Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

30.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH UZDROWIENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 kwiecień 2004
Odsłon: 95

Św. Katarzyny Sieneńskiej, dziewicy i doktora kościoła, patronki Europy

     Po wielogodzinnym nawale w pogotowiu (od 16:00 do 24:00), a zarazem dobrej nocy (pięciu godzinach snu) wcześniej poszedłem do gabinetu na górze, a serce zalewało dziękczynienie za Dobroć Boga Ojca! Praca będzie trwała do 15:00. Po czasie senny siedziałem na poczekaniu stomatolog! Mam pokazaną sytuacją chorego. Po godzinie oczekiwania byłem załatwiony w 15 minut!

      Zdążyłem na Mszę świętą 18:00. Niestety nabożeństwo przespane z powodu zmęczenia, ale po świętej Hostii chciałbym tutaj zostać na wieki wieków! Krążyłem przez chwilkę, a w ręku znalazła się broszura "Uzdrawiacz”.

    Jutro, na Mszy świętej Apostoł Paweł będzie uzdrawiał w imię Pana Jezusa. Przypomniała się nasza pielęgniarka po operacji tętniaka mózgu (porażona). Zarazem przepłynie cały świat ciężko chorych i potrzebujących uzdrowienie! Ile cierpień niesie każda choroba.

    W tym wszystkim zapominamy o chorobach naszych dusz, nie ofiarowujemy cierpień i nic nas nie obchodzi życie nadprzyrodzone. Czy możesz sobie wyobrazić radość ciężko chorych, którzy w momencie śmierci trafiają do świata nadprzyrodzonego.

    Nie masz tutaj nogi, ale masz w ciele duchowym. Byłeś nieprzytomny, a tutaj nagle jesteś w pełni sił psycho - fizycznych...

                                                                               APeeL

29.04.2004(c) ZA DOZNAJĄCYCH PRZYKROŚCI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 kwiecień 2004
Odsłon: 98

     Wychodzę wcześniej do pracy, ponieważ dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, a właśnie zgłosiliśmy na policja sprawę zaginięcia syna. Synowa z żoną wykonają formalności. Z serca wyrwał się krzyk: „Tato! Tato! Tatusiu! Nic nie może odciągnąć mnie od Ciebie! Nic! Pragnę głosić Twoją Dobroć i Chwałę!”

     W ręku znajdzie się „Super express” z pytaniami do Maradony: "Dlaczego nam to zrobiłeś?”. Wpadł w alkoholizm i narkotyzowanie się. Napłynie też osoba kolegi felczera, którego syn porzucił normalne życie i bierze narkotyki!

    Dzisiaj pracuję szybko, później w bólu będę wołał: "Synku! Dlaczego nam to zrobiłeś?" Zarazem Stwórca ukazuje Swój ból z odchodzenia od wiary całych milionów.

      O 12:00 uciekłem z przychodni do koleżanki stomatolog i błyskawicznie wykonałem zdjęcie rtg zębów, a później wcześniej zwolniłem lekarza dyżurnego w pogotowiu, który od rana nie miał wyjazdu. W tym czasie R-ka wyjedzie do kopniętego przez konia w brzuch! Wychodzę wolno, wolno wyłania się intencja za wczorajszy dzień!

       Od 16:00 do 23:30 cały czas był nawał, nawet kolację jadłem w karetce. Trwały transporty ciężko chorych, bezradnych i starszych: skręcenie jelit, zapalenie płuc, ciężki dysk w kręgosłupie u starszej chorej.

    W środku tego nawału dotknąłem pacjentki z zapaleniem stawu kolanowego i zaleciłem kolegę chirurga, a ten przy wszystkich krzyczał na mnie! Stanąłem jak wryty "Jezu! Jezu! To za czynione dobro?! Przecież chciałem jej pomóc”. Kolega dodatkowo zrobił mi „wykład” i groził skargą! Od razu wiedziałem, że to cierpienie jest w ramach nowej intencji?

    Po jej odczycie sprawa stała się jasna nawet pierwszy pacjent pijak obrażał żonę! Jeszcze rano przybiegnie żona, ponieważ nakrzyczano na nią w Urzędzie Skarbowym, bo biuro rachunkowe źle wypełniło druk rozliczenia (w sumie 70 zł)! Jaka jej wina, gdy zapłaciła za tą usługę. Musiałem podpisać nowy druk.

