- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 213
Urszuli Ledóchowskiej
Na Mszy świętej od 6:30 poprosiłem Matkę Świętą o opiekę nad synem, którego nie ma nadal. Moje serce zalał ból z powodu poczucia zesłania na ten "padół łez" z bezmiarem cierpień. Od ołtarza popłynie słowo Boże...
W Dziejach Apostolskich (Dz 28,16-20.30-31) będzie dalsza relacja z napadu Żydów na św. Pawła. Tam, gdzie mieszkał z żołnierzem przez dwa lata „zaprosił do siebie najznakomitszych Żydów".
Powiedział do nich: "Nie uczyniłem, bracia, nic przeciwko narodowi lub zwyczajom ojczystym, a jednak wydany zostałem jako więzień w ręce Rzymian, którzy po rozpatrzeniu sprawy chcieli mnie wypuścić, dlatego że nie ma we mnie winy zasługującej na śmierć”. Wskazał im, że „dla nadziei Izraela dźwiga te kajdany”.
Psalmista wskazał (w Ps 11,4-5.7), że Bóg Ojciec bada „sprawiedliwego i występnego, nie cierpi (…) miłujących nieprawość. (…) ludzie prawi ujrzą Jego oblicze”.
W Ewangelii (J 21,20-25) Pan Jezus zmartwychwstały ukazał się uczniom, a ciekawski Piotr zapytał Go który z Apostołów jest zdrajcą? Pan odpowiedział, ze: „Jeśli Ja chcę, aby pozostał aż przyjdę, co tobie do tego?”
Po Eucharystii duszę zalała miłość Boga Ojca, który - tak jak ja - oczekuję na powrót każdego Swojego syna! Rozumie to każdy kochający kogoś bliskiego, szczególnie własne dziecko! Zapaliłem lampkę pod krzyżem Zbawiciela.
W telewizji trafiłem na piosenkę miłosną (tango) ze słowami: "dla Ciebie pragnę żyć", a moje serce zalała miłość do Zbawiciela. Później zetknę się z pozbawionymi miłości w Domach Dziecka, w rodzinach zastępczych oraz trafię na pieśń (Lednica): "Abba Ojcze", a łzy zaleją oczy. Miłość sprawia morze cierpień…
W pieśni są słowa, że Pan Jezus nauczył nas wołać z powtarzaniem: „Abba Ojcze! Abba Ojcze!” (…) Bóg (…) wyswobodził nas ze śmierci. Wszyscy jesteśmy braćmi Jesteśmy jedną rodziną. Tej prawdy nic już nie zaćmi i teraz jest jej godzina. Abba Ojcze! Abba Ojcze!”
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 205
Po dobrym dyżurze w pogotowiu...wcześniej zacząłem przyjmować chorych w przychodni i to trwało do 16:00! Dzisiaj mam ścisły post w intencji pokoju na świecie, ale to nie jest post jak w Wielki Piątek, gdy można jeść trzy razy, jeden raz do syta! To głupota duchowa. W moim można zjeść kawałek chleba lub bułkę oraz przyjąć płyny (dodatkowo piję kawę jako doping w pracy).
Trafiłem na Mszę świętą o 18:00, ale serce było puste. W dzisiejszych Dziejach Apostolskich (Dz 25,13-21) będzie inny opis sprawy św. Pawła (wczoraj Dz 22,30;23,6-11) w której bezpieka świątynna żądała dla dla niego kary śmierci.
Jednak „Rzymianie nie mają zwyczaju skazywania kogokolwiek na śmierć, zanim oskarżony nie stanie wobec oskarżycieli i nie będzie miał możności bronienia się przed zarzutami”. Sędzia stwierdził, że nie zgłoszono przestępstwa, ale chodzi o spory o „wierzenia i o jakiegoś zmarłego Jezusa, o którym Paweł twierdzi, że żyje”. Paweł zażądał, aby go zatrzymać do wyroku Cezara”.
Psalmista wołał (Ps 103,1-2.11-12.19-20): „Błogosław, duszo moja, Pana (…) święte imię Jego. (…) i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.
W Ewangelii (J 21,15-19) Pan Jezus trzykrotnie zapytał Piotra czy Go miłuje? Później dodał: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: Pójdź za Mną!”
Zmiana mojego stanu duchowego nastąpiła błyskawicznie po przyjęciu Komunii świętej z pieśnią: „Jak ci dziękować żeś mi dał tak wiele?". Popłakałem się, a serce uległo całkowitej przemianie...w jednym błysku! Nie można tego wyrazić, a mój stan będzie trwał jeszcze przez szereg godzin! Towarzyszył mu pokój Boży i ufność.
