- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 25
Trwa straszliwa nawałnica z piorunami...aż wołałem: „Tato! Taro!” Tak jest pokazywana moc Boga Ojca, nawet napłynęły obrazy Piekła, a w sercu pojawili się bracia i siostry idący na zagładę. Jak na znak przed snem oglądałem magazyn kryminalny z okrutnymi zbrodniami.
O 6.40 zerwałem się na Mszę św. a w tym czasie przepływały obrazy ludzkich perfidii…
- wysłano dzieci do Grecji, a szef biura turystycznego zniknął
- pismo „NIE” w Sejmie RP, gdzie trwa protest przeciwko Świętej Ofierze Zbawiciela
- tonący masowiec „RAUT” widział inny statek, ale nie pomógł!
Idę na Mszę świętą ze łzami w oczach, ponieważ moje serce pęka z bólu, a to jest łaska Pana Jezusa, to Jego największe cierpienie, a jednocześnie nasze współcierpienie!
Dzisiaj w Sejmie RP jest sprawa lustracji, towarzysze są czujni, wszystko obstawione, co ja mam do tego, co ja mogę, ile mam rakiet i jaki wywiad? „”Ojcze! Wybacz im, ponieważ nie wiedzą, co czynią”. Popłynie moja modlitwa przebłagalna w celu uratowania wielu i dostąpienia zbawienia!
Właśnie klną dyżurni alkoholicy. Z serca zacząłem wołać do Boga Ojca, aby zlitował się nad nimi! Zrozum zarazem ból Najświętszego Serca Boga Ojca, który kocha nas wszystkich i czeka na każdego z otwartymi ramionami. Napłynął obłęd bolszewizmu, gdzie większość jest zaprzedana poganom, a zbrodnie przeciw ludzkości to normalność!
W czytaniach popłyną słowa...
1. Proroka Jeremiasza (Jr 2,1-3.7-8.12-13 od Boga Ojca o narodzie wybranym. Teraz, gdy to przepisuję wszystko się sprawdza, bo odeszli od wiary, bestialsko mordując przysłanego Syna Boże i trwają w tym! „Weszliście i zbezcześciliście moją ziemię, uczyniliście z mojej posiadłości miejsce pełne odrazy. (…) Uczeni w Piśmie nie uznawali Mnie; pasterze zbuntowali się przeciw Mnie; prorocy głosili wyrocznie na korzyść Baala i chodzili za tymi, którzy nie dają pomocy (…) opuścili Mnie, źródło żywej wody (…)”.
2. Psalmista wołał (Ps 36,6-11): „W Tobie, o Panie, mamy źródło życia”...
3. Pan Jezus powiedział (J 15,15b) „Nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od mego Ojca". Natomiast w Ewangelii (Mt 13,10-17) na pytanie uczniów dlaczego mówi w przypowieściach odpowiedział: „Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano”…
Nijak nie wyrazisz mojego serca, wołałem tylko powtarzając: „Tato!”. Z powodu współcierpienia z Panem Jezusem nie mogłem wyjść ze świątyni. Wracałem „noga za nogą”, bo świat żyje swoim rytmem: handlarze rozkładają stragany, ponowna powódź zalała Kłodzko, sportowcy walczą, Sejm RP radzi, śmieciarze zabierają śmieci, a w Grecji szaleją pożary, jeszcze zabójstwo właścicielki kwiaciarni przed ONZ-em oraz zamach na szef Czeczenów Maschadowa.
Na działce, z radia Maryja popłynie problem aborcji, a w „Super expressie” napiszą o metodzie In Vitro (ludobójstwo), bo zarodki dzielą się i w każdy jest wcielana dusza! Jakże bolszewicy potrafią czynić „dobro”. W jakiejś radzie na 10 członków ośmiu jest czerwonych. W telewizji była wzmianka o zabiciu chłopca przez posła, który wyszedł z samochodu i odjechał.
Dzisiaj dyżuruję w pogotowiu za kolegę. Mam szczęście do pracy, bo już na początek trafiła się pogryziona przez wielkiego psa. Zarazem pojechałem na umówiony wyjazd do chorego, który od 3 lat powinien mieć pierwszą grupę inwalidzką, a nawet nie wie, że jest taka (był w szpitalu, ale nawet nie mruknięto o tym).
