- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1
W śnie policjant stwierdził, że moje siedzenie w samochodzie nie ma blokady i wystawił mi mandat! Podobny sen miała żona. Po wstaniu straszny ból zalał serce i wprost czułem, że jest to ból Najświętszego Serca Pana Jezusa! Nagle ujrzałem łaskę współcierpienia z Panem Jezusem! Nawet krzyknąłem "Panie Jezu jak wielka to łaska, współcierpieć z Tobą!" Popłynie "Anioł Pański"…
Wróciły obrazy niewyobrażalnych cierpień różnych ludzi! Popłakałem się, ponieważ przypomniała się zmarła córeczka 1 rok życia). Przypomniało się też spotkanie z wdową po zabitym mężu, którego znaleziono w jeziorze, na wybrzeżu. Przepłynął obraz egzekucji: stracono pięciu mężczyzn. Podjechałem samochodem pod kościół i popłakałem się przy pięknych czytaniach.
1. Św. Paweł mówił ode mnie (1 Kor 9,16-19.22-27): „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! (...) Jakąż przeto mam zapłatę? (…) Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. Ja przeto (…) poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego”.
2. Psalmista wołał (Ps 84,3-6.12): „Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich. Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego. (…) Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Ciebie wielbiąc”.
3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 6,39-42) zapytał: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? (…) Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?”
Kapłan złamał z trzaskiem świętą Hostię, a ja popłakałem się. To wszystko jeden wielki cud, tych przeżyć nie można wypowiedzieć, ani w żaden sposób wyrazić! Podczas podchodzenia do Komunii świętej wołałem do Zbawiciela: "Panie Jezu! Przyjmij mnie, przytul do Twego Serca, niech otrzymam cierpienia, aby Tobie było lżej, byś doznał ulgi i pocieszenia"! Nie mogłem wyjść z kościoła.
Od 7:00 do 16:00 trwała straszliwa praca, ale wszystko znosiłem. W środku przyjęć pocieszyłem wdowę, a także skrzywdzoną i bezrobotną! Sam zobacz: pacjentka od lat ma nadciśnienie, bóle kręgosłupa, wiele porodów, uniknęła śmierci z powodu zakażenia nerki, którą usunięto, pozostała kamicą pęcherzyka żółciowego. To ruina człowieka, a kolega w białych rękawiczkach wysłał ją do pracy (po 30 latach zatrudnienia), której zresztą nie ma...zamiast stwierdzić całkowitą niezdolność do pracy (II grupa inwalidzka). Koledzy namaszczeni przez władze ludową przydzielają nienależne renty „samym swoim” (co 5-ta).
Poinformowałem ja o odwołaniu i dałem napisane na maszynie uzasadnienie z wyszczególnieniem wszystkiego, tak aby nie było możliwości matactw. Na komisjach często pytano czy jestem z rodziny chorego. Chorej powiedziałem, że ta pomoc jest od Mateczki Najświętszej z prośbą o przekazanie na jej ręce swoich cierpień. Wdowę pocieszyłem mówiąc, że jej mąż jest po drugiej stronie i czeka na nią, a bogatej ustaliłem rozpoznanie i zostałem obdarowany.
Podczas przejazdu do szpitala (już na dyżurze w pogotowiu) trafiliśmy na pędzącą policję i straż do pożarną. Teraz przybył chłopczyk ze złamaniem nogi i płacząca matką. Po chwili był pilny wyjazd do dziadka przejechanego przez traktor, który krzyczał do żony, że jest to jego koniec! Przekazałem go karetce „R”. Jeszcze ucięty palec przez piłę tarczową.
Z radia popłynie informacja o upadku samolotu, utonięciu trzech rodaków na wycieczce (Syrakuzy) oraz o żołnierzu sowieckim, który zabił ośmiu kolegów. W „Super expressie” trafię na zdjęcie inwalidki, która straciła nogę po potrąceniu przez pijanego kierowcę!
