- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 188
Dzisiaj nie ma porannej Mszy świętej, żona jest zajęta, a ja mam wiele spraw na głowie, w tym wyjazd do matki ziemskiej. Na miejscu okaże się, że w śnie spotkała zmarłego męża, mojego ojca, który prosił, aby pocałowała rękę kapłana! Przyznała się, że nie była u spowiedzi.
Tak się stało, że musiałem odwiedzić jeszcze siostrę, która ma pogmatwane życie: rozwód i drugie nieformalne małżeństwo! Nabożeństwo było dopiero o 19:15 z długimi celebracjami, a nasze ciała są słabe i jest zimno. Wszystko odmieniła Eucharystia.
Dzisiaj widziałem piękny kwiat na krzyż za 25 zł, ale do końca nie wiedziałem czy będzie pasował? Ponadto musiałbym jechać po pieniądze...powstała rozterka, wiedziałem, że będę żałował i tak się stało! Na dodatek otrzymałem znak, ponieważ w Multi Lotku wygrałem pieniądze na ten kwiat! Pan wprost mówi: "Cóż to dla Mnie, abyś trafił nawet ósemkę nie mówię, że dziesiątkę!"
Wielka jest nasza nędza. Przecież Pan oddał za mnie Swoje Życie, a przez to otworzył Niebo, a tu żal paru groszy na piękny kwiat! Ja wiem, że to była bardzo mała próba. Zobacz nędzę wiernego Panu! Wiernego!
"Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci".
Wystarczyło wrócić po pieniądze. Ile dzisiaj miałbym radości, a tu rozterka i smutek zalewają serce! Nigdy nie żałowałem na alkohol! Kwiat zmarzłby, bo w nocy było -3°, ale liczyło się serce, pragnienie ofiarowania i uczczenia Pana Jezusa w tych dniach! Nie znałem intencji: czy za poddawanych próbie?
Smutno też, ponieważ matka ziemska mogłaby mieć lepsze warunki egzystencji, ale na koniec swojego życia córeczki, a moje siostrzyczki przerzucały ją z miejsca na miejsce...coraz gorsze! Z tego powodu łzy zalały oczy, bo wszystko budowali rodzice!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 219
Wielki Piątek
Wcześniej wyszedłem do przychodni, bo wieczorem będzie długie nabożeństwo z Drogą Krzyżową. Wzrok padł na artykuł o premierze Leszku Millerze - z moim odczuciem cierpienia tego brata na ziemi. Po latach jego syn popełni samobójstwo.
W chwili, gdy będę to pisał z "Panoramy" TVP popłyną obrazy wojny w Iraku z kadrami porozrywanych obcokrajowców, których celowo morduje się.
Później kupię pismo "Nie", gdzie będzie informacja o inicjatywie ponowienia aborcji na żądanie. Prezydent Regan powiedział, że ci, którzy są za aborcją - już się narodzili, a ci, którzy są za eutanazją jeszcze jej nie doświadczyli!
Natomiast w "Super expressie" 16-latki z dziećmi żądają ślubów. Jeszcze straszne grubasy z USA bliskie śmierci z przejedzenia, natomiast w "Gazecie polskiej" będą listy - świadectwa życia zmartwychwstałych duchowo! To całkowita odmiana naszego życia...
Dzisiaj nie ma nawału pracy, przyjęcia chorych płyną spokojnie, a na jej zakończenie czekała sprzątaczka. Po chwilce snu znalazłem się w kościele, gdzie serce będą rozrywały słowa proroctwo Izajasza zapowiadającego Mękę Zbawiciela (Iz 52,13-53,12):
"Jak wielu osłupiało na Jego widok - tak nieludzko został oszpecony (...) postać Jego była niepodobna do ludzi (...) Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.
Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. (...)
Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich.
Po udręce i sądzie (...) Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi (...) chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało".
Serce rozrywała też celebracja Drogi Krzyżowej i całego cichego nabożeństwa. Bardzo zmarzłem podczas długich uroczystości, a dzisiaj mam dodatkowo ścisły post (tylko bułka).
