- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 125
Zdziwisz się, ale w moim życiu duchowym...tuż po wstaniu jest problem wyboru godziny Mszy św.! W skrócie: poranna czy wieczorna. Jakie ma to znaczenie? Wielkie, ponieważ przebieg dnia ma być zgodny z Wolą Boga Ojca.
Ktoś zapyta: przecież nabożeństwa są takie same (oprócz czytań), ale nasze przeżycia są inne, przy tym "duchowość zdarzeń" kieruje uwagę na odczyt intencji modlitewnej, a bez tego nie wiem za kogo mam ofiarować dany dzień. Wybrałem poranne spotkanie z Panem Jezusem z późniejszym śniadaniem. Teraz płaczę przy pieśni o Panu Jezusie: "Twe serce zranione blaskiem słońca lśni".
W tym czasie prorok (Syr 17,24-29) mówił, że: Bóg Ojciec pomaga nawracajacym się, a nawet pociesza tych, którym zabrakło wytrwałości. Nawróć się do Pana, porzuć grzechy, błagaj przed obliczem [Jego], umniejsz zgorszenie! (...) Jakże wielkie jest miłosierdzie Pana i przebaczenie dla tych, którzy się do Niego nawracają.
Psalmista wołał ode mnie o szczęściu nawróconych:
"Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy, a w jego duszy nie kryje się podstęp".
W Ewangelii (Mk 10,17-27) bogacz zapytał Pana Jezusa, co ma czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Dodał, że wszystko przestrzegał od mojej młodości. Jednak odszedł zasmucony, gdy usłyszał zalecenie: "Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. (...) Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego".
Praca w przychodni trwała od 7:00 do 15:15. Odczyt tej intencji był łatwy, bo wokół mamy rozdartych w sercach. Jednak w moim wypadku jest to konflikt duszy i ciała, bo pragnę świętości, a ciało i Szatan sprawia upadki i to coraz większe. To zarazem są próby od Boga Ojca...tak jak u sportowców.
W tym czasie "patrzył" Pan Jezus w koronie cierniowej oraz drewniana figurka Zbawiciela przy telewizorze. Popłakałem się przy wizerunku Pana Jezusa maltretowanego w Ciemnicy.
Dodatkowo w odczycie intencji pomogły słowa MB Pokoju (przysłano aktualne "Echo" Medziugorie), że nasze serce miota się pomiędzy dobrem i złem, prawdą i kłamstwem. To wszystko jest wynikiem boju duchowego nad nami pomiędzy Szatanem, a w tym wypadku Matką Zbawiciela. Nienawidzi Jej, a także mających Jej kult. '
Za trzy dni Mojżesz przekaże od Boga Ojca (Pwt 30,15-20): "Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim (...)".
Różne są przyczyny i poziomy rozdarcia w sercach. mW moim wypadku jest to wielki ból spowodowany miłością do Zbawiciela, a z drugiej strony życiem i rodziną.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 127
Na Mszy świętej o 7:00 będzie pięknie śpiewał nasz chór. Od Ołtarza św. popłynie czytanie...
Prorok powie przekaże od Boga Ojca zapowiedź miłości do narodu wybranego (Oz 2,16.17b.21-22)...wspomni o wyprowadzeniu go z Egiptu z zapowiedzią, że poznają Pana.
Psalmista wołał ode mnie (Ps 103,1-4.8.10.12-13):
"Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy. Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca". Bardzo często mówię to do ludzi.
Św. Paweł powie trudnym językiem duchowym (2 Kor 3,1b-6), że Prawo Boże jest wypisane: "nie na kamiennych tablicach, lecz na żywych tablicach serc. To jest jasne, bo podstawowe jest miłowanie Boga oraz bliźniego. To wszystko...
Zrozumie to mistyk, który wie, że wszystko pochodzi od Boga Ojca. Mający łaskę wiary stają się nie "sługami Nowego Przymierza", ale nie litery, lecz Ducha. Zważ, że uczeni w Piśmie dotychczas nie wierzą, że Pan Jezus był Zbawicielem, Synem Bożym. Ja wiem, że tak jest i znam poczucie obecności Chrystusa.
