Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

18.06.2004(pt) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU UTRATY BLISKICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 czerwiec 2004
Odsłon: 197

    Od 6:20 do 15:15 trwała ciężka praca w przychodni, ponieważ było wielu chorych, a małżeństwo lekarzy na urlopie. To nepotyzm, nie wolno tak czynić, bo żona jest twoją przełożoną, nawet urlop biorą razem.

     Po krótkim śnie znalazłem się na Mszy świętej o 18:00, a łzy zalewały oczy, ponieważ poczułem obecność Zbawiciela. Inne jest poczucie obecności Boga Ojca, inne Syna, a także Ducha Świętego.

     W czytaniu będzie opis (2 Krl 11,1-4.9-18.20), a nie będę dochodził kiedy to było i kto wówczas panował, chciałbym wskazać tylko na opętanie. Atalia dowiedziała się, że jej syn zmarł i „zabrała się do wytępienia całego potomstwa królewskiego”. Ukryto w świątyni Joasza...tak było też z Panem Jezusem zmuszonym do ucieczki przed Herodem. Ile też cierpienia doznała Matka Boża ze św. Józefem, gdy zgubił się już 11-letni Pan Jezus.

      Po latach kapłan Jojada pokazał ochroniarzom syna królewskiego, którzy go otoczyli. Wręczył mu diadem i świadectwo powołującego go na króla. „Wtedy klaskano w dłonie i wołano: Niech żyje król!” Z powodu tej wrzawy (…) Atalia udała się do ludu, do świątyni Pańskiej”. Tam rozdarła szaty i zawołała: Spisek! Spisek!” Wyprowadzoną ze świątyni zgładzono!

     Psalmista potwierdził to (Ps 132,11-14.17-18): „Pan złożył Dawidowi niezłomną obietnicę, od której nie odstąpi: „Zrodzone z ciebie potomstwo posadzę na twoim tronie”....

     Pan Jezus powiedział w Ewangelii (Mt 6,19-23), abyśmy nie gromadzili sobie „skarbów na ziemi”, ale „w niebie (…) Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”.

     Stałem w kościele przy krzyżu Zbawiciela, a każde słowo czytań wywoływało płacz. Dalej trwała bliskość Zbawiciela z poczuciem, że dla mnie dał przebić Sobie św. Bok! To jest niewyobrażalne cierpienie i łaska! Nie można tego przekazać, bo są to sekundowe błyski tęsknej miłości, którą może ukoić tylko Eucharystia czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa!

    Dziwne, bo w audycji telewizyjnej podano, że nasz syn żyje, ale nie wraca. Wielka radość zalała serce żony. Po czasie wiem, że to była celowa dezinformacja...w ramach nękania mojej osoby. Podajemy tak, że można się z tego wykręcić. Ogarnij to cierpienie na całym świecie z poszukiwaniem zagubionych (ITAKA, „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”)...często smutnych aż do śmierci.

      Przypomniały się słowa z Ewangelii: „Synu czemuś nam to uczynił? Oto ojciec twój i Ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” Zrozumie to doznający podobnego cierpienia.

     Późno, przez 3 godziny będzie płynęło świadectwo, świadka Jehowy, który opuścił tą sektę! W duszy pojawiły się słowa pieśni: „Ty zagubionej duszy szukasz”. To właśnie ta sytuacja: braci „wybranych przez samych siebie”, którzy zmieniają interpretację Ewangelii…

- Jezus jest zwykłym człowiekiem

- zamiast krzyża jest pal

- nie ma kultu Matki Bożej, modlitw i nabożeństw

- Czyśćca

- wybrani będą żyli w raju na ziemi (144 tys.)

- to wrogowie wiary katolickiej, wierni stania po rogach ulic (tak „ewangelizują”). 

     Słuchałem jego z zapartym tchem, znając Prawdę. Kiedyś byłem na ich spotkaniu, sądziłem, że jest tam jakaś dyskusja, a tu facet zadaje pytania oczekując na odpowiedzi, które mają w smartfonach! 

   W ręku znajdzie się art.: „Chwyt poniżej pasa” w którym żona uciekła z córeczka, mąż szukał ich bezskutecznie…

                                                                                              APeeL

 

 

17.06.2004(c) ZA TYCH, KTÓRYM TRUDNO SIĘ POROZUMIEĆ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 czerwiec 2004
Odsłon: 214

        Dzisiaj opuściłem Mszę świętą, ale niepotrzebnie, ponieważ nie było nawału chorych. Z telewizji popłynie informacja o przywiezionych z Iraku zwłokach zabitych żołnierzy, ale pomylono ich...żona ucałowała trumnę nie swojego męża! Po drodze na dyżur w pogotowiu odwiedziłem "mój krzyż”, a przy drodze leżał zabity gołąbek.

     Dzisiaj, gdy to przepisuję (26 października 2025 r.) na podobnego natknąłem się przed garażami po Mszy świętej! Nie lubię tego znaku, który oznacza utratę pokoju.

     Wówczas przed wyjazdem na dyżur w pogotowiu wzrok zatrzymał Pan Jezu w koronie cierniowej! Cóż się stanie? Już o 15:00 zerwano do trzech chorych, jak się okaże to moi  pacjenci...

- złamanie nogi do poprawy

- kontrola zapalenia gardła

- oraz umierająca...wezwałem R-kę!

    Od 15:00 do 19:00 nie wychodziłem z karetki, dodatkowo wezwano do chorego psychicznie oraz do starych emerytów skłóconych ze sobą. Ostatnia, umierająca z obrzękiem płuc zwymiotowała na mnie! Ze snu zerwano omyłkowo do ambulatorium, tuż przed północą!

     Ponadto, ktoś chciał porozmawiać przez telefon, ale prosił o podanie mojego numeru Pesel! Zawołałem tylko: "Jezu! Jezu! Szatan za pozwoleniem może męczyć człowieka". Ja wiem, że jest to w ramach jakiejś intencji?

    Odczyt nastąpi po czasie, a wówczas wszystko stanie się jasne. Nawet kierownik oddał swój dyżur w sobotę (podwójnie płatny), ale wpisał, że będę miał do 15:00! Nie wiem czy zrobił to świadomie, przypuszczam że tak.

    Przepłynął cały świat tych, którzy nie mogą się ze sobą porozumieć: od rodzin poprzez lokalne społeczności aż do państw militarnych. Teraz, gdy to przepisuję (26.10.2025) mamy sytuację: przed III wojną światową!

     Od północy do rana będzie cisza, w tym czasie nękano kolegę z R-ki! To była wyraźna pomoc ze strony Bożej, ponieważ czekała mnie bardzo ciężka praca w piątek. Po odczycie intencji odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego.

                                                                                  APeeL

 

16.06.2004(ś) ZA OPUSZCZONYCH LUB ZOSTAWIONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 czerwiec 2004
Odsłon: 207

      W nocy była straszna nawałnica (wiatr, ulewa i ziąb), a ja w śnie byłem w pogodnej sytuacji, gdzie żartowałem. W kościele  o 18:00 będzie bierzmowanie młodzieży, dlatego wyszedłem ze łzami w oczach na Mszę świętą 6:30, ponieważ nadal jest brak syna, a dzisiaj w telewizji będzie program "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie".

      W relacji z Biblii prorok Eliasz zostanie uniesiony do nieba (2 Krl 2,1.6-14) w obecności Elizeusza i jego pięćdziesięciu uczniów! Zjawił się wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi (…)”! Psalmista zawołał (Ps 31,20-21.24): „Bądźcie odważni, ufający Panu”...

      Pan Jezus w Ewangelii (Mt 6,1-6.16-18) przestrzegał, abyśmy „uczynków pobożnych nie wykonywać przed ludźmi po to, aby nas widzieli”. Dzisiaj jest to nieaktualne, bo ludzie wstydzą się wiary. Dużo jest wyszkolonych, którzy ładnie klęczą i w wielkim uniżeniu przyjmują Eucharystię. Przy tym panoszą się w naszych świątyniach i w hierarchii!

     Obsadzają nawet stanowiska proboszczów oraz w hierarchii, także w Watykanie mają swoje wtyki. Dlatego nie podobał się Jan Paweł II, dotychczas jest wykluczany w mass-mediach. Nie udał się zamach to milczy się o jego świętości. To jest ohyda spustoszenia!

     Po Mszy świętej jechałem z Panem Jezusem do przychodni, a serce zalewał pokój i słodycz jakiej nie ma na ziemi. Musisz to sam przeżyć. Dzisiaj czeka mnie ciężki dzień, ale wyraźnie widzę pomoc Boga Ojca.

     Udało się załatwić chorego z wczorajszej wizyty, chodziło o spokojne zbadanie go z ustaleniem istotnych schorzeń, ponieważ często mylą nas zgłaszane objawy np.; niedokrwienie kończyn dolnych z toksycznym zaburzeniem czynności nerwów obwodowych. Miałem radość, ponieważ okazało się, że jest zdrowy do wieku (81 lat).

     Pacjentom dałem to, co im się należało, a wszystko trwało do 14:30! Dobrze, że byłem na Mszy świętej porannej, bo o 18:00 padłem z umęczenia, a dodatkowo szkodzi mi zmiana pogody na wyż z wiatrem (meteopatia). W programie "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" pojawił się wizerunek syna, a żona popłakała się.

     Dzisiaj, gdy to przepisują (24.10.2025) z telewizji popłyną obrazy nastolatków uciekających z domu...z rozpaczą rodziców. Jeden z nich krążył tramwajami, ponieważ zbuntował się przeciw bezpodstawnym krzykom matki!

     W tej intencji mam pokazany bezmiar ludzi zostawionych, opuszczonych...nawet całych nacji (Kurdowie, Palestyńczycy, itd..). Ile sprawiają cierpienia obie strony. Ile ile jest zaginionych, dopiero teraz mam to ukazane i z tego powodu płaczę na spacerze modlitewnym. Nawet spotkałem alkoholika opuszczonego przez żonę. Umrze w niedługim czasie…

      Szczególnie ciężko to cierpienie znoszą ludzie starsi oraz nie mający wsparcia ze strony Boga Ojca! W takiej sytuacji jesteśmy zdani na własne siły, a to wywołuje rozpacz! Tak też było z nastoletnim Panem Jezusem, a później na krzyżu wołającym: „Boże, mój Boże czemuś Mnie opuścił”. Nie było to opuszczenie w naszym rozumieniu, ale dodatkowe cierpienie spowodowane brakiem poczucia obecności Stwórcy. Nie mogę tego przekazać, ponieważ musiałbyś sam to przeżyć! Ja mam moc od Najwyższego Taty.

     W nocy miałem sen potwierdzający intencję, ponieważ zostałem pozostawiony w środku wielkiego lasu! Jak znajdę teraz samochód, dokąd mam iść, czymś się pokierować? Dodatkowo doznałem ataku os, dobrze, że nakryłem się kołdrą! Tak obudziłem się spocony i przestraszony!

                                                                                                                      APeeL

 

15.06.2004(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA ŁASKĘ CIERPIENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 czerwiec 2004
Odsłon: 203

     Od dawna nie zdarzyło się, aby rano w przychodni nie było żadnego pacjenta! Zarazem jest to mylące, ponieważ później będzie nawał z wezwaniem na wizytę domową...zejdzie dokładnie do 15:00! Zmęczony podlałem kwiaty pod krzyżem Pana Jezusa i padłem w sen do 17:30.

     Tuż przed wyjściem do kościoła na Mszę świętą o 18:00 odczytałem intencję z 14.06.2004...często tak bywa, bo w Królestwie Bożym nie ma upływu czasu (wieczność) i nasza doba nie istnieje! Moje serce zaczęło wołać: "Ojcze! Tato! Dziękuję Ci za łaskę cierpienia, a także współcierpienia z Tobą!" Nie pojmie tego normalny człowiek...tym bardziej, że jest to działanie Ducha Świętego! Od Ołtarza świętego popłyną słowa...

Izraelski król Achab (2 Krn 18,25-31a.33-34) rozkazał, aby uwięzić i głodzić proroka Pana, Micheasza, który stwierdził od Boga, że zginie...odmiennie niż 450 dworaków, którzy zapewniali, że wygra w wojnie proroków. Mają to czynić do jego powrotu.

     Na to Micheasz powiedział: „Gdybyś miał powrócić w pokoju, to znaczyłoby, że Pan nie mówił przeze mnie”. Faktycznie w boju zostanie zabity, bo „pewien człowiek naciągnął łuk i przypadkiem ugodził króla izraelskiego między spojenia pancerza”...tak zmarł o zachodzie słońca.

Psalmista wołał (Ps 51,3-6ab.11.16): „Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość”.

Dzisiaj Pan Jezus wskazał w Ewangelii, którą przytoczę w całości (Mt, 43-48): „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

     Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

     Po Eucharystii pragnąłem być sam na sam z Panem Jezusem, omijałem ludzi odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego z rozpoczęciem mojej modlitwy przebłagalnej. Napłynęła piramida cierpień ludzkości, a ja mam pokazywane tylko migawki...

- okrucieństwo wojny w Iraku z obrazem ojca w obozie, który przytulał dziecko

- w „Super expressie” będzie piękna kobieta ze spaloną twarzą (do przeszczepu skóry)...

- dziecko urodzone bez rączek, a inne z wodogłowiem

- porwany syn, 2 lata oczekiwania

- przywieziono zwłoki dwóch żołnierzy „Gromu” z Iraku

- zabiła ojca w obronie matki...

     Na tle tych zdarzeń o wielkości góry lodowej widzę małość moich cierpień...to łaska, a zarazem próby. Trwa straszliwa nawałnica z ulewą i wichurą.

