Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

25.09.1998(pt) ZA WDZIĘCZNE DZIECI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 wrzesień 1998
Odsłon: 44

     Kończy się dyżur w pogotowiu, zrywa budzik, a jak gdzieś byłem w śnie. Prawdopodobnie mógł być to napad epi petit mal! Zbieram wszystko w oczekiwaniu na zmiennika, a w tym czasie włączyłem radio „Maryja”, gdzie popłynie piękna pieśń dziękczynna, a łzy zaleją oczy jak u dzieciątka!

     Podziękowałem Panu Jezusowi za wszystko: radości, Ewangelię z czekającym mnie zbawienie oraz za to kim jestem! W tym wszystkim...największą łaską jest codzienna Msza święta! Wcześniej pobiegłem do przychodni z rozpoczęciem pracy o 6.30! Ile ludzie mają udręk…

– oto chory (palacz z zawodu) został zbyty przez ZUS, bo komisja lekarska uznała, że jest zdolny do pracy...pomogłem mu z napisaniu odwołania z dołączeniem moich uwag.

– teraz głuchy dziadek prosi o drogie leki, ale ja oddałem zielone recepty, ponieważ moje pomaganie chorym, sprawiło, że wciągnięto mnie mnie na czarną listę!

– babcia rolniczka z zajęciem obu stawów biodrowych (zwyrodnienie) usłyszała od koleżanki, że "nie chcę się jej robić"...dodając, „niech doktor popracuje za panią”! Chyba była wysłana na Akademię Medyczną za karę!

     U nas promuje się złych ludzi, taki mamy demoniczny system! Przesuwał się udręczony lud. Pracownik więzienia przybył z zapaleniem płuc, natomiast młody z zapaleniem stawów, a inny ze złamaniem kręgosłupa zbyty przez ortopedów, który powinien być na rencie. Wracałem do domu, a serce zalewała wdzięczność w posłudze także Bogu Ojcu!

     Podziękowałem za uzyskaną pomoc w przychodni, udało się wytrwać dwa tygodnie bez kolegi! Poprawiłem kwiaty pod krzyżem Pana Jezusa i podlałem, a w tym czasie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. Słodycz będzie zalewała serce i duszę, a w intymności na działce pracowniczej popłynie moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia.   

   Po tym odpoczynku poszliśmy z żona na Mszę świętą, ale umęczony przesypiałem, a podczas podchodzenia do Eucharystii wzrok zatrzymał obrazek Pana Jezusa w Ogrójcu (taki był w moim domu rodzinnym). Na odwrotnej stronie był napis: "Walczący, wdzięczny Bogu”. Święta Hostia złamała się na pół, czeka mnie jakieś cierpienie, a ja określam to słowem „my” (z Jezusem). Słodycz w ustach i duszy, a także w sercu...nie wypowiesz tego. Jeszcze raz podziękowałem Bogu Ojcu za pomoc!

                                                                                                                                                         APeeL

24.09.1998(c) ZA POŚWIĘCONYCH MIŁOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 wrzesień 1998
Odsłon: 33

       W śnie błędnie połączyłem się telefonicznie z jakimś numerem i nie mogłem się rozłączyć, a opłata płynęła! Często ludzie dostają zawałów, w takich sytuacjach...z powodu stresu wywołanego przez „odpoczynek”. Później będę miał sen do przodu w którym był wielki bałagan z krzykami ludzi w przychodni i tak będzie!

      Po modlitwie "Anioł Pański" poprosiłem Boga Ojca o pomoc z powodu "towarzyszy od towarzyszenia"...wg władzy ludowej zagrażam bezpieczeństwu państwa. Aż chce się zapytać: ile mam rakiet i ilu ludzi pod sobą? Naznaczą cię i tak już będzie, bo trzeba wykonać plan łapania wrogów ludu. Przecież nie można płacić za brak czujności.

      Zdążyłem na Mszę świętą do Domu Pana, a w tym czasie serce zalewała słodyczy i radość Boże! Nie wypowiesz tego! Od Ołtarza św. popłynie zawołanie: "Bądź pochwalony Boże Wszechmogący", a ja dodam: „Tato! Tatusiu! Ojcze Najświętszy! Niech każde uderzenie mojego serca chwali Cię! Bądź pochwalony Boże! Bądź pochwalony!”

1. Prorok Kohelet (Koh 1,2-11) stwierdzi: „Marność nad marnościami (…) Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem? (...) To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie (…) Nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli, ani też o tych, co będą kiedyś żyli, nie będzie wspomnienia u tych, co będą potem”. To pachnie nihilizmem...

