Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

13.09.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY SKRZYWDZILI MNIE I NIE CHCĄ UGODY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 wrzesień 2026
Odsłon: 8

      Jakże prowadzi mnie Pan Bóg każdego dnia. Dzisiaj zostałem obudzony z ciężkiego snu...na czas wyjścia do kościoła, żona wyszła wcześniej i nie obudziła mnie. To zmieniłoby całkiem duchowy przebieg tego, który zaczyna się zawsze od poranka. Będąc w LO robiłem plan każdego dnia (zapisy), a w prowadzeniu przez Boga Ojca to wszystko jest bzdurne.

     Musiałbyś poprosić o prowadzenie, a to oznacza oddanie swojej wolnej woli, daru, którego Stwórca nie może odebrać nam aż do śmierci! Przestań żyć według swojej woli własnej! Inaczej nie trafisz do Autostrady Słońca prowadzącej do świętości! Wielu marzy o szczęściu wiecznym, nawet życzymy sobie tego przy różnych okazjach: zdrowia, szczęścia i pomyślności.

     Nic nie da zdrowie ciała, które daje pewność siebie z chwaleniem śmierci nagłej! Wielokrotnie zetknąłem się z takimi i trafiałem na ich klepsydry pod kościołem! Jakiego szczęścia możesz doznać tutaj, gdy mamy do czynienia opętanymi władzą nad światem...dążącymi do zagłady świata! Cóż to da zdobycie, gdy stracisz na duszy? W czytaniach popłyną słowa...

1. Proroka Syracha (Syr 27,30-28,7): „Złość i gniew są obrzydliwościami, których pełen jest grzesznik. Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: (...) Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. (…) Pamiętaj na przykazania i nie miej w nienawiści bliźniego (…)”...

2. Psalmista zawołał (Ps 103,1-4.9-12): Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia (…) On odpuszcza wszystkie Twoje winy i leczy wszystkie choroby, On twoje życie ratuje od zguby, obdarza cię łaską i zmiłowaniem.”

3. Pan Jezus odpowiedział na pytanie Piotra w Ewangelii (Mt 18,21-35):

- Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?

- Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

     Sam dzisiaj będę zadziwiony, bo przebaczę 77 razy moim krzywdzicielom wszelkiej maści, a szczególnie kolegom z samorządu lekarskiego, którzy moją wielką łaskę wiary uznali jako chorobę (mistyka to psychoza). Psychiatrzy, ich praw ręka ładnie mówili od Szatana, że „żyję w świecie nierealnym i brak mi krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”.

    Dzisiejsza intencja wypłynęła z zalecenia Pana Jezusa, aby przebaczyć naszym krzywdzicielom. Za nich będzie dzisiejsza Msza św. z Eucharystią oraz godzinne wołanie do Boga Ojca w mojej modlitwie przebłagalnej! Wystąpiłem o mediację, ale na razie nie ma odzewu, ponieważ na lekarza może napaść Izba Lekarska, a ma dawać wszelką ochronę...dodatkowo nie broni się takich.

    Mamy tam pięknie brzmiące funkcje: Rzecznika Praw Lekarza, Mediatora, Rzecznika odpowiedzialności zawodowej oraz Pełnomocnika ds. zdrowia lekarza, a nawet Pełnomocnika OIL do przeciwdziałania dyskryminacji!

     Podczas modlitwy wołałem do Boga Ojca, że przebaczam kolegom 77 z prośbą o natchnienie choćby dla jednego, aby przejrzał (wszyscy działacze stanęli po stronie kolegi psychiatry, który ściął krzyż Pana Jezus)...

                                                                                                                                                           APeeL

 

Aktualnie przepisano…

21.10.1998(ś) ZA PRZYTŁOCZONYCH KRZYŻEM...

     Wcześniej udało się uciec z dyżuru do przychodni na piętrze, gdzie pracuję od 8:00, ale zacząłem przyjęcia chorych od 7:00, słusznie, bo nawał będzie trwał do 15:00. Podczas powrotu do domu - za murem cmentarnym - wzrok zatrzymał pochylony krzyż! Natychmiast wiedziałem. że jest to intencja modlitewna tego dnia!

     W domu padłem w fotel i zasnąłem, a czas szybko płynie i już trzeba wyjść na Mszę św.! Nie docierały czytania, ponieważ przysypiałem także stojąc, a wówczas "gibam się” w sekundowych snach! Eucharystia zalała duszę i usta...słodyczą, której nie można wypowiedzieć. Zjednany z duchowym Ciałem Pana Jezusa wracałem do domu „noga za nogą”, omijając ludzi, a szczególnie "towarzyszy od towarzyszenia", ponieważ dalej jestem „wrogiem ludu”.

     Zimno i nieprzyjemnie, a dzisiaj mam ścisły post w intencji pokoju na świecie, tak jak w piątek! Wróciła drętwota z powodu zmęczenia, a zarazem przepłyną obarczeni: bezdomnością, chorobami, zgonami kogoś bliskiego, bankructwem i starością, utratą urody, nałogami...te cierpienie są nieskończone. Napłynęły udręczone narody: Kurdowie, b. Jugosławia, naród rosyjski, Uganda, ofiary zapalonej ropy w Nigerii (700 osób spalonych i wiele straszliwie poparzonych). 

    Kupiłem zalecany z Nieba: "Poemat Boga-Człowieka", gdzie jest między innymi wizja Męki Zbawiciela.  W smutku skończyłem moją modlitwę przebłagalną i kręciłem się na „wpółżywy”. Przed snem przejrzałem prasę, gdzie na każdej stronie były informacje o przytłoczonych krzyżem!

     Żona przekazała, że oglądała dramat psychologiczny: "Co to za życie"? Młody człowiek, mąż i ojciec dzieci stracił sprawność po uszkodzenia mózgu w wypadku. To udręka dla niego i całej rodziny, a właśnie w mojej klatce jest taka sytuacja Podziękowałem Panu za ten dzień i przeprosiłem...

                                                                                                                                                                    APeeL

12.09.2026(s) ZA BIORĄCYCH UDZIAŁ W PEŁZAJĄCEJ ZDRADZIE PAŃSTWA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 wrzesień 2026
Odsłon: 14

Imienia Maryi

      Na dzisiejszej Mszy św. porannej padną słowa czytań…

1. Św. Paweł zapytał (1 Kor 10, 14-22) o służących demonom (bałwanom). Przekazy tego Apostoła (szczyt mistyki) są trudne w odróżnieniu od słów Pana Jezusa (przypowieści). Padło ostrzeżenie przed czczeniem bożków. Czczenie bałwanów kojarzy się z wiarami, a ja zejdę na ziemie, do naszej ojczyzny i stwierdzę, że wokół mamy czcicieli: władzy, posiadania i wszelkich przyjemności. Przecież to podsuwa nam Szatan...

2. Psalmista zawołał (Ps 116B,12-13.17-18): „Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył? Tobie złożę ofiarę pochwalną i wezwę imienia Pana”.

     Jak możesz odpłacić się Bogu Ojcu? Masz oddać swoją wolną wolę i czas...cała reszta jest dodana. Każdy z nas ma swoją siedzibę, nazbierał różnych ulubionych rzeczy i marzy o spokojnej starości z chodzeniem po lekarzach, bo zdrowie jest najważniejsze. To także posuwa Szatan, a chodzi o to, abyś nie drgnął ku „lataniu do Domu Pana”.

    To wszystko, co posiadamy to śmieci. Wieczne są nasze modlitwy, uczestnictwo w życiu wiary, wyrzeczenia i uświęcanie cierpień (ofiarowywanie). Na szczycie wszystkiego jest jednanie naszej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa w Eucharystii. Te kilka zdań to droga do  ś w i ę t o ś c i, bo inaczej nie wejdziesz bezpośrednio do Królestwa Bożego!

3. Pan Jezus wskazał w Ewangelii (Łk 6,43-49) na dobre oraz złe drzewo i ich owoce. Tak samo jest z człowiekiem dobrym i złym. Dobry wszystko buduje na skale, którą jest nasza wiara. Bardzo często wzywamy Boga Ojca, ale żyjemy tylko dla tego życia („bezdusznie”). Nawet nie pomyślimy o wieczności...choćby o spotkaniu tych, których miłowaliśmy. 

