- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1324
Uciekać się: kierować się, zwracać się, udawać się (do kogoś); chronić się (u kogoś)...
Wczoraj przed północą oglądałem świadectwo kapłana, który ze skazanymi oczekiwał na podwodę w celu wywózki na Syberię. Wszyscy zebrali się na Mszy św. i przyjęli Najświętszy Sakrament. Po czasie okazało się, że zabrakło wozów, a oni uciekli w nocy na stronę niemiecką.
Żona wpadła w panikę z powodu zaostrzenia swojej choroby i naszykowała się do szpitala, ale ja nie wiedziałem, co mam zrobić. Poprosiłem Boga o prowadzenie. Przed wyjazdem wróciłem się po różaniec z krzyżykiem i znalazłem grosz na szczęście.
Nie będę nudził opisem, bo sprawa wymaga intymności, ale powiem Ci, że po 3 godzinach byliśmy ponownie w domu...tyle trwało moje wołanie: "za płaczących na świecie". Zdziwiony zauważyłem, że w drukarce zostawiłem resztkę zapisu (z 2009 r.), który dotyczył podobnej pomocy Boga.
Większość ludzi w rozwiązywaniu różnych problemów kieruje się swoim rozumem, analizuje wszystko i podejmuje decyzję wg woli własnej. Ty, który to czytasz zapamiętaj: ze wszystkim masz uciekać się do Boga, Deus Abba...naszego Dobrego Taty.
Dlaczego dzisiejszy dzień mojego życia przekazuję właśnie w ich intencji? To wszystko ujrzałem 23 kwietnia, bo do tego dnia myślałem o zadziwionych pomocą Boga (pełnych ufności w pomoc Bożą...w Panu znajdujących ucieczkę). Dopiero ostateczny odczyt sprawił, że wszystko stało się proste, a w czasie mojej modlitwy napłynęło bardzo istotne wyjaśnienie.
W każdej naszej sprawie...także wagi państwowej trzeba prosić Boga o prowadzenie. Nie wolno Bogu narzucać swoich oczekiwań, bo to podsuwa szatan, który pyta jak forumowicze: gdzie był Bóg, gdzie jest twój Bóg, a tak Go prosiłeś!?
Nie badaj Boga w modlitwie, nie przedstawiaj tego, co pragniesz uzyskać, bo zostaniesz oszukany. Nawet będzie ci szło, że to niby jest od Boga, ale wszystko poznajemy po czasie...po owocach!
Jeżeli mamy modlić się wg „zaleceń” szatana to lepiej tego nie robić, bo jego celem jest oszukanie nas! Wielu może odwrócić się od wiary i stać się prawdziwymi jej wrogami.
Ja nie piszę tego z żadnych książek, ale „tu i teraz”...tuż po powrocie ze spotkania z Panem Jezusem! Bestia wie, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze i dlatego odciąga ludzi od Eucharystii („nie będziecie mieli mocy”).
Wiara nie może mieszać się do polityki, ale jak ustalisz priorytet: czy mamy kupować rakiety i helikoptery...czy postawić na obronę cywilną? W Warszawie chronimy tęczę i pomniki barbarzyńskich wyzwolicieli, a mosty można spokojnie podpalić!
Na Mszy św. wieczornej Piotr przesłuchiwany przez Sanhedryn powiedział: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” Dz 5, 27-33
Natomiast psalmista wołał (Ps 34): „Biedak zawołał i Pan go wysłuchał. (...) Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę. (...) Pan słyszy wołających o pomoc i ratuje ich od wszelkiej udręki”...
Ty też wołaj...proś o prowadzenie, a Pan poprowadzi Cię i pomoże, a przy okazji pokaże Ci biedniejszego od Ciebie, bardziej skrzywdzonego, chorego lub smutnego... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1347
Na Mszy św. porannej byłem nieobecny, a w serce wpadły tylko słowa Ps 34 [33]: „Biedak zawołał i Pan go wysłuchał”. Pan Jezus zawsze jest z cierpiącymi, odrzuconymi, biednymi, chorymi, starymi i przestraszonymi własnego cienia.