Późny wieczór, wyjąłem wizerunek Mateczki oraz żony, a łzy zalały oczy. W tym czasie z radia popłynie relacja o losie dziecka w Getcie! Jeszcze trafiłem do zatrucia pokarmowego u mężczyzny, który przed laty nabawił się infekcji z zapaleniem wsierdzia i przebyciem wszczepienia zastawki w sercu. To nieogarnione morze nieszczęść!
W nocy zerwano do telefonu od mojego pacjenta u którego byłem (niedokrwienie kończyn dolnych z niejasną zakażeniem). Po latach będziemy rozpoznawali w takiej wypadkach sepsę! Radość zalała serce z powodu przyjęcia go do szpitala. Cały ten dzień miałem pragnienie pomagania, bo wszyscy - na tym zesłaniu - jesteśmy jedną, wielką rodziną!
Padłem na kolana krzycząc ze łzami w oczach: "Mamo! Mamusiu! Za wszystko dziękuję i przepraszam". Przepłynął cały świat nieszczęśliwych zdarzeń: w tym wojny, wygnanie, zabójstwa, różne choroby, uszkodzenia mózgu, itd. Jeszcze nieszczęście bolszewizmu, wiary w różnych bożków, systemy „wyzwalające” na tym świecie, przepełnionym grzesznością i nienawiścią. Sen potwierdziło wezwanie do policjanta u którego wystąpiła wysypka alergiczna.
Dzisiaj miałem ścisły post w intencji pokoju na świecie, ale nie taki jak w Wielki Piątek, gdy można jest 3x, w tym 1x do syta. Komu Szatan namieszał w głowie.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 2
W pogotowiu cała noc była spokojna, bo - wczoraj na ławce po Mszy świętej - towarzyszył mi gołąbek dany z nieba! Zerwałem się do kościoła, bo właśnie przybył zmiennik. W świątyni wzrok zatrzymał Zbawiciel, Dobry Pasterz, a słodycz zalała serce przy śpiewie kobiet: „Niech łaska Twoja zawsze nam sprzyja". Ja byłem po 30 godzinach postu w intencji pokoju na świecie (jedna kawa i woda z kranu). W czytaniach popłyną...
1. Opisane przez Łukasza Ewangelistę Dzieje Apostolskie (Dz 11,1-18), gdzie Apostoł Piotr miał pokazane zwierzęta, które ma spożywać, bo nie ma nieczystych (zważ, że Żydzi dotychczas przestrzegają tej zasady). Przy okazji chrzcili nawróconych.
2. Psalmista wołał wprost ode mnie (Ps 42 i 43): „Boga żywego pragnie dusza moja”. Nie możesz zaznać tego bez zawołania i wybrania. Każde dzieciątko wie o tym, ponieważ tęskni za swoim tatusiem!
3. Natomiast Pan Jezus będzie mówił, że jest Dobrym Pasterzem. Wyobraź sobie, że wczoraj była ta Ewangelia (26.04.2026)
Popłakałem się podczas Komunii świętej i nagle wiedziałem, że mam wrócić na Mszę świętą wieczorną (za pierwszy piątek, gdy zawiodłem...upiłem się)!
Od 7:00 do 14:30 będzie trwał nawał chorych, zamieszanie, ale miałem moc i pomagałem z radością! Dwie pacjentki, ze swoimi problemami pomogły mi w odczycie ww. intencji („duchowość zdarzeń”):
– przybyła ładna pani z mężem, która chciała jakiś lek dla męża, a w szpitalu, gdzie go skierowałem okazało się, że ma raka odbytu
– następna była ubrana na czarno, bo właśnie pochowała męża, który po wyjeździe na odległą giełdę, gdzie został zamordowany i znaleziony bez dokumentów. To straszna sprawa z kosztami sprowadzenia zwłok, a był nieubezpieczony!
Właśnie spotkałem matkę, która w wózeczku zostawiła niemowlaka! Ostrzegłem ją, że porywają takie, sprzedając za granicą! Popłynęła koronka do Miłosierdzia Bożego, a w telewizji pokażą trzęsienia ziemi! Ile jest możliwości nagłej utraty najbliższych. Zły podsuwał rezygnację z Mszy świętej wieczornej, a wyszedłem z żoną , a właśnie przechodziliśmy koło zakładu pogrzebowego.
Na Mszy św. trafiliśmy na grę na gitarach i śpiew młodzieży z formacji „Światło - Życie": "Jezus jest moim Pasterzem (...) On ukochał mnie". Wyjaśnił się powód ponownego przybycia tutaj, bo wróciło cierpienie związane ze zgonem naszej rocznej córeczki Marty. Nie mogłem wyjść z Domu Pana wstrząśnięty widokiem niewidomego staruszka na kolanach!
Po tej Mszy św. krążyłem odmawiając moją modlitwę przebłagalną, a w telewizji pokażą chorą w śpiączce letargicznej (30 lat). To jest tajemnicza choroba zakaźna, która wywołała pandemię w latach 1916–1931. Choroba atakowała mózg, powodując u pacjentów stany głębokiego snu, a w ciężkich przypadkach – zastyganie w bezruchu (tzw. stan "żywych posągów") przy zachowaniu świadomości.
Natomiast w „Ekspresie reporterów” będzie informacje o samotnej kobiecie, która pochowała trzech mężów, dwóch mężów i synową! Natomiast w „Super expressie” przekażą relacja o pijanym kierowcy, który przez wypadek stracił synka! Pan przez to przekazuje ostrzeżenie, aby nie chwalić śmierci nagłej, bo „nie męczysz się”!
Trzeba prosić o śmierć dobrą z Ostatnim Namaszczeniem i godną. Jakże piękne jest moje życie, nawet w upadku jestem szkolony! Przed snem skończyłem „Św. Agonię” Pana Jezusa (w mojej modlitwie przebłagalnej) i podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 7
Narodzenia Najświętszej Maryi Panny
O trzeciej w nocy przeprosiłem Pana Jezusa na kolanach sprzed kilku dni. Po zerwaniu przez budzik zawołałem w bólu do Matki Najświętszej: „Mamo! Mamo! Mamo Zbawiciela!” To zdziwię każdego człowieka normalnego, ale dam ci moją łaskę wiary i wszystko zrozumiesz! Nie wypowiem mojego bólu z powodu poczucia bliskości Matki Najświętszej, a łzy płynęły na ziemię. Poprosiłem o pomoc w dniu dzisiejszym, a nawet nie spodziewałem się że będzie tak ciężko!
Od 7:00 do 14:35 był straszliwy nawał, szum, kłótnie, powtórki leków, różne prośby i telefony. Oto niewiasta, której pomagałem (była pijana), a teraz domaga się ode mnie danych kolegi lekarza z dyżuru! Powiedziałem jej, aby przyjęła to cierpienie z ofiarowaniem Matce Najświętszej z okazja dzisiejszego święta...dla własnego pokoju! Udało się ją udobruchać. W tym czasie zaczęły wpadać "potrzebujący" od demona…
– po zaświadczenie (facet ma guza pęcherza), że może stawać samochodem, gdzie chce po wypełnienie dokumentów
– zaświadczenie na kierowcę
– po normalne zaświadczenie oraz wypełnienie dokumentów, a to pacjenci z rejonu kolegi, który jest. W domu czekała na mnie niespodzianka: pismo z Wojewódzkiego Wydziały Zdrowia z pretensją, że wypisuję znaczne ilości recept tanich („zielonych”). Nie wiedzą, że pracuję za dwóch, a ponadto przybywają chorzy, którym przestraszeni lekarze nie wypisują tych należnych recept. Zdenerwowałem się, a Pan Jezus powiedział z "Prawdziwego życia w Bogu": „
W prześladowaniach (…) Błogosławię cię, abyś były niezłomny". O 15:00 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego za niezłomnych w cierpieniach! Chciałem odpisać, ale nie wychodziło, bo mogło być to w nienawiści. W samochodzie z kasety popłynęły słowa o ofiarach oddania! Tak to jest intencja tego dnia. Na Mszy św. zostanę na zewnątrz, a wzrok zatrzyma figurka Pana Jezusa po ukoronowaniu (fronton świątyni).
