Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

30.09.1998(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH OSŁONY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 wrzesień 1998
Odsłon: 23

     Na kończącym się dyżurze w pogotowiu wcześniej poszedłem do gabinetu w przychodni (na piętrze tego samego budynku), ale pierwszy raz nie było tam nikogo do mnie. To zawsze jest pułapka, ponieważ wielu nie chce czekać i przychodzi w swoim zamyśle na końcu przyjęć! 

      Pierwszej pacjentce wypełniłem druk na rentę, a to poszkodowana ze zwyrodnieniem stawu biodrowego i kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego...niezdolna częściowo do pacy (III gr. inwalidzka). Serce zalała radość z bezinteresownej pomocy! Od godziny 9:00 napływała Słodycz Boża, po latach będę wiedział, że jest to działanie Ducha Świętego...jako wzmocnienie przed czekającym mnie nawałem chorych.

     Tak też będzie od 15:00...przesuną się chorzy i to w intencji tego dnia:

- proszący o zaświadczenia w celu otrzymanie pomocy w UMiG

- rolnicy proszący o zwolnienia z pracy (śmieszna suma), ale zwalniają z podatku rolnego

- dalej to chorzy oraz mający kłopoty finansowe

- proszący o tanie leki (zielone recepty).

     Później będę miał kłopot, zapowiedziano kontrolę na którą odpowiedziałem atakiem, że to wina systemu, bo ja nie mam możliwości sprawdzanie czy ktoś jest bogaczem czy nędzarzem

- siostra PCK z podopiecznymi

- bezradni staruszkowie...

    Przyjęcia zakończę stwierdzeniem zawału sercu i(nie wezwał pogotowia). Zleciłem transport do szpitala z lekarzem, a  podczas powrotu do domu - przede mną jechał Żuk z pomnikiem na którym był wizerunkiem Pana Jezusa!

      Przypomniały się obrazy powodzian i biednych oraz relacja radiowa o bezdomnych na dworcu, których wreszcie objęto pomocą społeczną oraz studenci otrzymujący stypendia! Sam dzięki temu ukończyłem Akademię Medyczną, ponieważ w domu była piątka dzieci, a ojciec pracował sam i zakładał dopiero zakład stolarski. Umęczony trafiłem do fryzjera, nawet przysypiałem, a on ostrzygłem „w kancik”.

      Na Mszy świętej padną czytania...

1. Prorok Hiob wskazał  na moc Boga Ojca (Hi 9,1-12.14-16): „Któż Mu przeciwny nie padnie? W mgnieniu oka On przesunie góry i zniesie je w swoim gniewie, On ziemię poruszy w posadach: i poczną trzeszczeć jej słupy. On słońcu zabroni świecić, na gwiazdy pieczęć nałoży.(…) On czyni cuda niezbadane, nikt nie zliczy Jego dziwów. Nie widzę Go, chociaż przechodzi: mija, a dostrzec nie mogę.

2. Psalmista zawołał (Ps 88,10-15): „Każdego dnia wołam do Ciebie, Panie, ręce do ciebie wyciągam (...) niech nad ranem dotrze do Ciebie moja modlitwa”.

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 9,57-62) odpowiedział pragnącemu iść za Nim, ale po pogrzebaniu ojca: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych”...

     Święta Hostia pękła na pół, a po zjednaniu z Panem Jezusem nie chciało się wyjść z Domu Pana. „Gazeta wyborcza” otworzyła się na art. o bezdomnych, a z telewizji popłynęły obrazy zbrodni iw KRLD, gdzie trwa głód, a pomoc lekarzy bez granic jest dawana „samym swoim”!

     Napadnięty na własnym podwórku zamordował złodzieja, teraz jest więziony i poniżany, nawet chciał popełnić samobójstwo! Nasze myślenie o osłonie kojarzy się ze słabymi, a dopiero rano napłyną obrazy:

- „NIE” z tytułem: "Co tam chłopie w UOP-ie”?

- Ochrona VIP-ów, bardzo ważnych osób, w tym Lecha Wałęsy

- Samoloty towarzyszą przelotom prezydentowi USA…

                                                                                                                                                               APeeL

29.09.1998(w) ZA ZWIEDZIONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 wrzesień 1998
Odsłon: 32

Święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała

       Dzisiaj w nocy była straszliwa ulewa, a moje serce znalazło się przy ofiarach powodzi w b. Jugosławii...nawet łzy zalały oczy! W drodze do kościoła zauważyłem kobietę stojącą przy dwóch butelkach mleka! Zawołałem tylko do Boga "Panie Jezu! Jakże udręczony jest lud”!

      Na ten moment w kościele wzrok zatrzymał Pan Jezus Miłosierny i popłynie moje zawołanie "Jezu zmiłuj się nad nami". Ze względu na wspomnienie św. Archaniołów przepłynął bój duchowy, ponieważ bój duchowy trwa dalej nad nami, a nawet w nas samych pomiędzy ciałem fizycznym i dusza wcieloną przez Boga Ojca w zarodek. Ciało fizyczne przyciąga ziemia, a dusza pragnienie wyzwolenia z powrotem do naszej Prawdziwej Ojczyzny. Nie mówi się o tym, a garstka prosi Boga Ojca o prowadzenie i opatrzność.

     Dam tylko przykład działania Szatana, który wczoraj zalecał mi pobranie wolnego dnia, a wiedział, że kolega nie będzie w pracy. W tym czasie czekał na mnie umęczony lud! Dzisiaj ponownie miałem mieć wolny dzień, ale wielu pacjentów było umówionych, także serce zalewało umęczenie ludzi chorych! Popłyną czytania….

1. Prorok Daniel przekazał wizję ujrzenia Boga Ojca oraz wszystkich służących Mu (Dn 7,9-10.13-14). Tam wprowadzono Pana Jezusa i powierzono Mu wieczne panowanie, „które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie”.

2. Psalmista wołała (Ps 138,1-5): „Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu (…) Będę Cię sławił, Panie, z całego serca, bo (…) Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem, pomnożyłeś moc mojej duszy”.

3. Pan Jezus w Ewangelii (J 1,47-51) powiedziała o Natanaelu: „Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”. Ten zdziwiony zapytał: Skąd mnie znasz? (…) Zobaczysz jeszcze więcej niż to. (…) Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”.

       W tym czasie w ręku znalazł się obraz Trójcy Świętej, a przez serce przepłynęły błyski dotyczące Prawdy i bólu z powodu tego, że nie przybywają tutaj dobrzy ludzie omamieni przez świat. To jest śmiertelny bój o nasze dusze, które mają wrócić do Boga Ojca jako święte.

       Święta Hostia złamała się na pół („My”), wiem, że to będzie dzień współcierpienia z Panem Jezusem. W tym czasie popłynie pieśń: Jezu, ufam Tobie", a wzrok zatrzyma wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego z moim wołaniem z głębi serca: „Jezu! Jezu! Tato! Tato! Jezu mój! Jezu!” Faktycznie w przychodni będzie wielka ilość chorych, mimo że był też kolega. Z radia popłynie relacja z Sejmu RP o ukaraniu sprzeniewierzonych sędziów z okresu PRL-u. Starałem się, pomagałem, radziłem i dawałem samego siebie.

     O 15.00 wpadłem do pogotowia na dyżur, gdzie w ambulatorium był pacjent, który upadł na twarz! Kolega pierwszy chciał pojechać z nim do szpitala! To była pomoc z nieba, ponieważ właśnie umówiłem się z moją pacjentką i przyjąłem kilku chorych, a kolega wróci dopiero o 19:30 (przez radio miał przekazywane wezwania). Nawet dyspozytorka widziała otrzymaną przez mnie pomoc! przy okazji poprosiła o zwrot długu (pożyczyłem od niej na wódkę i zapomniałem oddać)...

     Intencja została odczytana z „duchowości zdarzeń”:

– przypomniało się spotkanie z czarownikiem w telewizji

– na stole w gabinecie lekarskim ktoś zostawił "wprost", "Politykę" oraz "Playboya” z rozebranymi niewiastami!

– pedofile, kazirodcy, zabójcy oraz przestępcy seksualni

– "Riwiera"– corrida ze zdjęciem krwawiącego byka, co na to ekolodzy?

– "walka piwa z wódką”, rodzi się pytanie kto zarabia na pijących Polakach?

        Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego, a w tym czasie przepłyną obrazy pięknych dziewczyn, nawet była taka i pięknych samochodów. Właśnie spotkałem dziadka kochającego ten świat! Mówiłem mu, że został zwiedziony! Śmieliśmy się, a ja dodałem, że dzisiaj modlę się za niego!

      Wieczorem pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu, a z radia popłynie informacja o polskich muzułmanach! Oni nie są groźni, mają słabą wiarę, mocnymi są islamiści, którzy budują przemocą państwo wyznaniowe! Jak różne są formy zwiedzenia przez ten świat! Przecież władza duchowa to też władza, ale ma być służeniem! Popłynie jeszcze audycja o przestępcach oraz w ręku znajdzie się pismo "NIE"...aż chciało się płakać, bo to  zwiedzeni przez świat (sławę, posiadanie, przyjemności, chwałę własną, pieniądze, czynione „dobro” i głoszenie „prawdy)”.

       Zerwano na wyjazd o 3.00 do wsi o nazwie "Boska Wola"! Popłynie moja cała modlitwa przebłagalna, a trafiłem do dzieciątka z napadem astmy nocnej, ale atak opanowała rodzina, ponieważ mieli leki. Kręciłem głową z zadziwienia, ponieważ dzisiaj miałem ochronę! Wstałem wcześniej, a kolegę znowu zerwano do pilnego wypadku...musiał pędzić do szpitala na sygnałach. Jeszcze raz podziękowałem całując Twarz Pana i wcześniej wyszedłem do przychodni...będąc w gotowości (na piętrze)!

                                                                                                                                                                APeeL

28.09.1998(p) ZA OFIARY DEWASTACJI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 wrzesień 1998
Odsłon: 27

       Kończy się dyżur w pogotowiu, cała noc przespana, a po wstaniu trafiłem na modlitwę „Anioł Pański” w radiu Maryja. Łzy zalały oczy, pocałowałem twarz Pana Jezusa za jego bezmiar łask dla mojej osoby. Wcześniej zacząłem pracę, bo od 6:30 zamiast od 8:00 i wszystkich załatwiłem do 14:00. Przybyło wiele starszych pań z dolegliwościami związanymi z wiekiem, które szukają u mnie zdrowia, a ja sam zaczynam być „po przebiegu”.

     Udało się zreperować piecyk gazowy, a samochód zostawić u mechanika. Teraz iw drodze na Mszę św. serce zalewał ból związany z ofiarami powodzi w byłej Jugosławii. Przepłynie cały świat różnych form dewastacji, a tym naszych ciał i dusz! Sprawia to alkoholizm i różne nałogi, właśnie spotkałem pijanego kierowcę pogotowia, zwolnionego z pracy, który w niedługim czasie umrze. Przykro mi, bo pada deszcz, on stoi i czegoś szuka.

      Popłynie moja modlitwa przebłagalna i tak znajdę się w Domu Pana, gdzie otrzymujemy największą łaskę na ziemi, którą jest Msza święta z otrzymywaniem Komunii św. czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa! Popłakałem się przy pieśni „Serdeczna Matko opiekunko ludzi". W czytaniach padną słowa…

1. Pan Bóg wskazał, że każdy z nas ma Anioł Stróża (Wj 23,20-23), ale większość nawet nie pomyśli o nim, bo nie wierzą w taką pomoc. Z mojego doświadczenia daje natchnienia: „tak, nie i dobrze”. Sprawdź to, bo wówczas stwierdzamy, że „coś mi mówiło”...to była porada lub ostrzeżenie, a nawet pochwała, że „dobrze uczyniłeś”. Jego prowadzenie jest przekazywaną Wolą Boga Ojca.

2. Potwierdził to psalmista (Ps 91,1-6.10-11): „Kto się w opiekę oddał Najwyższemu i mówi do Pana: „Boże mój, któremu ufam” (…) Nie przystąpi do ciebie niedola (…) Bo rozkazał swoim aniołom, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach”.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 18,1-5.10) wskazał swoim uczniom na dziecko mówiąc: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”.

     Święta Hostia pękła na pół, a jest to zapowiedź jakichś kłopotów. W ramach dzisiejszej intencji nie udało się zreperować piecyka gazowego. Różne są postacie dewastacji, a w tym dominują używki, po stronie moralnej jest prostytucja, a po politycznej bolszewizm, całkowicie demolujący całe kraje. Trzeba przypomnieć, że jest to system szatański z ładnymi ideami pod szczytnym hasłem, gdy „związek nasz bratni ogarnie ludzki ród”. .. 

                                                                                                                                        APeeL

 

27.09.1998(n) ZA TYCH, KTÓRYCH NIC NIE MOŻE ROZŁĄCZYĆ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 wrzesień 1998
Odsłon: 31

      Wczoraj wieczorem płynęły złe wiadomości ze świata: zginęła młoda dziewczyna, ponieważ nie otworzył się spadochron, upadek autobusu z dziećmi w górach z rozpaczą rodziców, lotnia zahaczyła o trakcję linii wysokiego napięcie...płonęły osoby. My mamy awarię piecyka, którego nie udało się zreperować (hydraulik był po weselu).

      Dzisiaj nie muszę spieszyć się, ponieważ wczoraj byłem na dwóch Mszach św. a nie wiedziałem, że będę na dyżurze za kolegę...myśliwego. Mam szczęście do pracy, bo dyżur jest od 7.30, a już o 7.00 zadzwonili z pogotowia, są już dwa wezwania, a drugi dyżurny nie chciał jechać, ponieważ nie spali przez całą noc (wypadki i skomplikowane sprawy).

       W pogotowie trafiłem na bałagan, a z włączonego radia karetki popłynęły słowa piosenki Seweryna Krajewskiego „Jesień idzie przez park”: „To radosny był dzień, Gdy zapewniałaś mnie, że Nic nie rozdzieli nas już”...
       W tym czasie wróciła sprawa zreperowania, odmalowania i ponownego - postawienie z synem kapliczki MB Pocieszenia - przy trasie E7! Podziękowałem za to Panu Jezusowi, a łzy zalały oczy.

      Po załatwieniu wezwań słuchałem Mszy św. radiowej…

1. Prorok Amos powiedział (Am 6,1a.4-7) o ówczesnym Salonie wg Łysiaka, że: „Leżą na łożach z kości słoniowej (…) jedzą jagnięta i cielęta ze środka obory. Fałszywie śpiewają (…) Piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają (…)”.

2. Św. Paweł ostrzegł (1 Tm 6,11-16): „Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością! Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany (…)”...

3. Pan Jezus też będzie mówił  o bogaczu i leżącym u bram jego pałacu żebraku (Ewangelia: Łk 16,19-31). Wszystko odmieni się po śmierci, a bogacz chciałby, aby ktoś ostrzegł innych, że tak jest. Znamy to z powiedzenia, że „jeszcze nikt stamtąd nie przyszedł i nie powiedział jak tam jest! Wówczas mówię takim, że właśnie przyszedłem od Boga i nie będzie można powiedzieć: że nie wiedziałem.

      Na ten czas przybyła matka karmiąca z ropniem piersi która nie chciała odstawić już roczne dzieciątko! Potem przesuwali się zmartwieni głupstwami: od bólu zęba - poprzez stare krwawienie z nosa – do biegunki. Podczas odmawiania mojej modlitwy przebłagalnej podeszła suka z czwórką piesków, która prosperuje przy przychodni.

  Napłynął obraz braci syjamskich, a z radia Jan Paweł II wspomni o Sakramencie Kapłaństwa (zjednanie ze Zbawicielem). Trafiały się różne choroby, wypadki i nieszczęścia. Zabrałem babcię do szpitala umęczoną chorobą męża staruszka. Ile jest różnych rodzajów tych, których nic nie może rozłączyć!

       W ręku miałem obrazek gołąbka, faktycznie nastał wielki pokój. Kierowca, który miał już ciężki wypadek spowodował zderzenie czołowe! Na końcu dnia trafiłem do bogacza o którym mówił prorok Amos…

                                                                                                                                                        APeeL

26.09.1998(s) ZA POZOSTAWIONYCH I ZA DUSZE TAKICH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 wrzesień 1998
Odsłon: 32

     W drodze do kościoła na Mszę św. poranną napłynął żal z powodu ludzi zniewolonych, którym wmówiono, że jestem wrogiem ludu. Chyba z powodu tego, że kocham moją ojczyznę i mam łaskę wiary.

      Szatan zawsze zalewa złością na takich rodaków, a ich na mnie. Jeden z nich stwierdził, że nie robił nic złego, nikogo nie skrzywdził, bo tylko donosił. Zarazem taki jest los tych, którzy idą za Panem Jezusem. Nawet napłynęła postać Zbawiciela, obcego wśród swoich z Jego słowami: ”Mnie prześladowali i was też będą prześladować”.

      Ponadto wciska się, że KrK wtrąca się do władzy, a jest odwrotnie, bo rządzący opanowali istotne stanowiska kościelne i ładnie udają wierzących. Ja jednak jestem wolny, a im się tylko to wydaje!

      Msza św. zaczęła się od słów kapłana, który stwierdził, że Bóg objawił się przez Pana Jezusa, a tacy jak ja są świeckimi apostołami! Taka jest prawda. Nawet wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego. W tym czasie padły słowa, że Bóg Ojciec oddał za nas Swego Jedynego Syna. Wyobraź sobie, że oddajesz jedynaka na śmierć w celu wyzwolenia innych! W czytaniach będą słowa...

1. Prorok Kohelet ostrzegał (Koh 11,9-12,8): „Pomnij jednak na Stwórcę swego w dniach swej młodości, zanim jeszcze nadejdą dni niedoli (…) zanim zaćmi się słońce i światło (…) i wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał”. Nawet dzisiaj niezbyt mówi o tym!

2. Psalmista zawołał (Ps 90,3-6.12-14.17): „Panie (…) tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął, albo straż nocna. (…) Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca”.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 9,43b-45) przekazał, co się stanie: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o nie”.

     Po Eucharystii popłakałem się i tak trafiłem na sobotni dyżur w przychodni z nawałem pacjentów. Pomagałem z serca i z wielką radością, ale dodam, że nie możesz mieć takiej mocy bez łączności z Panem Jezusem!

      Zdążyłem też na Mszę pogrzebową mojego pacjenta u którego byłem przed kilkoma dniami (rak płuca). Wzrok zatrzymała figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej, a łzy zalały oczy. W tym czasie kapłan mówił, że „nie żyjemy dla siebie, ktokolwiek kocha Boga – kocha ludzi, a Ojciec czeka na każdego z nas”.

     Moje serce zalała wdzięczność, że Bóg wyrwał mnie z niewoli grzechów...wróciłem do krainy żyjących! Trzeba cierpliwie czekać na ponowne przybycie Zbawiciela. Dziwne, bo chyba dotrwałem do czasu  Apokalipsy (07.05.2026).

    Nad nami wisi uderzenie atomowe Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Szatan wprost szaleje: Donald Trump wpadł w megalomanię, a za nim brat Wowa, Xi w Chinach, a na szczycie tej piramidy jest Kim Jong Un (KRLD), który nie podpisał umowy o nierozpowszechnianiu broni atomowej! Celem życia takiego jest zniszczenie części świata z mordowaniem niewinnych ludzi.

     Popłakałem się po ponownej Eucharystii, a wówczas może ukoić tylko moja modlitwa przebłagalna. Intencję tego dnia potwierdziła tzw. „duchowość zdarzeń”…

- pacjentka czekała godzinę, a pozostawiła w domu chorego męża

- inną przepuszczono ze względu na pozostawienie chorej matki, staruszki

- młoda z dziećmi, którą porzucił Bułgar

- moja żona wyjechała, a to pomogło mi w zrozumieniu tego cierpienia

- sąsiadce pozostawiono wnuczęta…

     W tym stanie odnowiłem kapliczkę Matki Bożej, która przewróciła się na b. trasę E7. Postawiliśmy ją razem z synem, a w tym czasie Michał Bajor śpiewał pieśń o miłości.

       Dopiero rano zrozumiałem, że byliśmy pozostawieni przez Boga Ojca…do czasu przybycia Zbawiciela. Bóg zmiłował się nad nami, Królestwo Boże zostało otwarte... możemy wracać.

                                                                                                                                                           APeeL

 

  1. 25.09.1998(pt) ZA WDZIĘCZNE DZIECI
  2. 24.09.1998(c) ZA POŚWIĘCONYCH MIŁOŚCI
  3. 23.09.1998(ś) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ...
  4. 22.09.1998(w) ZA MAJĄCYCH PRZEJŚCIOWE KŁOPOTY...
  5. 21.09.1998(p) ZA MOJEGO SYNA I JEGO DUSZĘ
  6. 20.09.1998(n) ZA OGOŁOCONYCH
  7. 19.09.1998(s) ZA MIŁUJĄCYCH SIĘ W ROZŁĄCE…
  8. 18.09.1998(pt) ZA TYCH, KTÓRYCH PRAGNIENIA TRUDNO SPEŁNIĆ...
  9. 17.09.1998(c) ZA OFIARY BEZPRAWIA
  10. 16.09.1998(ś) ZA LUDZKOŚĆ CAŁĄ...

Strona 1907 z 2514

  • 1902
  • 1903
  • 1904
  • 1905
  • 1906
  • 1907
  • 1908
  • 1909
  • 1910
  • 1911

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?