- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1208
W śnie ujrzałem wielki artykuł o prawdzie Kościoła katolickiego oraz napis: zaproszenie. To była pomoc, bo siedziałem w nocy i planowałem pójście na nabożeństwo wieczorne.
Napłynęła bliskość Boga, a po wyjściu serce zawołało: „Ojcze mój! bądź uwielbiony i błogosławiony. Panie nieba i ziemi! Boże mój. Niech będzie chwała i cześć i dziękczynienie, chwała i cześć Jezusowi”.
W willach oligarchów, bankach, barach, biurach oraz w domu uciech obok kościoła, a nawet w blokach z czasów Gierka...wszędzie jest ciepło. Tylko w miejscu, gdzie spotykamy się z Bogiem jest zamarznięta woda święcona! Krzyczy się o dotacjach dla Kościoła Boga Objawionego, a w tym czasie hucznie otwiera „świątynię” (stadion) i daje nagrody jego budowniczym.
Tuż po Komunii św. duszę zalał niewyobrażalny pokój i słodycz oraz dobro. Z przyjemnością padłem na kolana i zapadłem się w ławkę...chciałbym tak trwać i trwać. „Panie Jezu do mnie przyjdź i do mego serca wnijdź”.
Tak właśnie się stało, bo nie mogłem wypowiedzieć słowa, a nawet myśleć. Na moim miejscu siedziała moja dusza zjednana z Bogiem. Ja nie wiem jaką „techniką” Pan łączy się z człowiekiem, ale jako lekarz mogę opisać, że to wszystko dzieje się w nadbrzuszu (splot słoneczny) oraz w nieokreślonej okolicy serca, gdzieś wewnątrz z promieniowaniem do przodu.
Jutro psalmista będzie wołał (Ps 15, 1-5): „Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie. Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie (...) Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie i mówi prawdę w swym sercu”.
Ten błogostan z pragnieniem ciszy przerwał kościelny, który jeszcze przed zakończeniem Mszy św. wkroczył bez komży i najmniejszego szacunku dla najświętszego miejsca na ziemi. Z ołtarza wziął naczynie i wycierał go ręką, a później głośno strząsał z rąk „brudy”! To szewska obcesowość, ale ten rzemieślnik ma większy szacunek dla reperowanych butów niż obsługujący Przybytek Pański.
Jeszcze brzmiało echo pieśni, a już z wielkim hukiem wkroczyła brygada odnawiająca świątynię. W Domu Boga nie wolno zachowywać się jak na budowie lub w oborze...kilka minut po zstąpieniu Pana Jezusa.
Wprost zostałem wygoniony. Podczas wychodzenia z kościoła padłem na dwa kolana i popłakałem się. Zdruzgotany wracałem do domu. Nie byłem zdolny nawet do modlitwy.
Nie wiem już co powiedzieć, bo przed snem czytałem wizję wyrzucenia przez Pana Jezusa kupczących ze Świątyni Jerozolimskiej. Tam był normalny targ z krzykami, a nawet z przeklinaniem przy wtórze beczących owiec.
Wszędzie stały stoły lichwiarzy, którzy oszukiwali obcych, a szczególnie staruszków. Właśnie takim opchnięto baranka ze skazą, którą zauważyli. Nie pomogły prośby, że są biedni.
<<On i tak jest zbyt piękny jak na to, co zapłaciliście. (...) Zróbcie miejsce brudasy! Wynoście się! >> *
Na ten moment wkroczył Pan Jezus, ale zaczęto z Niego kpić. Pan zrobił się straszny. „Nie ma w rękach płonącego miecza, lecz Jego oczy błyszczą światłością i gromią wyśmiewających się i znieważających Boga”.*
Dalszy przebieg akcji każdy zna z Ewangelii. Syn Człowieczy wszystko powywracał, lichwiarzy przepędził, a owce i gołębie same uciekły. Nie pomogła nawet interwencja kapłanów, rabinów i faryzeuszy.
Jak Pan to sprawił, że włączyłem stację niemiecką, gdzie pokazano reportaż z Iraku. W kościele zrujnowanym przez wybuch rozpaczała chrześcijanka, a ja popłakałem się razem z nią... APEL
*„Poemat Boga-Ojca” ks. druga cz. pierwsza, str. 70 Vox Domini 1997
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1250
W nocy czytałem słowa Matki Bożej do Marii Valtorty, która wskazała, abyśmy byli wytrwali w cierpieniach i męczeństwie, które może być spowodowane przez broń jak i przez udrękę moralną. Bóg da nam pomoc, bo jesteśmy zbyt słabi nawet na pokonanie własnej natury.
