- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 630
To mój charyzmat: odczytywanie woli Boga Ojca. Musisz to opanować, aby wejść na drogę świętości...nic nie szukaj, bo wykonywanie woli własnej to słuchanie Przeciwnika Boga. Jakby na znak dzisiaj jest straszliwa mgła i ciemność.
Zapomniałem o tym, że to 1-wszy czwartek m-ca (modlitwy za kapłanów). Zły wykorzystuje każdą naszą słabość. Trudno przewidzieć przebieg dnia, dlatego nic nie planuj wg własnej głowy. Powie ktoś; po co mamy rozum?
Ja mam zawsze problem: czy iść na mszę poranną…wybrałem wieczorną, ale serce zalało wielkie pragnie Św. Hostii...właśnie góralka śpiewa, że "serce jej zamiera" z miłości do chłopka, a ja płaczę, bo moją ostatnią miłością jest Pan Jezus. To cierpienie musiałbyś sam poznać, a może ją ukoić tylko Eucharystia.
Źle uczyniłem, bo poszedłem do pracy, gdzie byly tylko dwie karty, ale skończyłem o 16.00. W kościele trafiłem na błogosławieństwo Monstrancją, ale Msza św. była poza mną. Dopiero św. Hostia sprawiła pokój, słodycz i chęć pozostania w kościele, ale nasz kościelny szybko gasi światła i patrzy czy wychodzisz. Taki człowiek nigdy nie powinien posługiwać w Domu Boga.
To święte miejsce na ziemi powinno być zawsze otwarte z przemiennym czuwaniem wiernych (dzień i noc): czyż to wiele?
W kasynie złapano rosyjskich oszustów pokerowych (mieli monitoring i nielegalnie ogrywali wszystkich). Policjant zalecił „podrzucenie” kolegi - zginęło dwóch funkcjonariuszy. Samolot z lotnikami rozbił się, ponieważ zła była obsada i niesprawne naprowadzanie samolotu (mimo posiadania sprzętu). Supermarket. Nie wpuszczają niewidomej z psem przewodnikiem.
Urzędnicy stwarzają slumsy (baraki) dla biednych, którzy nie są w stanie opłacić zajmowanych mieszkań. Urząd jest powołany do ochrony tych ludzi. Chłopiec opiekował się – przez wiele lat – osobą z rodziny, a po jej śmierci wyrzucono go na bruk (protestowali mieszkańcy). Piszę to, a w telewizji Rzecznik Praw Obywatelskich mówi o służbie więziennej (protestujący Rumun zagłodził się na śmierć).
W środy i piątki pościmy z żoną w intencji pokoju na świecie, a to wywołuje różne zachcianki (jak w ciąży)...robię jajecznicę i dwa razy trafię na zbuka (śmierdzące jajko). Trzeba zbijać poza patelnią..minęła cała przyjemność.
Metoda demona jest prosta: w poście kusi jedzeniem, a gdy należy się nagroda zawsze psuje jedzenie. W pracy towarzyszyła mi piosenka, którą powtarzałem: „Konik na biegunach” ze słowami:„kłopotów masz moc, zmartwień masz wiele i wciąż trwa ta karuzela”. Natomiast dzisiaj, gdy to opracowuję chce się płakać, bo słucham różnych wykonań Zingarellę. Cyganie i hindusi są mi bardzo bliscy...
Podczas spaceru modlitewnego będę miał pokazane;
- nad silnikiem samochodu (do sprzedaży) kilka chłopaków głowiło się czy go kupić?
- dom znajomego pacjenta popada w ruinę, a on nie wie czy ma go sprzedać?
- mechanik i właściciel bardzo antycznego skutera…czy opłaca się go reperować?
- pacjent, który otrzymał ode mnie skierowanie do oddziału neurologicznego, nie pojechał i pyta się co ma robić?
- proboszcz chce kupić budynek od sióstr zakonnych i nie wie jak go w przyszłości spożytkować?
- ja sam nie wiem czy wysłać urzędowe listy (w Izbie Lekarskiej robią ze mnie głupiego)...czy kupić nowy samochód i czy brać urlop w maju?