Z radia popłynie pieśń „My! Czwarta Brygada”, a w oczach pojawiły się łzy. Zacznę moją modlitwę przebłagalną za redaktorów „Nie” oraz bolszewickich prokuratorów skazujących niewinnych ludzi na śmierć. Pokrzywdzeni to ludzie z „władzy ludu”: Jaruzelski i Kiszczak! W karetce Krajewski będzie śpiewał: „Nie spoczniemy nim dojdziemy”, dalej będę wołał za braci...w intencji tego dnia: za upadłych i podłych.
Na całym świecie są nieszczęścia, a u nas jest inwazja komarów. W nocy podziękowałem Bogu Ojcu na kolanach...za ten czas.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 24
Wspomnienie św. Marii Magdaleny
Wczoraj nie wiedziałem dlaczego czytałem artykuł o bezdomnych, ale to właśnie wyjaśniło się. Zbudziłem się o 3.00, aby obejrzeć walkę bokserską Gołoty, ale nie trafiłem na odpowiedni moment. Przed zaśnięciem wołałem "Tato Tato" Tatusiu!" Zrozumiesz to, gdy dowiesz się, że masz Ojca Najświętszego.
W „Gazecie wyborczej” był artykuł: „Za drzwiami” o bezdomnych. Przepłynął cały świat takich, bo w mojej sytuacji widzisz wszystko z góry, od Boga Ojca...w Światłości Niewidzialnej. Normalny człowiek nie może współcierpieć z takimi osobami, bo to wymaga łaski wiary.
Wyszedłem ze łzami w oczach, błyskawicznie napłynęła ww. intencja i rozpocząłem moją modlitwę przebłagalną, a sercu pojawili się przesiedlani po II Wojnie Światowej. To cierpienie może zrozumieć tylko ofiara takiego barbarzyństwa. Napłynęły też obrazy tych, którzy nie mają moich warunków (oddzielny pokój, łóżko, kuchnia i łazienka). Mimo to wielu narzeka, bo Szatan pokazuje im domy bogaczy. Na ten moment wzrok zatrzymało stado bezpańskich psów, śpiących na chodniku.
Dzisiaj jest wspomnienie Marii Magdaleny, która razem z Matką Bożą i Apostołem Janem wytrwały do końca przy konającym Zbawicielu. W serce wpadną słowa czytania...
1. Św. Paweł przekaże (2 Kor 5,14-17), że Pan Jezus „umarł po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. (…) Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem”.
2. Psalmista zawołał (Ps 63,2-6.8-9): „Boże mój, Boże, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą, jak ziemia zeschła i łaknąca wody.
3. W Ewangelii (J 20,1.11-18) Maria Magdalena pierwsza stwierdziła fakt zmartwychwstania Pana Jezusa ze swoim ciałem fizycznym. To niesłusznie trwa dotychczas z zapewnieniem, że my też zmartwychwstaniemy ze swoim ciałem fizycznym...nie wiem po co?
W bólu padłem na kolana, a słodycz zalała usta i serce, przy tym św. Hostia pękła na pół ("my"). Dodatkowo płynęła pieśn "Skosztujcie i zobaczcie jak nasz Pan jest dobry". Zarazem przypomniały się słowa Zbawiciela, że „ptaki mają gniazda, a lisy nory". Pan wówczas nie miał gdzie głowy przyłożyć. "Jezu! Och! Jezu, Jezu".
Wracając do domu omijałem znajomych, a wzrok zatrzymało gniazdo wron karmiące maleństwa. Na działce, która jest moją samotną odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego, a później zmieniłem kwiaty pod krzyżem z czuwającymi tam prostytutkami! Przypomniała się Maria Magdalena oraz córka, która dzisiaj ma imieniny.
Skończę moją modlitwę przebłagalną, a „Ekspresie reporterów” pokażą relację o wyrzuconym z mieszkania, w DTV protest bezdomnych na Dworcu Głównym w Warszawie. Ukoiła koronka do Miłosierdzia Bożego, a łzy zalewały oczy. W ręku znalazła się książka: "Święci na każdy dzień" i „Echo Medjugorie” ze słowami Zbawiciela, a nawet prośbą, aby adorować Najświętszy Sakrament!