Trochę czasu straciłem w przychodni, gdzie gadałem z personelem, żartowałem, a to po czasie sprawiło smutek mojej duszy. Ja już nie nadaję się do normalnego życia...w końcu rozgoryczony spałem prawie do Mszy św. wieczornej.
Nagle napłynęło powtarzane natchnienie, abym poszedł nabożeństwo wieczorne. Bardzo trudno jest wówczas odmówić, bo nie wiedziałbym co tracę! Posłuchałem i po wyjściu odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz odczytałem zaległą intencję (z 08.04.2015).
To obecnie największa moja radość, ponieważ po poznaniu intencji mogę sie modlić, bo w pomyłce odczytu wołanie do Boga ma charakter tylko ustny ("nie idzie"). Tak było też teraz, bo chciałem prosić Boga za ludzi przewrotnych, a wypadło częściowe także za mnie, bo za ofiary takich.
Msza św. była całkiem inna...zalała mnie miłość do kapłana, który znalazł się w tarapatach podobnych do moich. Eucharystia ułożyła się w łódź (pomoc Boga), a ten kapłan grał w uniesieniu na organach...wprost z cierpiącego serca. Nawet teraz, gdy to zapisuję dreszcz przepływa przez moje ciało.
Tak sie stało, że dzisiaj próbowałem skontaktować się i prosić o interwencję w komitecie wyborczym prezydenta Bronisława Komorowskiego. Poprzedniego dnia rozmawiałem z miłym panem, ale dzisiaj włączyła się automatyczna sekretarka, kazali sprawę nagrać, ale rozłączyli się w krótkim czasie (manipulacja).
Natomiast w komitecie Andrzeja Dudy pani przyjmująca telefon udawała, że reprezentuje PiS...nie chciała dopuścić mnie już drugi raz do rozmowy z kimś poważnym.
Natomiast w "Kropce nad i" Roman Giertych stwierdził głosem nie znoszącym sprzeciwu, że mamy ojczyznę wolną i nie powinniśmy śpiewać: "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie".
Udało się skontaktować z TV Trwam, gdzie kolega Maciej Hamankiewicz prawi kazania ("Polski punk widzenia"), a opowiedział się jako katolik po stronie lekarza powalającego krzyż Pana Jezusa i osobiście odpowiada za zabójstwo duchowe (psychuszka) mojej osoby oraz trwający stalking!
W „Polsacie” pokazano program „Nasz nowy dom”, gdzie ekipa w ekstremalnie krótkim czasie pomaga biedakom w poprawie warunków zamieszkania.
Kończę, a w TVN "Uwaga" płacze ojciec zaginionego syna Mateusza. Na jego poszukiwania stracił wszystkie oszczędności. Właśnie mija 11 lat od zaginięcia naszego syna o takim samym imieniu.
Ogarnij ludzkość i zobacz jak cierpi Bóg widzący łzy różnych biedaków... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1315
Dzisiaj odmawiałem zaległą modlitwę: „za płaczących na świecie i dusze takich” (z 07 kwietnia). Na dodatkowej Mszy św. w tej intencji lekko pękła Eucharystia. To zawsze jest zapowiedź czekającego mnie cierpienia.
Wszystko wyjaśniło się podczas oglądania relacji z obozu dla 18 tys. uchodźców w Jarmuk (Syria). Nie dociera tam żadna pomoc, brak nawet wody, nie można stamtąd uciec, bo zabijają ludzi złapanych na ulicy. Płacz kobiet, dzieci...zbombardowano szpital zajęty przez ISIS!
Na moich oczach świat chyli się ku upadkowi, a to oznacza ponowne przybycie Pana Jezusa. Tu nie chodzi o wiele konfliktów, ale o jawny atak na chrześcijan. W tym czasie w kościołach modli się „resztka Pana”...nic nie dadzą zawołania kapłana bez modlitw przebłagalnych i "dusz ofiar".
