Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

26.02.2026(c) ZA BŁAGAJĄCYCH PANA JEZUSA O POMOC...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 luty 2026
Odsłon: 11

     Trafiłem na Mszę św. o 6.30 rozproszony uszkodzeniem wyszukiwarki Google, potrzebą poprawy działania strony internetowej, reperacją półosi w samochodzie, a do tego doszły problemy sercowe oraz zespół bólowo-korzeniowy kręgosłupa.

      Dotarło pierwsze czytanie w którym…

1. Królowa Estera (Est 14,1.3-5.12-14) „przejęta niebezpieczeństwem śmierci (…) błagała Pana: „wspomóż mnie opuszczoną i nie mającą nikogo oprócz Ciebie, Panie, który wiesz wszystko.”

2. Psalmista dodał (Ps 138,1-3.7c-8): "Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem"...

     Te dwa czytania przepisuję zdziwiony, ponieważ już odczytałem intencję modlitewną z powodu moich kłopotów i mojego wołania. Po Eucharystii minęła senność, opracowałem i edytowałem wczorajsze świadectwo wiary, później udałem się do mechanika, ale jest zapracowany i sam ma kłopot (pogrzeb). Napisałem także do speca od strony internetowej, bo jest problem dotarcia do artykułów (Chronologiczne i „Szukaj”)...było dobrze, ale naprawiający zepsuł.

      Na pocieszenie ustawiłem polecenia do pisania głosem (SpeechTexter), ponieważ wszystko było poprzestawiane, nie wiem przez kogo (program jest nieszczelny). Może wreszcie nie będę miał przedrzeźniania podczas zapisów? Miałem tylko problem z myślnikiem, trudno go napisać na klawiaturze. Zrobiłem jego kopię z jakiegoś tekstu i wkleiłem...

      Przysnąłem na chwilkę i zerwałem się ze śpiewem na adorację Monstrancji: „Panie, Ty widzisz krzyża się nie wstydzę, krzyż mój całuję...”. Przed wejściem do kościoła popłakałem się z wołaniem: „Panie Jezu! Ty wiesz wszystko, znasz moje serce. Tyle mam różnych kłopotów, uwolnij mnie, bo pragnę żyć tylko dla Ciebie i dla Królestwo Bożego, przecież poza tym do niczego się nie nadaję...oprócz modlitwy”.

      Na czuwaniu było pięć osób...po co robić takie spotkania, gdy nie ma chętnych? Z drugiej strony ja nie miałbym tych przeżyć duchowych w których miesza się ten świat z duchowym. Zarazem można powiedzieć, że Pan Jezus oddałby swoje życie...nawet za jednego grzesznika.

       Po błogosławieństwie Monstrancją pojechałem bezpośrednio na mecz piłkarzy, gdzie lubię wołać do Boga Ojca...pod „gołym” niebem! W odczycie ostatecznej intencji pomógł wczorajszy film „Gość oczekiwany” w TV Trwam...podczas którego płakałem zdziwiony mistycznym wołaniem pokrzywdzonego biedaka.

3. Wcześniej przeczytałem przeoczoną w kościele Ewangelię (Mt 7,7-12) w której Pan Jezus powiedział: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam”. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą”.

     Ja to widzę i nudzę opisami działania Trójcy Świętej oraz otrzymywaną pomocą także od świętych oraz całej hierarchii Bożych Ochroniarzy...na podobieństwo ochrony ziemskich VIP-ów! To wg pewnych swego dziecinada, a ja odpowiadam, że gubi ich bufonada i głupota dochowa, indolencja i ignorancja...wynikająca z negowania życia nadprzyrodzonego. Na palcach lewej ręki mogę policzyć tych z którymi mogę porozmawiać. Cóż się dziwić, gdy proboszcz dopiero przed śmiercią uwierzył w moją łaskę.