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1023
3-cia rocznica śmierci JPII
Patrzę na piękny obraz Jezusa błogosławiącego matki i dzieci, który otrzymałem od umierającej (w dniu śmierci naszego papieża), a w ręku znalazło się oprawione zdjęcie zmarłej na początku małżeństwa córeczki Marty...jej urodziny schodzą się ze śmiercią JP II.
W drodze do kościoła zapaliłem lampkę pod krzyżem oraz przed zdjęciem Jana Pawła II koło kościoła, a serce zalewała pieśń „Jezu ufam Tobie”...
Dzisiaj Bóg cudownie uwalnia uwięzionych Apostołów; „Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa tego życia”. Płyną słowa Jezusa, który wskazuje na Miłość Boga…na Jego posłanie…Światło dla świata.
Proboszcz mówił o znakach Boga (rozstąpienie się morza, manna, woda ze skały, Dziecię, Słowo - Biblia). Wg mnie ostatnim znakiem jest Eucharystia, a iską w ciemnościach był Jan Paweł II - dany i posłany przez Pana Jezusa..
Pierwszy czekałem na zjednanie z Panem, a kapłan podał mi wielką św. Hostię...aż musiałem pomóc sobie ręką (to znak szczególnego napełnienia duchowego):
„Panie Jezu! Słodki Zbawicielu! Właśnie wszedłeś do mojego serca i dałeś Się dotknąć. Ty stale czekasz na nasze zaproszenie i nigdy nie odmawiasz przybycia. Niech nasze serca staną się jednym. Spraw, aby moje zbliżało się w miłości do Twego”. Popłakałem się...
Na ten moment siostra zaśpiewała; „niech serca nawiedzi Stwórca nasz”. Napływa;„Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym, na zawsze, na zawsze”...bardzo lubię grać to na akordeonie.
Jeszcze przed chwilką byłem na tym świecie, rozpraszały różne sprawy, męczyły przeżyte sny, pokusy, obawa o prowokację i sprawy zawodowe. To wszystko zawsze znika po Komunii świętej czyli zjednaniu z Panem Jezusem.
Nie ma innego leku na tęsknotę za Zbawicielem, Panem, Synem Boga Prawdziwego. Przez sekundę wyobraź sobie Jego Miłość, która sprawiła, że oddał za nas Swoje Życie. Szkoda, że nie ma możliwości przekazania tych przeżyć…może dojdzie do rejestracji naszej aury?
Nie mogłem dojść do siebie, bo usta zalewała niebiańska słodycz, a duszę prawdziwy pokój. Pozostałem w kościele, bo pragnąłem świetej ciszy…sam na sam ze zmarłym J P II. Wołam do przyszłego świętego („Santo subito„);
„Jak tutaj dobrze z Tobą...tak dobrze!...tak dobrze!!...uproś u Boga, abym mógł przekazać moje doświadczenia, abym mógł świadczyć o mojej miłości do Boga. Ty przeszedłeś przez to i wiesz jaki to krzyż, a zarazem słodycz…słodycz łaski, łaski, łaski...bądź ze mną w ciężkich chwilach duchowych”.
Z potrzeby serca wróciłem na ponowną Mszę św. za J P II. Pokój ponownie zalał serce należące do Zbawiciela. Raz tego zaznasz i będziesz wiedział i za tą chwilkę z Panem oddasz cały świat.
Dziwne, bo Pan dał ten zapis do opracowana 22 marca 2015, a właśnie dzisiaj na blogu prof. Joanny Senyszyn pojawił się wpis: Obraźliwa kampania. Centrum Myśli Jana Pawła II dało prowokacyjny baner pod hasłem „Karol Wojtyła Twój kandydat w codziennych wyborach” (papieża przedstawiono jak faceta w czapce).
Profesorka pisała o latach obłędnego i bałwochwalczego kultu papieża - Polaka. Pytała przy tym prowokacyjnie dlaczego nie kierujemy się jego naukami i wydaje się pieniądze, aby do tego namawiać, a jest to obraźliwe dla katolików. Napisałem tam komentarz...
Pani Profesor!
Nie wiem czy Pani świadomie uczestniczy w śmiertelnym boju duchowym o świat? Ja myślę, że jest Pani wykorzystywana przez siły ciemności: wielkie ego, chęć udowodnienia, że Tam Nic Nie Ma („ciach i w piach”), szczycenie się tytułami (nie przechodzą na tamtą stronę życia) oraz swoją mądrością (głupstwo u Boga).
