Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

05.10.1998(p) ZA NAIWNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 październik 1998
Odsłon: 21

Rocznica zgonu siostry Faustynki (05 października 1938)

     W śnie stałem przy wielkim krzyżu, mignęła dusza zmarłego ojca ziemskiego. Po wstaniu wzrok zatrzymał Pan Jezus Miłosierny, popłynie modlitwa „Anioł Pański”, a moje serce zostanie zalane sprawą inwigilacji, bowiem uznano, że jestem zagrożeniem bezpieczeństwa! Jednym słowem „wróg ludu”. Faktycznie tak jest, bo ujrzałem w Światłości Niewidzialnej system demoniczny z totalnym fałszem: od „dobrego” kolegi do prezydenta wszystkich Polaków, który włączył się do kampanii wyborczej towarzyszy!

     Pocałowałem Twarz Jezusa Miłosiernego oraz figurkę Pana Jezusa w kościele. Przykro mi, że kościół nie jest sprzątany i permanentnie nie ma wody święconej, ale zawsze jestem obserwowany. Władza nie wierzy w moją łaskę, bo „udaję i coś kombinuję”, a robię tajne notatki o moich przeżyciach duchowych. Radość sprawiła figurka Matki Najświętszej. Ja normalnie nie mam lęków, ale we wczorajszym intencji miałem takie cierpienie. Popłyną czytania…

1. Św. Paweł będzie mówił o tych, którzy po powołaniu przez Chrystusa chcą iść za ludźmi siejącymi zamęt, aby „przekręcić Ewangelię Chrystusową”(Ga 1,6-12). Niech taki będzie przeklęty. Każdy, który pragnie przypodobać się ludziom, nie może być sługą Chrystusa. Takimi pod ręką są św. Jehowy. Szatan takich ładnie nazywa: świadkowie, reformatorzy, itd.! Odpowiedź będzie także w grzybach trujących, które jest trudno odróżnić od jadalnych. Tak samo jest z dobrem i „dobrem”

2. Psalmista zawołał (Ps 111,1-2.7-10): „Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu”, a ode mnie dodał: „Z całego serca będę chwalił Pana w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu”.

3. W Ewangelii (Łk 10,25-37) „jakiś uczony w Prawie” zapytał Pana Jezus „wystawiając Go na próbę (…) co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne”? Pan Jezus odesłał go do Modlitwy Pańskiej („Ojcze nasz”), która jest w Prawie. Ten nie dawał za wygraną pytając „kto jest jego bliźnim”. Ponownie Pan Jezus wskazał na dobrego samarytanina, który zaopiekował się nieznajomym w potrzebie.

      O 15:00, w czasie koronki Szatan sprawił, że w sercu pojawiło się zamieszanie, wówczas nie wiesz, co masz robić, powstaje rozdrażnienie i rozproszenie oraz „tak, ale” szczególnie podczas podejmowania jakiś decyzji. Szczególnie dotyczy to spraw duchowych (np. pójście do kościoła, a nie daj Boże do spowiedzi). Musisz zauważyć to na sobie!?

     Demon u wielu nieświadomych, a właściwie naiwnych robi co chce. Ilu z działania demona podejmuje złe decyzje. Zapamiętaj, że to jego działanie jest schematyczne i skuteczne, bo podsuwa decyzje a pierwszej osobie, jako nasze myśli! Na dyżurze w pogotowiu - po krótkim wyjeździe - udało się paść w kojący sen.

     Nagle dowiedziałem się, że dzisiaj jest rocznica śmierci siostry Faustynki. Pragnąłem modlitwy, ale nie znałem intencji. W ręku znalazła się „Gazeta Polska” ze słowami o naiwnych. Przepłynął świat manipulacji, na szczycie szatańskich w których giną naiwni. Podczas dalekiego wyjazdu płynęła moja modlitwa przebłagalna w intencji, ale nie skończę udręczony bólem migrenowym.

                                                                                                                                                              APeeL

04.10.1998(n) ZA SKAZANYCH NA ZAGŁADĘ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 październik 1998
Odsłon: 20

Świętego Franciszka z Asyżu

    Z ciężkiego snu zerwał budzik, nie wiem dlaczego, ale mam być na Mszy świętej od 7:00. Podczas przejścia do kościoła wołałem "Chwała Ojcu! Alleluja!”...dziękując za wszystko i przepraszając za ostatni upadek z powtarzaniem słowa: „Tato!" Tak chciałbym biec do ludzi i mówić o Królestwie Bożym i zbawieniu". W czytaniu będzie...