      Ponieważ kocham moją ojczyznę zostałem zadziwiony słowami Ryszarda Kalisza, że jego serce krwawi z powodu tego, że łamie się wszelkie prawa ustanawiane przez dobrze opłacanych...wybrańców narodu!

    Trafiłem też na analizę naszej sytuacji przez wicemarszałka Sejmu RP Krzysztofa Bosaka. Takim powinien być przewodnik naszego narodu. Właśnie stwierdził, że mamy do czynienie z „pełzającą zdradą państwa"! Krzysztof Bosak stwierdził, że "to pełzająca zdrada państwa".

    "Pod tę zdradę robiono mentalny grunt przez bardzo wiele lat i swoje za uszami ma także szeroko pojętą prawica. Granice pomiędzy instytucjami państwa i jego ustrojem prawnym a ośrodkami zewnętrznymi rozmyto dziś tak mocno, że duża część elity w ogóle nie widzi sensu w przypominaniu o istnieniu takiej granicy" – napisał. Ja od dawna pisałem, że działanie obecnej formacji jest zgodna z treścią książki Jurija Bezmienowa: „Jak napaść na państwo”.

     Natomiast portal https://niezalezna.pl/polityka/, poruszył sprawę stanu zdrowia naszego premiera Donalda Tuska. W artykule podniesiono fakty, że: drżą mu ręce (tak jest w parkinsonizmie), zacina się przy mówieniu, gubi wątki, niepokój budzą coraz większe problemy z mówieniem i formułowaniem myśli, „z każdym dniem coraz bardzie sprawia wrażenie człowieka, który nie kontroluje swojego ciała i umysłu (…) Polacy mają prawo wiedzieć, jaki jest stan zdrowia szefa rządu. Przecież premier ma kluczowy wpływ na większość ważnych dla Polski spraw”.

     Ten problem podjął także prezes TK Bogdan Święczkowski, który w pewnym momencie odniósł się także do premiera Donalda Tuska, sugerując, że szef rządu może mieć problemy zdrowotne. „Miałem przekonanie że spotkania z bandytami, przestępcami i z działalnością zorganizowanych grup przestępczych mam już za sobą. A się okazuje, że nawet przechodząc do Trybunału Konstytucyjnego cały czas muszę walczyć z tymi zorganizowanymi strukturami przestępczymi."

      Zapytany czy stoi za tym premier odpowiedział, że ma w tej sprawie wątpliwości. „Uważam, że nie reprezentuje takiej klasy intelektualnej, żeby być szefem takiego związku. Być może ktoś kieruje działaniami prezesa Rady Ministrów. Być może nie bierze w tym udziału, być może jest nieświadomy”…

     Wg mnie premier od lat jest opętany intelektualnie przez władzę, a do tego wpadł w pułapkę...on dobrze wie w jaką i stąd jest jego bezsilność z udawaniem męża stanu i człowieka twardego...w łamaniu wszelkich zasad. Przecież zapowiadał „demokrację walcząca” oraz stosowanie „Prawo Kalego” czyli podwójnego standardu moralnego z hipokryzję! Jest to ocenianie takiego samego postępowania jako dobrego, gdy dotyczy nas samych i jako złego, gdy dopuszcza się go ktoś inny.

    W tej intencji przez godzinę wołałem - w mojej modlitwie przebłagalnej - do Boga Ojca z zakończeniem koronką do Miłosierdzia Bożego. Wcześniej wielokrotnie prosiłem, aby Pan coś uczynił w tej sprawie. Zły stan zdrowia premiera byłby przebudzeniem dla gadających głów w telewizji przejętej przez piwnice…

                                                                                                                                                         APeeL

.