Na kolanach poprosiłem o uzdrowienie córki…”w Imię Twoje Jezu, niech będzie uzdrowiona". Dzisiaj nie czułem pokus...jako wynik spotkania się z kapłanami - egzorcystami. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 32
W ręku znalazło się pismo „NIE” szkalujące naszą wiarę i to za przyzwoleniem władzy ludowej. Skąd wzięli takiego szkodnika w biały dzień? Po latach zdechnie, bo teraz zwierzęta umierają - przy proteście językoznawcy Bralczyka! Jerzy Urbach czyni to w każdym tygodniku, nie wiem czy ubliżał też Duchowi Świętemu, bo ten grzech nie ma przebaczeni!
Ból zalał serce z powodu pragnienia bycia na Mszy św.! Zerwałem się z wołaniem: „Tato! Tato! Tatusiu!” Na tablicy w kościele wzrok zatrzymały słowa: „piękno stworzenia odkrywaj w człowieku”, a zatrzymałem się w przedsionku kościoła, blisko krzyża Pana Jezusa. Nie spodziewałem się tak nagłego bólu tego dnia.
Napłynęło poczucie, że ten dzień mam przekazać za tych braci i siostry, bo to rodacy, których oszukał Szatan! Po chwilce Pan Jezus powie w Ewangelii (Mt 12,46-50)...wyciągnąwszy rękę: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką».
Popłakałem się podczas Eucharystii, a później nie będę mógł wyjść z kościoła. Pocałowałem figurę Pana Jezusa na krzyżu i zacząłem moją modlitwę przebłagalną...od „świętego osamotnienia Pana Jezusa w Getsemani”.
Dzisiaj jest straszliwy upał...+40 stopni Celsjusza! Jesteśmy w tym dniu najcieplejszym krajem Europy! Zmęczony zasypiałem podczas odmawiania modlitwy, na działce spaliłem pisma św. Jehowy, które żona wyrzuciła.
Później będę oglądał film dokumentalny "Akcja Wisła" (z 1992 r.) o masowej operacji wysiedlenia ludności ukraińskiej, łemkowskiej z południowo-wschodniej Polski w 1947 roku. Film ukazał kulisy komunistycznej czystki etnicznej, konflikt z UPA oraz tragiczne losy tysięcy rodzin przymusowo przesiedlanych. Później był reportaż o Oświęcimiu z komentarzami Niemców oraz obraz babci rozmawiającej na „wesoło” nad grobem męża.
Uda się odmówić moją modlitwę przebłagalną z ponowną koronką do Miłosierdzia Bożego, a tym w czasie wzrok zatrzyma wizerunek Boga Ojca! Napłynie obraz przebranych za zakonnice – reklamujących proszek do prania! Zobacz różne możliwości szargania świętości! Dzisiaj przysłano takiego właśnie przedstawiciela! Dodatkowo pacjentka chciała przybyć do naszego mieszkania na badanie! Powiedziałem jej, że jest to święte miejsce!
Następnego dnia przeczytam "Nie" które jest wypełnione obsesją na tle kościoła (satanizm), ale "dziennikarze" nie mają takiej świadomości. Gdzie ich etyka zawodowa, gdzie ich człowieczeństwo!? Cóż stanie się z nimi po śmierci?
Jakby dla kontrastu otrzymamy pismo „Echo” Medjugorie od Matki Bożej Pokoju! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 25
Jadę na Mszę św. poranną o 6:30 z wołaniem: „Tato! Tato! Tatusiu! Dziękuję za wszystko i za to zaproszenie na Mszę św.”! Popłynie „Anioł Pański”, a w kościele stanę naprzeciwko Krzyża Zbawiciela, gdzie na tablicy ogłoszeń będą słowa: "każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia". Popłyną czytania…
1. Prorok Micheasz powie od Boga (Mi 6,1-4.6-8) słowa, które znamy z pieśni:
„Ludu, mój ludu cóżem ci uczynił. W czym cię zasmucił albo w czym zawinił?
Jam cię wyzwolił z mocy Faraona, a tyś przyrządził krzyż na me ramiona”.

Na zakończenie padną słowa od Boga Ojca: „Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim"?
2. Psalmista zawołał (Ps 50,5-6.8-9.16bc-17.21.23): „Boże zbawienie ujrzą sprawiedliwi”. Ja dodałem do tego: „Och Boże! Jezu! Zbawicielu! Większość odrzuca zapraszanie na Ucztę. A nawet je odrzuca”.
