Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

20.09.1998(n) ZA OGOŁOCONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 wrzesień 1998
Odsłon: 33

      Po wczorajszym dyżurze w pogotowiu, a z radia płynie pieśń o miłości do Pana Jezusa i pragnieniu życie tylko dla Niego! Dziwne, bo nie mam nawet złotówki na tacę, a tego nie było od lat. Zdziwiony usłyszałem z radia AVE słowa z Ewangelii o mamonie. Pokazano mi, że nie mogę służyć Bogu Ojcu dla mojego zysku. Pomagam ludziom z miłości, a ktoś może mnie obdarować. Nie mogę dobrze załatwiać bogatego, a źle biednego. To byłby faryzeizm.

     Cała noc była spokojna, wyszedłem na słońce i w oczekiwaniu na zmiennika odmawiam „Anioł Pański” oraz cz. radosną różańca. W domu przywitała mnie żona, a prysznic postawił na nogi. Za wszystko dziękowałem, a z radia popłynie Msza św. I homilia o o. Pio, który wybudował Dom Ulgi w Cierpieniu!

     Na tacę ukradłem żonie 20 złotych, a dla niepoznaki kupiłem jej obwarzanki, później wszystko oddałem. Na Mszy św. o 12.00 byłem na chórze skąd widziałem Pana Jezusa Miłosiernego i Ducha Świętego.

1. Prorok Amos powie (Am 8,4-7): „Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego i bezrolnego pozostawiacie bez pracy”. Tacy marzą o tym, aby „kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów (…)”. Pan nie zapomni „wszystkich ich uczynków”.

2. Psalmista wołał (Ps 113,1-2.4-8): „Pana pochwalcie, On dźwiga biednego”...

3. Św. Paweł zalecał (1 Tm 2,1-8), aby „modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi (…) Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu”.

4. Pan Jezus w Ewangelii powiedział przypowieść (Łk 16,1-13) o złym rządcy, który trwonił jego majątek (obniżał długi innym). „Kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy”?

    Klęczałem pod obrazem św. Jana Chrzciciela z powtarzaniem imienia Pana Jezusa: „Twoje jest wszystko, nawet moja wolna wola. Przed wyjściem na modlitwę chciałem ostatecznie odczytać intencję, a żona wskazała na rozrzutne życie córki, której brakuje pieniędzy, także o okradzionych.

     Popłynie moja modlitwa przebłagalna, padłem z powodu słabości ciała fizycznego. Pan ukazał mi dzisiaj różnicę pomiędzy biedą i dobrowolnym ogołoceniem. Napłynęła osoba Pana Jezusa, który nic nie miał, a ja jestem tak obdarowany. W nocy padłem na kolana kończąc moją modlitwę przebłagalną z prośbą, aby Pan Jezus był ze mną w pracy, ponieważ jestem sam.

                                                                                                                                                                   APeeL

19.09.1998(s) ZA MIŁUJĄCYCH SIĘ W ROZŁĄCE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 wrzesień 1998
Odsłon: 32

        Niespodziewanie przyjechała córka (22:00), ponieważ zawieruszyła klucz do mieszkania, a drugi miała u nas...musieliśmy spać z oną, a ona ma kłopoty z zasypianiem, a ja w czasie moich wędrówek sennych "coś gadam” i nie można mnie dobudzić: prawdopodobnie już wówczas miałem napady epi petit mal. Niestety czas płynie, mam już 55 lat! Spóźniłem się na Mszę świętą o 6:30 i stałem tam z sercem pustym i rozproszeniem w myślach, a tu...

1. Św. Paweł powiedział (Kor 15,35-37.42-49) o zmartwychwstaniu: „Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze”. Ja tłumaczę to inaczej na budowie orzecha lub kasztana: odpada obudowa (nasze ciało), a w środku jest to, co ma ożyć (nasza dusza)! On dodał, że: „Jeżeli jest ciało ziemskie powstanie też ciało niebieskie. (…) Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, drugi Człowiek - z nieba”. Wówczas to było niepojęte, a nawet tak jest też teraz, mimo morza znaków (w tym NDE,,,”życie po życiu”).

