- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 92
Strasznie męczą sny. Nie planowałem Mszy świętej porannej, ale w decyzji chwilki znalazłem się w Domu Boga Ojca na ziemi i siedziałem w ciszy. Nawet krzyknąłem, że jest to święta cisza i chciałbym aby trwała wiecznie! Jak wielką łaską na ziemi jest Kościół Pana, Dom Boga Żywego na ziemi - to wytchnienie dla duszy z jej uświęceniem.
Popłynie Słowo Boże...
Dz 12,24-13.5a Apostołowie w Jerozolimie „odprawili publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch święty: Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem. Wtedy po poście i modlitwie oraz po włożeniu na nich rąk, wyprawili ich”, aby „głosili słowo Boże w synagogach żydowskich.
Psalmista wołał w Ps 67,2-6.8: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże
Natomiast Pan Jezus wskazał w Ewangelii (J 12,44-50): „Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. (...)Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić”.
Eucharystia odmieniła moje serce i moją duszę. Nie spodziewałem się ponownego nawału chorych i to już od 7:00, a pracuję od 8:00! Nie wiem jak to wszystko wytrzymuję? To właśnie sprawia jednanie się mojej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa w Eucharystii! Właśnie na ten czas...
- Zgłoszono zgon babci. Trzeba jechać, bo ludzie mają wielkie kłopoty, nic nie mogą uczynić bez tego dokumentu...
- Dwóch obcych dziadków z opiekunkami, nie mogłem ich wygonić,
Jednak w środku przyjęć, wyskoczyłem do domu w sprawie rozliczenia rachunków w ostatnim dniu! Piszę to, a w telewizji płynie informacja o zatrzymaniu ekipy TV w zakładzie mięsnym. Nie mieli łączności z centralą, dyrektor zatrzymał ich traktując jako prowokatorów. Przepłynęły obrazy z Iraku: matki, która krzyczała z zapytaniem gdzie jest jej syn? Wrócił obraz chorego, któremu umarła matka - opiekunka.
O 21:00 będzie spotkanie modlitewne młodzieży, na które poszedłem i płakałem przy pieśni o Magdalenie i jej przebaczenie przez Pana Jezusa! Poprosiłem Matkę Bożą o pomoc. Rozłąka ma wielkie formy i rozmaitości.
Oto wizyta lekarska...starsza pani z reumatoidalnym zapaleniem stawów, sztywna, ciało o zerowej funkcji. Córka zostawiła dla niej rodzinę w Krakowie. Mam rozterkę w sercu. Ten świat jest źle urządzony.
Na tej wizycie 18:00 wiem, że to jest w ramach intencji, ale modlitwy odmówię dopiero w sobotę. Ulubiony dziennikarz Milewicz zginął w Iraku...jako korespondent wojenny.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 100
W pracy nie spodziewałem się tak ciężkiego nawału chorych, mimo że miałem 3 dni wolnego. Jednak ludzie są bez skrupułów: wpadali już od 6:50 i to bez rejestracji. Później będzie atak "ulubionych" chorych, którzy mogą handlować czasem (powtórki leków), chory który zawsze przychodzi w takich dniach (chyba odbiera myśli innych)!
Przybył też nasz były palacz z żoną i córką (śnił się w nocy), a ma już swojego lekarza w ośrodku zdrowia. Zeszło około godziny. "Panie zmiłuj się nade mną". Podczas badania chorych cztery razy wpadały osoby: dwie pielęgniarki, ciężarna po kwas foliowy i inna po receptę. Uciekłem za parawan i głośno protestowałem.
Pracę skończyłem z trudem o 15:00 (po 8 godzinach przyjęć). Po powrocie do domu padłem ledwie żywy. Często się zdarza, że lekarze z przepracowania umierają! Na Mszy świętej o 18:00 byłem drętwy, trwały rozproszenia, byłem bezsilny.
W Ewangelii (J 10,22-30) Pan Jezus rozmawiał z przedstawicielami wierchuszki świątynnej (właśnie obchodzono w Jerozolimie uroczystość poświęcenia Świątyni). Prosili o wyjaśnienie czy jest obiecanym Zbawicielem?
Pan powiedział im, że „czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. (…) Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.
Na nogi postawiła mnie Eucharystia…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 91
Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski
W śnie byłem w wodolocie, który uległ awarii z ofiarami...po godzinie w telewizji będą zbliżone obrazy. W tym czasie na parapet usiadł gołąbek, a dla mnie jest to zawsze znak pokoju! Napłynęła bliskość Matki Zbawiciela, a pilot włączył telewizor. gdzie Jan Paweł II dziękował za ocalenie Matce Bożej Częstochowskiej...zostawił tam wotum (pas z dziurą po kuli).
W drodze do kościoła myślałem o ocalonych, ale wciąż nie ma wiadomości o zaginionym synu. Żona płacze, ale nabrała siły. Ja mam moc, bo jako lekarz stykam się z różnymi nieszczęściami. W krótkim czasie...
- trafię na inwalidę na wózku, wzywającym żonę, aby zawiozła go do kościoła na mszę świętą za ojczyznę. To działać My już Europą!
- pod kościołem będzie starsze małżeństwo z pięknym samochodem, który „złapał gumę” (pomagał im młody chłopak)
- w kościele zasłabł młody chłopczyk który stał w szarfie biało-czerwonej!
O 10:15 znalazłem się na Mszy świętej za ojczyznę. W czytaniach będą słowa Apokalipsy (Ap 11,19a;12,1.3-6a.10ab) o ukazaniu Świątyni Boga w Królestwie Bożym...z Arką Przymierza oraz Matką Boża w wieńcu z gwiazd 12-tu stojącej na głowie węża (Szatana). Dalej narodzenie się Pana Jezusa z różnymi niebezpieczeństwami.
Psalmista wołała (Ps: Jdt 13,18-20): "Tyś wielką chlubą naszego narodu". Św. Paweł zalecał (Kol 1,12-16): „z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości”.
W Ewangelii (J 19,25-27) będzie przekaz z Golgoty o tym, że przy ukrzyżowanym Synu Bożym będzie Matka Boża oraz jeszcze dwie Marie oraz umiłowany Apostoł Jan...
Stałem na zewnątrz kościoła i dopiero święta Hostia czyli Ciało Duchowe Zbawiciela powaliło mnie w duszy. To jest nieprzekazywalne. Siedziałem skulony, ostatni wyszedłem z kościoła omijając ludzi, pragnąłem modlitwy, ani nie znałem jeszcze intencji, myślałem o błagających Boga z powodu tęsknoty?
Po obiedzie wyszedłem skończyć modlitwę: świętą Agonię Zbawiciela z mojej modlitwy przebłagalnej. Musiałem wrócić przed burzą, ukoił długi sen. Po ponownym wyjściu wyłoniła się intencja, ponieważ jak wielu wołam obecnie do Najświętszego Taty w sprawie wyjaśnienie zaginięcia syna.
Żona wołała, błagała i zdziwiła się jak można zostawić swoje małe dziecko, dla niej wnuczka! Zrozumiała, że syn był chory. Nie ma już wielkiej pretensji do mnie. Przy figurze Mateczki śpiewały kobiety koronkę do Miłosierdzia Bożego.
W głębokim śnie mignęła postać zmarłego brata, a to to zły znak! W dniach następnych nic się nie zmieni, a syna nie będzie u kolegi, a także w miejscach przewidywanych…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 101
Niedziela Dobrego Pasterza
W śnie znalazłem się w przychodni, gdzie był nawał ludzi ze znajomą pielęgniarką, wzywał mnie też kierownik. Mało mam udręk codziennie to demon męczy jeszcze w snach.
