Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

04.09.1998(pt) ZA ZATRUTYCH ALKOHOLEM…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 wrzesień 1998
Odsłon: 38

    Wczoraj były imieniny żony, ale od 15.00 miałem dyżur w pogotowiu. Po pracy w przychodni i to w piątek napłynęło pragnienie wypicia alkoholu za żonę, ale nie miałem pieniędzy. Szatan sprawił, że na dalekim wyjeździe i to o później porze trafiliśmy na pacjenta, który - na moją zgubę - rzucił większą sumę.

     Jakby na znak wczoraj była intencja „za zbłąkanych”. Nawet potwierdził to kierowca, bo wybrał drogę na skróty i to przez las po strasznych wybojach. Napiliśmy się alkoholu, prosiłem w tym czasie Boga Ojca o pomoc w moim upadku. Z drugiej strony Pan Jezus dawał natchnienie, abym tego nie robił, bo wypijesz kieliszek i padniesz, a nawet możesz umrzeć z zatrucia.

     Jak Pan Jezus prosił? W dwóch ostatnich domach był taki sam obraz Pana Jezusa modlącego się w Ogrójcu, taki sam obraz był w moim domu rodzinnym! Szatan zna nasze słabości i wie jak podjeść każdego...tutaj chciał mnie zabić „wdzięcznym pacjentem”.

      Teraz, gdy to przepisuję (20.04.2026)...popłakałem się, ponieważ od 20 lat jestem całkowitym abstynentem (odjęcie nałogu przez Pana Jezusa)! Jakby na ten moment z radia Plus z Radomia popłynie tęskna piosenka: Toto Cutugno Lasiatemi cantare, gdzie są słowa: „Witaj Italio, witaj Mario z oczami pełnymi melancholii. Witaj Boże, wiesz, że jestem tu także ja”.

     Serca zalała wdzięczna miłość Boga Ojca, który wyrwał mnie ze szponów śmierci. Wówczas podczas wyjazdu kierowca karetki włączył kasetę z piosenką „Ciemna nocka księżycowa” o kochających się, a ja pomyślałem o żonie... "Ja do Ciebie przyjść nie mogę, bo mi bronią, choć tak bardzo chciałbym dzisiaj ujrzeć Cię. Wiem, że serce Twoje dzisiaj głośno woła. Przyjdź mój miły, bo mi Ciebie bardzo brak”.

     Pod tą piosenką w Irntecie dałem komentarz...jako pierwszy, ale nie zamieścili mimo prawidłowego zalogowania przez konto Google:

     „Jako lekarz płakałem przy tej piosence podczas wyjazdu karetkę (03.09.1998 r.)...w czasie rozłąki z żoną (były jej imieniny). Teraz, gdy przepisuję dziennik (20.04.2026 r.)...ponownie łzy zalały oczy, bo wówczas upiłem się na dyżurze. Od 20 lat mam odjęty przez Pana Jezusa nałóg”.

T      To było wczoraj, a dzisiaj zerwał mnie budzik o 6.30, dobrze, że nie było wezwań, a dodatkowo w przychodni nie było pacjentów. Zacząłem przyjęcia od 7.00, a uciekłem o 13.00. Kierowca podwiózł mnie na działkę, gdzie poratowałem się „Żytnią” i przespałem na słońcu. Po pijanemu wróciłem samochodem do domu, gdzie padłem w sen.

     To duchowo zmarnowany dzień...nie chciałem tego upadku, mimo ostrzeżeń mogłem mieć wielkie kłopoty. Piłem i płakałem wołając zarazem o pomoc do Mateczki Najświętszej. Z ciężkiego nałogu może nas wyzwolić tylko Bóg Ojciec.

