Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

07.03.2003(pt) ZA ZMASAKROWANYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 marzec 2003
Odsłon: 19

      Dzisiaj jestem chory, ale zerwałem się do kościoła, bo w przychodni czeka na mnie nawał chorych do 18.00 i nie mogę być na Mszy św. wieczornej. Padną czytania…

1. Prorok Izajasz przekazał zalecenie od Boga Ojca (Iz 58,1-9), po tak długim okresie aktualne także w moim przypadku: „Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi (…) jego grzechy!” Chodziło o pretensje do Stwórcy, że nie reaguje na ich prośby z chwaleniem siebie! Pan odpowiedział: „Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. (…) Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu?” Dzisiaj pości i prosi w swoich sprawach „resztka Pana”. Natomiast Zbawiciel odpowiedział, że Jego uczniowie będą pościć po Jego odejściu.

2. Psalmista prosił w intencji nas wszystkich (Ps 51,3-6.18-19): „Zmiłuj się nade mną (…) ,zgładź moją nieprawość. (…) oczyść mnie z grzechu mojego. (…) Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, (…)”. Popłakałem się z krzykiem w duszy, ponieważ to dotyczyło także mojej osoby.
3. Prorok Amos zalecił (Am 5,14): „Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami.”

   Z przykrością musiałem wyjść z kościoła tuż po Eucharystii i to przed litanią do Najświętszego Serca Pana Jezusa, że względu na czekający mnie nawał chorych w przychodni. Jak się okaże jeszcze o 18:00 nie będę mógł wyjść z gabinetu. Wróciłem całkiem zmarnowany do domu zmarnowany, a właściwie zmasakrowany! Nawet mogłem umrzeć, a to zdarza się lekarzom. Koleżanka anestezjolog zmarła po siedmiu dyżurach z rzędu!

    Dodatkowo dzisiaj mam ścisły post w intencji pokoju na świecie, a szczególnie w byłej Jugosławii! Padłem w sen do rana, a później będę miał pokazane, co oznaczała ta intencja...

- zagazowana ludność w Iraku przez ich przywódcę Saddama Husajna.

- ofiary głodu w Korei Północnej

- różne wojny na całym świecie

- masakra policjantów w ataku na willę w Magdalence do której doszło w nocy z 5 na 6 marca tego roku. To była jedną z najtragiczniejszych i najbardziej traumatycznych operacji w historii polskiej Policji. Celem akcji w podwarszawskiej willi przy ul. Środkowej było zatrzymanie dwóch niezwykle niebezpiecznych liderów gangu „Mutantów” z Piastowa – Roberta Cieślaka (ps. „Cieluś”) oraz Białorusina Igora Pikusa.

    Szturm mający przynieść szybkie zatrzymanie przerodził się w krwawą bitwę. Przestępcy, najprawdopodobniej uprzedzeni o obławie, zmienili wynajmowaną willę w zaminowaną twierdzę.

     Ogarnij cały świat...                                                                                                               APeeL

06.03.2003(c) ZA NASZE NĘDZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 marzec 2003
Odsłon: 248

     Ponowny dylemat: Msza św poranna czy wieczorna? Od tego zależy późniejszy przebieg duchowy tego dnia mojego życia. Łzy zalewały oczy podczas Słowa Bożego, ponieważ świat jest bliski zagłady! Nędza wszystkiego...

 - kapłan spóźnił się

- wierząca przed kościołem chwaliła się ze swojej dobroci ponieważ daje innym żywność

- ja jechałem do kościoła łamiąc przepisy drogowe

- denerwowali śledzący na stanowiskach

- nieudany atak policji na willę w Magdalence.

     Mojżesz przekazał słowa Boga Ojca do narodu wybranego (Pwt 30,15-20): "Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść".

     Psalmista wskazał (Ps 1,1-4.6), że: "Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych (...) Co innego grzesznicy: są jak plewa, którą wiatr rozmiata.

     Pan Jezus wskazał (Ewangelia: Łk 9,22-25): "Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?"