Ja pracuję od 8.00 do 15:00, a dzisiaj przyjmowałem od 6:30 do 16:00! Właśnie w tym momencie szarpała drzwi uparta pacjentka, a był już drugi lekarz. Tłumaczyłem jej, ale to nic nie pomagało, musiałem wyjść nagle z wołaniem "Panie Jezu! Zmiłuj się nade mną!"
Człowiek ledwie żywy, podobnie czuła się żona...załamana dodatkowo zaginięciem syna. Ile cierpień jest na ziemi: od wojen i kataklizmów do pragnienia i głodu, rozstania się z bliskimi, nagłe wypadki...właśnie była pacjentka z uszkodzonym kręgosłupem szyjnym, napadów i kradzieży, różnych oszustw z wyłudzeniami, a na końcu bójki w Sejmie RP! To morze cierpienia, nawet modlitwa była niemożliwa…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 196
Ze spóźnieniem dotarłem na Mszę świętą o 6:30, ponieważ ze względu dyżur w pogotowiu chciałem wcześniej trafić do przychodni. W kościele po raz trzeci natknąłem się z krzyżykiem, który w końcu zabrałem.
W słowie Bożym będzie informacja o działalności św. Pawła (Dz 22,30;23,6-11) i jego przesłuchanie przez trybuna rzymskiego, zakłócone kłótnią saduceuszów z faryzeuszami. Musiano ochronić Pawła i zaprowadzono go ponownie do twierdzy. Następnej nocy ukazał mu się Pan. Odwagi! - powiedział - trzeba bowiem, żebyś i w Rzymie świadczył o Mnie tak, jak dawałeś o Mnie świadectwo w Jerozolimie.
Psalmista wołał do Boga Ojca (Ps 16,1-2.5.7-11): „Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem”, a w Ewangelii (J 17,20-26) Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy modlił się:
„Ojcze święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. (…) Ojcze sprawiedliwy! (…) Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał”...
Eucharystia łagodnie złamała się na pół, co później potwierdzi ciężki dzień w pracy z potrzebą pomocy Pana Jezusa! Nawet zostałem zmuszony do ucieczki, a było jeszcze trzech pacjentów. bo musiałem wyskoczyć na obiad przed trafieniem do pogotowia o 15:00. Początek dyżuru był spokojny (15.00-18.00), nawet miałem kojący sen. Później zaczęło się...
- Zerwano do wypadku w którym samochód dachował, ale mieli szczęście.
- Trafiłem do ciężko rannego, odłamem w głowę! Pędziliśmy do szpitala, a karetka mogła uderzyć w inny samochód.
Przypomniała się pieśń ze słowami: "Strzeż mnie o Boże, Tobie zaufałem". Przepłynął cały świat tych, którzy znajdują się w zagrożeniu. Pan jest dobry, cała noc była spokojna i jutro wcześniej trafię do przychodni. Upadła nadzieja, ponieważ był telefon o kontakcie z synem, ale po sprawdzeniu nie wrócił.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 205
Na dzisiejszej Mszy św. porannej św. Paweł przestrzegał pasterzy, a jego słowa są wciąż aktualne powie (Dz 20,28-38): „Uważajcie na samych siebie i na całą trzodę, nad którą Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią. Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada.
Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów”. (…) Po tych słowach upadł na kolana i modlił się razem ze wszystkimi. Wtedy wszyscy wybuchnęli wielkim płaczem. Rzucali się Pawłowi na szyję i całowali go, smucąc się najbardziej z tego, co powiedział: że już nigdy go nie zobaczą. Potem odprowadzili go na okręt”.
Psalmista jak zawsze będzie głosił chwałę Boga Ojca (Ps 68,29-30.33-36): „Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi”...
Natomiast Pan Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy powiedział (Ewangelia J 17,11b-19): „Ojcze święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. (…) Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził (…) Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem”.
Wczoraj prosiłem Boga Ojca o pomoc...ulga w pracy trwała jeszcze dzisiaj. Nawet wszystko się składało, nie było kłótni na korytarzu (od 7.00-15.40) i nikomu nie odmówiłem przyjęcia.
Ze łzami w oczach dziękowałem wołając z serca...
„Boże mój dlaczego mnie tak obdarzasz? Niech dowiedzą się o Tobie, że jest lekarz, który wie o Tobie”. Mówię to z płaczem podczas powrotu z pracy. "Męka Syna Twego poszła na marne dla 99% ludzkości. Jak im to powiedzieć? Wszystko pokazałeś...nawet przez s. Faustynę. Także obecnie podczas gry na gitarze i śpiewie młodzieży, a tym czasie wrogowie cieszą się z upadku naszej wiary!”