Wykorzystuje się też Pani nienawiść do ś w i ę t o ś c i, a to zadanie dla każdego, bo inaczej nie można wrócić do Królestwa Niebieskiego.
1) Centrum Myśli Jana Pawła II...towarzysze świadomie robią zamieszanie w czasie wyborów, a Pani Profesor się oburza (pisze „prawdę” i chce „dobrze”).
Ja w codziennych wyborach kieruję się ku Bogu i Jego Woli...często proszę JP II w różnych sprawach, ale On i ja wiemy, że jesteśmy sługami nieużytecznymi.
Czy Jan Paweł II chciałby takiej „chwały” i tego, aby był broniony przez „redaktorkę” z „Faktów i mitów”...szczycącą się bluźnierstwami. Proszę sobie wyobrazić, że Pani Profesor zostaje świętą (to jest nadal możliwe) i ktoś zamiast do Boga woła do Pani.
2) Po uzyskaniu niepodległości powinno zburzyć się PKiN (Wieżę Babel) i tam natychmiast wybudować Świątynię Opatrzności Bożej.
To wotum wdzięczności powinno już dawno świecić złotem, a Pan Jezus być Królem Polski...za opuszczenie naszego kraju przez drugą armię świata! Świątynia jest „budowana”, a Bestia ze Wschodu może wrócić nawet dzisiaj.
Ja wpłacałem na Fundację Budowy Świątyni Opatrzności Bożej, a towarzysze stworzyli Centrum Opatrzności Bożej - Wotum Narodu, które zaczyna się kojarzyć z wdzięcznością za kanonizację JP II.
To zgrana akcja i w jej ramach pochyla się Pani nad biednymi katolikami...w tym nade mną! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 649
„Zmartwychwstał Pan…Zmartwychwstał Pan” – ze łzami w oczach podchodziłem do Eucharystii, a serce rozrywała tęskna miłość. Nie życzę ci cierpień związanych z rozstaniem…zna to każdy rozdzielony z najbliższą osobą.
Jak przekazać tęsknotę za Tatą, Bogiem moim i Niebem, a w tej chwilce ból rozłąki ze Zbawicielem. Nie mogłem wyjść z Domu Bożego. Jakby na pocieszenie zza horyzontu pojawiła się złocista kula nad domami.
Ile cudów…już dzisiaj, ale prawdziwe są dopiero przed nami. Aż chce się krzyknąć słowa piosenki: „Jedno jest niebo dla wszystkich i jedno jest słońce nad nami!”, a u nas trwa wyścig zbrojeń; laserowe bombowce…w kilka sekund będą niszczyć rakiety nuklearne nad terenem wroga!
W nocy śnił się syn, a to wyjaśni się po odczycie intencji, bo uczyniliśmy mu wielką krzywdę (nie był ochrzczony na czas)...po nagłej śmierci rocznej córeczki odwróciliśmy się od wiary!
Podobnie było teraz, bo przyśnił się zmarły brat, który kochał mieszkanie u naszych rodziców (w pożydowskiej budzie). Jego „miłość” przeszła na córkę, która teraz zajmuje spadek, a ma swój dom.
W ręku znalazł się „Fakt”, gdzie były opisy różnych zdarzeń; „matka chrzestna rozjechała Grzesia /../ powiesił się po kłótni ze swoja dziewczyną”, walka dwóch sąsiadów…o miedzę.
Tam też jest opisano balangę w samorządzie lekarskim, który właśnie uznał, że jestem „chory na wiarę” oraz uchwalenie Traktatu Lizbońskiego! Moja ojczyzna, wybrana przez Boga zostanie wchłonięta przez „zgniły Zachód”.
W straszliwym bólu wyszedłem z przychodni, serce zalewało pragnienie wołania do Nieba z omijaniem ludzi…to zarazem słodycz krzyża Zbawiciela. Nie mogłem wrócić do domu…w ciszy usiadłem przy figurze Matki Bożej, która przyszła pod nasz blok;
”Ojcze przyjmij niesłuszną karę śmierci Syna Twego jako przebłaganie za skrzywdzonych przez najbliższych” i tak przez godzinę. Napłynęła cała Męka Zbawiciela i Żydzi, najbliżsi, własny naród…straszliwie nienawistny.
