- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 98
Na dyżurze cały czas była ze mną Matka Boża Pokoju, której wizerunek miałem w ręku przed wyjściem z domu. Jednak takie intencje odczytuje się z trudem, ponieważ jest to modlitwa także za siebie samego.
Z radością zacząłem pracę od 6.20. Pomagałem wszystkim rolnikom (groszowe zwolnienia lekarskie z pracy z ulgą w podatku), koledzy nie dają, ponieważ traktują te zwolnienia na równi z pracowniczymi.
Zwykła sprzątaczka „na państwowym” to jest wielka pani w stosunku do rolników mających małego gospodarstwa, bez dochodów (pewny ZUS, pensja, nagrody, urlopy). Jednak radość zepsuł fakt, że później nie mogłem zamknąć drzwi i wyjść, a był już lekarz dyżurny przychodni.
Jeszcze o 21.00 przyjdzie do domu członek rodziny zmarłego alkoholika po kartę zgonu, ale umówiliśmy się na jutro (o 7.00) po Mszy św. o 6.30. Dzisiaj ścisły post, ale mimo zmęczenia spożyłem tylko dwie bułeczki oraz wypiłem kawę jako doping w pracy.
Na Mszy świętej o 17:00 wszystko zacznie się od pieśni ze słowami: "To nie gwoździe Cię przybiły lecz mój grzech". W słowie będzie relacja z Księgi Mądrości (Mdr 2,1a.12-22) o bezbożnych pragnących śmierci zapowiadanego Syna Bożego, Zbawiciela na którego oczekiwano!
„Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. (...) Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony”.
W Ewangelii (J 7,1-2.10.25-30): „Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic Mu nie mówią. (...) A Jezus, ucząc w świątyni, zawołał tymi słowami: I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem.
Ja jednak nie przyszedłem sam od siebie; lecz prawdziwy jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał. Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła”.
Po Eucharystii z płaczem powtarzałem tylko imię Pana Jezusa! Z wielką jasnością napłynie osoba Apostoła Jana, który zawsze był przy Panu Jezusie oraz z Matką Zbawiciela pod krzyżem!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 98
Uroczystość Zwiastowania Pańskiego
Męczą sny z przerwą w nocy, ale dzisiaj mam wolne za pracę w nadgodzinach. Ciężko nad ranem, a po przebudzeniu wołałem z jękiem: "Tato! Tato"...powtarzając, a to koi tęskną miłość z powodu rozłąki z Bogiem Ojcem. Zarazem przepraszałem za wcześniejsze grzeszenie, a nawet obecne wyczyny...mimo zawołania, a może i wybrania bez żadnej mojej zasługi.
Zapisałem sobie sprawy, które mam dzisiaj załatwić: reperacja maszyny do pisania, wizyta u dentystki, ponieważ rusza się stara plomba, urząd pracy, fartuch do przychodni, gazety.
W tym czasie z telewizji popłyną obrazy zagrożenia terroryzmem, bieda ludzi i rolników po rozwiązaniu PGR-ów! Tak kończy się los wspólnoty demonicznej (zabieranie jednym z obdarowywaniem innych). Wówczas tworzy się stanowiska dla „samych swoich” (przodowników pracy) z zastępcami.
W tym czasie nieopatrznie strąciłem ze stołu wizerunek Matki Bożej Pokoju (mam wielki kult)! Z uszanowaniem pocałowałem świętą Twarz Matki Zbawiciela, a na odwrocie obrazka przeczytałem informację, że „każdego dnia mam spełniać Boży plan, a w moim sercu ma rosnąć wszystko co otrzymuję!”
Jakże to piękne słowa, zwykły człowiek nie wymyśliłby tego! W tym czasie na Mszy świętej dowiedziałem się, że dzisiaj jest tak wielkie święto, Zwiastowanie Pańskie…
Prorok Izajasz zapowiedział (Iz 7,10-14), że Pan Bóg da nam znak: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel, albowiem Bóg z nami”.
Psalmista będzie wołał ode mnie (Ps 40,7-11): „Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę”, a jest to mój charyzmat.
Św. Paweł pouczył Żydów (Hbr 10,4-10), że „krew cielców i kozłów” nie usuwa grzechów. Nie wiem czy Żydzi dotychczas to czynią? Usunięto tę „ofiarę”, bo teraz jesteśmy uświęceni raz na zawsze „przez ofiarę Ciała Jezusa Chrystusa”.
W tym czasie Pan Bóg (Ewangelia: Łk 1,26-38) posłał anioła Gabriela „do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja”. To zdarzenie jest znane z modlitwy „Anioł Pański”.
