Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

14.02.2004(s) ZA ZAWIEDZIONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 luty 2004
Odsłon: 106

Św. Cyryla i Metodego Patronów Europy

      Dzisiaj mam dyżur ambulatoryjny w pogotowiu. Skasowano pracę w soboty w przychodni, a to błąd, który będę miał ukazany. Wielka i piękna przychodnia - zamknięta, a w ambulatorium dla rannych i połamańców załatwiamy normalnie chorych, w tym dzieci!

      Większość naszych decyzji powstaje "na górze" i nie ma nic wspólnego z posługą w uniżeniu i miłości do potrzebujących pomocy.

    W drodze na Mszę św. serce wołało powtarzając "Tato!", a to sekundowe błyski Miłosierdzia Bożego, bo dłużej takich kontaktów nie wytrzyma nasze słabe ciało. W kościele zapaliłem trzy lampki przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego.

      Piotr i Paweł (Dz 13,46-49) rozczarowali się, bo Żydzi odrzucali Słowo Boże, a „Poganie słysząc to radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie rozszerzało się po całym kraju”.

      Psalmista prosił (Ps 117,1-2): „Idźcie i głoście światu Ewangelię”, co jest dalej aktualne i właśnie to czynię. Powtarzam za nim: „Chwalcie Pana, wszystkie narody, wysławiajcie Go, wszystkie ludy, bo potężna nad nami Jego łaska, a wierność Pana trwa na wieki”.

     Nawet słowa z Ewangelii są aktualne dla mnie: „Pan posłał Mnie, abym ubogim głosił dobrą nowinę, więźniom głosił wolność” (Łk 4,18). Wówczas Pan wyznaczył jeszcze siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał (Ewangelia: Łk 10,1-9). To jest też aktualne i będzie trwało aż do Paruzji Zbawiciela!

   Po przyjęciu Komunii świętej, Ciało Pana Jezusa pęknie na pół, co oznacza "my"...czeka mnie jakieś cierpienie z pomocą Zbawiciela. Tak właśnie będzie.

      Dyżur ambulatoryjny trwał od 8:00 do 20:00, nie było nawału, ale w tym czasie nie miałem nawet chwili wytchnienia! Dodatkowo cały czas przybywały chore dzieci, w przychodni było wówczas dwóch lekarzy pediatra i lekarz ogólny. Ostatnie przybyło o 19:50.

      Pokój lekarza dyżurnego  zrobiona w pośpiechu i był usytuowany blisko wejścia do pokoju personelu pomocniczego, a telefon z dyspozytorni mógłby obudzić trupa. To wielka bylejakość, a zarazem przykrość, że tak czynimy sobie nawzajem. W tym czasie piękna przychodnia jest zamknięta! W tym czasie trapiła mnie biegunka po mleku, ponieważ mam nietolerancję laktozy.

    Późnym wieczorem w Moskwie doszło do katastrofy budowlanej - zawalił się dach budowli wzniesionej jeszcze przez Turków...byli zabici i ranni, coś strasznego! Ludzie w panice wybiegali nago, a w tym czasie był mróz -20° C!

      W środku przyjęć przybył wielbiciel C2H5OH, który zranił się w żebra. Córka miała odjechać, bo ma remont łazienki w mieszkaniu, ale rozmyśliła się, a to sprawiło dodatkowe zamieszanie w naszej rodzinie.

     Zostałem zwiedziony tym dyżurem ambulatoryjnym, wolę mieć wyjazdy na których mogę się modlić, a nawet chwilkę zdrzemnąć...tak nawet szybciej płynie czas.

                                                                                                                    APeeL

 

 

13.02.2004(pt) ZA ŻYJĄCYCH I ZMARŁYCH Z MOJEJ RODZINY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 luty 2004
Odsłon: 109

     To ciężki dzień pracy...od rana do wieczora. Msza święta poranna była w intencji tego dnia - bez późniejszych modlitw z powodu zmęczenia. Nawet jutro też nie będzie to możliwe ponieważ, bo po pracy trafię na ciężki dyżur ambulatoryjny w pogotowiu.

     Ktoś wymyślił, że lekarz przyjmujący wszystkich w ambulatorium ma dodatkowy obowiązek transportowania chorych przywiezionych z wyjazdu do pogotowia. To głupota, a przede wszystkim wyzysk, ponieważ inne są stawki dyżurnych w pogotowiu, a inne w ambulatorium.

     Kiedyś przywieziono pacjenta z urazem kręgosłupa, nie na desce, przekładano go, ortopeda będzie miał do mnie pretensje. Wczoraj napłynęła także postać babci, bo częściowo mieszkałem u niej oraz także babci ze strony ojca. W tych dniach śnił się też zmarły ojciec i brat.