Święta Hostia odmieniła serce, podjechałem pod mój krzyż, ale lampka jeszcze płonęła. Po deszczu pięknie kwitły kwiaty. Całość modlitw za ten dzień popłynie jutro...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 205
Dzisiaj mam wolny dzień, ale dominuje zespół przewlekłego przemęczenia! Właśnie zły zalewa mnie pragnieniem pracy! Zobacz działanie Szefa Kłamców..."przecież praca to nic złego"...
Pan wskazał na 10 przykazanie dotyczące szkodzeniu sobie z powodu dążenia do celu za wszelką cenę, a takim jest pracoholizm! To bój duchowy, a dzisiaj jest Święty Dzień. Bardzo pada i jest zimno.
Pod kościołem przejechał samochód z nazwą: ochrona, a na Mszy świętej o 17:00 od Ołtarza popłyną słowa o sługach Bożych. Wcześniej wzrok padł na "Dzienniczek sługi Bożej!", a dodatkowo przechodził patrol policji. Napływały błyski Światłości Bożej.
Sam nigdy nie przypuszczałem, że będę pracował w jednostce wojskowej jako lekarz. Drogi Pana są niezbadane (moja przychodnia, przyjmowanie policjantów i ich rodzin, itd.). Msza Wieczerzy Pańskiej
Dzisiaj jest polecenie Boga Ojca - do Mojżesza i Aarona w ziemi egipskiej - przed wyjściem z niewoli (Wj 12,1-8.11-14): "wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. (...) Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu - Ja, Pan. Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać".
Psalmista wołał (Ps 116,12-13.15-18):
"Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana. Cenna jest w oczach Pana śmierć Jego świętych".
Dziwne, ale tak jest, bo nasza śmierć dla Boga to najwyższa próba z natychmiastowym powrotem do Królestwa Niebieskiego!
Św. Paweł przekaże jak odbyło się ustanowienie Eucharystii (1 Kor 11,23-26): "Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę! Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej.
Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę! Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie".
Natomiast w Ewangelii (J 13,34) Zbawiciel umył nogi Swoim uczniom. "Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem". To znak na wielki wieków dla nas wszystkich. Trudny do realizacji akt posługi, ponieważ Księciem tego świata jest Szatan!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 68
Wielka Środa
Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu po pracy w przychodni, dlatego jestem na Mszy świętej o 6:30. Nie wiem dlaczego otrzymałem ten dyżur, ale okaże się to w ramach jakiejś intencji. Jakiej? Dlaczego?
Napłynęła wielka tęsknota za Świętą Hostią oraz to łagodny ból rozstania z Bogiem Ojcem. Ja pragnę być tutaj tylko dla Jego Chwały i Jego spraw, ale w naszym życiu mieszają się sprawy ziemskie z Bożymi!
Popłyną czytania z proroctwem Izajasza o cierpiącym słudze (Iz 50,4-9a): "Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu, przez słowo krzepiące". Zarazem wskazał: "Oto Pan Bóg Mnie wspomaga. Któż Mnie potępi?"
Psalmista prosił Boga (Ps 69,8-10.21-22.31.33-34): "W Twej dobroci wysłuchaj mnie, Panie. Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie (...) Dla braci moich stałem się obcym (...) i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie. Hańba złamała me serce i sił mi zabrakło, czekałem na współczucie, lecz nikt się nie zjawił, i na pocieszycieli, lecz ich nie znalazłem. Tak jest naprawdę, bo Pana Jezusa prześladowali i nas prześladują oraz będą prześladowali.
W Ewangelii (Mt 26,14-25) opętany zdrajca Judasz "udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników". Zbawiciel ujawnił go podczas wieczerzy z uczniami. "Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi".
Ciało Zbawiciela pękło na pół, co oznacza "My", a to jest znak czekającego mnie cierpienia. Później, gdy odczytam intencję wszystko będzie jasne..
- pierwszy pacjent prosił o dwa leki, a nie miał pieniędzy na leczenie
- wróciła chora źle załatwiona w szpitalu, nadal ma niemiarowość...ponownie wysłałem ja do szpitala. Będzie miała szczęście, ponieważ spotkamy się i zabiorę ją do domu karetką.