11.09.2026(pt) ZA LUDZI PRAWYCH I SŁOWNYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 wrzesień 2026
Odsłon: 22

      Każdy dzień mojego życia jest zaskakujący, bo przebiega w łączności z Bogiem Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Wczoraj planowałem bycie na Mszy świętej wieczornej z wcześniejszym czuwaniu przed Monstrancją. Jednak rano posłuchałem natchnienia, aby trafić do kościoła na 7:15. Chodziło o to, że zaplanowałem wstąpić do kardiolog z moim zaburzeniem rytmu serca. Nie byłem zarejestrowany, ale wszystko napisałem (do przeczytania w 5 minut).

      Na Mszy świętej w czytaniu wpadną słowa…

1. Św. Paweł wskaże (1 Kor 9,16-19.22-27), to co czuję, że mam nieodparte pragnienie głoszenia Ewangelii. On pisze, że jest: „świadom ciążącego na nim obowiązku”. Potwierdza, że nie jest to powodem do chluby, a ja myślę odwrotnie., ponieważ  każdy z żył w innym czasie i miał swoje cierpienia.

2. Psalmista zawołał (Ps 84,3-6.12): „Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja (…) Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Ciebie wielbiąc. Szczęśliwi, których moc jest w Tobie (…).” Człowiek normalny będzie podziwiał wystrój Domu Pana, a ja stwierdzę, że te doznania wynikają z obecności Trójcy Świętej we wszystkich takich miejscach na świecie!

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk6,39-42) mówił do uczniów o tych, którzy widzą grzechy innych (drzazgę w oku), a nie widza swoich (belki w Oku). Właśnie marszałek Sejmu RP Władimir Czarzasty wymieniał grzechy prezydenta, a sam nie powinien być nawet posłem. Słusznie Leszek Miller stwierdził, że ręki mu nie poda...

     W przychodni spotkałem wielu moich pacjentów z którymi rozmawiałem przekazując im świadectwa mojej wiary, informowałem, że mamy dusze, które - w obecnej sytuacji politycznej (Apokalipsa) - wymagają ratunku! Wskazywałem na fakt, że jesteśmy tuż po śmierci, wylatujemy z ciała jak motyl z larwy!

     Po pięciu minutach wyszedłem od pani doktor, która stwierdziła, że nie wymagam żadnej interwencji. Czułem to wcześniej, ale chciałem uzyskać potwierdzenie. Ponieważ lubię humor sytuacyjny….powiedziałem do siedzących pacjentów, że z ciężko chorymi idzie szybko.

     Na mój widok jedna z pacjentek ucieszyła się, ponieważ ma ból ostrogi w pięcie, a przed laty wykonałem u niej blokadę. Teraz prosi się o to druga stopa. Do tego stosuje się lek w zastrzyku Depo-medrol z lignokainą najcieńszą igłą.  

     Po operacji zaćmy (razem z żoną) wymagamy kontroli okulisty, a tu zapisy na przyszły rok! Optyk poinformował mnie, abym podczas obecnej kontroli w poradni szpitalnej poprosił o wystawienie zlecenia na okulary. To niby nic, ale żona musi mieć nowe okulary, a ja przez moje widzę normalnie. Ja nie jechałbym na kontrolę zagojenia się sztucznej soczewki i wykonałbym okulary dobrane przez optyka.

     Miałem kupić czarny tusz do drukarki, a miałem już zapas. Pulsometr też niepotrzebny, a kosztuje 60 zł.! To wystarczyło na ratę ubezpieczenia samochodu (200 zł). Uratowałem parę groszy z kieszonkowego otrzymywanego od żony. Dolałem benzynę, ponieważ czeka nas wyjazd. jechaliśmy na ww. miejsce okulistyczne.

     Przed 17.00 pojechałem na czuwanie przed Monstrancją, chodziło o to, abym czekał na Pana Jezusa...zawsze jest odwrotnie, ponieważ brak zainteresowania tym kultem. Przybywa garstka wciąż tych samych wiernych. Później ludzie schodzą przed Mszą św. i przeszkadzają (trzaskają drzwiami, upadają podnóżki ławek, rozmawiają, itd.).

     Zapytasz: jak dzisiaj odczytałem intencję modlitewną? Myślałem o nietaktownych, bo zamiast modlić się w przychodni rozmawiałem i żartowałem, a to piątek. Jednak przeważyły słowa moich świadectw wiary. To jest już nieodparte pragnienie „napierania w porę i nie w porą”.  

