- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 232
Święto św. Szczepana, pierwszego męczennika
Koniec dobrego dyżuru w pogotowiu. Z kasety popłynie melodia hiszpańska, a w tym czasie pojawi się poczucie bliskość Boga Ojca. Tego nie można przekazać, a wyrażają to: krzyk z duszy "Tato! Tatusiu! Tato!" oraz oczy zalane łzami.
- Czy pragniesz świętości? Tak odczułem natchnienie...
Po wejściu do domu stwierdziłem, że żona jest w kościele, a nie lubię, gdy jej nie ma. Dobre wspólne śniadanie, nikt nie przeszkadzał bo dzieci spały.
Właśnie w telewizji popłynie dla nich program. Nad głowami biorących udział pojawiły się świecące kółka jako symbol świętości. Tak się stało, że wyszedłem na Mszę świętą dla dzieci o 10:15.
Nieprzypadkowo opracowuję to świadectwo wiary, ponieważ wówczas od Ołtarza św. padły prorocze słowa...
Wierchuszka ze Świątyni Jerozolimskiej nie mogła znieść (Dz 6,8-10;7,54-60) cudów i znaków czynionych przez św. Szczepana. Nawet to, co mówił wywoływało ich zgrzytanie zębami. Stracił życie za przekaz wizji:
"Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga. A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem".
Psalmista przypomniał (Ps 31) słowa umierającego Pana Jezusa: "W ręce Twe, Panie, składam ducha mego".
Natomiast Pan Jezus powie w Ewangelii (Mt 10,17-22): "Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować.
Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. (...) Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony".
Jeszcze nie wiedziałem, że to właśnie spotka mnie na przełomie 2007 / 2008 r. i będzie trwało dotychczas (21.12.2024).
Pan dał do ręki "Gazetę Lekarską" z grudnia 1998 r. z relacją naszego krajowego duszpasterza służby zdrowia, ks. Józefa Jachimczaka CM: "Dzisiaj w Betlejem". To relacja przeżyć z Groty Narodzenia ze świątyni wzniesionej w 320 r.! Nigdy nie została zniszczona.

Tam kapłan odczuł dramat odrzucenia i dalszego odrzucania Pana Jezusa. Pan wciąż przychodzi i puka do naszych drzwi. Wspomniał słowa Jana Pawła II, że w Karcie Pracowników Służby Zdrowia jesteśmy określani "sługami życia...od poczęcia do naturalnej śmierci.

APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 232
Nawet sen człowieka umęczy, bo budzą mnie napady eksterioryzacji...jest to odrywanie się duszy od ciała z jej wędrówką i przykrym prapizmem podczas budzenia się (nazwa pochodzi od bożka priapa...mężczyzny ze wzwodem).
Po odkryciu miejsc, gdzie byłem można sprawdzić to zjawisko, które dodatkowo świadczy o posiadaniu duszy. Mam niesmak, ponieważ od 8:00 idę na dyżur w pogotowiu, a muszą być na Mszy św. o 7:00.
Przepływają obrazy kalania świętości, a z brzegu jest to tygodnik "NIE". Dlaczego pozwala na tak nienawistne napadanie na naszą wiarę z negowaniem największych świętości, a przecież mamy odpowiednie artykuły Konstytucji!
Do tego pojawił się kapłan, który zrzucił sutannę i ożenił się, a przy tym napisał książkę "Byłem księdzem". "Tato! Ojcze! Panie Jezu! Nie można służyć Tobie i żyć dla świata - to jest niemożliwe!"
W tym czasie demon kusił mnie opuszczeniem nabożeństwa, ponieważ "mam dyżur" (w pierwszej osobie) oraz piciem alkoholu ("święta"). Ja wiem, że jest to od niego, a cóż inni?
Na ten czas ucałowałem Pana Jezusa z Całunu, a Pan powiedział z "Prawdziwego życiu w Bogu"...o tych na samym dole, prostych i zagubionych.