2. Pan Jezus rozszerzy to w Ewangelii (Łk 8,4-15) mówiąc o zianie (Słowie Boga), które pada na różny grunt. Znam to z własnego doświadczenia, bo wielu słucha z otwartym serce, a większość ucieka, między nimi są różni. Potwierdzą to słowa (Łk 8,15): "Błogosławieni, którzy sercem szlachetnym i dobrym zatrzymują słowo Boże i wydają owoc przez swą wytrwałość".

      W tym czasie stałem pod tablicą ze św. Stanisławem Kostką, gdzie były słowa "Pokonuj przeszkody na swojej drodze wierności Bogu” oraz jego pragnieniu życia dla wyższych rzeczy! Wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego, a z figury Zbawiciela zdjąłem zwiędłą różę.

     Do Eucharystii szedłbym nadal pusty, a po powrocie padłem na kolana śpiewając w duszy: "Jezu ufam Tobie! Jezu ufam tobie!" i z płaczem pocałowałem figurę Zbawiciela! Przypomniało się wczorajsze czytanie "Echa", gdzie było objawienie Matki Bożej Pokoju i Jej słowa: "mając Boga – mamy wszystko"!

    Ponownie popłakałem się z wołaniem: "Jezu! Jezu! Och Jezu! Dziękuję Ci, Ojcze za Twoje niebiańskie dary i ofiarowuję Ci najpiękniejsze róże świata! Uchroń moją rodzinę. To minuty, bo więcej nie wytrzyma nasze słabe serce – to miłość Boga Ojca! Stąd demoniczna pustka w sercu przed Mszą świętą! Po wyjściu z kościoła będę mówił do tych, którzy zamówili Mszę św. o Bogu Ojcu i Niebie, Niebiańskich Darach oraz o życiu po śmierci!

     Na początku dyżuru w pogotowiu trafiłem na bałagan:

– zatroskana dyspozytorka czeka na męża

– kolega zmartwiony jest zgonem 35-latki

– ja muszę wybrać pieniądze, napisać recepty i wyskoczyć do domu

– zamiana pokoju sprawiła, że ja badałem chorego w ambulatorium. a  kolega wyjechał do chorego psychicznie

– personel jest poddenerwowany, a nie wiem z jakiego powodu

– chory po wypadku za granicą z brakiem kawałka skóry i ropieniem rany

– ja innemu nie chcą podać penicyliny i pani z kolką nerkową.

     Jednak udało się napisać pismo do Sądu Pracy dla chorego, któremu po raz trzeci odmawiają renty! Ja zarazem widzę pomoc z nieba dla niego! Sprawiła to zamiana kolejki! Właśnie skończyliśmy, a przybyło dziecko ze złamaniem rączki i wyjazd do staruszka w nędznej i brudnej chacie z muchami oraz dziadkiem z zapaleniem płuc. Tam trafiłem na obraz Pana Jezusa Najświętszym Sercem, a chorego zawiozłem do szpitala.

     Mogłem wyrwać się na chwilkę z dyżuru, właśnie gołąbek zerwał się przed samochodem! Po smacznym obiedzie - podczas rozłąki z żoną pocałowałem ją, a ona powiedziała: „wiem, wiem, że ty kochasz mnie na dyżurze”!

     Na ten moment zabrałem kasetę z piosenką i słowami: "przytulę twoje serce utęsknione (...) na dobre i na złe zostaniesz ty wykrzyknik (...) ja do ciebie przyjść nie mogę, bo mi bronią (...)".

     Podczas powrotu na dyżur przepłynęły sytuację miłujących się w rozłące, zatroskanych o dzieci z różnymi schorzeniami, ból rodzin podczas zabierano chorej żony i ojca staruszka. Do tego obrazy matek przytulających dzieci, rozmowa dyspozytorki z dziećmi, które zostały w domu, a przed przychodnią jest suka z czwórką szczeniąt, pełna niepokoju, bo właśnie jakiś facet chciał zabrać jednego pieska! W tym czasie wzrok zatrzymał napis na śmietniku: "Kocham chłopca o blond włosach, niebieskich oczach i pięknego jak łza!"

