Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

16.03.2004(w) ZA ZASKOCZONYCH POMOCĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 marzec 2004
Odsłon: 123

       Wczoraj byłem na dwóch Mszach świętych, a dzisiaj przybyłem wcześniej do pracy i tak już będzie...aż do przejścia na emeryturę (przepisuję to świadectwo 11 września 2025 roku).

     Kiedyś kierowniczka zapytała mnie: dlaczego przychodzę wcześniej do pracy? Nigdy nie zaglądała na korytarz przy moim gabinecie. Kiedyś musiała pracować naprzeciwko i miała wyjaśnienie. To normalne niewolnictwo, mogłem umrzeć z przepracowania, a  zapłata jak każdemu innemu! Wyobraź sobie, że za wszystko płacą pacjenci otrzymując zwrot w swoich firmach ubezpieczeniowych.

     Później nagle powstaną gabinety lekarzy rodzinnych, a ja nic o tym nie będę wiedział. Podzielono wszystko między swoich. Na pocieszenie pierwsi pacjenci: to kandydatka na amatorskie prawo jazdy z ojcem kierowcą zawodowym, który był u mnie przed trzema laty (zarobek, bo usługi płatne). Dodatkowo wygram w To-To 70 zł.!

      To dzień pomocy, ale ja wszystko widzę duchowo i wiem, że jest to od Boga Ojca. Można się zdziwić, bo umierający wzywają pomocy, a normalni ludzie nie mają świadomości, że Pan jest przy nas i pomaga w naszej codzienności! Właśnie udało się umieścić chorą w szpitalu. W tym dniu nie miałem druków L4, które trzeba pobierać, a był tylko jeden...dla takiego pacjenta!

      Wczoraj byłem dwa razy na Mszy świętej, a dzisiaj mam pragnienie wyprostować wgniecenie maski w samochodzie, co też się uda. To wszystko w ramach później odczytaniej intencji, jako wynik mojej prośby porannej, aby ten dzień przekazać na ręce Pana Jezusa, co się tak stanie...

     Później przeczytałem dzisiejsze wołanie Azariasza (Dn 3,25.34-43): „Nie opuszczaj nas na zawsze - przez wzgląd na święte Twe imię nie zrywaj Twego przymierza. Nie odwracaj od nas swego miłosierdzia (…) Panie, oto jesteśmy najmniejsi spośród wszystkich narodów.

     Oto jesteśmy dziś poniżeni na całej ziemi z powodu naszych grzechów. (...) Nie zawstydzaj nas, lecz postępuj z nami według swej łagodności i według wielkiego swego miłosierdzia. Wybaw nas przez swe cuda i uczyń swe imię sławne, Panie!”

                                                                                             APeeL

 

15.03.2004(p)  ZA NIECZYSTYCH POTRZEBUJĄCYCH OCZYSZCZENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 marzec 2004
Odsłon: 207

    Jakże umęczą sny, ale jadę na Mszę świętą o 6:30, ponieważ lubię dzień, a szczególnie tydzień zaczynać od spotkania z Panem Jezusem! To sprawi moc do pracy. Po Eucharystii łzy zalały oczy, a cisza sprawiła wołanie do Najświętszego Taty...z poczuciem namiastki wieczności. To jest zarazem nie przekazywalne.

     Dzisiaj mam zadanie: zreperować uszkodzony samochód w który uderzył młody człowiek w intencji "za ponoszących szkodę"! W ostatnim okresie było dużo stłuczek z powodu ślizgawicy i nie chcą mi zrobić! Trafiłem, a nie chciałem do wnuczka babci...byłem tam dwa razy.

     Ten mówi, że zrobi czuję, że gratis! Kręcę głową, bo to jest od Pana! Wszystko wyczyściłem, a trwało to 3 godziny (w ramach intencji)! Poszedłem na drugą Mszę świętą o 17:00 z mocą po wyspaniu! Podziękowałem Najświętszemu Tacie za wszystkie łaski!

    Pan ukazał mi: nasze mycie ciała, chrzest z wody w Jordanie oraz podchodzących do spowiedzi. W kontakcie i znowu cisza chciałbym aby trwała wiecznie! Wracałem po Mszy świętej, dwa razy odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego z dziękczynieniem Bogu Ojcu za łaskę wypoczynku!

    Stwórca wszystko ukazuje - tak jest ze strzeżeniem ciała oraz oczyszczaniem duszy! To nie jest jednorazowe - tak jak ciało brudzi się, także dusza grzeszy z każdym oddechem...

                                                                                                                               APeeL

 

 

 

 

13.03.2004(s)  WDZIĘCZNY ZA UZDROWIENIE DUCHOWE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 marzec 2004
Odsłon: 199

     Na Mszy świętej porannej o 7:00 popłyną słowa uwielbienia dla Boga Ojca (Mi 7,14-15.18-20): "Któryż Bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego?

     Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy".

    Na pewno zdziwisz się tymi słowami. W takim razie dorzucę moje z tego dnia, gdy to przepisuję (01.10.2024). Po Mszy św. o 7.15 wołałem w dziękczynieniu...