1.  Skarga proroka (Ha 1,2-3;2,2-4), że dzieje mu się krzywda, woła o pomoc, a Pan go nie wysłuchuje! Dzisiaj ludzie mówią: „gdyby był Bóg to nie pozwoliłby na „ucisk i przemoc przede mną, powstają spory, wybuchają waśnie”. Pan odpowiedział, że „zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności”.

2. Psalmista zawołał (Ps 95,1-2.6-9): „Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze, zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył. Albowiem On jest naszym Bogiem, a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku”. Jakże jest to piękne i wiecznie aktualne...

3. Apostoł powiedział do mnie (2 Tm 1,6-8.13-14), że: „nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego (…)”...

4. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii przekazał (Łk 17,5-10): „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna”.

      Kapłan podczas kazania czytał „Dzienniczek” s. Faustyny, ponieważ dzisiaj zaczyna się Tydzień Miłosierdzia, a ja ze łzami w oczach znalazłem się w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie byłem 30 lipca 1992 roku. To moja obecna opiekunka, a przekazuję to 16 maja 2026 roku!

      Padły słowa widzenia s. Faustyny w celi, które są utrwalone na obrazie „Jezu! Ufam Tobie”. Będzie odmówiona też litania do Miłosierdzia Bożego. Później, podczas obiadu w TV „Polonia” będzie ten wizerunek z odmawianiem litanii do Miłosierdzia Bożego.

     Po Eucharystii zostałem w opuszczonym kościele, a po wyjściu Szatan podsunął mi dyskusję z fanką poprzedniego systemu...właśnie dzisiaj będzie spotkanie z kandydatami na radnych. Później żona będzie mówiła o złych uczniach i domach , a „Dzienniczek” siostry Faustyny otworzył się na relacji o gniewie Anioła Bożego, który nie może wymierzyć kary podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego.

      Z radia popłynie relacja o miłosiernym żywieniu bezdomnych i bezrobotnych, popłynie też piosenka o zimnym draniu, trafię na art. o "Mordercy mózgu", a zza ściany kłótnia małżeńska – z najgorszymi wyzwiskami. W telewizji trafiłem na apel o przyjęcie bezdomnych psów skazanych na zagładę. Od razu wiedziałem, że jest to intencja tego dnia. Trwa walka o byt. Właśnie był film przyrodniczy o uratowanej lamparcicy z z kawałkiem metalowej strzały w nosie.

     Przepłynie wołanie siostry Faustynki, obraz Anioła mającego zniszczyć ziemię, a zarazem chłopczyka i Anioła Stróża… Straszliwy ból zalał serce, bo masa ludzi jest skazana na zagładę. Widzimy to w świecie fizycznym, a odpowiednikiem jest zagłada duchowa – śmierć prawdziwa! "Oto zginie ten, który jest ducha nieprawego" z dzisiejszych czytań!

     Nieprzypadkowo oglądałem program, gdzie była walka bezdomnych psów o ocalenie, a właśnie dzisiaj jest wspomnienie św. Franciszka z Asyżu. Później trafię na spotkanie z kandydatami na radnych za AWS-u, a w ich tygodniku będą „Zapiski więzienne” ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego. To była potwierdzenie intencji tego dnia.

    „Boże mój! Ojcze Najświętszy! Dlaczego się dzielimy, a wcześniej bolszewik napuszczał Polaków na Polaków. Kapłan nie podał dokładniej godziny spotkania, chyba na prośbę rządzących w naszym mieście. Na końcu mojej modlitwy przebłagalnej w sercu miałem lęk, a ja nie znam tego uczucia. Pokazano straszne obrazy z miejsc objętych powodzią - wielu utraciło wszystko, a tu ludzie martwią się o kłucie w klatce piersiowej! W ręku będę miał „relacje z życia po życiu”! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem…

                                                                                                                                                                                   APeeL

03.10.1998(s) ZA ZŁAMANYCH WŁASNĄ SŁABOŚCIĄ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 październik 1998
Odsłon: 18

Wspomnienie NMP Różańcowej...

