Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

12.03.2003(ś) ZA GORLIWYCH W WIERZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 marzec 2003
Odsłon: 18

    Na Mszy św. wzrok zatrzymał spowiadający kapłan, wielu mu współczuje, a ja pracuję podobnie i to bez wytchnienia, podtrzymuje mnie tylko i wyłącznie wiara! Nagle serca zalała miłość, w tym do żony, ponieważ dzisiaj wyjechała do W-wy. Pocieszyły słowa czytań...

1. Pan przemówił do Jonasza (Jon 3,1-10) z zaleceniem ostrzeżenia Niniwy, której mieszkańcy posłuchali proroka. Doszła ta sprawa do króla Niniwy, który wstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. Dano odpowiednie rozkazy do ludu, a nawet zwierząt.

2. Psalmista wołał na pocieszenie (Ps 51,3-4.12-13.18-19): Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego.

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 11,29-32) skrytykował wszystkich żądających znaku Jego działania! „Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.”

     W przychodni o 7.00 była cała poczekalnia pacjentów. Jednak napłynęła chcę pomagania, ponieważ nie było żony, dzisiaj mam ścisły post w intencji pokoju na świecie.

     O 17.00 trafiłem na ponowną Mszę świętą, ale już dziękczynną. Dom Pana, kapłani, s. organistka grała, a ja w tym czasie krzyczałem w duszy: „Jezu! Jezu! Tatusiu!”. Serce rozrywało pragnienie chwalenia Boga Ojca i Jego Miłosierdzia oraz dobroci, a także wszelkich cudów.

     Podziękowałem za pomoc w pracy 11-12 marca 2003 roku, a Szatan w tym czasie zalecał „wolne na złość”. Na złość komu? Cierpiącym, wyobraźmy sobie sytuację odwrotną: potrzebujesz pomocy lekarza, a on na złość nie przybył do pacy. Przecież Zbawiciel oddał Swoje Życie także za mnie. Nie mogłem opuścić świątyni Boga Ojca na ziemi.

    Napłynęła przykrość, że tak mało ludzi pragnie wzajemnej miłości z pomaganiem sobie. Nie mogłem wrócić do ciała fizycznego. W tym czasie trwał ścisły post w intencji pokoju na świecie. Na 36 godzin spożyłem 3 bułeczki, piłem wodę oraz jedną kawę. Po śmierci pokażą mi jego efekty...

                                                                                                                                                                  APeeL

11.03.2003(w) ZA UCISKANYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 marzec 2003
Odsłon: 18

     To ponownie czarny dzień, podobny do wczorajszego. Tak już będzie do końca. Około 9:30 wniesiono wielką ilość kart, prawie załamałem się. Wówczas dodatkowo dręczy mnie Szatan podsuwając "bunt, ale z urlopem". W takich momentach wołałem: "Panie Jezu! Zmiłuj się nade mną".

      Później przypomniałem sobie, że moje cierpienie jest tylko namiastką uciskanych w Czeczeni oraz Kurdów, a także ludzi z otoczenia, bezrobotnych, którzy nie mają na żywność oraz na leki. W tym zmęczeniu na Mszy św. o 17:00 pocieszyły czytania…

1. Psalmu (Ps 34,4-7.16-19): „Szukałem pomocy u Pana (…) Oto wołał biedak i Pan go usłyszał, i uwolnił od wszelkiego ucisku. (…) Pan słyszy wołających o pomoc i ratuje ich od wszelkiej udręki. Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu, ocala upadłych na duchu.

2. Natomiast Pan Jezus zalecił (Ewangelia: Mt 6,7-15), aby na modlitwie nie być gadatliwym...”Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!”

    Ja mam modlitwę wymodloną (jest na witrynie), a jest to współcierpienie z Panem Jezusem podczas Jego Bolesnej Męki. 

                                                                                                                                                                  APeeL

10.03.2003(p) ZA TYCH, KTÓRYM BRAK WDZIĘCZNOŚCI ZA BEZMIAR ŁASK...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 marzec 2003
Odsłon: 18

    W nocy Szatan kusił Mszą św. o 7.00, ale to była zastawiona pułapka, ponieważ pracuję od 8:00, ale już o 7:00 miałem cała serię „chorych” nasłanych od niego…

- pierwsza prosiła o skierowanie na masaże, a to zabiegi prywatne, wcześniej otrzymała ode mnie skierowanie na rehabilitację w ramach ubezpieczenia. Nawet pomyślałem, że „nie ma kasy, a chce się masować”!