      Intencja została podana 5 minut przed wyjściem do kościoła. W rozmowie żona stwierdziła, że jest s ł o w n a! To sprawiło, że w wielkim uniesieniu odmawiałem moją modlitwę przebłagalną z koronką do Miłosierdzia Bożego. W pewnym momencie zauważyłem, że ta intencja obejmuje także moją osobę. W litanii do Najświętszej krwi Pana Jezusa, tuż przed błogosławieństwem Monstrancją pasowały zawołania kapłana i nasze odpowiedzi, właśnie do tej intencji. 

    Po powrocie pod garaż Anioł przypomniał mi, że mam zapalić lampkę pod krzyżem Pana Jezusa! Przez chwilkę zastanawiałem się czy wrócić, pojawiła się rozterka, bo  dzisiaj spotkał mnie tak dobry dzień i nie miałbym pełni pokoju.

    Ludzi prawych i słownych można spotkać wszędzie. Właśnie trwa spór o to czy „prawa ręka Tuska” (Berek) może zostać członkiem Trybunału Konstytucyjnego? Nawet Ryszard Kalisz stwierdził, że jego serce płacze z powodu takiego bezprawia. Wielu fałszywych rodaków krzyczy w telewizji, że może, a gość nie ma nawet formalnych uprawnień. Inni owijają prawdę w bawełnę, a mówiący zgodnie z istniejącym prawem są zakrzykiwani. Ogarnij cały świat...

                                                                                                                                                                      APeeL

10.09.2026(c) ZA CHLUBIĄCYCH SIĘ WIEDZĄ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 wrzesień 2026
Odsłon: 24

       Na dzisiejszej Mszy św. o 6.30 w czytaniach zwróci uwagę sprawa wiedzy ludzkiej, a nawet mądrości w stosunku do łaski wiary. Kiedyś w TV Trwam była dyskusja na ten temat. Udało się wejść na antenę i powiedzieć, że nie ma takiej łączności.

    Cóż może powiedzieć człowiek mający wielką wiedzę o objawionej wierze katolickiej, jedynie prawdziwej na świecie, ponieważ tylko w naszej jest Eucharystia. Cóż może powiedzieć o Chlebie Żywym człowiek z tego świata? Dokąd sięgnie swoim rozumem...nawet nie do sufitu swojej izdebki. Jeżeli nie wierzysz w Boga to nie uznajesz istnienia Szatana, a to przewodnik w ciemnościach! Bardzo lubi mówić przez takich, a oni nieświadomi tego chlubią się swoją „wiedzą”. Nie wolno z takimi dyskutować...

1. „Wiedza” unosi pychą, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś „wie”, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy”. Tam chodziło o składanie ofiar bożkom, a dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy." 

2. Psalmista błagał Boga Ojca (Ps 139 (138): „Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną.” To wyraża wszystko, ponieważ chodzi o posłuszeństwo czyli oddanie naszej woli Bogu Ojcu!

3. Natomiast w Ewangelii (Łk 6,27-38) Jezus powiedział do swoich uczniów: «Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. (…) Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują (…) I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią».

     Przed wyjściem na modlitwę nie znałem ww. intencji, ale posłuchałem natchnienia, abym otworzył czytania. W pierwszym zdaniu św. Pawła padły słowa: „Wiedza” unosi pychą. Dodatkowo na stole leżała „gazeta wyborcza” (16 października 1998) ze zdjęciami naszego papieża z tytułem: „Wiara i Rozum” (Fides et ratio” , gdzie były słowa…

                                         Jan_Paweł_II.jpg

     „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”. Zarazem skrytykował oddalanie się współczesnych nurtów filozoficznych od wiary i chrześcijaństwa. Padło też stwierdzenie, że konieczna jest jedność rozumu i wiary.

    To prawda, ale te słowa są do takich jak ja, ponieważ rozum mamy po to, aby ujrzeć cud stworzenia wszystkiego. Nawet Pan Jezus był tym zadziwiony, bo „mają oczy, a nie widza oraz uszy, a nie słyszą”. Nie możesz rozumem dojść do łaski wiary czyli zawołania i wybrania przez Boga Ojca.

     Przez 1.5 godziny wołałem do Boga Ojca w ww. intencji. Szkolnym przykładem pyszniących się wiedzą jest Jan Hartman oraz Joanna Senyszyn. Bez powołania przez Boga Ojca zagmatwasz się w byle jakiej sprawie.

 Skąd wiem, że ta intencja była prawidłowa? Przy złym odczycie modlitwa będzie ustna, a nie z serca. To musisz sam przeżyć…

                                                                                                                                  APeeL

Aktualnie przepisano...

20.10.1998(w) ZA ODDANYCH SOBIE…

   Tuż po przebudzeniu napłynęła bliskość Boga Ojca i jego nieskończona miłość! Moje serce zalał smutek z powodu grzecznego życia, w tym "grzecznych myśli". Łzy zalały oczy, a z serca wyrwało się wołanie: "Tato! Tatusiu! Wiem jak trudno jest osiągnąć świętość!" Napłynął obraz grzesznych kapłanów! Jak wielki to ból dla Ojca Najświętszego. Podziękowałem za uzyskaną pomoc, ponieważ musiałbym jechać do kontrolującej zwolnienia, ale otrzymała natchnienie i zadzwoniła, aby napisać wyjaśnienie!

     Na ten moment Pan powiedział do Vassuli Ryden (Prawdziwe życie w Bogu...zapis z 13 czerwca 1996 roku), a to do mnie: "Pamiętaj! Ja jestem twoim schronieniem. Uczyń sobie mieszkanie w Moim Najświętszym Sercu.Nigdy się ode Mnie nie odłączaj".

    Wyszedłem w ciemność i deszcz, a serce zalewała radość i ufność Boża, ale kościół był zamknięty. Przekazałem prośbę do czekających ze mną, aby ofiarowywali swoje cierpienia Matce Najświętszej. Nagle zapalone światło, a to sprawiło poczucie powrotu świętych do Królestwa Bożego! 

     Popłynie pieśń:  "kto się w opiekę odda Panu Swemu", a w tym czasie dwa razy wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego. Natomiast Zbawiciel będzie mówił o Paruzji czyli swoim ponownym przyjściu w chwale i rozdzieleniu owiec! Po świętej Hostii wołałem tylko: "Jezu"...powtarzając imię Zbawiciela!

    Z radością zacząłem pracę o 7:30, było tylko kilka kart, ale później nastąpi nawał pacjentów i to proszących o lewe zwolnienia, obdukcję, która nie miała żadnej związku z jakąś sprawą, przybył też obcy, reperujący gaz z prośbą o recepty dla mamy.

    Uciekłem na wizytę lekarska ze wstąpieniem do apteki, gdzie wydawali moje nieaktualne recepty! Po pewnym czasie Rodowicz będzie śpiewała: "szukam kogoś, kogoś na stałe, na długą drogę, na życie całe"! Popłakałem się i wołałem do Boga powtarzając: "Tato! Tato!" Ta sama melodia przywitała mnie u pacjentki na wizycie z przychodni, ciężko chorej, bliskiej śmierci...otoczonej świętymi wizerunkami.

     Na początku dyżuru w pogotowie trafił się wyjazd, ale dla mnie to łaska, bo napłynęła bliskość Boga Ojca z odmówieniem koronki do Miłosierdzia Bożego! Trafiłem do ciężko chorego staruszka 92 lata, którego zabraliśmy z płaczem rodziny. To nędzna chatka, Mateczka Najświętsza z sercem, 2 drewniane łóżka, które mają od początku małżeństwa.

     Przypomniał się św. Jan Kanty, który rozdał niemal wszystko, co posiadał – od znoszonego odzienia i butów po własny płaszcz – kierując się zasadą, że „dopóki masz, czym się dzielić, nie jesteś ubogi”. Także my na początku małżeństwa nic nie mieliśmy.

    Znowu trafiła się babuszka z córką, musimy razem jechać do szpitala. Ponownie popłynie moja modlitwa, a w ciemności będziemy przejeżdżali obok cmentarza z figurą Matki Zbawiciela. Wolałem w intencji tego dnia dziękując za wszystko, a w tym czasie napływali oddani sobie, także w małżeństwach. Na szczycie różnych powiązań jest oddanie siebie Bogu Ojcu!  Ponownie napłynęła obecność Boga Ojca oraz kapłanów...w ramach intencji oddanych sobie.

    Dobry jest Pan, mój Bóg, Tata Najświętszy.  Ból zalał serce, ponieważ przepłynęły obrazy z Ugandy, gdzie trwa straszliwy głód. Nie wystarcza pomoc Czerwonego Krzyża i ludzi dobrej woli. Jakże powinniśmy służyć sobie, a tu sprawa zabójcy księdza Jerzego Popiełuszki. Z radia popłynie audycja o szukających szczęścia i wybranego lub wybranki. Ktoś dzwonił do radia negując teorię ewolucji!

      Jakże sam chciałbym mówić o moich łaskach.  W ciemności skończyłem modlitwę, przeprosiłem Boga Ojca, ale po godzinie zerwano do porodu. Pasowała już cz. radosna różańca pod niebem w gwiazdach jak w Wigilię! To znak od Pana – bliskość Nieba! Po powrocie do ambulatorium załatwiłem ciężki napad kolki nerkowej, który wymagał morfiny. Do rana był spokój...                                                                                                                                                                             APeeL

09.09.2026(ś) ZA WYKLUCZONYCH POŚRÓD SIEBIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 wrzesień 2026
Odsłon: 32

     Rano, pełen ufności błagałem Pana o pomoc w niejasnym zaburzeniu rytmu serca, a zarazem dziękowałem za wszystko, co otrzymuję każdego dnia. Mam jeszcze wiele pracy, nie mogę zostawić moich świadectw wiary, ponieważ trudno je odczytać, opracować i edytować. Zrozum, że aktualnie nie ma takiego dziennika na świecie.

     Wczoraj po Mszy świętej, w mojej rozterce wzrok przykuł wielki plakat Pana Jezusa z Najświętszym Sercem. Nawet zapatrzyłem się, ponieważ w domu mam podobny z Gorejącym Sercem w koronie cierniowej. Z „nieba mówią do nas” na wszelkie możliwe sposoby i to w naszym języku.

     Te słowa koledzy psychiatrzy potraktowali jako omamy słuchowe („słyszę głosy”). Zważ, że praktykują w kraju katolickim. Najgorsze jest to, że przeżycia duchowe uważają za „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”. Nie wiedzą biedacy, że podsuwa im to Szatan. Dokonali zabójstwa cywilno - zawodowego...

     Jeżeli negujesz istnienie Boga Ojca to zarazem Mefistofelesa (Kłamcę i Niszczyciela). Można powiedzieć, że w nadprzyrodzoności to szarlatani, a Donald Tusk szukał takich daleko. Napisałem do mediatora samorządu lekarskiego o wyrównanie mojej krzywdy finansowej, bo na samym badaniu kierowców amatorów straciłem 300 tys.!

     Wszyscy, którzy dają świadectwa naszej wiary (w innych nie ma tego) są chorzy psychicznie, a najbardziej uznawani za świętych...w tym jest moja obecna opiekunka duchowa św. s. Faustyna. Od Ołtarza świętego popłyną słowa...

1. Mojego profesora teologii św. Pawła (1 Kor 7,25-31), który zalecił z „nakazu Pańskiego” potrzebę naszej czystości! Pewnie też „słyszał głosy”. Koledzy nie wiedzą, że też maja podobne, ale ze strony księcia ciemności...traktując je jako swoją mądrość.

2. Psalmista zawołał (Ps 45,11-12.14-17) od Boga Ojca o córce, ale nie wiadomo czy o córce królewskiej, czy Matce Bożej, a wreszcie o Kościele Świętym?

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 6,20-26) pobłogosławił wszystkich cierpiących na tym „łez padole”. W moje serce wpadły słowa:  „Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom”.

    Takim się czuje w mojej ojczyźnie otrzymanej od Boga Ojca, a nie w w bezbożnej UE, którą opanowali czerwoni, różowi i kolorowi. Ma być równość w jedności, a nie wchłoniecie przez okupanta hybrydowego z zalaniem na islamistami i wszelkiej maści ludźmi o innych obyczajach.

    Zaraz rozlegnie się krzyk o ksenofobii czyli strachu przed tym, co obce, nieznane lub odmienne kulturowo. To słowo pochodzi z języka greckiego: xenos (obcy) i phobos (strach). Dotyczy nie tylko narodowości, ale też ras, kultur, religii i mniejszości społecznych. Dalej jest s z o w i n i z m czyli przekonanie o wyższości własnego narodu połączone z pogardą dla innych oraz r a s i z m czyli wiara w biologiczną nierówność ras i wyższość jednych nad drugimi.

   Katolicki ratownik chciał pomóc poszkodowanemu wyznawcy Allaha. Ten widząc krzyżyk na jego szyi zaczął drzeć się: Allah abgar. Tacy jak ja są wrogami islamu, nie wiedzą, że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga Ojca, którego imię brzmi "Ja Jestem" (Jahwe).

     Przypomniała się rozmowa z sąsiadem, katolikiem po niedzielnej Mszy świętej. Przekazał, że ma niewiernego brata, który mówi: każdy w coś wierzy, pyta zarazem skąd na ziemi tyle zła i wojen, zalecenie czytania Biblii zbył słowami, że każdy może sobie pisać!

     Widziałem rozterkę w jego sercu, bo był po stronie naszej wiary. Powiedziałem mu. "Nie rozgryzie pan tego wszystkiego...nie wymawiając słowa Szatan, który jest Księciem tego świata! To od niego są różne fajne religie, ponieważ on wie, że nasze dusze pragną powrotu do Królestwa Bożego, do naszego Ojca Prawdziwego!

     Pan nie wie o tym, że jesteśmy tuż po śmierci, istniejmy jako dusze! Jeżeli chodzi o inne religie to w sekundzie wytłumaczę panu czym różnią się od naszej jedynie prawdziwej wiary katolickiej.

Świadkowie Jehowy: Pan Jezus jest u nich człowiekiem, nie ma nadprzyrodzoności, królestwo będzie tutaj na ziemi, a oni zostaną wybrali w liczbie 144 000! Natomiast we wszystkich odłamach chrześcijaństwa nie ma Eucharystii!

     Na początku nawrócenia poprosiłem Boga, aby odpowiedział mi: co to jest Komunia Święta? Po dwóch dniach w mojej rodzinnej parafii kapłan stwierdził od Ołtarza św., że jest to Ciało Duchowe Pana Jezusa. Resztę niech pan doda sobie, wiedząc, że nie ma Boga oprócz Jahwe.

    Wieczorem trafiłem na czuwanie przed Monstrancją, gdzie odmówiłem moją modlitwę: „za tych, którzy są powołani z Woli Boga Ojca”...

                                                                                                                                       APeeL

  1. 08.09.2026(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ POWOŁANI Z WOLI BOGA OJCA...
  2. 07.09.2026(p) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH PAN JEST RADOŚCIĄ I POKOJEM...
  3. 06.09.2026(n) ZA RZĄDZĄCYCH NASZĄ OJCZYZNĄ…
  4. 05.09.2026(s) ZA OFIARY GRY W BERKA…
  5. 04.09.2026(pt) ZA BĘDĄCYCH W ROZŁĄCE Z BOGIEM OJCEM…
  6. 03.09.2026(c) ZA PRAGNĄCYCH UGODY…
  7. 02.09.2026(ś) ZA TYCH DLA KTÓRYCH BÓG JEST OCHRONĄ I TARCZĄ...
  8. 01.09.2026(w) ZA DUSZE OFIAR OSTATNIEJ WOJNY....
  9. 31.08.2026(p) TAKI DZIEŃ ZDARZA SIĘ RAZ...
  10. 30.08.2026(n) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU OTRZYMANEJ ŁASKI WIARY…

Strona 1 z 2545

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 849

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?