Ten dzień łączy się z wczorajszym, a tak bywa często, ponieważ doba duchowa nie trwa od - do (24 godziny). W tym czasie widziałem wielką pomoc, ponieważ już wczoraj rano wszystko się składało i tak będzie dzisiaj ku mojemu wielkiemu zadziwieniu! Jest zrozumiałe, że wówczas szczególnie i sprytnie atakuje Szatan! Zapamiętaj, że twoje dobro czynione bezinteresownie i z serca, a szczególnie wspomagane przez Boga Ojca...jest znienawidzone przez upadłego Archanioła!

      Stąd na ziemi, w Królestwie Mefistofelesa (kłamcy i niszczyciela) promowani są jego wysłannicy, a szczególnie ludobójcy. Nie trzeba wymieniać Hitlera, bo mamy podobnych pragnących władzy nad światem, a na samym dole, w naszej ojczyźnie panoszą się „towarzysze walki i pracy”...obsadzili wszystkie stanowiska, zrobili zamach na media (trzeci władzę), służy im także IV władza czyli koledzy psychiatrzy.

     Przy tym nazywają się od Szatana „demokracją walcząca, a raczej warczącą", która grzebie w grzechach innych. Nękanie sprawia, że człowiek staje się czujny i w końcu można mu zarzuc urojenie prześladowcze. To „sprytna sztuczka”, ale odwracając można powiedzieć, że obecna władza ma urojenie na tle strachu przed upadkiem, zabezpiecza się na wypadek wojny, aby przetrwać, a ich „bożek” sprawia, że całkiem lekceważą swoje życie duchowe.

     Panoszą się okropnie dyskryminowani, błogosławieni przez Rafała Trzaskowskiego na marszach „spółkujących inaczej". To refleksja polityczna, ponieważ nie można oddzielić życia ciała od życia duszy oczekującej na uwolnienie.  Na Mszy św. porannej...

1. Mój ulubiony prorok Eliasz zarzucił płaszcz na Elizeusza, który poszedł za nim i stał się jego sługą. (Krl 19,19-21). A Ty za kim idziesz i komu służysz?

2. Psalmista wołał (Ps 16,1-2a.5.7-10): „Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie (…) Tyś jest Panem moim”.
Tyle lat minęło, a nic się nie zmieniło w duchowości idących na zawołanie i wybranie przez Boga Ojca…

3. Natomiast Pan Jezus zalecił w Ewangelii (Mt 5, 33-37), abyśmy fałszywie nie przysięgali, a mowa nasza ma być: „Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”.

     Na tym tle zobacz Koalicję Obietnic: skasowali linie kolejowe, a teraz w chwale je reaktywowali. Nie mają nic innego do roboty, gdy zagłada ludzkości wisi na włosku!      

      Wróćmy do otrzymanej pomocy…

1. Nieopatrznie wyłączyłem ruter, a po tym zawsze szwankuje, ale po prośbie do św. Józefa wyczytałem, że nie mam podłączonego internetu...tak trafiłem do złącza przy telefonie stacjonarnym (było zakurzone)...sam nie wpadłbym na to.

2. Dziwne, bo w wielu zapisów, bałagan odnalazłem szukane zapisy, a na stronie z 10 tysiąca świadectw pokazano mi dwa z powtórzoną data (takie same treści). Nie mogłem się nadziwić, bo bezskutecznie szukałem tego od dawna.

3. Zmieniłem kod na zapleczu strony, to nic takiego, ale w takich wypadkach psuje się wchodzenie na Chronologiczne (jednak to dotyczy hostingu), radość zalała serca z otrzymania lepszego zabezpieczenia.

4. Rozprowadziłem zapisy na stronie…

5. Ostatecznie rozgryzłem wchodzenie na konto w Microsoft. W tytule dawaj nazwę poczty lub telefon. Nie rób wylogowania, bo wówczas męczą, a tak to podają tylko 6-cyfrowy kod na wskazane inne urządzenie, wklejasz i to wszystko.

6. Dziwne, bo włączono blokowany SpeedTexter. a właśnie wyłączono inny program, ponieważ znaleźli 66 wirusów. Mówisz 1,2,3,4, a tu zapis: „As watching rust wat die pinch”. Powiedziałem im, że ładnie żartują”.

7. W czasie uszkodzenia połączenia internetowego opracowałem dwa zaległe zapisy. Jeden wstrząsający, zobacz poniżej…

8. Tuż przed północą demon zepsuł mi wczorajszy zapis gotowy do edycji. To już było po północy, ale byłem wytrwały.

     Jutro odmówię w tej intencji moją modlitwę towarzysząc w ruchu piłkarzom za oknem. Tam wyklarowała się ostateczna intencja: za tych, którzy nie widzą nadprzyrodzonej pomocy...w miejsce "tych, którzy nie widzą pomocy i prowadzenia ze strony nadprzyrodzonej"...

      Pomogła mi w tym „duchowość zdarzenia”: trzy razy pod rząd spadły okulary ze stołu na podłogę. To była tzw. „mowa nieba” (wg babć pod kościołem to znaki Boże). Natomiast w Izbie Lekarskiej uznano, że słyszę głosy i zwieszono mi pwzl 2069345 prawie 6 miesięcy przed emeryturą (2008 r.). Tak dokonano zabójstwa zawodowego.

     W tym czasie „blacharze” w białych fartuchach obwieszali się odznaczeniami ”zasłużony dla służby zdrowia”. Już wówczas była demokracja walcząca czyli pierwszy rząd Donalda Tuska (16 listopada do 2007 r. do 8 listopada 2011 r.)...

 

                                                                                                                                                                APeeL