    Dlaczego to opisuję? Dlatego, abyś zrozumiał, że dążenie do świętości to droga krzyżowa, szczególnie walka z własnymi słabościami i nałogami…

                                                                                                                                                     APeeL

03.09.1998(c). ZA ZBŁĄKANYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 wrzesień 1998
Odsłon: 38

    Imieniny żony Izabelli Tuż po wstaniu zawołałem z dziękczynieniem Bogu Ojcu za wszystko, a szczególnie za żonę, która wymodliła moje nawrócenie i ocalenie! Przepłynie czas mojego agresywnego pijaństwa i jej udręki. Na Mszy świętej trafię na pieśń do Jezusa: "Kochajmy Pana, bo Serce Jego kocha i pragnie serca naszego". Popłyną czytania w których…

1. Św. Paweł poruszy problem mądrości ludzkiej i Bożej (1 Kor 3,18-23): „Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga”.

2. Psalmista zawołał (Ps 24,1-4ab.5-6): „Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, który nie skłonił swej duszy ku marnościom”.

3. Dzisiaj w Ewangelii (Łk 5,1-11) Pan Jezus wskazał Apostołom miejsce w którym mają zarzucić sieci, ponieważ nic nie złowili przez cała noc. Widząc bezmiar złowionych ryb Piotr padł na kolana przed Panem Jezusem i rzekł: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”. Lecz Jezus rzekł do niego: „(...) odtąd ludzi będziesz łowił”.

      Moje serce przeszył ból, bo wprost widziałem Apostoła, który padł na kolana przed Zbawicielem! Znowu pieśń: „kto się w opiekę odda Panu Swemu". Dzisiaj Eucharystia będzie w intencji żony z moją prośbą: „Pod Twą obronę, Ojcze na niebie grono twych dzieci swój powierza los”. Ty jej błogosław, ratuj w potrzebie i chroń od zguby, gdy zagraża cios”.

     Podczas podchodzenia do Eucharystii łzy zalewały oczy, a teraz wołam: „Jezu! Jezu! Jezu!” Nie wypowiesz tego…po wyjściu z kościoła znalazłem cukierek! Wcześniej zacząłem pracę (o 7:00), ale skończyłem o 13:00, a to sprawiło, że spokojnie przygotowałem się do dyżuru w pogotowiu!

     W tym czasie kupiłem żonie kwiaty i na krzyż Zbawiciela, gdzie naprzeciwko prosperują prostytutki. Przypomniałem sobie pacjentkę żyjącą w związku nieformalnym i ostatniego chorego, który mówił o łasce posiadania żony, wspólnym byciu i życiu z obopólnym szacunku. Przepłynęły małżeństwa oraz chorzy potrzebujący wsparcia!

    Jakże wszystko pięknie urządził Pan! Przez cały czas był wielki nawał chorych, a w tym czasie w pogotowiu kierowca denerwował się i skarżył na brak wyjazdu od rana. Nawet czekał na mnie, bo mam szczęście o pracy! Tak też będzie, a wezwania sprawią odczyt ww. intencji modlitewnej. Dyspozytorka wzywała nas przez radiotelefon, a ja miałem straszliwe pragnienie na słodycze, przypomniał się cukierek. Pan przez to mówi, że tylko Ja mogę zaspokoić pragnienia ludzkie...nawet ciał fizycznych.

     Dziwne, bo dzisiaj, gdy to przepisuję (22.04.2026) na Mszy św. porannej padną Słowa Pana Jezusa (Ewangelia: J 6,35-40): „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”. Jest oczywiste, że te słowa dotyczą tęsknej miłości naszych dusz pragnących powrotu do Boga Ojca. Nic nie może jej ukoić oprócz Eucharystii, Chleba Żywego w której nasza dusza łączy się z Duchowym Ciałem Pana Jezusa! Jechaliśmy przez las, a ja pomyślałem o zagubionych, ludziach chorych, którzy stracili całkowitą orientację lub grzybiarzy.

     Nawet trafiliśmy na taką błąkającą się ze zbiegowiskiem. Skierowałem ja do szpitala. Także do Nawet dziadka, którego celem życia jest praca! Ta „duchowość zdarzeń” sprawiła odczyt ww. intencji modlitewnej. Odpowiednikiem tych sytuacji jest zbłąkanie duchowe czyli życie niezgodne z Wolą Boga Ojca z wszelkimi następstwami: błędnymi celami życia, żyjący bez ślubu, wszelkie maści nałogowcy i przestępcy, członkowie sekt (religie wymyślone podsuwane przez Szatana...to jest nieskończone.