3. W Ewangelii uczeni w Piśmie i faryzeusze (Mt 12,38-42) chcieli od Jezusa znaku, że jest oczekiwanym Zbawicielem. Pan wymienił im wcześniejsze cuda Boga Ojca i powiedział: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany (…)”.
Popłakałem się po przyjęciu świętej Hostii z ponownym wołaniem: "to łaska, wielka łaska, zaproszenie przez Ojca Najświętszego do prawdziwego szczęścia: Nieba, zbawienia ze staniem się dzieckiem Bożym! Jezus stał się pokarmem, obmywa nasze grzechy".
Z kościoła zabrałem babcię, która zesłabła. Podczas przejazdu do jej domu mówiła, że przez całe za wszystko dziękuje. Wie, że wszystko jest od Boga Ojca. Z tego powodu śmieją się z niej.
Z radia Maryja popłynie katecheza o grzechu pierworodnym. Kościoły zachodnie, oderwane od następcy św. Piotra negują potrzebę oczyszczania się w Komunii św.! To pozorne dobro, kolega trafił do kościoła zielonoświątkowego, gdzie dzielą się chlebem na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy!
Jakby na znak przepłyną remonty różnego typu, codzienne sprzątanie, mam właśnie zabrudzony odkurzacz po odkurzania piwnicy, przyjdzie też monter i zreperuje telewizor. Święta Hostia czyli Ciało Duchowe Pana Jezusa oczyszcza i uświęca nasze dusze, w moim przypadku codziennie.
Trafiliśmy z żoną do lasu, gdzie uzbierała siatkę grzybów, ale radość była płonna, bo trafiła na pięć „szatanów”, a reszta była robaczywa! Ja w tym czasie odmówiłem część radosną różańca i koronkę pokoju. Działka, słońce, ale straszliwy ból zalewał serce i duszę, ponieważ niczego nie pragnę poza wołaniem do Boga Ojca, ale nie znam intencji. Wiem. że coś z oszukanymi: prawda i "prawda", dobro i „dobro”! Przepłynie cały świat.
Przykro mi, bo tygodnik „NIE” wypełniają szydercze i bluźniercze artykuły przeciw Panu Jezusowi i Bogu Ojcu! Serce znalazło się przy tych upadłych braciach! Do tego okrutne wojny, straszliwe ofiary powodzi w Chinach, film o Legii Cudzoziemskiej we Francji oraz cały świat omamianych dobrem: bolszewizmem i ateizmem oraz kapitalizmem i używaniem tego życia.
W ręku znajdzie się „Dziennik” Stefana Kisielewskiego, który ujrzał perfidię bolszewizmu z mordowaniem dla "dobra związku bratniego”...
Podziękowałem Bogu i przeprosiłem za ten dzień.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 27
W ręku mam prasę medyczną z rozpoznawaniem nietypowej gruźlicy oraz obecności tasiemca (jednemu choremu otworzono brzuch). Pan ukazuje przez to naszą nędzę! Wzrok zatrzymał obraz "MB Pocieszycielki Strapionych", a ja doznałem ostatecznego nawrócenia w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych.
Radość zalała serce podczas szykowania się na Msze świętą poranną. Po latach potrafię rozpoznać zaproszenie, ponieważ nasza modlitwa ma płynąć z serca, ustna nikomu jest niepotrzebna. Ja mam wymodloną, która jest połączeniem drogi krzyżowej z częścią bolesną różańca. Moje serce zalała tęsknota, poczucie bylejakości tego świata oraz potrzeba pocieszenia: przepłynął cały nędzny świat, w tym Federacja Rosyjska z ranną Ochojską, a tam nawet nie mają strzykawek, bo wszystko idzie na zbrojenia.
Z „Niedzieli” popłynie artykuł "Albańczycy w Serbii". Dodatkowo będzie tam fotoreportaż z Rwandy o ludobójstwie, a do tego Czerwoni Khmerzy z Kambodży zabijający motykami! Ilu ludzi pragnie na świecie pocieszenia: jednym wystarczy kromka chleba, a innemu przytulenie.