Tutaj dodam, że miałem problem jako lekarz z porodem i obecnym zawołaniem: „Dziewica, teraz i zawsze”. Po prośbie o wyjaśnienie tego w „Poemacie Boga-Człowieka” Marii Valtorty będzie opis „porodu”...Matka Boże wyjdzie z Dzieciątkiem i chórem Aniołów.
Nie było ludzkiego porodu z krzykiem rodzącej i przeklinaniem jej przez położne. Uczestniczyłem w tym jako lekarza z oddziału noworodków (asysta) oraz przy obecnym pogotowiu w izbie porodowej, gdzie nas wzywano.
W sercu pojawiło się wołanie: „Matko Zbawiciela! Jak wielki jest ogrom Twoich cierpień!” Poprosiłem Matkę o wstawiennictwo w sprawie dzieci i zapaliłem lampkę przed Jej wizerunkiem przy naszym bloku. Popłynie pieśń o Matce: "Bóg jest z Tobą, to rzecz pewna". W błyskach napływała bliskość Świętej Bożej Rodzicielki! Popłakałem się podczas Eucharystii!
To wolny dzień z nieba...udało się załatwić wszystkie sprawy, a to trwało do 12:30. W przychodni trafiłem na biedną rolniczkę i poprosiłem koleżankę o przedłużenie jej zwolnienia, bo inni nie dają, a to parę groszy.
Zreperowano maszynę do pisania, którą otrzymałem od pacjenta i drugą państwowa...starczą mi do końca życia. Wymieniłem alkohol na wino dla żony oraz wódkę dla sąsiada, a w tym czasie z kieszeni wypadła książeczka pracownicza!
To znak wzajemnie służących sobie...właśnie w pogotowiu trafiłem na miłą dyspozytorkę i załatwiłem umówione w przychodni wizyty (nie mogę się wyrobić). Pierwsza, biedna mieszkała przy figurze Matki Bożej, a drugą musiałem zawieźć do szpitala. Zły nie lubi dobrych czynów i o 20:00 podsunął mi młodą dziewczynę proszącą o zapisanie tabletki wczesnoporonnej.
Powiedziałem jej o Bogu i dzieciątku za które oddałaby później swoje życie! Jeszcze tylko owad w uchu i to wszystko! To był bardzo dobry dyżur z pokojem do rana. Ja w tym czasie ujrzałem dar od Matki Pana Jezusa.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 126
Planowałem Mszę świętą wieczorną, ale słucham się natchnień i jadę na 6:30 ponieważ jutro mam nagły dyżur w pogotowiu (nagle ktoś zrezygnował).
Prorok Izajasz przekaże od Pana (Iz 49,8-15), że zlituje się nad nami przysyłając Syna Swojego, naszego odkupiciela: „Nie będą już łaknąć ni pragnąć, i nie porazi ich wiatr upalny ni słońce, bo ich poprowadzi Ten, co się lituje nad nimi, i zaprowadzi ich do tryskających zdrojów (…) Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem! Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi”. W moim odczuciu była to zapowiedź naszego powrotu do Królestwa Niebieskiego.
Psalmista powiedział (Ps 145,8-9.13cd-14.17-1, że: „Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. (…) Pan jest blisko wszystkich, który Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze”.
Pan Jezus potwierdził Słowa Boga (J 5,25-26): „Ja jestem zmartwychwstanie i życie, kto wierzy we Mnie, nie umrze na wieki”.
Z tego powodu, że w Ewangelii (J 5,17-30) „Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu” Żydzi prześladowali Go i chcieli zabić, co zrealizowali...trwając dotychczas w odwróceniu o wiary świętej. Nic nie dawały żadne wyjaśnienia, a przecież znali Pismo i czekali na zbawienie.
Po Eucharystii nie mogłem wyjść z kościoła, ale już o 7.00 czekał na mnie nawał związany z później odczytaną intencją modlitewną.
- Pierwszy dziadek prosił mnie o wyższą rentę Otwórz nawiasie nie mam takiej władzy - a już pierwsza grupa ze względu na wiek to właśnie dzień próśb, których nie można spełnić! Sam zobacz…
- pierwszy pacjent, dziadek prosił o podwyższenie renty
- wezwana na trzy wizyty
- oto uszkodzony kręgosłup szyjny (chirurgia i neurologia)
- bardzo słaba i biedna staruszka, a nie ma dla takich karetki
- przybyła młoda niewiasta po tabletki wczesnoporonne
- ja nie mam grosza na „rozłąkowe” dla żony, bo jutro mam dyżur.
Powiem Ci, że duchowo jestem na polu niczyim, bo ani w Królestwie Bożym, a zarazem nie kocham tego zesłania. W domu padłem ze zmęczenia, niemożliwa była modlitwa.
