- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 95
Św. Katarzyny Sieneńskiej, dziewicy i doktora kościoła, patronki Europy
Po wielogodzinnym nawale w pogotowiu (od 16:00 do 24:00), a zarazem dobrej nocy (pięciu godzinach snu) wcześniej poszedłem do gabinetu na górze, a serce zalewało dziękczynienie za Dobroć Boga Ojca! Praca będzie trwała do 15:00. Po czasie senny siedziałem na poczekaniu stomatolog! Mam pokazaną sytuacją chorego. Po godzinie oczekiwania byłem załatwiony w 15 minut!
Zdążyłem na Mszę świętą 18:00. Niestety nabożeństwo przespane z powodu zmęczenia, ale po świętej Hostii chciałbym tutaj zostać na wieki wieków! Krążyłem przez chwilkę, a w ręku znalazła się broszura "Uzdrawiacz”.
Jutro, na Mszy świętej Apostoł Paweł będzie uzdrawiał w imię Pana Jezusa. Przypomniała się nasza pielęgniarka po operacji tętniaka mózgu (porażona). Zarazem przepłynie cały świat ciężko chorych i potrzebujących uzdrowienie! Ile cierpień niesie każda choroba.
W tym wszystkim zapominamy o chorobach naszych dusz, nie ofiarowujemy cierpień i nic nas nie obchodzi życie nadprzyrodzone. Czy możesz sobie wyobrazić radość ciężko chorych, którzy w momencie śmierci trafiają do świata nadprzyrodzonego.
Nie masz tutaj nogi, ale masz w ciele duchowym. Byłeś nieprzytomny, a tutaj nagle jesteś w pełni sił psycho - fizycznych...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 98
Wychodzę wcześniej do pracy, ponieważ dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, a właśnie zgłosiliśmy na policja sprawę zaginięcia syna. Synowa z żoną wykonają formalności. Z serca wyrwał się krzyk: „Tato! Tato! Tatusiu! Nic nie może odciągnąć mnie od Ciebie! Nic! Pragnę głosić Twoją Dobroć i Chwałę!”
W ręku znajdzie się „Super express” z pytaniami do Maradony: "Dlaczego nam to zrobiłeś?”. Wpadł w alkoholizm i narkotyzowanie się. Napłynie też osoba kolegi felczera, którego syn porzucił normalne życie i bierze narkotyki!
Dzisiaj pracuję szybko, później w bólu będę wołał: "Synku! Dlaczego nam to zrobiłeś?" Zarazem Stwórca ukazuje Swój ból z odchodzenia od wiary całych milionów.
O 12:00 uciekłem z przychodni do koleżanki stomatolog i błyskawicznie wykonałem zdjęcie rtg zębów, a później wcześniej zwolniłem lekarza dyżurnego w pogotowiu, który od rana nie miał wyjazdu. W tym czasie R-ka wyjedzie do kopniętego przez konia w brzuch! Wychodzę wolno, wolno wyłania się intencja za wczorajszy dzień!
Od 16:00 do 23:30 cały czas był nawał, nawet kolację jadłem w karetce. Trwały transporty ciężko chorych, bezradnych i starszych: skręcenie jelit, zapalenie płuc, ciężki dysk w kręgosłupie u starszej chorej.
W środku tego nawału dotknąłem pacjentki z zapaleniem stawu kolanowego i zaleciłem kolegę chirurga, a ten przy wszystkich krzyczał na mnie! Stanąłem jak wryty "Jezu! Jezu! To za czynione dobro?! Przecież chciałem jej pomóc”. Kolega dodatkowo zrobił mi „wykład” i groził skargą! Od razu wiedziałem, że to cierpienie jest w ramach nowej intencji?
Po jej odczycie sprawa stała się jasna nawet pierwszy pacjent pijak obrażał żonę! Jeszcze rano przybiegnie żona, ponieważ nakrzyczano na nią w Urzędzie Skarbowym, bo biuro rachunkowe źle wypełniło druk rozliczenia (w sumie 70 zł)! Jaka jej wina, gdy zapłaciła za tą usługę. Musiałem podpisać nowy druk.