Podczas powrotu z tego nabożeństwa odmawiałem „św. Agonię”, a na końcu prosiłem Pana Jezusa, aby św. Krew i Woda spłynęła na płaczących...niech zawołają w ostatnim momencie życia do Boga. W wyobraźni widziałem krople krwi Zbawiciela spadające na dusze umierających z rozpaczy.
Nie mogłem iść, słaniałem się na nogach...to los duszy-ofiary zjednanej z Panem Jezusem w Eucharystii i doznającej zarazem słodyczy krzyża Zbawiciela. Nie da się tych przeżyć opisać i wytłumaczyć. To trzeba zaznać samemu...
W nabożeństwie dotyczącym tej intencji w Ew. J3, 7-15 uwagę przykuły słowa Pana Jezusa o Mojżeszu, który wywyższył węża na pustyni dającego ocalenie. Teraz ocalenie od śmierci prawdziwej (duchowej) daje nam Zbawiciel na krzyżu (wiara).
Jej odczyt nastąpił dopiero 20 kwietnia po usłyszeniu informacji o wywrócieniu się kutra z nielegalnymi imigrantami na Morzu Śródziemnym...z utonięciem około 900 osób.
Tego dnia wyszedłem na dodatkową Mszę św. i odmawiałem moją modlitwę umierając w duszy, a byłem bardzo słaby w ciele. Wzrok zatrzymywały przewody elektryczne i trupie czaszki na licznikach przed domami.
Wprost trudno sobie wyobrazić bezmiar ludzi wpadających w czeluści piekielne. Tak się stało, że wcześniej rozmawiałem ze św. Jehowy "dyżurującymi na rogu"...o szatanie, który właśnie ich wciągnął w swoje machlojki! Jakże cierpi nasz wspólny Ojciec, gdy widzi tak wielkie podziały wśród wyznawców. Jak ma później sądzić:
1) naród wybrany, który otrzymał tyle znaków, a teraz tkwi w odwróceniu
2) opętanych intelektualnie przez szatana, którzy obsesyjnie w różny sposób atakują Kościół Pana Jezusa. Janusz Palikot na swoim blogu dał wpis: Polska świecka czy staroświecka? W „Kropce nad i” stwierdził, że płacono modlącym się przy krzyżu smoleńskim.
Przeczytaj art. „Ostatni obrońca Krzyża na Krakowskim Przedmieściu” („Gazeta warszawska” 10-16 kwietni 2015) i przekonaj się "jak płacono”...
3) dynastię Kimów w Korei Północnej i podobną władzę w Federacji Rosyjskiej, a u nas tęskniących za bolszewizmem
4) ISIS i Boko Haram i całe masy terrorystów różnej maści
5) negujących Zmartwychwstanie Pana Jezusa, heretyków, perwersyjnych szyderców...
Dzień kończy się oglądaniem ludzi ginących po ataku dzikich zwierząt. Pan Bóg pokazuje w ten sposób skrytość szatana, który zabija dusze ludzkie... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1416
„Zaspałem” na Mszę św. poranną, bo źle odczytałem wskazanie zegara (7.35 zamiast 6.35). Szatan natychmiast podpowiedział, abym w mojej krzywdzie napisał do sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego...powtórzy to jeszcze raz po kilku dniach.
To było sprytne, ponieważ miało odciągnąć mnie od pójścia do kościoła, a dodatkowo zepsułem zapis („zastąp plik”).
Ktoś „normalny” zdziwi się tym, co piszę, a jeden z kapłanów podczas spowiedzi negował takie ciągłe kuszenie. Podczas jednego z egzorcyzmów demon przyznał, że takich jak ja śledzą dzień i noc. Dowodem na to są moje zapisy.