Dzisiaj rakietą uderzyli w wielki hotel w Bagdadzie, a we Francji zerwano i sprzedano szyny kolejowe. Szatan uderza także w nasza ojczyznę poprzez swoich ślepców duchowych. Jest to wynik kultu Matki Zbawiciela. Teraz, gdy to przepisuję (19.09.2025) III Wojna Światowa wisi na włosku!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 102
Jakże umęczą sny, nie planuję porannej Mszy świętej, ale dobrze, że będę o 6.30, bo później padnę (16.00-18.00). Jadę do kościoła i płaczę, a serce wołało: "Tato! Tato! Tatusiu! Ojcze Najświętszy". To sekundowe błyski łączności z Bogiem Ojcem.
Psalmista na ten czas wołał (Ps 46,2-3.5-6.8-9): „Bóg jest dla nas ucieczką i mocą: najpewniejszą pomocą w trudnościach". Taką pomoc sprawił Pan Jezus w Jerozolimie, w święto żydowskie przy sadzawce Betesda (Ewangelia: J 5,1-3a.5-16), gdzie „leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych". Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę”.
Pan Jezu powiedział do niego: „Wstań, weź swoje łoże i chodź! Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził”. Przekazał informację o cudzie Żydom i prześladowali Go za to, że uczynił to w szabat.
Od 1 Maja 2004 roku wchodzimy do UE z ich obiecankami-cacankami, dopłatami dla rolników, które będą rosły przez 10 lat! Już o 7.00 będzie nawał pacjentów w przychodni. Jest to wynik złej organizacji, bo na pięciu lekarzy jestem sam! Nie wiem za kogo odpowiadam i za co mam płacone. Nawet zabrakło mi druków zwolnień z pracy...udało się przejąć druki od koleżanki. To wymagało zgody z ZUS-u w tej szczególnej sytuacji.
Ja wiem że jest to początek intencji, ale jakiej? Teraz, gdy to przepisuje (19.09.2025) z telewizji płyną obrazy mobilnych mechaników, którzy ratują kierowców w drodze. Tak będzie z TIR-em z zblokowanymi hamulcami w jednym kole. Natomiast w bloku zamknięto dopływ wody do mieszkania z powodu remontu jakiegoś lokalu, ale nie zawiadomiono, a osad w rurach zepsuł naszą spłuczkę w WC i piecyk gazowy.
Błyskawiczna decyzja, pojechałem do spółdzielni, był jeszcze hydraulik (14.30) i dokonał wymiany całego urządzenia. Przykro, bo nie nasza wina, a takie doświadczenie, ale w tym wypadku potwierdzenie intencji modlitewnej (z tamtego czasu).
Później w telewizji będą obrazy porwanych, handlujących ludźmi, niewiasty zmuszane do prostytucji. Przepłyną obrazy dzikich wysypisk z protestami mieszkańców, zabieg rozłączenia bliźniąt, syn trafił do PZP oraz nasi rolnicy, których wspieram zwolnieniami (otrzymują parę groszy i nie płacą za te miesiące podatku).
To jest nieskończone cierpienie, a ogarnij cały świat...dzieci z rodzin patologicznych i starający się o ich przygarnięcie. Trafiałem na zdjęcie matki przytulającej synka, a jej serce pękało, bo widziała śmierć czterech swoich braci (choroba genetyczna). Jeszcze matka pełna zatroskania o małego synka, którego dwa razy pobił nauczyciel!
Jakże cierpią najbliżsi z powodu takich zdarzeń. Ilu alkoholików znęca się nad swoimi bliskimi, dorzuć do tego narkomanów i lekomanów. Trafię na informację o takim, który był 40 razy w więzieniu...i nagle otrzymał łaskę nawrócenia. Świadectwa takich mają nadnaturalną moc.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 151
Od razu zaznaczę, że ksiądz Jan Twardowski twierdził, że bardzo ważne jest odróżnienie wiary „dziecięcej” od wiary „dziecinnej” - czyli od wiary naiwnej i niedojrzałej. Podstawą wiary dziecięcej jest świadomość, że człowiek jest dzieckiem Boga.
Właśnie dzisiaj, gdy to przepisuję w punkcie „Lotto” ze sprzedażą alkoholu (12.09.2025) spotkałem znajomego, który kupił ćwiartkę wódki i piwo ze słowami: trzeba poratować duszę.
- Duszę ratujemy w Sakramencie Pojednania z Bogiem (Pokuty)...
- Ja grzeszę, aby się później modlić, śmiał się przy tym!
- Nie wolno grzeszyć świadomie, a nawet specjalnie!
Spotkałem też małżeństwo katolików, emerytów, którym dałem świadectwo wiary z zapytaniem o cel naszego życia. Mężczyzna odpowiedział, że prosi Boga Ojca o trafienie do Czyśćca. To i tak dobrze, bo większość takich „wiernych” pokazuje na glebę czyli pochówek ciała...z kultem grobów!