     W tym czasie moje serce zalewało pragnieniem modlitwy. Nawet prosiłem Ducha Świętego o odczyt intencji, bo myślałem o rozłączonych, rozdzielonych w miłosnej rozłące. Oto świat takich właśnie: odmienne religie, kraje, sekty, kasty, posiadanie, rozłąka za chlebem, śmierć i choroby!

     Popłynie koronka za kochających się w rozłące, a w tym czasie zerwą na daleki wyjazd, w końcu naszego rejonu o pięknej nazwie Biała Góra. Spałem po drodze, a to stawia na nogi. Daleki wyjazd, gdzie jest ośrodek, domki wypoczynkowe, a tam babuszka od wczoraj leżała na ziemi. Córka płakała, obdarowano i pędziliśmy na sygnałach, a ja z płaczem wołałem: "Tato! Tatusiu! Pomóż im, przecież oni kochają się, a tu nagła rozłąka!"

    Kręciłem głową z zadziwienia. Nie miałem grosza, a tu obdarowanie, które  oddałem żonie, bo lepiej nie kusić zła. Ta przezorność będzie słuszna, bo później personel będzie miał poczęstunek weselny! Teraz mogę odmówić całą moją modlitwę przebłagalną, wraca dzień, śluby, ciężarna (dzieciątko w pozornej rozłące), a "Gazeta Polska” mówi wzajemnej miłości i oddaniu się. Właśnie dzwonią dzwony na Mszę świętą. Podczas modlitwy znalazłem zasuszonego zaskrońca, a to znak Szatana.

     Ból modlitwy trwał do 19:30...miałem moc, aby nie pić alkoholu! Zobacz pułapki Szatana, a tu poranna pomoc z nieba, modlitwy i radość duchowa! Ociekłem od częstujących, zapaliłem ognisko, a w tym czasie z dyskoteki krążyły po niebie kolorowe światła. Popłynie część chwalebna różańca. wszystko pasuje!

    Pan nagradza nas słodyczą i pokojem zalewającym serce i duszę. Jeszcze szycie palca, za które kolega podziękował.W nocy męczyły mnie koszmary, trzy razy wstawałem z moczem przepływało nędzne życie, a ja w tym czasie wołałem: "Tato! Tato! Tatusiu!”

                                                                                                                                                                               APeeL

18.09.1998(pt) ZA TYCH, KTÓRYCH PRAGNIENIA TRUDNO SPEŁNIĆ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 wrzesień 1998
Odsłon: 35

Święto świętego Stanisława Kostki, zakonnika, patrona Polski

     Po wczorajszym dyżurze w pogotowiu, noc była spokojna. W śnie śpiewałem pieśń Panu Jezusowi podczas której płakałem. Jak się okaże będzie płynęła podczas dzisiejszej Mszy św. wieczornej: „Jezus Chrystus jest moim Panem! Alleluja! On kocha mnie. On kocha mnie. Alleluja.”

     Kolega wstał wcześniej, otworzył przychodnię na górze, a ja poszedłem za nim. Dobrze, że udało się wcześniej zacząć pracę, dzięki temu skończyłem o 15.00! Cały czas miałem pragnienie wyjęcia pieniędzy z banku, ale nie udało się. Jakby dla odczytu ww. intencji zgłaszali się pacjenci, których pragnień nie mogłem spełnić…

- proszącą o wyleczenie, a ja nie mam daru uzdrawiania...kiedyś pytałem Pana o ten dar, ale odpowiedziano, że mam dar uzdrawiania duchowego

- proszący o drogie leki na specjalne recepty, ale on nie ma takiego uprawnienia

- prośba o ponowne skierowanie do sanatorium, a niedawno była („spodobało się, bo wszystko bezpłatne”)

- była dziewczyna ze straszną skoliozą prosząca o zaświadczenie na bezterminowe prawo jazdy

- ostatni na badanie kierowcy, ale nie zabrał dowodu (nie znałem go)…

      Na Mszy św. wieczornej popłynie pieśń z mojego snu. Wrócili ci, których obejmuje intencja modlitewna: bezdomni, bezrobotni i bezdzietni. Ponadto cała nieskończona seria, którą sam jestem zadziwiony, bo chodziło o marzących o rencie, ożenku, samochodzie i wycieczce, bogactwie, wykształceniu, władzy i urodzie! Ludzkie pragnienia naprawdę są nieskończone.

