Pan Bóg nigdy nie wypomina nam przebaczonych grzechów! Inaczej jest wśród ludzi, którzy w złości nie widzę swoich, ale łatwo mówią o innych! Na Mszy św. porannej padną słowa…rozterki władców dotyczące wyprawy wojennej.
1. Królowie, a dzisiaj to premier Izraela i prezydent USA radzili się proroków czy napaść na Iran (2 Krn 18,3-8.12-17.22). Tam 400 proroków mówiło inaczej niż jeden prorok Pański Micheasz, który wyjaśnił, że „Pan dał teraz ducha kłamstwa w usta tych twoich proroków. Pan bowiem zawyrokował twoją zgubę”…
Dziwię się dzisiejszym władcom, że „idą na oślep”, gdy ja czekam na decyzję, co do Mszy św. (poranna czy wieczorna)...
2. Psalmista błagał (Ps 5,2-3.5-7): "Wysłuchaj, Panie, głośnych jęków moich. (...) Nienawidzisz wszystkich, którzy zło czynią. Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie. Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym".
3. Natomiast Pan Jezus wskazał w Ewangelii (Mt 5,38-42) na złą zasadę zemsty („Oko za oko i ząb za ząb")! "Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie".
Teraz widać to u obecnej władzy, która grzebie w życiorysach swoich poprzedników czyli u opozycji! U mojej łasce łatwo można ujrzeć totalny fałsz takich, bo jest to sztuczka Szatana, którą na ziemi ujawniają jego wysłannicy. Nie poszła na darmo przechadzka naszego premiera z bratem Wową brzegiem morza, gdzie jest niemożliwe nagrywanie.
Zresztą byłoby to niebezpieczne w takim wypadku. Jest oczywiste, że może to uczynić czujący się władcą tego świata! Stąd wypłynął zamach stanu, łagodniej nazywany napadem na państwo! Wówczas złapany za rękę krzyczy, że nie jest to jego ręka. Zdążam do tego, że strona Boże uczy przestrzegania prawa wyrażonego w kilkunastu zdaniach Dekalogu.
Zważ, że minęło tak wiele lat, a nic się nie zmieniło od objawienia się Boga Jahwe! Jakże skomplikowane są nasze prawa, które można rozumieć jak się chce. Potwierdził to Donald Tusk promotor „demokracji walczącej”, że będą stosować prawo zgodnie ze swoimi poglądami! Krótko mówiąc: co wolno wojewodzie to nie tobie, smrodzie.
Z kim zarazem walczy i o co? Niech obejrzy jeden z programów typu „Interwencje” i wyśle tam ekspedycję, ale nie może tego uczynić, bo trafią na „samych swoich”. Kogo ukarano z „czyścicieli kamienic”? Znajdź się na miejscu samotnej właścicielki odnowionego mieszkania, której w środku zimy wyrywano okna, bo trwał remont generalny. Ilu umarło z tego powodu?
Nie da się tego ukryć przed Bogiem Ojcem. Znajdź się też na moim i podobnych miejscach: władza chce tylko dobrze, a jak się coś nie podoba to trzeba to zbadać...w Federacji Rosyjskiej panoszy się psychuszka. Dajcie mi człowieka, a ja znajdę mu chorobę psychiczną.
Właśnie istnieją obok siebie dwa światy. Każdy wie jak wyglądają, bo po stronie Bożej mamy na przykład małżeństwo, trzeba mieć Sakrament czyli połączenie nas przez Boga Ojca. Wzorem jest św. Rodzina, a tu demoniczne pragnienia ludzi, czyniących wszystko wg „róbta co chceta”!
Wróćmy do sumienia, które jest jakimś wkładem w naszej duszy, ponieważ ludzka mądrość służy wyborowi dobra i złą. Natomiast zapis wszystkich naszych czynów jest w duszy, co pokazuje chmura w Internecie. Stąd bierze się okresowe przypominanie naszych grzechów, ale widzimy to sami i z tego powodu cierpimy. U mnie jest to krzyk do Boga Ojca z wielokrotnym przepraszaniem: „jak mogłem tak czynić!”
Wiele razy mogłem marnie zginąć i to duchowo, gdzie otrzymałbym wsparcie? Jaka rada na to wszystko - człowieka przed śmiercią - dla czytających w różnym wieku, dla poszukujących i zagubionych. Jeżeli naprawdę szukasz powrotu do Stwórcy naszej duszy to musisz zrobić reset swojego postępowania.
W naszej wierze jest to Sakrament Pokuty, którego nie ma w innych wiarach. Szatan podsuwa „reformatorom”: spowiedź wspólną, itd. Nie wiem jak jest w innych, bo Żydzi kiwają się przed ścianą płaczu, a co tam mówią nikt nie pisze, bo jest to wielka tajemnica! Po uzyskaniu przebaczenia przez kapłana od Boga Ojca, nawet wystarczy puknięcie w konfesjonał. Tak czynił jeden z kapłanów. Spowiedź była ważna...jego puknięcie miało moc od Boga, ale on będzie za to odpowiadał.
Skąd taka właśnie intencja? Stąd, że niespodziewanie miałem wyrzuty sumienia dotyczące nawet rzeczy błahych. Przypomniał się przejazd taksówką z Warszawy, gdzie kierowca ostrzegł, ponieważ zarabia na miejscu więcej (puste kilometry na powrót). Byłem z rodziną i pod blokiem zapłaciłem mu wg licznika!
Minęła 30 lat, a ja doznałem wstrząsu i poprosiłem Boga, aby go pocieszył jeżeli jeszcze żyje lub wspomógł jego duszę! W Królestwie Bożym nigdy nie wiemy skąd może nadejść pomoc! Tak właśnie jest w tym przypadku: ja zostałem uwolniony od tego cierpienia, a on podziękuje mi po latach, gdy się spotkamy w naszej Prawdziwej Ojczyźnie. W tej intencji była dzisiejsza Msza święta z Eucharystią oraz wieczorne nabożeństwo do Serca Pana Jezusa!
APeeL