     Ogarnij cały świat - ile różnych przykrości doznajemy. W tym czasie wzrok zatrzymał Pan Jezus Gliniany, którego mam nad drzwiami gabinetu lekarskiego...trzymający się za głowę, a w moich oczach pojawią się łzy! Jakże dobry jest Najświętszy Tata, bo od północy do 5:15 była cisza; nie było żadnego wyjazdu karetką ani pacjenta do ambulatorium. Wcześniej poszedłem do przychodni o 6:15. Podziękowałem za wszystko kręcąc z zadziwienia głową!

                                                                                                                             APeeL

 

28.04.2004(ś) WDZIĘCZNY ZA TWOJĄ OPATRZNOŚĆ, OJCZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 kwiecień 2004
Odsłon: 96

     W śnie byłem w przychodni z bałaganem, wielką ilość kart chorych oraz dużej grupie dzieci! Nie planowałem Mszy świętej porannej, ale z natchnienia wiedziałem, że mam być na spotkaniu z Panem Jezusem o 6:30. Tak właśnie Pan zaprasza.

      W kościele wzrok zatrzymał obraz Matki Najświętszej oraz tekst prośby do świętego Józefa. Napłynęło cierpienie z powodu zaginięcia syna, który śnił się żonie i to kilka razy w sekundowych błyskach z wrażeniem, że jest głodny i jest mu źle! Płakała przy tej relacji.

     Wyszedłem na zewnątrz z sercem pozbawionym nadziei. Po drodze zabrałem do kościoła dwie siostry...wdowy. W świątyni wołałem do Boga Ojca, aby wyjaśniła się sprawa zaginięcia syna. Powtarzałem tylko słowa „Proszę, proszę”, a to cierpienie i moje błaganie jest także łaską. Inny przeklnie, upije się!

      Dlatego wzrok zatrzymała stacja Drogi Krzyżowej: Pan Jezus na Golgocie z Matką i Apostołem Janem oraz zdejmowanie Zbawiciela z krzyża! To największe podziękowanie Stwórcy. Pocieszyła też figura św. Józefa opiekuna Pana Jezusa! Wrócił też tytuł artykułu w piśmie „Miłujcie się”: „W męce Mojej szukaj siły i światła”!

     W czytaniach (Dz 8,1b-8) będzie relacja o wielkim prześladowaniu wyznawców...tuż po zamordowaniu Szczepana! „Wszyscy, z wyjątkiem Apostołów, rozproszyli się (…) A Szaweł niszczył Kościół, wchodząc do domów porywał mężczyzn i kobiety, i wtrącał do więzienia.

     Psalmista niezmiennie wołał (Ps 66,1-7): „Z radością sławcie Boga wszystkie ziemie, opiewajcie chwałę Jego imienia, cześć Mu chwalebną oddajcie,

      Pan Jezus w Ewangelii (J 6,35-40) powie: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”. To wiem, bo jest to moja łaska (mistyka eucharystyczna).

     Komunia św. pękła na pół, co oznacza "My". Zapamiętaj: Pan Jezus nigdy...nigdy nas nie opuści ! On wie, że przebywamy na zesłaniu, w „Obozie Ziemia”. Pisze to i płaczę, a w tym czasie napływają słowa pieśni: ”On wie, co udręczenie, co smutku łzy”.

     Po powrocie w domu zastałem płaczącą żonę. Trwa procedura wszczęcia poszukiwania syna (na komendzie). Ponieważ jutro mam dyżur w pogotowiu...wróciłem na ponowną Mszę świętą wieczorną. Po drodze zapaliłem lampkę pod krzyżem. Później próbowałem odmówić modlitwę, ale nie mogłem odczytać intencji, a tak jest często, bo istnieje Boża delikatność, aby Szatan nie zarzucił: „modli się, bo ma podawaną!"

     Nie może wskazywać różnych próśb w naszych intencjach, a także łaski lub podziękowania za zgłoszeniem jego chwały. Tak będzie tutaj, bo w ręku znajdzie się dziękczynienie za Świątynię Opatrzności Bożej oraz artykuł: "Oko Opatrzności Bożej". Dopiero na dyżurze popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz cała moja modlitwa przebłagalna...z przerwami (3 godziny).

