! Najgorszy dla bytu każdego na ziemi jest fakt, że natychmiast „j e s t e ś m y”. To wielka tragedia, ale 99% ludzkości chwali śmierć nagłą, a w wielu krajach trwa eutanazja, także na życzenie zainteresowanego!
2. Psalmista potwierdził (Ps 90,3-6.12-14.17)...jego i moją pewność, że Bóg Ojciec obraca: „w proch człowieka” mówiąc: „Wracajcie synowie ludzcy”.
3. Św. Paweł wskazał (2 Tm 1,10b): „Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię.”
Eucharystia ułożyła się w ustach poprzecznie, co oznaczało potrzebę milczenia. Tak też się stanie, a ze smartfonu popłynie piosenka w wykonaniu Anny Szałapak: „Grajmy Panu” z którego Światłem każdy życie zaczyna. Sam zobacz „duchowość zdarzeń” dotyczącą ww. intencji modlitewnej. Napłynęli wszyscy, którzy nie wierzę, że jesteśmy tuż po śmierci!
Uważam, że dusza jest cząstką samego Boga Ojca. Mówi się, że jest przy każdym z nas, a ja dodam, że w każdym z nas! Bóg Ojciec cudownie wszystko stworzył...trudno jest sobie wyobrazić, co przyszykował dla nas po prawdziwej stronie życia. Dlatego ci, którzy zaznali „życia po życiu” nie chcieli powrotu na ten padół łez.
Z drugiej strony mamy tam Czeluści Piekielne dla dla dusz potępionych! Pan Jezus pokazał siostrze Faustynie to miejsce, gdzie skazani na męki piekielne błagali ją o wstawiennictwo, ale Pan Jezus powiedział: "wyrok został wydany!"
Siostro i Bracie!
Trafiłeś tutaj nieprzypadkowo! Wiedz, że Sam Bóg przyprowadził Cię tutaj! Przeanalizuj jak to się stało? Po drugiej stronie nie będziesz mógł powiedzieć, że: nie wiedziałem! Na godzinnym spacerze w ww. intencji odmówiłem moją modlitwę…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 33
Na dzisiejszej Mszy św. prorok Kohelet przemówił jako człowiek normalny wymieniając wszystkie sprawy pod niebem w stylu „jest czas sadzenia i czas wyrywania” (Koh 3, 1-11). Jednak na końcu tego nudnego wywodu potwierdził, że Bóg Ojciec „uczynił wszystko w swoim czasie”, dał nawet „wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku do końca.”
Ja ujrzałem jego wielkie cierpienie, bo nie miał moich możliwości, bo nasz Bóg wszystko objawił, od początku do końca. Można powiedzieć, że znam drogę do z b a w i e n i a, bo za jego czasów Królestwo Boże było zamknięte. Pan Jezus nawet Apostołom musiał wszystko wyjaśniać, a szczególnie istnienie naszej prawdziwej ojczyzny!
Psalmista zapytał: „Panie. Czym jest człowiek, że troszczysz się o niego, czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz?” Dzisiaj jest to jasne, ponieważ jesteśmy dziećmi Boga Ojca...z duszami pragnącymi powrotu do Niego! Tej tęsknoty nie pojmie człowiek bez mojej łaski. Jednak wystarczy jeden promyk Światłości Niewidzialnej, a krzyknie: Och! Jezu to tak jest!?” Ludzie jednak nie proszą o to, ponieważ pragną zdrowia ciała, szczęścia i wszelkiej pomyślności.
Dalej będzie informacja o Synu Bożym, który w Ewangelii (Łk 9 18-22) zapytał uczniów za kogo Go uważają. Tylko Piotr odpowiedział, że: «Za Mesjasza Bożego».
A co jest dzisiaj? Garstkę obchodzi Kościół Święty, wszelkiej maści autorytety niemoralne uważają, że to jest instytucja! Wielu potwierdza, że są chrześcijanami, ale nie uznają Sakramentu Pojednania, natychmiast wymieniają grzeszność kapłanów! Zarazem nie mają pojęcia o śmiertelnym boju z Szatanem, który uporczywie podsuwa „zło” naszej wiary z chwaleniem innych fajnych struktur...od jogi poprzez buddyzm, św. Jehowy, a na szczycie są wyznawcy Allaha, gdzie Pana Jezusa traktuje się jako proroka (czyli człowieka) i to mniejszego od Mahometa.
