Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

17.04.2004(s) ZA PRAGNĄCYCH CIEBIE, JEZU…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 kwiecień 2004
Odsłon: 184

    Po dobrym śnie cieszę się z dyżuru w pogotowiu, bo mam uporządkować zapisy przeżyć duchowych z karteczek. Wczoraj syn wrócił niespodziewanie moim samochodem i teraz będę mógł być na Mszy św. o 6:30!

     We wszystkim widzę pomoc Najświętszego Taty, nawet teraz napłynęło poczucie Jego obecności. Tego nie można przekazać, ponieważ musisz sam to przeżyć! To zarazem jest wszechogarniająca miłość Boża, nawet wzrok zatrzymały św. oczy Pana Jezusa z Całunu, a także Jezus Miłosierny i z Najświętszym Sercem (obrazki).

     Po drodze do kościoła popłynie "Anioł Pański", zapalę też lampki pod „moim” krzyżem. Poprosiłem Pana Jezusa o pomoc, ponieważ miałem kilka umówionych wizyt domowych (nie mogę wyrobić się w pracy w przychodni).

     Popłynęły czytania w tym (Dz 4,13-21) w których przełożeni i starsi poznali towarzyszy Jezusa (Piotra i Jana): dziwili się i nie znajdowali odpowiedzi., że oni są ludźmi nieuczonymi i prostymi, a „stoi z nimi uzdrowiony człowiek”!

- Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać, i nauczać w imię Jezusa.

- Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli...odpowiedział im Piotr i Jan!

„Wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało”.

     W Ewangelii (Mk 16,9-15) „Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów”. Pan wyrzucił im brak wiary i upór, tym którzy widzieli Go zmartwychwstałego.

     Podczas konsekracji Komunii św. wzrok przykuły św. ręce kapłana, który trzymał je nad kielichem. Łzy zalewały oczy z krzykiem: "Jezu! Jezu! Och Jezu!”, a serce chciało pęknąć z miłości do Stwórcy.

     Piszę to o 8:50 w pogotowiu i ponownie mam łzy w oczach. To są sekundowe błyski połączenia z Sercem Pana Jezusa, bo więcej nie wytrzyma nasze słabe serce - tym bardziej moje z wadą (niedomykalność zastawki dwudzielnej).

     Przed Mszą świętą kupiłem "Niedzielę", gdzie na pierwszej stronie były słowa Jezusa Miłosiernego do siostry Faustynki...o czekającym na nią Raju! „Dla ciebie to stworzyłem”, a wówczas była w przyklasztornym ogrodzie.

     Popłakałem się po świętej Hostii, a podczas wychodzenia bałem się, aby ktoś nie podszedł do mnie nie podszedł (rozproszenie)! Wszystko się składało nawet w ciszy i pokoju zrobiłem zapiski. Spokojnie załatwiłem dwie wizyty u moich pacjentek. Tak ukazana jest ochrona Stwórcy, a zarazem moc Boga! Nawet był wolny czas na zapalenie ogniska. Dopiero o 19:00 zrobił się niespodziewany zamęt

- R-ka była wezwana do wypadku (młody człowieku uderzył w bok Tira), a mój zespół musiał jechać do znajomego dziadka 81 lat z zawałem i obrzękiem płuc (to postać piorunująca). Dodatkowo miał zamknięte drzwi, ponieważ jest samotny. Zamknęliśmy później gaz i światło.

     Pacjent umierał, dyszał, rzucał się - nawet nie można było podać mu iniekcji dożylnej...adrenalina i morfina, hydrokortyzon z eufiliną. Przekazaliśmy pacjenta R-ce z Radomia.

- dwie babcie przedawkowały insulinę - śpiączka hipoglikemiczna

- drugi poszkodowany w wypadku

- krwotok u ciężarnej, pędziliśmy na sygnałach, a okazało się, że krwawiła z nosa

- złamanie szczęki z ruszającymi się zębami po napadzie...