      Po Eucharystii trafiłem do nawału chorych, miałem pobrać wolny dzień, ale narobiłbym wiele kłopotów. Jest to mój krzyż. Zacząłem pracę godzinę wcześniej, a już wpada personel, urywają się telefony, wszedł obcy facet, ale nie wiedział po co, mylę się i nie mogę zrobić sobie kawy.

      W tym nawale, a idzie wolno muszę kłócić się, bo jest dużo chorych, a wielu jest uporczywych. W końcu sam upadłem, bo gadałem po swojemu, nie chciałem przyjmować chorych.

     W domu padłem po obiedzie. Po czasie napłynęła bliskość Boga Ojca i w tym stanie "zawołałem": "Ojcze! Tato! Tato!" Dodatkowo złapała mnie infekcja wirusowa, ratuję się preparatem "Gripex", a to oszustwo, bo nie ma grypy, ale chodzi o szczepienia (biznes).

     Nawet żona przestraszyła się, ponieważ w piątek czeka mnie ciężka praca. Z telewizji popłynie informacja o górach śmieci w lasach! Rybacy zostawiają pety na lodzie! Zważ że jeden pet niszczy 3 metry sześcienne wody! Autobus w Czechach spadł z trasy 19 osób zabitych! Ja w tym czasie krzyczę z płaczem "Jezu! Jezu!"

   Jakże jesteśmy marni, a to tylko błyski ujawniające naszą nędzę. Pomyśl o błędach lekarzy oraz szał śmierci na wojnie...

                                                                                                                              APeeL

 

05.03.2003(ś) ZA TYCH, KTÓRZY PRZEBACZAJĄ SWOIM PRZEŚLADOWCOM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 marzec 2003
Odsłon: 276

Środa Popielcowa

      Dwa zdania informacji: w każdą środę i piątek pościmy z żona w intencji pokoju na świecie. Wówczas pracuję bez wytchnienia od 7.00 - 18.00. W tym czasie załatwiam wszystkich pacjentów umówionych w tym potrzebujących wypełnienia dokumentacji na renty oraz do sanatorium.

    Piszę skrupulatnie, na maszynie. Na komisjach pytają czy jestem z rodziny chorych. Wszyscy bazgrolą coś na kolanie i to na odczepnego, a chory nie otrzymują rent, ponieważ 1/5 rencistów jest fałszywa...

      Trafiłem Mszę świętą o 6:30 z zamiarem przystąpienia do spowiedzi. Zobacz jak działa Pan, bo właśnie wejdzie mój kapłan, ja zdążyłem wyspowiadać się jako ostatni!

     Po uzyskaniu rozgrzeszenia zostałem posypany popiołem, bo to Środa Popielcowa! Nie możesz wrócić do Najświętszego Taty bez Sakramentu Pojednania z przebaczeniem swoim prześladowcą. Z tym właśnie podszedłem do spowiedzi, przepraszałem w uniżeniu i cichości przyjmując mój krzyż związany z prześladowaniem.

    To zarazem wyrzeczenie na ten post. Wzór przekazał nam Pan Jezus: "Ojcze! Wybacz im, ponieważ nie wiedzą, co czynią!" Później Zbawiciel spojrzy z Całunu, a Jego św. Oczy będą błyszczały z zadowolenia! Można powiedzieć, że jest to jedna z największych prób dla nas, na tym zesłaniu!

     W tym czasie Bóg Ojciec będzie mówił przez proroka (Jl 2,12-18): "Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli". To długi krzyk proroka, a znam to z własnych pragnień po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii!

    Psalmista dodał (Ps 51,3-6.12-14.17):

"Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego".

     Tyle wieków minęło, a nic się nie zmieniło w sercach powołanych. Od razy wiemy, że jesteśmy natchnieni od Boga Ojca.

      Św. Paweł wskaże (2 Kor 5,20-6,3), że podobni do mnie - w imieniu Chrystusa - spełniają posłannictwo Boga samego, który przez nas udziela napomnień.