W tym bólu Najświętszego Serca Pana Jezusa popłynie moja modlitwa przebłagalna, która rozpoczyna się od świętego osamotnienia Pana Jezusa. Trafiłem przed Matkę Najświętszą, popłyną piękne słowa wstępu do Mszy świętej rozrywające serce. Na Mszy przysypiałem umęczony, ale mam możliwość sekundowych snów, chwilowej drzemki, która sprawia powrót normalnej czynności mózgu. Zadziwiony słuchałem słów czytań…
1. W Księdze Rodzaju (Rdz 18,1-10a) Abraham ujrzał trzech mężczyzn, prawdopodobnie wysłanników Boga Ojca lub Jego Samego. Po ugoszczeniu usłyszał, że żona Sara za rok urodzi mu potomka.
2. Psalmista zawołał (Ps 15,1-5): „Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie” z pięknym wymienieniem ludzi prawych...
3. Św. Paweł w liście (Kol 1,24-28) zwrócił uwagę na ujawnienie Tajemnicy Boga Ojca o objawieniu z uwagę, że my uczestniczymy we współcierpieniu ze Zbawicielem! „Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie.
4. Natomiast Pan Jezus (Ewangelia Łk 10,38-42) trafił do domu Marty (martwiącej się o wiele) oraz Marii, która z otwartym sercem słuchała Jego nauki. Znam to, bo w momentach w których mówię wielu gdzieś się spieszy i ma coś do załatwienia.
Eucharystia będzie w intencji tego dnia, a właśnie w pieśni będą słowa pocieszenia "Jezu! Jezu! Och Jezu!" Nie mogłem wyjść z kościoła, szedłbym wolno mijając ludzi, a zły kusił alkoholem, ale zjadłem cztery łazanki, a w domu poratował sen i uciekłem do samotni na działce.
Później Pan w ramach pocieszenia przyśle pod moje okno orkiestrę Cyganów z Rumunii! W bólu wyszedłem i dalej kontynuowałem modlitwę w intencji potrzebujących pocieszenia i za dusze takich. Napłynął krzyż przy trasie E7, gdzie muszę postawić nowe kwiaty. "Jezu! Och Jezu! Jezu! Jakże chciałbym dać Ci najpiękniejszy kwiaty świata. Tylko Ty pragniesz naszego pocieszenia Jezu! Jezu! Ojcze naszego pocieszenia".
Krążyłem bez celu, a Pan dał dojrzałe i słodkie morwy...przypomniało się dzieciństwo, a już czas na koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz w mojej modlitwie wypadnie: "Pan Jezus ostrzega i pociesza niewiasty Jerozolimskie”! Dzisiaj przeprosiłem staruszkę pochyloną prawie do ziemi, która zmarła po zastrzyku penicyliny! Może prosiła Boga o śmierć? Tego nie wiemy. Poprosiłem Pana, aby żona otrzymała pocieszenie. Z włączonego radia popłynie program dokumentalny: "Łódź wszystkich Polaków" (po klęsce powodzi 1997 roku). Popłakałem się z poszkodowanymi.
Poszliśmy z żoną na lody, a sprzedawca powiedział, że jest to prezent od firmy. Zrozum, że wszystko jest Stwórcy! Kręciłem głową, orkiestra, morwy, lody dzień miłości małżeńskiej. W śnie znalazłem się na cmentarzu, gdzie trafiłem na obraz Pana Jezusa z Całunu, rozmytego, którego podniosłem i umieściłem na pewnej wysokości, a wizerunek rozjaśnił się sprawiając radość.
APeeL
- 18.07.1998(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH POJEDNANIA
- 17.07.1998(pt) ZA PRAGNĄCYCH DOBRA INNYCH
- 16.07.1998(c) ZA POZBAWIONYCH NADZIEI
- 15.07.1998(ś) ZA DZIECI CHORE I DUSZE TAKICH...
- 14.07.1998(w) ZA POMAGAJĄCYCH W NAGŁEJ POTRZEBIE...
- 13.07.1998(p) ZA PORZĄDKUJĄCYCH BAŁAGAN...
- 12.07.1998(n) ZA OCHOTNIKÓW I DUSZE TAKICH...
- 11.07.1998(s) ZA NARUSZAJĄCYCH DOBRA INNYCH...
- 10.07.1998(pt) ZA WYKONUJĄCYCH ŻMUDNE PRACE...
- 09.07.1998(c) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZONA...