Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

24.12.2002(w) ZA OCZEKUJĄCYCH NA PANA JEZUSA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 grudzień 2002
Odsłon: 513

 

Wigilia Narodzenia Pańskiego

    Na Mszy świętej porannej o 7:00 popłakałem się po Eucharystii, ponieważ napłynęła bliskość wszystkich zmarłych z mojej rodziny, po prostu czułem, że proszą się o pomoc. Tak się składa, że dzisiaj czekamy na syna z żoną i wnuczkiem.

    Zrozum teraz Serce Boga Ojca, który czeka na ludzkość, pomnóż moje cierpienie przez miliardy. Z tego powodu straszny ból zalewał moje serca. To zarazem wielka łaska Boga dla mnie! Ilu proroków czekało na Narodzenie Zbawiciela.

   W Ewangelii: Łk 1,67-79 Zachariasz ojciec Jana został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc: "Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida: jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków, że nas wybawi od nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą (...)"...

    Przy okazji przypomnę, że gwiazda w Betlejem, którą oglądają pielgrzymi w Ziemi Świętej, ma czternaście ramion. To symbol pokoleń po Abrahamie i Dawidzie aż do Chrystusa (Mt. 1, 1-17).

   Normalna kolacja wigilijna, a w moim sercu znaleźli się biedni, pozbawieni pracy, poszkodowani, żyjący na granicy ludzkiej wytrzymałości, a do tego wiele ofiar wypadków. Dodatkowa przykrość: w Betlejem jest pustka, bo Izrael opanował to Święte Miejsce.

    Pan Jezus został cudownie poczęty...tak się też Narodził. Prawdopodobnie przeszedł przez powłoki Bożej Rodzicielki, która w Grocie Betlejemskiej pojawiała się z Dzieciątkiem w obecności chórów anielskich.

    Przyjął tylko ciało ludzkie, ale powstał z Niewiasty bez grzechu pierworodnego oraz z Ducha Świętego. Nie było przy tym ludzkiego porodu z krzykami, a nawet przekleństwami i całym brudem podczas naszego przybywania na ten łez padół... 

                                                                                                     APeeL

23.12.2002(p) ZA ZASKOCZONYCH SZKODAMI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 grudzień 2002
Odsłon: 472

     Nagle wyskoczył mróz minus 12 stopni Celsjusza. Popłynie "duchowość zdarzeń"...

- w oddziale noworodków w Łodzi trwa zakażenie

-  handlarze narkotyków stracili 300 kg marihuany

- zwolniona z pracy

- pech dwóch pijanych lekarzy chirurgów

- wybrzeże Hiszpanii zalewa maść z zatopionego tankowca

- Betlejem (wojsko izraelskie), wielki smutek, bo tam żyją z turystyki

- ktoś uderzył w mój samochód stojący pod garażem i złamał plastikowy zderzak, straciłem pokój i czas na reperację, a sąsiad z protezą nogi wywrócił się na wylanym oleju

- zmarzły kartofle w garażu i padł akumulator, bo syn zostawił na noc zapalone światła w samochodzie!

- w warsztacie ubrudziłem kurtkę trzeba będzie dać do prania.

- a w telewizji popłyną obrazy szkód klimatycznych w USA (śnieżyce, wichury, powodzie).

     Tak trafiłem na Mszę świętą wieczorną. Pan Bóg zapowiedział najbliższe wydarzenia (MI 3,1-4.23-24): "Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną (...) którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie (...) Oto Ja poślę wam proroka Eliasza (Jana Chrzciciela) przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego (...)".

    Psalmista wołał (Ps 25,4-5.8-10.14)

"Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.

Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję".

   Jakże jest to piękne...natomiast w Ewangelii: Łk 1,57-66 jest dzień radości z powodu narodzenia Jana Chrzciciela (proroka Eliasza).

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (08.11.2021) ZBIR nasłał na nas "imigrantów" ("turytów" z Białorusi). Trwa terrorystyczny napad na moją ojczyznę. Nie ma gdzie rozgłosić mojego powtarzanego zalecenia, aby rządzący poprosili Boga Ojca o Jego Opatrzność.

   Mamy Świątynię Opatrzności Bożej. Po co ją wybudowano wielkim kosztem? Nie damy rady demonicznej nawałnicy bez nadprzyrodzonej mocy. Potrzebny jest następny "Cud na Wisłą", ale kto w to wierzy?

    Jaki polityk nie zawstydzi się głośno wołać przez mikrofon do Boga Ojca, Króla naszej ojczyzny oraz do Pana Jezusa i MB Częstochowskiej. Obawia się taki kompromitacji przed ludźmi. Na tym polega ta Tajemnica ("kto się przyzna do Mnie przed ludźmi")...

                                                                                                         APeeL

22.12.2002(n) ZA ŻYCZLIWYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 grudzień 2002
Odsłon: 525

 

   Podczas zapisu tego świadectwa wiary z TVP3 padną słowa o naszym społeczeństwie, że jest życzliwe! Jakby na dodatkowy znak trwała rozmowa o Caritas, Markocie, Polskiej Akcji Humanitarnej...jednym słowem o pomocy i darowiznach.

   Podczas wychodzenia z Mszy świętej pomogłem pani w wyniesieniu wielkiej donicy ze zwiędłymi kwiatami. Przyjechała z mężem, ale jest chory na dyskopatię. Wprost czułem, że jest to w ramach dzisiejszy intencji.

   "Duchowość zdarzeń" może mieć różny charakter: od małych i błahych do heroicznych. Z drugiej strony nasz czyn błahy  może wybawić kogoś z ciężkiej opresji.

    Dzisiaj Pan Bóg - przez proroka Natana - zapytał króla Dawida (2 Sm 7,1-5.8b-12.14a.16): czy zbudujesz Mu dom na mieszkanie?. Natomiast bezpośrednio przypomniał Dawidowi, że: "Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem. I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół". Dalej była zapowiedz jego losu.

   Ja w tym czasie pomyślałem o Andrzeju Lepperze, Leszku Millerze oraz Lechu Wałęsie. Całkiem zapomnieli skąd zostali wzięci.

    W tym czasie psalmista krzyczał ode mnie (Ps 89, 2-5.27.29): Na wieki będę sławił łaski Pana, moimi ustami będę głosił Twą wierność przez wszystkie pokolenia. 

    Trafiłem do sióstr zakonnych, aby wykupić opłatek wigilijny, ale nie chcieli przyjąć pieniędzy, ponieważ przybywam do nich na każde zawołanie. Następnego dnia przyniosę im wielką kawę.

   W drodze z kościoła kupiłem w kwiaciarni pięknego Aniołka. Jakże wszystko jest piękne, takimi powinniśmy być dla siebie przez całe życie. W cukierni kierownik  podarował mi serce. Sam zobacz jak niektóre zdarzenia są błahe, a jak wielką mają moc przemawiania od Boga Ojca.

    Przybył leśnik, który odlot przywozi nam choinki, a ja w ramach wdzięczności dałem mu kawę i koniak. Następnego dnia mój pacjent przyniesie ryby (karpie)...znak naszej wiary.

                                                                                                                   APeeL

 

 

21.12.2002(s) ZA BIEDNYCH I UTRAPIONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 grudzień 2002
Odsłon: 514

 

    Do kościoła trafiłem na Mszę święta o 6:30 w wielkim zimnie, także w kościele. Podczas Eucharystii łzy zalały oczy wraz ze śpiewaną pieśnią,: "Przyjdź Panie Jezu świat na Ciebie czeka. Przyjdź wybaw nas".

    Zjednany z Panem Jezusem miałem wielkie pragnienie mówienia o prawdzie naszej wiary, stąd tłumaczenie i ostrzeganie przed chwaleniem śmierci nagłej, co czynią także katolicy. Ponadto trzeba pragnąć odejścia z tego świata z godnością (nie fiknąć w WC Centrum Handlowego, a nie daj Boże na wczasach w odległym kraju).

 Trzeba prosić o śmierć dobrą (z Sakramentem Namaszczenia Chorych) oraz godną...spotykałem takie odejście w wiejskich chatkach, gdzie umierającej towarzyszyły modlitwy kobiet. Wprost wyobrażam sobie taki Dom Godnego odejście do Boga.

    Podjechałem po mój krzyż, ale nie udało się ukoić tęsknej miłości za Zbawicielem. Później traciłem czas, bo w warsztacie okazało się, że nie ma mojego mechanika.  W tym momencie zrozumiałem co oznacza określenie "mój lekarz". Ktoś idzie do mnie, znam jego choroby i jego problemy, potrafię pocieszyć, a katolika skierować do Boga, do Matki Pana Jezusa oraz do niego samego!

    Dzisiaj nie idzie w pracy, a w domu źle przykleiłem tapetę, którą żona zerwała. Wróciłem na Mszę święta wieczorną, ale opanowała mnie senność z powodu zmęczenia pracą w domu. Jak na ten czas z taśmy popłyną słowa: "moja dusza pragnie Pana", a wielkie pocieszenie sprawiły św. Oczy Pana Jezusa z Całunu!

   Tak jest dotychczas (08.11.2021), bo ten wizerunek mam na stole i właśnie patrzymy sobie ze Zbawicielem w oczy. Później po odczytaniu ostatecznej intencji modlitewnej z telewizji popłynie...

- reportaż o biednej rodzinie utrapionej przez alkoholika! 

- do Sejmu RP z płaczem krzykami wkroczy grupa bezrobotnych czyniąc zamieszanie

- zdesperowani rolnicy sforsowanie bramę Agencji Rynku Rolnego

- oszukiwani w supermarketach, gdzie doliczają różne sumy, sam to przeżyłem

- przypadkowo oglądam film "Stan  pogotowia", gdzie lekarz trafił do sądu w Nowym Jorku, ponieważ na izbie przyjęć oszczędzają na sprzęcie (a on musi się bronić).

- w telewizji skarżył się rozwodnik, 45-latek z czwórką dzieci

- kobieta z wadą wzroku żaliła się, że nie pozwolono jej przerwać ciąży (trzeciego dziecka), a właśnie pokazano małżeństwo niewidomych, które adoptowała dziecko z zespołem Downa.

   Przepłynie cały świat strasznie biednych! Teraz nie dziwią sprawy płynące z telewizora: szukający pojednania przy negocjacjach z Unią Europejską, dzieci z przybranymi rodzinami, ludzie oraz córka prosząca o forsę i recepty.

   Każdy święty też jest utrapiony, bo nie pasuje do tego świata...jest także biedny (nawet w niechęci do posiadania), a wzorem jest Pan Jezus oraz Święta Rodzina.  Dlatego w ręku miałem artykuł o represjonowanych w stanie wojennym...przepłynęły też obrazy żebrzących.

                                                                                                                APeeL

20.12.2002(pt) ZA OFIARY KONFLIKTU...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 grudzień 2002
Odsłon: 507

 

    Nie wiedziałem, że dzisiaj będzie tak ciężki dzień, który zaczął się niepokojem na Mszy świętej o 6:30, a tak chciałbym zostać w domu Pana Boga! 

     Pan zalecił Achazowi (Iz 7,10-14), aby poprosił o znak, a ten odpowiedział, że "Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę". Znam to z otoczenia, bo mało wiernych prosi o prowadzenie, ale uporczywie wołają o swoje zdrowie (zamiast dziękować, bo są zdrowi).

    Natomiast psalmista wołał ode mnie (Ps 24,1-6)

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy. (...)

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?

Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom (...).

    W Ew: Łk 1,26-38 Anioł zapowiedział Marii: "poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (...) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego (...).

    Intensywnie napływała zła energia, a to wyjaśnił fakt, że dzisiaj będę pracował sam (potrafię odróżnić złą i dobrą). Faktycznie będę pracował 10 godzin, bez chwilki wytchnienia...nawet nie mogłem wypić kawy.

    Na szczycie tej udręki sanitariusz przyprowadził obcego pacjenta (na polecenie dyżurnego z pogotowia!) trzymającego się za głowę. Może wylew podpajęczynówkowy, a jest to stan dla pogotowia! Zadzwoniłem do kierownika pogotowia, spotkał mnie krzyk z poleceniem, że muszę go załatwić. Jeżeli nie chcę mi się pracować to mogę się zwolnić, ponieważ jestem nieludzki i nieetyczny. Nawet nie dopuści mnie do głosu: "Panie! Zmiłuj się".

   Przekrzykiwaliśmy się, ale on jest z władzy ludowej, a ja chłopcem na posyłki. Zobacz, co czerwona bezpieka wyprawia z niewolnikami. W końcu poszedłem do dyrektorki tego zespołu, która zdziwiła się, ponieważ widziała ilu mam pacjentów na korytarzu. Przecież mogli przekazać chorego do niej (przyjmuje jako normalny lekarz i była wolna).

Stałem się niezdolny do pracy i zszedłem na dół do kierującego z zapytaniem: "doktorze, co się z panem dzieje, dlaczego pan tak postępuje? Ja mam swój rejon, nie jestem konsultantem neurologicznym. Przecież tak jak pan pracowałem w jednostce wojskowej, może to powinno nas połączyć!" Okazało się że jest całkowicie nieświadomy funkcjonowania służby zdrowia na dole. Podaliśmy sobie ręce, a łzy zalały oczy.

   Wiedziałem zarazem, że jest próba od Boga Ojca, w ramach jeszcze nie odczytanej intencji modlitewnej. Rośniemy w próbach aż do śmierci, a całkowite zwycięstwo odnosi się w uniżeniu, załatwieniu chorego, ale nieraz jesteśmy zaskakiwani.

    Zawołałem tylko do Boga: "Tato! Tato! Tatusiu! Dlaczego tutaj jestem?" przekazałem cierpienie z tego dnia w obecnej intencji. Ja lubię swój zawód, niesienie pomocy, ale pragnę też mieć czas dla spraw Bożych. Poprosiłem, aby Tata wziął moje sprawy w swoje ręce.

    Dodatkowo przybyła babcia z wielkim indykiem, dobrze że jest zimno, bo położyłem go na parapecie okna. Najgorsze jest sytuacja, gdy  w lato producent przyniesie pachnące czosnkiem kiełbasę.

   Ja oddałem babci kapustę pekińską oraz paprykę, Szkoda że nie miałem kawy. Nie wierzyłem, że tych wszystkich ludzi załatwię. Nikomu nie odmówiłem, naród jest przyciśnięty...zarobiłem na pół litra, uratowało mnie jedno badanie kierowcy  (50 zł).

   W telewizji pokazano kłótnie w Sejmie RP pomiędzy Lepperem i Millerem o przystąpienie do UE. Padłem całkowicie zmarnowany w sen od 21:00 do 5:40...

                                                                                                                    APeeL

  1. 19.12.2002(c) ZA ZAZNAJĄCYCH MOCY BOŻEJ...
  2. 18.12.2002(ś) CIEPŁO WZAJEMNEGO POMAGANIA SOBIE...
  3. 17.12.2002(w) ZA MĘŻÓW BOLEŚCI...
  4. 16.12.2002(p) ZA PRZYMUSZANYCH...
  5. 15.12.2002(n) ZA OFIARY ZŁEGO ROZPOZNANIA...
  6. 14.12.2002(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH CAŁKOWITEJ NAPRAWY
  7. 13.12.2002(pt) ZA TYCH, KTÓRYM BRAK ROZSĄDKU
  8. 12.12.2002(c) ZA PRZYTŁOCZONYCH CIERPIENIAMI
  9. 11.12.2002(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH WZMOCNIENIA
  10. 10.12.2002(w) ZA ZATROSKANYCH O BYT

Strona 1649 z 2479

  • 1644
  • 1645
  • 1646
  • 1647
  • 1648
  • 1649
  • 1650
  • 1651
  • 1652
  • 1653

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 294

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?