Właśnie faryzeusze pytali Pana Jezusa (Ewangelia: Mk 2,18-22) dlaczego Jego uczniowie nie poszczą? Odpowiedź była prosta: będą to czynić po Jego odejściu!
Eucharystia powaliła mnie w ciele z uniesieniem (ekstazą w duszy)...nasze ciała fizyczne są zbyt słabe w stosunku do takich przeżyć. Nie mogłem wstać i wyjść z kościoła. "Panie kiedy mnie zabierzesz?" Łzy zalały oczy, a ból serce, stałem się nieobecny dla świata. Wyjaśnię, że Komunia św. to Duchowe Ciało Pana Jezusa. To Cud Ostatni...
W mojej łasce (mistyka eucharystyczna) poprzez samą św. Hostię otrzymuję znaki...
- jeżeli ustawi się poprzecznie w ustach (mam milczeć)
- na podniebieniu (będzie ochrona)
- wygięta na brzegach jak laurka (podziękowanie)
- forma łodzi (niespodziewana pomoc)
- pionowo wzdłuż jamy ustnej ("My", ale z Bogiem Ojcem)
- pękanie, załamywanie się...to zapowiedź różnych cierpień, ale to też czas pomocy Zbawiciela ("Jestem z tobą").
Jeżeli św. Hostia pęka całkowicie na dwie połowy, a najgorsze jest rozejście się połówek...czekają mnie udręki, cierpienie i ciężka praca w przychodni. Zarazem to znak, że Pan Jezus jest ze mną i wszystko przetrzymam z Jego pomocą...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 134
Padłem po pracy na dyżurze w pogotowiu (z czwartku na piątek) oraz wczoraj w przychodni od 7.00-18.30! Jeszcze dzisiaj trwało zadowolenie, że nikomu nie odmówiłem, a to wszystko ofiarowałem za raniących Serce Boga Ojca i za dusze takich. Podziękowałem za otrzymaną moc!
Teraz po przebudzeniu mam radość, bo dzisiaj jest Msza św. z późniejszym nabożeństwem za zniewagi wyrządzona Niepokalanemu Sercu Matki Bożej z litanią przed Monstrancją. Popłyną czytania, a w oczach pojawią się łzy.
Prorok ładnie mówił o tym, co wiem, a tyle lat nas dzieli. Powiem, że Prawda Boża trwa wiecznie. Sam zobacz (Syr 17, 1-15): "Pan stworzył człowieka z ziemi i znów go jej zwróci. Odliczył ludziom dni i wyznaczył czas odpowiedni, oraz dał im władzę nad tym wszystkim, co jest na niej. (...) Dał im wolną wolę, język i oczy, uszy i serce zdolne do myślenia. Napełnił ich wiedzą i rozumem, o złu i dobru ich pouczył".
Wpisz w wyszukiwarce to czytanie, a zobaczysz jak prosta jest nasza wiara. W tym czasie wokół mamy mędrków. Teraz, gdy to opracowuje możesz skorzystać z mojego wątku (www.gazeta.pl): "Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim". Tam zobaczysz opinie takich właśnie dyskutantów.
Psalmista w Ps 103 wskazał na Stwórcę: "Jak ojciec lituje się nad dziećmi, tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają. (...) Dni człowieka są jak trawa, kwitnie jak kwiat na polu. Wystarczy, że wiatr go muśnie, już znika, i wszelki ślad po nim ginie".
Pan Jezus w Ewangelii (Mk 10,13-16) wskazał: "Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego". Dzisiejszą intencję odczytam w wyniku wielu przypadków "tzw. "duchowości zdarzeń"...
1. TV 4 popłynie relacja o uratowanej po zejściu lawiny, która przez pół godziny przebijała rękę ponad śnie, aby zobaczyli ją ratownicy.
2. W Reality TV będą mówili o przeszczepach i tych którzy oczekują na na dawców! Tutaj będzie też tancerka, której przeszczepiono serce i płuca.
3. Po wczorajszym morderczym dniu wzywano mnie z domu (nie mam takiego obowiązku, pacjenci traktują lekarza domowego...ja nie mam dyżuru całodobowego. To powtórzy się jeszcze jutro po Mszy świętej. Przez to mam ukazanych potrzebujących wsparcia.
