Nie chodzi tutaj o sam napad, bo każdy to widzi, ale o jego cel, którym jest usunięcie nas ze wspólnoty narodów. Jak nigdy oglądałem program "W tyle wizji" z Janeckim i Marcinem Wolskim (od "Polskiego zoo") z telefonem widza z USA, który zauważył powtarzane - w stosunku do nas - metody, którymi spowodowano brexit Wielkiej Brytanii z UE. Nawet ci doświadczeni dziennikarze zbyli go i wyłączyli, bo mieli własny plan programu (https://www.tvp.info/24701647/wideo).

    Nagle w Światłości Bożej ujrzałem precyzyjnie zorganizowaną wojnę (bez wypowiedzenia), której celem jest nasze zniszczenie. Przejęcie się "niepraworządnością" bolszewickich sądów i prokuratur oraz klimatem z zamykaniem naszych kopalń - jest tylko mydleniem oczu.

    Jeżeli tak wszystko bronią niech pomogą Polakom na terenie skażonym przez fabryki, które zniszczyły wielkie tereny i trują mieszkańców. Dlaczego ich świństwa zwozi się do nas i rzuca, gdzie popadnie...za zezwoleniem "swojego" starosty lub burmistrza. Gdzie byli, gdy wyrzucano rodaków (reprywatyzacja) z zajmowanych mieszkań i domów?

    Dlaczego nie widzą Holandii: raju podatkowego, malwersacji z ich premierem mającym zarzuty korupcyjne, zezwalaniem na używanie niektórych narkotyków z aborcją i legalną eutanazją.

    Wyjaśniły się moje dotychczasowe prośby do rządzących, aby zwrócili się o pomoc do Boga Ojca, bo w tym demonicznym planie nie poradzimy sobie bez Opatrzności Bożej. Potrzebny jest ponowny "Cud nad Wisłą", bo bolszewickie hordy rzuciły się na nas, ale nie wygramy bez pomocy Boga Ojca "Ja Jestem" i św. Michała Archanioła, a nie widać poruszenia w Świątyni Opatrznościowi Bożej...

    Bolszewicy mają prostą metodę: napadają łamiąc wszystkie prawa pod pozorem "dobra": separatyści w Donbasie to "kryzys ukraiński", a wsparcie dla nich to "operacja antyterrorystyczna". Natomiast zajęcie Krymu było wynikiem przeprowadzonego referendum.

   Z tą metodą zapoznałem się podczas napadu na mnie w Izbie Lekarskiej. Tłumacząc się udowadniasz słuszność działania sprzedawczyków, przebranych za lekarzy.

   Nie będę wymieniał i uzasadniał dowodów...niech przemówią tylko tytuły z "Gazety warszawskiej": "Tusk wypycha Polskę z Unii", "Zdrajca skrzyknął fanów" i "Piąta Kolumna". Zarazem ciekawy jest fakt, że w prawicowych mass-mediach nie ma Mirosława Kokoszkiewicza, który właśnie pisze, że obok Tuska powinien stanąć Jerzy Urban ("Goebbels stanu wojennego").

    Dopiero teraz, w środku nocy zrozumiałem Słowa Pana Jezusa, które padły podczas wielkiej wichury (Ewangelia: Łk 12,54-59): "Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: Deszcze idzie. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: Będzie upał. I bywa.

   Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?" Dalej były słowa o sądzeniu się z wydaniem "ostatniego pieniążka".

    Nie ujrzysz wojny nad nami, co potwierdził dzisiaj Pan Jezus (Mt 11,25): "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom".

    Podczas podchodzenia do Eucharystii wzrok zatrzymała korona na głowie Anioła Pokoju z Objawienia Matki Bożej w Medziugorie, a w domu krzyż w koronie cierniowej.

     Dlaczego rządzący nie potrafią zebrać tego, co widzę:

- napad na naszą granicę...nic nie da zbudowanie kosztownego muru, bo wróg przeniesie się w inne miejsce

- V Kolumna mówi wszędzie jednym głosem, a kaznodzieja o. Robert Biedroń dobrze wie, że otrzymamy "figę z makiem"...

- Czechy i Holandia (przywódca ma zarzuty korupcyjne) uderzyły z mocą

- NIK wykrył, że Zbigniew Ziobro podarował strażakom pieniądze z funduszu dla pokrzywdzonych przez prawo. Chodziło o jego niewiarygodność ("walczy z sądami, a sam co czyni"). Ciekawego kto go podszedł?

- Merkel przypomina Hanię GW...udaje dobrą i zaleca pojednanie, a jutro odchodzi

- posłuchaj wyczynów "szczekaczki pogańskiej" (TVN).

    Brak miejsca na wymienianie szczegółów napadu...wprost widzę Putina z "generałami" stojącego nad mapą tej wojny. Prezydent Lech Kaczyński przeszkodził mu w zajęciu Gruzji, sprowadziliśmy wojska USA (stanęła budowa gazociągu), a to przeszkadzało w napadzie na Ukrainę. Musisz zrozumieć demoniczne pragnienie odwetu i wiecznego trwania przy władzy.

    Podobnie jest w napadzie na nas przez UE, gdzie zaprzedana poganom sędzina Rosario Silvę de Lapuerta wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE...jednoosobowo "zamknęła" Turów. Uczyniła to na rozkaz tuż przed odejściem z TSUE (6 października).

   Pan Bóg widzi to wszystko i czeka na nasz błagalny krzyk, bo wołanie tylko garstki rodaków nie wystarczy. Przecież Archaniołowie z ich przywódcą św. Michałem („Któż jak Bóg”) są gotowi do naszej obrony!

                                                                                                             APeeL

 

 

 

    My traktujemy śmierć jako ustanie czynności życiowych ciała, a to jest tylko opakowanie dla naszej duszy. W rozmowach nikogo to nie interesuje. Katolicy w wieku odlotowym mówią, że; "Panu Bogu nie udała się starość", a ja pytam takich, co pokazuje nasza starość z niedołęstwem, brzydnięciem i demencją z zakładaniem dwóch różnych butów? 

    Wielu kocha bycie w ciele, wpada w narcyzm, dziadki uprawiają kulturystykę, chodzą do szkoły tańca, a inni żartują, że "trzeba żyć krótko, dobrze i ładnie wyglądać w trumnie". Nie ujrzy taki, że każdy dzień przybliża nas do zabrania ciała (larwy) z uwolnieniem duszy (motyla). Stwórca Wszechrzeczy zadziwił nawet Pana Jezusa, który stwierdził, że wszystko jest zakryte przed mądrymi.

    Na Mszy św. porannej św. Paweł przekazał od Ołtarza św. (Rz 6. 19-23), że tych, którzy twierdzą, że: "hulaj dusza, śmierci nie ma" czeka śmierć. Dopiero oddanie się "na służbę Bogu" z uświęceniem daje nam "życie wieczne".

    Ja wiem, że tak jest, ale nikogo to nie obchodzi, a dodatkowo w kościele nie usłyszysz słowa: dusza, szatan i co jest z nami po śmierci. Pan Jezus powiedział z mocą: "Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Przyszedłem rzucić ogień na ziemię"...

    Mimo wielkiej wichury trwał mecz w piłce nożnej, a ja lubię modlić się w ruchu mając już odczytaną intencję modlitewną. Podczas wołania do Matki Bożej, Pana Jezusa i Boga Ojca przepływały obrazy i refleksje dotyczące się pchających na śmierć...w tym wypadku duszy!

1. Groźnym zabójcom duchowym jest prof. Jan Hartman, filister, "stary strzecha", samozwańczy nauczyciel, mason udający ateistę...nawołujący do wojny religijnej. 

    W tej grupie jest Jerzy Urban oraz "mądra" do końca prof. Joanna Senyszyn, która miała już znak od Boga, który zignorowała ("życie po życiu"). Prosiłem ją na jej blogu, aby wybrała świętość, ale pozostała "Joanną nieświętą", zadowolona z życia (18 tys. emerytury). Dusze takich wpadają do Czeluści jak węgiel brunatny z taśmociągu w Turowie...

2. Pragnący władzy nad światem, których reprezentują Kimowie z KRLD...głodzi taki naród, ale klaszcze z demonicznym uśmiechem po udanym starcie nowej rakiety balistycznej. W tej grupie jest W. W. Putin, partner Donalda Tuska oraz przywódcy ogólnie rozumianego "Państwa Islamskiego" z podwładnymi opisanymi w art. Przemysława Artemiuka: „Skazani” na islam? (wpisz to w wyszukiwarce).

3. Popisujący się na wszelkie możliwe sposoby (sporty ekstremalne, wspinanie się na wieżowce, itd.) oraz igrający z życiem.

4. Czerwona i kolorowa zaraza, zawodowi zabójcy, mafiozi, zwyrodnialcy, "szujnia i szczujnia" (wg języka Stefana Niesiołowskiego), cyberprzestępcy, jawni i tajni zdrajcy naszej ojczyzny, zwolennicy Parad Grzeszności i Rewolucji Ulicznic oraz opcja "róbta, co chceta" pod przewodnictwem czerwonego okularnika, którego cała rodzinka żyje z żebraniny...pod kościołami!

5. Niedożywiona Sylwia Spurek, której miesza się w głowie (broni zabijania świni, ale aborcja to wg niej usługa medyczna). Pan Jezus powiedział: "bierz i jedz", a ta wprowadza w czyn pomysły podsuwane przez Belzebuba...zdechnie niedługo, bo teraz zwierzątka umierają.

6. Antykrzyżowcy pod przewodnictwem "pilarza" Sławka Nitrasa.

7. Jeszcze cytaty z mojego wątku www.gazeta.pl Religia "Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim" (apel1943). Wejdź i zobacz jak tacy proszą się o śmierć. Oto cytat...

    Mój komentarz: "miniofika ma do mnie pretensję o Prawdę"...17.09.12, 00:32

    Nie wiem skąd w Tobie tyle jadu i nienawiści do mnie. Czy moją winą jest to, że Pan dał mi Swoje Światło? Zaraz zapytasz: skąd to wiem? To łaska, która może spłynąć na każdego...także na Ciebie.

>Brzydzi mnie czczenie obrazów i relikwii, które jest zwykłym pogaństwem i bałwochwalstwem.

    Chce mi się płakać, bo pisze to niewiasta. Nie dziwią cię „relikwie” pogan za które różne głupki płacą wielkie sumy. Ja chciałbym mieć kawałek ołówka, który był w ręku s. Faustyny. Ty, zaraz zaatakujesz, że święci są wymyśleni, to pogaństwo...czczenie człowieka! Przecież sama masz zostać świętą, bo taki jest cel naszego życia.

   Także w swoim kościele możesz stać się świętą (luteranie), ale bez Eucharystii nie poradzisz szatanowi, który wyrwał Cię z jedynie prawdziwego Kościoła, Kościoła Pana Jezusa.

>Marię, Matkę Jezusa należy szanować i czcić, ale nie w taki sposób w jaki Wy katolicy to robicie.

    Zabierz mojej żonie figurę Niepokalanej, która "przyszła" pod nasz blok. Zabierz z mojej ręki mały krzyżyk i różaniec. Gdyby pozwolono to chętnie zabijano by takich, aby sprawdzić ich wiarę i wierność Bogu...

                                                                                                           APeeL

Aktualnie przepisane...

27.12.2002(pt) ZA POSŁUSZNYCH TOBIE, JEZU...  

Planowałem Mszę św. o 17.00, ale zostałem obudzony po g. 5.00 i wiedziałem, że mam zaproszenie na 6.30. Jak się okaże będę pracował do 17.30 i to w pokoju. W tym czasie w ręku znajdą się zdjęcia osób świętych: s. Faustyny, o. M. M. Kolbe oraz o. Pio.

   Dzisiaj, gdy to przepisuję (20.10.2021) jestem już wyćwiczony w odczytach natchnień ze strony Bożej oraz od upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji. Większość ludzi wątpi w istnienie Boga Ojca, a na słowo "szatan" uśmiecha się. Musisz zrozumieć, że małpujący Boga "mówi" tak samo, ale dla zmylenia. Poznasz wszystko po nabraniu się...dlatego musisz się w tym ćwiczyć.

    Przepisuję to, a Pan Jezus mówi do s. Faustyny (z radia "Maryja"), że najważniejsze jest słuchanie i wypełnianie Jego Woli (posłuszeństwo). Zważ, że nie planowałem opracowywać właśnie tego świadectwa wiary.

   Po czasie zrozumiałem, że chodziło o potwierdzenie tej intencji! Tak jest bardzo często. Przenieś ten fakt na zakup domu, przeprowadzkę, ożenek lub wyjazd do "ciepłych krajów" lub na zachód, który okazał się "zgniłym".

    Połączę te dwa dni i dodam, że 18.10.2021 r. tuż po północy zaprosiłem Boga Ojca do mojej izdebki. Napłynęła wielka moc w opracowywaniu i edytowaniu zaległych zapisów oraz pomoc w odczytach intencji. To jest codzienne 10 pełnych godzin pracy...z pokojem i radością wykonywania zadania. Po tym zawsze poznasz, że dzieło pochodzi od Boga.

   Przy tym wszystko czynisz w pokoju, pokonujesz przeszkody, a przede wszystkim masz moc wewnętrzną do wykonania zadania. Naprawdę nie wierzę sam sobie, że Pan Jezus, a właściwie Sam Bóg trzyma mnie za rękę. W takim stanie mam podawane (podsuwane) różne materiały, zdarzenia i natchnienia.

    Dam przykład: właśnie żona mówiła o rzemieślniku wykonującym cuda z bursztynów, który zawsze mówił: "Bądź Wola Twoja, ale ja sam się tym zajmę". Wszystko zrozumiał dopiero po śmierci córki i żony. Obecnie całkowicie powierza się Bogu Ojcu. Tak jak ja mający łaskę odczytywania woli Boga Ojca.

    Niektórzy zarzucają, że jest to ograniczanie naszej wolności...do grzechu! Z tego wynikałoby, że Prawo Boże (Dekalog) i jego wypełnianie jest ograniczeniem naszej wolności. W takim razie dlaczego nie pozwalamy swoim dzieciom na robienie wszystkiego, co zechcą! Może wówczas: robić na złość, przeklinać i w jawny sposób grzeszyć?

   Ja wiem, że jest to Wolność Prawdziwa prowadząca nas do otwartego Królestwa Bożego. Dlatego na Mszy św. napływały osoby świętych, a dzisiaj jest wspomnienie umiłowanego syna Pana Jezusa, sw. Jana Apostoła i Ewangelisty!

    Właśnie od niego padną słowa (1 J 1,1-4): "(...) świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione (...) abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem".

    To wszystko dzisiaj wiem bez żadnych świadectw, bo błogosławieni są ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Takim dowodem, który negują dotychczas Żydzi jest zmartwychwstanie Pana Jezusa (Ewangelia: J 20, 2-8), które pierwsza odkryła była prostytutka Maria Magdalena.

    Piszę to i chciałbym z radością wołać za psalmistą (Ps 97): "Pan króluje, wesel się, ziemio (...) Radujcie się w Panu, sprawiedliwi i sławcie Jego święte imię"...

                                                                                                              APeeL

 

   Na Mszy św. porannej o 6.30 serce zalewał wczorajszy zlot czarownic oraz przedstawicieli dyktatury ciemniaków w Parlamencie Europejskim. Jakby na dobicie w TVN24 u Andrzeja Morozowskiego ("Tak jest") pojawiła się Kataryna Lubnauer ("ciocia klocia"), która powtarzała brukselskie androny.

    Św. Paweł powiedział (Rz 6, 12-18): "Niech grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. (...) Czyż nie wiecie, że jeśli oddajecie samych siebie jako niewolników pod posłuszeństwo, jesteście niewolnikami tego, komu dajecie posłuch (...)". Jutro doda (Rz 6,19-23): "Jakiż jednak pożytek mieliście wówczas z tych czynów, których się teraz wstydzicie? Przecież końcem ich jest śmierć".

    Natomiast psalmista głosił (Ps 124,1-8): "Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca. Gdyby Pan nie był po naszej stronie (...) gdy ludzie przeciw nam powstali, wtedy pochłonęliby nas żywcem".
Pan Jezus ostrzegał: (Mt 24,42a.44): "Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą". Po Eucharystii, w uniesieniu duchowym podjechaliśmy z żoną pod "mój" krzyż sprawdzić stan kwiatów z zapaleniem lampki.

   W TVP Info po raz drugi pokazano filmik ze ścinana krzyża Pana Jezusa w Zielonej Górze. Młody człowiek uczynił to świadomie, wcześniej wszystko zapowiadał, a swój czyn udokumentował filmikiem i wrzucił do internetu. Wziął sobie do serca "opiłowywanie katolików" wg posła Nitrasa. Znaleziony przez policję nie żałował swojego czynu...

   Wróciła sprawa mojej obrony krzyża ściętego przez kolegę po fachu, lekarza psychiatrę, członka zawodu zaufania społecznego, dyrektora szpitala, a do tego biegłego sądowego. Nie spadł mu nawet włos z głowy, bo wg prokuratora z czerwonej mafii krzyż to "drzewo"...

   Zobacz jego wyczyn: pomnik_gen_dambek – RadioMaryja.pl Towarzysze zmienili pierwotny odnośnik: https://www.radiomaryja.pl/bez-kategorii/jednodniowe-sledztwo/. Wielka jest sprawność świadomych niewolników grzechu.

   Po jego stronie stanęła cała machina samorządu lekarskiego napadając na mnie w 2007 r. Moja wiara (mistyka) do psychoza...zawieszono mi prawo wykonywania zawodu lekarza (po 40 latach niewolnictwa).

   Na jednym z posiedzeń Okręgowej Rady Lekarskiej w W-wie zapytałem: czy na sali jest lekarz katolik? Pochylono głowy ze wstydu, a ktoś mruknął, że wszyscy są katolikami.

   To też są świadomi niewolnicy grzechu...kupieni za łaskę bycia "radnymi" z rozkazem wrogości do wiary i krzyża Pana Jezusa. Trwają w bolszewickim fałszu dotychczas.

   To dzicy podobni do tych, którzy małpowali procesję z Monstrancją idąc za boską waginą...odprawiano  też uliczną Mszę św. przez "biskupa" Niemca z przydupasami w durszlakach na głowie.

   W tym czasie kolorowy kaznodzieja o. Robert Biedroń żąda tolerancji dla "spółkujących inaczej"...zarazem jest za aborcją, ale popiera przydzielanie im dzieci! Świadome niewolnictwo nie ma końca i dotyczy: rozwiązłości, zbrodni i zemsty, kradzieży, nienawiści, obżarstwa i opilstwa oraz wszelkich...w tym demonicznych zachcianek. Dam tylko dwa przykłady: zabił matkę i zamurował zwłoki, a inny wrzucił swoją ofiarę do rzeki ze związanymi rękoma.

   Obecnie trwa złudna radość z upadku naszej wiary (zapowiadana przez Pana Jezusa), ale każdy dzień przybliża nas do Paruzji (ponownego przybycia Zbawiciela).

    Intencję odczytałem przy pomocy natchnienia duchowego, a szatan chciał wyprowadzić mnie z równowagi podsuwając dzwonienie do Izby Lekarskiej. Wybrałem modlitwę w intencji tego dni, bo tacy grzesznicy "nie wiedzą, co czynią"...

                                                                                                             APeeL

 

 

 

Gott mit uns...

   Po wczorajszej prośbie do Boga Ojca, aby był ze mną w tym tygodniu z radością wstałem na Mszę świętą o 6:30, gdzie zostałem przywitany pieśnią: "pokładam w Panu ufność swą, zawsze ufam Jego słowom".

   W sercu miałem śmiertelny bój, który toczy się nad nami pomiędzy stroną Bożą, a siłami Belzebuba (władcy demonów). Nie ujrzysz tego bez mojej łaski, ale wskażesz, że żyję w świecie nierealnym. Nasz Deus Abba budzi w różny sposób...prześladowca Paweł został oślepiony z zapytaniem dlaczego prześladuje Pana Jezusa?

    Małpa Boga (Belzebub) jako upadły Archanioł, który dysponuje nadprzyrodzoną inteligencją w czynieniu zła - mami ludzi na wszelkie możliwe sposoby, a dysponuje  śmiercionośną bronią: władzą, posiadaniem i używaniem tego życia (z ciasteczkiem w postaci "seksu"). 

    Wg jego podszeptów trwa walka o tolerancję dla grzeszności: "wolności" ("róbta, co chceta"), dzieciobójstwa jako prawa kobiet do własnego ciała ("Piekło kobiet"), "spółkowania inaczej" z kolorowymi paradami.

   Każdy może protestować w ramach demokracji, a nawet w celu obalenia demokratycznie wybranej władzy (Rewolucja Ulicznic). Wróg Boga podsunął obecnie ludobójcom podstępne napadanie...ładnie nazywane mozaikowym (hybrydowym).

   Od Ołtarza św. popłynie mistyczny wywód Apostoła Pawła nieprzydatny dla wiernych, ale psalmista zawołał ode mnie (Ps 40): "Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, a Twoje prawo mieszka w moim sercu”. Padnie też zawołanie Pana Jezusa (Łk 21,36): "Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym".

    Eucharystia ustawiła się pionowo wzdłuż jamy ustnej, a to oznaczało, że Bóg jest ze mną. Serce i duszę zalał pokój, a słodycz także usta...odeszła słabość i senność (mimo 10 godzin pracy do 3 w nocy).

  Duchowe Ciało Pana Jezusa pragnąłem trzymać w ustach do końca świata i jeden dzień dłużej. Zjednany ze Zbawicielem uzyskałem moc, która będzie trwała cały dzień. Wszystko zakończyła pieśń: "Boże! Zostań z nami!" oraz  "Niechaj z nami będzie Pan!To tylko jedna godzina mojego życia na tym zesłaniu, a zobacz ile już przeżyłem... 

    W tym stanie doczekałem się na wystąpienie naszego premiera Mateusza Morawieckiego w Parlamencie Europejskim. Chwilami łzy płynęły z oczu z uciskiem w sercu, a u mnie jest to znak Prawdy, bo wyraźnie czułem Rękę Boga w jego ocenie wspólnoty wolnych ojczyzn...żądających swoich praw. Później trafię na słowa piosenki: "Bóg z nami! Gdy wszyscy stoimy zjednoczeni (...)".

   Wielką przykrość wywołały - głupie napady rodaków na własną ojczyznę - przy bronieniu nas przez obcych...

Marek Belka wskazał, że premier tłumaczy "wasze kłamstwa" z przypomnieniem jego słów, że "UE realizuje widzimisię europejskich biurokratów".

Sylwia Spurek jako zielona spadła z księżyca i zaleciła premierowi, aby zagwarantował kobietom ze wsi dostęp do ginekologa.

Robert Biedroń jako kolorowy kaznodzieja zarzucił premierowi wciskanie kitu za co dostanie "figę z makiem". W swoim opętaniu wspomniał prześladowanie kobiet, brak szacunku dla sądów "niezależnych od sprawiedliwości" oraz podnoszenie ręki na mniejszości. No cóż "głowa siwieje, a mózg głupieje"...

Leszek Miller tuż po 75-tych urodzinach żyje wspomnieniami. Zarzucił, że "rządzący myślą o unii pieniądza, ale nie o wartości i nie o unii prawa". Zanik mózgu nie boli...zapomniał biedaczyna o "moskiewskiej pożyczce" z 1990 r. na rzecz PZPR (1,2 min dolarów amerykańskich).

Włodzimierz Cimoszewicz potwierdził, że żadnego kompromisu nie będzie...
Radosław Sikorski kłaniał się napadającym na naszą ojczyznę i w swoim stylu - pełen nienawiści - potępiał obecnie rządzących.

Andrzej Halicki wskazywał na nienawiść, a prawa nie zapluł się z tego powodu.

Bartosz Arłukowicz, kolega po fachu ("pediatra") groził premierowi i rządzącym odpowiedzialnością. Muszę ponownie napisać skargę do Naczelnej Izby Lekarskiej, bo członek zawodu zaufania społecznego nie może reprezentować bolszewickiej furii.

   Bronił nas Patryk Jaki, który wskazał, że podobnie jak my czyniono w innych krajach, ale "nie podoba wam się ten rząd". Natomiast Beata Szydło słusznie powiedziała: "Wstyd mi za tych polskich eurodeputowanych, którzy atakują swoją ojczyznę".

   Na początku mojej 1.5 - godzinnej modlitwy pragnąłem odczytać intencję. Towarzyszyły mi słowa pieśni: "Być bliżej Ciebie chcę", ale przeważyło pragnienie, aby Bóg był ze mną. Nawet napłynęły słowa: "Gott mit uns"...w tamtym czasie demoniczne. Podobnie jest z obecnie "skazanymi na islam"...bojownikami-samobójcami krzyczącymi "Bóg jest wielki".     

    Zdziwiony stwierdziłem, że porzucono zamówienie składanych Ołtarzy polowych, kupując w to miejsce dodatkowe wyposażenie dla żołnierzy (wiara w moc ludzką). Jak wygrasz bez Opatrzności Bożej z V Kolumną, Państwem Islamskim i napadem sąsiadów ("białych ruskich")...

                                                                                                                       APeeL

 

 

    Przed snem podziękowałem za poduszkę pod głowę, bo Pan Jezus nie miał takiej wygody. Natomiast tuż po wstaniu poprosiłem Boga Ojca, aby był ze mną w tym tygodniu.

    W czasie przejścia do garażu z serca zawołałem: "Tato! Przybądź do mnie. Wiem, że Jesteś wszędzie, ale przyjemnie jest być zaproszonym". Serce zalało poczucie, że będzie to dzień wdzięczności i uwielbienia Stwórcy mojej duszy.

    Na początku Mszy św. o 6.30 - z obecnością sześciu osób - wzrok zatrzymał Bóg Ojciec z obrazu Trójcy Świętej oraz wizerunek s. Faustyny. Poprosiłem, aby święta dodatkowo podziękowała ode mnie za otrzymywaną pomoc w prowadzeniu dziennika duchowego.

    W ręku znalazł się krótki zapis z 03.01. 2003 r. z tytułem: dzień wdzięczności za dobroć Bożą, ale z zapisu wynikało, że była to intencja: za całkowicie wyczerpanych...

   Dlaczego Pan zaprowadził mnie do tego świadectwa wymagającego opracowania? Chodziło o "duchowość zdarzenia" pasującą do tej intencji, ponieważ wówczas ktoś podarował mi klucz z breloczkiem-rybką. Czytaj: „daję ci klucz, który otwiera dla ciebie Królestwo Boże”.

  To nastąpiło wraz z otrzymaniem łaski wiary: wezwaniem, a później wybraniem (współcierpieniem z Panem Jezusem). Dla ludzi normalnych wybranie kojarzy się z władzą i sławą, posiadaniem oraz przyjemnościami ("miłością czyli seksem w różnych pozycjach, grupowym oraz z przestępstwami lub różnymi wynaturzeniami).

    Na Mszy św. Apostoł Paweł (2 Tm 4,9-17a) stwierdził, że "nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili (...) Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię (...)".

   Znam to, bo mnie też wszyscy opuścili podczas ataku za obronę wiary i krzyża. Pozbawiono mnie wszelkich praw (kotki i pieski mają większe w RP niż lekarz katolicki). Takie jest nasze wybranie.

    Teraz pocieszył psalmista wołający (w Ps 145): "Królestwo Pana głoszą Jego święci". To jeden wielki pean, który potwierdził odczyt dzisiejszej intencji modlitewnej...

"Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci.

 Niech mówią o chwale Twojego królestwa i niech głoszą Twoją potęgę".

    Zdziwiony słuchałem słów Pana Jezusa: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem abyście szli i owoc przynosili" (J 15, 16). Natomiast w Ew. (Łk 10, 1-9) zostanie powołanych jeszcze 72 robotników do żniwa duchowego.

   To trwa dalej i takim się czuję. Nie zarzucaj mi pychy duchowej, bo wielkim cierpieniem jest ujrzenie idących na zagładę. Można powiedzieć, że są to żniwa chwastów.

   Po Eucharystii nagle odeszły wszystkie rozproszenia oraz kuszenia sprawami tego świata z niechęcią do mających zadowolenie z upadku naszej wiary, rozpychania się ateizmu i wrogością do katolików z propagowaniem Parad Grzeszności.

    Słodycz zalała serce i duszę, a ekstaza sprawiła zesłabniecie ciała z jego nagłą sennością. Poprosiłem, aby Pan chronił moje usta przed rzucaniem słów na wiatr, ranieniem żartami, mówieniem źle o innych, itd.

    W ręku znajdzie potwierdzenie odczytu tej intencji:

1. "Miłujcie się" nr 3-2021 ze świadectwem nawrócenia Polki, która wyjechała do Holandii, gdzie żyła z islamistą Khanem i chciała przejść na islam ("Kocham Ciebie, ale Boga kocham bardziej").

2. Książka Merlina Cathersa "Moc uwielbienia", którą przyniosła znajoma żony. To wiele podobnych świadectw wiary, których brakuje w naszej wierze.

3. W kościele ktoś zostawił Modlitewniki do Świętej Rodziny oraz w "Trudnych chwilach".

    Mnie trudno jest zadziwić, ale nie widziałem jeszcze tak pięknie opracowanych i wydanych zbiorów modlitw. To był wyraźny podarunek od Boga Ojca. Mam zalecenie otworzyć dla ciebie na "chybił trafił"...

   Sam zobacz: "pokornie oddaję cześć Bożemu Majestatowi ciesząc się z darów łaski, a zarazem prosząc o świętość życia i świętą śmierć".

                                                                                                               APeeL

Aktualnie przepisane...

15.08.1994(p) ZA TYCH, KTÓRZY ODRZUCAJĄ MATKĘ PANA JEZUSA

    Dzisiaj mam zaproszenie od Matki Bożej Lewiczyńskiej Pocieszycielki Strapionych na Jej Święto. Aby zrozumieć moją wdzięczność musisz przeczytać dwa świadectwa dotyczącego mojego ostatecznego nawrócenia:

18.07.1988(p) za pragnących spowiedzi.

15.08.1988(p) za powracających do Boga Ojca

    Płyniemy samochodem, jest zimno i  pada, a ja w tym czasie odmawiam moją modlitwę (na witrynie). Zły nie znosi Matki Bożej i zalewał mnie dziwną "radością". Tak stanęliśmy w przedsionku Sanktuarium, a dochodzący pielgrzymi śpiewali: "Serdeczna Matko".

  Moje serce i duszę zalało poczucie świętości tego miejsca na ziemi. Tutaj kazał zamurować swoje serce generał Błędowski. "Och! Matko! Jeżeli twoje życzenie, a tutaj mnie przeprowadziłaś, gdzie wróciłem do Boga...może pragniesz mieć świętego związanego z tym miejscem. Może tak się stać, jeżeli wola Twoja - to mogą być tutaj pochowany, a ty to sprawisz".

    Przepisuję to wstrząśnięty moim pragnieniem (18.10.2021), a wówczas wzrok zatrzymała figura Pana Jezusa upadającego po krzyżem. Silne i twarde były ręce oprawców. 

    To rocznica mojego powrotu do Boga. Nawet opowiadałem o tym strażakom stojącym na parkingu Sanktuarium. Tam czułem świętość tych chwil i tego miejsca. Dziękowałem za wszystko, a szczególnie za łaskę nawrócenia.   

    W telewizji pokazano spalony kościół z napisem: "Bóg nie istnieje". Ten, który to uczynił nie wie, że istnieje Szatan. Właśnie kolega chciał oddać dyżur w pogotowiu, abym nie przybył tutaj.

    W Słowie Bożym będzie widzenie z Apokalipsy Świętego Jana: ujrzał Niewiastę obleczoną w słońce i księżyc pod Jej stopami, a na Jej Głowie wieniec z gwiazd dwunastu. Psalmista przekazał pean o Matce Boga i ludzi (Ps 45):

   "Stoi Królowa po Twojej prawicy. (...) Córa królewska wchodzi pełna chwały, odziana w złotogłów. W szacie wzorzystej prowadzą ją do króla, za nią prowadzą do ciebie dziewice, jej druhny".

    Kapłan w kazaniu mówił z mojego serca, ponieważ widzi podobnie do mnie: od Boga i Pana Jezusa. Popłyną słowa o Matce Zbawiciela, a każdy wywoływało ból, ponieważ większość ludzi jest odwrócona, obojętna, niechętna i wyśmiewająca. Odrzucenie matki jest pokazywane na dzieciach odwracających się od matek ziemskich.

    Nawet pomógł w odczycie intencji modlitewnej, ponieważ zaznaczył: "Błogosławieni, którzy nie odrzucają Matki"!  Dodał jeszcze, że Matka i Syn wiedzieli wszystko i dlatego pierwszy Cud stał się w Kanie.  

    Przypomniały się słowa Vassuli Ryden do Pana Jezusa: "do Ciebie wznosi się moja dusza, tęsknię za Tobą.  Twoja Obecność jest moją radością".  

    W tym czasie tylu odrzuca Matkę Zbawiciela...to ludzkie sieroty: od mojej córki poprzez znajome małżeństwo lekarskie z Kościoła Zielonoświątkowego i protestantów. Nawet w prawosławiu rani się Bogurodzicę negując istnienie Czyśćca i całego dzieła pomocy duchowej, którą opisała Maria Simma ("Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi").

    Jak wielką łaską jest Msza św. z Eucharystią, a podchodzi tylko garstka. Właśnie szedłem jako ostatni, a przede mną znalazła się staruszka o wzroście 90 cm. Później spotkamy się podczas Procesji Eucharystycznej.

    W tym czasie wołałem z płaczem: "Jezu! Jezu Chryste! Nie chcą Twojej Matki, odrzucają". Poczułem bliskość Nieba i nagle znalazłem się na Ostatniej Wieczerzy, gdzie Pan Jezus trzymał Chleb, a ja byłem wśród Jego uczniów. Przypomniały się słowa z pieśni: "O! Panie, to Ty na mnie spojrzałeś". Tak Pan spojrzał, zawołał i wybrał! Teraz ukazuje mi Swoje Tajemnice.

    To sekundowe błyski Światłości, które powalają nasze słabe ciało fizyczne, a łzy wówczas same płyną na posadzkę kościoła...sprawiając ulgę w tęsknej rozłące. Pięknie śpiewała aktorka: "w bieli się rodzimy i w bieli umieramy". 

   Podczas powrotu z Sanktuarium zabraliśmy znajomą dziewczynkę, która opowiadała o swojej miłości do Matki Bożej, o jej prowadzeniu, modlitwach, a nawet ukazaniu się zmarłego z wypadku. Ja jej przekazałem swoje rady duchowe.

   Nie mam swojego pokoju i dopiero późnym wieczorem - na kolanach popłynie moja modlitwa - aż do słów Pana Jezusa: "Ojcze! Wybacz im, ponieważ nie wiedzą co czynią" oraz "Oto Matka twoja, oto syn Twój", które powtarzałem dziesięciokrotnie.

    W wielkim bólu będę wołał w intencji odrzucających Matkę Bożą. Popłakałem się podczas wołania: "Nie chcą Ciebie, Matko, nie chcą". Przypomniała się figura Pana Jezusa na krzyżu z którego odpiętą ręką wskazywał na tak modlącego się...

                                                                                                                  APeeL