Nie ma u nich wolnej woli, jedynego daru Boga Ojca, którego nie może nam odebrać aż do śmierci! Dlaczego, ci bracia widzą w nas wrogów i to pierwszych na listach śmierci? Dlatego, że Prawda jest tylko w wierze katolickiej! Przecież nie ubliżam im, a Bóg Ojciec zaleca: „miłuj bliźniego swego jak siebie samego”.
Zrozum na tym tle moje cierpienie, ponieważ nie mówimy o Szatanie, przeciwniku Boga Ojca i wszystkich dusz ludzkich. On zna prawdę, bo był w Królestwie Bożym skąd został wypędzony, a ponieważ pragnął władzy otrzymał tytuł Księcia Ciemności! Zwabieni przez niego, szczycący się wszelkimi dobrami z negowaniem życia wiecznego spotka podziękowanie od niego...za wytrwałość w walce przeciwko Stwórcy Wszechrzeczy.
To jest bardzo proste, bo jest to upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła. Dam przykład jego „pomocy” po wczorajszym czuwaniu przed Monstrancją. Znajomy zatrzymał się z zapytaniem czy idę na ich mecz, gdzie modlę się w ruchu. Potwierdziłem zaskoczony i pojechaliśmy, a ja zapomniałem, że przybyłem tutaj moim samochodem i nie wziąłem ciemnych okularów (po operacji zaćmy), a tam są oślepiające lampy! To było celne uderzenie, bo rozpraszało podczas wołania: „za chłopców hybrydowców”, jego wysłanników...w tym rodaków! Na szczytach są to „wielcy tego świata”.
Powiesz, że jest to dziecinada, ale przenieś to na naszą bezbożna władzę, która pasuje połowie społeczeństwa! Dalej mamy b. Wowę pragnącego odbudować „Wielką Rosję”...fiknie gość jutro, ale inwazję będzie kontynuowała jego opcja, bo oddanie władzy oznacza dla nich śmierć z rąk przeciwników. Jak mam oddzielić władzę ziemską od wiary katolickiej? Bracie wzywam Cię do ratowania swojej duszy: podziękujesz mi, gdy spotkamy się w Krainie Wiecznego Szczęścia.
Intencję odczytałem przed filmem „Mistyczka” na który trafiłem o 18.00. Wszyscy mistycy na świecie przeżywają to samo…
APeeL
Aktualnie przepisano...
07.11.1998(s) ZA SKRUSZONYCH GRZESZNIKÓW...
Pierwsza sobota m-ca...
Podczas kąpieli i nagości napłynął obraz obnażenia Pana Jezusa na Golgocie! To najwyższe poniżenie świętości. Popłakałem się, a ta łaska jest darem świadczącym o prawdzie zdarzenia. Zarazem przypomniała się wczorajsza relacja telewizyjna o 70-letniej prostytutce chwalącej się swoim postępowaniem.
Podczas przejazdu do Domu Pana z kasety popłynie zdrada umiłowanego ucznia Piotra, tuż po pojmaniu Pana Jezusa z trzykrotnym zaparciem się i to przed zapianiem koguta. Wrócił czas mojego grzesznego życia...
W kościele wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego, ale Słowo Boże nie docierało. Wyobraź sobie niewierzącego, który pomyśli o „farsie”...przedstawieniu! Także wyznawcy innych religii nie rozumieją tego Misterium. Nie mają pojęcia, że jest to czas konsekracji - w którym duchowe ciało Pana Jezusa - wchodzi do okruszyny chleba! To Cud Ostatni i większego już nie będzie!
Na ten moment Pan Jezus w Ewangelii (Łk 16,9-11) powiedział do rządzących wówczas faryzeuszach, chciwych na grosz, którzy: „pozyskują sobie przyjaciół niegodziwą mamoną (…) To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. (...) Żaden sługa nie może dwom panom służyć”.
Długo wzrok zatrzymywał wizerunek "Jezu ufam Tobie", a do serca trafiły słowa przed Eucharystią: "Oto jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Kto Go godnie w sercu złoży, tego wieczne szczęście czeka”. Ja w tym czasie ze łzami w oczach powtarzałem imię Pana Jezusa, które oznacza: „Ten, Który Zbawia”. Popłynie też litania do Najświętszej Marii Panny, a po chwilce w telewizji trafię na śpiew i figurkę Matki Jezusa!
Poprosiłem Matkę Zbawiciela o pomoc na dyżurze w pogotowiu i już mam daleki wyjazd, a to okazja do odmawiania mojej modlitwy przebłagalnej. Po drodze wzrok zatrzymała figura Matki Boskiej przy kościele, wróciła nędza tego życia, a zarazem obecna sytuacja w której jestem dzieciątkiem chowającym się za matką przed zagniewanym ojcem ziemskim.
Teraz płynie moja pomoc z serca:
- dokonałem blokady przyczepu ścięgna (ostroga w pięcie)
- matce dzieciątka na wyjeździe dałem posiadany antybiotyk
- wypełniłem bezpłatnie zaświadczenie bezrobotnej na kurs prawa jazdy
- babuszce obiecałem odwiezienie do domu, a Matka sprawiła, że właśnie tam jechali po pacjenta skierowanego do szpitala, a podarowane jabłka i jajka oddałem sanitariuszowi.
Po chwilce znalazłem się u umierającej (40 lat) z powodu nowotworu płuca. Zostawiłem jej antybiotyk na zapalenie gardła. Tam był piękny obraz św. Rodziny. Chorą poprosiłem o ofiarowanie swojego cierpienia MB Pocieszenia Strapionych w Lewiczynie, gdzie ostatecznie wróciłem do Boga Ojca. Dodałem słowa pocieszenia, że jesteśmy tuż po śmierci ciała fizycznego, a to jest początek naszego życia wiecznego. Z następnego wyjazdu zabrałem do szpitala chorą także z zapaleniem płuc.
Teraz jest czas odpoczynku, ponieważ wyjechałem dobrowolnie za kolegę, a to całkowicie zmieniło przebieg dyżuru...on teraz pracuje, a ja wypoczywam. Nawet trafił na wypadek z potrąconym dzieckiem. Ja w tym czasie trafiłem do bogatych, którzy mnie obdarowali. Pogotowie jest w środku lasów, personel zapalił ognisko. Trafiła się też alkoholiczka z raną głowy oraz zraniony w rękę.
W radiu „Maryja” trafiłem na słowa niewiast: „Dziękujemy Ci Matko za wszystkie łaski”! Popłakałem się jak dziecko podczas śpiewu chóru wojskowego o „Bogurodzicy”. Na ten czas z „Poematu Boga-Człowieka” Pan Jezus przekazał informację o cierpieniu Jego Matki: „która od chwili, gdy Mnie poczęła, drżała na myśl, że będę skazańcem (…) oddałby tysiąc razy Swoje Serce, abym nie stał się dorosłym mężczyzną i nie doszedł do chwili Ofiary. (…) Nie było dłuższego konania, zakończonego większą boleścią niż agonia Mojej Matki”.
Kończy się ten dzień obrazami straszliwych grzeszników, w tym moje życie, 70-letnia prostytutka (w „Życiu W-wy” będzie cała strona ogłoszeń tych pań), okropności w małżeństwach, wyczyny „spółkujących inaczej” oraz pedofilów! Przepłynie cały świat zbrodni, „zabijania dla zabijania”, ateizm, który jest „oddaleniem od Boga” z przywiązaniem do życia, niosącym ze sobą strach...im większe jest to oddalenie tym silniejsze są jego następstwa”!
Rano miałem wyjazd do odległej wioski z figurą MB Niepokalanej. Jakże pasowała cz. radosna różańca. To zarazem sprawiło ochronę, ponieważ personel pił wódkę otrzymaną w nocy na weselu. W podzięce pocałowałem twarz Matki Zbawiciela…
APeeL
08.11.1998(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRAGNĄ TWOICH DARÓW, OJCZE…
Po powrocie do domu z dyżuru w pogotowiu trafię na słowa Pana Jezusa o Mądrości Bożej, która łamie pychę człowieka i jego "mądrość" ("Poemat Boga – Człowieka"). Na ten moment z Mszy św. radiowej ksiądz Zawitkowski będzie mówił o ateizmie i światopoglądzie naukowym, znaczy bezbożnym! Wróciły też wczorajsze słowa Pana Jezusa o oddalenie od Boga, które daje pragnienie tego życia!
- W telewizji androlog będzie mówił o dowodach na teorię ewolucji.
- W tygodniku "Wprost” będą słowa o naszym rozumie.
- Trafi się też tygodnik „NIE” Jerzego Urbana z jego czcicielami mądrzącymi się aż do śmierci.
- W ręku znajdzie się "Gazeta wyborcza, gdzie będzie protest w sprawie kanonizacji Edyty Stein!
- Jakby na znak syn poprosił o lek na ból zęba mądrości!
Napłynął obraz narodu wybranego (Izraela)! To właśnie oni odrzucają dar Boga Ojca...zbawienie z powrotem duszy do Raju! Na ten czas z telewizji popłyną pieśni cygańskie i argentyńskie o pragnieniu wolności! Łzy zalały oczy, bo w sercu mam takie pragnienie...w tym powrotu do Królestwa Niebieskiego! Padło nawet słowo tęsknota!
Nie opiszę ci tego wszystkiego i mojego stanu duchowego. To tak jak z temperamentem, jak go opisać? Zdziwiłem się, że sybiracy nie chcieli powrotu do naszej ojczyzny, nie mając nawet takiego pragnienia. To wyraźne omamienie propagandą, że u nas jest źle!
Padłem w ciężki sen, a żona zerwała mnie na Mszę świętą o 12 00. Podczas przejścia do kościoła rozmawialiśmy o wolności, której pragną Cyganie. Jakże pięknie to Bóg uczynił! Zacząłem odmawiać część radosną różańca aż do odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.
W kościele śpiewał chór, a ja odczułem bliskość Nieba. W tym czasie „patrzył” Pan Jezus Miłosierny i wizerunek Ducha Świętego. W Ewangelii (Łk 20,27-38) będą słowa o duszach, które są dziećmi Bożymi. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż: „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”.
W Ołtarzu św. wzrok zatrzymał krzyży, a do Eucharystii podeszłą garstka. Popłakałem się po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa! Z powodu bólu duchowego pozostałem w pustym kościele z poczuciem szczęścia duchowego! W tęsknocie wracałem do domu odmawiając moją modlitwę przebłagalną. Omijałem ludzi, którzy nie chcą Prawdziwej Wolności, Prawdy, Miłości i Sprawiedliwości. Jednym słowem nie chcą wiecznego szczęścia!
Dzisiaj Pan dał mi łaskę poczucia cierpienia spowodowanej oczekiwaniem na powrót Swoich dzieci! Poznałem to z powodu syna, który "świętuje" zakończenie sezonu piłkarskiego (nie był na Mszy św.). Popłynie moja modlitwa przebłagalna, a na zakończenie tego dnia w "Poemacie Boga - Człowieka" będzie opis zdrady Sanhedrynu w łączności z Judaszem!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 39
Na Mszy św. o 6.30 prorok Kohelet powie (Koh 1,2-11): „Marność nad marnościami (…) Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem? (…)?” Prorok opisał stan faktyczny, ale to znamy. Przy tym słońce wschodzi i zachodzi kolistą drogą, wiatr wieje, a rzeki płyną do morza, a morze wcale nie wzbiera. "Nic zgoła nowego nie ma pod słońcem. Nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli, ani też o tych, co będą kiedyś żyli, nie będzie wspomnienia u tych, co będą potem”...
Dla podobnych do mnie to nihilizm, a w opisie przyrody prorok nie widział cudów nad cudami. Chyba nie wiedział, że mamy dusze, które Pan Bóg oblókł w śmiertelne ciała, które w momencie śmierci mają wrócić do Niego jako dzieci, które znalazły się na zesłaniu...dla poprawy. Przy tym, mający łaskę wiary tęsknią za Ojczyzną Niebieską i mieszkaniami, których jest tam wiele. Wszystko to wyjaśnił Pan Jezus, Syn Boga Żywego.
Psalmista dodał (Ps 90,3-6.12-14.17): „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką (…) Obracasz w proch człowieka i mówisz: „Wracajcie synowie ludzcy”. (...) Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął, albo straż nocna. (…) Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał? (…)!”
Natomiast Apostoł Jan dodał od Pana Jezusa (J 14,6): „Ja jestem drogą, prawdą i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.” Komunia święta była w ww. intencji tego dnia, której jeszcze nie znałem...
Na czas czuwania przed Monstrancją o 17.00 popłakałem się z powodu rozłąki z Bogiem Ojcem wołając: „Tato! Tatusiu!” Nie dziw się „zdziecinnieniem”, bo tak wołają podobni do mnie, ponieważ jesteśmy dziećmi Bożymi. Zarazem napłynął wielki ból duchowy dotyczący nadchodzącej zagłady świata.
Z głębi duszy „krzyczałem”: na kolana panie Czarzasty, bo wrogów widzisz w tych, „którzy nie są z wami!?” To już przerabialiśmy, a ja jestem tego dowodem. Przez 40 lat ciężkiego niewolnictwa w przychodni (mogłem umrzeć z tego powodu) towarzysze podziękowali mi: moja łaska wiary to choroba!
Zarazem marszałek słusznie zaleca, aby nie kłaniać się prezydentowi, bo pragnie, aby czyniono to jemu. Nie wie dziadek, że nie czujemy starości, ponieważ nasze dusze są wiecznie młode, a właśnie nadszedł czas ich ratowania. Przecież brat Wowa, nasz człowiek w Moskwie na stoliczku ma obrazek dyktatora Józefa Wissarionowicza Stalina z pragnieniem odbudowy wielkiej Rosji. Jest pewne, że spotka się z Józkiem i będą drzeć się jak opętani, ponieważ będą wiedzieli, że ich męka będzie trwała przez całą wieczność.
Towarzysz marszałek nieświadomie chce do nich dołączyć...stąd gwiazdorzenie od Szatana, dobre poczucie z powodu uznania i walki z pomyłkowo wybranym prezydentem, bo miał nim zostać Rafał Trzaskowski...
W kościele nie było nikogo, Deus Abba wprost czekał na mnie i na całe miasto, ale w tym świętym czasie trwał pośpieszny remont głównego wejścia do kościoła, który był symbolicznie zamknięty!.
Po odmówieniu mojej modlitwy w ww. intencji pojechałem do grających w piłkę nożną, gdzie powtórzyłem ją w intencji dnia wczorajszego…
APeeL
- 23.09.2026(ś) ZA CHŁOPCÓW HYBRYDOWCÓW…
- 22.09.2026(w) ZA TYCH, KTÓRZY MAJĄ DUMNE OCZY I SERCA NADĘTE…
- 21.09.2026(p) ZA ODNOSZĄCYCH SUKCES…
- 20.09.2026(n) ZA UCZESTNICZĄCYCH W OCALENIU ŚWIATA…
- 19.09.2026(s) ZA OFIARY DOBROBYTU I DUSZE TAKICH….
- 18.09.2026(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ, ŻE PAN BÓG POMAGA W NASZEJ CODZIENNOŚCI…
- 17.09.2026(c) ZA OFIARY CELOWEGO NĘKANIA…
- 16.09.2026(ś) ZA MAJĄCYCH RÓŻNE ZACHCIANKI…
- 15.09.2026(c) ZA DUSZE MOICH RODZICÓW…
- 14.09.2026(p) ZA NAGLE NAWRÓCONYCH SZOŁMENÓW...