4. Przy chodniku trafiłem na przejechanego przez samochód psa! Żył, ale ruszał tylko głową (prawdopodobnie miał uszkodzony kręgosłup)...tuż obok stała laweta samochodowa.
5. Trafie na informację o Caritasie, PCK, akcję walki z głodem oraz przekazy oczekujących na wsparcie.
6. Znowu w telewizji pokażą ratujących tonącego oraz pożar ze strażą i policją.
7. W kabarecie pijany będzie prosił o pomoc w podniesieniu go z ziemi. To wale ne jest śmieszne, ale musisz poznać to cierpienie, bezdomni proszą o miejsce do zamieszkania, zdjęcia głodnych w krajach trzeciego świata z misjonarzami...
Nie mogłem wyjść z Domu Pana. Jak mam przekazać stan mojego serca i duszy po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii?
Ogarnij cały świat cierpień oraz zbrodni...serce chce wybuchnąć z bólu. Pomyśl teraz o cierpieniu Stwórcy naszej duszy...Ojca Prawdziwego, który oczekuje na każdego z nas...jak ojciec ziemski na syna marnotrawnego!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 142
W środy i piątki pościmy z żoną w intencji pokoju na świecie. Na wczorajszym dyżurze w pogotowiu spożyłem spóźnioną kolację. Wstałem wcześniej w oczekiwaniu na zmiennika, ponieważ czeka mnie ciężka praca w przychodni...chorzy czekali już od 6.35 (praca będzie trwała od 7.00-18.30)...bez wytchnienia!
Prawie pewny swego zacząłem przyjęcia chorych (jeden budynek z pogotowiem w piwnicy), a właśnie w tej chwilce mam trzy wezwania karetki, które załatwiłem w ciągu 30 minut...
- ostra dyskopatia po jakimś "nastawianiu" (zastrzyk z zostawieniem skierowania do szpitala i zlecenia na karetkę
- dziewczynka z gorączką w przebiegu zapalenie bakteryjne gardła
- pacjent z rakiem płuca z krwiopluciem przestraszył się krwotoku...
Na tyle lat pracy nigdy nie miałem takich wezwań - o tej porze. Praca trwała do 18.30. Zapytasz skąd miałem moc i to w dniu ścisłego postu. (kawa, bułka, jabłko, woda)? W nocy wypiłem mleko, a teraz spożyłem dwie bułki i serek, woda i kawa. To nie jest post jak w Wielki Piątek, gdzie można jeść trzy razy, raz do syta.
Tak były przez całe lata, a moc płynęła z codziennej Eucharystii. Nie będziesz miał mocy bez spożywania Duchowego Ciała Pana Jezusa, które wpływa na nasza dusze, z niej moc promieniuje na nasze ciało fizyczne!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 145
Dzisiaj mam "wolny dzień" z dyżurem w pogotowiu od 15.00. Stąd Msza św. o 6.30. Po wejściu do kościoła pocałowałem z płaczem św. Głowę Zbawiciela. To wdzięczność Trójcy Przenajświętszej za bezmiar łask, w tym miłosierdzia Najświętszego Taty!
Deus Abba pokazał mi Swoje cierpienie, ponieważ zmarła nam dość nagle roczna córeczka Marta! Popłynęły czytania, a ja cały czas miałem łzy w oczach z powodu poczucia obecności Boga Ojca, który jest dobry, cierpliwy i miłosierny, a jego czas to wieczność! To wszystko są sekundowe błyski Światłości Ducha Świętego.
Podczas czytań miałem łzy w oczach, bo wróciła dobroć, cierpliwość i miłosierdzie Stwórcy. Ilu zwleka z powrotem do wiary - 99.99%! W tym czasie polega się na bogactwie, a nawet metodzie "zabić i zabrać"! Stąd bogactwo zdobyte niesprawiedliwie". "Tato! Tato! Och! Tato!"
Właśnie padną słowa ostrzeżenia (Syr 5,1-8): "Nie polegaj na swoich bogactwach i nie mów: Jestem samowystarczalny. Nie daj się uwieść żądzom i sile, by iść za zachciankami swego serca. (...) Nie zwlekaj z nawróceniem do Pana ani nie odkładaj tego z dnia na dzień: nagle bowiem gniew Jego przyjdzie i zginiesz w dniu wymiaru sprawiedliwości. Nie polegaj na bogactwach niesprawiedliwie nabytych, nic ci bowiem nie pomogą w nieszczęściu.
Psalmista wołał (Ps 1,1-4.6): "Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców, lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie i rozmyśla nad nim dniem i nocą.
Pan Jezusa w Ewangelii (Mk 9,41-50) mówił kategorycznie o tych, którzy nie wejdą do Królestwa Bożego ze wstrząsającymi radami: jeśli ręka lub noga jest powodem do grzechu...trzeba ją odciąć, a oko wyłupić!
Po Eucharystii doznałem ekstazy, a tego nie można przekazać. Po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa...niczego się nie boisz, niczego, bo wiesz, że nie ma śmierci! "Jezu! Jezu! Jezu!!" Przede mną są trzy dni, powiązane z sobą...
Planowałem odmówić modlitwy, ale Szatan wiedział jak poważna i odpowiedzialna jest intencja. Ja z wielkim trudem doszedłem do niej i nie mogła być podana..."tak sobie"! To jest zrozumiałe powstałby zarzut: "modli się, bo mu przekazano"!
Dodatkowo przy takich intencjach atakuje Szatan. Wówczas rozpraszał, podsuwał głupie pomyły i utrudniał rozpoczęcie modlitwy. Natomiast teraz, gdy to opracowuję (02.04.2025)...kliknąłem jakiś klawisz i cały zapis zniknął (1.5 godz. pracy), ponieważ nie mam odruchu systematycznego zapisywania!
Pomogłem sanitariuszowi, ale nie miałem pieniędzy na drogi lek w ampułce i zrobiłem przekręt. Takie cwaniactwo boli, gdy widzimy u innych (Lew Rywin), a w moim sercu ma niesmak. Modlitwa była niemożliwa, ale będzie odmówiona podczas transportu pacjentki do oddziału ortopedycznego.
W ręku znalazł się "Poemat Boga - Człowieka", gdzie był wycinek z gazety, aby o wszystko prosić Boga Ojca. Tak czynię...od lat obecnie (2025 r.) Dodatkowo trafię na litanię do Boga Ojca i przypomnę sobie zadaną pokutę: mam dwa razy odmówić litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa!
Przypomniał się obraz Pana modlącego się do Boga Ojca w Getsemani. Właśnie trafię rafię do pacjenta z takim samym obrazem. Na dodatek w "Rycerzu Niepokalanej" trafię na obraz Pana Jezusa dźwigającego krzyż!
Moją modlitwę przebłagalną odmówię podczas transportu młodej dziewczyny, która zraniło przewrócone metalowe krzesło, dodatkowo obciążone teczką. Przejeżdżaliśmy obok "mojego" krzyża z płonącą lampką.
W szpitalu przeczytałem i to w pisemku "Zdrówko" o zbrodniczych praktykach różnych sekt. Noc była spokojna, o 3.00 zbadałem dzieciątko w odległej wiosce...
APeeL
- 26.02.2003(ś) ZA ZABIJANYCH RÓŻNYMI SPOSOBAMI
- 25.02.2003(w) ZA OPIEKUNÓW POTRZEBUJĄCYCH
- 24.02.2003(p) ZA ZABIJANYCH PRZEZ PRACĘ...
- 23.02.2003(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI BOGU OJCU...
- 22.02.2003(s) ZA WYCZERPANYCH W POSŁUDZE...
- 21.02.2003(pt) ZA POGODZONYCH Z LOSEM.
- 20.02.2003(c) ZA PRZYNOSZĄCYCH ULGĘ W CIERPIENIU...
- 19.02.2003(ś) ZA ZNIECHĘCONYCH…
- 18.02.2003(w) ZA ODDALONYCH OD SIEBIE...
- 17.02.2003 (p) ZA BLISKICH KRESU WYTRZYMAŁOŚCI