Jakim językiem mam przekazać moje uniesienie i moja drogę do Autostrady Słońca prowadzącej do Królestwa Bożego. Dziękuję za to wszystko, w tym za łaskę wiary, a nie można tego wypowiedzieć i nijak wyrazić!
"Dziękuję Ci, Panie Jezu! Dziękuję Ci, Boże! Dziękuję ci Duchu Święty, bo nigdy nie byłem godny, nie jestem i nie będę, aby wrócić do Ojczyzny Prawdziwej, ale muszę wykonać dawanie świadectwa naszej wiary…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 216
Dzisiaj obraduje Sejm RP, a ja jako "wróg ludu" nie mogę spokojnie przejechać na Mszę świętą o 6:30. Stanowię ewidentne zagrożenie dla naszej ojczyzny, a także dla całego systemu...mimo zmiana kierunku przyjaźni...niby nie podoba się ZSRR, a nic się nie zmienia. Szczególnie groźni są ci, którzy poszli za Panem Jezusem.
Zarazem razi fałsz małpujących Królestwo Boże (zwolenników „związku bratniego, który ogarnie ludzki ród”). W słowie Bożym…
W Dziejach Apostolskich (Dz 20,17-27) św. Paweł mówił do starszych Kościoła o swoim oddaniu i służbie Panu Jezusowi...”wśród łez i doświadczeń (…) z powodu zasadzek żydowskich. Wskazał na swoją odwagę: „przemawiałem i nauczałem was publicznie (…) i po domach, nawołując (…) do nawrócenia się do Boga i do wiary w Pana naszego Jezusa (…) nie cenię sobie życia”.
Ja wiem o tym po sobie, bo ważniejsze jest spełnienie misji dawania świadectwa o Ewangelii. W moim wypadku jest wskazanie na odczytywanie Woli Boga Ojca oraz na Cud Ostatni jakim jest Eucharystia czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa.
Psalmista głosił chwałę Boga Ojca (Ps 68,10-11.20-21): „Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi (…), który nas dźwiga co dzień (…) wyzwala, Pan nas ratuje od śmierci”.
Natomiast Pan Jezus podczas podczas Ostatniej Wieczerzy przekaże, że uczniowie otrzymają Ducha Świętego (J 14,16), a w Ewangelii (J 17,1-11a) mówił w obecności apostołów do Boga Ojca, że nadeszła Jego godzina! Poprosił, aby Bóg Ojciec sprawił, aby poznali „jedynego prawdziwego Boga” i dał im „życie wieczne”, bo „przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał”...
Dzisiaj zostałem "zmuszony" do dyżuru w pogotowiu pracując równocześnie w przychodni! Ta sytuacja (pracy "na dwa fronty") wymagała pomocy Boga Ojca o którą prosiłem. To stres, ponieważ masz pacjentów na korytarzu, a tu daleki wyjazd do byle czego u kogoś, kto ma swojego lekarza na miejscu. Tak było wczoraj, gdy cały czas nie było karetki na miejscu.
Ochrona Pana sprawiła, że od 7:00 do 11.00 nie było żadnego wezwania! Poszedłem do pogotowia, gdzie usiadłem zadziwiony z z sercem zalanym poczuciem wdzięczności! Bóg Ojciec pokazał Swoją moc i dobroć...po mojej prośbie. Lekarze w takim stresie umierają, szczególnie wykorzystywani! Przespałem się, a później miałem dwa wyjazdy do 15:00 z powrotem do domu.
Dobrze, że w wolnym dniu w przychodni - mając dyżur w pogotowiu – równocześnie przyjmowałem chorych! Następnego dnia będę miał ulgę w załatwianiu pacjentów...w sensie, że nikomu nie odmówię pomocy. Przypomniało się pęknięcie świętej Hostii na pół, co zapowiadało kłopoty oraz pomoc Pana Jezusa („my”)!
ApeeL
- 24.05.2004(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ WRÓCIĆ DO DOMU
- 23.05.2004(n) ZA TYCH, KTÓRZY DAWALI I DAJĄ ŚWIADECTWO O DZIAŁALNOŚCI ZBAWICIELA
- 22.05.2004(s) ZA PRZEJĘTYCH LOSEM BLISKICH
- 21.05.2004(pt) ZA SKRZYWDZONYCH
- 20.05.2004(c) ZA OFIARY POMYŁEK…
- 19.05.2004(ś) ZA BĘDĄCYCH U KRESU WYTRZYMAŁOŚCI...
- 18.05.2004(w) ZA ZNĘKANYCH…
- 17.05.2004(p) ZA CZEKAJĄCYCH NA ZMIŁOWANIE BOŻE
- 16.05.2004(n) ZA ZBOLAŁYCH UTRATĄ BLISKICH
- 15.05.2004(s) ZA PRZEŚLADOWANYCH...