     Przez cały ten czas odmawiałem moją modlitwę przebłagalną, jest oczywiste że z przerwami!   

                                                                                                               APeeL

 

 

16.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMIŁOWANIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 kwiecień 2004
Odsłon: 186

      W drodze do przychodni błagałem Boga Ojca i Matkę Najświętszą w intencji uzdrowienia ciała i duszy córki. Pana Jezusa poprosiłem o dotknięcie jej! Mało ludzi, ale zagmatwane sprawy...

- 81 latek, który ma rozrusznik i trzeba go skontrolować ale nie mogę wydać zlecenia na przewiezienie, bo kierownictwo nie chce pomóc

- babcia z protezą Piotra do wymiany, ale nie ma szczepień

- Sąd Pracy nie dał renty, a kobieta ma szereg chorób z niedokrwieniem mózgu włącznie...napisałem odwołanie

- babcia z kupą drogich leków.

     Dzisiaj mamy z żoną ścisły post w intencji pokoju na świecie, wracałem z pracy ze łzami w oczach, bo z jednej strony mamy VIP-ów, także w więzieniach z obstawami i zdanych na ich łaskę...jak dziadek do kontroli rozrusznika.

    Jakże tacy obywatele potrzebują zmiłowania! Jakby na znak – podczas odmawiania mojej modlitwy – na ziemi leżał wielki bąk, który nie mógł wzlecieć, a w pobliżu wielka śruba jako znak wzmocnienia.

     Na Mszy świętej wieczornej Piotr i Jan - po uzdrowieniu chromego - przemawiali do ludu (Dz 4,1-12), a „wielu z tych, którzy słyszeli naukę, uwierzyło”. Bezpieka świątynna wtrąciła ich do więzienia, a podczas przesłuchiwania pytała:

- Czyją mocą albo w czyim imieniu uczyniliście to?

- Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka...odpowiedziała Piotr napełniony Duchem świętym!

     Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (J 21,1-14) wskazał miejsce, gdzie Piotr ma zarzucić sieci, a ten wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech.

             Popłakałem się podczas przyjmowania Eucharystii…

                                                                                                             APeeL

15.04.2004(c) ZA LUDZI NIEETYCZNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 kwiecień 2004
Odsłon: 182

      Musiałem wstać wcześniej do pracy, ponieważ został syn zabrał samochód. W tym czasie z serca wołałem do Najświętszego Taty i do Matki Zbawiciela. Dzisiaj jest Sejm RP, a ponieważ...delikatnie mówiące wielu mi towarzyszy! Nie wiem czemu zagrażam? Ile mam bomb atomowych, a ile tajnych znajomości?

    Wkoło przychodzą później do mnie, a ja mam dość swoich pacjentów. Czy nie ma wśród "samych swoich lekarzy samarytan? Gdzie to prawość, przecież niewolnictwo jest zakazane. Na przywitanie spotkała mnie niespodzianka, ponieważ kolega ma wolne.

     Dobrze, że mam pomoc ze strony Bożej, a lubię odmawiać modlitwę „Anioł Pański” , gdzie jest wołanie o pomoc do Matki Bożej. Dodaję tam wołanie: "Pod Twą obronę Ojcze na niebie, grono Twych dzieci swój powierza los. Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie i chroniąc od zguby, gdy zagraża cios". Przesuwają się cierpiący… 

- ciężko chorej piszę pismo - prośbę o rentę socjalną, a wokół królują osiedla kombi, ci, którzy capnęli powszechne uwłaszczenie mają pełne zakamary 

- kontrola po operacji brzusznej 

- kamień rozerwał moczowód... 

- ofiara wypadku na budowie  

- pacjent z rozrusznikiem serca, któremu dałem skierowanie na kardiologie i i zleciłem transport 

- przybyła druga pacjentka, też po skierowanie na rentę społeczną! 