     Natomiast Pan Jezus ostrzegał (Ewangelia: Mt 6,1-6.16-18), abyśmy uczynków pobożnych nie wykonywali dla chwały własnej. Dzisiaj jest to nieaktualne, ponieważ ludzie wstydzą się krzyża i celebracji w naszej religii, a wielu uczestniczących w spotkania z Panem Jezusem nie przystępuje do Eucharystii.

                                                                                                                                  APeeL

 

 

04.03.2003(w) DLA SZUKAJĄCYCH MĄDROŚCI BOŻEJ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 marzec 2003
Odsłon: 257

"Zaufaj Panu już dziś"...

      Dobrze, że posłuchałem natchnienia, aby być na Mszy św. porannej, ponieważ po pracy padłem jak nieżywy. Z Księgi proroka Syracha popłyną słowa (Syr 51,13-20) o jego szukaniu mądrości. To trudny język i dla człowieka obojętnego duchowo nic nie wniesie. Chodzi o to, że dla takich ludzi wszystko ma być "dotykalne".

     Jako lekarz stykałem się z mądrymi, ale z takimi jest trudno porozmawiać, bo wszystkich porównują do swojej mądrości (ludzkiej, która jest głupstwem dla Boga). W formie wyższej są to: racjonaliści, masoni, psychiatrzy oraz "wiedzący, że Boga nie ma"...na końcu opętani intelektualnie: Jolanta Senyszyn oraz Jan Hartman jako przykład. Jest pewne, że litery trzymają się w islamie oraz w judaizmie, a swoje - specjalnie mącenie w głowach - promują bolszewicy.

      Prorok wspomniał, że w młodości szukał mądrości w modlitwie, prosił o nią "u bram świątyni" i od idzie po jej śladach. "Nakłoniłem tylko trochę ucha mego, a już ją otrzymałem i znalazłem dla siebie rozległą wiedzę (...) z nią od początku zyskałem rozum". Dla poszukującego Mądrości Bożej jest to "poezja". Wówczas nie mówiło się o Trzeciej Osobie Trójcy Świętej, nie było nauki Syna Bożego oraz Eucharystii czyli Duchowego Ciała Pana Jezusa.

       Trudnym językiem wyraża to św Paweł, mój Profesor (Flp 3,8-14): "Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa (...) Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim (...) Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym (...) bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa". Znowu nie znajdziesz drogi do Mądrości Bożej.

     Pan Jezus wskazał na nasze czuwanie (Ewangelia: Łk 12,35-40)...nie bierz tego dosłownie myśląc o dozorcy, bo chodzi o dążenie do świętości, co obecnie otrzymujemy poprzez uczestnictwo w wierze katolickiej. Nie będziesz miał moich przeżyć...także falujących. Tak jest z wszystkim, bo mamy kule u nogi (ciała fizyczne).

Rady:

1. Uwierz, a właściwie załóż, że wszystko jest prawdziwe tylko w wierze katolickiej...wszelkie reformy (Kalwin i Luter) są błędne. Znamy to od naszych kapłanów i teologów, którzy odwrócili się od Boga Ojca.

2. Przyjmij, że "mówi" do nas Bóg Ojciec (całe Królestwo Boże) oraz Przeciwnik (Kłamca i Niszczyciel). Jak mówią? Przez wszystko ("duchowość zdarzeń"), ale musisz ćwiczyć się w odczytywaniu natchnień, które negują koledzy psychiatrzy, denni ateiści, reprezentujący mądrość ludzką.

3. Nie patrz na nic, jeżeli jest katolikiem przystąp do Sakramentu Pojednania. Poproś o trafienie do odpowiedniego spowiednika. Znajdź w zapisach 1988-1989...jak było ze mną.

4. O wszystko pytaj Ducha Świętego, nigdy nie próbuj dochodzić spraw naszej objawionej wiary swoim rozumem (głupstwo u Boga).

5. Moc uzyskujemy uczestnicząc w Mszach świętych z Eucharystią...

                                                                                                                         APeeL

  

03.03.2003(p) ZA ROZDARTYCH W SERCU...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 marzec 2003
Odsłon: 249

     Zdziwisz się, ale w moim życiu duchowym...tuż po wstaniu jest problem wyboru godziny Mszy św.! W skrócie: poranna czy wieczorna. Jakie ma to znaczenie? Wielkie, ponieważ przebieg dnia ma być zgodny z Wolą Boga Ojca.