Wytłumaczyłem mu, że Czyściec jest miejscem wielkiego cierpienia, bo tam dowiadujemy się, że Królestwo Boże autentycznie istnieje. W prawosławiu skasowali ten Poprawczak i nasz człowiek w Moskwie trafi do Raju lub do Piekła. W Islamie mają jeszcze lepiej, bo tacy trafiają do Raju z dziewicami...po zabiciu w zamachu wielkiej ilości niewiernych!
W przychodni już na „dzień dobry” zaczęło się, bo pierwszy pacjent - mocny facet po zawale - przyszedł z dokumentami do wypełnienia na rentę. Zawsze umawiam się z takimi, przecież to nic pilnego. Po chwilce niespodzianka...wzywają na wizytę domową. Często tak bywa, że odsyłają ciężko chorych z pogotowia (nie przyjmują wezwania), a ja mogą pojechać dopiero po pracy w przychodni.
Tak utraciłem pokój, który będzie podtrzymywany nawałem powtarzających leki (to była wielka zmora, bo chorzy musieli przychodzić, co miesiąc). Teraz jest elegancja-francja, bo wypisuje się bez obecności chorego i to na sześć miesięcy…
Przybyło też wielu kułaków (rolników), których ratuję zwolnieniami (płacą grosze, ale zwalniają na ten czas z podatku rolnego)...wielu nich nie ma żadnych dochodów. Dodatkowo źle się czułem przed nadejściem wyżu (zimnego lub ciepłego), a wówczas mam bóle i zawroty głowy, czasami uciski w sercu. Nie chciałem zapisać tabletki wczesnoporonnej.
To zarazem pomaga, bo wówczas na dyżurach w pogotowiu nie przeoczę ciężkich stanów (udarów, zawałów, ofiar wypadków). Dodatkowym znakiem jest zawsze pobudzenie kotów, które przelatują przed karetkami (w okolicach wsi).
Na Mszy świętej wieczornej prorok Izajasz przekazał (Iz 65,17-21) przybycie Pana Jezusa, co Bóg Ojciec wyraził w słowach: „Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą. Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę”...
Psalmista wołał ode mnie (Ps 30,2.4-6.11-12a.13b): „Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu. (…) Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament; Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki”. Taka jest prawda, bo mogłem zginąć już wielokrotnie!
Natomiast Pan Jezus potwierdził to, co wiem o prorokach (Ewangelia: J 4,43-54), że swoi ich nie przyjmują...nie trzeba być prorokiem, bo wystarczy, że spłynie na ciebie łaska wiary.
W naszej parafii jest kółko alkoholików, którym wskazałem, że swoje spotkania powinni zaczynać od Mszy św. w kościele obok, ale ich guru powiedział: „zamiana wody w wino”. Odszedłem zniesmaczony, a właściwie zeszmacony!
Święta Hostia oderwała mnie od ciała fizycznego, a radość sprawiły palące się lampki pod krzyżem i kwiaty. Kupiłem też kwiaty żonie na imieniny, bo wciąż zapominam o tym, a ona to przeżywa, bo od początku jest oddana, a czuje się niewolnicą!
Żona kocha pracę, nie usiądzie nawet na chwilkę, dzisiaj (12.09.2025) kręci się od 5.30! Po wykonaniu wszystkiego w domu zajęła się roślinnością za oknem bloku mieszkalnego.
Sam nie lubię obchodzić własnych, bo są to "uroczystości" typu świeckiego z kłopotami dla znajomych i członków rodziny. Ja mam dobrze, bo moje są w jednym dniu i to w świętego, który walczył ze swoimi zachciankami! Czy może być coś piękniejszego?
Na koniec tej intencji napłynęło zdjęcie Jana Pawła II z dziećmi, co oznacza, ze wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca... APeeL
- 21.03.2004(n) ZA ZMASAKROWANYCH...
- 20.03.2004(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH ODNOWY…
- 19.03.2004(pt) ZA BIORĄCYCH WINĘ NA SIEBIE...
- 18.03.2004(c) ZA STROFOWANYCH…
- 17.03.2004(ś) ZA TYCH, KTÓRZY BOLEJĄ Z POWODU OBRAŻANIA PANA BOGA
- 16.03.2004(w) ZA ZASKOCZONYCH POMOCĄ
- 15.03.2004(p) ZA NIECZYSTYCH POTRZEBUJĄCYCH OCZYSZCZENIA...
- 13.03.2004(s) WDZIĘCZNY ZA UZDROWIENIE DUCHOWE...
- 12.03.2004(pt) ZA ZNIEWOLONYCH PRACĄ...
- 11.03.2004(c) CEL ŻYCIA...STO LAT