2. Na ten moment psalmista wołał (Ps 90,3-6.12-14.17): „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką”. Jednak rzadko ludzie proszą Boga Ojca w różnych sprawach.

3. W Ewangelii (Łk9,7-9) Tetrarcha Herod był zaniepokojony, bo kazał ściąć św. Jana Chrzciciela, a mówią, że zmartwychwstał. Koniecznie „chciał Go zobaczyć”.

      W przychodni był nawał od 8:00 do 14:30, a na jego szczycie nawet wystąpił ból wieńcowy! W końcu uciekłem do domu, ponieważ od 15:00 mam dyżur w pogotowiu. Mam szczęście do pracy, bo właśnie już była złamana noga u pana który spadł z drzewa. Popłynie intencja i modlitwa podobna do odczytanej za spalających się dla miłości...

- otrzymałem wizerunek Ojca Pio z kawałkiem jego sutanny

- było dużo pacjentów przejętych chorobami najbliższych

- rozmowa ze sprzątaczką, która żyje dla dzieci i która jest przejęta pijaństwem męża

- była też siostra zakonna

- natomiast z radia napłyną słowa o miłości bliźniego, która ma swoje granice

- w tym czasie "patrzył Pan Jezus w koronie cierniowej na bramie cmentarza.

      Zajechaliśmy do silnego człowieka ze złamaną nogą, który nawet żartował i obdarował nas pięknymi jabłkami! W tym czasie płynęła moja modlitwa przebłagalna, a wzrok zatrzymała matka z dzieciątkiem na butelce z wodą. Wzrok przykuł klucz gęsi, a łzy zalały oczy. W ręku znajdzie się artykuł "Człowiek z siwą głową" Elżbiety Isakiewicz. Przepłynęły obrazy miłości i to różnych jej form: w tym matki ciężarnej! Napłynął o. Pio, może mam poprosić o uzdrowienie córki, ale ona sama nie chce!

     W telewizji o 19:30 popłaczę się przy obrazach męki Kurdów, nawet z ich powodów NATO ma bombardować Serbów! Popłynie moja modlitwa ”za poświęconych miłości”, a w sercu znajdzie się Zbawiciel, o. Pio, Matka Teresa z Kalkuty oraz święty opiekun naszego Zbawiciela!

       Jeszcze zerwano o 4.00. Trwała wielka mgła, pasowało odmawianie Drogi Krzyżowej przy oczach zalanych łzami. Każdą stację męki Zbawiciela przeżywałem, byłem z Panem współcierpiąc. Zbawiciel przed śmiercią błagał Boga Ojca o wybaczenie im, ponieważ nie wiedzą co czynią.

      Trafiliśmy na chorą psychicznie ("babcię wędrowniczkę”). Całkowicie zbłąkaną z naszym kłopotem w ustaleniu danych. Czy tak nie jest z niektórymi w naszej duchowości. Św. Agonię Pana Jezusa skończę w przedsionku komendy policji, gdzie jest wiele ogłoszeń o zbrodniach! Pacjentkę z ustaloną tożsamością skierowałem do szpitala, zerwał budzik i już trzeba zaczynać nowy dzień…

                                                                                                                                                           APeeL

23.09.1998(ś) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 wrzesień 1998
Odsłon: 34

       Po wczorajszym dyżurze wcześniej poszedłem do gabinetu w przychodni na piętrze, ponieważ pracuję sam, a ponadto schodzą się chorzy z terenu, biegną też z nagłymi sprawami z pogotowia, bo dyżurny robi po swoim terenie „kolędę”. Jednym słowem jestem „chłopcem do bicia”. Kiedyś jechałem do śmiertelnego wypadku karetką transportową, tylko ze słuchawkami. Mogłem zostać zlinczowany, a byłem wyrwany od moich pacjentów! Dzisiaj był nawał...jakby próba mojej wytrzymałości. Nie odmówiłem nikomu.

       Przesuwali się udręczeni życiem, chorobami i pracą (rolnicy).

- Oto starsza pani z trójką trzech synów na jej utrzymaniu, a nie ma jeszcze emerytury.

- Oto chora z astmą, podjęła pracę, ponieważ mąż jest bezrobotny.

- Ostatnią była babuszka, której zmarł mąż.

    Wróciłem ledwie żywy, a w „Gazecie Polskiej” przeczytałem art. o Kuklińskim, który założył fundację wspomagającą ofiary bolszewizmu...z jego słowami o pragnieniu poświecenia się. Napłynęła osoba św. Jana Chrzciciela przy którym będę później klęczał.

     Po odczycie intencji przepłynie cały świat poświęcających się: od redaktora w Kosowie do matek opiekujących się chorymi dziećmi.

    Popłyną słowa czytań...