Przypomniały się też słowa Pana Jezusa do Nikodema; „/../ mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?” To trwa, bo tylko garstka ludzkości pragnie życia wiecznego...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 701
Ta intencja to list do TV SUPER STACJI z programem "Bez ograniczeń". Warszawa 03-422 ul. Inżynierska 4
Motto; „Jeżeli kłamiesz, a wiesz, że kłamiesz to kłamiesz”.
Bracia!
Wy jesteście dobrzy i mili w swoich rodzinach, otoczeniu, pracy (fachowcy)…różnego wyznania i poglądów. Informuję Was, że w s z y s t k o jest prawdziwe w Kościele katolickim! Zaproście mnie, a powiem Wam o Bogu, Jezusie, Matce Zbawiciela, Woli Boga Ojca oraz o Cudzie Ostatnim (Eucharystii)...
Zrozumcie naszą tragedię; jesteśmy natychmiast po śmierci, tracimy wówczas wolną wolę (jedyną własność) z błyskawiczną lustracją.
Ocena Waszej „Naprawdę Niezależnej Stacji”.
Wasi właściciele to wrogowie mojej umiłowanej ojczyzny i Św. Kościoła Zbawiciela. Dlaczego boicie się Miłującego Boga-Ojca? Każde wasze słowo i każda wasza myśl jest zapisana na wieczność. Bracie redaktorze rzuć tę robotę…nic nie da super samochód, pochwały dzwoniących, dom pełen komfortu i pewność bytu. Pryśnie to w jednej chwilce…patrz ostatni wypadek w TVN Turbo.
Kościół mojego Pana nie może być zamknięty w kruchcie. Dlaczego w kraju katolickim nie można mówić o naszym Bogu-Ojcu? Wiem, wiem…aby nie ranić innych! Dobrze! To zapytam dlaczego można ranić moje uczucia (Senyszyn, Biedroń, Kutz, cała lewica…)? Dlaczego wybraliście całkowity ateizm oraz wrogość wobec Waszego Stwórcy!
Wasz program opiera się na totalnym fałszu. Dzwonią ludzie dla których Kościół Pana Jezusa to taca, babcie i kapłan z kropidłem (wielka łaska)…dowiecie się wszystkiego po śmierci, ale będzie za późno!
Wszystkie Wasze programy to Zachód: „świętość” bez krzyża oraz „tak mi dopomóż Bóg” Donalda Tuska z podłą zdradą. Wielka jest odpowiedzialność sprzedajnych dziennikarzy. Czym różnicie się od: TVN, TVN 24, Polsatu, a szczytem wszystkiego „Kina Polska”. W środku spadająca gwiazda p. Tomasz Lis z paluszkiem i minami wskazującymi na zatroskanie o moją ojczyznę.
Pomijacie istotne problemy ojczyzny, aby nie narazić się mocodawcom. Wszystko jest opanowane przez jedną opcję...dalej królują złodzieje z czerwonymi legitymacjami i ich obłowione rodziny. Wszystko jest dzielone „po cichu”, ale żaden bogacz nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego…
Króluje u Was dyspozycyjność tzn. całkowite oddanie woli własnej „panu” ziemskiemu! To największe nieszczęście, bo nie można służyć dwóm panom. To wyklucza możliwość uczestnictwa w życiu Kościoła katolickiego (Sakramenty). Niemożliwa jest skrucha, wyznanie grzechów i naprawienie wyrządzonych krzywd. Co wówczas ze zbawieniem?
Ostrzegam przed uczestnictwem w chrzcie („ojciec/matka”) i innych Sakramentach (świętokradztwo).
Moja analiza nie zmieni Was, bo może pomóc tylko modlitwa…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 707
Zbliża się 40 lat pracy i mam zespół wypalenia zawodowego (”wyszła ze mnie para”)...nie interesuje mnie już zwyczajna medycyna z fascynacją leczeniem. Stoimy w obliczu wielkiej Tajemnicy Boga Ojca. Cóż oznacza nasz wysiłek, gdy większość ludzi kieruje się na ciało zapominając o duszy. To szatańska pułapka...
Z trudem wstaję, a Przeciwnik Boga podsuwa „mszę wieczorną”, ale wiem, że mam być w naszym kościele o 12.15! Chór, procesja z pięknym przebiegiem świętego czasu. W takich dniach siły ciemności mają wielką moc czynienia zła.
Kapłan prosił o własne doświadczenia dotyczące dzieła Miłosierdzia Bożego. Później na spacerze w sercu pojawiła się refleksja, że Bóg Ojciec był znany jako surowy, ale sprawiedliwy władca, który: „za zło karał, a za dobro wynagradzał”.
W naszej rzeczywistości jest tak, że skazaniec po odbyciu kary - w naszych sercach - na zawsze pozostanie tym, „który był w więzieniu”. Kara odbyta, zmazana, ale w aktach wszystko zapisane. Po latach można wyciągnąć każdy papierek.
Dzisiaj, gdy to edytuję (20.04.2019) wyciągnięto "papiery" na Roberta Biedronia (mamie złamał szczękę). Wiedziałem, że przegra w wyborach (w śnie "do przodu" ewakuował się wielkim samolotem)...
Boże Przebaczenie sprawia, że grzech (w niebieskim IPN) masz - raz na zawsze - wymazany, ale trzeba go odpokutować (na ziemi lub w Czyśćcu). To nieraz jest trudne, ponieważ skrzywdzona osoba już nie żyje...wówczas możemy modlić się i przyjąć za nią różne cierpienia zastępcze.
W przekazie tego dzieła przez s. Faustynę przeszkadzał Szatan, a to jest zrozumiałe. Ktoś pragnący - po latach wrócić do Boga - będzie kuszony zwątpieniem; „dla ciebie nie ma przebaczenia”. lub jego odwrotnością: „przecież nikogo nie zabiłeś”.
Zobacz jeszcze jedno. Łaska przebaczenia; prezydent Olek Kwaśniewski oczyszcza okrutnego zbrodniarza, który staje się bankierem (Peter V.)...zamiast 20 lat posiedział tylko 5! W Miłosierdziu Bożym jest inaczej...największa zbrodnia („Za 5 godzin zobaczę Jezusa”) zostaje zmazana...
Nie można oddzielić naszego życia od wiary („kościół miesza się do polityki”). Jak to oddzielić? Np.; wykorzystywanie ludzi w obozach pracy, supermarkety, zwabianie do domów publicznych, porwania, oszustwa…psucie miru domowego, unikanie płacenia alimentów, itd.
Na szczycie zła jest wojna, samobójcze zamachy terrorystyczne z wielka ilością ofiar i natychmiastową nagrodą - pójściem do Nieba z dziewicami! Wielkim nieszczęściem jest przynależność do nielegalnych organizacji, gdzie zabierana jest wolna wola! Człowiek taki do końca „patrzy w oczy i kłamie”. Przystąpi taki do Sakramentu Pojednania i ma nowy grzech-świętokradztwa!
Miłosierdzie Boże to wielki dar Boga Ojca, który jest pomniejszany przez Szatana. Z drugiej strony zalewa nas zwątpieniem czy Bóg nam wybaczył. To w końcu staje się grzechem, bo Deus Abba przebaczył nam, a my wątpimy. Tutaj dam zalecenie, aby „zaglądać” do swojej głowy...o czym myślałem i myślę, szczególnie przed spotkaniem z Panem Jezusem w Eucharystii.
Proszę nigdy nie czekać z prośbą o przebaczenie...
APeeL
- 29.03.2008(s) ZA TYCH, KTÓRZY POZNALI BOGA
- 28.03.2008(pt) ZA BUDUJĄCYCH
- 27.03.2008(c) ZA CIERPIĄCYCH DLA PANA JEZUSA
- 26.03.2008(ś) ZA TYCH, CO W DIABELSKIM KRĘGU
- 25.03.2008(w) ZA SZKODZĄCYCH KOŚCIOŁOWI KATOLICKIEMU
- 24.03.2008(p) ZA PEŁNYCH RADOŚCI ŻYCIOWEJ
- 23.03.2008(n) Wdzięczny Bogu za żonę...
- 22.03.2008(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, CO CZYNIĄ
- 21.03.2008 (pt) ZA KONAJĄCYCH
- 20.03.2008(c) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA BOŻE DOBRODZIEJSTWA