      "Słodki Boże! Słodki Ojcze! Nie opuszczaj mnie i prowadź Twoją drogą do Królestwa Bożego! Bądź błogosławiony, ponieważ nie ma żadnego innego Boga! Ja wiem o tym, że jestem prowadzony przez Ducha Świętego!  Panie Jezu dziękuję serdecznie, bo nic nie mogę nic napisać bez tej Osoby Trójcy Świętej! 

   Większość nic nie wie o Mefistofelesie, który prowadzi nieświadomych na miejsca pustynne, aby nigdy nie odnaleźli Autostrady Słońca i nie ujrzeli Ciebie, Boże mój! Wszystko dowiedzą się po drugiej stronie mówiąc, że "jeszcze nie przyszedł nikt i nie powiedział jak tam jest"!

     Mówię to właśnie! Jak się wytłumaczysz? Przecież nie wszedłeś tutaj przypadkowo!  Słodycz, wielka słodycz trwała podczas powrotu do domu...nawet wstąpiłem do cukierni. Gdzie jest wszystko dla ciała ludzkiego, które przemija.

    Zapominają o swoich duszach! Jak mogę namówić do Eucharystii, tylko Bóg Ojciec może to uczynić, ja tylko daję świadectwo wiary. Nawet ostatni może być przeprowadzony na drugą stronę". 

    Psalmista wołał wóczas (Ps103,1-4.9-120): "Błogosław, duszo moja, Pana i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego. Błogosław, duszo moja, Pana i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach" Bóg Ojciec "Nie postępuje z nami według naszych grzechów, ani według win naszych nam nie odpłaca".

     Popłakałem się podczas Ewangelii (Łk 15,1-3.11-32) o synu marnotrawnym, który wrócił do swojego ojca ziemskiego. Tak, też jest z powracającymi do Boga Ojca...po nawróceniu! Padną jego słowa (Łk 15,18): „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i względem ciebie”.

     W czasie tego płaczu dusza wołała: "Tato! Tato! Tatusiu! Pragnę wrócić do Ciebie!" Ten świat ginie. Zagłada, a tu wciąż trwa Cud Ostatni (Eucharystia), która uświęca nasza duszę i daje jej pragnienie życia wiecznego! Tyle razy mogłem zginąć, jakże nieogarniona jest dobroć i miłość Najświętszego Taty!"                                                              APeeL

12.03.2004(pt)  ZA ZNIEWOLONYCH PRACĄ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 marzec 2004
Odsłon: 214

      O 6:30 trafiłem na Mszę świętą o 6.30, gdzie padną słowa (Rdz 37,3-4.12-13a.17b-28) o sprzedaży Józefa przez zazdrosnych braci kupcom idącym do Egiptu. Ich wielbłądy "niosły wonne korzenie, żywicę i olejki pachnące"...

       Psalmista wołał (Ps 105,16-21): Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał. W czasie głodu król uwolnił Józefa zakutego w kajdany na nogach z żelazem na karku.

      W Ewangelii (Mt 21,33-43.45-46) Pan Jezus opowiedział przypowieść o właścicielu winnicy, któremu dzierżawcy zabili sługi, a na końcu posłanego syna...zamiast zapłaty z jej użytkowanie! "Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami? Rzekli Mu: Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze". To analogie w stosunku do Pana Jezusa posłanego dla naszego odkupienia i zbawienia (J 3,16)!

     Później pracowałem w przychodni od 7:00 do 19:00. Aż zadzwoniłem do żony, ponieważ późniejszy powrót do domu wywoływał jej lęk. Dzisiaj, gdy to przepisuję (01.10.2024) mamy "elegancję - francję")...pacjent jest zapisywany na godzinę, jak się nie załapie to jego kłopot.

     Tak poczekalnie są puste, bo ja trafiałem na 30-40 osób, ściśniętych i kłócących się. Dodatkowo wzywano mnie do wypadków, ponieważ dyżurny był na wyjeździe...często do umówionej pacjentki!

     Wyobraź sobie wypadek z ofiarami i stojącą policją, a ja przybywam z opóźnieniem ze słuchawkami...karetką transportową i to bez sanitariusza!

     Komuniści lubili stanowiska, obok pracował kierownik pogotowia, ale jemu nie zakłócano pokoju...ja też siedziałem cicho, bo mógłby nie dawać mi dyżurów. W śmiertelnym wypadku mogliby mnie zlinczować! Tak pracowali wybrańcy Boga Ojca w Egipcie.

    Wracałem odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia. W domu niespodzianka - wielkie pudło eksportowych jabłek...od wdzięcznej pacjentki. Często przynoszą kawę i czekoladę oraz dają "parę groszy". Ja zawsze pragnąłem pracy bezinteresownej, ale sam lubię być wdzięczny za każdą pomoc innego zesłańca na ten ("padół łez").

    Padłem o 20.30. Teraz jest podobnie z powodu pracy na Poletku Pana Boga (prowadzenie dziennika duchowego z przepisywaniem poprzednich lat).

     To nie koniec umęczenia, ponieważ...