Ogarnij cały świat - ile różnych przykrości doznajemy. W tym czasie wzrok zatrzymał Pan Jezus Gliniany, którego mam nad drzwiami gabinetu lekarskiego...trzymający się za głowę, a w moich oczach pojawią się łzy! Jakże dobry jest Najświętszy Tata, bo od północy do 5:15 była cisza; nie było żadnego wyjazdu karetką ani pacjenta do ambulatorium. Wcześniej poszedłem do przychodni o 6:15. Podziękowałem za wszystko kręcąc z zadziwienia głową!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 96
W śnie byłem w przychodni z bałaganem, wielką ilość kart chorych oraz dużej grupie dzieci! Nie planowałem Mszy świętej porannej, ale z natchnienia wiedziałem, że mam być na spotkaniu z Panem Jezusem o 6:30. Tak właśnie Pan zaprasza.
W kościele wzrok zatrzymał obraz Matki Najświętszej oraz tekst prośby do świętego Józefa. Napłynęło cierpienie z powodu zaginięcia syna, który śnił się żonie i to kilka razy w sekundowych błyskach z wrażeniem, że jest głodny i jest mu źle! Płakała przy tej relacji.
Wyszedłem na zewnątrz z sercem pozbawionym nadziei. Po drodze zabrałem do kościoła dwie siostry...wdowy. W świątyni wołałem do Boga Ojca, aby wyjaśniła się sprawa zaginięcia syna. Powtarzałem tylko słowa „Proszę, proszę”, a to cierpienie i moje błaganie jest także łaską. Inny przeklnie, upije się!
Dlatego wzrok zatrzymała stacja Drogi Krzyżowej: Pan Jezus na Golgocie z Matką i Apostołem Janem oraz zdejmowanie Zbawiciela z krzyża! To największe podziękowanie Stwórcy. Pocieszyła też figura św. Józefa opiekuna Pana Jezusa! Wrócił też tytuł artykułu w piśmie „Miłujcie się”: „W męce Mojej szukaj siły i światła”!
W czytaniach (Dz 8,1b-8) będzie relacja o wielkim prześladowaniu wyznawców...tuż po zamordowaniu Szczepana! „Wszyscy, z wyjątkiem Apostołów, rozproszyli się (…) A Szaweł niszczył Kościół, wchodząc do domów porywał mężczyzn i kobiety, i wtrącał do więzienia.
Psalmista niezmiennie wołał (Ps 66,1-7): „Z radością sławcie Boga wszystkie ziemie, opiewajcie chwałę Jego imienia, cześć Mu chwalebną oddajcie,
Pan Jezus w Ewangelii (J 6,35-40) powie: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”. To wiem, bo jest to moja łaska (mistyka eucharystyczna).
Komunia św. pękła na pół, co oznacza "My". Zapamiętaj: Pan Jezus nigdy...nigdy nas nie opuści ! On wie, że przebywamy na zesłaniu, w „Obozie Ziemia”. Pisze to i płaczę, a w tym czasie napływają słowa pieśni: ”On wie, co udręczenie, co smutku łzy”.
Po powrocie w domu zastałem płaczącą żonę. Trwa procedura wszczęcia poszukiwania syna (na komendzie). Ponieważ jutro mam dyżur w pogotowiu...wróciłem na ponowną Mszę świętą wieczorną. Po drodze zapaliłem lampkę pod krzyżem. Później próbowałem odmówić modlitwę, ale nie mogłem odczytać intencji, a tak jest często, bo istnieje Boża delikatność, aby Szatan nie zarzucił: „modli się, bo ma podawaną!"
Nie może wskazywać różnych próśb w naszych intencjach, a także łaski lub podziękowania za zgłoszeniem jego chwały. Tak będzie tutaj, bo w ręku znajdzie się dziękczynienie za Świątynię Opatrzności Bożej oraz artykuł: "Oko Opatrzności Bożej". Dopiero na dyżurze popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz cała moja modlitwa przebłagalna...z przerwami (3 godziny).