- jakby tego mało poszła do laryngolog, która przybiegła do mnie z pretensją...z lampą na głowie

- właśnie dzisiaj jest wiele powtórek leków (zawsze proszę, aby nie przybywano do mnie w tym dniu)...jakby się umówili!

- przestraszona nadciśnieniem w wieku 60 lat.

- o 14.00 zamknąłem się w gabinecie, a drzwi szarpał (mogły wypaść z zawiasów), bo „spóźnił się” (tak przychodzą, aby nie czekać)

- obca „prosiła” agresywnie o przyjęcia, bo jestem reumatologiem, a inna o jakieś zaświadczenie...uciekłem za parawan.

      Jeszcze dwie wizyty: u bogatej chorej na zapalenie gardła oraz stwierdzenie zgonu. Pomyśl jak wyrobiłbym się idąc za zaproszeniem na Mszę św. przez Szatana!

    Kusił też, abym wziął wolny dzień „na złość”, a narobiłbym ludziom wielkich kłopotów. Ledwie żywy trafiłem na Msze św. o 17.00. Z powodu umęczenia nie docierały czytania, a modlitwa była niemożliwa. Popłakałem się podczas Eucharystii, a właśnie płynęła pieśń: „Ludu mój ludu cóżem ci uczynił”. Przykro, bo garstka podchodzi po Chleb Życia dla duszy.

     Niby jest to nasza wdzięczność (nazwa Eucharystia)...jeżeli tak to dlaczego podchodzi tylko garstka i to po najwyższy dar Boga Ojca, Chleb Życia dla naszej duszy? Na ten moment pękła święta Hostia, a to oznacza współcierpienie z Panem Jezusem ("my"). Prawie chciało się krzyczeć "Ojcze nasz! Przecież ten codzienny chleb dla duszy i czynienie Twojej Woli sprawia powrót do Domu Niebieskiego!

     Tylko tyle i aż tyle! Wolno wracałem z Mszy świętej, bo nasze ciało jest bardzo słabe i często po uniesieniu pojawia się senność…

                                                                                                                                                                      APeeL

09.03.2003(n) ZA POCIESZAJĄCYCH ZBAWICIELA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 marzec 2003
Odsłon: 19

     Rzadko zdarza się piękny sen z biegającymi dziećmi oraz piękny słonecznik z małymi w środku pustyni. Wyszedłem na modlitwę, a okaże się, że dzwoniła policja...zmarł alkoholik, zawiadomili ich z pogotowiu. Trzeba wydać kartę zgonu. Podjechałem do „bieda-bloku”, zwolniłem policjantów, bo to naturalny zgon! Zmarły nie był z mojego rejonu, ale uczyniłem to z serca, bo oni oraz rodzina mają kłopot.

    Podczas przejścia na Mszę św. o 17.00, a oczy zalewały łzy z powodu pragnienia pocieszenia Zbawiciel. Organista będzie pięknie śpiewał, ponieważ jest to nabożeństwo za jego rodziców! Padną słowa czytań...

1.  Boga Ojca z przymierzem do Noego i jego synów (Rdz 9,8-15) związanego z potopem. Jak tam było, tak było, ale mnie obecnie interesuje tu i teraz czyli ten dzień. Jutro jest niepewne, a wczoraj minęło.

2. Psalmista zawołał (Ps 25,4-9): „Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.(…) Dobry jest Pan i prawy, dlatego wskazuje drogę grzesznikom.

     Zważ, że psalmista miał problem, który jest moim charyzmatem: trzeba oddać swoją wolną wolę i wszystko czynić wg Modlitwy Pańskiej: „bądź Wola Twoja”.

3. Św. Paweł (1 P 3,18-22) wskazał, że Chrystus odkupił nas, wyzwolił nasze dusze w chwili śmierci ciała (Apostoł mówi o życiu Duchem). To trudny język nie do przebycia dla tych, którzy nie są mistykami. Jemy było trudniej, nie było wówczas Komunii św. dającej życie jej życie.

4. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 1,12-15) modlił się na pustyni w Getsemani przez 40 dni. Przypomniał się piękny sen…

     Popłakałem się podchodząc do Eucharystii, która pękła na pół. Nie mogłem opuścić Świątyni Boga, nie chciało się wrócić do domu. Siedziałem w ciszy i ciemności, popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. Nie mogłem wrócić do ciała fizycznego i świata! Przypomniał się alkoholik, który zawsze głośno śpiewał i odpowiadał na wszystkie zawołania kapłana.

     Ból trwał do 21.00, a niespodziewanie „patrzył” Pan Jezus w koronie cierniowej. Żadnym językiem nie mogę tego przekazać. To oznaczało jakieś cierpienie...faktycznie zadzwonili ponownie z policji...z ponowną prośbą o stwierdzenie zgonu u innego alkoholika...ojca naszej pielęgniarki. Kręciłem głową z powodu zadziwiania przez Stwórcę…

                                                                                                                                                                    APeeL

08.03.2003(s) ZA OFIARY ZŁUDNYCH WARTOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 marzec 2003
Odsłon: 17

   Dzisiaj w Domu Pana było kilka osób. Moje serce zostało zalane dziękczynieniem, a właśnie "patrzyło" (zatrzymywało wzrok) zdanie z tablicy kościelnej: „Zło dobrem zwyciężaj”. W słowach czytań będzie dalszy przekaz…

1. Proroka Izajasza (Iz 58,9b-14) od Boga Ojca, że kogo Pan będzie prowadził? Chodziło o ludzi dobrych i prawych, a także religijnych.

2.Psalmista prosił Boga Ojca (Ps 86,1-6): „Naucz mnie chodzić drogą Twojej prawdy (…) Strzeż mojej duszy, bo jestem pobożny (…) Panie, zmiłuj się nade mną, bo nieustannie wołam do Ciebie.

3. Prorok Ezechiel stwierdził (Ez 33,11): „Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie.”

4. W tym czasie Pan Jezus ujrzał celnika i rzekł do niego (Ewangelia: Łk 5,27-32): „Pójdź za Mną.” Na zarzut odpowiedział, że: „Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników.”

     W przychodni od 7:45 do 13:00 będzie prawdziwy nawał chorych, co wymagało pracy w wielkim pośpiechu i napięciu, ale wyrobiłem się! Na szczycie zgłoszono stwierdzenie zgonu, a wówczas musimy jechać i obejrzeć zwłoki, ponieważ nie wolno tego dokumentu wydać w inny sposób.

    Odwiedziłem matkę ziemską (20 km), a w tym czasie całkowicie zapomniałem o Niebieskiej...nie zapaliłem lampki pod Jej figurą, która przyszła "pod nasz blok"! Trafię na opis sekty "New Age", a żona mówiła o anorektyczkach dla których bożkiem jest jest waga! Jeszcze wielka ilość zgonów po alkoholu, wypadki rajdowców (właśnie zginął pilot), rodacy wyjeżdżający za pracą...zostawiający rodziny.

    Dodatkowo będę czytał art. o Stalinie, zbrodniarzu wszech czasów! Napłyną obraz dziadka zafascynowanego jego osobą. Ilu nabiera się na to, a ja żyłem i żyję pod ich okupacją jego spadkobiorców. Ich są wszelkie media, praca i kasa z agresywnym ateizmem...czerwoną wiarą.

     Telewizja sprzyja mordowaniu, właśnie będzie reportaż o straszliwym morderstwie dokonanym przez młodocianych...dla 12 zł! Ujęto też członków gangu policjantów napadających na TIR-y i porywających ludzi! Jeszcze w nocy będę wołał: "Ojcze! Pomóż! Nie mogę tak dłużej!” Jednak po chwilce ujrzę tereny objęte wojnami i tam właśnie chorujących! Cóż oznacza moje cierpienie! 

                                                                                                                                                              APeeL

  1. 07.03.2003(pt) ZA ZMASAKROWANYCH…
  2. 06.03.2003(c) ZA NASZE NĘDZE...
  3. 05.03.2003(ś) ZA TYCH, KTÓRZY PRZEBACZAJĄ SWOIM PRZEŚLADOWCOM...
  4. 04.03.2003(w) DLA SZUKAJĄCYCH MĄDROŚCI BOŻEJ...
  5. 03.03.2003(p) ZA ROZDARTYCH W SERCU...
  6. 02.03.2003(n)  UWIERZ W CUD OSTATNI...
  7. 01.03.2003(s) ZA CZEKAJĄCYCH NA WSPARCIE...
  8. 28.02.2003(pt) ZA RANIĄCYCH NAJŚWIĘTSZE SERCE BOGA OJCA...
  9. 27.02.2003(c) ZA ZWLEKAJĄCYCH Z NAWRÓCENIEM...
  10. 26.02.2003(ś) ZA ZABIJANYCH RÓŻNYMI SPOSOBAMI

Strona 1686 z 2574

  • 1681
  • 1682
  • 1683
  • 1684
  • 1685
  • 1686
  • 1687
  • 1688
  • 1689
  • 1690

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 37

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?