                                                                                                                           ApeeL

 

 

 

14.06.2004(p) ZA TRACĄCYCH KOGOŚ BLISKIEGO…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 czerwiec 2004
Odsłon: 219

     Tuż przed wcześniejszym rozpoczęciem pracy w przychodni do radiomagnetofonu wrzuciłem kasetę, a łzy zalały oczy, ponieważ tam płynęła pieśń: "Wystarczyła ci sutanna uboga, wystarczył ci ubogi ślub"...

     W sercu wołałem powtarzając: „Jezu! Och!Jezu!”...zarazem prosząc o pomoc w mojej w udręce! Zaczęło się spokojnie, ale około 10:00 był szczyt przyjęć pacjentów: nawet dwa razy wzywałem R-kę do dwóch ciężko chorych.

     Przybył chłopczyk po dwóch operacjach guza mózgu, a na na tle jego zagrożenia życia wiele ludzkich cierpień jest nijakich. Po chwilce odpoczynku znalazłem się na Mszy świętej o 18:00...poprosiłem św. Józefa w sprawie zaginięcia syna.

    Od Ołtarza św. popłynie rozterka króla izraelskiego, Achaba (2 Krn 18,3-8.12-17.22): czy ma wyruszyć na wojnę. Czterystu proroków potwierdziło sukces, ale prorok Pański Micheasz wskazał, że „Pan dał teraz ducha kłamstwa w usta tych twoich proroków. Pan bowiem zawyrokował twoją zgubę”. Za to zostanie wtrącony do więzienia i głodzony.

     Psalmista wołał (Ps 5,2-3.5-7): „Wysłuchaj, Panie, głośnych jęków moich (…) Nienawidzisz wszystkich, którzy zło czynią. Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie. Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym”.

      Tak było w Starym Testamencie, bo miłosierna miłość Boga Ojca zostanie dopiero ujawniona (przekaz do s. Faustyny). Dlatego Pan Jezus w Ewangelii (Mt 5,38-42) wskazał na nasze działania odwetowe: „Oko za oko i ząb za ząb!”

    "A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie”. Zrozum to trudne działanie w stosunku do ludzi podstępnych i krwawych.

     Po procesji z odmawianiem litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa zostaliśmy pobłogosławieni Monstrancją. Jakże pomaga nam Stwórca...w drobnych sprawach naszej codzienności! O 21:00 będę oglądał „Program 997” w którym będzie relacja o zamordowaniu 12-latki oraz o malwersacjach! Ponownie wróciła poranna pieśń o kapłanie: "Wystarczyła ci sutanna uboga" z moimi łzami!

     Napłynęła osoba matki księdza Jerzego Popiełuszki, a to pomogło w odczycie intencji tego dnia, ponieważ myślałem o kapłanach i misjonarzach zostawiających bliskich oraz rodzinach bliskich męczennikom! Jest wiele możliwości utraty kogoś bliskiego, nawet nie będę tego wymieniał.

     W wielkim bólu popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna...nie mogłem ukoić się w tym cierpieniu. Kończę ten zapis, a z telewizji płynie obraz pogrzebu dwóch żołnierzy "Gromu", którzy byli tylko 2 dni w Iraku. Zrób film z błyskami obrazów i zdjęcie ojca zasłoniętego kapturem przytulającego dzieciątko, a także ojca w kajdankach, który nie może ujrzeć swojego dziecka! Popłakałem się…

                                                                                                                           ApeeL

 

 

 

 

  1. 13.06.2004(n) ZA PODEJMUJĄCYCH DECYZJĘ...
  2. 12.06.2004(s) ZA TRUDZĄCYCH SIĘ DLA INNYCH...
  3. 11.06.2004(pt) ZA BLISKICH UZALEŻNIONYCH...
  4. 10.06.2004(c) ZA UWŁACZAJĄCYCH TWOJEJ CZCI JEZU…
  5. 09.06.2004(ś)    ZA POŁĄCZONYCH CIERPIENIEM...
  6. 08.06.2004(p) ZA ŚWIECĄCYCH PRZYKŁADEM...
  7. 07.06.2004(n) ZA CIERPIĄCYCH NA WIELE SPOSOBÓW...
  8. 06.06.2004(s) W INTENCJI DUSZ KAPŁAŃSKICH...
  9. 05.06.2004(pt) ZA OCZYSZCZONYCH W DUSZY…
  10. 04.06.2004(pt) ZA PRACUJĄCYCH BEZ WYTCHNIENIA…

Strona 1633 z 2574

  • 1628
  • 1629
  • 1630
  • 1631
  • 1632
  • 1633
  • 1634
  • 1635
  • 1636
  • 1637

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 2229

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?