    Staram się, pragnę pomagać z serca, a nie dla jakiejś korzyści. W drodze do domu wolałem: "Mamo! Mamo! Mamusiu każdego z nas!" Pragnę modlitwy serca, bo ustna jest nikomu niepotrzebna, ale nie znałem intencji tego dnia.

     Zarazem, szybko utraciłem święty pokój: „To-To”, w aptece zawiesił się komputer, a potrzebuję leki dla żony, córki i chorego pacjenta...na dodatek zaczepił mnie facet, który zbierał na chore dzieci, ale do ujawniony przekręt!

     W tym czasie w Sejmie RP będzie relacja o przekrętach władzy ludowej ze skokiem na kasę (Orlen). To pierwszy rząd Marka Belki, który był rządem mniejszościowym koalicji SLD-UP  z Leszkiem Millerem...od walizeczki dolarów przywiezionej z Moskwy.

      Po Mszy św. z Eucharystią nie chciało się wyjść z kościoła. Przeprosiłem Boga Ojca za przekręty dla córki i biednych chorych...zważ, że w tej piramidce jestem na samym! Wzrok padł na książeczkę „Kodeks Etyki Lekarskiej” Już byłem pewny swego, a dodatkowo napłyną znaki…

- afery w rządzie i Sejm RP, gdzie blokowano przekręt gospodarczy

- To-To obsługuje mały chłopczyk

- działalność moich kolegów, zasłużonych lekarzy, którzy przyznają w ZUS-e lewe renty (20%), a odmawiają ciężko chorym

- w telewizji będzie płakał ojciec, bo żona uciekła z jego 4-letnią córeczką

- lekarka wzywana do umierającego przed przychodnią posłała do niego pielęgniarkę z zastrzykiem!

- bezdomni zabili kolegę

- zbierający na chore dzieci (z porażeniem mięśni)...znany przekręt z telewizji z którym przenieśli się z dużych miast, m.i. do nas

- przepłynęły też osoby „księży patriotów”

- Jerzy Urban, jego bezkarność o której pisze „Solidarność”, a on ma zezwolenie na ujawnianie (dla uwiarygodnienia) o łamiących prawo policjantach i prokuratorach!

     Dopiero następnego dnia – w tej intencji popłynie moja modlitwa…

                                                                                                                    APeeL

 

 

14.04.2004(ś) ZA ŻEGNAJĄCYCH SIĘ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 kwiecień 2004
Odsłon: 189

     Jak zwykle jestem wcześniej w pracy,  prawie ruski przodownik...jakoś idzie, z radia popłyną informacje o wojnie w Iraku, gdzie w tym czasie sowieci zabierają nawet swoich.

      Nagle syn zabrał samochód, a do babci (żony) przyszedł wnuczek, aby pożegnać się! W czasie przejścia do kościoła pomachałem im na pożegnanie, a w tym czasie przepłynęły obrazy płaczących matek, które żegnały się z synami idącymi na wojnę!

     To wielka piramida cierpień w której żona stała się smutna. Właśnie zmarła znana aktorka, wzrok zatrzymał tytuł: "Pożegnanie z...". Ogarnij cały świat, w tym ból matek, żon i dzieci trwających w rozłące. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. Na tym tle jest pokazane największe cierpienie: miłosna rozłąka z Synem Bożym, Samym Ojcem Najświętszym i Duchem Świętym.

     Wczoraj Maria Magdalena wpadła w rozpacz, bo nie było w grobie Pana Jezusa!  Natomiast dzisiaj w Ewangelii (Łk 24,13-35): "dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus (...) Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi". 

- Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił.

- Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał? 

                                                                                                               ApeeL

 

13.04.2004(w) ZA ZGASZONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 kwiecień 2004
Odsłon: 213

        Po wczorajszym zapomnieniu pobrania leku na epi petit mal )o 21.00) miałem krótkotrwałą utratę zapomnienia. Dzisiaj smutno mi z tego powodu, ponieważ przestraszyłem żonę. W bólu wołałem - przepraszając z płaczem - do Najświętszego Taty, ponieważ sam sprawiłem sobie to schorzenie (alkoholizm), a zarazem zostałem uratowany przez odjęcie tego nałogu! W tym czasie zginęło - w młodym wieku - czterech lekarzy...

- młody specjalista chirurg z powodu nikotynizmu z późniejszym opilstwem sennym

- chirurg, też młody z powodu alkoholizmu i nikotyny

- lekarz ogólny z powodu alkoholu

- specjalista z radiologii spożywał garściami relanium!     

     Z telewizji popłynie obraz dziewczynki wrzuconej - w ramach śmigusa dyngusa - do Dunajca, reanimowano ją przez 20 minut, ale dalej była nieprzytomna. Wystarczy kilka minut niedotlenienia mózgu i nie można tego naprawić! Na ten moment zgłosił się do mnie pobity młodzieniec po obdukcję!

     Zacząłem pracę o 7:00, nawet nie byłem nawału, ale skończę o 14:30. Po przyjęciu leku stałem się cichym i małomównym, tak jak marzę, wprost nie było mnie!

      Na Mszy świętej 18:00 odmieniła mnie święta Hostia z poczuciem jakiegoś oddalenia od życia, ale to nie jest znana nam niechęć, ale pragnienie oderwania od oglądania się wstecz oraz doczesnych spraw tego świata! Kapłan wyjątkowo uczynił długą ciszę, tak czyniono w jednym z kościołów w Zakopanem. To czas bardzo potrzebny po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa! Wówczas nasze święte ciało sprawia przewagę nad cielesnością!

      Po Mszy św. krążyłem z pragnieniem modlitwy, zapaliłem światło przy figurze Matki Bożej i i przypomniałem sobie, że rano w gabinecie "trzasła" żarówka, nawet pomyślałem, że ten dzień zaczyna się źle. Powiedziałem też do pielęgniarki, która przyniosła żarówkę, że będzie miała świadectwo wiary. Pod krzyżem Zbawiciela gdzie dotarłem - także zgasła lampka. W czasie odmawiania mojej modlitwy...

- przepłynie świat zgaszonych

- tracących pracę i stanowiska

- w Iraku wygasły kontrakty, wszelkiemu inwestycje stały się niemożliwe z powodu wojny!

     Dalej cicho, a to dziwne, bo jestem osobą wielomówną i robiącą wokół siebie szum. Teraz, gdy to przepisuję (15.09.2025) trwam w wielkiej ciszy duchowej, a także fizycznej, ponieważ nie ma żony, gdzieś wyszła podczas mojego snu...

                                                                                                         APeeL

  1. 12.04.2004(p)   PRZERÓŻNE SĄ CIERPIENIA LUDZI...
  2. 11.04.2004(n)   NIEWIERNI LUBIĄ ŚWIĘTA KATOLICKIE...
  3. 10.04.2004(s)  ZA PODDANYCH MARNEJ PRÓBIE...
  4. 09.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH OPAMIĘTANIA...
  5. 08.04.2004(c)   ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W TWOJEJ SŁUŻBIE, OJCZE
  6. 07.04.2004(ś) ZA BLISKICH TOBIE, BOŻE OJCZE...
  7. 06.04.2004(w)  ZA ZALEWANYCH BŁAGALNYMI PROŚBAMI...
  8. 05.04.2004(p)   ZA OBRAŻAJĄCYCH SYNA TWEGO, OJCZE...
  9. 04.04.2004(n) ZA ROZRADOWANYCH W PANU...
  10. 03.04.2004(p) ZA DUSZE ZMARŁYCH Z MOJEJ RODZINY

Strona 1630 z 2536

  • 1625
  • 1626
  • 1627
  • 1628
  • 1629
  • 1630
  • 1631
  • 1632
  • 1633
  • 1634

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 920

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?