Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

25.05.2026(p) ZA MAJĄCYCH KULT MATKI PANA JEZUSA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 maj 2026
Odsłon: 10

Święto NMP, Matki Kościoła

     W tych dwóch dniach (Zesłanie Ducha Świętego i Matki Kościoła Świętego) przeżywałem horror i nawet nie wyobrazisz sobie z jakiego powodu!? W mieszkaniu znalazła się wielka mucha, która pokazała inteligencję w atakowaniu. Wiemy, że takie czekają aż zaśniesz. Nic nie dało dwukrotne jej „zabicie” przy sercu zalanym zemstą. W pokoju wróciłem do spania, a ona ożyła. Przy okazji urwałem firankę, a podczas próby jej zawieszenia przewróciłem się. To powtórzyło się przy oknie w kuchni, gdzie spadły rzeczy stojące na parapecie. Spełnił się obrazek satyryczny Zbigniewa Jujki: dziadek po machnięciu muchołapką wyzionął ducha.

      Cóż ona winna? Ludzki pot zawiera kwas mlekowy, mocznik oraz minerały (sód i potas), a muchy uwielbiają te substancje tak samo. Trzeba zaznaczyć, ze odżywiają się tylko płynami. Ile udręki może uczynić taki „dron” od Szatana. Pomyślałem o ludziach, którzy żyją w krajach, gdzie jest ich plaga. Widziałem umierające dziecko w ramionach matki na którego zamkniętych powiekach siedziało ich mrowie. Dzisiaj pojawi się podobna, ale pokona ją żona.

       Na Mszy św. porannej wzrok zatrzymała tablica o informacji o służkach Matki Bożej, a to skierowało mnie ku ww. intencji. Padną piękne słowa o Matce Kościoła...

                                                                MB Kościoła

     W czytaniu będzie opis o Adamie i Ewie z grzechem pierworodnym (Księga Rodzaju). Ciekawe jak powstała ta relacja. Fakt faktem nasze dusze otrzymały ciała fizyczne, cierpiące na tym zesłaniu. Na szczycie są bratobójcze wojny, a wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca. Dzisiaj Pan Jezus na krzyżu przekazał nas Swojej Matce (Ewangelia: J 19, 25-34).

     Padną też słowa, które zawiera moja modlitwa (Św. Agonia): wybaczenia oprawcom, zabranie Dobrego Łotra do Królestwa Bożego, przekazania nas Swojej Matce, zawołanie o opuszczeniu przez Boga, ale chodziło o brak poczucia obecności Stwórcy, Pragnę i Wykonało wraz z oddaniem ducha i duszy.

     Po Eucharystii nabrałem chęci do wymiany sprężyn w samochodzie, ale wzrok padł na martwego ptaszka oraz przejechanego gołąbka. To pewny znak utraty pokoju, a bliżej nici z uzyskania pomocy (w czterech zakładach). Nadal nie udało się zalogować na moim koncie Microsoftu.Natomiast w wielkim upale dokonałem naprawy karoserii.

     Zaspałem na wieczorne nabożeństwo majowe w dniu dzisiejszym, a miałem tylko 10 minut do ubrania się i dotarcia samochodem do kościoła. Po błogosławieństwie Monstrancją dokończyłem malowanie poprawek karoserii. Skąd miałem taką moc i w tak wielkim upale potrzebnym do tej naprawy?

                                                                                                          APeeL

Właśnie przepisano...

16.02.1995(c) ZA LUDZI PODŁYCH…

      Zerwałem się w środku nocy i siedziałem w ciszy, a serce było zalane sprawami duchowymi! W wyobraźni tłumaczyłem jakiejś pani: "że wszyscy jesteśmy rodziną i to jedną, ale trzeba tylko otworzyć swoje serce”.  Popłynie „Ojcze nasz” oraz refleksja z pytaniem: dlaczego kapłani spieszą się podczas Mszy świętej wieczornej? W tym czasie wzrok zatrzymała figurka Pana Jezusa porcelanowego, a to prośba o czystość!

     To dwa światy demoniczny z rodzinami mafijnymi, u nas Ubekistan oraz rodzina dzieci Bożych. Jesteśmy przemieszani na świecie. W tym momencie serce zalała demoniczna pustka z nienawiścią do moich prześladowców. Dodatkowo zaatakowała żona: „bo znoszę słodycze, a to psuje zęby! Jakie to dobro?” Napłynęła niechęć nawet do kościoła Pana Jezusa! Tak przebiega atak demona, nie mogłem odmówić nawet modlitwy „Anioł Pański”.

