- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1315
Na początku tego tygodnia poprosiłem Pana Jezusa z Najświętszym Sercem, aby był ze mną. Dziwne, bo właśnie czytam zapis z dzienniczka Vassuli Ryden (9.04.87), gdy w Szwajcarii szukała z mężem domu do zamieszkania.
Nagle ujrzała Pana Jezusa, który pokazał jej Swoje Serce i powiedział: „Twoje mieszkanie jest tam... w samym środku Mojego Serca!” Natychmiast wiedziałem, że to popłynęło do mnie. Pan później poprosił (w jej zapisie z 27.04.87), abym wszedł do Jego Serca i pozwolił rozpalić moje, aby było gorejące i promieniowało Pokojem i Miłością.
Dzisiaj w środku nocy (2.00) obudził mnie ból wieńcowy (zmiana pogody), a po jego przeczekaniu pisałem do 5.00, a później od 8.00 - 15.00. Nie wiem skąd miałem tyle siły, bo zły dodatkowo mylił mnie dwa razy.
Zdziwiony stwierdziłem, że Vassula także miała pragnienie pisania, a przerwa wywołała u niej wielką rozterkę. Czuję podobnie, bo dawanie świadectwa wiary jest sensem naszego życia.
Po chwilce snu wyszedłem i w bólu odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz moją modlitwę „za żądających należności”. Prawie chciało mi się płakać z powodu krzywdy górników. Z powodu przemęczenia i niewyspania na Mszy św. wieczornej nie docierały czytania, a Pan Jezus też miał wiele pracy, bo uzdrowił teściową Piotra i wielu chorych, którzy przybyli...wypędził też wiele złych duchów.
Eucharystia ułożyła się w zawiniątko (dar) i wracałem bardzo słaby. Wprost chciało mi się płakać, bo przypomniała się wielka figura Pana Jezusa na jakiejś prywatnej działce przy wyjeździe w Warszawy. To sekundowe błyski na „złączach duchowych” i nawet dla mnie są zaskoczeniem, a z duszy wyrwało się wołanie: ”Serce wielki mi daj zdolne objąć świat”...
Teraz, gdy ponownie zostałem obudzony o 2.00, aby dokonać zapisu tego trudnego świadectwa wiary...padłem na kolana, bo kończy się ten tydzień. Zapragnąłem dowiedzieć się od Pana Jezusa co oznacza zamieszkanie w Najśw. Sercu...napłynął obraz serca ludzkiego, które daje życie ciała. Zrozumiałem, że chodzi o życie naszej duszy, która ma promieniować świętością.
Zobacz co Pan dał mi w ramach tej intencji:
1. w Empiku kupiłem miesięcznik „Posłaniec Serca Jezusowego” z artykułami o darach Bożego Serca.
2. z bałaganu, który zacząłem „porządkować” wypadły dwa artykuły: „Tajemnica Serca Jezusa” oraz „Eucharystyczny kult Serca Jezusa”
3. w „Naszym dzienniku” trafiłem na artykuł o Sercu Pana Jezusa jako wzorze cnót moralnych
4. w ręku znalazł się zbiorek modlitw „Boskie Serce Jezusa”...
5. na stole leżał otwarty zbiorek modlitw i wierszy „biegnij ku Sercu” z wierszem „...zatrzymaj w Sercu Chrystusa”.
Ten dzień duchowy kończy się w sobotę pieśnią na Mszy św. ze słowami, które wpadły w moje serce: „Jezu w Hostii utajony, daj mi Serce Swoje daj (...) Ty mnie zawsze w Sercu miej. Tyś mi jeden ulubiony, Tyś mojego życia raj. Wszystko zawsze chętnie zniosę (...) Tylko błagam, tylko proszę, Ty mnie zawsze w sercu miej”...
To prawda, bo mam zatrzymać się w Sercu Chrystusa, przylgnąć do Niego, a przez to będę żył w Królestwie Niebieskim...jeszcze za tego życia! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1347
Pisałem do 5.00, a po krótkim śnie kontynuowałem moje zadanie, bo pragnę przed śmiercią zdążyć z opracowaniem zapisów, a to duży wysiłek zabierający czas i powodujący szkodliwe unieruchomienie.
Około południa wyszedłem i zdziwiony stwierdziłem, że mamy wiosnę. Jak Bóg wszystko pięknie uczynił. Łagodny wiatr, słońce...aż chce się żyć. „Dobry jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i pełen miłosierdzia”.
Na ten moment pasuje dzisiejsze Słowo: "Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego; mało co mniejszym uczyniłeś go od aniołów, chwałą i czcią uwieńczyłeś go. Wszystko poddałeś pod nogi jego. (...) Oznajmię imię Twoje braciom moim, w pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał". Hbr 2, 5-12
W wielkim uniesieniu odmówiłem modlitwę za niedzielę, bo wcześniej pomyłkowo wołałem „za krętaczy”, a była już taka (23.01.2008). Teraz wolałem "za ofiary krętaczy”.
Przykro mi, bo dzisiaj jest posiedzenie Sejmu RP i spotykałem moich opiekunów, a nawet sąsiadkę, której nie podoba się moje „latanie do kościoła”.
Ponadto smutek zalewał serce, bo Pan Bóg dał nam złoto - najlepszy węgiel na świecie, a my sprowadzamy bardzo zły z zagranicy i zamykamy kopalnie skazując rodziny górników na zły los.
Premier Donald Tusk śpiewał z nimi na Barburce obiecując, że żadna kopalnia nie będzie zamknięta! To przykład człowieka przewrotnego w sercu i tchórzliwego, który został przekupiony stanowiskiem w UE. Dobrze wiedział, że kłamie i realizował podły plan, który teraz ujawniono.
W tym czasie zmieniające się czerwone dyrekcje pobierały wielkie wynagrodzenia i odprawy, zwiększono zatrudnienie i specjalnie zmniejszono wydobycie węgla, aby spowodować jego wysoka cenę.
Tak jest, gdy rządza poganie dla których bożkiem jest władza i pieniądz. W „Kropce nad i” (TVN) te podłe działania rządu bronił Stefan Niesiołowski.
- Dlaczego nie godzono się kilka lat wstecz na propozycję związków zawodowych i nic nie zrobiono?
- Zgoda, zgoda...ale nie ma zgody na propozycję baronów (przywódców związkowych), a górnicy nie chcą odpraw. Nie wspomniał, że baronami byli zmieniający się dyrektorzy, którzy pili do portretów władzy!
Zobaczyłem człowieka pełnego przewrotności i nienawiści do zrozpaczonych ludzi. Zachowywał się jak opętany przez władzę. Przecież człowiek normalny, Polak nie zachowuje się tak w stosunku do broniących się przed skrzywdzeniem. Pan Z. Ziobro stwierdził, że to kłamstwo, kłamstwo, które wyszło na jaw.
Dzisiaj Mszę św. wieczorną odprawił proboszcz...przygnębiony zgonem w rodzinie, ciężką chorobą biskupa oraz wydarzeniami w Gowarczowie...
Eucharystia ułożyła się na podniebieniu i tak trzymałem Ciało Pana Jezusa. Nie mogłem wstać na zakończenie nabożeństwa, a kapłan niepotrzebnie pospieszył się z jego zakończeniem.
Z trudem doszedłem do intencji dzisiejszej, bo było wiele możliwości: „za tych, co są bez serca”, ”za mających serce z kamienia” i „za bezdusznych”, ale dopiero odczytanie właściwej otworzyło serce na wołanie do Boga i współuczestnictwo w Jego cierpieniu, bo ludzi przewrotnych w serca są całe oceany.
Przepłynęły osoby rządzących z Pełnych Obłudy oraz koledzy z samorządu lekarskiego, dziennikarze reżimowi, partyjny marszałek S. Niesiołowski oraz nasz prezydent przystępujący do Eucharystii.
Podczas modlitwy znalazłem się przy krzyżu stojącym przed cmentarzem, gdzie zapaliłem Panu Jezusowi lampkę... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1351
W śnie facet wypłacił mi 70 tys. po sto złotych...to kilkucentymetrowy plik nowych banknotów. Po przebudzeniu napłynęło, aby paść na kolana przed Jezusem z Najśw. Sercem. Tak uczyniłem i poprosiłem, aby Pan był ze mną w tym tygodniu.
Nie planowałem pójścia na Mszę św. poranną, ale zerwałem się na 7.30, bo pragnąłem odmówić modlitwę „za szargających świętości” (intencja z soboty).
Przykra sprawa, bo w TVN 24 pokazano bunt wiernych z proboszczem parafii w Gowarczowie, który wciąż żąda datków na remonty.
Komornik ze zorganizowanej grupy przestępczej specjalnie „pomylił adres” (zamiast pod nr 40 wkroczył pod 40a) i zabrał nowy ciągnik młodemu rolnika i natychmiast sprzedał go w lombardzie (podstawionemu za 40 % wartości).
Jerzy Owsiak przy pomocy ochroniarzy wyrzucił ze swojej konferencji dziennikarza, który zapytał go o rozliczenie społecznych pieniędzy zbieranych prze Wielką Orkiestrę Świątecznej Przemocy.
Po sądach włóczy się prawych ludzi, a władza wykorzystuje „niezależne sądy” do nękania wrogów ludu (Ziobro musiał jeździć po całej RP i tłumaczyć się z zarzutów).
Trafiłem „czwórkę” w Lotto, ale nie mieli pieniędzy w kasie. Ojciec Rydzyk apelował, aby podczas rozliczania się (PIT) przekazywać jakiś procent na TV Trwam. Niewiasty pracujące w kopalniach, które kasują trafiły z błagalną interwencją do żony prezydenta Komorowskiego.
Podczas konsekracji padłem w ławkę, a serce zalało poczucie „cieszenia się Bogiem”, a po Eucharystii zaczęło promieniować. Dusza z którą mamy rozmawiać została zalana pokojem, a usta miałem pełne słodyczy...pojawiło się pragnienie modlitwy. Zostałem prawie sam w kościele i wołałem „za szargających świętości”.
Kobieta stała przed żoną w banku i przypomniała sobie, że nie wzięła pieniędzy z bankomatu...pobiegła, ale już ich nie było.
U nas gangsterzy nie mają karabinów maszynowych i ładunków wybuchowych, ale poprzebierani są za policjantów, lekarzy, komorników, sędziów, a nawet dostojników kościelnych.
Piszę to jako dowód na obłęd rządzących, którzy nie mają już Komitetów Partii, ale rządzą jak dawniej...przy pomocy nomenklatury, zniewolonych samorządów oraz mass-mediów (redakcje, portale, stacje telewizyjne). Przepływa świat żądających należności.
W wielkim szoku odmawiałem modlitwę za ten dzień, bo perfidnie oszukano górników, a kłamca i tchórz Donald Tusk jeszcze niedawno śpiewał z nimi na Barburce. O wszystkim wiedziała chora na władzę dr Ewa Kopacz.
W programie „Bliżej” pokazano dyrektora kopalni, który zawiadomił NIK, a później prokuraturę o dywersji. Po powrocie do kopalni został tam nie wpuszczony i wylądował na zasiłku. To była zaplanowana akcja spowodowania upadku tego sektora.
Sposób jest bardzo prosty: zwiększamy zatrudnienie - głównie administracji, zmniejszamy wydobycie węgla, kilkakrotnie zmieniamy dyrekcję z wielkimi pensjami (50-80 tys./m-c) oraz odprawami (nawet do miliona zł), sprzedajemy węgiel poprzez pośredników, kupujemy obudowy chodników po zawyżonej cenie w specjalnie powołanych firmach, wydajemy pieniądze i „inwestujemy”, a wydobyty węgiel „uzdatniamy” na papierze, co zwiększa koszty, .
Po kontroli NIK-u palono dokumenty. Przestępcy w białych kołnierzykach zdominowali moją ojczyznę. Nic nie dały negocjacje ze strajkującymi górnikami, bo dr Ewę specjalnie dano na to stanowisko. Teraz „wygasza” kopalnie, gdzie trwa bunt zrozpaczonych ludzi.
Wpadniesz raz w pogańskie zakłamanie oraz spiralę kłamstwa i już z tego nie wyjdziesz. Dzisiaj koleżanka lekarka wmawia wszystkim, że chce dobrze dla tych biedaków, a w tym czasie w Sejmie RP trwa bój o ustawę likwidującą kopanie.
W wielkim bólu odmawiałem moją modlitwę i nie mogłem pogodzić się z krzywdą, którą czyni się ciężko pracującym i ich rodzinom. Zaskoczono ich całkowicie. Rozkradziono dobro wspólne i grozi im krach, bo w lutym nie będzie na wypłaty w tym sektorze! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1495
Tuż po przebudzeniu moje serce zalał ból związany z krętactwem kolegów lekarzy, funkcjonariuszy publicznych z Izby Lekarskiej. Napłynęła też osoba zmarłego Józefa Oleksego, którego oskarżono o szpiegostwo oraz Lech Wałęsa, który nie przeprosił zmarłego, a wiedział, że jest ciężko chory.
Ja rozumiem jego cierpienie, ponieważ to samo spotkało mnie za wierną służbę w jednostce wojskowej i trwa do dnia dzisiejszego. Tak jak Józef Oleksy w Sejmie RP oświadczam, że nigdy nie byłem szpiegiem, nie jestem (chyba, że Watykanu, bo tak mówi się o katolikach) i nigdy nie będę.
Pomimo rzucenia we mnie psychuszką (zabójstwo duchowe) i siedmioma latami „badania” przez niepoczytalnych kolegów psychiatrów (celowego znęcania się) jestem inwigilowany jak normalny szpieg.
Trwa obłąkańcza ohyda bolszewicka z oszukiwaniem Polaków, bo wiara dalej jest traktowana jako „opium dla ludu”. Denerwuje mnie dwulicowość katolików, którzy ładnie mówią, a wyglądają za mną, gdy idę do kościoła!
Dzisiaj trafiłem do Kaplicy Miłosierdzia i Mszę św. ofiarowałem za kolegów lekarzy. Siedziałem prawie całą noc i przysypiałem skulony w ławce pod organami. Wierzę, że Bóg Ojciec odmieni serce chociaż jednego z nich, bo wszyscy na rozkaz stanęli po stronie ważnego kolegi antykrzyżowca...w ich intencji przyjąłem Eucharystię, a później odmówiłem 2x moją modlitwę ("za krętaczy" i "za ofiary krętaczy").
Przykro, bo ludzie traktują Boga jako kościół, a wiarę jako chodzenie do kościoła, a z tego wynika pewność decydentów, że ja też tak czynię. Ja nie przychodzę do kościoła, ale kościół jest miejscem moich spotkań z Bogiem.
Dlaczego koledzy z Naczelnej i Okręgowej Izby Lekarskiej w W-wie w dobie Internetu nie słyszeli o mistyce i reprezentują pogląd Freuda, że kochanie Boga oznacza chorobę psychiczną?! To wielkie nieuctwo, a zarazem szkodnictwo tolerowane przez ministerstwo zdrowia i samorząd lekarski.
Teraz sprytnie rozpatrują aktualne odwołanie jako „Prezydium NRL”, bo na 10 jej członków 7 brało udział w moim zabójstwie duchowym (nie dopuszczają mnie na posiedzenie Naczelnej Rady Lekarskiej).
Szczególnie przykre jest to, że koledzy mienią się katolikami, a prezes NIL Maciej Hamankiewicz razem z prezydentem RP przywiózł z Łagiewnik Światełko Miłosierdzia...i zawsze ujmująco mówi w telewizji. W tym czasie podpisał głupi elaborat przygotowany przez prawników-krętaczy za przyzwoleniem utytułowanego kolegi Konstantego Radziwiłła.
Kolega lekarz Medard Lech za zaoczne „badanie” i potwierdzenie, że jestem chory (w czerwcu 2008 roku nie było go na komisji lekarskiej) w nagrodę pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Etyki Lekarskiej!
Pan Jezus przybył do nas jako Książę Pokoju z Prawem, ale nigdy nie podnosił głosu i nie robił krzyku. Nie pojmiesz tego bez łaski wiary, bo śmierć ciała nic nie oznacza, a nawet jest cenna w Oczach Boga.
Ja nie skarżę się na swój los, bo to samo spotkało Syna Bożego, Pana Jezusa, ale chodzi o to, że w zagrożeniu terroryzmem lokalne siły i środki są kierowane na wiernego Bogu i miłującego ojczyznę.
Zarazem szkoda mi tych braci i sióstr, bo nawet nie wiedzą, że są zwiedzeni przez siły ciemności i uważają, że walczą w słusznej sprawie...za to, co czynią będą odpowiadać przed Bogiem.
Jesteśmy świadkami rozpoczęcia III Wojny Światowej: wojny duchowej pomiędzy Kłamstwem i Prawdą, Nienawiścią i Miłością... APEL
Właśnie wszedłem na blog Janusza Palikota, gdzie dał wpis: Paryż 8 stycznia 2015
<<Najgłupszy nawet rysunek, żaden rysunek, żadne słowo, nie mogą być powodem, dla którego zabija się ludzi! (...) to strzały w serce Europy (...) nie wolno nam nawoływać do świętej wojny!
Najgłupszy nawet rysunek, żaden rysunek, żadne słowo, nie mogą być powodem, dla którego zabija się ludzi! (...) to strzały w serce Europy (...) nie wolno nam nawoływać do świętej wojny!
Panie Pośle!
Pan Poseł od dawna podżega do wojny z krzyżem i wiarą katolicką! To zaowocowało tym, że kolega psychiatra, dyrektor szpitala z AM w Gdańsku powalił krzyż na Kaszubach i jest bezkarny, a mój protest z zawiadomieniem Naczelnej Izby Lekarskiej sprawił, że zawieszono mi pwzl.
Przez 40 lat byłem niewolnikiem pracy (w rejonie oraz pogotowiu) i do końca otrzymywałem premie i nagrody. Rozpoznanie ustalił zaocznie (z jednego zdania protestu) lekarz Konstanty Radziwiłł (prezes NIL w 2007), a wszystko zrealizował ówczesny prezes OIL lekarz Andrzej Włodarczyk (członek TR)!
Specjalnie 7 lat trwa „badanie” mojej wiary przez kolegów antykrzyżowca...psychiatrów, ignorantów duchowych o poglądach podobnych do Pana Posła! Ponieważ nie wiedzą, co czynią, a to ich kolega z Kliniki Psychiatrii Sądowej określa niepoczytalnością!
Proszę zobaczyć ile władzy dzisiaj ma lekarz Konstanty Radziwiłł, który biega po mass-mediach i ostatnio bronił fałszywego strajku lekarzy:
- jest wiceprezesem OIL w W-wie (tel. 22 542 83 56)
- tam też przewodniczącym Komisji Etyki Lekarskiej („poucza” lekarzy)!
- zarazem pełni kluczową rolę sekretarza NIL w W-wie (centrala:+48 22 559 13 00 lub 24)
- prowadzi też własną poradnię medycyny rodzinnej w W-wie ul. Malczewskiego 1 tel. 22 648 49 56.
Zadzwoń i wstaw się za mną jako katolik, a nawet jako człowiek pragnący sprawiedliwości: Naczelna Izba Lekarska W-wa sekretariat prezesa 22 559 13 30 i zapytaj...”ja w sprawie tego lekarza, który został zabity duchowo za obronę krzyża Pana Jezusa?”
Panie Pośle!
Trzecia Wojna Światowa już trwa...to jest wojna duchowa i obaj w niej uczestniczymy! Przykre jest to, że jako Polacy znaleźliśmy się po dwóch stronach tej barykady.
www.wola-boga-ojca.pl
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1403
„Kiedy już nie będzie nas i nie będzie zła”...Ziemowit Kosmowski
Bardzo ciężko szło z tym zapisem, bo nie mogłem odczytać intencji, ale upór został nagrodzony, bo dotarłem do audycji wiedźmy Elizy Michalik (RDC: „Bez pudru”), której mądrości słuchałem podczas przejazdu „na zakupy” (około 10.30).
Nie dość jej czytania wypocin w ubecko - komuszej szczekaczce (Super Stacji) z giermkiem Marcinem Wojciechowskim...napisanych przez jakiegoś opętanego zwyrodnialca, wroga mojej ojczyzny i wiary świętej.
Dyskutowała tam z Janiną Jankowską (PR), Renatą Kim (Newsweek) oraz z Elizą Olczyk (Rzeczpospolita) na temat wolności słowa i tolerancji religijnej w związku z atakiem terrorystycznym na bluźnierców z redakcji „Charlie Hebdo”, gdzie zginęło 12 osób, a 11 zostało rannych. Oni sami nazywali siebie „głupimi i złośliwymi”, a jeden z nich twierdził, że każda religia jest ideologią. Nie zauważył, że sam w tym czasie z ideologii stworzył sobie religię.
Pani redaktor Janina Jankowska reprezentowała moje poglądy: trzeba szanować wszystkie religie i związane z nimi osobiste uczucia. Można krytykować zachowania duchownych, ich postawy, ale jest pewna symbolika (sacrum) i nic nie uzasadnia bluźnierstwa.
Pierwsze karykatury Mahometa spowodowały palenie kościołów i morderstwa. Nic nie uzasadnia przedstawienia Trójcy Świętej w formie stosunku seksualnego, bo to jest szarganie świętości. Przedstawiono też gołego Mahometa, a to jest wyraz naszej europejskiej pychy i braku szacunku!
Pani Eliza Michalik, a wiedz, że jest kalwinistką, co często podkreśla pytała odpowiadając sobie (ma taki demoniczny styl):
- Nie śmiać się i od rana pytać co jest sacrum, a wówczas „buzia na kłódkę”...
- Dlaczego Trójca Święta w stosunku homoseksualnym? Taka satyra jest pewnym ujściem pary dla społeczeństwa zmęczonego świętością!
- W naszym kręgu kulturowym to śmieszy, a tam kładą bombę lub biegną z siekierą, aby zgwałcić mnie, bo jestem w krótkiej spódniczce, a ja sobie tego nie życzę!!
Redaktorki Kim i Olczyk wspomagały ją, bo obowiązkiem każdego artysty jest szarganie świętości! Odkryły też Amerykę i stwierdziły, że bluźnierczy rysunek Trójcy Świętej nie spowodował ataku. Musiały dowiedzieć się, że chrześcijanie nie stosują zasady „oko za oko, ząb za ząb”, a naszym karabinem maszynowym jest różaniec, modlitwa, przyjęcie cierpień i ofiarowanie cierpienia.
Oburzył ich fakt, że Łukasz Warzecha nie solidaryzuje się z bluźniercami i jutrzejszym marszem w obronie „róbta, co chceta”...nawet wspomniano, że Jerzy Owsiak wyrzucił z konferencji prasowej dziennikarza Telewizji Republika Michała Rachonia, ale Eliza Michalik sprytnie powiedziała, że nie ma problemu, bo ich na spotkania prawicowe nie wpuszczają!
Napłynęła osoba Marka Szenborna okropnego bluźniercy z „Faktów i mitów”, którego w 2010 roku oddałem Bogu Ojcu, bo nasze prawo nie broni uczuć religijnych katolików...zmarł po 2 latach, ale nie obudziła go nawet śmiertelna choroba.
Wróciły prowokacje Palikota, Ryfińksiego i Urbana, który w aktualnym „Nie” dał rysunek krzyża ze sznurkami pętającymi kierownictwo ZUS-u i napisem Je ZUS Maria.
Następnego dnia w „Kawie na ławę” (TVN) zobaczyłem obłęd w oczach Marka Siwca, który solidaryzował się z ofiarami zamachu, a małpował Jana Pawła II i nawet w tym programie był zwolennikiem „wolności”.
Tam też w szał wpadł Włodzimierz Czarzasty w czerwonym sweterku, gdy próbowano udowodnić związek napadu terrorystycznego z bluźnierstwami przeciwko wierze wyznawców islamu, judaizmu i chrześcijaństwa („mordują, a tu mowa o rysuneczkach”).
Później, gdy ostatecznie odczytałem intencje przypomniało się spotkanie z sąsiadką, która krzyczy, że latamy do kościoła. Podczas próby przepuszczenia jej w drzwiach syknęła od demona, abym poszedł pierwszy, bo spóźnię się na nabożeństwo!
Na Mszy św. wieczornej byłem nieobecny, ale dzisiaj po odczycie intencji przez godzinę „umierałem” odmawiając moją modlitwę... APEL
- 09.01.2015(pt) ZA OFIARY OKRUTNYCH MORDERCÓW
- 08.01.2015(c) ZA POSTĘPUJĄCYCH Z BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM BOGA
- 07.01.2015(ś) ZA TYCH, KTÓRZY SZKODZĄ ZAMIAST SŁUŻYĆ
- 06.01.2015(w) ZA POSŁANYCH Z MISJĄ
- 05.01.2015(p) ZA LEKARZY, KTÓRZY PORZUCILI POSŁUGĘ
- 04.01.2015(n) ZA WSTYDZĄCYCH SIĘ SPOJRZEĆ JEZUSOWI W OCZY
- 03.01.2015(s) ZAPOMNIAŁEM O IMIENINACH PANA JEZUSA
- 02.01.2015(pt) ZA LEKCEWAŻĄCYCH SWOJE ZBAWIENIE
- 01.01.2015(c) ZA OTRZYMUJĄCYCH BŁOGOSŁAWIEŃSTWO BOGA
- 31.12.2014(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE BOJĄ SIĘ BOGA