- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 9
„Kiedy ktoś ustami wypowiada kłamstwa, często prawdę mówi oczami”…
Wczoraj doznałem ataku Szatana, który ma zezwolenie od Boga Ojca na ćwiczenie zawołanego, a szczególnie wybranego. To wynika ze słów Modlitwy Pańskiej („Ojcze nasz”) przekazanej przez Pana Jezusa. Nasz Bóg Ojciec, w Trójcy Jedyny to miłość i to wszechogarniająca. Nie można tego przekazać, bo musisz przeżyć to sam.
Faktycznie nie kusi do zła, ale musi ćwiczyć takich jak ja. Wówczas pozwala Kłamcy i Niszczycielowi, aby poddawał nas próbie. Wielu wówczas przeklnie Stwórcę swojej duszy i wpadnie do Czeluści. W tym czasie musisz ujrzeć, że na świecie jest malejąca ilość wierzących, a wiedzących została "resztka Pana"!
Nie idź tą częścią ludzkości, bo tam spotkasz różnych ludzi, zwiedzionych przez Szatana i opętanych, w tym intelektualnie, a ten rodzaj jest trudno rozpoznać, bo to są różni „artyści”, „sławy”, demoniczni eksperci od różnych spraw. To zakochani w sobie (narcyści), którzy pragną podziwu, bo są wyjątkowi, nie przyjmują krytyki, zarazem mogą cierpieć na Narcystyczne Zaburzenie Osobowości (NPD).
Szczególna ohydę wzbudza we mnie Michał Szpak, który nie ma zielonego pojęcia, że jest prowadzony przez Belzebuba.

Tuż za nim jest świecki kaznodzieja o. Robert Biedroń, Magda Gessler, a tych na samym dole pokazują programy interwencyjne. Najbardziej znienawidzony jest program „Państwo w państwie”...sama nazwa mówi wszystko. Tam wyćwiczeni przez ruskich operatorzy kamer wykrzywiają twarze uczestników dyskusji, zatrzymują je w złych pozach...nawet czynią to w stosunku do prowadzącego Przemysława Talkowskiego!
Przenieś te wydarzenia do pałaców „wielkich tego świata”: Donalda większego i mniejszego...obaj wierzą w to, co mówią. Pan premier prawdę ma w oczach, bo mowa u niego to sprawa ust.

Jeszcze Chomeini, X, Wowa ze sznurem kacyków...„pingwin” Kim Jin Un, prezio Boleksław „nie chcem, ale muszem”, stuknięci w UE (zielony ład, kupowanie taniej żywności w innych krajach, gdy naszej mamy zbyt dużo). Na szczycie są opętani przez Szatana władzą nad światem, a wszystko poznajemy po owocach: właśnie Orszenik uderzył Kijów (nie mają wody i światła).
Gdzie dojdziesz, jeżeli nie wierzysz że istnieje Bóg Ojciec, Stwórca naszych dusz, a zarazem przeciwnik, upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła! On zna całą Prawdę, a nawet to, że istnieje Raj, ponieważ stamtąd został wypędzony na wieki wieków! Nienawidzi nas, bo możemy tam wrócić po zostaniu świętymi.
Po wczorajszym dniu byłem niezdolny do niczego, tak czuje się człowiek przed śmiercią. Szatan nie lubi mnie jako donosiciela ujawniającego jego parszywe działania...aż do zabijania! Najbardziej kocha ludobójców, takie dusze są przez niego hołubione, do czasu idzie im jak po maśle!
Wczoraj, tuż powstaniu wybrałem się do przepisywania zaległych świadectw, a tu...
1. Żona poprosiła, abym na Facebooku znalazł informację o znalezionych dokumentach z listem jej matki, napisanym pięknym charakterem (ktoś remontował dom). Pomyliła się, bo będzie to na stronie danego miasta, a ja w tym czasie pomyliłem kod wejścia (ab na początku, a ba na końcu).
2. Pan otworzył, a nie szukałem świadectwo wiary z 22.11.2025 roku. Ten zapis skasowano w internecie i musiałem dać z wczorajszym. Okazało się, że tam jest rozważanie o Januszu Palikocie. Chłopina spadł z Mont Everestu i nie może się pozbierać, a po drodze zapoznał się z wyżywieniem więźniów.
3. Na portalu x nie udało się dać komentarza pod napadem na żonę prezydenta króluje tam jakaś Gracja, która wynosi pod niebiosa premiera). Dzisiaj pytali czy to ja próbowałem dać komentarz...
4. Na dysku Google mignęły rachunki, które były w koszu (!), a ja czekam na takie...nabrałem się i pisałem do administratora strony?
5. Na koniec tego tańca z demonami żona zaleciła, abym spożył boczek wędzony z Biedronki z terminem ważności do 31.12.2025! Zatrułem się, w ustach miałem smak jakiegoś środka konserwującego (E).
6. Rano chciałem się wyspać, ale zadzwoniła pani z jajkami, a później sąsiadka w koszuli nocnej, która zaprasza wszystkich do siebie z różnych powodów (chyba boi się)...
Na wieczornej Mszy św. siedziałem skulony, niebyt docierały słowa czytań, a Apostoł Jan (1 J 4,11-18) wskazał, że: „Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała”. Natomiast w Ewangelii (Mk 6.45-52) Pan Jezus przyszedł do łodzi apostołów krocząc po jeziorze...,
Wszystko zakończy się przyjęciem Eucharystii, która samoistnie ułożyła się w ustach pionowo i to wzdłuż jamy ustnej. W moim języku ("My")...czyli Pan jest ze mną! Posłuchałem natchnienia, aby podjechać pod mój krzyż i zapalić lampkę. Zdziwiłem się, bo już z daleka zauważyłem w niej ostatnie błyski. Porównałem to do swojego poczucia przed i po zjednaniu ze Zbawicielem…
APeeL
Aktualnie przepisano.
29.11.1997(s) ZA ZŁĄCZONYCH W CIERPIENIACH…
Po wczorajszym ciężkim dniu pracy w przychodni...mam wolny dzień! W tym czasie w telewizji pokazano obrazy zmęczonych. Moje serce zalał ból, a łzy pojawiły się w oczach, ponieważ wielu jest niewolnikami!
Napłynęła tęsknota za Zbawicielem, którą może ukoić tylko Eucharystia. Właśnie w tej rozłące mam pokazane cierpienie zarówno nasze jak i Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Wielką łaską jest poczucie bliskości z tymi osobami Trójcy Świętej, a to zarazem jest znak wiecznego połączenia ze Zbawicielem!
Jak nawrócisz się, to doznasz tej łaski i zobaczysz, że Pan nasz jest zawsze wierny - nigdy nas nie opuści! Na ten moment ucałowałem Twarz Zbawiciela, a z tomu VII "Prawdziwego Życia w Bogu” Pan Jezus powie do mnie (27 maja 1994 roku ze strony 76):
"Prosiłem Ojca, aby cię przyoblekł we Mnie Samego, abym doprowadził cię do u ś w i ę c e n i a (...) dlatego wargi twoje zdolne są wołać: "Abba" (Ojcze), a to jest łaska wystarczająca, aby doprowadzić cię do nieba!" Dzisiaj, gdy to przepisuję (09.01.2026)...tak właśnie się stało!
Teraz pragnę kupić kwiaty pod krzyż Pana Jezusa, ale poprzednie róże zmarzły i są jak żywe, ale wazon pękł! Dałem klucze do dorobienia, ale mechanik za wzór wziął stare...pozostał tylko jeden. Cóż Pan pokazuje przez to?
Takim kluczem do Królestwa Bożego jest nasza świętość, którą codziennie odnawiamy poprzez przyjęcie Pana Jezusa w Eucharystii! Nie otworzą Królestwa Bożego wyznającym inną! Będziesz musiał cierpieć w Poprawczaku (Czyśćcu) w oczekiwaniu na modlitwy „resztki Pana”.
Złymi nie otworzysz domu, tak też jest z bożkami, a na całym świecie jest ich bezmiar...w rodzinie mamy taką Ninkę - boginkę, jej mąż porzucił wiarę, bo zadurzył się w stworzeniu. Po czasie umrze nagle, a kiedyś był wierzącym, nawet ministrantem! Z tęsknoty zacząłem grać na akordeonie: "Panie! Szukam Cię i wciąż mi Ciebie brak, gdzie jesteś Boże mój? Ze mną bądź, ze mną bądź"...
Na Mszy świętej, po Eucharystii niewiasta odchodziła od kapłana z twarzą w dłoniach! Ból zalał serce z moim krzykiem: "Tato! Tatusiu! Panie Jezu! Jakże pragnę umówić o Tobie, głosić Twoją chwałę! Proszę Cię daj mi tę możliwość, bo tak wielu szuka Ciebie!" Wówczas jeszcze nie widziałem że będę miał stronę internetową, której nazwa była "trzymana dla mnie": Wola Boga Ojca!
Wiedz, że ja mam tylko jedno pragnienie - chcę żyć dla Pana i poszukujących Go, a wiem, że obecność Pana jest namacalna. Z telewizji popłynie informacja o połączonych duchowo, którzy bronią ojca Rydzyka! Na ten czas w filmie "Szczur" trafiłem na niewidomego otwierającego swoje mieszkanie. Jeszcze pokażą potomka polsko-kenijskiego, nie mającego swojej ojczyzny! Następny to urodzony w Grecji, a tam od razu jesteś Grekiem!
Miałem kłopot z odczytem intencji modlitewnej, ale w ręku znalazł się „Dziennik metafizyczny" Gabriela Marcela, który otworzył się na rozważaniu o łasce wiary, świętości i wieczności…
„Prawdziwie wierzący to ten, który nie potrzebuje dotknąć, by uwierzyć (…) z punktu widzenia wiary jest tylko jedna religia!" To zawiłe rozważania filozoficzne niewierzącego, który dochodzi do tego, co wiem, a co jest bardzo proste! To wynik łaski Boga, dla wszystkich podobnych na świecie.
Ludzie mają wiele kłopotów z powrotem do domu! Cóż dopiero z powrotem do Ojczyzny Prawdziwej, gdzie warunkiem jest zjednanie z Panem Jezusem...to jedyny klucz! Przeprosiłem i podziękowałem za ten dzień.
Intencja wyjaśniła się rano, ponieważ napłynie obraz diaspory żydowskiej, Palestyńczycy, Kurdowie oraz obecnie zjednoczona Europa (wspólnota wspólnot), Kazachstan i urodzeni w Polsce obcokrajowcy. Nieskończone są nasze cierpienia, ale one łączą nas w biedzie, rozłące, bezrobociu, oszukaniu i samotności...w utracie domu, po powodzi, pożarze. To jest Tajemnica Boża.
Na szczycie tych cierpień jest rozłąka z Bogiem Ojcem, Panem Jezusem i Duchem Świętym. Odwrotnością jest dorabianie się, uczestnictwo w mafii, handlu i władzy.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 22
Pan sprawił, że tej nocy oglądałem film: Exodus: Bogowie i królowie wg „Polsatu” dramat przygodowy 2014 roku. (190 min). Nie podano, że jest to wyprowadzenie przez Boga Ojca Izraelitów z niewoli w Egipcie.
Tak właśnie będzie teraz z wyprowadzeniem wiernych temu samemu Bogu Ojcu Jahwe z zesłania do Królestwa Ciemności, Księstwa Szatana. Też nasza obecność będzie oznakowana: jeden zostanie wzięty, a drugi zostawiony…
Ludzkość jest na skraju zagłady, cały czas rozważa się możliwości mocarstw, ale nie słyszę wołania o nawrócenie. Cóż może zrobić duszy ludzkiej najokrutniejsza broń na świecie? Nic! Ciało można rozerwać, spalić, zakopać, aby zgniło, rozpuść lub sprawić, aby zniknęło. Naszą wieczną duszę może zabić tylko grzech. Nie podjąłbym żadnej dyskusji na ten temat, bo jest zamknięty.
Łaska wiary nie ma nic wspólnego z demonicznymi teoriami: pochodzenia od małpy poprzez uszczęśliwiający ludzkość bolszewizm do obecnej sztucznej inteligencji ze sztuczną miłością! Zobacz perfidię nadprzyrodzonej inteligencji...teraz smutne panienki prowadzą rozmowy ze swoimi wybrankami z AI. Od kogo to?
Jeżeli ktoś otumaniony przez Szatana neguje istnienie duszy wcielonej przez Boga Ojca w momencie naszego poczęcia...zostanie zaskoczony tym, że śmierć ciała jest momentem jej wyzwolenia. Dlaczego nie mówi się o tym? A ja zapytam: kto tu rządzi? Wszystko trzyma w ręku Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel)...poddanych utrzymuje w tajemnicach, które podtrzymują demony z ludzkimi zwierzętami (wg nowego podziału w miejsce pochodzenia od małpy).
Ujrzyj ludzkość z Królestwa Bożego: większość pcha się na śmierć wieczną czyli naszych dusz. Wybieraj: masz wolną wolę, jedyny dar od Boga Ojca, którego nie może odebrać nam do końca życia. Na co czekasz? Naprawdę nie widzisz śmiertelnego boju nad nami? Przebudź się, podziękujesz mi, gdy się spotkamy…
Jeżeli mowa o wojnie duchowej przypomnę, a właściwie ujawnię arsenał broni, którą dysponuje Książę Tego Świata, a to jest...
1. Wszelką władzą, w tym nad światem, Panu Jezusowi chciał dać za pokłon, a przecież tylko Bogu mamy się kłaniać. Dlatego nie dziwi mnie: X, Wowa i dziadek Donald. Chyba Nauczył się od demokraty walczącego Donalda Młodszego jak się przejmuje władzę: trzeba wejść przez piwnicę do telewizji publicznej, która śpiewała na cześć Brukselczyka (z Brukseli do celi).
Po co mu to było? Władza, choroba i to nieuleczalna. Teraz rozumiem błąd Ale jest za późno, z dobrym wynagrodzeniem żeby spokojnie żyć po nawróceniu, ale Szatan nie wypuszcza takiego. Ładnie mówił i wierzył w to co mówi! Zgubiła go pewność że wygra Trzaskowski, czekał na zmianę Konstytucji RP.
To miało być domknięcie demokracji walczącej! Całkiem chłopina marnieje w moich oczach jako u lekarza, może nawet fiknąć ze stresu, bo jest w wieku odlotowym. A tak chciał wszystkich rozliczyć, widzi się innych pod lasem, a nie widzi swoich pod nosem! Bóg uchronił naszą ojczyznę….
2. Drugą bombą atomową Szatana jest posiadanie, co można ujrzeć po najbogatszych oraz na dole, nawet między bliźniakami jednojajowymi. Dobrobyt nie da takim ludziom poczucia pokoju i pełni bezpieczeństwa, a nie można wykupić się w Królestwie Bożym złotem, srebrem i diamentami.
3. Trzecia już mniejsza bombka to przyjemności wszelkiej maści, nasze mądrości, sława, zmiany żon jak u Wiśniewskiego z pomysłem zbudowania pałacu tuż przed naszą zagładą! Umrze jutro, na nic nie przydadzą się jego białe zęby, a także profesjonalne ubiory typu Kadafiego.
Ty, który to czytasz nie idź tą drogą. Jako wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim zapraszam Cię na codzienną Mszę świętą, a twoje nawrócenie sprawi oklaski w niebie. Podziękujesz mi po drugiej stronie. Szatan nawet w tym ma sukcesy, bo teraz jesteśmy ludzkimi zwierzętami, a chodzi o, aby rozmyć fakt posiadania dusz!
Na dzisiejszej Mszy św. wieczornej z powodu zespołu przewlekłego zmęczenia. Na nogi postawiła mnie dopiero św. Hostia, która pływała w ustach jak woalka, a później układała się jakby w kielich kwiatu. Doznałem uniesienia duchowego (ekstazy) i tak wróciłem w mrozie do domu...dobrze, że samochodem. Padłem starym ciałem na legowisko…
APeeL
Poniższy zapis zniknął z internetu, przecież pisałem prawdę...
22.11.2020(n) ZA PCHAJĄCYCH SIĘ NA ŚMIERĆ WIECZNĄ...
Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata
Ludzkości nie budzi obecna pandemia. Tak też będzie podczas powrotu Zbawiciela (Paruzji)...nawet będzie dany czas na ostateczne nawrócenie. Miłosierdzie Boga Ojca jest niepojęte, ale Sąd pełen okrucieństwa, bo prawdziwy, a nie „bolszewicki” czyli niezależny.
Wystarczą wówczas zwykłe słowa, które wypowiem później, powtarzając: „Tato, Tatusiu, Tato...przepraszam za wszystko, przepraszam, przepraszam Tatusiu”. Zaraz powstanie zarzut zdziecinnienia, ale "jeżeli nie staniecie się jak dzieci". Rozumie mnie ojciec mający takiego maluszka...
Na Poletku Pana Boga pracowałem do 5.00, a po chwilce snu zdziwiłem się zaproszeniem na Mszę św. o 9:00, ponieważ jest to nabożeństwo dla dzieci. Nauczony doświadczeniem nie poszedłem za szeptem szatana („przespania się”), aby iść na następną o 10.15! To zmieniłoby przebieg duchowy tego dnia...
Jak nigdy wszedłem na chór, gdzie na schodach znalazłem pąk kwiatu (podziękowanie za mój wysiłek i posłuszeństwo)...później Eucharystia ułoży się w takim kształcie. Wzrok zatrzymał wielki fresk z Mojżeszem oraz „wygnańcy” Adam i Ewa, a w oddali obraz Pana Jezusa Miłosiernego i wizerunek Ducha Świętego nad ołtarzem. W tym czasie popłynie pieśń „Chrystus Bogiem, Chrystus Królem". Popłakałem się wiedząc, że poszedłem za Głosem Boga.
Bóg powiedział przez proroka Ezechiela (Ez 34,11-12.15-17), że jesteśmy „Jego owcami” i Sam będzie nas szukał, robił przegląd, zbierał rozproszonych i zaopatrzy okaleczonych. Na końcu każdy z nas zostanie osądzony...
Psalmista wołał w znanym psalmie (Ps 23): "Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego (…) Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach (…) Namaszcza mi głowę olejkiem (…) i zamieszkam w domu Pana po najdłuższe czasy”.
Przetłumaczę trudne słowa św. Pawła (1 Kor 15, 20-26,28): Adam i Ewa spróbowali „owocu zakazanego”, a przez to otrzymaliśmy ciała (chcesz grzeszyć; „proszę bardzo, ale wynoś się z mojego domu”), a przez to - w naszym poczuciu - żyjemy do śmierci.
Większość nie wierzy, że mamy dusze, a o tym dowiadują się dopiero po śmierci. Pan Jezus pokazał Cud Boga...zmartwychwstanie z ciałem czyli pokonanie śmierci. To jest nadzieje dla każdego z powrotem naszej duszy do Raju.
Z długiej Ew (Mk 25, 31-46) w serce wróci sąd nad nami z oddzieleniem:
po stronie prawe znajdą się owce pobłogosławione z zaproszeniem do Królestwa Życia Wiecznego
po stronie lewej kozły i barany ze słowami „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!”
Prawie chciało się krzyknąć, bo natychmiast poznałem intencję modlitewną tego dnia: za baranów pchających się na śmierć wieczną i dusze takich. Proboszcz w kazaniu nawiązał do Ewangelii, ale nie chciał obrażać baranów z lewej i straszyć ich wpadnięciem do Czeluści. Nie chciał też mieszać się do polityki, bo była okazja wspomnieć o rewolucji ulicznic (lempartproletariatu)...pod egidą szczekaczek pogańskich.
Przepłynęło lewactwo, palikociarnia, wszelkiej maści lisy i dworaki z „syndromem pachoła”, gangi tajniaków, palanteria ("palantom władzy nie oddamy"...Adam Michnik), „spółkujący inaczej”, zakochani na śmierć w życiu (Magda Gessler) i wszelkiej maści celebryci (osoby puste duchowo).
Dodatkowo trzeba wymienić dennych ateistów, ignorantów duchowych wśród których są koledzy specjaliści „od głowy", którzy nie uznają posiadania duszy...nawet opętanych lecą tabletkami.
Najgorsi są jawni wrogowie Boga i naszej wiary. Prym wśród nich wiedzie prof. Jan Hartman (mason, członek Antykościoła), który marzy o państwie bezbożnym...walczy o to z pianą na ustach i wystającą słomą w uszach.
Zobacz co wypisuje na swoim blogu Zapiski Nieodpowiedzialne (www.wpolityka.pl). Kiedyś dałem tam motto: „raz sierpem, raz młotem duchową hołotę”. Za swoje wyczyny powinien trafić do kryminału, a tu gwiazda z rogami na głowie o zapachu siarki.
Za nim ciągnie się ogon z matką Joanną od demonów oraz Jerzym Urbanem, który stwierdził, że ks. Jerzy Popiełuszko sam pchał się na śmierć. Zarazem wyjaśniło się nocne pisanie o Januszu Palikocie (poniżej), który po latach przepraszał „spółkujących inaczej” za tytuł, który dał na okładce swojego pisma („Ozon”): „Zakaz pedałowania”. Tak ozon zamienił się w czad…
Eucharystii sprawiła pokój, a w ekstazie duszę zalała słodycz, która pojawiła się także w ustach na długi czas. Padłem na kolana i chciałbym tak trwać. Po błogosławieństwie pozostałem z dziewczętami grającymi pieśń pielgrzymkową chwalącą Pana Jezusa.
Popłakałem się i podziękowałem mówiąc im: „Niech was Bóg błogosławi i strzeże, niech rozpromieni nad wami Swoje Oblicze i obdarzy was pokojem”.
Podczas meczu oldbojów (11.30-13.10) trwała moja modlitwa…
APeeL
Panie, Panie, a co tam słychać w polityce?
Ja tam polityką się nie interesuję, ale jak Pan grzeszy ciekawością to powiem, że brak mi Janusza Palikota. Szkoda, że nie przeszedł w wyborach prezydenckich...naród nie docenił go i otrzymał tyle głosów, co obecnie ojciec Robert, który bardzo pięknie przemawiał w Częstochowie (pomylił swoje powołanie).
Przez to mamy bałagan. Nieudolnie naśladuje go pani Lumper...czy jak jej tam (tracę z tego wszystkiego pamięć), która ogłosiła Rewolucję Ulicznic drących się jak opętane, a jeszcze nie jestem głuchy.
Jest zrozumiałe, że każdy ma jakieś wady, ja np. wciąż mówię o wierze (taka choroba), a trzeba oddzielić Państwo od Kościoła. Na pewno o. Tadek polubiłby go, bo miał wielkie potrzeby (geotermia, park rozrywki dla pielgrzymów, itd.), ale Janusz chciał roliczyć jego, a nie siebie (zapomniał o posiadaniu samolotu).
Szkoda, bo byłby prezydent jak malowany, a nie od „pilnowania żyrandola”. Skończył KUL jako filozof i napisał pracę magisterską. Tak młody, a ile już wówczas miał zasług;
1. honorowy obywatel Biłgoraja, mnie się to nie śni, a kocham moje miasteczko o podobnej nazwie…
2. prezio Olek i to całkiem trzeźwy odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi, bo podtrzymywał współpracę gospodarczą z ZSRR (tranzyt paliwa)
3. dostał też Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”...faktycznie Janusz był dobrym artystą, przecież każdy pamięta jak przemawiał z atrapą pistoletu w jednej ręce, a w drugiej trzymał penisa...oczywiście, że nie swojego tylko sylikonowego.
Niektórych mogły dziwić takie niekonwencjonalne rekwizyty, ale wielu ludzi nie interesuje się polityką i nie rozumie aluzji. Bezlitosny sąd ukarał go kiedyś za picie wódki na rynku w Lublinie, a to była promocja „Polmosu” z żołądkową gorzką, którego był dyrektorem...z rozpaczy sprzedał tę firmę.
Szkoda mi go, bo naprawdę wszystkim żyłoby się lepiej w „Przyjaznym Państwie”. Nawet chciał, abyśmy dłużej pracowali dla dobra naszej umiłowanej ojczyzny (mężczyźni do 67 lat). Komu przeszkadzał ten „Tfuj Ruch”?…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 19
Na Mszy św. o 18.00 po zatrzymaniu wzroku na obrazie mojej opiekunki św. s. Faustyny poprosiłem, aby przekazała Bogu Ojcu słowa przeproszenia...za moje ciągotki (skłonności w słabościach). Nie wymagają spowiedzi, ponieważ Bóg Ojciec zna naszą zwierzęcość...wystarczy szczery żal oraz ofiarowanie odrzucanych pokus w różnych intencjach (za innych).
Piszę tak specjalnie, bo córka jest zakochana w pieskach i stwierdza, że jesteśmy zwierzętami „ludzkimi” w odróżnieniu od zwierząt „nieludzkich”. Szatan podsuwa ludziom wszelkiej maści „dobra”. Tutaj chodzi o to, aby zamazać najważniejszą różnicę...małpy, a cóż dopiero pieski nie mają duszy, tak samo jak świnie, szakale i krokodyle.
Trwała walka z łańcuchami, a pieski są oprowadzane na smyczach i zmuszane do przebywania w zamknięciach apartamentach z oglądaniem w telewizji rządzących dziadków, słuchaniem radia, a nawet podglądaniem ludzi.
W czytaniach w serce wpadły słowa ww intencji modlitewnej.
- Apostoł Jan wskaże (1J3,22-4.6): O co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponieważ (…) Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu (…) Wy, dzieci, jesteście z Boga (…)”…
- Pan Jezus w Ewangelii powie (Mt 4,12-17.23-25): „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”.
Proszę każdego, który trafia lub właśnie trafił na moją stronę niech uwierzy, że nie jest to przypadkowe. Ja dzisiaj zostałem zadziwiony obudzeniem o 3.00 w nocy...na czas pobrania leku nasercowego, który muszę brać co 17-18 godzin, ponieważ nie ma dla mnie tabletki o mocy 1.8 mg/dobę!
Po Eucharystii czyli zjednaniu mojej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa w Eucharystii zapytam szukających nie wiadomo czego…
1. Jaki jest faktyczny cel naszego życia? To ś w i ę t o ś ć, która otwiera Raj!
2. Czym mamy kierować się w swoich wyborach życiowych? Bóg dał nam wolną wolę, którą mamy przekazać i postępować wg "bądź Wola Twoja"...zgodnie z zawołaniem w „Ojcze nasz”.
3. Jaki otrzymałeś czas na zrealizowanie swoich planów? To drugi dar Boga Ojca, który może być wydłużony lub skrócony, nie znamy jego rozmiaru.
4. Co nas czeka po śmierci, a bliżej...w momencie śmierci? Wylatujemy "z prochu w prochu", co jest pokazane na larwach i motylach, a także na szarańczy (ich "wylinka" trwa przez miesiąc)...
5. Czy wierzysz w posiadanie duszy, doskonałego ciała uwięzionego w ciele fizycznym. Jeżeli „nie wierzysz w bajki” to zawołaj swoimi słowami do Ducha Świętego, że ten tam, nawiedzony pisze, że jest wiedzący...proszę o jakieś znaki w "moim języku". Nie licz, że za chwilkę doznasz olśnienia, ale spróbuj ujrzeć prowadzenie. Pierwszym znakiem było trafienie tutaj.
6. Dlaczego jest taka kombinacja? Wcielenie naszej duszy w momencie poczęcia ciała sprawia nasze pragnienia przeciwstawne ciału fizycznemu zakochanemu w tym świecie. Pomyśl o swojej wiecznej duszy, która pragnie powrotu do Królestwa Bożego.
Na co czekasz? Pan Bóg dał nam wolną wolę! Wybierz Pana, bo po śmierci będzie za późno! Co w takim razie mam czynić? Padnij teraz na kolana, przeżegnaj się i proś Boga Ojca o prowadzenie.
Zostaw w sercu ten świat, władzę, posiadanie i wszelkie przyjemności. Nie bierz tego dosłownie, ale odwróć wszystko do góry nogami, bo jesteś wielki w ciele, a mały w duszy...stań się wielkim w duszy i małym w ciele!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 21
Motto: Kościół Wesoły…
Wczoraj przeholowałem z moim pragnieniem ewangelizacji. Nie zrozumie tego normalny człowiek, ale przy tym cieszy się i rozpowiada wkoło o tym, co go spotkało. Przenieś to na moje szczęście...zawołanego przez Boga Ojca, który nagle dowiaduje się, że wszystko jest prawdziwe tylko w wierze katolickiej.
Tylko w niej możesz otrzymać świętą Hostię czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa! To Cud Ostatni i żadnego większego już nie będzie. Cóż w takiej sytuacji może mnie zadziwić, zainteresować lub czego mogę pragnąć, gdy mam już przepustkę do Nieba, do naszej Prawdziwej Ojczyzny we wszechświecie.
Sam zobacz, co szukają „wielcy” tego świata, staruszkowie przed śmiercią, którzy dla błędnego celu życia mordują niewinnych ludzi. Tylko nie nudź o ekumenizmie, tolerancji religijnej przy jednoczesnym napadaniu na katolików...właśnie nauczycielka zerwała krzyż ze ściany i wrzuciła go – na oczach uczniów – do kosza. Dodaj do tego biskupa Niemca i Urbana...”pchających się na śmierć i to wieczną, bo duszy".
Wróćmy do wczoraj, bo udało się opracować sześć zaległych świadectw wiary. Po wszystkim z twardego snu - zbudził mnie dzwonek świadka Jehowy - pragnącego „ewangelizować”, ale żona go nie wpuściła. To zdarzenie sprawiło, że dokonałem zapisu wywołanej przez niego intencji modlitewnej...zeszło do 5:00.
Po godzinie snu, obudziła mnie żona (źle wcisnąłem budzik)! Zerwałem się całkiem rześki, wystarczyło 25 minut na wyjście do garażu z sercem pełnym dziękczynienia - Bogu Ojcu za pomoc - w moim pragnieniu ogłaszania Prawdy! Nawet popłakałem się wołając półgłosem o pobłogosławienie tego dnia mojego życia!
To uniesienie z płaczem powtórzyło się przy Stajence Betlejemskiej po zatrzymaniu wzroku na figurach trzech mędrców! Nawet chwyciłem twarz w dłonie, bo łzy leciały po twarzy. Na początku Mszy świętej podczas Wyznania naszej wiary serce zalała chęć wysławiania Boga Ojca za wszystkie czynione cuda.
Od Ołtarza popłynęły czytania…
1. Proroka Izajasza (Iz 60,1-6) o Panu Jezusie, ale jakby do mnie i podobnych: „Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą”.
2. Psalmista będzie prosił Boga Ojca (Ps 72,1-2.7-8.10-13), aby król rządził sprawiedliwie „Twoim ludem i ubogimi według prawa”.
3. Św. Paweł ujawnił otrzymanie od Boga łaski „danej mi dla was (…) Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach (…)”. , że ta łaska spadła na ludzkość, a nie tylko na ich, wybranych przez Stwórcę!.
4. W Ewangelii (Mt 2,1-12) był znany przekaz o przybyciu Mędrców do Jerozolimy z ich rozpytywaniem: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? (…) Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima”. Perfidnie zalecił, aby Dzieciątko odnaleźli i mu donieśli, bo sam chce pójść tam i „oddać Mu pokłon (…) Oni weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz (...)”...
Dzisiaj w liście pasterskim były słowa do mnie o ewangelizujących i głoszących chwałę Boga Ojca, misjonarzy powołanych przez Boga Ojca. Tam padło zapytanie do mających łaskę: „na co czekasz? idź i głoś”! Niestety są tacy jak ja, który nie głoszą Prawdy. Kiedyś odnalazł mnie podobny, też od 30 lat uczestniczący w Mszach św. których nawet nie ofiarował w jakiejś intencji. Zaleciłem, aby wszystkie hurtem przekazał na św. Ręce Matki Pana Jezusa...
Nowy proboszcz, który jest zwolennikiem kościoła wesołego zawsze żartuje...na zakończenie Misterium jakim jest Msza św.! Dwa razy za to otrzymał burzliwe oklaski! Dzisiaj rozbawił wiernych założeniem tekturowych koron na głowach z reklamami różnych firm. Powstała ogólna wesołość z jego dalszymi zaleceniami, aby ich nie zdejmować.
W tym czasie zjednani z Duchowym Ciałem Pana Jezus pragną ciszy i błagalnych wołań do Boga Ojca! Ludzie mylą naszą wesołość z radością duchową, która nie ma nic wspólnego z kabaretem. Szatan dobre wie, że normalnym wiernym to się podoba i w ten sposób niszczy pokój i radość Bożą. Chodzi mu o to, aby radość ze stania się chwilowo świętym zamienić na śmiech z celnych żarcików sytuacyjnych. Zważ z czym mają do czynienia wezwani i posłani? Nawet wyjaśniło się słowo ż a r t, które wyskoczyło podczas zapisu tej intencji głosem.
Nie wiem, co mam uczynić, popłakałem się przed nim po jednym z jego pierwszych występów, ale to nie wystarczyło. Chyba dam na Mszę św. w jego intencji, aby nie żartował.
APeeL
Aktualnie przepisano...
31.12.1996(w) ZA PRAGNĄCYCH SWOJEJ NAPRAWY…
Po drodze na Mszę św. przed dyżurem w pogotowiu - w oknie zakładu fotograficznego - wzrok przykuły zdjęcia dzieci. Pomyślałem, że szukający drogi do życia wiecznego i świętości powinniśmy stać się jak dzieci. Nawet mówił o tym Pan Jezus: „jeżeli nie staniecie się jak dzieci nie wejdziecie do Królestwa Bożego”. Poprosiłem Boga Ojca o opiekę nad moją rodziną.
To były sekundowe błyski i to w porannej słabości, która po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii sprawia moc duszy i ciała fizycznego. W tym czasie przepraszałem za moje bezeceństwa…nawet przypomniał się kierownik pogotowia, który stwierdził, że jestem oszustem karcianym. Potwierdziłem to i powiedziałem, że „od tego momentu przechodzimy na ty”. Zarazem spotkanej pani życzyłem, aby "Ojciec Najświętszy pobłogosławił ją”…
Od Ołtarza św. popłynęły czytania...
1. Świętego Jana (1J 2,18-21): Dzieci, jest już ostatnia godzina (…) oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów (…) nie wszyscy są naszego ducha (…) żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi”.
2. Natomiast psalmista wołał ode mnie (Ps 96,1-2.11-13), abyśmy śpiewali Bogu na wszelkie możliwe sposoby i grali na różnych instrumentach. Tak jak chwali Go szum morza i krzyk mew, szumiące drzewa w lasach oraz wszystko, co rośnie na polach. Przypomniało się moje wołanie wskazujące na korzonki. To dziwne, bo z czarnej ziemi ii nawozu rośnie nasz chleb codzienny, zarazem cud stworzenia, bo nigdy się nie znudzi oraz piękne róże dla Matki Najświętszej. Popłakałem się, musiałem przerwać ten pean, bo łzy płynęły po twarzy.
Po Eucharystii padłem na kolana wołając ze słodyczą w duszy i ustach: "Tato! Ojcze! Przyjmij to nabożeństwo w intencji tego dnia”. Napłynęła zarazem bliskość Ojca Najświętszego! Nie można opisać tego poczucia, które rozumie matka mająca małe dziecko.
Wezwano wcześniej na dyżur w pogotowiu, a ja trwałem w ekstazie z poczuciem bycia dzieckiem Boga Ojca. Już na początku trafił się daleki wyjazd na którym przejeżdżaliśmy obok mojego krzyża. W tym czasie wróciła dyskusja telewizyjna Jerzego Urbana z Walendziakiem. Jakże ciągnie mnie do takich. Przecież Pan Jezus oddał za takich swoje życie, on potrzebuje naprawy.
Szukamy właściwej drogi do chorego, a kierowca zrobił kółko wokół krzyża we wsi, tak zmyliśmy drogę. Bogaty dom, ciepło, dziadek bliski odejścia - chyba nie rozpoznano u niego guza płuca prawego! Podczas obsłuchiwania...na nim trwała cisza. Zabraliśmy go do szpitala.
Na początku dyżuru demon kusił mnie do zmiany kolejki wyjazdowej...przebieg dyżuru byłby niezgodny z później odczytaną intencją, bo kolega jeździł z porodami...
W czasie wolnym personel pogotowiu żartował z naszego palacza, który skarżył się, że nie przydzielono mu łopaty. W dyrekcji odpowiedzieli mu, niech się cieszy, że ma pracę! W temacie aborcji większość była za zabijaniem. Natomiast ten prosty człowiek wie, że jest to zbrodnia. Nawet zapytał zwolenników zabijania: ile mają dzieci...dwójkę...w tym jedno weselne!
Jak się okaże w ramach dzisiejszej intencji próbowałem zreperować telewizor, szukałem odpowiedniej żarówki oraz pomogłem w pchaniu samochodu, aby go uruchomić…przepłynęły różne awarie, w tym elektryczności. W Krakowie, samochody po wypadku zablokowały tunel, mieli też awarie elektryczności. W ramach tej intencji naprawiałem też samochód...jakby na znak będę badał mechanika samochodowego.
Teraz pomagamy w kolce nerkowej z zatrzymaniem moczu, po zastrzyku musi jechać do szpitala, bo nie poradzimy. Natomiast babcia ma niedrożność przewodu pokarmowego („stawianiem się jelit”) z powodu zrostów po usunięciu pęcherzyka żółciowego z kamicą.
Natomiast na wyjeździe przejeżdżaliśmy obok wiejskiego kościoła z figurą Matki Bożej i trwającym właśnie nabożeństwem. Łzy zalały oczy, ponieważ w mojej modlitwie wypadła właśnie „święta Agonia Pana Jezusa" z ponownym poczucie bliskości Ojca Najświętszego! Później pędziliśmy do potrąconego przez samochód. Młody chłopak nic nie pamiętał, jego czaszka była zdeformowana, uszkodził sobie też udo. Ile nieszczęścia spadnie na jego rodzinę, dochodzenie z powodu wypadku, zagrożenie życia i koszty.
Ukoił sen, a wokół trwał bałagan z powodu zbliżającej się północy. Jakby z nieba, w tym czasie przejeżdżałem obok mojego bloku z figurą Matki Bożej Niepokalanej pod którą zapaliłem lampkę. Wezwano do anginy u niewiasty, ale w bloku ktoś wypalił nazwiska mieszkańców w domofonie.
Uciekłem do łóżka, ponieważ nie lubię oklepanych życzeń, natomiast dziękuję Bogu Ojcem Najświętszemu za ten dzień. Nagle zrozumiałem, że w życzeniach jest dobro, a wielu postanawia n a p r a w ę, która upada następnego dnia. Dyspozytorka od jutra nie będzie paliła, dołącz do tego narkomanów, które chwali Kora (Olga Sipowicz).
W głębokim śnie przywitałem Nowy Rok w jakimś towarzystwie, gdzie mówiłem o duszy i życiu prawdziwym. Przebudzony o 6:00 odmówiłem „Anioł Pański” z pragnieniem rozpoczęcia Nowego Roku z Bogiem Ojcem i Jego błogosławieństwem. Wielu pragnie się naprawić, ale jest to trudne bez pomocy nadprzyrodzonej…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 31
Motto: Nie ma Boga oprócz Jahwe…
Jakże ciężko jest wstać o 5:00, ale później nadchodzi radość z poczucia istnienia Królestwa Bożego i to w nas! Nie można tego w żaden sposób wyrazić, musisz sam to przeżyć.
Na Mszy św. porannej była garstka wiernych, a miasto tak obdarowane. To wprost Sanatorium Niebieskie...blisko stolicy i drogi szybkiego ruchu, w środku lasów, sklepów tyle, że nie wiesz do jakiego wejść, osiedle Kombi z willami dającymi poczucie życia prawie wiecznego, przychodnia z wieloma specjalistami, apteki...brak tylko medykamentów na starość i śmierć.
Władza ludowa słusznie budowała raj dla „samych swoich”, a miała być równość i braterstwo, ale okazało się, że są bezbożni wybrańcy i wierzący w Boga, którzy otrzymają nagrodę, ale po śmierci wg nich na św. Nigdy!
Pasują im nasze święta: wolne, dobre jedzenie, wypoczynek, życzenia wszelkiej pomyślności, zdrowia ciała, a nie duszy i 100 lat życia na tym zesłaniu, gdy jesteśmy wieczni jako dusze! Cieszą się ołtarzykami na balkonach, a nawet umajonych domach.
Nasz człowiek w Moskwie w rozmowie z przywódcą Chin nadmieniał pod nosem o klonowaniu ludzi...mało mu sobowtórów. Tak się chłopina zakochał we władzy i to nad światem, ale nie idzie mu tak jak Donaldowi starszemu. Na naszych oczach przejmie władzę...to pokój poprzez wojnę. Rządzą nami starzy dyktatorzy, którzy zamiast nawracać się chcą budować raj na ziemi.
W czytaniu padną słowa...
1. Apostoł Jan przekaże (1 J 3,11-21), że Wolą Boga Ojca jest nasza wzajemna miłość. Wspomniał Kaina, a dzisiaj jest to chmara szarańczy. Nigdzie nie dojdziemy, bo bez wiary nie możesz kochać nawet swojego brata. Jest jasne, że są ludzie z reguły dobrzy, ale chodzi o ludzkość!
2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 100,1-5): „Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu”...od siebie dodam, że nie ma nawet właściwego kultu Boga Ojca, bo jest zasłonięty przez Pana Jezusa. Dopiero niedawno ujrzałem tę hierarchię!
3. Pan Jezu w Ewangelii (J1,43-51) zadziwił Natanaela skąd go zna? Ciebie bracie też zna, uważaj, bo nie ma nic zakrytego...
Święta Hostia ułożyła się w kielich kwiatu, pojawiała się ekstaza (uniesienie duchowe) ze słodyczą w duszy, sercu i ustach! Podziękowałem za wczorajszą pomoc w zapisie świadectwa, co trwało od 22-2.0 w nocy. Natomiast ten dzień zszedł na przepisywany zaległych świadectw wiary.
Wieczorem zbudził mnie św. Jehowy, wyznawca mrzonki duchowej czyli marzenia, którego nie można zrealizować. Jednak to przebudzenie sprawiło, że zwlokłem się z legowiska i pomyślałem o tych, którzy zboczyli z drogi Prawdy...„świadkach” nasyłanych przez Szatana!
1. Św. Jehowy powołali „badacze” Pisma Świętego, a zarejestrował ich Charles Taze Russell, który w 1870 roku w Pensylwanii (USA) założył grupę analizy biblijnej, a następnie zaczął wydawać czasopismo „Strażnica”. To dało początek temu ruchowi.
U nich Pan Jezus jest normalnym człowiekiem, to i tak dobrze, bo w Izraelu dalej jest uznawany za buntownika. Mógłbym z nim porozmawiać, ale o czym, bo nie uznają istnienia duszy, Trójcy Świętej, Zbawiciela, Królestwa Bożego, Matki Bożej, nie ma u nich Czyśćca. Natomiast czekają na koniec świata, który chce wywołać tow. Putin, bo oni się odrodzą (chyba w reinkarnacji) i będą żyli w Raju na ziemi...dokładnie 144 tys.! Nie uwierzysz, ale świadkowie Jehowy otwarcie mówią o Przeciwniku Boga, ale nie widzą, że właśnie ich oszukał!
2. Pan zaprowadził mnie na stronę Kościoła Jezusa Chrystusa w Dniach Ostatnich (mormonów). Głoszą jakieś dobro, nie wolno pić alkoholu i kawy (!), ale na pewno nie ma u nich kultu Matki Bożej. W żadnym kościele chrześcijańskim poza katolickim nie ma Eucharystii czyli Duchowego Ciała Pana Jezusa.
3. Luter i Kalwin „poprawili” Prawdę wiary katolickiej, wypisali to co im się nie podobało, pomarli i zostawili swoje ofiary na...pastę działania Szatan. Tak jest z wszelkimi badaczami. Podobnie jest w prawosławiu, gdzie przy wielkim kulcie Matki Zbawiciela, ale nie ma Czyśćca. Zatrzymali się na celebracjach, nie ma u nich liturgii (Komunii św.)! Szatan wie, co robi, bo zna moc Eucharystii! Kusi mnie w kościele do momentu zjednania z Panem Jezusem w tym Sakramencie!
4. Naród wybrany zatrzymał się w rozwoju duchowym (na Prawie). Wierchuszka Świątyni Jerozolimskiej dalej traktuje Syna Boga Żywego jako buntownika i nadal czekają na przybycie obiecanego Zbawiciela. Podczas życia Pana Jezusa działanie wierchuszki świątynnej było podobne do służb radzieckich: śledzić, prowokować i likwidować. Dotyczy to każdego postępującego podobnie do Zbawiciela. Stąd zamach na Jana Pawła II.
W Izraelu nie ma już Boga Ojca...sam możesz zobaczyć jak z niewoli Egipskiej wpadają w drugą. Nic nie da mordowanie, nie wygrają z fanatykami Allaha. Tam jest bowiem obiecanka, że po rozerwaniu się z zamordowaniem niewiernych trafia się do nieba z dziewicami.
5. Podobnie jest z mormonami, gdzie wiara opiera się na Biblii, Księdze Mormona i innych świętych księgach (Nauki i Przymierza, Perła Wielkiej Wartości), wierzą w proroctwa, objawienia i życie po śmierci, w tym możliwość wiecznych rodzin, oraz przestrzegają kodeksu zdrowia (bez alkoholu, tytoniu, kawy, herbaty).
Mormoni (Święci w Dniach Ostatnich) wierzą w Jezusa Chrystusa, ale negują osobowość Trójcy Świętej. Oni negują, a ja wiem jakie jest poczucie obecności każdej z tych osób: Bóg Ojciec to dzieciątko z tatusiem ziemskim, Jezus to różnego typu cierpienia, w tym duchowe, a Duch Święty...widzisz prowadzenie w moich codziennych świadectwach. Dlaczego w innych wiarach nie ma świadectw duchowych?
Wymyślający religie...pod dyktando Mefistofelesa kierują się dobrem doczesnym, stąd różne obiecanki. Ja wg takich chodzę do kościoła przestraszony przez kapłanów Piekłem. Zważ, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Nie patrz na namoszczonych kapłanów, bo ich grzeszność nie kala tego, co czynią.
Wówczas kawałek chleba pozostawałby chlebem (opłatkiem wigilijnym)...nie miałbym zjednania duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa. S. Faustyna widziała Pana Jezusa wchodzącego do św. Hostii podczas konsekracji.
Psychiatrzy ekstazę określają jako „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”. To typowy język Szatana, pełen nadprzyrodzonej inteligencji. Obserwowałem go na blogu prof. Joanny Senyszyn oraz Jana Hartmana.
Mam problem z wyjaśnieniem dotyczącym narodu wybranego, który całkiem się zlisił i stał się dworakiem upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji!
APeeL
Aktualnie przepisano….
17.12.1997(ś) ZA OFIARY POMYŁEK...
W śnie miałem nieprzyjemne spotkanie z dwoma kierownikami. To właśnie się stanie, bo otrzymam nową umowę o pracę w pogotowiu, a w tym czasie będą przeszkadzali wpadający chorzy. Nie nastawiłem budzika, ale zostałem obudzony o 6:30!
Wyobraź sobie, że masz lecieć gdzieś samolotem. Po wczorajszym mrozie (poniżej 20 stopni Celsiusza) udało się zapalić samochód. Przed Mszą świętą o 7:00 dziękowałem Bogu Ojcu za wszystko.
Zrozum, że na tym zesłaniu nie mamy nic własnego ("Gułag Ziemia"). Po wcześniejszym odczycie intencji modlitewnej łatwo zauważa się każdy najmniejszy dar. Na szczycie ich jest łaska wiary, a to sprawia, że zaczynamy dążyć do świętości, która jest warunkiem otwarcia wąskiej bramy do Królestwa Niebieskiego, Prawdziwej Ojczyzny! Nasze dusze podtrzymuje Chleb Życia czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa.
Tobie wydaje się, że bycie na Mszy św. to twoje wielkie wyrzeczenie, a łaska robiona Stwórcy! Na ten czas padną słowa...psalmista będzie wołał (Ps 72,1-4.7-8.17): „Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie (…) Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią, niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia”.
Popłakałem się przed świętą Hostią, a po zjednaniu z Panem Jezusem z mocą mówiłem do zagubionej bogaczki! Wcześniej trafiłem do pracy, ale ze względu na mróz było mało ludzi! Miałem radość, ale wezwano mnie do omdlenia na targu! Takie przypadki załatwia pogotowie, jednak pojechałem, a w tym czasie chorą przywieziono! To było zwykłe omdlenie.
W tym czasie z radia popłynie ostrzeżenie przed trującymi mandarynkami („ozdobionymi”) ze skórką naszpikowaną chemicznie. W domu czekało na mnie pismo - mam wyrejestrować samochód sprzedany 10 lat temu! Żona podenerwowana, ale dowiedziałem się, że sami wykreślili!
Ile jest możliwości pomyłek. Oto dwie pacjentki - ten sam blok, te same nazwisko, mylą ich na poczcie i w urzędach. Przepisuje to zdziwiony, bo właśnie kapłan w ostatnim kazaniu (styczeń 2025 r.) w ten sposób pomylił bloki, a przez to trafił do chorej, która po Sakramencie Pojednania i namaszczeniu zmarła za 3 dni! Niby przypadek, ale nie wiemy czy w swojej słabości nie błagała Boga o takie zakończenie życia.
Ja nie muszę tego czynić, ponieważ proszę i zalecam wszystkim, aby wyprosić śmierć dobrą (Pojednanie z Bogiem) i godną (nie umrzeć na weselu lub w czasie Wigilii jak syn Kuronia).
Na dyżurze w pogotowiu od 15.000 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego! Później zacznie się bałagan: duszność, zaległa wizyta, ponieważ nie mogę się wyrobić w przychodni i tak umawiam się z moimi pacjentami! Jeszcze pijany z urazem głowy.
Podczas transportu, w drodze do szpitala żartował i obdarował każdego z zespołu mówiąc, że we wszystkim pomaga mu Matka Najświętsza! Jak się okaże w szpitalu nie było nikogo do chirurga, nie stwierdzono złamania i odwieźliśmy go do domu. W tym czasie odmówię moją modlitwę przebłagalną...
W ambulatorium czekała pacjentka z dusznością astmatyczną, ale siostra błyskawicznie wykonała iniekcję, podaliśmy tlen. W tym czasie trafiła się pani w wieku 66 lat, zawsze ładna jak lalka, a teraz ma ma raka płuca. Obie wysłałem jedną karetką na oddział płucny.
Nastał pokój z wołaniem za rodzinę i dzieciątka nienarodzone. Ludzie nie widzą zwykłej pomocy, żona nie mogła wyjść na targ, bo miała migrenę, a właśnie babuszka przyniosła jajka!
Z radia popłynie informacja o rencie dla syna, a kolega dał mi wzór zapisu! Wcześniej poszedłem spać i na łóżku państwowym wyspałem się, a dodatkowo płacili! Na kolanach podziękowałem Bogu Ojcu za Jego Nieskończoną Dobroć. APeeL
- 04.01.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ SWOJEGO ZAGUBIENIA DUCHOWEGO...
- 03.01.2026(s) WESOŁY NAM DZIEŃ DZIŚ NASTAŁ...
- 02.01.2026(pt) ZA SZUKAJĄCYCH CZEGOŚ LUB KOGOŚ POZA BOGIEM…
- 01.01.2026(c) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU WZAJEMNEJ ROZŁĄKI...
- 31.12.2025(ś) NA ZAKOŃCZENIE ROKU OTRZYMAŁEM ODPUST ZUPEŁNY...
- 30.12.2025(w) ZA GŁOSZĄCYCH CHWAŁĘ PANA JEZUSA…
- 29.12.2025(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE UZNAJĄ SAKRAMENTU POJEDNANIA…
- 28.12.2025(n) ZA MAJĄCYCH PRZESZKODY W DĄŻENIU DO ŚWIĘTOŚCI…
- 27.12.2025(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MAJĄ ŚWIADOMOŚCI NASZEJ ZAGŁADY...
- 26.12.2025(pt) ZA MOICH WROGÓW I PRZEŚLAD0WCÓW...