       Pomyśl o strachu Kim Jong Una (nie ma sobowtórów)...z pałacami pod ziemią. W tym czasie nie boi się Boga Ojca, w Trójcy Jedynego, który może przenieść go z górą do Korei Południowej. To dopiero byłby śmiech i wstrząs, ale już nie będzie żadnego znaku, bo Cudem Ostatnim jest Eucharystia, czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa w kawałku chlebka (opłatku). W tym czasie naród wybrany czeka na przyjście wymyślonego z b a w i c i e l a. Już raz zostali wyzwoleni! Natomiast w Izbie Lekarskiej koledzy jak jeden mąż trwają po stronie psychiatry, który powalił krzyż, a ja dalej jestem chory (mistyka to psychoza). Wejdź w „Szukaj” (04.10.2007)

      Po błogosławieństwie Monstrancją pojechałem na boisko, aby w czasie meczu amatorów rozruszać się i odmówić moją godzinną modlitwę. Chwilami płakałem podczas wołania do Boga Ojca. Pan sprawił, że prysły objawy rwy kulszowej, bo intencja była także za mnie! Oto przykład długich zawołań (modlitwa jest na witrynie):

Ojcze Przedwieczny przyjmij – przez Niepokalane Serce Matki – obnażenie Zbawiciela na Golgocie za błagających o pomoc.

O! Jezu Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nad nami.

Matko Miłosierdzia módl się nad nami.

     Wszystkie cierpienia Pana Jezusa z moim płaczem są dowodem na modlitwę serca, która jest współcierpieniem ze Zbawicielem. Po przerwie wróciła możliwość wołania w odczytanych intencjach. Tego bólu duchowego z płaczem, a zarazem radości nie można przekazać...

     Możesz wejść na stronę, gdzie są modlitwy w różnych potrzebach, ale ja zalecam, aby każdy wołał po swojemu. https://modlitwywiary.pl/modlitwa-do-pana-jezusa-o-pomoc/

                                                                                                                                                          APeeL

25.02.2026(ś) ZA OTRZYMUJĄCYCH POMOC OD PANA JEZUSA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 luty 2026
Odsłon: 22

      Na wczorajszej adoracji Najświętszego Sakramentu prosiłem św. Józefa o pomoc, bo ktoś szkodził mi w wejściach na pocztę, ponieważ miała wyłączone pliki cookie. Później sprawdziłem i stwierdziłem, że były włączona. Przy tym dano drugą ikonę mojej strony otwierającej się od razu na zapisie z 04.10.2007(c) ZA ZAPRZEDANYCH POGANOM, którą wcześniej wskazałem JoomlaGuru.

      Na jego stronie dałem pochwałę, ale jako były pokerzysta słusznie się bałem, bo wielu jest wykorzystujących swoje zdolności w szkodzeniu innym. Nawet miałem niedawno taką intencję.

1. Zrezygnowany w środku tej nocy chciałem iść spać, bo nie mogłem znaleźć informacji o moim koncie na www.google@chrome . Posłuchałem natchnienia, aby nie rezygnować. Wszystko wykonałem dzięki pomocy św. Józefa, za co podziękowałem. Przekazałem im, że słabo działa pomoc i prowadzenie.

2. Przed kilkoma miesiącami pękła belka w Citroenie C3. To były klecone składaki dla krajów trzeciego świata, tańsze dla zachęty dla nas. Belkę zespawano, a kupujemy nową. Prawdopodobnie ona uszkodziła półoś napędową koła. Od tego czasu po tej stronie, było walenie i to na postoju z zaciągniętym hamulcem.

     Po Mszy św. porannej posłuchałem natchnienia, aby wstąpić do mechanika, który nie rozpoznał uszkodzenie sterownika, a dałem mu artykuł z Internetu. Straciłem parę groszy, a w rewanżu poprosiłem o sprawdzenie amortyzatora.

     Wszystko było w porządku, ale w uniesionym samochodzie koło kręciło się cicho i bez końca. W Internecie odpowiedziano, że to oznacza uszkodzenie połączenia ze skrzynią biegów. W tej sprawie ponownie wołałem o naprawę do św. Józefa. Zawsze czyń to w sprawach technicznych. W każdym warsztacie powinien wisieć wielki obraz tego stolarza, jak mojego ojca..

3. Dołóż do tego ostatnią pomoc: w zaburzeniu rytmu mojego serca oraz w obecnej rwie kulszowej. Jako reumatolog nie wiedziałem, że tak boleśnie i z niesprawnością przebiega  ta przypadłość! Zastosowałem dobry lek (Voltaren), ale szkodził mi na serce. Nawet dawał zawroty głowy ze słabnięciem lewej strony ciała (jak w TIA). Wcześniej badałem te spawy wahadełkiem, ale straciłem tę możliwość.

     Zobacz, co oznacza leczenie. Zawsze obserwuj swoje ciało, nie patrz na specjalistów, którzy wiedzą wszystko o niczym. Przy tym proś MB Dobrego zdrowia o prowadzenie, a nie o wyzdrowienie na starość, bo to jest głupie. Przy okazji dodam, że ja nikomu nie życzyłem zdrowia, bo z tego żyłem (żart)…

    W podziękowaniu za uzyskaną pomoc trafiłem na czuwanie przed Monstrancją i przez godzinę wołałem do Boga Ojca w mojej modlitwie przebłagalnej ww. intencji. Pozostałem na ponownej Mszy św.! Eucharystia ułożyła się na podniebieniu, co oznacza ochronę Pana Jezusa w moich sprawach.

     Czy wiesz jak został potwierdzona intencja modlitewna? Pan przed północą zaprowadził mnie na  TV Trwam z filmem Wacława Czakona orazMacieja Dacko: „Gość oczekiwany”. Zrealizowany został przez młodzież z Akademii Młodzieżowej przy parafii św. Mikołaja w Lublinie, przy wsparciu profesjonalistów. Ukazuje dwie kontrastujące postawy: pokorę, pobożność i zaufanie Bogu, które zostają wynagrodzone błogosławieństwem i cudami oraz pychę, chciwość i brak empatii wobec bliźnich, prowadzące do upadku.

     Film jest oparty na sztuce Zofii Kossak-Szczuckiej o biedaku z rodziną, któremu nikt nie chciał pomóc...właśnie został wyrzucony z izdebki młynarza. Miał popełnić samobójstwo, ale padł na kolana przed figurą Zbawiciela, który zapewnił go, że przyjdzie do jego rodziny wieczorem. Tak się stało, ale pod postacią starca, gdzie został przyjęty, który na odchodne zostawił szkatułkę ze złotem. Cały czas płakałem, a ja jestem twardy…

    Ten film jest na https://www.youtube.com/watch?v=r6iWDZQh6bU, ale jako przedstawienie teatralne...pozbawione duchowości i nieciekawe, bo zamiast młodego aktora dali emeryta...

                                                                                                                                                    APeeL

 

 

 

24.02.2026(w) ZA TYCH, KTÓRYCH ŻYCIE GAŚNIE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 luty 2026
Odsłon: 19

        Każdy z nas widzi, że nasze życie przemija, ale tylko garstka wie, że po odpadnięciu ciała fizycznego nasza dusza zostaje uwolniona i tak zaczyna się życie wieczne. W związku z tym, ja nie chcę być na tym zesłaniu, ale mam jeszcze wiele świadectw wiary do przepisania. To sytuacja św. Pawła, który też pragnął odejść, ale wiedział, że musi być dla tych, którzy poszli za Panem Jezusem pierwszych wyznawców Zbawiciela.

     Mnie nie wolno „schować pod korcem” tego, co wiem, nawet odpowiadam za to. Wystarczą poniższe problemy związane z obecną intencją…

1. Co jest z nami po śmierci?Natychmiast jesteśmy, a nie w końcu czasów! Zbawiciel mówił, że nasze ciała na nic się nie przydadzą, a „umarli niech grzebią umarłych”. Jakże piękne  pogrzeby mieli sekretarze. A przecież mamy Kościół Polskokatolicki w Rzeczypospolitej Polskiej (jak w Chinach). Choć nazwa brzmi podobnie do Kościoła rzymskokatolickiego nie uznaje się zwierzchnictwa papieża. Stąd, przed śmiercią Jerzy Urban okazał się biskupem...

2. Sprawa posiadania duszy. Dziwię się, że w hierarchii, nie widzi się faktu, że ​​przy Matce Bożej Fatimskiej stały dusze z rodziny widzących. Niech odpowiedzą uczeni w czytaniu i pisaniu...skąd się tam wzięły? Na co przydałoby się ciało fizyczne, jako cud stworzenia...także u zwierząt, ale tylko my mamy nieśmiertelne dusze.

3.  Komunia święta jest kojarzona ze stwierdzeniem, że Syn Boży stał się chlebem. Słusznie dociekający prawdy nie zgadzają się z tym. To błąd, bo Ciało Duchowe Pana Jezusa wchodzi do opłatka podczas konsekracji, co widziała i przekazała św. Faustyna, moja obecna opiekunka.