Przez megafon popłyną słowa Apostoł Pawła (Rz 8,28-30): „Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru".
Z płaczem podszedłem do Eucharystii, a św. Hostia pękła na pół („My”). Popłakałem się i nie mogłem się ukoić i wyjść, a prosiła się Litania do Najświętszej Marii Panny! Po wyjściu krążyłem modląc się z odmówieniem koronki do Miłosierdzia Bożego. Po powrocie do domu napisałem wyjaśnienie do urzędu, które żona wyśle następnego dnia.

Zarazem ujrzałem oddanie się Zbawiciela aż do męczeńskiej, św. Józefa i Matki Zbawiciela, misjonarzy i męczenników oraz wszystkich posługujących. W nocy poprosiłem św. Michała Archanioła o ochronę w moich sprawach.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 9
Zerwałem się do pracy bez poczucia następstw ostatniego zatrucia alkoholem! Pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu z sercem pełnym wdzięczności za ocalenie. Wczoraj, w kościele "patrzył" święty Józef trzymający Dzieciątko! Z włączonego telewizora popłyną obrazy dotyczące: klonowania ludzi, pragnących życia z Leszkiem Szumanem szukającym nieśmiertelności oraz piosenka w tym temacie.
Podczas przejścia do garażu miałem łzy w oczach. Podczas ruszania samochodem kwiatek przy obrazku Pana Jezusa dotknął mojej głowy. Ten znak odczytuję zawsze jako pewną formę błogosławieństwa.
Dzisiaj zaczynam pracę w przychodni wcześnie, jakoś poszło z jedną wizytą. Po powrocie do domu wzrok zatrzymał „Koran”, gdzie będą słowa…
- „nagroda życia ostatecznego” (str. 322)
- „czy na pewno zostaniemy wskrzeszeni” (str. 414)...
O 15:00 odmówię koronkę do Miłosierdzia Bożego...w intencji tego dnia. Wszystko mówi do mnie: oto trawa, suche chwasty, linie elektryczne (dzisiaj będą wyłączenia światła), ostrzeżenie przed porażeniem! Jakże kruchy jest nasz żywo w ciele! Jak ci opisać i jakim językiem radość z powrotu do Pana naszego życia doczesnego i wiecznego?
Z serca wyrwało się zawołanie: „Tato! Ojcze Najświętszy, który jesteś w niebie". Popłakałem się z powodu wygnania, znalezienia się na zesłaniu w oddali od Ojczyzny Niebieskiej!! Krążyłem pod kościołem odmawiając moją modlitwę przebłagalną, a z drzew spadały żołędzie i to dębu (znak nowego, długiego życia). Ciało nasze musi obumrzeć, aby dusza doznała uwolnienia. Dodatkowo w kościele wzrok zatrzymała stacja Jezusa zdejmowanego z krzyża.
Popłyną słowa czytań…
1. Św. Paweł wskaże (1 Kor 5,1-8) na rozpustę wyznawców Zbawiciela...i to takiej, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan (ktoś żyje z żoną swego ojca).
2. Psalmista prosił ode mnie (Ps 5,5-7.12): „Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości”...
3. Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Łk 6,6-11) w synagodze uzdrowił człowieka, który miał porażoną rękę!
Wielka radość zalała serce w czasie tego nabożeństwa i Komunii św.! Nie mogłem wyjść z kościoła i przez godzinę płynęła moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia! Przypomniała się figura św. Józefa trzymającego dzieciątko Jezus...to ja byłem tak wspomagany przez opiekuna Zbawiciela. Wcześnie wszedłem spać, a serce prosiło Boga Ojca o pomoc o dniu jutrzejszym. Podziękowałem jeszcze raz oraz przeprosiłem za upadek!