     To tylko wrzutki, bo prawie cała ludzkość jest skołowana przez Księcia tego świata. Wielu jest takich, którzy nie odpowiadają na Boże zawołania. Każdy zna różne głupie decyzje ludzi wokół, a nawet wielkich polityków i przywódców narodów! Ten dyżur zakończy się dla mnie fatalnie, ponieważ dołączę do takich ofiar, co przekazałem następnego dnia…

                                                                                                                                                                   ApeeL

02.09.1998(ś) ZA DEPCZĄCYCH PRAWA INNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 wrzesień 1998
Odsłon: 43

     Po wczorajszym dyżurze w pogotowiu...z dobrego snu, łagodnie przebudziła mnie żona. Zarazem napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca i radość z Jego darów! Nie myśl przy tym, że chodzi ot o czego pragną ludzie wokół, ale o dziękowanie za posiadanie dachu nad głową, łóżka, rodziny i pracy z codziennym chlebem powszednim! Idzie nowy system, pojawia się bezrobocie, ale ja tę sprawę oddałem w święte ręce Taty! Pan zna moje potrzeby oraz możliwości. Krótko mówiąc: On wie!

    Obecnie pragnę tylko jednego, świadczenia o Bogu Ojcu! Zrozum, że żyję tylko dla Niego i tylko Jego pragnę. Najwyższą radość mam podczas modlitw, pocieszania innych z dawaniem świadectwa wiary! Od 7:20 do 15:40 trwało umęczenie moje oraz potrzebujących...

– żona alkoholika, wiele lat była bita i poniżana, w nocy zrywała się przestraszona i to z krzykiem, teraz cała trzęsie się przy mnie! – syn zesłańca z córką, miał tam chodzić bardzo daleko do pracy (specjalnie nękanie)...nawet teraz dziwi się jak mógł tak czynić człowiek człowiekowi?

– ciężko chora, której odmówiono renty! Wracałem ledwie żywy, dobrze, że w szczycie nawału napływała wzmacniająca słodycz od Ducha Świętego! W tym stanie pragnąłem modlitwy, a mam takie na działce pracowniczej: odosobnienie, a nawet budka z obrazami w której mogę paść na kolana.

    Z telewizji popłynie wypowiedź profesora z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zarazem przepłynie moje życie: niewolnictwo, włamanie i śledzenie. Podczas przejścia na Mszę świętą wieczorną wołałem do Boga Ojca - w mojej modlitwie przebłagalnej - za dręczących innych, a to było bliskie ostatecznej intencji! Trafiliśmy na śpiew chóru z powodu imienin proboszcza, wszystko było piękne zorganizowane!

1. Św. Paweł wskazał (1 Kor 3, 1-9) wyjaśniał słuchającym, że nie mógł przemawiać jak do ludzi duchowych, ale cielesnych. To mistyk mistyków, nawet obecnie jego słowa muszę „tłumaczyć”. Wskazał na nasze ludzkie postępowanie, gdzie króluje zawiść i niezgoda…

2. Psalmista wołał (Ps 33): „Szczęśliwy naród wybrany przez Pana (…) Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie”. 3. W Ewangelii (Łk 4,38-44) Pan Jezusa uzdrowił teściową Szymona.

      Popłakałem się podczas Eucharystii, a później nie mogłem później opuścić Domu Boga Ojca na ziemi! W telewizji w „Ekspresie reporterów” pokażą zabójstwo w rodzinie zatuszowane przez prokuraturę! Skąd to znamy? Jeszcze informacja o deportacji Romów z nielegalnego pobytu u nas. Przepłynęły całe narody i świat z depczącymi prawa innych.

     Dzisiaj wcześniej padłem do łóżka po podziękowaniu Bogu i przeprosiłem!

                                                                                                          ApeeL

01.09.1998(w) ZA TYCH, KTÓRZY MAJĄ KŁOPOTY Z NAPRAWĄ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 wrzesień 1998
Odsłon: 40

       Zerwałem się wcześniej po dyżurze w pogotowiu, a Szatan podsunął, że "dzisiaj będzie mało ludzi i skończą wcześniej". Chodziło o to, abym nie pojechał teraz do kościoła! Pobiegłem do przychodni na górze i załatwiłem jednego chorego, nikogo więcej nie było! Jak się okaże dzisiaj kolega wziął wolny dzień! Zdążyłem do na Mszę świętą o 7:30! Popłynęły czytania…

1. Św. Paweł wskazał na wiekopomne słowa (1 Kor 2,10b-16): Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha”.

     Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.

2. Psalmista wołał (Ps 145,8-14), że „Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach (…) łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy”. Znajdź ten psalm i przeczytaj, bo to wszystko jest
prawdą!

3.  Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Łk 4,31-37) w synagodze uwolnił opętanego przez złego ducha. Ten darł się: „czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego!”

     Zważ, że złe duchy wiedziały kim jest Zbawiciel, a uczeni w czytaniu i pisaniu dotychczas czekają na jakiegoś „zbawiciela” z bombami wodorowymi!

         Tuż przed Eucharystią przybyli młodzi ludzie przepasani czerwono-białymi szarfami i sztandarami...i tak szliśmy na spotkanie z Duchowym Ciałem Pana Jezusa! Później w samochodzie moją głowę dotknął kwiatek od Pana Jezusa. Praca trwała do 15:30, około 14.00 uzyskałem pomoc od Ducha Świętego w postaci wzmacniającej słodyczy, a chciałbym, aby trwała wiecznie! W „Polmozbycie” stwierdzono dziurę w baku na benzynę, którą źle naprawiono.

     Natomiast w telewizji trafię na program o bezdomnych alkoholikach, niektórzy mają kłopoty z powrotem do normalnego życia. Jakże trudno jest wyjść z tego każdego nałogu. Ilu zginęło z tego powodu w mojej pracy (kilku lekarzy, sanitariuszy i kierowców), a ja sam balansowałem na linie o nazwie śmierć! Każdy zna nałogi popularne, a ja dodam do nich: trzymania się władzy i dorabiania się oraz wszelkich przyjemności! Szatan ma nieskończony repertuar! Tak też jest z naprawą duchową! Jakże to wszystko jest jasne w świetle Ducha Świętego! Dokąd dojdziesz bez Ojca Najświętszego!

     Podczas modlitwy, która płynęła przy reperowaniu samochodu koiły rozświetlone budynki wokół tej stacji! Podziękowałem za ten dzień...                                                                                                                                                               ApeeL

31.08.1998(p) ZA OFIARY OKRUCIEŃSTW…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 31 sierpień 1998
Odsłon: 68

     W śnie znalazłem się na jakimś przyjęciu, gdzie była potrawa z wielkich raków...w młodości to był rarytas. Po przebudzeniu poczułem poczucie wygnania...krzyknąłem tylko: „Och! Ojcze!” powtarzając wielokrotnie i z jękiem ”Tato! Tatusiu! Tato!”. Czytający zdziwi się, ale zważ, że jesteśmy dziećmi Bożymi, siostrami i braćmi.

      Budzik zerwał mnie na Mszę św. ponieważ dzisiaj - po pracy w przychodni - mam dyżur w pogotowiu od 15.00. Jak nigdy nie chciało się wstać, ale popłynie „Anioł Pański”, a w kościele, w poczuciu wygnania złość zalała serce na moich prześladowców. W jaki sposób im zagrażam, ale podobnie było z Panem Jezusem, a idąc za Nim czeka mnie to samo.

      Teraz, gdy to przepisuję (19.03.2026) mogę potwierdzić to z całą pewnością. Poraża mnie przewaga zniewolonych przez siły ciemności! Napłynęła osoba Piotra Ikonowicza, który stwierdził, że na sukces SLD pracuje obcy rząd! To prawda, a jakby na znak zatrzymałem się pod Stacją Drogi Krzyżowej: „Pan Jezus pociesza Niewiasty Jerozolimskie"...