     Przekazuję to jako wielką nadzieję z dodaniem, że człowiek umierający śmiercią naturalną odchodzi z tego świata w pokoju, a nawet w przyjemności, ponieważ w mózgu wydzielają się endorfiny.

      Po adoracji Najświętszego Sakramentu, na Mszy św. popłynęły czytania…

1. Pan Bóg przekazał poprzez proroka Izajasza (Iz 55,10-11), że Jego Słowa wracają od nas z owocami. Dodatkowo padną słowa (Mt 4,4b): Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

2.  Psalmista wołał ode mnie (Ps 34,4-7.16-19): ”Wysławiajcie ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię”.

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii zalecił (Mt 6,7-15), abyśmy na modlitwie nie byli gadatliwi! Zarazem nauczył nas Modlitwy Pańskiej (”Ojcze nasz”). Ja dodam, że są dwa rodzaje modlitwy: płynąca z serca oraz ustna. Moja (na witrynie) jest wymodlona. Niedawno wyczytałem, że taka jest współcierpienia z Panem Jezusem.

      W ramach tej intencji trafiłem na „duchowość zdarzeń” dotyczących samego faktu umierania, stwierdzania zgonu (śmierci mózgowe) z pobieraniem narządów (nie wymagana jest zgoda rodziny, musi być wcześniejsze zastrzeżenie zmarłego) oraz na relację wierzącej „w życie po życiu" z art. „Po tamtej stronie”...

                                               Po drugiej str. zycia

      Z drugiej strony żyjący na ulicy...

                                               Żyjący na ulicy

       Dalej art. o Hospicjum w Krakowie: „Dom ostatnich radości”. To bardzo piękne określenie naszego odejścia do wieczności. W jednym z takich był kot, który zawsze „czuwał” przy łóżku mającego umrzeć.

       Po wyjściu z kościoła posłuchałem natchnienia, aby podjechać pod „mój krzyż” i sprawdzić czy płonie lampka. Już z daleka widziałem wątłe światło, które zgasło w mojej obecności. Zapaliłem nową...

                                                                                                                                                                    APeeL

 

 

23.02.2026(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE KORZYSTAJĄ Z BEZPŁATNEJ POMOCY BOGA OJCA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 luty 2026
Odsłon: 24

    Cały kwadrans trwał bój o wyjście na Mszę świętą o 7:15. Jesteś chory i słaby, a to okazja do ataku Szatana, który  podsuwał mi, że spokojnie będę na Mszy świętej o 18:00. Szatan za wszelką cenę chciał wepchnąć mnie do łóżka! Nawet podsuwał, że tam zarazem są piękne słowa (kazania). Dobrze wiedział, że o 18:00 będę ledwie żywy, ponieważ teraz nie piję kawy, bo badam jej szkodliwość przy moim zaburzeniu czynności serca.  

    Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że 99% ludzkości i jeszcze więcej nie prosi  Boga Ojca w swoich kłopotach...kręcisz się z pytaniem: „co mam zrobić”, ale do Boga Ojca Jahwe nie zawołasz. Telefon jest bezpłatny, wystarczy nasza myśl, możesz ją wysłać na kolanach, ale z całego serca. Dla wątpiących pomoc Boga może nastąpić po czasie, ale zauważ to.

     Ja zrzucam wagę i widzę tego efekt...ponieważ muszę wydłużać przerwę w pobieraniu cudownego leku na zaburzenie rytmu serca, którego nawet małe przedawkowanie szkodzi. Pan dwa razy sprawił, że zaspałem na czas pobrania leku, a to był dowód na takie działanie. Okazuje się, że kawa mi nie szkodzi. Wyraźnie widzę prowadzenie przez Boga Ojca, którego poprosiłem, aby dotknął mojego serca!

    Podobnie było z rwą kulszową, po prośbie następnego dnia byłem zdolny do uczestnictwa w Mszy świętej, a po dwóch tygodniach prosperuję normalnie. Daję te dwa przykłady jak Bóg Ojciec pomaga w naszych kłopotach...błahych dla osiłków bijących się w klatę, jako ci, którzy nie potrzebują lekarza. Wiele razy widziałem później klepsydry takich! Dobre zdrowie to niebezpieczeństwo, bo stajesz się pewnym siebie. 

     Dlatego ukazuję metodę na nasze życie, a przenieś to na problem z pobraniem warunkowej pożyczki od UE, bo wymagającej posłuszeństwa kacykom. Bóg Ojciec wie, że jest niekorzystna. Na  szczycie tego szaleństwa biorą udział wszelkiej maści TfuN-y i media na które napadnięto, wchodząc przez piwnice! 

    Dzisiaj „Stokrotka” wpadła w demoniczny szał w darciu się - z podobną do siebie  - na zaproszonego Przemysława Wiplera z Konfederacji, który był spokojny i merytoryczny (czyli zdrajca naszej ojczyzny). Ja na jego miejscu wstałbym, ukłonił się i przeprosił ze słowami: „zostańcie z sobą" lub na wesoło, że „dyskusja sprawiła, że muszę wyjść do WC".

                                                                          Panie Prezydencie!

     Pan dobrze wie, że Bóg Ojciec posłał Pana, aby nas ocalić. Trzeba pokazać się w Świątyni Opatrzności Bożej...ostentacyjnie z wszystkimi, którzy są za Panem. Proszę każde decyzje podejmować zgodnie z Wolą Boga Ojca...nawet dawać na Msze św. w tych intencjach. Tam jest nasz ratunek, bo Donald  ("władca") nie jest wieczny, fiknie jutro, a babcia Urszula Won den Leyen (67 lat) wstrzyma pożyczkę – to wredna „aparatka” (nie ma żeńskiego odpowiednika)...chora na władzę...tak jak jej pupilek nasłany na nas. 

     Wytykający Panu przeszłe życie są głupimi duchowo. Nie wiedzą, że Pan może powołać każdego i o tym, że pierwszym świętym jest Dobry Łotr. Nazywam takich „obirkami” od Stanisława Obirka, który wszędzie się panoszy i łazi po pogańskich mediach. Doradza na każdy temat, a to dziadek (70 lat), który porzucił wiarę katolicką. Niech porozmawia ze mną, bo  niedługo zajrzy w oczy Bestii!

       Wróćmy do mojego boju, przełamałem się i trafiłem na poranne spotkanie z Panem Jezusem! Proszę każdego, który to czyta niech bez książeczki...swoimi słowami prosi Boga Ojca o pomoc we wszystkich problemach, ale bez próbowania Boga Ojca.     

     Wróćmy do Mszy świętej na której były wstrząsające słowa czytania, gdybym pojechał wieczorem...siedziałbym senny i nie miałbym tych przeżyć duchowych! Sam zobacz...

1. Mojżesz przekazał słowa od Pana (Kpł 19,1-2.11-18): „Mów do całej społeczności Izraela i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz”! Dalej były wymieniane nasze niecne czyny. Wejdź i przeczytaj te słowa! Wpisz w wyszukiwarce: Kpł 19,1-2.11-18.

2. Na ten czas psalmista wołał ode mnie (Ps 19,8-10.15): „Prawo Pańskie jest doskonałe (…) Jego słuszne nakazy radują serce, (…) Niech znajdą uznanie przed Tobą słowa ust moich i myśli mego serca, Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu”.

3. W Ewangelii (Mt 25,31-46) Pan Jezus zapowiedział powrót w chwale z aniołami (…) wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody. Sprawiedliwi zostaną oddzieleni od kanalii: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!”

     Dzisiaj są to właściciele rephrywatyzacji (wg Gronkiewicz Walc, sama dostała jedną kamieniczkę, którą oddała), a za złe zachowanie jest Europosłanką (73 lata). Krótko mówiąc rządzą nami dziadersi, prominenci Okrągłego Stołu...z marszałkiem Sejmu RP. Właśnie pojechał na Ukrainę, aby skontaktować się z decydentami, co ma czynić.

    U Ruskich jest zasada: nie wolno do niczego się przyznać, kręcić i napadać na innych...właśnie będzie pisał książkę o Karolu Nawrockim. Tak się tacy zdradzają, po co mu to było, ale musiał wykonać rozkaz szefostwa mafii. Wg "Gazety warszawskiej" i red. Kokoszkiewicza to „dobrzy ubecy”…razem z Kosiniakiem - Kamyszem. Ciekawe czy ma jeszcze pwzl lekarza?

     Po Mszy św. z Eucharystią miałem moc w opracowania dwóch zaległych świadectw wiary, a to trwa godzinami! Wpisz w „Szukaj”: 27.10.1997 i 28.10.1997...żółte podświetlenie. Później po obiedzie padłem w ciężki sen z przerwą na wiadomości. Pan zaprowadził mnie na spotkanie z ekonomistą Grzegorzem Witoldem Kołodką! 

     Proszę każdego, który to czyta, aby zwracał się do naszego Stwórcy i przekonał się, że pomaga nam jak każdy dobry tata swoim dzieciom! Wszystko pojmiesz, gdy  wybuchnie wojna, bo teraz nie dziękujesz za ojczyznę i dom, a ludzie zaczynają płakać z powodu powodzi.

    Bez modlitwy wybudowali piękne domy na terenach zalewowych, bo były susze, a tu potop...nie trzeba wiele, bo woda jest w piwnicy i w mieszkaniu na dywanach...musisz wszystko wyłączyć, nie masz domu. Kapujesz czy nie...tak mówi miłościwie nam szkodzący premier, picer ze świecącymi się oczkami podczas kłamania!  Widzę to jako były pokerzysta....

   Wstrząsu dostałem później, bo redaktor zaprosił do telewizji Grzegorza Witolda Kołodkę(ur. 28 stycznia1949w Tczewie[1]) – polski ekonomistai polityk, profesor nauk ekonomicznych. Wiceprezes Rady Ministrówi minister finansóww latach 1994–1997 i 2002–2003...

                                                                              Kołotko

     Pod koniec całego spotkania zapytany o proponowaną przez UE pożyczkę stwierdził, że możemy ją pobrać z Narodowego Banku Polskiego, gdzie jest bilion złotych na taką sytuację, a prezes Glapiński nie będzie przeszkodzi! „Jezu mój”...runie cała piramida fałszu Donalda Tuska, któremu przyszykowano już miękkie lądowanie w Unii Europejskiej (intratne stanowisko)! Miał rację Kuba Wojewódzki, a ja już dawno pisałem, że nie będzie potrzeba nawet miotły z targu, aby go wygonić, bo sam pryśnie.

         Na koniec dodam, że napisałem to dla ciebie, nie rób nic na siłę, ale wsłuchuj się w głos wysłanego do ciebie Anioła Stróża, który rano powiedział do mnie: "jedź na nabożeństwo poranne, będziesz miał później wolne".

    Dzisiaj odwrotnie Szatan kusił pójściem na Mszą św. poranną, abym nie zapisał tego wstrząsającego świadectwa wiary. Szatan kusi do pójścia na Mszę św.? Nawet Donald Tusk nie kapuje, że działa wg upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła.

     Zobacz całe ciągi zdarzeń po odczytaniu Woli Boga Ojca na każdą chwilkę naszego życie, nawet nie wspominam o wielkich kłopotach. Przy powrocie z Mszy św. posłuchałem natchnienia, aby podjechać do zakładu samochodowego z miłym właścicielem u którego straciłem 500 zł., bo nie stwierdził, że jest zepsuty sterownik silnika.

    Poprosiłem, by w ramach rewanżu sprawdził amortyzatory, bo coś stuka po prawej stroni samochód, a po lewej są plamy jakiegoś wycieku. Sam byłem zadziwiony tą pomocą, nawet na odejście zażartowałem, że jest taki miły, a na dodatek naprawia bezpłatnie.   

     Wszystko to pisze chory psychicznie (mistyka to psychoza) wg psychiatrów dennych ateistów przesłuchujących mnie (nie było badania wg obowiązującego schematu). To spece od sowieckiej psychuszki. Krótko mówiąc rządzą nami dziadersi i poganie…

                                                                                                                                        APeeL

22.02.2026(n) ZA IDĄCYCH DROGĄ NATCHNIEŃ BOŻYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 luty 2026
Odsłon: 26

       Dzisiaj planowałem jechać do pobliskiej kaplicy...zobacz na tym tle „mój pomysł”, a działanie Boga Ojca…

- Zostałem obudzony o 6:20, a u mnie jest znak zaproszenia do naszej świątyni...wprost wiedziałem, że mam być na Mszy świętej o 7.00!

- Zdążyłem nawet umyć głowę i wypić kawę jako test, bo sądziłem, że sprawia zaburzenie czynności mojego serca. Wcześniej prosiłem Boga o jego dotkniecie, a to wyjaśniło, że szkodzi mi nawet małe przedawkowanie dobrego leku!

- Jak się okaże po Mszy św. będzie wielka ślizgawica i deszcz, a żona nie wzięła parasola!