     Całą noc lało, a ja spałem 11 godzin! Zerwano z nieba do Domu Pana, ponieważ dzisiaj po Mszy świętej jest litania do Matki Bożej z błogosławieństwem Monstrancją. Po upadku 01.10.1998 i spowiedzi mam świadomość uratowanego! Trafiłem na kapłana u którego byłem i zgłosiłem się ponownie!

      Podziękowałem Matce Bożej za ochronę i wczorajszą pomoc z przepraszaniem. Zarazem przekazałem dzisiejszą Mszę św. z Eucharystią i modlitwą w nieznanej jeszcze intencji! Wrócił czas mojego nawrócenia, a na ten moment napłyną słowa do Boga Ojca: „okaż swym sługom pogodne oblicze! Popłakałem się z wołaniem: "Tato! Tato!” i tak wkoło. Chodzi o to, że dożyłem czasów o których marzyli prorocy, a nie doczekali tego, co zapowiadali. Od Ołtarza świętego popłynęły czytania…

1. Po Wniebowstąpieniu Zbawiciela wszyscy apostołowie razem z Matką Jezusa trwali na modlitwie (Dz 1,12-14)...

2. W Ewangelii  (Łk 1,26-38) będzie relacja ze spotkania Anioła Bożego z Dziewicą i zapowiedzią tego, co ma się stać: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus”.

3. Zarazem popłyną słowa uwielbienia Matki Jezusa z tego czytania: "Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim"....

       Pacjentowi, który ma chorą psychicznie córkę dałem wizerunek Ojca Pio z kawałkiem jego sutanny! Z kasety w samochodzie popłynie scena poniżenia Zbawiciela oraz słowa: "złamany własną słabością", co później okaże się intencją tego dnia. W telewizji trafię na zaparcie się apostoła Piotra, będzie pokazany też Zakon Rycerzy Grobu Bożego. W TVP 2 popłynie relacja z pobytu Jana Pawła II w Chorwacji.

     Trafiłem na zebranie wyborcze SLD, gdzie pijany zadawał pytania. Powiedziałem tam, że żyłem tak jak inni (ZMS, ZSMP, praca), a po otrzymaniu łaski wiary wiem, że jest Królestwo Boże i wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Dlaczego dzielimy się? 17 września mas-media nie wspomniały o sowieckiej napaści na naszą ojczyznę! W tym czasie Lech Wałęsa wspiera lewą nogę. Lewica skasowała u nas powiat”!

      Dzisiaj towarzyszyły mi gołąbki...jedne zmarznięty wszedł na naszą klatkę schodową. Postawiłem kwiaty pod krzyżem i Matce Jezusa pod figurą, która „przyszła pod nasz blok”, a podczas przejścia na nabożeństwo różańcowe z płaczem odmawiałem moją modlitwę przebłagalną. Trafiłem na chór naszego kościoła i za wszystko podziękowałem.

     Po wszystkim w telewizji popłyną popisy Igrania z życiem dla sławy i pieniędzy ("katastrofy na żywo"): skoki na linie oraz z opóźnionym otwieraniem się spadochronu, wyścigi samochodowe, repertuar jest nieskończony.

     Z drugiej strony mamy świat złamanych własną słabością: płaczącego kanclerza Kohla z powodu przegranych wyborów, choroba Alzheimera, krawczyk śpiewający: „co dał zabrał los” oraz zbrodniarze z uszkodzonymi mózgami, często śluby biorą niewiasty ciężarne. Właśnie na sygnałach pędziła karetka, ile jest ofiar szybkiej jazdy. Sam mogłem uderzyć w inny samochód!

     A moje słabości: to hazard i drinkerstwo, a także dyskutowanie, zabieranie głosu, mądrzenie się. Obecnie pragnę dawać świadectwo wiary z pragnieniem nawrócenia chociaż jednego! Zarazem napłynie obraz Zbawiciela, który nie odezwał się do Heroda. Podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień i możliwość dawania świadectwa wiary…

                                                                                                                                                APeeL

02.10.1998(pt) ZA ZATROSKANYCH O NAJBLIŻSZYCH..

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 październik 1998
Odsłon: 22

Aniołów Stróżów

       Pan Bóg wszystko nam pokazuje (ujawnia), nie ma nic zakrytego, ale widzących to jest garstka. Chodzi w tym wypadku o mistyków. Teraz, gdy to przepisuję zdziwiłem się zapisem z witryny o mojej duchowości (czyli łasce bycia mistykiem). To niezrozumiała nadprzyrodzona łączność ze światem nadprzyrodzonym. Wówczas wszystko widzisz od Boga Ojca, z góry i to duchowo.