Trafiłem na Mszę św. w intencji radia „Maryja”, a Apostoł Jakub mówił, ze trzeba cieszyć się że „(...) spadających na nas różnych doświadczeń, bo to próba wiary rodząca naszą wytrwałość.
Właśnie od rzecznika praw lekarzy (ładna nazwa) otrzymałem list, którego sens brzmi: nie wolno skarżyć się na Umiłowaną Władzę, bo została wybrana demokratycznie! W Rosji też jest demokracja. Właśnie aresztowano protestujących!!
Pan doktór nie spotkał się ze mną i nie odniósł do wymienionych przestępstw urzędników publicznych, ale przysłał mi "naukę"! Przykre, że czynią to ludzie ubrani w białe fartuchy, które są symbolem niesienia pomocy. Jak Bóg to układa, że sprawa trafiła na tą intencję?
Po Komunii św. pokój zalał serce, odeszła wszelka złość i tak dobrze tutaj z kobietami odmawiającymi różaniec. W tej słabości narodziła się moc. Zostajesz skrzywdzony, ale przez to stajesz się wrażliwy na krzywdy ludzkie i niesprawiedliwość. W tym nastroju wracałem do domu...”Zdrowaś Maryjo”.
Zmarnowałem czas na głupie pisanie, napłynęła złość i bunt. Wróciłem na ponowną Mszę św., a w serce trafiały słowa psalmisty, który wołał ode mnie: „„Błądziłem, zanim przyszło utrapienie (...) Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś, (...) że dotknąłeś mnie słusznie” Ps 119
Podczas podchodzenia do Komunii św. „patrzył” Pan Jezus na krzyżu. To wyraźna prośba o przyjęcie niezasłużonego cierpienia, ale ja już nie walczę o swoje tylko o prawdę. Jak może wygrać prosty chory lub inny lekarz, który nie zna przepisów?
Serce zalała zniewalająca słodycz. W czasie, gdy pracowałem często - przed nawałem pracy - otrzymywałem podobną...wzmacniającą. To pomoc w bronieniu się oraz w przeżyciu tego dnia. Ciało zesłabło i w domu musiałem się zdrzemnąć. Pan Jezus w "Poemacie Boga-Człowieka" mówi" o tym, że "odeszła dusza". Tak jest dokładnie, W tym czasie nasze ciało "mdleje".
Przesuwają się zdarzenia duchowe związane z intencją:
- pokazano płaczącą matkę, która ze względu na złe warunki bytowe zostawiła swoje dzieciątko w kościele...teraz zostanie pozbawiona praw rodzicielskich (zamiast otrzymania pomocy). Zobacz co wyprawia szatan: dziecko trafi do obcych, a po czasie do "spółkujących inaczej"
- w programie „Państwo w państwie” płakali celowo niszczeni przez podatki (jak w Rosji)
- w „Czarno na białym” ujawniono bezprawie prokuratury i sądów: oskarżony przez mordercę właściciel zakładu samochodowego niesłusznie siedział w więzieniu przez 17 miesięcy
- w myśli różne prawa, które odbierane są obywatelom...w tym możliwość wykupienia leków (zgony) i jedzenia (kobieta pokazała pustą portmonetkę po dokonaniu opłat)
- bezdomni, wyrzucani z mieszkań, pozbawiani stanowisk, pracy i bezprawnie inwigilowani...w górach znaleziono umierającego (NN)
- premier zabrał emerytom ich pieniądze (fundusze), a zamiast waloryzacji wprowadza "równość" i chce zmusić niewiasty do pracy dłuższej o 7 lat...chyba nie chodzi do kościoła, bo widziałby spotkałby się z klepsydrami!
- Ateny w ogniu, bo Grecy bronią swoich praw
- w ręku znalazło się zdjęcie zamordowanego młodzieńca, któremu skradziono narządy. Ilu takich zakwalifikowano jako "dawców narządów” i odłączono od aparatury podtrzymującej życie? Bóg słyszał krzyk rozpaczy ich rodzin
- porywani w Islamie, a także u nas...oraz napadani w tłumie.
Następnej nocy skończyłem cz. radosną różańca, odmówiłem koronkę do miłosierdzia Bożego oraz wołałem do św. Michała Archanioła o ochronę.
Kończę, a w Sejmie RP trwa bój w sprawie przydziału koncesji dla tv Trwam. To bardzo przykre, bo siedzą tam Polacy: pani Julia Pitera, posłanka Iwona Ślesińska - Katarasińska oraz zadowolony z siebie Jan Dworak.
Wyraźnie widać powrót PRL-u, a nawet czegoś gorszego, bo mamy totalitaryzmu pod przykrywką „demokracji”... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1224
Smutno mi z powodu tego, co dzieje się w mojej ojczyźnie. Wiem, że Bóg coś wymyśli, aby zatrzymać walec zniewalający ludzi: stanowiskami, realizowaniem głupich pragnień, bazowaniem na sędziach, prokuratorach, koleżkach psychiatrach oraz na wszelkiej maści świrusach i bandytach.
Powstało „państwo w państwie” z obozami dla „tych, co nie z nami”. Nie bierz tego dosłownie: nikt nie pozwoli na teren otoczony drutami, bo jest "demokracja". Jej wielkim zwolennikiem jest tow. Ryszard Kalisz ("lewica kawiorowa", której symbolem jest "Mercedes" z firankami).
Aż strach pomyśleć o sile tych zdegenerowanych ludzi. Dla nich zabijanie to codzienna praca: tego do więzienia (za fikcyjne podatki), tą trzeba napaść (Politkowska), a temu przeszukać mieszkanie i zdemolować życie (Sumliński). Dołóż do tego prowokacje i nieskończony zestaw żartów z „wroga ludu”.
Dziwne, że ci Polacy nie mają świadomości Istnienia Boga, który „zapisuje” nawet nasze myśli. Powiesz po co to Bogu? Odpowiem pytaniem: jak można ocenić sprawiedliwie człowieka nie znając jego myśli (intencji działania).
Jeszcze przed chwilką byłem przestraszony, ale Po Komunii św. wszystko ustąpiło, a pokój i moc zalały serce...jestem zdolny oddać Bogu moje życie. Po wyjściu z kościoła „dyskutowałem” z pijanym, który jak Donald Tusk „nie klęka przed księdzem”.
Na szyderczy program Kuby Wątłego w „Super Stacji” musiałem pisać aż do prokuratora generalnego. Chyba drgnął, bo w „Krzywym zwierciadle” nazwał mnie „tłuszczą”, która nie wyłącza telewizora, ale donosi!
Właśnie trwa sfingowany „bój” Rutkowskiego z policją, który ma wykazać jak jest niesprawna. Nawet nabrał się na to prezes Jarosław Kaczyński. Policja jest bardzo sprawna, bo ma środki łączności, rozeznanie i „czuwa” całą dobę. Z nimi ściśle współdziałają firmy ochroniarskie, tajne służby i wszelkiej maści męty. Nie wolno podnieś ręki na członka „państwa w państwie”, bo złapią cię za pierwszym rogiem...
Godność tego munduru jest plamiona dyspozycyjnością, a to często oznacza wykonywanie rozkazu, który jest niezgodny z obowiązkami funkcjonariusza. W wypadku odmowy tracisz pracę i jesteś szykanowany jako ten, który zdradził „swoich”.
Jeżeli kochasz Boga i ojczyznę to nie nadajesz się tworzonej na moich oczach neobolszewii. Nie podobają im się nawet śpiewający i tańczący „to, co polskie” („Mazowsze”). Nie ma dla nich pieniędzy, ale są dla „Krytyki politycznej” i na profanację Mszy św. w teatrze („Msza” Artura Żmijewskiego). Nie dano koncesji tv Trwam, ale pierwotnie otrzymała ją stacja „Kino z Polski” („Kino Polska”).
Po sądach i prokuraturach włóczy się Sławomira Cenckiewicza, Zbigniewa Woźniaka, Marka Pasionka, płk Bartosza Stroińskiego...szczególnie groźnym przestępcą był Zbigniew Ziobro, a najgorszym wrogiem Polski jest Antoni Macierewicz. W sercu męczennicy za prawdę i wiarę...desperaci i samobójcy jako ofiary obecnego systemu („Gazeta warszawska” podała ich liczbę).
Dziwi mnie głupota „rządzących”, którzy uwierzyli w siłę zgrai, a Pan Bóg to wszystko widzi i każdemu podczas odejścia wręczy rachunek.
Na koniec Pan Jezus powiedział do mnie przez Vassulę Ryden, abym nie lękał się, miał ufność i odważnie mówił, bo zło jest ukryte w ciemnościach... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1260
MB z Lourdes
Ciemność i wielki mróz. Tylko nie myśl, że wstaję i z radością biegnę do kościoła. To napłynie później, ale teraz idę „jak do pracy”. Tak jest faktycznie, bo to praca dla Królestwa Niebieskiego. Im mniejsze mam pragnienia przyjęcia Eucharystii tym większa łaska spłynie na tych za których będę wołał.
Denerwują spóźniający się i kucający z pukaniem się w klatkę piersiową. Dzisiaj Pan Jezus uzdrawia głuchoniemego: „Effata” Mk 7, 31-37 Ilu jest wokół takich ślepych i głuchych, ale duchowo...to o wiele groźniejsze, bo prowadzi do prawdziwej śmierci.
Komunia św. unosiła się w ustach. Tak chciałbym, jak najdłużej „być razem” z tym znakiem widzialnym Boga. Po chwilce pokój i słodycz zalały serce.
Dzisiaj znalazłem się na portalu dla społeczności żydowskiej oraz na Onet.pl, gdzie pisałem do agnostyka, wroga wiary, ewolucjonisty i nienawidzącego kapłanów, a także do Janusza Palikota.
Przypomniał się wczorajszy psalm: „Nie będziesz miał obcego Boga, cudzemu Bogu nie będziesz się kłaniał. (...) Lecz mój lud nie posłuchał mego głosu: nie był Mi posłuszny Izrael. Zostawiłem ich przeto (...) niech postępują według zamysłów swoich". Ps 81, 10-15
Zmiana pogody i źle się czujemy się z żona („więdniemy”). Na końcu drzemki przyśnił się pięknie ozdobiony kościół (z flagami, feretronami i obrazami). To wyraźne zaproszenie na ponowną Mszę świętą.
Szatan w ramach kontry zalał moją duszę pustką. Opiszę ten moment, bo ludzie normalni nawet nie pomyślą o nim i pobiegną do...lekarza, a nie daj Boże do psychiatry!
Nie jesteś zdolny podjąć żadnej czynności...kręcisz się i nie wiesz, co masz robić. W okolicy serca pojawia się wówczas niepokój, a nawet lęk. To nie pochodzi od ludzi, bo czuję, że napływa z bliskiej odległości. Mam podsunięty pomysł, by wyjść na spacer i modlić się ("dobro") zamiast uczestnictwa w nabożeństwie!
Nikomu nie przyjdzie do głowy, że szatan może namawiać do modlitwy. On dobrze wie, co czyni, bo ważniejsza dzisiaj jest ponowna Msza św. przy w/w intencji! Wie też, że nie mogę wymówić nawet „Ojcze nasz”, bo boli mnie głowa. To śmiertelny bój o "decyzję chwilki"...
Na pomoc przybył Jana Bosko ze swoimi słowami (1878 r.) „Z kolców zamienionych w kwiaty Aniołowie uplotą ci koronę w niebie” ("Misje salezjańskie"). Głupio mi, bo pustka pogańska w sercu, a tu mowa o świętości. Pomógł też sekundowy sen: ustąpił ból głowy, pojawiła się moc i pobiegłem do kościoła!
To nabożeństwo ofiarowałem Matce Bożej i poprosiłem, aby przytuliła syna. W drodze odmawiałem koronkę do miłosierdzia. Przepłynęło moje życie, które wielokrotnie mogłem stracić. Jak mam dziękować Bogu za tyle lat ochrony? Ponadto widzę cudowne podtrzymywanie mojego życia.
Ludzie tak rzadko dziękują za zdrowie. Właśnie mija mnie utykająca znajoma. Uszkodzisz sobie więzadła krzyżowe w kolanie i całe ciało traci sprawność. Dlaczego ludzie nie wracają do Boga? Przecież ostatecznym celem naszego życia nie jest zdrowie ciała, ale zdrowie duszy i zbawienie. Trzeba myśleć o wieczności i o momencie spotkania z Bogiem
Po zjednaniu z Panem Jezusem ponownie "tak dobrze"...Komunia św. unosiła się w ustach, a pokój i słodycz zalewały duszę. Zrozumiesz to wszystko, gdy otrzymasz głód Eucharystii.
Przebudziłem się w nocy, a w sercu pojawiły się osoby: Magdaleny Środy, Zbigniewa Mikołejki, Joanny Krupy, Artura Żmijewskiego, Mariusza Agnosiewicza, Jerzego Urbana, Kuby Wątłego i Mariusza Gzyla, a także Romana Kotlińskiego i Janusza Palikota...i osoby z rodziny. Poczułem wielką miłość Matczyną do tych dzieci pozbawionych Ducha i potrzebujących wstawiennictwa modlitewnego.
Ten dzień mojego życia poświęciłem za nich i podobnych oraz za dusze takich. APEL
Przytoczę istotne zdania z potyczek duchowych dotyczących tej intencji.
Onet.pl ~ Agnostyka.
Zauważyłem, że podobni do Ciebie agnostycy są chorzy na tle nienawiści do jedynej i prawdziwej wiary, którą jest katolicyzm. Powtórzę: jedynej i prawdziwe. (...) Piszesz o Inkwizycji, a nie widzisz, że sam jesteś inkwizytorem, bo występujesz przeciwko mnie (jako formacja): lekarzowi, który ma łaskę wiary i modli się właśnie za podobnych do Ciebie, bo jest św. MB z Lourdes.
Zejdź z tej błędnej drogi. Zawołaj do nieba, a przekonasz się, że Bóg Jest...ten telefon nic nie kosztuje.
~ pyry (od hayna).
Bracie. Pomyliłeś klechy z komuchami...zdrajcami, okupantami, skrytobójcami, "zabij i zabierz". Piszesz pod dyktando czarnej bestii. Nie ma diabła? To od kogo to piszesz? Dlaczego nie piszesz o bolszewikach?
Dlatego, że to jego ulubieńcy, jego nacja, jego miód na diabelskie serce. Tak budowali sprawiedliwość społeczną, że oligarcha w Chinach ma dom z 8 salonami. Napisz coś o tym. Klecha umiera i wszystko zostawia w parafii. Przecież nie damy rodzinie tych worków z banknotami i skrzyń ze złotem.
Zapraszam Cię do naszego zimnego kościoła, bo nie ma pieniędzy na opał (trwa renowacja polichromii). Zejdź z tej błędnej drogi, bo niedługo staniesz przed Panem. Zakopią? Dziwne, bo masz rozum, a nie chcesz żyć.
~mitu
Mamy Cię Bracie! Trafił swój na swojego...Uczony w Pisaniu i lekarz, mistyk świecki; wiedzący, że Bóg Jest! Wiedzący wg podziału waszego Richarda Dawkinsa (od "Boga urojonego").
Zrób pierwszy krok: "zawołam do Boga". Zobaczysz jak szatan zacznie tańczyć. Jakie zapisy wylecą Ci z szuflady! Zapisz napływające myśli o ciemnogrodzie...i wróć do postanowienia: "zawołam do Boga", bo ten lekarz tak zalecił. Natychmiast wpuści Ci (w pierwszej osobie) "psychiatra, choroba, naiwność, ciemnogród, co ty?".
To oszust i kłamca, upadły Archanioł o niezwykłej inteligencji. Idź dalej. Powtarzaj, że zawołasz do Nieba...w końcu zawołaj. Normalnie; "nie wiem Boże czy Jesteś? daj jakiś znak, bo ten katopalant tak radził". Tylko nie próbuj naszego Ojca, bo zna Twoje serce.
Czekaj na znak: pomylisz program i włączy się TV Trwam z wizerunkiem Boga Ojca (trafisz na różaniec), a to wypadnie komuś obrazek, babcia zgubi pusty portfel z medalikiem. Nie mam pojęcia jak Bóg przemówi do Ciebie.
Teraz pożartuj ze mnie, ale otwórz serce i zawołaj. Spotkamy się kiedyś to mi podziękujesz...
blog Janusza Palikota (12.02.2012)
Panie Januszu!
Ma Pan okazję pomodlić się za ofiarę Pana pomysłów (właśnie zmarłą Whitney Houston). Może Pan dać na Mszę św. która ma wielką moc. Nie trzeba iść do żadnego biskupa, bo przegonią. Wystarczy kapłan z pana parafii. Znacie się, bo to niedaleko.
Niedługo stanie Pan przed Bogiem i pokażą tych biedaków, których sprowadził Pan na manowce. (...) Niech Pan zejdzie z tej drogi, bo narasta gniew Boży...niedługo zobaczy Pan co się stanie.
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1210
Dzisiejsza intencja nie dotyczy biednych, ale tych którzy wyzbyli się posiadania w sercu. Wzorem jest Pan Jezus oraz św. Jan Chrzciciel. W nocy czytałem wizję bolesnego rozstania się Zbawiciela z Matką i opuszczenia domu rodzinnego.
Pan miał na sobie ciemnoniebieski płaszcz zakrywający głowę, a za pasem wełnianą torbę do której Matka Boża włożyła pomarszczone jabłko przechowywane od lata oraz chleb i ser. Popłakałem się, bo właśnie szykowałem sobie kolację.
Przypomniały się słowa z Ew. Łk 10, 1-9: „Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów (...)”. Wystarczy pozostanie w miastach i domach, gdzie przyjmą i podadzą coś do jedzenia..
Jan z Jakubem przynieśli 20 denarów, które Pan przyjął po naleganiu ze słowami: „Bóg zapłać wam za to błogosławieństwem ubogich. /../”.*
Dzisiaj jest wielki mróz. W kościele padłem na kolana, a serce zalało poczucie wielkiej łaski, którą jest posiadanie świątyni Boga naszego. Dla większości to budynek, a to świątynia duchowa...prawdziwy Kościół Pana Jezusa, gdzie dochodzi do spotkań Boga naszego z wiernymi oraz zjednania dusz z Panem Jezusem. „Taki cud Bóg uczynił, że Swe Ciało w chleb przemienił”.
Moje serce zalało dziękczynienie, a psalmista właśnie wołał: „Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja. Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie (...) dzień jeden w przybytkach Twoich, lepszy jest niż innych tysiące: wolę stać w progu mojego Boga, niż mieszkać w namiotach grzeszników”. Ps 84(83)... A wiedz, że w naszym kościele jest zamarznięta woda święcona i trwa bałagan związany z renowacją.
Nagle znalazłem się w kościele św. Stanisława Kostki, gdzie posługiwał ks. Jerzy Popiełuszko, którego zdjęcie miałem przed chwilką w ręku. Łzy zalały oczy, bo pragnę tam wrócić.
Psalmiście wtórował król Salomon, który przed ołtarzem Pana „(...) wyciągnąwszy ręce do nieba, rzekł: >O Panie, Boże Izraela! Nie ma takiego Boga jak Ty (...) tak zachowującego przymierze i łaskę względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego swego serca. (...) niebiosa najwyższe nie mogą Cię objąć (...) Zważ więc na modlitwę Twego sługi i jego błaganie < . 1 Krl8
Po przyjęciu Komunii św., która przez długi czas nie rozpływała się w ustach napłynęła prośba do Pana Jezusa, abym z taką łaską umarł. „Serce me do Ciebie wznoszę, Panie szukam Cię”. Prysły strachy, wrócił pokój, a duszę zalała słodycz. Niczego innego nie pragnę na ziemi...”królestwo za konia”, a tu „królestwo za św. Hostię”.
Trafiliśmy do banku, który jest symbolem zapobiegliwości człowieka i dbania o swoją przyszłość, ale mnie to nie obchodzi. Ja żyję tylko danym dniem i boleję z powodu wszechogarniającej biedy, nierówności, niesprawiedliwości i braku miłości. Przepływają ludzie mieszkający w kontenerach (po powodzi), a także wyrzucani z mieszkań, bezrobotni i głodni.
Dobrze, że poszedłem na Msza św. wieczorną (dla Matki Bożej), bo było czytanie związane z intencją, gdzie Pan Jezus powiedział: "Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego”. Naprawdę trzeba mało, a zarazem całe życie trzeba skierować na zbawienie duszy. Komunia św. ponownie była lekka i wprost unosiła się w ustach.
W TV pokazano kobietę, która w proteście przeciwko broni nuklearnej mieszka w namiocie przed Białym Domem. Trwa tak latami, ale żaden prezydent do niej nie wyszedł... APEL
* „Poemat Boga-Człowieka” Ks. druga cz. pierwsza str. 44
- 09.02.2012(c) ZA NIENAWRACALNYCH
- 08.02.2012(ś) ZA PROSZĄCYCH MATKĘ BOŻĄ O BŁOGOSŁAWIEŃSTWO
- 07.02.2012(w) ZA OFIARY SZKODNIKÓW
- 06.02.2012(p) ZA SZUKAJĄCYCH WROGA
- 05.02.2012(n) ZA LUDZI NORMALNYCH
- 04.02.2012(s) ZA ŚLEDZĄCYCH MNIE I ZA DUSZE TAKICH
- 03.02.2012(pt) ZA POBOŻNYCH
- 02.02.2012(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH CIEPŁA
- 01.02.2012(ś) ZA BADAJĄCYCH WIARĘ
- 31.01.2012(w) ZA ROZŁĄCZONYCH Z DZIECIĄTKIEM