- Pod kościołem serce ścisnął ból, a na powitanie będzie grała trąbka...zarazem popłynie pieśń do Boga.

     Popłakałem się z dziękczynieniem, bo zaskoczył mnie piękny wizerunek Pana Jezusa na Drodze Krzyżowej! Później wróciłem i wykonałem zdjęcie (jest w zapisie świadectwa w ten piątek).

- To zarazem sprawiło, że spotkałem się z nowym proboszczem, który nadal żartuje na zakończenie Mszy św. i to w Wielkim Poście. Po raz drugi poprosiłem go, aby tego nie czynił. Na pewno pomyślał, że jakiś nawiedzony czepia się nie wiadomo o co.

     Zważ na owoc posłuszeństwa Bogu Ojcu, bo Szatan odciągał mnie od przybycia tutaj, a wszystko poznajemy po owocach...

      Ludzie normalni nie wierzą, że Bóg Ojciec kocha nas wszystkich, a szczególnie złych, którzy czynią wszystko nieświadomie! Gorzej jest, gdy ktoś grzeszy świadomie i szczyci się z tego, a to właśnie reprezentował nieświętej pamięci biskup Jerzy Urban...nasłany na nas od Szatana! Wpadł chłopina do Czeluści i jego jęki nic nie dadzą, bo wyrok w Królestwie Bożym jest nieodwołalny.

     Napłynęła osoba naszego prezydenta, któremu wypomina się jego przeszłość, a czynią to trwający w pogaństwie (na przykład ojczulek Obierek, który porzucił naszą wiarę), bo prezydent wrócił do Boga Ojca.  Prokuratorowi Żurkowi szczęka zwiśnie jak tam trafi. Jest oczywiste, że będzie płakał i mówił, że chodziło mu o „dobro” poszkodowanych i naszej ojczyzny.

     Przy okazji ujawniam skąd bierze się jego zawziętość w „robieniu” porządków? To wina imienia, nadanego po zesłaniu na ten łez padół (germ. waltan czyli panować i rządzić i mar czyli wielki i słynny). Z tego powodu naprawia szkody po sobie, bo w latach 2010–2018 był członkiem i rzecznikiem prasowym Krajowej Rady Sądownictwa! Zarazem z premierem łączy go imię, bo Donald to „wielki wódz”! 

    Kapłan w kazaniu mówił o Adamie, który sprawił, że ludzkość musi przebywać na zesłaniu. Wszystko jest prawdziwe w naszej wierze, a małżeństwo ewangelików twierdziło, że my nie uczymy się fragmentów Biblii na pamięć! To nic nie da bez łaski wiary, a stwierdziłem to na spotkaniu św. Jehowy.   

       W nas trwa walka duchowa pomiędzy ciałem i duszą, ale moc daje nam zjednanie z Duchowym Ciałem Pana Jezusa! Szatan nie ma zakazu wstępu do świątyni i kusi aż do przyjęcia Eucharystii w której otrzymujemy świętość duszy, na różny czas! Takich nie znosi Szatan!

     Jego pokusy najbardziej spadają na idących za Zbawicielem, poświęcających swoje życie i swoje cierpienia, oddających kult Matce Bożej! Bestia działa na nasze myśli i pragnienia, ale ja dodam, że w naszej osobie („poleżę, odpocznę, pójdę do kościoła wieczorem”).

     Zważ jak narażam się Bestii dla Ciebie, ujawniając jego najskrytszą tajemnicę. Przydałby się tutaj Marek Siwiec, „czerwony papież”, ale on wie, że wierni nie mogą mieszać się do polityki, a szczególnie paprać się w tajnych dokumentach i to bez uprawnienie, bo to jest grzech. Bracie Marku! Rzuć to i nawróć się, podziękujesz mi, gdy spotkamy się w Królestwie Niebieskim!

      Pan Jezus był 40 dni na pustyni: bez pokarmu i wody, ale właśnie tam jest cisza, której brak w naszym życiu, nie znosimy tego, a pragniemy dopiero po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa! Potwierdza to przy okazji Prawdę Ewangelii.

