Na Mszy św. porannej w serce wpadły słowa św. Piotra (2 P3.12-15a.17-18): „strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku”. Jeszcze nie wiedziałem, że jest to zwiastun ww. intencji modlitewnej tego dnia.

      Psalmista wołał (Ps 90,1-4.10.14.16): „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką”...z dalszym pouczeniem, że: nasze życie „to trud i marność”, lata przemijają, a my odlatujemy. Z drugiej strony większość pragnie życia w ciele, nie wierzy w posiadanie duszy, która zostaje uwolniona po jego śmierci (jak motyl z larwy).

      Po wczorajszej pustce duchowej zalewały mnie wyrzuty sumienia z przepraszaniem Boga Ojca.  Grzechy mam odpuszczone, ale wyrzuty sumienia przypominają o naszej nędzy, abyśmy czasami nie zważnieli. Prawie chciało się płakać. Jak mam przekazać ci moje uniesienie duchowe po Eucharystii z poczuciem bliskości Pana Jezusa. „Jezu mój! Panie!”

      Z bólu serce rozrywał smutek, a łzy cisnęły się do oczu z pragnieniem milczenia i odosobnienia. Podczas powrotu samochodem nie odzywałem się do żony. Mówię ci, że istnieje Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty! Nie idź za ludźmi ładnie mówiącymi, w telewizji pokazują wciąż ludzi wysportowanych, mających różne łaski, ale ich dusze są puste. Stary facet zrobił sobie z tyłu głowy koczek i chwali się sprawnością oraz zdrowym odżywianiem! Przy tym nic nie wie o życiu duchowym.

      Minęło półtorej godziny, a Pan był wciąż na wyciągniecie ręki. Z tego uniesienia duchowego moje ciało fizyczne zesłabło i pragnęło snu. Odwrotnie jest, gdy człowiek żartuje, gada...dusza jest tłumiona. Zrobiliśmy zakupy, żona załatwiła swoją sprawę przychodni, a ja zapaliłem lamkę pod krzyżem.

     Musisz zrozumieć, że żyjemy na tym świecie i sami nie możemy sprawić, aby łaska wiary spłynęła na nas. To tajemnica! Dlatego proś Boga Ojca o tą łaskę, a zobaczysz co się stanie. Jeden raz przeżyjesz to, co ja w tej chwili, a będziesz wiedział czego mamy pragnąć na tym zesłaniu!

   Poprosiłem siostrę Faustynę, aby podziękowanie ode mnie Bogu Ojcu. Przed nabożeństwem do Serca Pana Jezusa z wyszukiwarki Edge zostałem przeniesiony na YouTube, gdzie trafiłem na cały ciąg bezbożników napadających na prawdy naszej wiary. Wejdź: „Czy Jezus był Mesjaszem”? https://www.youtube.com/watch?v=6PKcwUXOH3A Tam dałem komentarz pod wywiadem: z prof. Łukaszem Niesiołowskim – Spanó

                                                                           Panie Profesorze!

       Pan Profesor nie ma łaski wiary i nawet nie wie, co to oznacza! Młóci Pan słomę, bardzo zadowolony z aury guru! Obraża Pan mnie jako wiedzącego, że wszystko jest prawdziwe, tylko w wierze katolickiej! Chodzi o to, że u chrześcijan oderwanych od papieża na Mszach świętych są tylko celebracje, a u nas dodatkowo jest liturgia z otrzymywaniem Eucharystii.

     Jest to Cud Ostatni w którym Pan Jezus – w momencie konsekracji – wchodzi do chleba (w obozach jenieckich była to okruszyna). Bóg nie zamienia się w chleb, ale Syn Boży wchodzi tam jako Duchowe Ciało, co widziała s. Faustyna, a mnie nie jest to potrzebne, ponieważ wiem jak przebiega zjednanie mojej duszy z Panem Jezusem (ekstaza).

      Pana mądrość to głupstwo u Boga, kompromituje się Pan całkowicie wykazując indolencję, a właściwie ignorancję duchową! Gwiazdorzy Pan jako fałszywy pasterz! Niech Pan określi swoją duchowość według Richarda Dawkinsa od "Boga urojonego": obojętny duchowo, agnostyk w dwie strony (chyba tam coś jest i chyba tam nic nie ma), piramida wierzących i niewierzących, a na ich szczytach jest Rychard Dawkins wiedzący, że Boga nie ma oraz ja wiedzący, że Bóg Jest i to w Trzech Osobach. Poczucie obecności każdej z tych osób jest inne. Opisuję to w moim dzienniku duchowym prowadzonym od 30 lat.

    Pan nie wie, że jest Bóg Ojciec i to w Trójcy Jedyny oraz Szatan! To Pana nieświęty patron, ale Pan jest przekonany o swojej mądrości! Ta mądrość jest podsuwana od upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła!

     Od razy potrafię odróżnić elokwencję demoniczną (vide: prof. Jan Hartmann i prof. Joanna Senyszyn). To właśnie czyni Pan zwodząc dusze nieświadomych lub poszukujących drogi do Boga Ojca! Wszystkiego dowie się Pan po śmierci z uwolnieniem wiecznie żyjącej duszy. Zarazem w jednym błysku ujrzy Pan zło, które Pan uczynił, szczególnie dusze, które Pan zwiódł!

     Jeżeli Pan nie nawróci się to wpadnie do Czeluści (jako dusza ludzka), ponieważ śmierć naszego ciała uwalnia to ciało duchowe! Tym różnimy się od zwierząt! Ostrzegam Pana, właśnie zostałem wysłany tutaj. Nawet nie wiedziałem, że istnieje taka seria napastliwych popisów.

      Niczym nie różni się Pan od Jana Hartmanna i Joanny Senyszyn, a nawet nie nieświętej pamięci Jerzego Urbana! Śpiewacie w jednym demonicznym chórze, zadowoleni uwielbieniem, ślepcy duchowi! Przestrzegam, aby Pan nie ubliżał Duchowi Świętemu, bo ten grzech nie ma przebaczenia, a ja nie wiem dlaczego!

    Może Pan zajmie się wiarami zmyślonymi, bo wiara katolicka jest objawiona (Bóg niczego nie ukrywa)! Jednak bez Światłości Niewidzialnej nie może Pan ujrzeć tego, co ja! Nie wolno mi dyskutować z takimi osobami (inteligencja demoniczna), ale daję komentarz dla poszukujących Prawdy, których Pan zwodzi...nie mając nawet świadomości czynionego zła.

     Żydzi dotychczas czekają na Mesjasza z bombami termojądrowymi, ale została im tylko Ściana Płaczu. Wówczas przybył św. Baranek (w sensie na zabicie): w chwale wjeżdżał do Jerozolimy na osiołku, a Pan wskazuje, że udawał króla ziemskiego.

      Właśnie na dzisiejszej Mszy św. w Ewangelii (Mk 12,13-17) była opisana prowokacja ze strony bezpieki świątynnej.

- Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?

- Czemu wystawiacie Mnie na próbę?

- «Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga». Jezus zalecił pokazanie denara z obrazem «Cezara».

      Pan Profesor dowie się wszystkiego tuż po śmierci, w jednym błysku ujrzy Pan uczynione zło oraz zwiedzione przez Pana dusze…

                                                                                                                                                                 APeeL