                                                                                                         APeeL

 

27.04.2004(w) ZA OCZEKUJĄCYCH NA ZAGINIONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 kwiecień 2004
Odsłon: 89

     Nadal nie ma zaginionego syna. W śnie zostałem pocieszony przez grupę dzieci idących na naukę śpiewu. Wyszedłem na Mszę św. przed pracą o 6.30, a serce zalewała radość, bo śpiewały mi ptaki! Samo nabożeństwo zaczęło się pieśnią: „Wesoły dzień nam dzisiaj nastał”, a kapłan mówił o chlebie dla ciała i Chlebie Życia dla duszy oraz  o tych, którzy szukają namiastek.

      Dzisiaj Szczepan mówił do ludu (Dz 7,51-59;8,1), że jest twardego karku: „Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi świętemu. (…) Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wyście zdradzili Go teraz i zamordowali”. To sprawiło, że ostatecznie go zamordowali, na co pozwolił Szaweł.

     W Ewangelii (J 6,30-35) lud pytał Pana Jezusa:

- Jakiego dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz?

- Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu.

- Panie, dawaj nam zawsze tego chleba!

- Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.

     W moim sercu i w mojej sytuacji napłynęło cierpienie ludzi z całego świata. Napłynął zarazem obraz z telewizji: zamordowania dziewczynki przez młodzieńca.

    Po pracy padłem ze zmęczenia, dobrze, że byłem na Mszy św. porannej. Wyszedłem i odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz całą moją modlitwę przebłagalną (18.00 – 19.15). Nadal nie ma syna, nie wiemy, co się stało, ale Matka Boża i Pan Jezus poprowadzą.

                                                                                               APeeL

 

26.04.2004(p) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI DO KOŃCA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 kwiecień 2004
Odsłon: 91

      W przychodni trwał nawał, bałagan z kłótniami, wielu miało natchnienia, aby przybyć właśnie dzisiaj! W tym czasie moje serce było dalekie od pracy, bo nie ma syna i nie wiadomo, gdzie jest. Walono w drzwi gabinetu jeszcze o 14.10.

     Podczas przejazdu do kościoła, w tym smętku...trwała ulewa. Zapaliłem lampkę pod krzyżem Zbawiciela i wolałem do Boga Ojca, że nic nie może złamać mojego zawierzenia, odmienić serce.

     Wzrok zatrzymały dwie stacje drogi krzyżowej: „Pan Jezus spotkał się Matką” oraz „Zdejmowania Pana Jezusa z krzyża”. Zważ na szczyt zawierzenia Matki Zbawiciela w Jego posłannictwo.

      W Dziejach Apostolskich (Dz 6,8-15) padnie relacja: „Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. (…) Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego /natchnienia/ przemawiał”. Podburzono lud za „bluźnierstwa przeciwko Mojżeszowi i Bogu”. Zawlekli go przed Sanhedryn, a ci, którzy tam zasiedli „przyglądali się mu uważnie i zobaczyli twarz jego podobną do oblicza anioła”.

     Psalmista wołał (Ps 119,23-24.26-27.29-30): „Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa, obdarz mnie łaską Twego prawa. Wybrałem drogę prawdy, postawiłem przed sobą Twe wyroki”.

      Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (J 6,22-29) powiedział do szukających Go ze względu na różne cuda. „Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy (…) abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał”.

     Wolno wyszedłem ze świątyni...z zabranym pismem „Miłujcie się”, gdzie będzie artykuł: „W Męce Mojej szukaj siły” ze świadectwami wiary.

                                                                                                              APeeL

 

  1. 25.04.2004(n) ZA UFAJĄCYCH TOBIE, JEZU…
  2. 24.04.2004(s) ZA ZASKOCZONYCH RÓŻNYMI ZDARZENIAMI...
  3. 23.04.2004(pt) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH ŻYCIE PANU JEZUSOWI...
  4. 22.04.2004(c) ZA OFIARY WŁASNEJ DOBROCI
  5. 21.04.2004(ś) ZA ZJEDNANYCH W MIŁOŚCI DO BOGA OJCA
  6. 20.04.2004(w) ZA POJEDNANYCH PRZEZ PANA…
  7. 19.04.2004(p) ZA ZWAŚNIONYCH...
  8. 18.04.2004(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZAUFALI TOBIE, PANIE JEZU
  9. 17.04.2004(s) ZA PRAGNĄCYCH CIEBIE, JEZU…
  10. 16.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMIŁOWANIA…

Strona 1596 z 2479

  • 1591
  • 1592
  • 1593
  • 1594
  • 1595
  • 1596
  • 1597
  • 1598
  • 1599
  • 1600

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1531

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?