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 89
Nadal nie ma zaginionego syna. W śnie zostałem pocieszony przez grupę dzieci idących na naukę śpiewu. Wyszedłem na Mszę św. przed pracą o 6.30, a serce zalewała radość, bo śpiewały mi ptaki! Samo nabożeństwo zaczęło się pieśnią: „Wesoły dzień nam dzisiaj nastał”, a kapłan mówił o chlebie dla ciała i Chlebie Życia dla duszy oraz o tych, którzy szukają namiastek.
Dzisiaj Szczepan mówił do ludu (Dz 7,51-59;8,1), że jest twardego karku: „Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi świętemu. (…) Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wyście zdradzili Go teraz i zamordowali”. To sprawiło, że ostatecznie go zamordowali, na co pozwolił Szaweł.
W Ewangelii (J 6,30-35) lud pytał Pana Jezusa:
- Jakiego dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz?
- Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu.
- Panie, dawaj nam zawsze tego chleba!
- Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.
W moim sercu i w mojej sytuacji napłynęło cierpienie ludzi z całego świata. Napłynął zarazem obraz z telewizji: zamordowania dziewczynki przez młodzieńca.
Po pracy padłem ze zmęczenia, dobrze, że byłem na Mszy św. porannej. Wyszedłem i odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz całą moją modlitwę przebłagalną (18.00 – 19.15). Nadal nie ma syna, nie wiemy, co się stało, ale Matka Boża i Pan Jezus poprowadzą.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 91
W przychodni trwał nawał, bałagan z kłótniami, wielu miało natchnienia, aby przybyć właśnie dzisiaj! W tym czasie moje serce było dalekie od pracy, bo nie ma syna i nie wiadomo, gdzie jest. Walono w drzwi gabinetu jeszcze o 14.10.
Podczas przejazdu do kościoła, w tym smętku...trwała ulewa. Zapaliłem lampkę pod krzyżem Zbawiciela i wolałem do Boga Ojca, że nic nie może złamać mojego zawierzenia, odmienić serce.
Wzrok zatrzymały dwie stacje drogi krzyżowej: „Pan Jezus spotkał się Matką” oraz „Zdejmowania Pana Jezusa z krzyża”. Zważ na szczyt zawierzenia Matki Zbawiciela w Jego posłannictwo.
W Dziejach Apostolskich (Dz 6,8-15) padnie relacja: „Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. (…) Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego /natchnienia/ przemawiał”. Podburzono lud za „bluźnierstwa przeciwko Mojżeszowi i Bogu”. Zawlekli go przed Sanhedryn, a ci, którzy tam zasiedli „przyglądali się mu uważnie i zobaczyli twarz jego podobną do oblicza anioła”.
Psalmista wołał (Ps 119,23-24.26-27.29-30): „Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa, obdarz mnie łaską Twego prawa. Wybrałem drogę prawdy, postawiłem przed sobą Twe wyroki”.
Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (J 6,22-29) powiedział do szukających Go ze względu na różne cuda. „Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy (…) abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał”.
Wolno wyszedłem ze świątyni...z zabranym pismem „Miłujcie się”, gdzie będzie artykuł: „W Męce Mojej szukaj siły” ze świadectwami wiary.
APeeL
- 25.04.2004(n) ZA UFAJĄCYCH TOBIE, JEZU…
- 24.04.2004(s) ZA ZASKOCZONYCH RÓŻNYMI ZDARZENIAMI...
- 23.04.2004(pt) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH ŻYCIE PANU JEZUSOWI...
- 22.04.2004(c) ZA OFIARY WŁASNEJ DOBROCI
- 21.04.2004(ś) ZA ZJEDNANYCH W MIŁOŚCI DO BOGA OJCA
- 20.04.2004(w) ZA POJEDNANYCH PRZEZ PANA…
- 19.04.2004(p) ZA ZWAŚNIONYCH...
- 18.04.2004(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZAUFALI TOBIE, PANIE JEZU
- 17.04.2004(s) ZA PRAGNĄCYCH CIEBIE, JEZU…
- 16.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMIŁOWANIA…