- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 153
Wielka Środa
Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu po pracy w przychodni, dlatego jestem na Mszy świętej o 6:30. Nie wiem dlaczego otrzymałem ten dyżur, ale okaże się to w ramach jakiejś intencji. Jakiej? Dlaczego?
Napłynęła wielka tęsknota za Świętą Hostią oraz to łagodny ból rozstania z Bogiem Ojcem. Ja pragnę być tutaj tylko dla Jego Chwały i Jego spraw, ale w naszym życiu mieszają się sprawy ziemskie z Bożymi!
Popłyną czytania z proroctwem Izajasza o cierpiącym słudze (Iz 50,4-9a): "Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu, przez słowo krzepiące". Zarazem wskazał: "Oto Pan Bóg Mnie wspomaga. Któż Mnie potępi?"
Psalmista prosił Boga (Ps 69,8-10.21-22.31.33-34): "W Twej dobroci wysłuchaj mnie, Panie. Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie (...) Dla braci moich stałem się obcym (...) i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie. Hańba złamała me serce i sił mi zabrakło, czekałem na współczucie, lecz nikt się nie zjawił, i na pocieszycieli, lecz ich nie znalazłem. Tak jest naprawdę, bo Pana Jezusa prześladowali i nas prześladują oraz będą prześladowali.
W Ewangelii (Mt 26,14-25) opętany zdrajca Judasz "udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników". Zbawiciel ujawnił go podczas wieczerzy z uczniami. "Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi".
Ciało Zbawiciela pękło na pół, co oznacza "My", a to jest znak czekającego mnie cierpienia. Później, gdy odczytam intencję wszystko będzie jasne..
- pierwszy pacjent prosił o dwa leki, a nie miał pieniędzy na leczenie
- wróciła chora źle załatwiona w szpitalu, nadal ma niemiarowość...ponownie wysłałem ja do szpitala. Będzie miała szczęście, ponieważ spotkamy się i zabiorę ją do domu karetką.
Później był nawał chorych w ambulatorium aż do 21:00. Dzisiaj mam ścisły post w intencji pokoju na świecie (bułka, jabłko i kawa)
Trafiłem też do starej chatki ze staruszką i drepczącym mężem oraz do bardzo biednej rodziny z czwórką dzieci w jednym pokoiku. Zabrałem chore dziecko do szpitala. Teraz dziadek - ledwie żywy i jeszcze młodzi na wsi ("zesłanie") w jednym pokoju.
Do rana był spokój, odczytałem intencję, takimi są biedni, chorzy i starzy. Ogarnij cały świat. To wyjaśniło, że na dyżur zabrałem litanię do Boga Ojca, gdzie były zawołaniach: pociecho ubogich, obrońców sierot, pokoju starców i ucieczko umierających!
Podczas zapisywania tego świadectwa w telewizji pokażą Hospicjum dla dzieci. Popłynie też obraz bezdomnej rodziny z dziećmi mieszkającej w garażu! W ręku znalazł się stary "Gość Niedzielny" z listem porzuconej przez męża. Ktoś napisał, że Bóg jest właśnie z nią.
W moim ręku znalazł się wycinek na ten temat oraz wzmianka o Patronce Dobrej Śmierci! Jakże Matka Jezusa jest z umierającymi. To wszystko było "przypadkowe"! Do rana był spokój z ulewą przez całą noc, a jutro mam wolne!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 308
O 5:45 zerwał budzik, a ja w tym czasie byłem w dalekiej podróży i ciężko wracałem do ciała oraz życia fizycznego. Pierwszy raz miałem poczucie niechęci do tego życia. Wyszedłem do pracy ze łzami w oczach i poczuciem oddalenia od tego świata z przymusem do "życia".
W przychodni nie było nawału, tylko kilka osób i jakoś szło. Później zauważyłem, po odczytaniu intencji, że od rana przybywali pacjenci z prośbami w różnych sprawach...
- o skierowanie na zabiegi i do szpitala oraz tylko o jedną receptę
- dwóch pacjentów, ponieważ nie podbiłem recept pieczątką
- kolega z pogotowia prosił o zastępstwo od 13-15.00, ponieważ musiał wyjechać na pogrzeb.
- następny prosił o przyjęcie dyżuru, ale ja w tym dniu pracuję od rana do wieczora.
Wolna chwila, w której sprzątam bałagan, a tu nowe prośby...
- o " lewe" zwolnienie dla kogoś z rodziny
- KRUS prosi o jakieś pismo
- ZUS przysłał list - siostra prosi o jego otworzenie
- jeszcze trzy osoby proszą o recepty oraz prośba o wydanie karty chorobowej...
Wszystko się odmieniło na Mszy świętej na której mój ulubiony prorok mówił (Iz 49,1-6): "Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą". Tak naprawdę jest podczas nawracania.
Psalmista wołał ode mnie (Ps 71,1-6.15.17): "W Tobie, Panie, ucieczka moja (...) Bądź dla mnie skałą schronienia (...) Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca".
Natomiast w Ewangelii Pan Jezus ujawnił opętanie Judasza...po spożyciu podanego kawałka chleba!
Po Eucharystii zapaliłem Panu Jezusowi trzy lampki oraz jedną dużą przed Jego Matką. Popłynęła koronka do Miłosierdzia Bożego za ten dzień...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 296
Z wiekiem ciało robi się słabe i obolałe, szczególnie ciężki jest rozruch po przebudzeniu, a czeka mnie niewolnicza praca. Faktycznie o 7:00 będzie już cały korytarz ludzi, a wcześniej do samochodu podbiegł "tylko po recepty".
Jako ofiara nękania pracą, a znamy to z obozów koncentracyjnych mam ograniczone możliwości protestu. Nic nie dało zwolnienie sie z pracy, bo siedziałem w domu i wróciłem pokonany, ponieważ nie mogłem brać dyżurów w pogotowiu. Teraz, gdy to zapisuję w telewizji płyną obrazy dzieci, które zabrano rodzicom...z powodu pijaństwa.
Pacjenci nadużywają moją dobroć, bo rolnikom daję zwolnienia z pracy. Dlatego, ci ludzie przychodzą myśląc o sześciu miesiącach (tyle można otrzymać), ale to jest potrzebne do renty rolniczej, którą trudno jest dostać, ponieważ trzeba mieć całkowitą niezdolność do pracy.
Z trudem wróciłem do domu o 14:45 i padłem do Mszy św. o 17.00. Prorok Izajasz pięknie mówił o dziele stworzenia (Iz 42,1-7): "Pan Bóg, który stworzył i rozpiął niebo, rozpostarł ziemię wraz z jej plonami, dał ludziom na niej dech ożywczy i tchnienie tym, co po niej chodzą".
Natomiast w Ewangelii (J 12,1-11) Judasz będzie ubolewał nad kosztownym olejkiem nardowym, którym Maria namaściła stopy Zbawiciela, "a włosami swymi je otarła (...) Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?
Po Eucharystii zostałem odmieniony, wróciła moc, zapaliłem też lampki pod "moim krzyżem" Pana Jezusa! Smutek zalał serce i duszę, a to okaże się namiastką cierpienia w ramach intencji...
- w telewizji popłynął obraz kapłanów, którzy porzucili sutannę i założyli rodzinę
- kapłani pedofile
- w "Super expressie" opisano takiego oprawcę oraz dano rozebrane gwiazdy, a tylko zwierzęta nie mają wstydu (goryl chodzi nagi)!
- całowali się mężczyźni
- trwała relacja o życiu dzieci porzuconych przez rodziców
- złodzieje i oszuści oraz mafie w rządzie wykorzystujący pracowników
- wybuch w kamienicy w Warszawie.
Podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego z próbami odczytu intencji...nagle napłynęła osoba Judasza!
Nawet sen umęczył, bo biegłem i trafiłem na urwisko oraz widziałem brzydkie domy. To dopiero 3.00 w nocy, ale jest radość, ponieważ jest jeszcze czas na spanie. Popłyną dyskusje o Świętach Wielkanocnych czyli "tradycji"... taka jest nasza wiara katolicka!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 275
Niedziela Palmowa
Wyszedłem na Mszę św. z pragnieniem modlitwy, a w kościele okazało się, że w konfesjonale będzie obcy i starszy kapłan z krótką kolejką! Tak uzyskałem czystość po wczorajszym ataku złego!
Mój prorok Izajasz przekaże (Iz 50,4-7) słowa z męki Pana Jezusa, ale w wielkiej namiastce dzieje się to z idącymi za Nim. Zresztą to zapowiadał! Jego i nas wspomaga Bóg Ojciec dlatego jesteśmy nieczuli na obelgi, ale serce i dusze przeszywają bluźnierstwa przeciw Bogu Ojcu!
W tej chwilce, gdy to przepisuję (13.09.2025) pijany, wielki mężczyzna wszedł do kościoła wyrwał krzyż przy ołtarzu i chciał wszystko demolować podczas Mszy św. Wg mnie został opętany, bo przez całej moje życie nie spotkałem się z tym, że robi to pijany. Kapłan powiedział o zalaniu go ludzkim lekiem. Parafianie obezwładnili Goliata.
Psalmista wypowiedział Słowa Pana Jezusa na krzyżu (Ps 22,8-9.17-20.23-24): „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił”? Poczucie opuszczenia Pana Jezusa nie miało charakteru ludzkiego, ale było to dodatkowe cierpienie Pana Jezusa, bo wówczas nie mamy poczucia mocy Bożej...do zniesienia nieludzkiego cierpienia. Zrozumie to tylko podobnie zagrożony.
Potwierdził to św. Piotr (Flp 2,6-11), że: „Chrystus Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi”. Jego ofiara była całkowita. Szatan nie mógł zarzucić, że „wytrwał, bo Go wspomagano”! To był śmiertelny bój duchowy, którego nikt – baz podobnej łaski do mojej – nie może ujrzeć.
Po Eucharystii napłynęło pragnienie zostania w świątyni Boga Ojca...słabe ciało fizyczne pragnęło zaśnięcia - nawet na wiei wieków!
Teraz, gdy kończę zapis tego świadectwa Pan Bóg mówi do mnie, a szczególnie do ciebie, że „Ja jestem Panem, twoim Bogiem” (Poemat Boga - Człowieka ks 2 cz. 2 str. 198). Dalej jest przetłumaczenie, tego, co potwierdzało moje przekonanie: czym było wyprowadzenie narodu wybranego z Egiptu?
To jest pokazane na naszej obecnej sytuacji po otworzeniu przez Pana Jezusa Królestwa Bożego. Obecnie takim Egiptem dla ludzkości jest „Obóz Ziemie”, tak od dawna nazywam królestwo ziemskie szatana. Celem jest powrót do wiekuistego Królestwa Niebieskiego, gdzie „nie ma głodu ani pragnienia, zimna ani śmierci”.
Wejdź i przeczytaj przebieg całej Męki Pana Jezusa https://www.pustyniawmiescie.pl/czytania Wpisz tam datę 04.04.2004.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 255
Dzisiaj wypada 35-rocznica zmarłej rocznej córeczki Marty…
Po wstaniu pocałowałem Twarz Zbawiciela, a serce i duszę - w błyskach zalało - poczucie bezmiaru otrzymywanych od Boga łask: od posiadania chleba naszego codziennego i łóżka do łaski wiary i Kościoła świętego. Jakim językiem przekazać te sekundowe poczucia łączności i zarazem miłosnej rozłąki z Bogiem Ojcem?
Podczas przejazdu samochodem przeziębiona żona kasłała, z powodu infekcji (pobiera antybiotyk), a na drodze trafiłem na zabitego czarnego kota. To przesąd, ale dla mnie zły znak, tak jak zabity gołąbek. Popłynie Słowo Boże...
Prorok Ezechiel przekaże od Boga (Ez 37,21-28), że narodem wybranym będą Izraelici : „uczynię ich jednym ludem w kraju, na górach Izraela, i jeden król będzie nimi wszystkimi rządził (…) nie będą się kalać swymi bożkami i wstrętnymi kultami, i wszelkimi odstępstwami (…) będzie to wiekuiste przymierze z nimi. (…) Ja będę ich Bogiem, oni zaś będą moim ludem”.
W Ewangelii (J 11,45-57) Apostoł Jan przekaże, że: „Wielu spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił.
Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków?” Bezpieka świątynna ustaliła, że trzeba Jezusa zabić, bo: „lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród”.
Po Eucharystii, jak nigdy wielki smutek zalał serce i duszę, który trwał jeszcze po powrocie do domu, a to pierwsza sobota m-ca, kult Matki Bożej z litanią Loretańską przed Monstrancją i błogosławieństwem. Teraz, gdy zapisuję to świadectwo wiary z radia popłynie Apel Jasnogórski z prośba kapłana do Matki Bożej Jasnogórskiej o wspieranie nas.
Po ścisłym poście w piątek (w intencji pokoju na świecie) bardzo smakowało śniadanie, a później zapaliłem lampki pod figurą MB Niepokalanej, która „przyszła pod nasz blok oraz zawiozłem pojemnik z kwiatami na krzyż, którym się opiekuję. Jeszcze nie wiedziałem, że jest to rocznica śmierci naszej córeczki...świętej w Królestwie Bożym.
Tak jak przewidziałem, a wiem, że w takich właśnie dniach - z powodu nienawiści Szatana do Matki Jezusa – atakowani są także Jej czciciele! Właśnie…
- córka niespodziewanie córka przedłużyła swój pobyt, a ja nie mam swojego pokoju
- z natchnienia wroga duszy wziąłem się za malowanie ściany, ulała się farba, poplamiłem siebie i ścianę, co sprawiło utratę pokoju
- w złości nie załatwiłem córce leku przeczyszczającego (uzależniona) oraz nie odprowadziłem jej do autobusu
- wcześniej padłem w sen (o 17.30), a później marnowałem czas, bo sam z siebie nic nie mogę uczynić
- Szatan jutro rano będzie zalecał „wyjazd do jakiegoś kościoła”, wiedział, że w naszej świątyni trafię do spowiedzi do obcego kapłana do którego czekałem bardzo krótko...
APeeL
- 02.04.2004(pt) ZA WYRÓWNUJĄCYCH ZOBOWIĄZANIA…
- 01.04.2004(c) ZA BIEGNĄCYCH DO CIEBIE, PANIE JEZU
- 31.03.2004(ś) ZA OPUSZCZONYCH…
- 30.03.2004(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH POKRZEPIENIA ...
- 29.03.2004(p) ZA PRZEPRACOWANYCH...
- 28.03.2004(n) ZA BRONIĄCYCH ŚWIĘTOŚCI...
- 27.03.2004(s) DZIEŃ WDZIĘCZNOŚCI ZA URATOWANIE…
- 26.03.2004(pt) ZA ZJEDNANYCH Z MATKĄ SYNA TWEGO, OJCZE...
- 25.03.2004(c) ZA UCZYNNYCH LUB WZAJEMNIE SOBIE SŁUŻĄCYCH
- 24.03.2004(ś) ZA TYCH, KTÓRYCH PRÓŚB NIE MOŻNA SPEŁNIĆ...