Piękna szopka, ale moje serce było pełne pustki i rozterki czy mogę przystąpić do Eucharystii. Wczoraj byłem mocny, a dzisiaj dziecko może przewrócić mnie jednym paluszkiem. Przenieś to na stan duchowy człowieka.
Przepraszam Pana za wybranie przyjemności, bo wiem, że najważniejsza jest nasza czystość. Dziwne, bo ten sam problem mam w dniu zapisywania tego świadectwa (21.12.2024)...nie wiedziałem, że będę żył tak długo!
Wrócił wczorajszy film o Jeremiaszu, który walczył z władzą ludzką. Wywracał pomniki bożka Baala! Przecież to samo jest teraz, ale zestaw tych bożków jest nieskończony! Ludzie mieli różne wyobrażenia Boga Ojca, a przybył Syn Stwórcy, Pan Jezus w postaci ludzkiej! Sam zobacz, co oznacza nasza mądrość.
Przespałem czytania, które później wysłuchałem w Mszy św. radiowej. W serce wpadną słowa św. Pawła (Hbr 1,1-6): "Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna (...) który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty (...) Zajaśniał nam dzień święty, pójdźcie narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię".
Natomiast w Ewangelii wg św. Jana będą piękne słowa, że "staliśmy się dziećmi Bożymi, tymi, którzy wierzą w imię Jego".
Po Eucharystii padłem na kolana i bardzo pragnąłem odmówić litanię do Boga Ojca z pozostaniem w Jego domu...wyszedłem ostatni i to z płaczem! Zważ, że jest to dzień Radości Bożej. Pan Jezus przebywa do nas w słabości. To próby zawierzenia (szkolenie)!
Schodzący z dyżuru mieli straszną noc, a ja ponownie popłakałem się, ponieważ z radia popłynęły kolędy. Napłynęły obraz obozów w których śpiewano je z płaczem! Jest mi smutno z powodu bólu sprawianego przez najbliższych, a ja wiem, że jest to łaska, bo tak też było ze Zbawicielem! "Jakże trudno być twoim Pan Jezu i żyć w tym świecie z dążeniem do świętości". W południe zacząłem moją modlitwę, a w tym czasie wróciły obrazy szkalujących i profanujących wszelkie świętości.
Dobrowolnie pojechałem na wyjazd za kolegę, a to często zmienia cały przebieg dyżuru. Właśnie jechaliśmy obok "mojego" krzyża przy trasie E7 (W-wa - Kraków)...do babuszki, która upadła. W jej chatce wisiał wielki obraz Świętej Rodziny. Zrywają też do dziewczyny z migreną - daleko, a ja lubię takie wyjazdy, bo wówczas trafiam na piękne figury Matki Niepokalanej oraz na zapalone lampki na cmentarzach. Popłynęła moja modlitwa...po odczycie ostatecznej intencję tego dnia.
Pomogłem młodej dziewczynie, a jej ojciec chciał poczęstować nas wódką...uciekłem, bo to była sprawka szatana! Znowu wyjazd tam, gdzie lubię czyli do Sanktuarium Matki Bożej w Starej Błotnicy. Zabraliśmy ciężko chorą z biednej chatki, udręczoną schorzeniami. Właśnie uporczywie wymiotowała i słaba...przed miesiącem zmarł jej brat. Poprosiłem ją o przekazanie tych cierpień Mateczce Najświętszej, ona stwierdziła, że tak właśnie czyni!
W czasie przejazdu z radia karetki płynęła kolęda: "Nie było miejsca dla Ciebie", a ból ściskał serce. Personel oglądał film o zabijaniu (z Lindą) i to właśnie dzisiaj.
Jak wiele jest sposobów obrażania Najświętszego Serca Boga Ojca: od gadania, poniżania, wyśmiewania...aż do zbrodni z piciem alkoholu w środku obchodzenia święta Narodzenia Syna Bożego. Właśnie trafił się taki "umierający". Do rana był spokój. Podziękowałem Bogu Ojcu za tak piękny dzień...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 20
Przed przebudzeniem ujrzałem rozgwieżdżone niebo! Podczas odmawiania modlitwy "Anioł Pański" wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego i Pan Jezus Miłosierny. Serce zalało pragnienie spotkania z Panem Jezusem! Nie wyrazisz tego słowami i żadnym obrazem. Namiastką tego jest pragnienie ukochanej osoby. "Och! Tak! Tak!”. W takim momencie nie obchodzi mnie świat, a nawet przychodnia., gdzie będę o 8.00.
Nic nie może ukoić tęsknej miłości za Zbawicielem oprócz św. Hostii, po latach będę wiedział, że jest to Duchowe Ciało Pana Jezusa! Zdążyłem na Mszę św. i prawie płakałem z powodu otrzymania mojej łaski (mistyka eucharystyczną randki)...prawie krzyczałem "Alleluja Alleluja".
Do Mszy świętej wyszło dwóch kapłanów, a przed wyjazdem w ręku miałem tyg. „Rzeczpospolitą”, gdzie było zdanie: „Ty jesteś skałą". Teraz popłynęły czytania podczas których płakałem z wołaniem w intencji chorej córki powtarzając imię Jezusa z prośbą "Bądź dzisiaj ze mną”. Znowu „patrzył” (zatrzymywał wzrok) wizerunek Ducha Świętego. Popłyną czytania...
1. Słowa św. Pawła zapytania rodaków (Ga 3,1-5): „czy Ducha otrzymaliście na skutek wypełnienia Prawa za pomocą uczynków, czy też stąd, że daliście posłuch wierze?” Chodziło o to, że chcieli wrócić do przestrzegania Prawa.
2. Padną słowa (Łk 1,68-75): ”Wielbijmy Boga, bo swój lud wyzwolił”...
3. Natomiast pan Jezus powiedział do swoich uczniów (Ewangelia: Łk 11,5-13): „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. (…) Mówię wam: Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.
Ja dodam od siebie, że garstka prosi Boga Ojca o cokolwiek, a jeżeli już to chodzi o zdrowie ciała fizycznego. Rzadko nawet wierni dziękują za obdarowanie.
Popłakałem się po przyjęcia Eucharystii jako "przemieniony w Chrystusa". To dzień z Panem Jezusem. "Idźcie w pokoju Chrystusa". Pocałowałem ukrzyżowanego, a w telewizji trafię na obraz niewidomego z psem i dom dla samotnych matek. W przychodni nie było nawału, jakoś szło, a w tym czasie prosiłem chorych z różnymi cierpieniami o przyjmowanie ich z ofiarowanie Matce Bożej (nazywamy to uświęceniem cierpienia): młodą z cukrzycą insulinozależną oraz ofiarę pożaru...
W pogotowiu trafiłem na bałagan, który będzie trwał do 16:00. Będę miał wyjazd obok mojego krzyża przy trawie E7, a bardzo to lubię. Trafiłem do staruszka z urazem kręgosłupa i płaczącą rodziną. Naprzeciwko ich domu stała figurka Matki Niepokalanej. Ból zalał serce, bo stolica Serbii Belgrad) szykuje się do wojny z NATO. Wprost płaczę nad tym ludem...wysłannika Szatana!
O 19:30 uciekłem ze świetlicy, ponieważ cały persona jest sercem za bolszewikami! Dobrze, że to uczyniłem, ponieważ z radia Maryja popłynie scena z życia Zbawiciela. Właśnie padną słowa o odnalezieniu Pana Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej. Przepłynie dzień: niewidomi, w tym wypadku duchowo, niewiedzący, że jesteśmy tuż po śmierci, że jest Niebo. Wielu jest zapracowanych, unieruchomionych z powodu chorób, zbrodniarzy (zamordował dwóch taksówkarzy) i to politycznych, śmiertelnych wrogów naszej wiary (wyznawcy kultu Jerzego Urbana).
Właśnie jedziemy do „chorego” po alkoholu, ilu ginie z powodu używek. Trafiliśmy do biednego domu z ciężka śpiączką w cukrzycy z przedawkowania insuliny (nieprzytomna z drgawkami). To wdowa od lat, mająca dużo dzieci. Wzrok zatrzymał obraz Pana Jezusa z Sercem w koronie! „Och! Przecież prosiłem Zbawiciela, aby był dzisiaj ze mną!"
Nie udało się podać dożylnie stężonej glukozy. Trafiliśmy na sygnałach do szpitala, gdzie ją wybudzono i chorą odwieźliśmy do domu. Mogła umrzeć, z trudem wróciła do życia. Śmierć jednak oznacza powrót duszy ludzkiej do Ojczyzny Prawdziwej. Wczoraj byłem na drugiej Mszy św. w intencji tego dnia...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 19
Najświętszej Maryi Panny Różańcowej…
Nagle wiem, że mam być na Mszy świętej o 7:00, popłynie modlitwa "Anioł Pański". Pod kościołem napłynie bliskość Matki Najświętszej, a ból zaleje serce, ponieważ trafię na słowa pieśni: „Niech łaska Twoja zawsze nam sprzyja…bądź pozdrowiona Zdrowaś Maryja.”
Kapłan poinformował o dzisiejszym wspomnieniu. Żona przeniesie kwiaty z balkonu pod figurę Matki Bożej, która „przyszła” pod nasz blok (ktoś miał natchnienie, aby zorganizować finanse i postawić właśnie tutaj)! „Królowo różańca świętego jedyna nadziejo człowieka grzesznego". Wzrok zatrzymała stacja Drogi Krzyżowej: Pan Jezus złożony do grobu. Popłyną czytania...
1. Relacja z ewangelizacji Apostoła Piotra (Ga 2,1-2.7-14) i to wśród nieobrzezanych. Wierchuszka świątynna zwiodła niektórych apostołów („wciągnięto w udawanie”. Paweł musiał ostro zareagować.
2. Psalmista zawołał (Ps 117,1-2): „Całemu światu głoście Ewangelię”, co wówczas było trudne. Sam tak wołałem po otrzymaniu łaski wiary i dzisiaj czynię to przez Internet.
3. Dzisiaj Pan Jezus przekazał uczniom w Ewangelii (Łk 11,1-4): Modlitwę Pańską czyli „Ojcze nasz”...
Popłakałem się po Eucharystii, a od 7:30 do 15:00 trwał nawał ludzi, ale wszystko wykonywałem spokojnie, nawet trafiła się grupa nauczycielek do badania profilaktycznego. W bólu z pragnieniem modlitwy trafiłem do mojej pustelni (na działkę). Wolno doszedłem do ww. intencji.
Ponieważ jutro mam dyżur w pogotowiu trafiłem na ponowną Mszę św.. ale umęczony przysypiałem podczas odmawiania modlitwy różańcowej. Święta Hostia była w intencji dnia jutrzejszego. Później odmawiano modlitwę różańcową, ale płynęła ustnie, a to jest nikomu niepotrzebne.
O 20:00 w ręku znajdzie się: „Rycerz Niepokalanej, gdzie będzie świadectwo nawróconego świadka Jehowy. Nawet ma kult Matki Bożej! Wielu poświęca się Matce Najświętszej dlaczego napłynęła osoba św. Józefa, a dalej o. Kolbe i Jan Paweł II, a na samym dole są tacy jak ja! Dlatego Mateczka Najświętsza pomagała mi rano.
Z telewizji popłynie reportaż o poszkodowanych w powodzi. Jakże człowiek jest obdarowany. Przepłyną jeszcze obrazy z byłej Jugosławii. Na to żona powiedziała: jak dobrze, że urodziliśmy się w Polsce!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 30
Na kończącym się dyżurze w pogotowiu udało się wcześniej wstać i zacząć przyjęcia chorych w przychodni na górze budynku (od 7:10). Szatan „pocieszał mnie”, że skończę o 11:00...czyni to schematycznie! Wówczas rodzi się głupia nadzieja na wcześniejsze wyjście, a właśnie wzywają na wizytę. Dobrze, że przekazałem koledze z przychodni (nie mam swoich pacjentów), bo musiałbym jechać z chorym do szpitala.
Nawet bez tej wizyty tak nie mogłem wyjść o 14.20. Specjalnie to opisuję, aby ujawnić jak działa w naszej codzienności Bestia. Przenieś to na wielkich tego świata i to z bronią atomową. Przesuwał się umęczony lud (w ramach intencji)! Potrzeba różnych zaświadczeń, zwolnienia z pracy chorych i słabych, prośby o tanie recepty! Jednej chorej dałem potrzebne leki z darów od firmy farmaceutycznej. Sam zacząłem słabnąć, a serce zalewał smutek i ból, jak się okaże w ramach ww. intencji.
O 15:00 podjechałem pod mój krzyż, poprawiłem kwiaty i trafiłem na zalaną słońcem działkę pracowniczą (moja samotnię). Przepłynął cały świat potrzebujących wsparcia: chodzących o kulach, niewidomych, słabych i biednych. Z drugiej strony potrzebujących wsparcia modlitewnego: żyjących i dusz w Czyśćcu! Podczas przejścia z żoną na Msze św. wieczorną popłynie moja modlitwa przebłagalna, a właśnie trafiliśmy na zakład pogrzebowy.
Jednak zmęczony zasypiałem podczas czytań, dobrze, że trafiłem na chór. Święta Hostia nie dała żadnych przeżyć. Po wyjściu z kościoła trafiłem na alkoholików, idącą o kulach i podpierającą się laską. Na dodatek zadzwonił kolega prosząc o zamianę trzech dyżurów. O 19:00 z telewizji będzie relacja o mordercy i to z więzienia, w Albanii otworzono obóz, ale ludzie nie mają gdzie pójść!
W Tygodniu Miłosierdzia masa ludzi prosi o wsparcie. Syn smutny, bo nie idzie handel kasetami. Trwają dotacji dla kupujących pierwsze mieszkanie! Wzrok zatrzymała figura Pana Jezusa na krzyżu, a w tym czasie przepłynęły ofiary walczących o nasza ojczyznę z dopuszczeniem przez państwa zachodnie do naszej okupacji przez bolszewizm. Wrócił czas IV rozbioru Polski w 1939 rok i ówczesna potrzeba wsparcie Anglii i Francji i Powstania Warszawskiego ze zniszczeniem naszej ojczyzny z późniejszą okupacją sowiecką...do której dopuściły państwa zachodnie!
Później wielu poszło za zdrajcami, wśród nich Tadeusz Boy-Żeleński, zagorzały krytyków wpływów Kościoła katolickiego w Polsce. W swojej publicystyce oskarżał kler o hamowanie rozwoju społecznego, zacofanie kulturowe oraz dążenie do dominacji nad państwem. Uważał religię za narzędzie polityczne...
Przy tym uważał siebie za patriotę, podpisywał propagandowe papiery zwiedziony ideologią. „Ziemia dla chłopów” rozdzielała „władza ludowa”, a rolników uważano za kułaków (PKWN, NKWD, UB, SB z bratem Michnika). Wrócę jeszcze wybory z ubiegającymi się o wsparcie sponsorów. SLD popiera jawnie prezydent. Jeszcze Kurdowie i Palestyna…
APeeL
- 05.10.1998(p) ZA NAIWNYCH...
- 04.10.1998(n) ZA SKAZANYCH NA ZAGŁADĘ...
- 03.10.1998(s) ZA ZŁAMANYCH WŁASNĄ SŁABOŚCIĄ...
- 02.10.1998(pt) ZA ZATROSKANYCH O NAJBLIŻSZYCH..
- 01.10.1998(c) ZA NIEŚWIADOMYCH ZAGROŻENIA...
- 30.09.1998(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH OSŁONY...
- 29.09.1998(w) ZA ZWIEDZIONYCH...
- 28.09.1998(p) ZA OFIARY DEWASTACJI...
- 27.09.1998(n) ZA TYCH, KTÓRYCH NIC NIE MOŻE ROZŁĄCZYĆ...
- 26.09.1998(s) ZA POZOSTAWIONYCH I ZA DUSZE TAKICH…