    Na Mszy św. porannej w słowie (1 Krl 11,29-32.12,19) prorok Achiasz oddał wg zalecenia Boga 10 części swojego płaszcza. To forma namaszczenia na tego, który ma przejąć królestwo Salomona, który na starość zaczął czcić obcych bogów!

     Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 7,31-37) uzdrowił głuchoniemego. W intencji tego dnia ofiarowałem Mszę św. z Eucharystią oraz moje udręczenie w pracy...

                                                                                                             APeeL

 

 

 

       

12.02.2004(c) ZA SKUSZONYCH ODEJŚCIEM OD WIARY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 luty 2004
Odsłon: 104

    W tych dniach śnił się zmarły brat, a później ojciec. Dzisiaj pierwszy raz przed snem...zdjąłem łańcuszek z szyi. Budząc się o 4:00 i i o 5:00 wolałem do Najświętszego Taty.

     W czytaniu na Mszy św. (1 Krl 11,4-13): „Kiedy Salomon zestarzał się, żony zwróciły jego serce ku bogom obcym (…) Wtedy Pan rzekł Salomonowi: Wobec tego, że tak postąpiłeś i nie zachowałeś mego przymierza oraz moich praw, które ci dałem, nieodwołalnie wyrwę ci królestwo i dam twojemu słudze”.

    Padły też słowa (Mt 11,25): "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom. W tym czasie w Ewangelii (Mk 7,24-30) Pan Jezus spełnił prośbę poganki, aby wyrzucił złego ducha z jej córki. „Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł”.'

                                                                                                                  APeeL

 

                                                                                                    APeeL

11.02.2004(ś) ZA PRAGNĄCYCH ZDROWIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 luty 2004
Odsłon: 105

Matki Bożej z Lourdes. Światowy Dzień Chorego

      To święto zostało ustanowione przez papieża Jana Pawła II w 1992 roku. Obchodzone jest corocznie 11 lutego, w dniu liturgicznego wspomnienia Najświętszej Maryi Panny z Lourdes.

     Nie będę poruszał sprawy pragnienia zdrowia, bo każdy to rozumie, a jako lekarz wiem, że jest to wielki ocean pragnień ludzkości. Stąd bierze się powiedzenie, że najważniejsze jest zdrowie. Wówczas takim odpowiadam z informacją, że…

1. Najważniejsze jest zdrowie, ale duchowe...dla niewierzących uzdrowieniem jest nawrócenie…

2. Za tym idzie zdrowie psychiczne, bardzo bliskie, bo otrzymaliśmy od Boga Ojca rozum, aby ujrzeć cud stworzenia wszystkiego...celu odkrycia Stwórcy! Z tym wiąże się Mądrość Boża oraz nasza (głupstwo dla Boga). Piszę tak, bo chodzi o uświadomienie tego problemu…

3. Na końcu jest zdrowie fizyczne, które stanowi pułapkę u ludzi starszych, czujących się zdrowo, a tacy nawet nie pomyślą o swojej duchowości, a jest szereg progów tego stanu:

- obojętni duchowo

- agnostycy w dwie strony (chyba tam nic nie ma i chyba tam coś jest)

- wierzący i niewierzących

- wiedzący, że Bóg jest i wiedzący, że Boga nie ma...

    Rano napłynęło pragnienie bycia na Mszy św. z poczuciem, że przecież mogę nie dożyć do wieczornej. W ten sposób trafiłem na spotkanie królowej Saby z Salomonem (1 Krl 10,1-10), która była zadziwiona rozmową „o wszystkim, co ją nurtowało”. Salomon udzielił jej wyjaśnień we wszystkim, co ją nurtowało! Zadziwienie wywołał jego pałac oraz Świątynia Pańska w której odbywał się kult Boga Ojca.

     „Następnie dała królowi sto dwadzieścia talentów złota i bardzo dużo wonności oraz drogocennych kamieni”...

     W Ewangelii (Mk 7,14-23) Pan Jezus "przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym (...) bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala. (…) Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”…

                                                                                                                           APeeL

 10.02.2004(w) ZA OCZYSZCZONYCH...     

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 luty 2004
Odsłon: 103

     Na Mszy świętej porannej byłem u spowiedzi, a to jest oczyszczenie duszy. Wszystko jest pokazane w naszej fizycznej codzienności. Przede mną jest obraz św. Jana Chrzciciela oraz Świętego Józefa z Dzieciątkiem. W tym czasie z mojej dokumentacji wypadnie akt oddania się temu przybranemu ojcu Pana Jezusa!

     Dzisiaj Salomon stanął przed ołtarzem Pańskim wobec całego zgromadzenia izraelskiego i wyciągnąwszy ręce do nieba, rzekł (1 Krl 8,22-23.27-30): „O Panie, Boże Izraela! Nie ma takiego Boga jak Ty, ani w górze na niebie, ani w dole na ziemi, tak zachowującego przymierze i łaskę względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego swego serca. (…)

     Dlatego wysłuchaj błaganie Twego sługi i Twego ludu, Izraela, ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. Ty zaś wysłuchaj w miejscu Twego przebywania - w niebie. Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz”!

     Psalmista zawołała (Ps 84,3-5.10-11):

     „Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja”. Sam ma takie doznania, ale nie da się tego przekazać! Psalmista dalej wołał ode mnie...

     „Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich, Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego. (…) Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wielbiąc. (…) Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich lepszy jest niż innych tysiące (…)”.

     Natomiast „faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami (Ewangelia: Mk 7,1-13).

     Bracia starsi w wierze dotychczas trzymają się prawa...w tym obecnych zaleceń sanitarno-epidemiologicznych. Cóż one mają do wiary objawionej? Tak samo jak „nieczyste pożywienie” (kotlety schabowe).

     Pan Jezus wskazał, że „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. (...) I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie.

     Dzisiaj mam wolny dzień za nadgodziny...na załatwianie różnych spraw. Wówczas zawsze proszę o pomoc św. Józefa. Właśnie załatwiłem sprawy w urzędzie i w banku oraz udało się ściągnąć stolarza do reperacji wyrwanych drzwiczek od szafki w kuchni...przez wnuczka, który jest "bardzo żywym dzieckiem".

     W urzędzie widziałem załatwiających sprawę poboru do wojska, a tak też jest w naszej duchowości, ponieważ "nie wy Mnie wybraliście, ale ja was wybrałem". To prawda, bo nie możesz iść za Panem Jezusem bez zawołania lub wybrania! To Tajemnica Boża, ale tak samo jest z tymi którzy mają władzę nad nami i wskazują na swoich zastępców, wszelkie maści dyrektorów kierowników oraz ludzi zaufanych.

     Jednak jest to wynik polityki, bo towarzysz Stalin wskazywał nawet na "wielkich poetów". Robiona później takich na siłę, a faktyczni byli "ukrywani". Nawet we wszystkich konkursach są fałszywe, bo przydatni zostają pomijani, ponieważ liczą się:  "wierni, mierni, ale wierni".

     Wymieniłem też dowód osobisty, bo "stary człowiek ma umrzeć", aby wejść do Królestwa Niebieskiego. Tak samo jest z naszym rozliczeniem, którego dokonałem dzisiaj w urzędzie skarbowym.

      Pojechaliśmy z synem do ZUS-u w sprawie renty z powodu jego depresji, dokonałem też prowizorycznej naprawy samochodu (wygiętej blachy karoserii).

     Po wszystkim posprzątałem pod moim krzyżem i zapaliłem lampkę, a później wzrok zatrzymały wyjęte gwoździe z korony cierniowej na głowie Zbawiciela! Czytaj: "przynosisz Mi ulgę w cierpieniu"...

     Wróciłem na Mszę świętą wieczorną w ramach podziękowania za otrzymaną pomoc w załatwieniu wszystkich spraw…

                                                                                                               APeeL

 

 

  1. 09.02.2004(p) ZA ŻEBRZĄCYCH
  2. 08.02.2004(n) ZA ODDANYCH INNYM…
  3. 07.02.2004(s) ZA NIEWINNE OFIARY...
  4. 06.02.2004(pt) ZA BĘDĄCYCH W OBLICZU ŚMIERCI…
  5. 05.02.2004(c) ZA NIEULECZALNIE CHORYCH….
  6. 04.02.2004(ś)ZA PROSZĄCYCH O PRZEBACZENIE ZA NIEPRAWOŚCI
  7. 03.02.2004(w) ZA CHORYCH, KTÓRZY STRACILI NADZIEJĘ
  8. 02.02.2004(p) ZA OBJUCZONYCH...
  9. 01.02.2004(n) ZA OBCYCH WŚRÓD SWOICH…
  10. 31.01.2004(pt) W INTENCJI UZDROWIENIA MOICH DZIECI…

Strona 1611 z 2479

  • 1606
  • 1607
  • 1608
  • 1609
  • 1610
  • 1611
  • 1612
  • 1613
  • 1614
  • 1615

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1158

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?