APeeL
0
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 3
Motto:" Ufam, ale na piśmie."..
Dyspozytorce pogotowia zwróciłem dług i czekałem na zmiennika, a w tym czasie popłynie "Anioł Pański" oraz część radosna różańca. Będę musiał odrobić post z pierwszego piątku (04.09.1998) nawet nie byłem na Mszy świętej. To także jest dług ale duchowy. Zacznę moją modlitwę przebłagalną za zadłużonych za dłużników.
W ręku znajdzie się „Super express” w którym będzie wywiad z komornikiem, który stwierdził, że „nie pożyczyłby pieniędzy nawet samemu sobie”. Oto dzieci, które pozbawiły rodziców pieniędzy uzbieranych na własny pogrzeb. Może komuś przydadzą się jego rady…
- umowę sporządzamy w dwóch egzemplarzach, które podpisują obie strony (dane, wysokość pożyczki (suma i słownie) oraz zasady spłaty (np. raty)...
- Możemy zażądać zwrotu pożyczki w ostatecznym terminie oraz wspomnieć o dochodzenie w sądzie...
- Jeżeli gość nie spłaca zawiadamiamy go pismem poleconym.
Mimo, że jesteśmy pokrzywdzeni czekają nas opłaty sądowe ze znanymi udrękami. W kościele zły zalewał mnie straszliwym pragnieniem napicia się piwa oraz głupia pokusę...niewiastę z którą pijemy alkohol. Wielu w takim stanie ginie! W czytaniach popłyną słowa…
1. Z księgi Mądrości (Mdr 9,13-18b): „Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł. Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką - a któż wyśledzi to, co jest na niebie? To wprost może być jako epitafium (greckiego epi-taphiosczyli „na grobie” dla wszystkich mądrusiów tego świata.
2. Psalmista zawołał (Ps 90,3-6.12-14.1): „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką”.
3. Pan Jezus wypowiedział (Ewangelia: Łk 14,25-33) niezrozumiałe - dla nie mających łaski wiary – słowa: „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem”.
Później po ucałowaniu Twarzy Zbawiciela z Całunu z „Prawdziwego życia w Bogu” padną słowa: "Umierajcie dla samych siebie. Chcecie być ze Mną zjednoczeni? Oderwijcie się od świata (...) Proście Mojego Ducha o pomoc w uwolnieniu od waszych skłonności i ludzkich słabości. Proście! A to, będzie wam dane”…
Teraz po upadku padłem na kolana po Eucharystii z krzykiem powtarzając: "Jezu!! Och! Jezu!”, a serce chciało mi pęknąć! Na działce popłynie dalsza część mojej modlitwy przebłagalnej oraz koronka do Miłosierdzia Bożego.
Nadal trwało złe poczucie, ale wcześniej poszedłem spać, gdy z telewizji popłyną słowa: „decyzja należy do ciebie". Ten dzień zakończy film o hazardziście w Hawanie, a ja znam to wszystko z własnego życia.
"Dziękuję Panie za ocalenie”! Przypomniała się figurka Świętej Rodziny wzięta do samochodu. Jeszcze raz przeprosiłem Pana Jezusa.
APeeL
- 05.09.1998(s) ZA MARNOTRAWNYCH…
- 04.09.1998(pt) ZA ZATRUTYCH ALKOHOLEM…
- 03.09.1998(c). ZA ZBŁĄKANYCH...
- 02.09.1998(ś) ZA DEPCZĄCYCH PRAWA INNYCH...
- 01.09.1998(w) ZA TYCH, KTÓRZY MAJĄ KŁOPOTY Z NAPRAWĄ...
- 31.08.1998(p) ZA OFIARY OKRUCIEŃSTW…
- 30.08.1998(n) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU PRZEMIJANIA...
- 28.08.1998(pt) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWODZĄ…
- 29.08.1998(s) ZA NIEWINNE OFIARY...
- 27.08.1996(c) ZA OPUSZCZONYCH PRZEZ SWOICH...