Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

24.07.2004(s) ZA ZOSTAWIONYCH PRZEZ BLISKICH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 lipiec 2004
Odsłon: 186

     W śnie było dziecko, którego szukaliśmy z żoną (nadal - od 3 miesiące - nie ma zagubionego syna)! Wstałem tu przed budzikiem, a to duża łaska, ponieważ nie zrywasz się ze snu głębokiego. Na Mszy św. spotkałem też sanitariusza, który się śnił.

      Dzisiejsze nabożeństwo  będzie za zmarłego alkoholika, męża naszej pracownicy, którego zostawiła! Mnie żona nie opuściła do końca - dzisiaj jestem wolny od nałogu i mogą służyć Panu i ludziom. To jest tak, że pijesz z wieloma, masz gest, kolegów, zginiesz, a garstka jest za ciebie na Mszy świętej i to tych, co zawsze przychodzą. Taka jest nasza "miłość".

      Łzy popłynęły na ziemię przed jego klepsydrą. Teraz płaczę w ławce podczas czytań...

Św. Paweł powiedział (Hbr 13,1-2.14-16): „Nie mamy tutaj trwałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść. (...) Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg takimi ofiarami".

Psalmista zawołał ode mnie (Ps 34,2-11): "Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry! Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,Jego chwała będzie zawsze na moich ustach. Dusza moja chlubi się Panem, niech słyszą to pokorni i niech się weselą (...) Wysławiajcie razem ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię".

Pan Jezus wskazał na idących za Nim (J 8,12b): „Ja jestem światłością świata, Kto idzie za Mną, będzie miał światło życia”. Pan Jezus doda jeszcze w domu Marii (Ewangelia: J 11,19-27), że „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? Odpowiedziała Mu: Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”.

     Jakże dziwne i trudne były to słowa wówczas, ale dzisiaj też wokół ludzie nie przykładają wagi do życia po śmierci. Nie wierzą w to, nawet katolicy mówią, że idą do ziemi!

      Po Eucharystii napłynął obraz, gdy mnie nieprzytomnego przynoszono do domu, a żona modliła się nade mną, abym nie zginął! Ona właśnie daje mi łaskę poczucia, co oznacza zostawiony przez bliskich. Wróciłem do domu, a właśnie Krawczyk śpiewał: "czerwone róże to miłość, a gdy więdną to jakby ciebie nie było".

      Zawołałem tylko "Panie Jezu! Daję ci wszystkie najpiękniejsze róże świata"! Popłakałem się, a przed świętym wizerunkiem Zbawiciela wzrok zatrzymały trzy różyczki, które ukradłem z ogródka żony! W telewizji popłyną obrazy kojarzące się z intencją: mały bocian wyrzucony z gniazda, rodzina porzucona przez matkę, mały lampart bez matki, ulubiony przeze mnie satyryk Rewiński otrzymał zakaz wstępu do telewizji (szydził z bogatych komunistów, a to właściciele telewizji)! Po obiedzie na spacerze popłynie moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia…

                                                                                                                                               APeeL

 

 

22.07.2004(c) ZA POZBAWIONYCH CZUJNOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 lipiec 2004
Odsłon: 193

Marii Magdaleny…

      W drodze na Mszę św. poranną, na trasie E7 nie zauważyłem pędzącego samochodu, który mnie przepuścił, ale postraszył sygnałem! Jak się okaże była ta pierwsza "duchowość zdarzenia" w ramie później odczytamy intencji modlitewnej! Dzisiaj mam wizytę u neurologa, a chodzi o to, abym miał dokumentację...przy ewentualnym przejściu na emeryturę lub rentę.

      Na Mszy św. w Ewangelii (J 20,1.11-18) Mara Magdalena „udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc”. Zauważyła tam dwóch aniołów. Nagle „Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu. Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”.

      W kościele było kilka osób, a zamawiający nie przyjęli Komunii św.! Podczas podchodzenia do Eucharystii wzrok zatrzymał obraz Matki Boskiej Częstochowskiej...wyraźnie "uśmiechniętej"! Tego nie uda się wytłumaczyć.

      Podczas powrotu z kościoła, pod prąd na ulicy jednokierunkowej jechało dwóch chłopców na rowerach! W domu spożyłem tygodniowy pasztet i czereśnie, a to była nieostrożność, która sprawiła niestrawność i biegunkę! To niby nic, ale wyobraź sobie, że masz wyjazd i to na ważne spotkanie.

     Wczoraj nad Warszawą przeszedł nawałnica, a u nas od rana jest bardzo duszno i gorąco. Zapisuję to o 21:00, a z radia płynie informacja o straszliwej katastrofie kolejowej w Turcji (prawie 100 osób zabitych). To wynik starych torów, starego taboru oraz dużych prędkości! Ogarnij cały świat, tych którym zabrakło czujności!

     W Radomiu dokąd trafiliśmy była awaria świateł na skrzyżowaniu, a na oknie sklepu zauważyłem pismo świadków Jehowy "Strażnica". Wiedziałem, że nie jest to przypadkowe. Ile ludzi trafia do różnych sekt, przepłynął także obraz naszego rządu jego błędy. W "Super expressie" piszą, że Alkaida grozi naszej ojczyźnie!

      Ja w tym czasie też miałem problemy, ponieważ obraduje Sejm RP, a to dla mnie ("wroga ludu") jest ciężki czas. W "Naszym dzienniku" donoszą, że "spółkujących inaczej " chcą dostać się do nas tylnymi wejściami. Wzrok zatrzymała reklama pożyczek "Bez kitu"! Natomiast w kościele ojców Bernardynów znowu trafiłem na obraz Matki Boskiej Częstochowskiej...poprosiłem o wsparcie, aby syn się odnalazł!

     Dalej trwał straszny upał, pot płyną z twarzy i ciała, a w tym czasie wzrok zatrzymał plakat o AIDS. My narzekamy, a cóż oni? Wizyta u neurologa załatwiona w 5 minut, uzyskałem tak potrzebny pokój, a teraz o 20:00 odmówię moją modlitwę przebłagalną oraz koronkę do Miłosierdzia Bożego! Wrócą różne wydarzenia w ramach dzisiejszej intencji modlitewnej…

- w Real TV pokazują zniszczenia wynikające z powtarzania się opadów w górach

- natomiast w naszych, w tych dniach piorun uderzył w grupę turystów – 9 osób zostało poszkodowanych

- podano informacją, że samolot wracający z Iraku miał uszkodzone koło, a zauważono to podczas startu. Wyobraź sobie członków rodzin, które oczekiwały z pełnymi gotowości służbami! 

- w USA ustalono, że atak na WTC z 11 września był wynikiem braku czujności służb!

- to trzeba się odkryto, że fałszywy kapłan odprawia Mszę świętą, a podobny policjant zatrzymywał samochody...wykryto to po czasie...

- w ręku znajdzie się wycinek z pisma: "Wplątana w sektę"...

                     Zważ, że są tylko błyski wydarzeń z jednego dnia.

                                                                                                                                                APeeL

21.07.2004(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ WRÓCIĆ DO SWOICH SIEDZIB

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 lipiec 2004
Odsłon: 193

      W śnie, mimo urlopu znalazłem się w swoim gabinecie lekarskim, gdzie ktoś urzędował. Nawet miałem o to pretensję do pielęgniarki. Później faktycznie będę w tym gabinecie - zawiozę czyste fartuchy i podbiję pielęgniarce ze snu książeczkę sanepidowską.

      Na Mszy św. padną słowa czytań...

Prorok Jeremiasz usłyszał od Boga Ojca (Jr 1,1.4-10): „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów (…) pójdziesz, do Pan dotknął jego ust: „Oto kładę moje słowa w twoje usta”. Tak właśnie są powoływani dalej, mogę powiedzieć, że podobnie stało się ze mną. Nie chodzi o porównywanie się do proroka, bo każdy z takich ma inną misję.

     Psalmista wołał (Ps 71,1-4a.5-6.15ab.17):

„W Tobie, Panie, ucieczka moja, niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości, nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie. (…) Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją (…)”.  Natomiast w Ewangelii (Mt 13,1-9) Pan Jezus nauczał o Słowie dającym różny plon jak ziarno.

        Po Mszy świętej podczas sprzątania garażu zauważyłem jak wiele mamy niepotrzebnych rzeczy, a człowiek jest bliski odejścia z tego łez padołu. Jednak tam wzrok przykuł artykuł o "Kościele niedzielnym"...chodziło o różnych uchodźców! W telewizji popłynął obrazy powodzi w Bangladeszu, w Chinach, Korei oraz kraje zamieszane w wojny: Irak, Afganistan, itd. Serce wołało z jękiem: „Tato! Tato! Tatusiu!”.

      Przesuwały się obrazy przesiedlanych, a ból tych ludzi trwa do śmierci. Na spacerze popłynie moja modlitwa przebłagalna. Wzrok zatrzymał las, zniszczenie mrowiska i dąb stojący na skrawku ziemi z wybieranym obok piaskiem.

     Jakie ja miałem dzisiaj cierpienie? Jest to zesłanie duszy wcielonej w śmiertelne ciało. To zarazem czas rozłąki z naszym prawdziwym domem w Królestwie Bożym. W tym czasie ciało ciągną sprawy ziemskie i przeważają u większości...wielu nawet nie pomyśli co jest z nami po śmierci!

                                                                                                                                    APeeL

20.07.2004(w) ZA MIŁUJĄCYCH CIEBIE, BOŻE OJCZE PONAD WSZYSTKO…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 lipiec 2004
Odsłon: 183

      Rano byłem na Mszy świętej, ale w sercu trwało jeszcze wczorajsze cierpienie: za pozbawionych schronienia. Tam była modlitwa o pomoc Bożą (Mi 7,14-15.18-20). Ja widzę, że wierni proszą tylko o zdrowie i to zdrowi...na wszelki wypadek, bo jest najważniejsze.

       Natomiast w Ewangelii (Mt 12,46-50) Matka Jezusa ze znajomymi i wg św. Mateusza (12,46-50 opowiada o tym, jak Matka i znajomi Jezusa chcieli z nim porozmawiać, ale odpowiedział, że Jego rodziną są ci, którzy pełnią Wolę Boga Ojca! Chodzi o to, że łączy nas pokrewieństwo duchowe! 

      Później z telewizji popłynie piosenka: "tak niewiele trzeba nam". W moich oczach pojawiły się łzy, a serce zalał tęsknota za Zbawicielem i Najświętszym Tatą!

        Nie planowałem Mszy świętej o 18:00, ale do serca wróciła tęskna miłość do Boga Ojca. Pojmie to mający podobną łaskę do mojej z dodatkowym poczucie obecności Stwórcy: "Ja Jestem" oraz Pana Jezusa! Przypomniała się „Gazeta Polska” z pytaniami do Wacława Oszajcy SJ (ur. 1947) o kochaniu Boga!

      Tak ja właśnie dostałem porwany tą miłością, co wg proroka Jeremiasza oznacza: "od ludzi weź mnie Panie"! Cóż może ukoić mnie w tym momencie: trwania tęsknej miłość rozrywającą serce!? Znosi ja pojednanie mojej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (w Eucharystii). Może to zrozumieć dopiero po przeżyciu ekstazy (uniesienia duchowego). Nie jest to opłatek wigilijny, bo s. Faustyna widziała jak w konsekrowaną św Hostię wchodzi Zbawiciel.

      Wczoraj była u nas siostra żony z synem, których opuścił mąż i ojciec. Najświętszy Tata nigdy nas nie opuszcza, nie zdradza, nie działa fałszywie! Jest to Miłość Święta! Zrozumiesz to w moim stanie, to droga świętego Augustyna, aż chce się wołać na cały świat: Ja mam Tatę!

      Ponowna Eucharystia (nie wiedziałem, że nie można przystępować do tego Sakramentu 2 x, wprowadził mnie w błąd kapłan), która pęknie na pół, a to oznacza cierpienie fizyczne lub duchowe. Później będę miał próbę zachowania czystości, ponieważ na tej Mszy św. byłem u spowiedzi. Podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego oraz całej mojej modlitwy przebłagalnej...łzy zalewały oczy. Nie spodziewałem się takiej próby, wyboru pomiędzy miłością Boga ojca i miłością do żony…

                                                                                                                                    APeeL

 

19.07.2004(p) ZA POZBAWIONYCH SCHRONIENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 lipiec 2004
Odsłon: 194

      Przypomniał się sen w którym tłumaczyłem ludziom na czym polega łaska wiary...teraz wiem, że nasze odpocznienie jest tylko w Bogu! Ja nie potrzebuję żadnego wyjazdu, atrakcji i to nieźle opłacanych, bo prawdziwy odpocznienie mam w Domu Boga Ojca.

         Teraz, gdy to przepisuję (08.11.2025) to samo płynie z czytanego „Dzienniczka” s. Faustyny w radiu Maryja! Razem z moja obecną św. Opiekunką wiemy, że takich jak my nic tutaj nie zadowoli, a dodatkowo cierpimy z powodu rozłąki ze Stwórcą i Panem Jezusem. Ja podkreślam, że ukoić nas może tylko Cud Ostatni, Duchowe Ciało Pana Jezusa (Eucharystia)!

      Podczas przejścia do garażu popłakałem się, ponieważ wg grafiku dyżurów w pogotowiu nie miałbym dnia wolnego, a tu wielkie pragnienie spotkania się z Panem Jezusem! Pan zmienił to...kolega zaproponował zamianę dwóch swoich dyżurów! Moje poczucie pomocy ze strony Bożej i dziękczynienia jest nieprzekazywalne, a wyraża ją właśnie śpiewana pieśń: "kto się w opiekę odda Panu swemu, a całym sercem szczerze ufa jemu"...

      Od Ołtarza św. popłynie skarga Boga Ojca (Mi 6,1-4.6-8): „Ludu mój, cóżem ci uczynił? Czym ci się uprzykrzyłem?” Popłynie wyliczeni dobra, które otrzymali izraelici z zarzutem braku wdzięczności: „Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów, miriadami potoków oliwy? (…) Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre”. W tym jest pokorne obcowanie „z Bogiem twoim”...

       Psalmista zapowiedział (Ps 50,5-6.8-9.16bc-17.21.23), że: „Boże zbawienie ujrzą sprawiedliwi”. Natomiast w Ewangelii (Mt 12,38-42) uczeni w Piśmie i faryzeusze chcieli znaku, że jest Synem Bożym. Mnie jest łatwiej, bo stałem się wiedzącym, ale dziwi fakt, że bracia starsi w wierze tkwią w ciemności duchowej.

      Na Mszy św. było dwoje znajomych zmarłego, a nie nie przystąpili do Komunii świętej! Ja natomiast – zjednany ze Zbawicielem - nie mogłem wyjść z Mszy świętej, a później z kościoła, bo jest to...namiastka prawdziwego w Królestwie Bożym!

      Po nawale (ulewie z piorunami) trafiłem na ponowną Mszę wieczorną, gdzie było tylko kilka osób. Ponowna łaska od Boga. W tym czasie będą pokazywali ludzi pozbawionych domów w różnych krajach. Akurat mamy ścisk w mieszkaniu, bo przyjechała córka i siostra zony z synem. To namiastka cierpienia tych ukazana w telewizji, gdzie pokażą...

- straszną ruderę, gdzie gnieździ się dwójka staruszków

- wrócił obraz niewiasty z kocią astmą spowodowaną przez sąsiadów mających kota

- nie mających pieniędzy na opłatę czynszu

- kobieta z dziećmi, mąż w więzieniu, straszne warunki, a nie budują mieszkań socjalnych

- dziecko zabrano matce z powodu złych warunków mieszkaniowych, a drugiej chcą zabrać całą piątkę

- piszę to, a "patrzy" tytuł: "Jak mieszkają nowojorczycy"

- napłynął też obraz schroniska…

            To wszystko sprawiło odczyt wyżej wymienionej intencji z modlitwą…

                                                                                                                                    APeeL

 

 

 

  1. 18.07.2004(n) ZA TYCH, KTÓRZY OTRZYMUJĄ NOWE ŻYCIE
  2. 17.07.2004(s) ZA ROZGORYCZONYCH...
  3. 16.07.2004(pt) ZA PRAGNĄCYCH PRZYBYĆ DO CIEBIE OJCZE…
  4. 15.07.2004(c) ZA CZEKAJĄCYCH NA POWRÓT TATY...
  5. 14.07.2004(ś) ZA BUDZĄCYCH WSPÓŁCZUCIE…
  6. 13.07.2004(w) ZA ZASMUCONYCH…
  7. 12.07.2004(p) ZA WPROWADZAJĄCYCH W BŁĄD...
  8. 11.07.2004(n) ZA OBRAŻAJĄCYCH CIEBIE, BOŻE OJCZE
  9. 10.07.2004(s) ZA CZUJĄCYCH SIĘ OBRAŻONYMI…
  10. 09.07.2004(pt) ZADZIWIONY I WDZIĘCZNY ZA POMOC BOGA OJCA…

Strona 1626 z 2574

  • 1621
  • 1622
  • 1623
  • 1624
  • 1625
  • 1626
  • 1627
  • 1628
  • 1629
  • 1630

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 2191

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?