    Nie zdarza się pragnący świętości z powrotem do Królestwa Bożego, bo przeważa umiłowanie tego życia z życzeniami stu lat i wszelkiej pomyślności. Oto pacjentka pragnie sprzedać dom i przenieś się do Warszawy, a druga do Szczecina. Była też staruszka pragnąca małżeństwa, ma nawet kawalera (ok. 70 lat). Jakże pasowały tutaj czytania...

1. Prorok Izajasz wołał (Iz 55,6-9): „Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania”.

2. Psalmista wołał (Ps 145,2-3.8-9.17-18): „Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze.

3. Św. Paweł powiedział (Flp 1,20c-24.27a): „Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca, co mam wybrać?” To poczucie też znam, nie chce tu być, ale dzięki moim modlitwom wielu będzie ocalonych...

4. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 20,1-16a) mówił o Królestwo Bożym, ale to wówczas był niepojęte. Dzisiaj mamy wiele objawień, nawet NDE (relacje z „życia po życiu”), ale to też nic nie daje...

      Niezwykłe umęczenie uniemożliwiało modlitwę. Powiedziałem o tym organistce, która pragnie śpiewać, a ma porażoną strunę głosową. Z tego wszystkiego zapomniałem pojechać samochodem po naprawie, do regulacji. Szybko płynie czas, a w ręku znajdzie się „Echo” Medjugorja z prośbami Matki Najświętszej: „Mając Boga macie wszystko”…ja to wiem, ale cóż wokół?

      O 22.00 niespodziewanie przyjechał córka z Warszawy, bo nie mogła dostać się do mieszkania („zatrzasnęła drzwi”), a klucze zapasowe zostawiła u nas. Powstało zamieszanie.

     Zobacz, co Pan przez to pokazuje. Ilu prosi o Boga o to, co nie może być spełnione, bo najczęściej podsuwa je Szatan, aby udowodnić, że Boga nie ma, bo „gdyby był”. Na koniec tego życia wielu będzie pragnęło dostać się do swojego prawdziwego domu w Królestwie Bożym, a jego drzwi będą zamknięte. Na dodatek usłyszą głos św. Piotra: „Nie znamy takiego/takiej”! APeeL

17.09.1998(c) ZA OFIARY BEZPRAWIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 wrzesień 1998
Odsłon: 45

Rocznica IV Rozbioru Polski...

     Przypomnę, że była to agresja ZSRR na Polskę (17 września 1939 roku), będąca realizacją paktu Ribbentrop-Mołotow. W wyniku działań zbrojnych we wrześniu 1939 roku, bolszewicy (ZSRR) zajęli około 50–52% terytorium II Rzeczypospolitej...o powierzchni ponad 200 tys. km², zamieszkanym przez około 13–14 mln ludzi.

     Później z radia Maryja popłynie relacja o ich strasznych czynach: grabili, podpalali, gwałciły i bawili się zabijaniem! Ten program prowadził prof. Ryszard Bender z KUL-u, który w 1992 roku określił Jerzego Urbana „Goebbelsem stanu wojennego”. Później był włóczony po sądach (specjalnie) za naruszenie dóbr osobistych, żądając przeprosin. Kto i skąd wyłowił taką małpę ludzką...zdechł udając biskupa. „Niech mu ziemia ciężką będzie”, a to oznacza w przenośni, że wpadł do Czeluści Piekielnych z których szydził!