1. Z Księgi Przysłów (Prz 30,5-9), gdzie padnie Prawda, że: „Każde słowo Boga w ogniu wypróbowane, tarczą jest dla tych, co doń się uciekają. Do słów Jego nic nie dodawaj (…)”. Tak jest naprawdę, także dzisiaj, a przykładem jest sam Dekalog.

2. Psalmista potwierdził to (Ps 119,29.72.89.101.104.163): „Twoje słowo, Panie, jest wieczne, niezmienne jak niebiosa”. Przykładem jest sam Dekalog!

3. Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (Łk 9,1-6) rozesłał Dwunastu i tak to się zaczęło...dalej jesteśmy wzywani i powoływani. Jest to zarazem największe poświęcenie. Po św. Hostii z krzykiem powtarzałem: „Jezu! Tato!”

     W telewizji trafię na przekaz o małżeństwie w którym kobieta choruje na Alzheimera, a którą opiekuje się mąż. Pokażą dramat obyczajowy z USA „Nie moje dziecko”, gdzie rodzice poświęcają się córce narkomance. Dzisiaj, gdy to przepisuję „Fakt” pokazał małżeństwo, które doczekało się dziecka przy pomocy In vitro, ale pomylono zarodki. Odnaleziono właściwą mamę, ale ona nie chciała tego dziecka, a oni już przyzwyczaili się do niego!

                                                                                                                                                                         APeeL

22.09.1998(w) ZA MAJĄCYCH PRZEJŚCIOWE KŁOPOTY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 wrzesień 1998
Odsłon: 33

      Wcześniej prosiłem Boga Ojca, aby był ze mną, bo w przychodni jestem sam. Z powodu zespołu przewlekłego przemęczenia muszę spać, gdzie się da...często w karetce i to na noszach. Po zerwaniu się serce zalała wielka radość i słodycz z zawołaniem: „Tato! Tato! Tatusiu".

      Dzisiaj Msza św. będzie za dusze cierpiące w Czyśćcu. Kapłan powie pięknie słowa o Bogu Ojcu, Jego Miłości i wspólnocie serc świętych.

1. Na ten czas z Księgi Przysłów padnie stwierdzenie (Prz 21,1-6.10-13): „Pan osądza serca. Postępowanie uczciwe i prawe milsze Panu niż krwawa ofiara. Dumne oczy i serce nadęte (…) Gromadzenie skarbów językiem kłamliwym, to wiatr ścigany - szukanie śmierci”.

2. Psalmista zwołał (Ps 119,1.27.30.34-35): „Błogosławieni, których droga nieskalana, którzy postępują zgodnie z prawem Pańskim. (…) Prowadź mnie ścieżką Twoich przykazań (…)”.

3. W Ewangelii (Łk 8,19-21) Pan Jezus odpowie, kto jest Jego matką:, że: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je”.

     W tym czasie serce zalewało pragnieniem powrotu do Nieba. Zrozum teraz cierpienia dusz czyśćcowych, które wiedzą, że jest, ale nie mogą tam wejść! Po św. Hostii ponownie wołałem: „Tato! Tatusiu!".

     Od 7:00 do 14:30 było niby mało ludzi, ale zaczęli schodzić się na koniec przyjęć, aby nie czekać!! Miałem moc w odmawiania przyjęć obcych i tych, którzy źle trafili pułapki, bo przybywali obcy i to ze sprawami do innych specjalistów (złamanie żebra, zatkanie cewnika, zakażenie nerki, a nie może iść do szpitala). Można wpaść w jakąś pułapkę. Ostatnia wymyśliła sobie, właśnie na ten czas - wyjazd do sanatorium (umawiam się z takimi i często czynię to na dyżurze w pogotowiu (piętro niżej).

        O 15:00 przepłynęła tzw. „duchowości zdarzeń”, która pomaga w odczycie intencji… 

- podczas śniadania mówiono o snach

- ja udręczony, ponieważ kolega jest na urlopie

- żona jest smutna, ponieważ w jej klasie uczniowie urządzili bałagan

- kolega anestezjolog martwił się o pracę (zaleciłem mu pogotowie)

- zgłosił się facet z wypadku, a to tylko skręcenie kolana oraz chłopczyk z przebitą gwoździem stopą

- sanitariusz wskazał na puste kieszenie.

     Podczas modlitwy przepłynął cały świat: chorych i to po operacjach, ofiar pożarów i powodzi itd.! W gazecie będzie informacja o odnalezieniu zaginionej w lesie dziewczynki! Wyobraź sobie cierpienie jej rodziców! Dzisiaj jest Sejm RP...będą otwierać tajne teczki. Na wierzch wyjdę głupoty zbrodniczej władzy! W DTV będzie sprawa Kwaśniewskiego, ponieważ ujawniono jego spotkanie z Auganowem (sowieckim szpiegiem).