                                                            Ikonowicz

                                                                                             Pamięci_proletariatczyków

     Natomiast  od Ołtarza św. popłyną słowa Ewangelii (Łk 4,16-30) w której Pan Jezus rozwinął księgę proroka Izajasza ze słowami o Nim Samym: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.

     A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: Czy nie jest to syn Józefa? Wtedy rzekł do nich (…) żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. (…) Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się".

     W tym czasie wzrok zatrzymał obraz Pana Jezusa Miłosiernego, a to prośba, abym był miłosierny, bo prześladowcy mnie uświęcają. Nie mogę upadać poprzez złość! Nie znałem intencji i nie mogłem od razu przekazać Komunii św.! W domu czekał na mnie znak Pana Jezusa, przyniesiono dwie ryby. Natomiast na pierwszej stronie "Super expressu” wzrok zatrzymała informacja o matce, która utopiła czwórkę swoich dzieci (od 1-8 lat). Chciało się płakać z powodu tego okrucieństwa!

     W przychodni spodziewałem się lżejszego dnia, ale od 8:00 do 14:30 trwał nawał chorych z moim pospiechem. Trafił się pobity, którego zaprowadziłem do chirurga. Przed wyjściem do pogotowia Bóg Ojciec odpowiedział na moją prośbę o pomoc. Z piątego tomu „Prawdziwego życia w Bogu” padły słowa: „Przyjdź dzisiaj powierzyć mi siebie, serce – Sercu”.

     Jakby na znak trafiłem do udręczonej staruszki, która całe życie pracowała na uszkodzonej przez tbc kończynie dolnej. Kolega trafił do pogryzionego przez psa (szczutego) oraz na pobitego kierowcę, którego musiała zawieźć do szpitala. Z telewizji popłyną obrazy zabijanych przez bolszewików, a z radia będą wspomnienia o wydarzeniach u nas z zabijaniem robotników, odżył też Oświęcim, bo chcą usuwać krzyże. Jeszcze ofiary Hiroszimy i Nagasaki, a podczas zapisywania tego świadectwa będzie mowa o okrucieństwie Hunów (ok. 375 roku)!     

     Mordowali wszystkich w danej miejscowości, ale zostawiali jednego, aby przekazał grozę, aby poddawać się. Jeszcze niedawno było coś takiego na Ukrainie. Z pliku prasy wysunęła się „Gazeta wyborcza” z art. „Duma ubeka". Podziękowałem za  ten dzień i za to, że Bóg Ojciec był ze mną. Cała noc była spokojna, a w momentach budzenia się przepraszałem za nędzę mojego życia.

     Jeszcze rano będzie trwał ból spowodowany eksterminacją narodu żydowskiego. Więźniarka z Oświęcimia przekazała, że całe transporty szły prosto do gazu! Potworności, okrucieństwo, ofiary, zbrodnia, zbrodnia i nie widać końca zbrodni! Wszystko wróciło, bo w momencie, gdy to przepisuję trwa już nasza zagłada.

                                                                                                                                                                       APeeL

  1. 30.08.1998(n) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU PRZEMIJANIA...
  2. 28.08.1998(pt) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWODZĄ…
  3. 29.08.1998(s) ZA NIEWINNE OFIARY...
  4.  27.08.1996(c) ZA OPUSZCZONYCH PRZEZ SWOICH...
  5. 26.08.1998(ś) ZA ODDANYCH MATCE, SYNA TWEGO,OJCZE...
  6. 25.08.1998(w) ZA WIERNYCH DO KOŃCA…
  7. 24.08.1998(p) ZA PEŁNYCH POŚWIĘCENIA…
  8. 23.08.1998(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE DZIELĄ SIĘ DOBRAMI...
  9. 22.08.1998(s) ZA SZKODZĄCYCH SOBIE, KTÓRZY NIE PROSZĄ BOGA O OCHRONĘ...
  10. 21.08.1998(pt) ZA POZBAWIONYCH NADZIEI...

Strona 1912 z 2514

  • 1907
  • 1908
  • 1909
  • 1910
  • 1911
  • 1912
  • 1913
  • 1914
  • 1915
  • 1916

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1751

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?