     Nie planowałem Mszy świętej porannej, ale zostałem obudzony o 6:00...z problemem, bo ma być spotkanie przedwyborcze kandydata z SLD. Pragnę zapytać go dlaczego reprezentuje bolszewików czyli zdrajców? W takich dniach wzrasta czujność „towarzyszy walki i pracy”, bo ja zagrażam naszej ojczyźnie. Tak już zostanie, bo dzisiaj, gdy to przepisuję (03.05.2026) jest rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Miłościwie nam szkodzący premier Donald Tusk w swoim parszywym stylu...uciekł na zjazd do Armenii i to na kolacyjkę, ponieważ zaczyna się dopiero 04.03.2026!

     Zatrzymałem się w kościele przy figurze Matki Bożej, a z tego miejsca „patrzył” Pan Jezus Miłosierny”.

1. Popłakałem się przy słowach Świętego Pawła (1 Kor 15,1-11): „Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży”.

2. Piękny był Ps 118: „Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki.

3. Ponownie łzy zalały oczy przy Ewangelii (Łk 7,36-50) w której do Jezusa podeszła „kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne (…) przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem”. Pan rzekł do niej: „Twoje grzechy są odpuszczone. (...)Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!”

      Święta Hostia złamała się na pół („My" z Panem Jezusem), a to oznacza jakieś cierpienie "Jezu! Jezu!” Podczas odjazdu moją głowę dotknął kwiatek, który mam za zasłoną przeciwsłoneczną, a to było podziękowanie! W telewizji będzie rozmowa o prawie moralnym oraz wywiad z sędziną, która skazała szefa gangu, a także o nienawiści do sądu.

     Ciężka praca trwała od 8:00 do 14:30, zły przeszkadzał, wielu było nasłanych, ale miałem moc. W tym czasie z radia popłynie rozmowa z prokuratorem, a ja właśnie badałem pracującego w areszcie śledczym! Tak poznałem ww. intencję tego dnia. Denerwuje manipulacja, bo to rocznica IV Rozbioru Polski, a nie ma nawet wzmianki. Później specjalnie czekałam na jedno słowo w telewizji, ale mówili o terroryzmie.

      Na dyżurze w pogotowiu od 15:00 trafił się daleki wyjazd, a lubię takie, bo wówczas odmawiam moją modlitwę. Zarazem przepłynęły obrazy: ograbionej i zamordowanej, zabił czteroletnią dziewczynkę, ale przyznał się, na pasach potrącił  sąsiada, moja sytuacja i brak pracy dla żony, ponieważ jej ojciec walczył z bolszewikami...

    Do tego wszystkiego doszedł artykuł w „Gazecie Wyborczej”, gdzie opisano polskich zwyrodnialców zabijających po wojnie Niemców w 120 obozach. Największy był w Potulicach, gdzie był opisany odwet Polaków na jeńcach niemieckich („Potulice – Zemsta Ofiar”). Tam  szalał doktor Cedrowski. Ciekawe jak taki prosperował później? Pewnie był promowany za sadyzm...

                                                Potulice 

      Karetką trafiłem do chorej bliskiej śmierci, prowadzącej życie modlitewne. Popłakałem się, ponieważ tam było zdjęcie Jana Pawła II z kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Papież miał być zabity, a kardynał zapomniany w odległym zakonie. Trafię też na art. „Etyka w orzecznictwie” i „Stróże porządku” w Polityce (policjanci z miotłami).

      Podczas mojej modlitwy z radia Maryja popłynie wołanie do św. Michała Archanioła! Wyjechaliśmy do bogatego, a „chory” personel pragnął „wzmocnić się”, ale facet uchronił mnie, bo tylko podziękował! Kolega wstał na wyjazd o 5:00, a ja szykowałem się do pracy w przychodni (jeden budynek) słuchając piosenki: „Ktoś mnie pokochał na dobre i na złe"! Napłynął ojciec Maksymilian Maria Kolbe...jakby z zapytaniem od Boga: „czy pragnę podobnej ofiary”? Popłakałem się i powiedziałem "Panie to Twoja Wola”…

                                                                                                                                                                            APeeL 

16.09.1998(ś) ZA LUDZKOŚĆ CAŁĄ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 wrzesień 1998
Odsłon: 34

Dzień modlitw w intencji Jana Pawła II

      O 5:00 wzrok zatrzymał Pan Jezus Miłosierny, a po wyjściu z domu Szatan podsuwał Mszę św. poranną...wiedział, że to będzie ciężki dzień pracy, którą skończę o 15:30! Ratowała mnie napływająca moc ze strony Ducha Świętego (”wzmacniająca słodycz”). Każdemu dawałem to, co mu się należy. W tym czasie z radia popłyną piękne pieśni, a serce będzie rozrywała miłość Boża! Mówiłem o Ojcu Najświętszym i Jego Cudach! Po wszystkim zawiozłem kwiaty na krzyż Zbawiciela odmawiając koronka do Miłosierdzia Bożego.

     Dzisiaj są obrady Sejmu RP, a wówczas towarzysze są czujni, bo swoją ciężką praca, modlitwami i uczestnictwem w codziennej Mszy św.: udaję kogoś, a przez to stanowią zagrożenie. Władza ludowa nie może uwierzyć w moją łaskę, bo Tam Nic Nie Ma, a wiedzą to od Marksa, Engelsa, Lenin i Stalina. Nie widzą swojej głupoty duchowej. Pomrą takimi, będą mieli piękny pogrzeb kościelny i krótką chwałę, szczególnie, gdy dobrze szkodzili, bo właśnie takich promuje Przeciwnik Boga Ojca!

     Ukoił sen, zerwała się ulewa, ale na Mszy św. umęczony przysypiałem, a zarazem byłem głodny, ponieważ dzisiaj mamy z żoną ścisły post w intencji pokoju na świecie. Prosiła o to Matka Boża Pokoju w objawieniach w Medziugorie...bardzo smakował chleb (spożyłem aż 5 kawałków)e

1. Apostoł Paweł powiedział (Kor 12,31-13,13): Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość, który przewyższ wszystkie nasze umiejętności! Bez niej jesteśmy cymbałem brzmiącym (jednostkę ograniczoną, wydającą bezmyślny dźwięk)…

2. Psalmista wołał (Ps 33,2-5.12.22): „Szczęśliwy naród wybrany przez Pana (…) Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie”. Takim właśnie jesteśmy pośród narodów w miejsce Izraela!

3. Natomiast w Ewangelii będą słowa Zbawiciela ( Łk 7,31-35): „Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel: nie jadł chleba i nie pił wina; a wy mówicie: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije; a wy mówicie: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”...

Święta Hostia będzie w intencji tego dnia. Przepłynie świat: wypędzeni Kurdowie, b. Jugosławia i Czeczenia, a „Gazeta wyborcza” da artykuł: ”Potulice – zemsta ofiar”. Zemsta to rzecz niewybaczalna. Dlatego Bóg Ojciec jest Nieskończenie Miłosierny!

                                                                                                                                                                                APeeL

  1. 15.09.1998(w) ZA PRZEJĘTYCH KŁOPOTAMI...
  2. 14.09.1998(p) ZA OFIARY LEKKOMYŚLNOŚCI...
  3. 13.09.1998(n) ZA POSŁUGUJĄCYCH...
  4. 12.09.1998(s) ZA NACHALNYCH...
  5. 11.09.1998(pt): ZA OFIARY NIESZCZĘŚĆ...
  6. 10.09.1998(c) ZA TYCH, KTÓRZY NAGLE TRACĄ NAJBLIŻSZYCH...
  7. 09.09.1998(ś) ZA POMAGAJĄCYCH W NAPRAWIE…
  8. 08.09.1998(w) ZA OFIARY ODDANIA…
  9. 07.09.1998(p) ZA SZUKAJĄCYCH NIEŚMIERTELNOŚCI...
  10. 06.09.1998(n) ZA DŁUŻNIKÓW I ZA DUSZE TAKICH...

Strona 1909 z 2514

  • 1904
  • 1905
  • 1906
  • 1907
  • 1908
  • 1909
  • 1910
  • 1911
  • 1912
  • 1913

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1833

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?