    Natenczas Pan Jezus zaleca, aby swoim życiem i modlitwami wynagradzać złe czyny innych, których mamy prowadzić do nieba! Tak, to prawda, ponieważ oni są w różnych miejscach i nie kontaktujemy się, a przecież takich jak ja jest wielu! Ja mam zdobywać dusze ludzkie! Krótko mówiąc Pan Jezus – przeze mnie – chce zbawiać świat! Nawet mówi: "widzisz wielu upadających, ale nie widzisz udających się ku niebu! Po świętej Hostii moja wołała: "Serce Jezusa! Niech cały świat zapłonie Twoją miłością". Trzeba na co dzień oddawać swoją wolną wolę.

      Łzy zalewały oczy, a serce doznało miłosnego ucisku. Zrozumiały stał się atak złego, a wówczas serce jest puste z niechęcią do najbliższych. Na Mszy świętej myślałem o intencji: "za tych, którzy myślę po ludzku, szukają chwały u ludzi"! Padną słowa czytań...

1. Bóg pobłogosławił Noego i jego synów, mówiąc do nich: "Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię (Rdz 9,1-13)”...z opisem stworzenia tego świata. 

2. Psalmista zawołał (Ps 102,16-23.29): „Bóg z wyżyn nieba spogląda na ziemię. Poganie będą się bali imienia Pana (…)”.,

3. W Ewangelii (Mk 8,27-33) Piotr potwierdził, że Pan Jezus jest oczekiwanym Mesjaszem i z obawą upominał Pana przed działaniem oprawców, a w reprymendzie usłyszał: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”.

      Po świętej Hostii padłem na kolana i nie chciało się wyjść z kościoła. Skupiony z zamkniętymi oczami i uniesiony w duszy pragnąłem tak trwać z dala od ludzi i świata – tak przebiega ekstaza. Nawet niebezpieczna jest jazda samochodem z krzykiem w duszy: "Jezu! Jezu! Większość nie zna Twojego Serca i Twojej miłości, żyją dla tego świata i ludzi”. Jak opisać ci stan mojego serca? W ustach słodycz po 30 godzinach postu (kawa, trzy kawałki chleba, woda).

     Smutno mi z powodu odrzucających miłość Pana Jezusa i Jego Najświętsze Serce oraz smutek Boga Ojca z powodu  cierpienia przez "żyjących dla życia i dla świata".  Nawet przepłynęli ateiści, buddyści modlący się do posążka człowieka. Szatan wiedział, że ludzie będą szukali Prawdziwego Boga Ojca i dał im medytację oraz śpiewy posągu człowieka. Które kupuje się w sklepie. Nawet nie mogłem spożywać śniadania, tak trwa rozdźwięk ciała i duszy!

     Zacząłem pracę, a około 10:00 słodycz Boża zalewała serce. Po latach okaże się, że jest to działanie Ducha Świętego. Wówczas napływa miłość do innych i pragnienie pomagania. Czynię to z całego serca. Pocieszam starszą panią, która ma podłą synową, aby przyjęła to cierpienie i przekazała na ręce Matki Bożej. Kończy się praca, a bogata i zdrowa proso o zwolnieni z pracy! Nie dałem, a ona słusznie podarła recepty! Z radia popłynie piosenka, że ludzi dobrej woli jest więcej. Żona podczas obiadu opowiadała o podłych uczniach, niektórzy nawet uciekają z lekcji. Takim był nasz syn i ja! Jak czuje się nasz Bóg Ojciec, widząc to wszystko na całym świecie.

     O 15:00 zacząłem dyżur w pogotowiu, który mam z  kolegą-ateista, antyklerykałem, a nie wolno mi prowadzić z takimi dysput, bo wymagają modlitwy wstawienniczej! Nawet poprosiłem Pana, aby uchronił mnie od takich rozmów, bo tracę pokój duchowy, a często dochodzi do sprzeczki! Nie pokonasz takich, ponieważ dysponują nadprzyrodzoną inteligencją od Szatana. Przypomniała się polityka, że kłótni nie ma „w naszej rodzinie” (Wałęsa, Sejm RP i rząd), a na dalekim wyjeździe odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego "za ludzi złej woli".

     Jakby na znak przejeżdżaliśmy obok skupu świń. Na miejscu zabijali je, trwało kwiczenie, zbieranie się ich w gromady ze skakaniem! Coś strasznego, a na dodatek zadzwoniła pacjentka, której nie dałem zwolnienia lekarskiego...ubliżała mi ze stwierdzeniem, że „rozbiłem jej małżeństwo” i rzuciła słuchawką.

      Tak poznałem intencję tego dnia! Błyskawicznie przepłynęły obrazy: plakat z parszywą dziesiątką morderców, aktualna sytuacja polityczna z przewagą poprzednich sił (tak też jest dzisiaj, gdy to przepisuję 24 maja 2026 roku). Kierowca opowiadał o zdarzeniu, gdy napadł na niego podły kolega. Przepłynęli antysemici, a właśnie odmawiałem św. Poniżenie Pana Jezusa.

