Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

19.02.2004(c) ZA PROSZĄCYCH SIĘ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 luty 2004
Odsłon: 111

     Żona była przestraszona diagnostyką neurologiczną mojej osoby, nawet poprosiła o wspólny sen. Mnie jednak obudzono na Mszę św. o 6.30, gdzie w serce wpadną słowa zawołania: "Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie i chroń od zguby, gdy zagraża cios" (z modlitwy "Pod Twą obronę")...

     Dodatkowo w psalmie (Ps 34,2-7) będzie stwierdzenie, że: „Biedak zawołał i Pan go wysłuchał”, a za psalmistą popłynie mój krzyk: „Wysławiajcie razem ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię. Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał i wyzwolił od wszelkiej trwogi”.

     W tym czasie wzrok zatrzymała figura Pana Jezusa na krzyżu z trzema cierniami wyjętymi z Jego świętej głowy! To było podziękowanie Pana Jezusa za wczorajszy dzień („przyniosłeś Mi ulgę”) w którym pracowałem 11 godzin dla chorych! Po Eucharystii łzy lały się z oczu.

     W tym czasie całymi strumieniami przepłyną obrazy proszących się o sprawiedliwość: spaleni w kolejce linowej w 2000 r., wybuch pociągu w Iranie (300 zabitych)...huk był słyszalny na 70 km! Także ofiary pożarów, wypadków, morderstw, a nawet...wygonienie przez męża alkoholika żony z rodziną. Każdy zna to ze swojego życia. 

     Dzisiaj mam następny wolny dzień w pracy;

- poprosiłem kolegę o podbicie skierowania do neurologa

- właśnie dołączyłem do transportu pacjenta, a zespół karetki poczeka na mnie

- na miejscu wybłagałem o zbadanie przez neurologa.     

    Przed ponowną Mszę św. wieczorną (za piątek, bo nie będę mógł być na spotkaniu z Panem Jezusem)...popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji proszących się, szczególnie o zmiłowanie! Popłaczę się ponownie po Eucharystii (Cudzie Ostatnim), a przekaz tych doznań jest niemożliwy.

     Teraz, gdy to przepisuję głosem (31.08.2025) przeszkadza mi wróg naszej wiary i to rodak, nie wie o tym, że czyni to z natchnień Belzebuba. Napisałem prośbę, bo program jest nieszczelny...

    „Nudzisz się i w tym czasie przeszkadzasz w dawaniu świadectwa wiary.  Bardzo łatwo jest czynić zło i cieszyć się z zadawania innym cierpień. Bóg Ojciec zna twoje myśli i niedługo zapoznasz się z jakąś krzywdą, bo inaczej nie zrozumiesz swojego celowego szkodzenia innym. Sam prosisz się o to, a ja jestem tego świadkiem…

                                                                                                                                 APeeL

 

18.02.2004(ś) ZA WDZIĘCZNYCH ZA OPIEKĘ I PROWADZENIE BOŻE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 luty 2004
Odsłon: 106

      Rano miałem problem: czy mogę jechać samochodem, a do tego rozterkę: Msza święta o 6:30 czy wcześniejsze przyjęcia chorych w przychodni? Wszystko poznajemy po owocach, bo Szatan straszył mnie i zarazem podsuwał Mszę świętą wieczorną!

     W środy i piątki pracuję od rana do wieczora, ponieważ w te dni pościmy z żoną w intencji pokoju na świecie według objawienia Matki Bożej pokoju w Medjugorje. Po rozpadzie byłej Jugosławii, trwała tam okrutna wojna na wyniszczenie pomiędzy uwolnionymi państwami!

     Posłuchałem natchnienia, aby być na Mszy świętej porannej z uzyskaniem mocy po zjednaniu z Panem Jezusem w Komunii świętej. Nie zrozumie tego człowiek niewierzący, a ja jutro popłaczę się po przeczytaniu jednego zdania na tablicy przed kościołem: "Eucharystia to cel naszego codziennego życia! To moc Kościoła świętego!" to nawet nie jest moc Kościoła świętego, ale moc naszej duszy zjednanej z Duchowym Ciałem Pana Jezusa!" To zarazem jest moja łaska: mistyka eucharystyczna!

     Apostoł Jakub mówił (Jk 1,19-27): „Wiedzcie, bracia moi umiłowani: każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu. Gniew bowiem męża nie wykonuje sprawiedliwości Bożej. Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze”.

    Psalmista głosił (w Ps 15,1-5): „Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie...z wymienienie m cech ludzi prawych i sprawiedliwych, postępujących nienagannie i mówiących prawdę w swym sercu.

    Dzisiaj Pan Jezus uzdrowił niewidomego (Ewangelia: Mk 8,22-26): „Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: Czy widzisz co? A gdy przejrzał, powiedział: Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa. Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał /on/ zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie. Jezus odesłał go do domu ze słowami: Tylko do wsi nie wstępuj”.

     Dobrze, że wybrałem Mszę świętą poranną, ponieważ praca w przychodni trwała od 7:00 do 18:10...i to bez wytchnienia! Podziękowałem przy okazji św Józefowi za wczorajszą pomoc w załatwieniu sprawy syna w ZUS-ie oraz mojej wizyty u neurologa, który nie stwierdził odchyleń w badaniu, mam wykonać TK i EEG. Przypomniała się scena z obecnej Ewangelii w której Pan Jezus dotknął niewidomego. Gdybym wybrał Mszę świętą wieczorną...nie miałbym mocy w tak wielkim obciążeniu, a dodatkowo nie byłbym w kościele.

     Nawet sam dziwiłem się, że chorych przyjmowałem z uprzejmością i życzliwością. Nikomu nie odmówiłem! W tym czasie wypiłem tylko jedną kawę. Zobacz przykład ewidentnej pomocy z Królestwa Bożego...

- Na szczycie udręki wprowadzono ciężko duszącego się pacjenta po trzech hospitalizacjach z powodu przewlekłej obturacyjnej choroby płuc u którego wystąpił napad migotania przedsionków! Dyspozytorka pogotowia stwierdziła, że nie ma na miejscu karetki "R", ale przez okno zauważyłem, że właśnie podjechała pod nasz budynek!

- Chora babcia piliła o przyjęci, ponieważ ma autobus, ale właśnie trafił się w sąsiad z samochodem z jej wsi!

- Uraz czaszki, ale był chirurg.

- Dwie osoby były "ciężko chore", a to zespół prostych pleców oraz naderwany przyczep lewego mięśnia piersiowego sugerujący ból serca.

- Kilkoro czekało niepotrzebnie: jedna pomyliła dzień wizyty, szereg potrzebowało skierowań na badania, a wielu przybyło z zapytaniami.

    Dodam do tego, że jutro uda się pojechać karetką z innym pacjentem na badania do szpitala...personel będzie czekał na decyzję o przyjęciu ich pacjenta, a ja byłem umówiony na czas badania. Ktoś powie, że to przypadek! Niech mówi, bo nie wie jak pomagają nam z Prawdziwej Ojczyzny, ale trzeba to zawierzyć!

     W ramach wdzięczności pod krzyżem Pana Jezusa zapaliłem trzy lampki, oddałem żonie zarobione pieniądze za badanie kierowców...uzyskałem też następny wolny dzień. Za wszystko podziękowałem świętem Józefowi...                 

                                                                                                                                   APeeL

 

 

17.02.2004(w) ZA TYCH, KTÓRYM ODWRÓCONO ROLE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 luty 2004
Odsłon: 109

      Jutro pojedziemy z synem do ZUS-u w sprawie jego renty, a ja w tym czasie wstąpię do oddziału neurologicznego. Wyraźnie widziałem otrzymaną od Pana pomoc (wolny dzień, zejście się spraw, syn będzie prowadził samochód) - którego prosiłem o dotknięcie i tak się stanie na porannej Mszy św.!

     Przed wyjściem w ręku znalazł się miałem „Akt oddania się w opiekę św. Józefowi". O 6:30, gdy wszedłem do Domu Pana dotknąłem wielką figurę Pana Jezusa na krzyżu, którą wcześniej zabezpieczyłem przed kornikami i pomalowałem. Tak spełniła się wczorajsza prośba, aby właśnie Pan to uczynił! Zawołałem tylko: "Bądź pozdrowiony Boże Wielki".

     Później wzrok zatrzymał święty Józef i Matka Zbawiciela. Idź za mną i za moimi spostrzeżeniami...w ramach tzw. „duchowości zdarzeń”. Każdego dnia widzę pomoc i moc w różnych pouczeniach, które pozwalają mi wzrastać duchowo! Życie to szkoła, przechodzenie z klasy do klasy. Stąd mamy budzących się duchowo „pierwszoklasistów”, których zaskakują różne sytuacje, nagłe zdarzenia i nieszczęścia!

      Od Ołtarza św. popłynie Słowo Boże...

Apostoł Jakub powie (Jk 1,12-18): „Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie (…) Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. (…) Każde dobro, jakie otrzymujemy i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł (…)”.

Psalmista wołał (Ps 94,12-15.18-19): „Błogosławiony, kogo Ty pouczasz (…) wychowujesz (...), aby mu dać wytchnienie w dniach nieszczęśliwych” Jakże jest to wiecznie aktualne.

Pan Jezus w Ewangelii (Mk 8,14-21) wskazał na małostkowość Apostołów, którzy martwili się o brak chleba…zapomnieli o jego cudownym rozmnożeniu (siedmiu bochenków „dla pięciu tysięcy)! Taka jest nasza nędza…

     Po przyjęciu Eucharystii podziękowałem św. Józefowi, Mateczce Najświętszej oraz Zbawicielowi za ukazaną drogę, a właściwie cierpienia („krzyże”) chorych i ich rodzin...

1. Razem z synem czekaliśmy na decyzję orzeczniczki ZUS-u w sprawie jego renty.

2. Ja jako pacjent musiałem czekać w kolejce chorych, z niepewnością: czy zaproponują mi obserwację szpitalną czy diagnostykę ambulatoryjną?

      Na ten czas trafiłem na informację o aresztowaniu młodych w naszej miejscowości z powodu handlu narkotykami. Policjant popełnił samobójstwo, a mnie zarzucono pisanie anonimów w tej sprawie. Podłość cichociemnych jest porażająca. Nigdy w życiu nie napisałem żadnego anonimu. Zaczepiali mnie młodzi koledzy złapanych i kazali „patrzeć” im w oczy, a ja nie lubię tego…

                                                                                                                                        APeeL

 

16.02.2004(p) ZA WSPÓŁCIERPIĄCYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 luty 2004
Odsłon: 108

     Żona przeżywa moją ułomność, a to wynik mojego złego życia, sam szkodziłem sobie. Nawet ona stwierdza, że jest to „kara” (pokuta), którą muszę odbyć jeszcze tutaj! Później, gdy poznam intencję, wszystko stanie się jasne…

- ubodzy i ich rodziny

- płacze syn matki dróżniczki oraz cała jej rodzina, bo nie zamknęła przejazdu kolejowego...zginął rajdowy mistrz Polski 

- matka opiekująca się niewidomą z porażeniem mózgowie

- dziewczynka z porażeniem nóg w domu dziecka

- w TVN pokazano matkę i poszkodowaną córkę która żąda eutanazji

- nie mogłem dać zlecenia na transport biednej, ponieważ zabrali możliwość przełożenia chorych!

- rodziny osób, które zginęły po zawaleniu się dachu aquaparku w Moskwie.

      Nie planowałem Mszy świętej o 6:30, ale zostałem obudzony z nieba i zdążyłem co do minuty! Zawołałem tylko: "Ojcze! Tato! Tatusiu! Dziękuję za to doświadczenie za cierpienie, który jest wynikiem mojej grzeszności, już dawno mogłem zginąć z powodu pijaństwa!"

      Na ten moment popłynie czytanie (Jk 1,1-11) w którym Apostoł Jakub wskaże, że z radością powinniśmy przyjmować wszystkie doświadczenia, które wystawiają naszą wiarę na próbę, a to rodzi wytrwałość! O takiej próbie mówił wczoraj kapłan: córka miała wyprzeć się wiary za otrzymanie spadku!

       Natomiast wrogowie Pana Jezusa „zaczęli rozprawiać z Nim, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku (Ewangelia: Mk 8,11-13). Pan powiedział...

- Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu. I zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę….

     Ponownie poprosiłem Pana Jezusa o „dotknięcie mnie” (w ręku miałem art. o MB z Lourdes). W tym czasie przepłynęły osoby czterech lekarzy zabitych przez nałogi: nikotynizmu, zażywania narkotyku oraz lekomanii (relanium). Ponadto mam ukazywaną naszą nędzę: wypadki, a nawet samobójstwo mistrza kolarskiego.

    Dzisiaj pracowałem z wielką mocą, a na Mszy świętej ujrzałem łaskę jaką jest praca, dom, normalne życie i funkcjonowanie. Nawet nie wspominam o tym, że wszystko powinniśmy czynić zgodnie z wolą Boga Ojca!

     Mamy mieć pełnię zawierzenia, Bogu Ojcu i to we wszystkim. W tym czasie mamy swoje choroby i cierpienia, ciężką pracę, a także opiekę nad bliskimi u ś w i ę c a ć czyli przekazywać po Eucharystii na ręce Matki Bożej lub Pana Jezusa w duchu wynagrodzenia oraz zbawienia wielu żyjących i zmarłych.

    Serce zalała wielka moc! Od 7:00 do 14:00 trwał nawał pacjentów i bałagan, ale wszystkim pomagałem jak mogłem…     

                                                                                                                                      APeeL

15.02.2004(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI TOBIE, BOŻE OJCZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 luty 2004
Odsłon: 105

     Po wczorajszym dyżurze ambulatoryjnym w pogotowiu padłem w sen od 22:00 do 8:00 rano. Zmienił się przebieg tej niedzieli, ponieważ córka zrobiła nam niespodziankę, zamiast odjechać wczoraj została i to bez pytania.

     Zarazem żona, jak nigdy po powrocie z Mszy świętej poszła spać. Jak niewiele trzeba, aby zniszczyć pokój w rodzinie, gdy w domach rodzinnych nadal panoszą się odchowane dzieci. Miałem to pokazane za oknem, gdzie w gnieździe pary gołębi siedziały dwa odchowane i prawie chciały bić ojca za to, że nie przynosi im jedzenie tylko nowo wyklutym gołąbkom...

     W tym czasie w telewizji będzie obraz kobiet, które gotują dla biednych. Łzy zalewały oczy, ponieważ jedna z niesprawnych niewiast przekazała że w potrzebach zgłasza się do świętego Józefa! Ja czynię to od dawna. Napłynęły ofiary zawalenia się obecnego Aquaparku w Moskwie oraz rocznica wybuchu gazu w Rotundzie w Warszawie w 1976 roku.

      Na ten moment z telewizji popłynął Słowa Pana Jezusa o ubogich! W drodze na Mszę świętą o 12:15 podwiozłem córkę do autobusu, ale syn wrócił od teściów, gdzie przez tydzień nie kąpał się, ponieważ nie mieli ciepłej wody i śmierdział na kilometry!

      Na Mszy świętej trwał Chrzest św. dzieci, a ja w tym czasie powtarzałem Bogu Ojcu, że jestem Jego dzieckiem! Przypomniała się śmierć rocznej córeczki Marty z naszym odwróceniem się od od Boga Ojca...nie ochrzciliśmy na czas obecnych dzieci!

     Zarazem zobacz dobroć Najświętszego Taty i wielkość Miłosierdzia Bożego: „Błogosławiony, kto zaufał Panu”. Ta Msza się jest także za mnie, bo za parafian!

     Prorok Jeremiasz przekazał od Boga Ojca (Jr 17,5-8), że „przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie (…)”.

     Psalmista wołał (Ps 1,1-4.6): „Błogosławiony, kto zaufał Panu”, bo...                                                    - nie idzie   a radą występnych,
  - nie wchodzi na drogę grzeszników
  - i nie zasiada w gronie szyderców (…)”...
     Św. Paweł pytał (1 Kor 15,12.16-20) wątpiących o zmartwychwstanie! „Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania”.

     Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Łk 6,17.20-26) dzisiaj wypowiedział słowa błogosławieństw za różnie cierpiących...

     W kazaniu będzie przykład ojca w USA, który chciał zapisać córce cały majątek z warunkiem, że wyprze się wiary chrześcijańskiej.

     Po Eucharystii pozostałem sam w kościele z sercem wołającym: „jak dobrze tutaj, Tato, w Twoim Domu!” Wróciło ochrzczone dzieciątko, a ja poczułem się takim właśnie teraz...wołałem tylko „Tato! Tato”. Nawet napłynęło pytanie: czy wierzę, że zostałem uzdrowiony (epi petit mal), czy naprawdę zaufałem, przecież mogłem stracić pracę,,,

    Teraz na strzeżonym przejeździe kolejowym zginął Janusz Kulig...rajdowy mistrz Polski! Zobacz naszą nędzę!  Podczas grzebania w papierach...nagle ujrzałem siedzącą obok mnie żonę, bo miałem napad epi petit mal (pobudzenie ruchowe z krótkotrwałą utratą świadomości i niepamięcią wsteczną). To jest zaburzenie chwilowe, a żona przestraszona. Za mną ciężki tydzień pracy…

                                                                                                              APeeL

 

 

 

                       

  1. 14.02.2004(s) ZA ZAWIEDZIONYCH...
  2. 13.02.2004(pt) ZA ŻYJĄCYCH I ZMARŁYCH Z MOJEJ RODZINY
  3. 12.02.2004(c) ZA SKUSZONYCH ODEJŚCIEM OD WIARY...
  4. 11.02.2004(ś) ZA PRAGNĄCYCH ZDROWIA...
  5.  10.02.2004(w) ZA OCZYSZCZONYCH...     
  6. 09.02.2004(p) ZA ŻEBRZĄCYCH
  7. 08.02.2004(n) ZA ODDANYCH INNYM…
  8. 07.02.2004(s) ZA NIEWINNE OFIARY...
  9. 06.02.2004(pt) ZA BĘDĄCYCH W OBLICZU ŚMIERCI…
  10. 05.02.2004(c) ZA NIEULECZALNIE CHORYCH….

Strona 1610 z 2479

  • 1605
  • 1606
  • 1607
  • 1608
  • 1609
  • 1610
  • 1611
  • 1612
  • 1613
  • 1614

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1179

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?