      Jakże różne są przejściowe kłopoty! Clinton z „aferą rozporkową”. Wraca czyściec i wielkie kłopoty dusz! Jakże pasuje moja modlitwa przebłagalna. Niebo w gwiazdach, przepływają samoloty, a ja wyobrażam sobie zaburzenie pracy ich silników.

     O 21:30 z programu trzeciego polskiego radia popłynie redakcyjny program: lekarz Wiśniewski będzie wskazywał na niedobory żywności z wnioskiem, że one są przyczyną wszelkich schorzeń! Według mnie przesadza, bo założył że wszystkie choroby są z niedoboru! Skasować niedobory – skasuje się choroby, starość i śmierć!

      Tuż po rozebraniu się o 22:30 będzie wezwanie do napadu duszności zagrażającego życiu! Żona pacjenta krzyczała, ale udało się opanować kłopot dla ciężko chorego i rodziny oraz dla mnie. Teraz przed północą kończę św. Agonię w mojej modlitwie przebłagalnej...w intencji tego dnia. W tym czasie miałem przejściowe kłopoty z samochodem.

     Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia z Panem! Jeszcze raz zerwano w środku nocy do pacjenta z rakiem płuca i wielkim bólem z powodu przerzutów. Podałem, co należy, w tym morfinę i skierowałem go do szpitala (transport)...

                                                                                                                                                                APeeL

21.09.1998(p) ZA MOJEGO SYNA I JEGO DUSZĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 wrzesień 1998
Odsłon: 30

Świętego Mateusza, Apostoła i Ewangelisty  

      Pojechałem wcześniej do przychodni...po prośbie o pomoc do Boga Ojca. Była tylko jedna pacjentka, druga wpadła z furią...jak wielka jest niedelikatność ludzi. W środku pracy przybyło małżeństwo, długo zeszło. Ludzie biedni dziękują, babcia przyniosła mały słoiczek grzybów w occie.

      Dużo jest zdrowych, ale przestraszonych śmiercią, właśnie przyszył siostry, którym zmarł brat chory psychicznie, które wymagały pocieszenia. Nie znałem intencji tego dnia, a żona wskazała na imieniny syna. Pobłogosławiłem go i obdarowałem. Popłynie w jego intencji moja modlitwa, zarazem przypomniała się zmarła córeczka. Przy działce leżała wywrócona kapliczka, która zabrałem do reperacji z odmalowaniem.

Na Mszy św. wieczornej popłynie słowo Boże...

1. Św. Paweł będzie apelował (Ef 4,1-7.11-13): "zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania (...) z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój".

2. Psalmista wołał (Ps 19,2-5): "Po całej ziemi ich głos się rozchodzi"...

3. Pan Jezus w Ewangelii  powołał w komorze celnej Mateusza (Mt 9,9-13): "Pójdź za Mną!" On wstał i poszedł za Nim. 

     Św. Hostia pękła na pół, a ja zawołałam: „Tato! Tato! Wybacz moja nędzę! Proszę obejmij syna. Proszę Tato, obejmij mojego syna!” Mimo zmęczenia popłynie moja modlitwa przebłagalna, może Pan poprowadzi syna, bo bardzo pragnę uwolnić się od dzieci i służyć tylko Bogu Ojcu! W sercu popłynie pieśń: „Jezu! Ufam Tobie”. Podziękowałem za ten dzień…

                                                                                                                                                                       APeeL

  1. 20.09.1998(n) ZA OGOŁOCONYCH
  2. 19.09.1998(s) ZA MIŁUJĄCYCH SIĘ W ROZŁĄCE…
  3. 18.09.1998(pt) ZA TYCH, KTÓRYCH PRAGNIENIA TRUDNO SPEŁNIĆ...
  4. 17.09.1998(c) ZA OFIARY BEZPRAWIA
  5. 16.09.1998(ś) ZA LUDZKOŚĆ CAŁĄ...
  6. 15.09.1998(w) ZA PRZEJĘTYCH KŁOPOTAMI...
  7. 14.09.1998(p) ZA OFIARY LEKKOMYŚLNOŚCI...
  8. 13.09.1998(n) ZA POSŁUGUJĄCYCH...
  9. 12.09.1998(s) ZA NACHALNYCH...
  10. 11.09.1998(pt): ZA OFIARY NIESZCZĘŚĆ...

Strona 1908 z 2514

  • 1903
  • 1904
  • 1905
  • 1906
  • 1907
  • 1908
  • 1909
  • 1910
  • 1911
  • 1912

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?