Przecież jest to pokazane na działalności wywiadów. Ludzie opętani przez władze śledzą „wrogów” i taki ”obiekt” nie ma spokoju przez cała dobę, a w wydaniu bolszewickim jest likwidowany, gdy zobaczy zbyt wiele. Oburzenie wywołało ciągłe śledzenie przez USA kanclerz Merkel...
Dzisiaj oglądałem ciągły minitoring statków Korei Północnej oraz „życie pałacowe” Kim Jong Una. W ten sposób zostali złapani na sprzedaży rakiet w częściach schowanych pod żywnością i stwierdzono, że mają kłopoty, bo ich przodowników nagradzają tylko „podziękowaniami”.
Zostałem całkowicie zaskoczony tym, że ten kraj ma największe zasoby złota na świecie, ale zablokowano odpowiednie banki i nawet złota nie mogą sprzedawać.
Tak właśnie wyszły na jaw poczynania kolegów z umiłowanego samorządu. Izby Lekarskie to struktury mające cechy precyzyjnie zorganizowanej atrapy, które służy wybranej grupce lekarzy udających funkcjonariuszy publicznych.
To pisze się długo, ale na złączach mózgowych przepłynęło błyskawicznie. Głupi psychiatra lub świadomie działający agent na wysokim stanowisku spokojnie rozpoznaje w moim wypadku urojenie prześladowcze.
Ten wywód jest potrzebny, bo większość kapłanów, ludzie wierzących i modlących się nie ma pojęcia o boju duchowym. Szatan wykorzystuje chwile naszej słabości, wady, pomyłki, itd. Mnie napada w fazie jawa/sen oraz podsuwa natchnienia sugerujące Boga.
Ludzi mądrych i wykształconych zalewa fałszem intelektualnym...nawet może ich w ten sposób opętać. Maja wówczas wielką pewność, że Boga nie ma i trudno ich pokonać w dyskusjach.
Zdążyłem na nabożeństwo z dwoma kapłanami i kilkoma wiernymi, bo nie liczę przybywających tutaj służbowo. Największą przykrość sprawia mi przystępowanie przez nich do Eucharystii, bo czynią to „przeze mnie”.
Szatan zalewał mnie „dobrymi” myślami, nie docierały czytania...wszystko odmieniła Eucharystia, która ułożyła się w dar. Pozostałem, aby w pokoju odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego, ale kapłan, który jest zarazem organistą...ćwiczył grę.
Nie jest lekko człowiekowi narodzonemu z Ducha, bo nawet w świątyni Boga Objawionego nie ma intymności, ciszy i szacunku dla misterium jakim jest Msza św.! Miałem kłopot z odczytem intencji, ale Pan wskazał na słowa do Nikodema: „To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem”.
Dlatego jest mi tak ciężko, bo narodzeni z Ducha żyję wśród „ziemian”, niewiernych Tomaszów, oszukanych przez Bestię. Pan Jezus pokazuje mi przez to Swoje cierpienie, a wykrzyczał to dzisiaj psalmista (Ps 2): „Buntują się królowie ziemi i władcy spiskują wraz z nimi przeciwko Panu i Jego Pomazańcowi”. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1334
Święto Miłosierdzia Bożego
Dzisiaj zobaczysz co oznacza zawierzenie się Panu Jezusowi w naszej codzienności. Wiedziałem, że mam trafić do pobliskiej kaplicy Miłosierdzia Bożego, ale problem dotyczył godziny nabożeństwa.
Człowiek, który żyje jakby Boga nie było wzruszy ramionami, ale ja piszę to dla poszukujących drogi, pytających jak poszkodowany rolnik Donalda Tuska: panie premierze jak żyć? Tutaj chodzi o zawierzenie swojej codzienności.
Przypomniał się wczorajszy znak, bo w punkcie z prasą między gazetami ktoś wrzucił ulotkę z Panem Jezusem Miłosiernym, który pytał mnie patrząc prosto w oczy: „Czy ty Mi ufasz”. Powiesz, że przecież to wynika z moich zapisków, ale Pan Jezus widzi, że niekiedy miotam się, przeważa ciało i buntowanie się.