     Ja wiem, że Pan daje mi łaskę uczestnictwa w Swoich cierpieniach. Jakby na zakończenie mojej modlitwy przejeżdżaliśmy obok mojego krzyża, a w pokoju lekarza dyżurnego zapaliłem lampkę przed Zbawicielem umierającym na krzyżu. "Ojcze!, Wybacz im, ponieważ nie wiedzą". Właśnie umierał pacjent o nazwisku "Duch" (obrzęk płuc z krzykiem rodziny). Podałem iniekcje i z moim wołaniem do Pana Jezusa udało się przekazać go karetce „R”.    

     Po powrocie do bzy kolega podał mi brukowiec, gdzie były sobowtóry nagich polityków, relacja o napadach na sędziów, a w telewizji płynął program „Gliny” o włamaniach, bójkach, biciu kobiet oraz narkomani.

    Pocałowałem Twarz Pana Jezusa, a książka „Mistrz” otworzyła się na scenie umycia nóg uczniom! Na ten czas z telewizji popłynie Msza św. ze sceną obłóczyn w zakonie Dominikanów! Trafiłem na czas konsekracji z kielichem uniesionym w dłoniach mnicha. Tak została pokazana rodzina Boga Ojca oraz Belzebuba…

                                                                                                                                                             APeeL

24.05.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ JAK DZIAŁA DUCH ŚWIĘTY, A NAWET NEGUJĄ JEGO ISTNIENIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 maj 2026
Odsłon: 22

Zesłanie Ducha Świętego...

      Dzisiaj na Mszy św. porannej byłem na placu kościelnym ze wstającym słońcem i śpiewem ptaków, a w tym czasie wzrok zatrzymała para gołąbków na wielkim krzyżu (znak pokoju). Z serca wyrwało się wołanie: „Tatusiu! Dziękuję za wszystko, za każdą chwilkę mojego życia oraz za wysłanie Ducha Świętego, który pomaga mi w prowadzeniu dziennika duchowego! Ja wiem, że Jesteś przy mnie i mam nie bać się niczego! Bądź pozdrowiony!" 

     Popłynęły czytania...

1. Przypomniano czas Pięćdziesiątnicy (Dz 2,1-11). „Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru (…) Ukazały się im też języki jakby z ognia (…) i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami.” To wywołało szok, ponieważ każdy słuchający słyszał „swój własny język ojczysty”, a w Jerozolimie przebywali wówczas Żydzi „ze wszystkich narodów pod słońcem”.

                                                            Wizerunek Ducha św.

     Ja nie wiem dlaczego ta Osoba Trójcy Świętej jest przedstawiana w postaci gołębicy, ale jest to prawdopodobnie wynik świadectw wiary uczniów Zbawiciela na których została zesłana! Nie będę tego dochodził, bo faktycznie nie jestem godzien tej łaski, a nawet niezdrowa jest ciekawość!

     Wystarczy mi to, że jestem wiedzący czyli pewny tego, że nasz Bóg Ojciec jest w Trójcy Jedyny! Nic nie da negowanie tego i ludzkie dociekanie, bo mamy rozum, który nie jest w stanie objąć tej tajemnicy! Możemy tylko dostrzec cud stworzenia wszystkiego.

2. Psalmista wołał (Ps 104,1.24.29-31.34): „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię” z błogosławieniem Boga Ojca.

3. Św. Paweł dodał (1 Kor 12,3b-7.12-13), że: Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: "Panem jest Jezus".

4. W Ewangelii (J 20,19-23) Pan Jezus Zmartwychwstały przybył do Apostołów (mimo zamkniętych drzwi): „Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. (…) Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".

       Po przyjęciu św. Hostii pierwszy raz w życiu - słodycz zalała usta - i to naturalna, a nie duchowa. Ciało Duchowe Zbawiciela ułożyło się w postaci ochronnej (na podniebieniu) i tak trwałem na placu kościelnym.

     Informuję, że Duch Święty faktycznie istnieje, ale brak jest świadectw (opisów) Jego działania. Jeżeli będziesz chciał dowiedzieć się to trafisz na wymieniane dary oraz słowa z dzisiejszej sekwencji. Musisz zrozumieć, że jestem prowadzony z Jego pomocą, a są to niezliczone natchnienia i działania! Przez szereg lat nie wiedziałem, że w mojej niewolniczej pracy w przychodni byłem wspomagany przez...

Boga Ojca - tak jak przez ojca ziemskiego, szczególnie w sprawie Opatrzności oraz prowadzenia według "bądź wola twoja "!

Pana Jezusa – to była autentyczna pomoc w różnych sprawach i cierpieniach pacjentów oraz mojego udręczenia.

Ducha Świętego - pocieszanie duchowe na szczytach udręczenia, zalewanie serca i duszy słodyczą, której nie można opisać, bo ma charakter duchowy! Wówczas miałem moc do pomagania z miłością potrzebującym mojej pomocy, zarazem prowadzenia w tej pomocy, a także dawania pragnienia tej pomocy...

    Obecnie jest to nieodzowna pomoc w prowadzeniu dziennika duchowego. W tej chwilce o 22:00 - i to po zgaszeniu światła, aby iść spać – posłuchałem natchnienie, aby zapisać to świadectwo, bo jutro będzie już inny dzień. Napłynęło to co czytasz!

     Jeżeli chcesz dowiedzieć się, że faktycznie istnieje Duch Święty i pomaga to poproś osobiście, aby pomógł Ci w poznaniu Jego działania. Do każdego z Królestwa Bożego mówią inaczej. Musisz patrzeć na nieskończoność znaków: zatrzymanie wzroku, niespodziewane zdarzenie, jakieś doznanie, obraz z telewizora lub komputera, itd.!

     Ja nie mogę dać ci szczegółowej rady, ponieważ nie znam twojego serca i jego pragnień oraz twojej duchowości! Przede wszystkim zacznij od Sakramentu Pojednania z Bogiem (spowiedź, Msza św. i Eucharystia), a sam zobaczysz jak będziesz prowadzony.

     Bardzo mało ludzi, nawet wiernych prosi Boga Ojca w Trójcy Jedynego o pomoc, a zarazem za nic nie dziękuje, a to oznacza lekceważenie dobrodziejstw Boga Ojca, na których szczycie jest nasza świętość...przepustka do raju!

                                                                                                                                                                          APeeL

 

23.05.2026(s) ZA SZUKAJĄCYCH NIEŚMIERTELNOŚCI NA KRĘTYCH DROGACH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 maj 2026
Odsłon: 22

       Na Mszy św. porannej z nabożeństwem majowym padną słowa czytań…

1. Mój profesor teologii św. Paweł został oskarżony o „zdradę” narodu wybranego (Dz 28,16-20.30-31), bo zaznał nagłego nawrócenia („przejrzał na oczy”...dosłownie i duchowo). W islamie takich zabijają, a nasi bracia starsi w wierze dalej są żądni krwi...nawet są ludobójcami w stosunku do Palestyńczyków za którymi przyczaił się Hamas wspierany przez Iran.

     Ostatnio przywitali wolontariuszy pragnących pomóc tym ludziom bez domów zniszczonych bombardowaniami, chleba i wody...wszystkiego. Cały świat to nie interesuje, a ONZ ma nawet międzynarodowe oddziały wojskowe. Starzy wyżeracze siedzą tam w komforcie, cóż ich to obchodzi.

2. Psalmista wołał (Ps 11,4-5.7) : „Twoje Oblicze ujrzą sprawiedliwi”...Jego dusza nie cierpi miłujących n i e p r a w o ś ć!

3. Podczas ukazania się Pana Jezusa Zmartwychwstałego nad jeziorem Genezaret (Ewangelia: J 21,20-25) Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: "Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi? (…)  co z tym będzie?” Usłyszał słuszne słowa, że nic tobie do tego…

    Po Eucharystii trwałem w uniesieniu, a dodatkowo po nabożeństwie majowym z błogosławieństwem Monstrancją chciałbym zostać w kościele i w stanie ekstazy zejść z tego świata...czyli wrócić do Królestwa Bożego.

     Jakby dla kontrastu dzisiaj jedziemy na „nasz” grobowiec, po babci i jej siostrze. To dar od Pana, bo miejsce jest przytulone do kaplicy cmentarnej z monitoringiem. Nawet żartowałem, że jako święty będę miał darmową ochronę. Dlaczego żyjący stawiają tak drogi pomniki, przecież to zmarłym jest niepotrzebne. Chyba są z siebie zadowoleni, tak jak z posiadaniem samochodu.

      Wróćmy do intencji, która została podana w tym czasie (jutro odmówię moją modlitwę przebłagalną towarzysząc piłkarzom)…

1. Wzrok zatrzymała zakładka w książce z napisem: B Ó G i modlitwą o łaskę uzdrowienia, a ja pomyślałem o łasce uzdrawiania. Nawet w wyobraźni ujrzałem siebie, gdzie po modlitwie z chorym i rodziną mówię: bądź uzdrowiony w Imię Pana Jezusa.…

                                                                             Modlitwa o uzdrowienie

2. W m-ku „Puls” Okręgowej Izby Lekarskiej będzie artykuł redaktora z „Polityki” Pawła Walewskiego: "Kręta droga do nieśmiertelności". Nie dadzą tam nigdy słowa od lekarzy „pierwszego i ostatniego kontaktu”, a redaktor daje rady  jak być zdrowym. Dodatkowo kojarzy zdrowie ciała z długością życia, a wreszcie z nieśmiertelnością. Dobre zdrowie jest wręcz przeszkodą w przebudzeniu duchowym...

                                                                10 dl srca

3. Na to wszystko Pan Jezus powie z „Poematu Boga Człowieka” (ks. czwarta, cześć pierwsza), że: Ludzie chcą poznać swoją przyszło, aby wiedzieć, „jak sobą pokierować”,. Człowiek jednak nie może sam sobą pokierować. To Bóg kieruje człowiekiem, który w Niego wierzy. (…) Środek jest tylko jeden: prosić Ojca i Pana (…) ufna modlitwa może zmienić karę w błogosławieństwo”. Natomiast powrót do Królestwa Bożego wymaga od nas niewinności, prostoty, pokory i wzajemnej miłości w tym Boga Ojca.

      To był tamten czas:, dzisiaj mamy dwa kroki do kościoła, a przybywa tam „resztka Pana”. Później mają piękne pogrzeby, dużo wieńców z plastikowymi kwiatami i kultem na ziemi Lecha Kaczyńskiego głoszonego przez brata Jarosława.

     Proszę każdego czytającego, aby natychmiast wrócił do wielkiej łaski Boga Ojca, która jest wiara katolicka, a przepustką do Nieba jest Sakrament Pojednania, który łączy nasze dusze z Duchowym Ciałem Pana Jezusa zawartym w Komunii św. (Eucharystii).

     Bez łaski wiary nie możesz zmienić się nawet przy pomocy modlitwy, bo będzie to "mowa ust", a nie serca. Taka była właśnie dzisiaj, do tego przerywana, nikomu niepotrzebna... 

                                                                                                                                                               APeeL

 

Przypominam zapis...

07.09.1999(p) ZA SZUKAJĄCYCH NIEŚMIERTELNOŚCI...

    Zerwałem się do pracy bez poczucia następstw ostatniego zatrucia alkoholem! Pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu z sercem pełnym wdzięczności za ocalenie. Wczoraj, w kościele "patrzył" święty Józef trzymający Dzieciątko! Z włączonego telewizora popłyną obrazy dotyczące: klonowania ludzi, pragnących życia z Leszkiem Szumanem szukającym nieśmiertelności oraz piosenka w tym temacie.

       Podczas przejścia do garażu miałem łzy w oczach. Podczas ruszania samochodem kwiatek przy obrazku Pana Jezusa dotknął mojej głowy. Ten znak odczytuję zawsze jako pewną formę błogosławieństwa.

    Dzisiaj zaczynam pracę w przychodni wcześnie, jakoś poszło z jedną wizytą. Po powrocie do domu wzrok zatrzymał „Koran”, gdzie będą słowa…

- „nagroda życia ostatecznego” (str. 322)

- „czy na pewno zostaniemy wskrzeszeni” (str. 414)...

       O 15:00 odmówię koronkę do Miłosierdzia Bożego...w intencji tego dnia. Wszystko mówi do mnie: oto trawa, suche chwasty, linie elektryczne (dzisiaj będą wyłączenia światła), ostrzeżenie przed porażeniem! Jakże kruchy jest nasz żywo w ciele! Jak ci opisać i jakim językiem radość z powrotu do Pana naszego życia doczesnego i wiecznego?

      Z serca wyrwało się zawołanie: „Tato! Ojcze Najświętszy, który jesteś w niebie". Popłakałem się z powodu wygnania, znalezienia się na zesłaniu w oddali od Ojczyzny Niebieskiej!! Krążyłem pod kościołem odmawiając moją modlitwę przebłagalną, a z drzew spadały żołędzie i to dębu (znak nowego, długiego życia). Ciało nasze musi obumrzeć, aby dusza doznała uwolnienia. Dodatkowo w kościele wzrok zatrzymała stacja Jezusa zdejmowanego z krzyża.

     Popłyną słowa czytań…

1. Św. Paweł wskaże (1 Kor 5,1-8) na rozpustę wyznawców Zbawiciela...i to takiej, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan (ktoś żyje z żoną swego ojca).

2. Psalmista prosił ode mnie (Ps 5,5-7.12): „Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości”...

3. Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Łk 6,6-11) w synagodze uzdrowił człowieka, który miał porażoną rękę!

     Wielka radość zalała serce w czasie tego nabożeństwa i Komunii św.! Nie mogłem wyjść z kościoła i przez godzinę płynęła moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia! Przypomniała się figura św. Józefa trzymającego dzieciątko Jezus...to ja byłem tak wspomagany przez opiekuna Zbawiciela. Wcześnie wszedłem spać, a serce prosiło Boga Ojca o pomoc o dniu jutrzejszym. Podziękowałem jeszcze raz oraz przeprosiłem za upadek!

                                                                                                                              APeeL

 

 

22.05.2026(pt) ZA MIŁUJĄCYCH PANA JEZUSA PONAD WSZYSTKO…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 maj 2026
Odsłon: 27

      Jak nigdy spałem bardzo długo, nawet przeoczyłem pobranie leku nasercowego,. Każdy dzień z Bogiem przynosi różne niespodzianki, nigdy się nie nudzisz...jak dzieciątko ze swoim ojcem ziemskim. W moim wypadku tak właśnie jest z Bogiem Ojcem, a niżej z Panem Jezusem. Wcześniej przeważał kult Syna Bożego, a teraz w kościele wzrok padł na wielki plakat Pana Jezusa wskazującego na Swoje Serce.

                                                                      Pan Jezus z Sercem

     To zarazem sprawiło połączenie mojego serca z Sercem Zbawiciela, a dzisiaj Pan Jezus będzie trzykrotnie pytał Szymona Piotra czy go kocha (Ewangelia J 21,15-19)? W pierwszej chwilce sądziłem, że intencja modlitewna będzie dotyczyła dziękowania za wszystko Bogu Ojcu. Nawet poprosiłem s. Faustynę, której obraz zatrzymał wzrok, aby uczyniła to ode mnie. 

                                           Dziekowanie za wszystko

   Psalmista zawołał (Ps 103): „Błogosław, duszo moja, Pana i wszystko, co jest we mnie, święte (…) i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach. Najważniejsza jest świadomość powrotu do naszej Prawdziwej Ojczyzny...w momencie śmierci ciała fizycznego!  

       Komunia święta zwinęła się, a nawet przez chwilkę ułożyła wzdłuż jamy ustnej pionowo, co oznacza łączność z Bogiem Ojcem! Teraz, gdy to zapisuję Pan Jezus mówi do siostry Faustyny („Dzienniczek” czytany o 15:00), aby słuchała spowiednika, bo on przekazuje Jego prowadzenie. Przy tym skarżyła się na cierpienia, które sprawiają...zarówno wrogowie, jak przyjaciele.

      Wskazała, że moc uzyskuje w Eucharystii. Zarazem zawołała, aby jej serce było miłosierne, szczególnie w godzinie, gdy Serce Pana Jezusa zostało przebite cierpieniem. „Dopomóż nam Panie, aby nasze serca były miłosierne”. Ja wiem, że współcierpienie naszego serca z Sercem Zbawiciela sprawia wynagrodzenie Bogu Ojcu za wszystkie nasze grzechy oraz tych, którym zagraża utrata zbawienia. Wieczorem wyszedłem i odmówiłem moją modlitwę przebłagalną w ostatecznie odczytanej intencji...

       Po dwóch godzinach drzemki zdziwiłem się uśmiechającymi się do mnie Oczami Pana Jezusa (wizerunek poniżej). Dopiero po czasie i to w kościele na Mszy św. o 7.15 zrozumiałem, że jest to jakby podziękowania za wczorajszy dzień z intencją, że miłuję Zbawiciela ponad wszystko. Tak faktycznie jest!

                                                          Jezus z Oczami

      Zarazem dziwię się różnym pragnieniom całej ludzkości oraz tych wśród których żyję. Właśnie miałem chęć porozmawiać z siostrą, która zajęła spadek po rodzicach, gdzie jest wolne mieszkanie, które chciałbym mieć, bo są tam dwa kroki do kościoła!

      Tak się stało, że będę przejeżdżał obok tej posesji z walącym się dachem oraz kominami grożącymi upadkiem na przechodniów. Od Pana otrzymałem odpowiedź wiszącą na drzwiach bramy: „Nieupoważnionym wstęp wzbroniony”….

                                                                                                                                                      APeeL

                                                                                                                                                             

Przypomnę zapis dotyczący tej sytuacji…

28.09.1999(w) ZA ZJEDNANYCH SERCAMI...

   Zrywa sen...5.50 „och! to czas na Mszę Św.!” Napłynęła bliskość Matki Najświętszej, a właściwie akt Zwiastowania, gdy powiedziała Aniołowi „Tak!”. To początek także mojego zbawienia!

    Podczas przejazdu do kościoła napływała moc bolszewizmu z omamieniem większości braci Polaków   oraz moja niechęć do nich. Zważ, że ja mam łaskę wiary i Eucharystia to wszystko odwraca, a cóż dopiero oni.

    To będzie trwało jeszcze na początku nabożeństwa, bo w sercu pojawi się mieszanka: zawierzenie Stwórcy oraz ziemski bałagan z przewagą sił szatańskich...wielu nabiera się na te pułapki!

    Nagle mój wzrok zatrzymała starsza para małżeńska, która codziennie uczestniczy w Mszy Św. Łzy pojawiły się w oczach, ponieważ mam pokazaną wierność sobie oraz zawierzenie Bogu Ojcu.

    Eucharystia całkowicie odmieniła moje serce, które zalała Miłość Boża. W takim stanie trafiłem do przychodni, a moją pierwszą pacjentką była rozmodlona babcia, która długo czekała na mnie...w zimnie, bo budynek nie ma wiaty.

   Dziwne, bo dzisiaj przybywały pary: małżeństwa, córka z matką i matką z córką, a nawet brat z siostrą. Różne schorzenia, sprawy, zaświadczenia. Na dodatek  w drodze z pracy spotkałem przytuloną parę zakochanych...

    Bardzo pragnąłem modlitwy, ale nie znałem intencji i wołałem: „za oddanych Matce, Syna Twego, Boże”. Później trafiłem na reportaż: „Serce dla serc” z obrazami z kościoła księży Marianów w Łodzi, gdzie mówiono o posłannictwie. Płynęło obrazy Ducha Świętego, MB Nieustającej Pomocy z podawaniem Eucharystii.

    Podczas odmawiania mojej modlitwy znałem już intencję, a chwilami współcierpiałem: z mężem porwanej w Dagestanie, z taksówkarzami solidaryzującymi się z zamordowanym kolegą i żoną zabitego (ruszył właśnie proces sprawcy), z narodem czeczeńskim, bratem zamordowanego w Słupsku, z płaczącymi w wiosce pod Krakowem, gdzie w wypadku z policjantem zginął kierowca drugiego pojazdu.

    Ten dzień cierpienia skończył się obrazami ze „Szpitala Dzieciątka Jezus” w Warszawie, gdzie płakała matka córeczki strasznie poszkodowanej w wypadku, która miała już 12 operacji! Nadal ma zdeformowane biodra i kręgosłup. Popłakałem się z tą matką. „Panie Jezu! Zmiłuj się nad nami!”

     Bóg Ojciec wie wszystko o nas, a mnie zadziwia każdego dnia. Właśnie odmawiałem moją modlitwę i w tym momencie pasuje „Św. Agonia” Jego Syna!

    Późno. Skleiłem pękniętą na pół doniczkę i po czasie ujrzałem, że jest to symbol zjednania. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem...

                                                                                                                             APeeL

 

21.05.2026(c) ZA ZABIJANYCH ŚWIADKÓW NASZEJ WIARY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 maj 2026
Odsłon: 27

     Musisz zrozumieć, że jedyną prawdziwą wiarą jest katolicyzm. To wiara objawiona przez Boga z niewyobrażalnymi darami dla zawołanych i wybranych! Nie możesz sam stać się takim. Nie wiemy dlaczego mamy do czynienia z taką Wolą Stwórcy, a zarazem Tajemnicą! Czyż nie jest tak samo z ojcem ziemskim i gromadką jego dzieci?

      Zarazem Deus Abba wskazuje, że ta łaska może dotyczyć każdego. Przecie wiemy jak okrutnym wrogiem chrześcijan był Szaweł, a po wybraniu święty Paweł, który oddał za Prawdę swoje życie!

      Nic się nie da dyskusja z argumentami, że: „każdy w coś wierzy, tyle jest wiar”, a wśród nich islam z Państwem Religijnym (Iran) pragnących władzy nad światem. Mówię Ci, że nie ma Boga oprócz "Jahwe", a dowodem na to dla wątpiących jest nienawiść do nas upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej y inteligencji w czynieniu zła!

     Jeżeli nie widzisz tego zawołaj do Ducha Świętego, a dodam, że 99.99 % ludzkości nie wierzy, że istnieje taka św. Osoba Trójcy Świętej (negują zarazem istnienie Boga w Trójcy Jedynego)...sprawdź  na sobie, ale nie próbuj Tej Osoby Trójcy Świętej, bo za ten grzech nie ma przebaczenia, a ja nie wiem dlaczego.

    Ludzkość jest nieświadoma faktu, że nasze dusze nic tutaj nie zadowoli, a to wykorzystuje Szatan podsuwając wiary wymyślone lub małpujące katolicyzm! Stad zmyleni idą za jego wysłannikami: fałszywymi prorokami jak Luter i Kalwin! W wyznaniach oderwanych od następcy Świętego Piotra nie ma liturgii czyli Eucharystii w której otrzymujemy zjednanie naszych dusz z duchowym Ciałem Pana Jezusa!

     Powstaje problem wyrzeczenia się wiary przez wybranych! Powie ktoś, że tak dobry Bóg Ojciec pozwala, aby jego wysłanników mordowano. To dłuższy wywód, który trudno zrozumieć bez Światłości Niewidzialnej. W momencie zapisywania tego świadectwa popłyną słowa s. Faustyny (z czytane z „Dzienniczka” w radiu Maryja), że do kielicha goryczy (cierpień) dolewają jej zarówno przyjaciele jak i wrogowie. Wskazała, że otrzymuje moc na użalanie się w św. Hostii.

     Na Mszy św. porannej będzie sprawa „przestępcy” św. Pawła. Jak wtrącał do więzień tych, którzy poszli za Zbawicielem był „dobry”, ale po nawróceniu stał się wrogiem wierchuszki świątynnej. Skąd to znamy. Przecież dzisiaj zepchnięto nas do kruchty, rządzą strasznie prześladowani „spółkujący inaczej”, obecnie udający „lewicę” z ich pastorem Robertem Biedroniem. Po prawdziwej stronie życie, w jednym błysku ujrzy swoje zachcianki i obdarowanie przez ziemian...bardzo będzie krzyczał podczas wpadania do Czeluści.

    Wracając do św. Pawła, którego arcykapłani i Sanhedryn włóczył po sądach (Dz 22,30;23,6-11), a sam trybun rzymski zachował się godnie, bo „zdjął z niego więzy, rozkazał zebrać się i wyprowadziwszy Pawła stawił go przed nimi”. Po wzburzeniu Żydów swoim świadectwem wiary, żołnierze uchroni go przed rozszarpaniem i zaprowadzili do twierdzy. Tam „ukazał mu się Pan. Odwagi! - powiedział - trzeba bowiem, żebyś i w Rzymie świadczył o Mnie tak, jak dawałeś o Mnie świadectwo w Jerozolimie.

     Jutro będzie dalszy ciąg osądu tego „zbrodniarza” (Dz 25,13-21)...nawet zostanie wplatany w to sam król. „Rzymianie nie mają zwyczaju skazywania kogokolwiek na śmierć, zanim oskarżony nie stanie wobec oskarżycieli i nie będzie miał możności bronienia się przed zarzutami”. Paweł zażądał, aby go zatrzymać aż do wyroku Cezara. Mnie nigdy nie widział prezes NIL-u w W-wie, a stwierdził, że jestem chory psychicznie. Powinien trafić do więzienia.

     Natomiast dzisiaj Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy modlił się w uniesieniu zw Apostołów (Ewangelia: J17,20-26). Dzisiaj pokażą zachowanie Żydów w stosunku do tych, którzy przybyli, aby nieść pomoc poszkodowanym w obecnej wojnie. Rzucono wszystkich na ziemie ze związanymi rękoma i głowami przy ziemi z szyderczym okrzykiem: „Witamy w Izraelu”, a ja wyobraziłem sobie Pana Jezusa skazanego na haniebną śmierć i za czynienie dobra oraz cudów: uzdrowienie ślepca, porażonego od dziecka, a także wskrzeszenie umarłych.

     Zarazem znalazłem się na Drodze Krzyżowej z tak zachowującymi się z narodu wybranego, którzy dalej oczekują na przyjście Zbawiciela. Jednak została im tylko Ściana Płaczu...w przenośni i dosłowna (otoczeni wrogami).

    Przez 1.5 godziny trwała w tej intencji moja modlitwa przebłagalna i to w ruchu podczas towarzyszenia piłkarzom...

                                                                                                                            APeeL

  1. 20.05.2026(ś) ZA ZNIENAWIDZONYCH, PONIEWAŻ NIE SĄ Z TEGO ŚWIATA…
  2. 19.05.2026(w) ZA CZUJĄCYCH SIĘ PANAMI NASZEJ OJCZYZNY...
  3. 18.05.2026(p) ZA NAPIERAJĄCYCH W PORĘ I NIE W PORĘ...
  4. 17.05.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MAJĄ KONTAKTU Z BOGIEM...
  5. 16.05.2026(s) ZA OSTRZEGANYCH PRZEZ BOGA OJCA...
  6. 15.05.2026(pt) ZA OFIARY NAPADU NA KATOLIKÓW...
  7. 14.05.2026(c) ZA POSŁANYCH PRZEZ PANA JEZUSA DO EWANGELIZACJI...
  8. 13.05.2026(ś) ZA NAJMOWANYCH PRZESTĘPCÓW I DUSZE TAKICH...
  9. 12.05.2026(w) ZA NAGLE NAWRACANYCH…
  10. 11.05.2026(p) ZA DAJĄCYCH ŚWIADECTWO WIARY KATOLICKIEJ...

Strona 1 z 2509

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1196

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?