- musiałem wrócić do 94-latki, ponieważ na wizycie domowej zostawiłem kartę chorobową

- wpadło dwóch panów - z prośbą o wizytę, bo kobietka upadła po wypiciu "coś tam, coś tam" i doznała urazu głowy...skierowałem ich do pogotowia raz w głowie, a takie przekazujemy do pogotowia, bo urazy głowy po alkoholu wymagają szczególnej oceny

-   jeszcze wizyta u babci z udarem, spokojnie powinna wezwać pogotowie.

     Za pracę w dwa ostatnie piątki mam wolne w poniedziałek. Miałem wiele planów, ale wszystkie z nich zniweczyło zmęczenie i senność...

                                                                                                                           APeeL

11.03.2004(c)  CEL ŻYCIA...STO LAT

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 marzec 2004
Odsłon: 190

     Dzisiaj wyrobiłem się w pracy, a na wizycie domowej byłem u 94-latki! Wszystko ma zdrowe do wieku oprócz płuc! Słuch, wzrok, serce i ciśnienie, ale samo rozbieranie się wywołało duszność. Przed Mszą świętą zapaliłem lampkę pod krzyżem Zbawiciela.

      Od ołtarza popłynęło słowo Boga Ojca przekazane przez proroka Jeremiasza (Jr 17,5-10): "Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie (...)"...

                                            Syche drzewo na stepie

     "Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą (...)". Wszystko jest pokazane, ale trzeba to ujrzeć!

     Psalmista wołał (Ps 1,1-4.6): "Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców (...)".

      Natomiast Pan Jezus wskazał w Ewangelii (Łk 16,19-31) wskazał na bogacza i łazarza u bram jego pałacu. Po śmierci jest odwrotnie, ale bogacze nie myślą o tym sądząc, że jest to prawdziwy koniec naszego życia. Wyobraź sobie ich zaskoczenie...

Kominacja świató

      Przepisuję to 30.09.2024, a  napływa osoba takiego bogacza Jana Kulczyka, który zmarł nagle w wieku 65 lat na zator żylno - płucny. Przede mną leży aktualny "Super express" (27.09.2024) ze zdjęciami Zygmunta Solorza twórcy Polsatu.

     Po drugiej stronie dowiedzą się, że zaznali pociechy i nie można zawiadomić żyjących jak wygląda tamten świat, bo nikt nie może tutaj przejść i ostrzegać.

       Bogacz prosił Abrahama...

- Aby posłał kogoś do jego pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki...aby się nawrócili!

- W odpowiedzi usłyszał: "Jeśli Mojżesza i Proroków niechże ich słuchają, bo choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą".

     Piszę to, a właśnie Pan Jezus mówi do s. Faustyny, że ja już tutaj zaznaję namiastki Królestwa Bożego. Przekazuję zarazem, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Co zatem szukasz? Co da bogactwo? Wszyscy zapomną o takich i będą kłócili się podczas podziału majątku...tak już jest za życia pana Zygmunta Solorza!     

    Ty, który to czytasz, uwierz, że nie są to bajki, bo w momencie śmierci zaczyna się nasze życie wieczne! Przecież pragniesz szczęścia...

     Refleksja jest taka, że ludzie pragną przetrwania (stąd reinkarnacja). Sam na początku nawrócenia myślałem o kombinacji katolicyzmu z reinkarnacją (proponują to świadkowie Jehowy (będą żyli w wiecznej szczęśliwości, ale na ziemi).

    Św. Paweł podczas głoszenia Ewangelii na Areopagu w Atenach wywołał śmiech oraz słowa, że: posłuchamy cię innym razem. Ja dodam, że natychmiast jesteśmy w momencie śmierci...jako dusze!

     Obecnie, nawet ludzie wierzący pragną jakiejś formę przetrwania po śmierci, ale reagują sceptycznie na prawdę wiary katolickiej. Stąd: 100 lat. Nawet dają dodatek do emerytury!

                                                                                                                                       APeeL

 

 

  1. 10.03.2004 (ś)  ZA PRZYCIĄGAJĄCYCH DO BOGA...
  2. 09.03.2004(w)  ZA DOBRYCH I ZATROSKANYCH OJCÓW...
  3. 08.03.2004(p) W INTENCJI KOBIET I ŻONY...
  4. 07.03.2004(n) ZA OFIARY NIEBEZPIECZNYCH ZDARZEŃ...
  5. 06.03.2004(s) ZA POSŁANYCH W IMIĘ TWOJE, OJCZE...
  6. 05.03.2004(pt) ZA TYCH, KTÓRZY RANIĄ...
  7. 04.03.2004(c) ZA TYCH, CO SĄ W NIESPODZIEWANEJ ROZŁĄCE
  8. 03.03.2004(ś) ZA POZBAWIONYCH ŚRODKÓW DO ŻYCIA...
  9. 02.03.2004(w) ZA ŁAMIĄCYCH ZAKAZY…
  10. 01.03.2004(p) ZA OFIARY BESTIALSTWA...

Strona 1605 z 2479

  • 1600
  • 1601
  • 1602
  • 1603
  • 1604
  • 1605
  • 1606
  • 1607
  • 1608
  • 1609

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1363

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?