Później był nawał chorych w ambulatorium aż do 21:00. Dzisiaj mam ścisły post w intencji pokoju na świecie (bułka, jabłko i kawa)
Trafiłem też do starej chatki ze staruszką i drepczącym mężem oraz do bardzo biednej rodziny z czwórką dzieci w jednym pokoiku. Zabrałem chore dziecko do szpitala. Teraz dziadek - ledwie żywy i jeszcze młodzi na wsi ("zesłanie") w jednym pokoju.
Do rana był spokój, odczytałem intencję, takimi są biedni, chorzy i starzy. Ogarnij cały świat. To wyjaśniło, że na dyżur zabrałem litanię do Boga Ojca, gdzie były zawołaniach: pociecho ubogich, obrońców sierot, pokoju starców i ucieczko umierających!
Podczas zapisywania tego świadectwa w telewizji pokażą Hospicjum dla dzieci. Popłynie też obraz bezdomnej rodziny z dziećmi mieszkającej w garażu! W ręku znalazł się stary "Gość Niedzielny" z listem porzuconej przez męża. Ktoś napisał, że Bóg jest właśnie z nią.
W moim ręku znalazł się wycinek na ten temat oraz wzmianka o Patronce Dobrej Śmierci! Jakże Matka Jezusa jest z umierającymi. To wszystko było "przypadkowe"! Do rana był spokój z ulewą przez całą noc, a jutro mam wolne!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 212
O 5:45 zerwał budzik, a ja w tym czasie byłem w dalekiej podróży i ciężko wracałem do ciała oraz życia fizycznego. Pierwszy raz miałem poczucie niechęci do tego życia. Wyszedłem do pracy ze łzami w oczach i poczuciem oddalenia od tego świata z przymusem do "życia".
W przychodni nie było nawału, tylko kilka osób i jakoś szło. Później zauważyłem, po odczytaniu intencji, że od rana przybywali pacjenci z prośbami w różnych sprawach...
- o skierowanie na zabiegi i do szpitala oraz tylko o jedną receptę
- dwóch pacjentów, ponieważ nie podbiłem recept pieczątką
- kolega z pogotowia prosił o zastępstwo od 13-15.00, ponieważ musiał wyjechać na pogrzeb.
- następny prosił o przyjęcie dyżuru, ale ja w tym dniu pracuję od rana do wieczora.
Wolna chwila, w której sprzątam bałagan, a tu nowe prośby...
- o " lewe" zwolnienie dla kogoś z rodziny
- KRUS prosi o jakieś pismo
- ZUS przysłał list - siostra prosi o jego otworzenie
- jeszcze trzy osoby proszą o recepty oraz prośba o wydanie karty chorobowej...
Wszystko się odmieniło na Mszy świętej na której mój ulubiony prorok mówił (Iz 49,1-6): "Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą". Tak naprawdę jest podczas nawracania.
Psalmista wołał ode mnie (Ps 71,1-6.15.17): "W Tobie, Panie, ucieczka moja (...) Bądź dla mnie skałą schronienia (...) Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca".
Natomiast w Ewangelii Pan Jezus ujawnił opętanie Judasza...po spożyciu podanego kawałka chleba!
Po Eucharystii zapaliłem Panu Jezusowi trzy lampki oraz jedną dużą przed Jego Matką. Popłynęła koronka do Miłosierdzia Bożego za ten dzień...
APeeL
- 05.04.2004(p) ZA OBRAŻAJĄCYCH SYNA TWEGO, OJCZE...
- 04.04.2004(n) ZA ROZRADOWANYCH W PANU...
- 03.04.2004(p) ZA DUSZE ZMARŁYCH Z MOJEJ RODZINY
- 02.04.2004(pt) ZA WYRÓWNUJĄCYCH ZOBOWIĄZANIA…
- 01.04.2004(c) ZA BIEGNĄCYCH DO CIEBIE, PANIE JEZU
- 31.03.2004(ś) ZA OPUSZCZONYCH…
- 30.03.2004(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH POKRZEPIENIA ...
- 29.03.2004(p) ZA PRZEPRACOWANYCH...
- 28.03.2004(n) ZA BRONIĄCYCH ŚWIĘTOŚCI...
- 27.03.2004(s) DZIEŃ WDZIĘCZNOŚCI ZA URATOWANIE…