Poprosiłem Matkę Bożą o wyjaśnienie sprawy - dla pokoju żony. Synowa też się rozkleiła - nawet zrezygnowała z planowanego zabiegu operacyjnego. Przed spowiedzią patrzyłem na niszczejącą z powodu korników obudowę organów. Wszystko, co fizyczne jest marne, przelotne, bo proch wraca do prochu. Właśnie zatonął statek, a u nas samochód wpadł w grupę młodzieży.
Trafię na Mszę świętą o 12:15, gdzie z chóru zauważę kapłana idącego do konfesjonału, a nie planowałem spowiedzi. W tym czasie do mojej duszy i serca napłynął promyk Światłości Bożej, a to jest nieprzekazywalne.
Po oczyszczeniu i zjednaniu z Panem Jezusem i Eucharystii...łzy zalały oczy, a później pomyślałem o otrzymywanych łaskach. Po odczycie intencji odmówię moją modlitwę przebłagalną oraz dwa razy koronkę do Miłosierdzia Bożego.
W telewizji będą chwalili się podobnymi łaskami, ale „z tej ziemi”. Natomiast dziwi wszystkich fakt, że tacy jak ja pragną ewangelizacji, rozgłaszania chwały Boga Ojca, świadczenia o Prawdzie naszej wiary, potrzebie uciekania się do Opatrzności Bożej, pokonywaniu pokus i wytrwaniu w różnych próbach. Taką mamy z żoną po zaginięciu syna...musimy wytrwać. Kapłan wskazał na ojca Pio (znajduje się w specjalnym wykazie) z zaleceniem odmawiania Tajemnic Światła!
W słowie (Dz 13,14.43-5214): „wielu Żydów i pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga”. (…) Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. (…) podburzyli pobożne a wpływowe niewiasty i znaczniejszych obywateli, wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swoich granic”...
Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (J 10,27-30) wskazał na wiernych idących za Nim. Tacy nie zginą i czeka ich zbawienie! Jest oczywiste, że upadamy, a nawet odchodzimy od Boga w różnych próbach!
Napłynęła myśl o odwiedzeniu Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych! Tam ostatecznie wróciłem do Boga Ojca...
Później będzie trwała modlitwa, która zakończy się oglądaniem w telewizji Raj Uno obrazów poszukiwania dziecka (zatonięcie). Jakże Pan mówi do mnie, ponieważ nigdy nie oglądam tej telewizji. Dzisiaj, gdy to przepisuje (25.09.2025) gehennę przeżywała rodzina zaginionej 14-latki. Pokażą także zdjęcia zaginionych!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 96
Zerwałem się równo o 5:55 i zdążyłem na pierwszą Mszę świętą o 6:30, a bardzo to lubię. Napłynęła bliskość Mateczki Zbawiciela, która jest wzorem przyjęcia najwyższego cierpienia: na Jej oczach bestialsko zamordowano Świętego Syna!
Od dzisiaj jesteśmy Europejczykami, ale w śledzeniu mojej osoby nic się nie zmieniło! Właśnie jako pierwszego spotkałem "towarzysza od towarzyszenia". Tak już będzie do końca, bo nie ma przepuść.
Nie mam pretensji, ale szkoda mi tych ludzi! Chciałoby się powiedzieć jak w piosence do Pana Jezusa: "Każdy Twój wyrok przyjmę twardy, ale chroń mnie od nienawiści, chroni od pogardy!"
Nawet żona została zakręcona, bo "wszyscy cię śledzą". Koledzy psychiatrzy nazywają to urojeniem prześladowczym. Ten, który tworzył ten system, dobrze wiedział, że trzeba rozbudować sieć szpitali psychiatrycznych (psychuszek)! Tam spokojnie jesteś faszerowany czym się da i w końcu ślad po tobie ginie! U ns pokazano to na jednym pośle, który podskakiwał nienaturalnie w Sejmie RP.
Każdy słyszał o „aniele śmierci”...lekarzu SS Józefie Mengele, który przeprowadzał eksperymenty medyczne na więźniach Auschwitz. Czym różnią się od takiego koledzy psychiatrzy, którzy powodują śmierć cywilno zawodową...wskazanego przez władzę ludową?
Kapłan zaczął Mszę świętą od słów, aby swoje sprawy zawierzyć Bogu. Ja właśnie tak czynię, zarazem prosiłem Mateczkę Najświętszą i św. Józefa w sprawie zaginionego syna. Popłyną czytania…
Dzieje Apostolskie (Dz 9,31-42) z informacją o uzdrowieniu przez Apostoła Piotra sparaliżowanego od 8 lat Eneasza. Powiedział do niego: „Jezus Chrystus cię uzdrawia, wstań i zaściel swoje łóżko! Dla pełni zadziwienia ożywił czyniącą wiele dobra Tabitę (Gazelę), która właśnie zmarła. Powiedział do niej: „Tabito, wstań!” Ta otworzyła oczy, usiadła, a Piotr „podał jej rękę i podniósł ją”.
Psalmista pytał ode mnie (Ps 116,12-17): „Cóż oddam, Panie, za Twe wszystkie dary?” Tak wołam dotychczas, gdy to przepisuję (w środku nocy 25.09.2025)...
W Ewangelii (J 6,55.60-69) Pan Jezus przekazał w synagodze w Kafarnaum, że: „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. (…) Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem.”
Nawet Jego uczniowie na to szemrali i tak jest dotychczas u próbujących pojąć to własnym rozumem (głupstwem u Boga). Przekazuję każdemu, a jest to moja łaska (mistyka eucharystyczna), że chodzi o Duchowe Ciało Pana Jezusa, które - podczas Komunii św. łączy się z naszymi duszami. Po przyjęciu św. Hostii chciałbym zostać w kościele na zawsze! Popłynie litania do Matki Bożej z późniejszym błogosławieństwem Monstrancją!
Po powrocie do domu w filmie trafię na słowa piosenki: „chciałbym się pożalić, ale nie mam do kogo”...w sprawie zaginięcia syna. Z serca z płaczem wyrwał się krzyk: "Ja mam Ciebie, Najświętszy Ojcze w Niebie. Mateczkę, która była przy strasznej śmierci Jezusa i całą moc nieba...wszystkich świętych i błogosławionych! Czy to nie wystarczy? Wystarczy! Tak! Wystarczy!” To były sekundowe błyski sprawiające ból w sercu i płacz.
Wieczorem napłynęło natchnienie, abym pojechał po wnuczka i żonę do kościoła. Przy okazji uczestniczyłem w procesji i ponownie zostałem pobłogosławiony Monstrancją.
Intencja tego dnia zostanie odczytana jutro, gdy tuż po wstaniu z włączonego telewizora (chodziło o wiadomości) popłyną słowa z dwóch programów o tym, że wierzący wie, że Bóg jest z nim.
Właśnie ten dzień był dziękczynieniem za to, że - w tych ciężkich chwilach - Pan jest ze mną! Żona wciąż płacze, a w sercu ma pretensję do mnie, że nie mówię głośno o naszej krzywdzie i nic nie robię w tej sprawie. Co mam robić? Przecież mam Najświętszego Tatę…
ApeeL
- 30.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH UZDROWIENIA
- 29.04.2004(c) ZA DOZNAJĄCYCH PRZYKROŚCI...
- 28.04.2004(ś) WDZIĘCZNY ZA TWOJĄ OPATRZNOŚĆ, OJCZE
- 27.04.2004(w) ZA OCZEKUJĄCYCH NA ZAGINIONYCH...
- 26.04.2004(p) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI DO KOŃCA
- 25.04.2004(n) ZA UFAJĄCYCH TOBIE, JEZU…
- 24.04.2004(s) ZA ZASKOCZONYCH RÓŻNYMI ZDARZENIAMI...
- 23.04.2004(pt) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH ŻYCIE PANU JEZUSOWI...
- 22.04.2004(c) ZA OFIARY WŁASNEJ DOBROCI
- 21.04.2004(ś) ZA ZJEDNANYCH W MIŁOŚCI DO BOGA OJCA