Aż proszą się słowa Ps 16, który przywędrował tutaj z dnia 06.04.2015: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem. (...) Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, to On mój los zabezpiecza.
To prawda, bo Pan daje nam rozsądek, napomina nawet w nocy...jest zawsze po naszej prawicy i nic nami nie zachwieje. Co oznacza, że Jezus jest po mojej prawicy? Jeżeli nigdy nie czułeś Obecności Boga naszego to nic nie da tłumaczenie. To także poczucie, że nie należymy do „kraju zmarłych dusz”, bo większość wierzy, że po śmierci trafiamy do grobu.
Normalnych ludzi dziwi to, że każde nabożeństwo jest takie same. Tak jest tylko w naszym działaniu, bo robimy coś atrakcyjnego, które w krótkim czasie nudzi. Pan Bóg uczynił wszystko w Swojej Mądrości: dlatego chleb powszedni zawsze smakuje, a jego odpowiednikiem dla duszy jest Eucharystia.
Każda Msza św. fizykalnie jest taka sama, ale każda jest inna dla duszy...nigdy się nie znudzi. Jeden raz zaznasz głodu tego Chleba Życia i będziesz wiedział. Poproś o to z głębi serca, a Pan da Ci tą łaskę.
Dzisiaj Pan Jezus Zmartwychwstały wszedł przez zamknięte drzwi, stanął pośrodku i rzekł do uczniów: "Pokój wam!" Pokazał też ręce i bok oraz namaścił ich działaniem Ducha Świętego. Ktoś kto neguje istnienie Trójcy Świętej i nigdy nie zaznał działania Ducha Świętego...nie wierzy.
Tak samo jak Tomasz, który nie był na tym spotkaniu i powiedział: "Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę".
Pan Jezus sprawił w ramach instruktażu na wieczne czasy, że po ośmiu dniach pozwolił temu niedowiarkowi włożyć palec w ranę boku, bo „błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli". J20, 19-31
Eucharystia ułożyła się w dar z wywiniętymi brzegami...w wyobraźni musisz zobaczyć kobietę niosącą jedzenie oraczowi w białej chuście, która jest przewiązana, a jej brzegi są wywinięte jak w koronie. Na końcu kapłan zaprosił nas na godzinę 15.00, bo będzie czytanie „Dzienniczka” i odmówienie koronki do Miłosierdzia Bożego z błogosławieństwem Monstrancją!
Wybranie późniejszej godziny nabożeństwa sprawiło, że wróciłem tutaj tuż po obiedzie i nie musiałem się przebierać. Cały dzień ofiarowałem na ręce Matki Bożej, ponieważ w Czyśćcu jest ogrom dusz pragnących powrotu do Ojczyzny Niebieskiej, a nic już nie mogą dla siebie uczynić.
Kapłan zauważył, że na zakończenie tego spotkania słońce oświetliło Najśw. Serce Pana Jezusa i wypływające promienie, a moją uwagę przykuł samolot, który zostawił świetlną smugę symbolizującą Drogę do Nieba! APEL
- 11.04.2015(s) ZA TYCH, KTÓRYM ZRUJNOWANO ŻYCIE
- 10.04.2015(pt) ZA DĄŻĄCYCH DO PRAWDY
- 09.04.2015(c) ZA RADUJĄCYCH SIĘ Z UZDROWIENIA
- 08.04.2015(ś) ZA OFIARY LUDZI PRZEWROTNYCH
- 07.04.2015(w) ZA PŁACZĄCYCH NA ŚWIECIE
- 06.04.2015(p) ZA CELOWO SZKODZĄCYCH
- 05.04.2015(n) ZA OBRAŻAJĄCYCH NASZĄ WIARĘ
- 04.04.2015(s) ZA TYCH, KTÓRYM PĘKA SERCE
- 03.04.2015(pt) ZA UMIERAJĄCYCH W SAMOTNOŚCI
- A co Panie słychać u bezbożników?