     Nie ma tego Cudu Ostatniego w kościołach oderwanych od papieża! W tym czasie wzrok zatrzymał Bóg Ojciec na sklepieniu świątyni.  W dzisiejszej Ewangelii będzie bój duchowy między Jezusem, Synem Bożym, a Szatanem, który kusił go: władzą nad światem i próbowaniem Boga Ojca…

     Zbawiciel nie dyskutował, znał bowiem perfidię upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła. Zważ, że podobne pokusy mają „wielcy” tego świata: władza, posiadanie i wszelkiej maści przyjemności, nawet życie dla nich (hedonizm)!

1. «”Jeżeli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem”».

«”Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”».

2. «”Jeśli jesteś Synom Bożym, rzuć się w dół (z narożnika świątyni), napisane jest bowiem: Aniołom swoim da rozkaz, co do Ciebie, a na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”».

«”Nie będzie wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».

3. Z wysokiej góry Szatan pokazał Zbawicielowi i «”Pokazał Mu wszystkie królestwa świata i ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon».

«Idź precz szatanie! Jest bowiem napisane: «”Panu Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».

      Eucharystia ułożyła się w laurkę jako podziękowanie za mój wczorajszy wysiłek...

                                                                                                                                           ApeeL

                                                                        achtung&wnimanie

- Panie, panie, a co tam słychać w polityce?

- Proszę pana, dziwne, że wciąż zaczepia mnie pod kościołem i prowokuje, a nawet inwigiluje. Niech będzie, ale proszę nie mieć do mnie pretensji, gdy pan zemdleje po tym, co powiem po chłopsku, a nie mam przy sobie wody do cucenia! Apokalipsa była zapowiadana i już trwa! Kilka razy ręka Boga Ojca była wstrzymywana. Czas ratować swoje dusze...     

- Chodzi mi o ocenę przez pana naszego wojska. Pytam dlatego, że przez lata był pan lekarzem w pobliskiej jednostce radio-lokacyjnej.

- Bardzo lubiłem naszych żołnierzy, byłem na każde ich zawołanie. Co do obecnej armii, wszystko jest  bardzo proste, bo miłościwie nam szkodzący premier zrobił ministrem wojny kolegę po fachu, ale ja proponowałbym psychiatrę. W razie czego nie musiałby uciekać do babci (67 lat) Ursuli won der Leyen, która ma siedmioro dzieci (dwóch synów i pięć córek) z lekarzem Heiko von der Leyenem...ukrywają stadko wnuczków.

     Właśnie ma nas zadłużyć po uszy z kupowaniem broni od Niemców. Na pewno chcą nam wepchnąć swoje hełmy, a Polacy mają inne mózgi i normalny kształt twarzoczaszki. Łatwo pan to stwierdzi po wyglądzie naszego premiera, który ma przerost żuchwy (III klasa Angle’a). To jest uwarunkowanie rasowe.

     W uzasadnieniu brania pożyczki premier i minister wojny kolega Kosiniak-Akysz pokazali się na poligonie, pod daszkiem przed deszczem i podziwiali zniszczenia samochodu przez jedynego posiadanego przez nas drona.

      To było sprytne posunięcie, aby wmówić pragnących pożyczki, która nie jest niepotrzebna Niemcom, bo reperacje wojenne załatwili pod stołem z bratem Donaldem. Mam już gotowy apel do Pana Prezydenta, bo chcą go nabrać, ale to cwaniak podobny do mnie...

- To ja już sobie pójdę, bo nic z tego nie kapuję, ale niech pan nie zrozumie źle tego słowa...

  1. 21.02.2026(s) ZA PŁACZĄCYCH Z OBDAROWANIA…
  2. 20.02.2026(pt) ZA KRZYCZĄCYCH OD BOGA OJCA…
  3. 19.02.2026(c) ZA BŁOGOSŁAWIONYCH, KTÓRZY ZAUFALI PANU…
  4. 18.02.2026(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ CUDU NASZEGO PRZEMIJANIA...
  5. 17.02.2026(w) ZA SKWASZONYCH…
  6. 16.02.2026(p) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH CZAS SIĘ ZATRZYMAŁ...
  7. 15.02.2026(n) ZA ZALANYCH DEMONICZNĄ PUSTKĄ…
  8. 14.02.2026(s) ZA ŚWIECKICH MISJONARZY KATOLICKICH...
  9. 13.02.2026(pt) ZA MARTWIĄCYCH SIĘ O JUTRO, A NIE O WIECZNOŚĆ...
  10. 12.02.2026(c) ZA CZCZĄCYCH BAŁWANY...

Strona 1 z 2472

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 2358

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?