      Ktoś zapyta: przecież nabożeństwa są takie same (oprócz czytań), ale nasze przeżycia są inne, przy tym "duchowość zdarzeń" kieruje uwagę na odczyt intencji modlitewnej, a bez tego nie wiem za kogo mam ofiarować dany dzień. Wybrałem poranne spotkanie z Panem Jezusem z późniejszym śniadaniem. Teraz płaczę przy pieśni o Panu Jezusie: "Twe serce zranione blaskiem słońca lśni".

      W tym czasie prorok (Syr 17,24-29) mówił, że: Bóg Ojciec pomaga nawracajacym się, a nawet pociesza tych, którym zabrakło wytrwałości. Nawróć się do Pana, porzuć grzechy, błagaj przed obliczem [Jego], umniejsz zgorszenie! (...) Jakże wielkie jest miłosierdzie Pana i przebaczenie dla tych, którzy się do Niego nawracają.

     Psalmista wołał ode mnie o szczęściu nawróconych:

"Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, a jego grzech zapomniany.

Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy, a w jego duszy nie kryje się podstęp".

    W Ewangelii (Mk 10,17-27) bogacz zapytał Pana Jezusa, co ma czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Dodał, że wszystko przestrzegał od mojej młodości. Jednak odszedł zasmucony, gdy usłyszał zalecenie: "Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. (...) Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego".

     Praca w przychodni trwała od 7:00 do 15:15. Odczyt tej intencji był łatwy, bo wokół mamy rozdartych w sercach. Jednak w moim wypadku jest to konflikt duszy i ciała, bo pragnę świętości, a ciało i Szatan sprawia upadki i to coraz większe. To zarazem są próby od Boga Ojca...tak jak u sportowców.

    W tym czasie "patrzył" Pan Jezus w koronie cierniowej oraz drewniana figurka Zbawiciela przy telewizorze. Popłakałem się przy wizerunku Pana Jezusa maltretowanego w Ciemnicy.

     Dodatkowo w odczycie intencji pomogły słowa MB Pokoju (przysłano aktualne "Echo" Medziugorie), że nasze serce miota się pomiędzy dobrem i złem, prawdą i kłamstwem. To wszystko jest wynikiem boju duchowego nad nami pomiędzy Szatanem, a w tym wypadku Matką Zbawiciela. Nienawidzi Jej, a także mających Jej kult. '

     Za trzy dni Mojżesz przekaże od Boga Ojca (Pwt 30,15-20): "Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim (...)".

     Różne są przyczyny i poziomy rozdarcia w sercach. mW moim wypadku jest to wielki ból spowodowany miłością do Zbawiciela, a z drugiej strony życiem i rodziną.

                                                                                                                                       APeeL

 

 

 

  1. 02.03.2003(n)  UWIERZ W CUD OSTATNI...
  2. 01.03.2003(s) ZA CZEKAJĄCYCH NA WSPARCIE...
  3. 28.02.2003(pt) ZA RANIĄCYCH NAJŚWIĘTSZE SERCE BOGA OJCA...
  4. 27.02.2003(c) ZA ZWLEKAJĄCYCH Z NAWRÓCENIEM...
  5. 26.02.2003(ś) ZA ZABIJANYCH RÓŻNYMI SPOSOBAMI
  6. 25.02.2003(w) ZA OPIEKUNÓW POTRZEBUJĄCYCH
  7. 24.02.2003(p) ZA ZABIJANYCH PRZEZ PRACĘ...
  8. 23.02.2003(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI BOGU OJCU...
  9. 22.02.2003(s)  ZA WYCZERPANYCH W POSŁUDZE...
  10. 21.02.2003(pt) ZA POGODZONYCH Z LOSEM.

Strona 1687 z 2574

  • 1682
  • 1683
  • 1684
  • 1685
  • 1686
  • 1687
  • 1688
  • 1689
  • 1690
  • 1691

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 37

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?