      Właśnie tak jest też z zatroskanymi o najbliższych. Pomyśl o sobie i całej ludzkości, którą Bóg Ojciec traktuje jako swoje dzieci. Rozumieją to misjonarze pomagający potrzebującym w różnych częściach świata. Na końcu dyżuru w pogotowiu zabrałem chorą do szpitala, a pragnęła jechać z nią córka. Na końcu ciężkiej praca w przychodni, która trwała do 15:00 napłynęło pragnienie odwiedzenia matki ziemskiej.

     Na ten moment, jakby w ramach tej intencji przyjechała do nas córka. Podczas wychodzenia z bloku spotkałem sąsiadkę zatroskaną ciężkim wypadkiem brata, który spadł z wysokości). W czasie przejazdu (20 km) odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego w ww. intencji. Moja matka miała różne pomysły, w tym wypadku, że nie daję schronienia siostrze w Warszawie, która studiuje zaocznie. Ja nie mam tam mieszkania tylko córka i to klitkę (siostra chciała zajmować lokal od piątku do niedzieli i to w każdym tygodniu)

     . Z Panem Jezusem spotykają mnie różne niespodzianki, a ta była następstwem natchnienia od Anioła Stróża! Po drodze wstąpiłem do parafii z pięknym kościołem i ciepłem wnętrzem. Tam zatrzymałem się pod stacją z upadającym pod krzyżem Panem Jezusem. W tym czasie przepłynął cały świat zatroskanych o najbliższych, a - jako lekarz pierwszego i ostatniego kontaktu - mam z tym do czynienia na co dzień!

      Pomyślałem o wczorajszym upadku i przeprosiłem Zbawiciela za zranienie. Szczególnie przykre są grzeszne czyny zawołanych i wybranych. Bóg Ojciec, Syn Boży oraz Matka Najświętsza potrzebni są w czasie różnych uroczystości. Na co dzień ludzie zapominają o nich. Wrócił świat, a na samym dole: matki martwiąca się o swoje dzieci, córka o matkę, ojciec o chorą psychicznie córkę, znajoma, której mąż po upadku stał się inwalidą, także porzucona przez męża, cała rodzina mająca kontakt z wścieklizną wysłana do szpitala.

      Od Ołtarza św. popłyną słowa czytań...

1. Bóg Ojciec powiedział do Hioba (Hi 38,1.12-21;40,3-5): „Grzesznikom światło odjęte i strzaskane ramię wyniosłe.(...) Czy wskazano ci bramy śmierci? (…) Gdzie jest droga do spoczynku światła? A gdzie mieszkają mroki (…)”? Prorok rzekł: „Jam mały, cóż Ci odpowiem? - Rękę przyłożę do ust”.

2. Psalmista zawołał (Ps 139): „Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczna”…

3. Natomiast Pan Jezus ostrzegł miasta, które widziały Jego cuda (Ewangelia: Łk 10,13-16), że zejdą do otchłani...

     Kręciłem głową z zadziwienia po Komunii świętej. Dopiero następnego dnia dowiem się, że był to dzień Aniołów Stróżów...wysłanników Boga Ojca do każdego z nas.

                                                                                                                                                                   APeeL

01.10.1998(c) ZA NIEŚWIADOMYCH ZAGROŻENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 październik 1998
Odsłon: 27

     Po zerwaniu się ciężkiego i długiego snu napłynęła radość Boża, radość zbawionego przez Pana Jezusa z dążeniem do świętości dzięki Kościołowi Świętemu (z pomocą namaszczonych kapłanów). Wzrok zatrzymała informacja o wypaczeniach w posłudze (czytaj: "nędznych ludzi”), a nie przybytku przekazanego nam przez Boga Ojca, który nazywam Jego Domem!

      Podczas przejazdu do kościoła w pobliżu figury Matki Bożej napłynęło natchnienie, aby przystąpić do spowiedzi, tym bardziej, że jest to pierwszy czwartek, który poświęcamy kapłanom i ich powołaniu. Zatrzymałem się w kościele przy figurze Matki Pana Jezusa, a w końcu trafiłem do spowiedzi. W tym czasie popłyną czytania i śpiew psalmu...

1. Prorok Hiob błagał (Hi 19,21-27): „Zlitujcie się, przyjaciele, zlitujcie, gdyż Bóg mnie dotknął swą ręką. (…) To właśnie ja Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny (…)”..

2. Psalmista wołał (Ps 27,7-9.13-14): „Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam, zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie. (…) Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących”.

3. Napłynęło też zawołanie (Mk 1,15): „Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Natomiast Pan Jezus wyznaczył i rozesłał spośród swoich uczniów jeszcze siedemdziesięciu dwóch (Ewangelia Łk 10,1-12). To wszystko trwa dotychczas!

     Od 8:00 do 14:30 trwał nawał pacjentów, ale pomagałem z radością. Dalej miałem dyżur w pogotowiu (jeden budynek). Odczyt intencji sprawiła „duchowość zdarzeń”, sam zobacz;

– ludzie na terenach powodziowych nie byli w porę ostrzegani, a teraz dodatkowo na tych terenach pękają rury ciepłownicze i zostali bez ogrzewania

– pierwszy wyjazd karetką był do pacjenta z zawałem serca, który miał chorobę niedokrwienną, ale czekał od wczoraj, nieświadomy zagrożenia życia

– inny z guzem wątroby, nieświadomy tej przypadłości

– w mojej obecności do szpitala przywieziono pijaną kobietę i potrąconą przez samochód dziewczynkę

– z silnika karetki lał się olej, a kierowca nie wiedział o tym!

– Czarnobyl, a Czechach budują elektrownię atomową

– w programie 997 pokażą komis, gdzie w piękny sposób traci się Mercedesa

– i nieświadomość wybuchu samochodu, zginęła młoda dziewczyna

– dołóż do tego skryte choroby (AIDS, a nawet gruźlicę)…zerwano do perforacji wrzodu żołądka, a później zgłosi się rodzina, która miała kontakt ze wściekłym psem.

      Teraz badam 84-latka z nowotworem i dusznością, który modli się ze strachu przed śmiercią! Przekazałem mu, że śmierć to powrót do życia naszej duszy. Żonie zawiozłem kwiaty, a Szatan w mojej czystości podsunął pragnienie wypicia „setki”! Wzrok zatrzymywał smutny Zbawiciel, płynęły modlitwy, zawołania i pieśni z radia Maryja, a ja walczyłem z pokusą. „Ojcze nasz, który jesteś w niebie (…) Jezu mój! Jezus!” To bój, ale trudno jest pokonać nałóg!

    Popłyną modlitwy z radia Maryja, pieśni i zawołania, a ja dalej walczyłem z pokusą. Pan wprost badał moją siłę! ”Boże mój! Panie mojego życia i śmierci. Przepraszam za wszystko! Moja nędza jest wielka. Tylko Ty możesz sprawić, że wyjdę z opresji szatańskiej. Nie oparłem się pokusie, a przez moją nędzę Panie okazujesz Swoją Moc”. Upadłem i wypiłem, a wzrok zatrzymał Pan Jezus na krzyżu  Przepraszałem Boga Ojca za wszystko i dziękowałem za ochronę w mojej nędzy, która jest ogromna.

      W ramach intencji tego dnia miałem ukazaną nieświadomość utraty pracy...

                                                                                                                                                            APeeL

  1. 30.09.1998(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH OSŁONY...
  2. 29.09.1998(w) ZA ZWIEDZIONYCH...
  3. 28.09.1998(p) ZA OFIARY DEWASTACJI...
  4. 27.09.1998(n) ZA TYCH, KTÓRYCH NIC NIE MOŻE ROZŁĄCZYĆ...
  5. 26.09.1998(s) ZA POZOSTAWIONYCH I ZA DUSZE TAKICH…
  6. 25.09.1998(pt) ZA WDZIĘCZNE DZIECI
  7. 24.09.1998(c) ZA POŚWIĘCONYCH MIŁOŚCI
  8. 23.09.1998(ś) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ...
  9. 22.09.1998(w) ZA MAJĄCYCH PRZEJŚCIOWE KŁOPOTY...
  10. 21.09.1998(p) ZA MOJEGO SYNA I JEGO DUSZĘ

Strona 1906 z 2514

  • 1901
  • 1902
  • 1903
  • 1904
  • 1905
  • 1906
  • 1907
  • 1908
  • 1909
  • 1910

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 72

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?