- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1428
To był dzień ciężkiej pracy, a zarazem smutku, bo zerwałem się do zjedzenia sałatki i chciałem wziąć kilka kromek pachnącego chleba...prosto z piekarni, ale żona ruchem nie budzącym sprzeciwu wskazała, że ten jest dla goszczonego wnuczka (12 lat), którego traktuje jak dziecko.
Nie jadłem w końcu śniadania i w smutku zasnąłem. Pan Jezus pokazał mi co oznacza pragnienie chleba, którego nigdy mi nie brakuje. My nie dziękujmy za to, co zawsze mieliśmy, ale przenieś się teraz na wschód Ukrainy, gdzie opętani wszystko zniszczyli, bo pragną władzy nad światem.
Później poszliśmy grać w piłkę, a zaległe modlitwy w intencji zadufanych polityków udało się odmówić dopiero w drodze na Msze św. wieczorną. W kościele zostałem rozproszony przez złego i nawet nie wiedziałem o czym były czytania.
Myśl pobiegła do Dzieciątka, a przypomniały się słowa z dzisiejszego czytania „Dzienniczka” s. Faustyny (w radiu Maryja), gdzie zapragnęła wziąć Maluszka na ręce. Nagle poczuła Jego rączkę na swoim ramieniu, a podczas konsekracji Jezusek wszedł w Eucharystię i został zjedzony przez kapłana.
Kręciłem głowa, a teraz, gdy to zapisuję dreszcze przepływają przez moje ciało. Zrozum, że to moja łaska: mistyka eucharystyczna i tylko Bóg może ja odebrać...po moich świadomych upadkach.
To jest pokazane na naszych władcach, ale ich łaski jeżdżą na pstrych koniach. Bóg jest wierny do końca i tylko od nas zależy czy dotrzemy z Jego pomocą na Górę Świętą.
Teraz, gdy to zapisuję Vassula modli się z Jezusem do Boga: „O, Ojcze, pozostań ze mną do końca. Jestem słaby, daj mi Swoja Moc, abym Cię wychwalał. Amen”.
Po napisaniu „Amen” przypomniała się rozmowa „Stokrotki” z przyszłym prezydentem Januszem Palikotem. Wprost krzyczał, że podobnie jak kandydatka z SLD pochodzi z biednej rodziny, ale nie wspomniał o spirytusie przemycanym z Rosji.
Teraz jest zwolennikiem zamykania naszych kopalń. Musi się odwdzięczyć i zalecać kupowanie ich taniego, ale złego węgla. Kontaktuje się z guru w Indiach i cała rozmowę zakończył: „Amen”.
Eucharystia ułożyła się w zawiniątko, dar dający moc...”Tyś jest Bóg Prawdziwy w świętej Hostii”. W kościele stwierdziłem, że podczas Mszą św. na organach grał znajomy kapłan. Później mówiłem mu o Cudzie Ostatnim, a po powrocie do domu udało się opracować i edytować aż 11 zapisów (skończyłem o 4.00 rano).
Dziękowałem Jezusowi jeszcze rano, a wyraźnie widziałem uśmiechnięte Oczy Pana z Całunu. Wyjaśniło się kuszenie, bo zły chciał, abym pojechał do kościoła rano...żona nie byłaby na Mszy św. a ja trafiłbym na niezgodną z wolą Boga Ojca.
Zobacz „dobro”...niby ta sama Msza św. ale nie miałbym przeżyć odpowiednich do intencji, która wyraźnie dotyczyła chleba. W drodze powrotnej trafiłem do piekarni, gdzie mówiłem o cudzie stworzenia chleba codziennego, który nigdy się nie znudzi. Jego odpowiednikiem dla duszy jest Eucharystia... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1500
Wczoraj trafiłem na ślub z kompanią honorową złożoną z młodych strażaków. Pomyślałem, że tak wprowadzają do Nieba świętych, a przekazała to s. Faustyna, której Pan Jezus pokazał Swoje Królestwo. Podszedłem do Stajenki, a wzrok zatrzymało trzech Magów, którzy przybyli do Betlejem z trzech różnych stron świata.
W nocy pisałem, ale nie mogłem nic opracować i nad ranem poszedłem spać. Mam nadzieję, że mój wysiłek przyda się szukającym drogi do Boga i świętości, ale idzie na marne dla czytających po to, aby wyłapywać błędy stylistyczne lub formalne, a nawet zarzuty, że cytuję słowa Pana Jezusa kierowane do nas w różny sposób, a nie mające imprimatur.
Ja nie jestem widzącym ani słyszącym w rozumieniu ludzkim i psychiatrycznym. Potwierdzam tylko to, że ograniczamy w naszej niepoczytalności możliwości Boga Ojca.
Po przebudzeniu kontynuowałem opracowywanie zapisów, ale wyraźnie napływały porady...to zostawić, tu dodać, te zapisy połączyć, a tamte skasować. Nigdy sam nie ułożyłbym tego w ten sposób i w tak krótkim czasie. Można powiedzieć, że w prowadzeniu przez Boga wszystko idzie gładko...
W wielkiej radości wybiegłem do garażu, bo wyraźnie widziałem prowadzenie Boga, a w kaplicy Miłosierdzia Bożego przed obrazem i relikwiami Jana Pawła II poprosiłem świętego o interwencję w sprawia profesora Aleksandra Krawczuka, bo szkoda, aby odszedł z ziemi oszukany przez szatana. To wprost dwóch tytanów i Jan Paweł II na pewno zadziała.
Ponadto zawołałem za marinę0321, która swoimi wpisami na gazeta.pl obraża Pana Jezusa Eucharystycznego. Poprosiłem o otworzenie jej oczu...
Dzisiaj Pan budził trzy razy Samuela trzy razy, a on biegł do Helego, „bowiem jeszcze nie znał Pana, a słowo Pana nie było mu jeszcze objawione”. Ten pouczył go, że ma odpowiadać: «Mów, Panie, bo sługa Twój słucha»". 1 Sm 3
Na ten moment płynął Ps 40 „Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę. / Z nadzieją czekałem na Pana, a On się pochylił nade mną i wysłuchał mego wołania. (...) Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, a Twoje prawo mieszka w moim sercu".
„Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem.(...) ciało wasze jest przybytkiem Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele! 1 Kor 6
Dzisiaj Jan Chrzciciel wskazał na Pana Jezusa: "Oto Baranek Boży". A Pan powołał powoła Szymona rybaka na apostoła Piotra. J1, 35-42
Sam zobacz: czy planowałem dzisiejsze poranne pisanie? Czy wierzyłem, że uda się edytować tyle zapisów? Czy wreszcie planowałem Msze św. w kaplicy Miłosierdzia Bożego o 12.30?
Radość, radość, ale to nie jest znana nam radość z sukcesu. Właśnie pokazują rozradowanych górników, którzy odnieśli sukces oraz zwycięstwo Stocha w skokach narciarskich, a także zwycięstwo kładem w rajdzie Dakar.
Po Eucharystii padałem na kolana i tak trwałem, a słodycz zalewała usta. Po błogosławieństwie płynęła pieśń „Stajenka licha”, a po wyjściu miałem wielkie pragnienie rozmawiania o Boga, o Jego błogosławieństwie.
Zjednani duchowo z Panem Jezusem otrzymają moc Ducha Świętego i stają się nieulęknieni, pociągają za sobą innych, stają się apostołami Słowa Bożego i Bożego Miłosierdzia, które rozgłaszają - jak dzwony kościelne!
Dopiero w sobotę odczytałem intencję i umierając w drodze do kościoła odmówiłem moją modlitwę, a w dziękczynieniu zapaliłem Panu Jezusowi lampkę pod krzyżem przed cmentarzem parafialnym.
Popłakałem się z powodu dobroci Boga Ojca i łaski zjednania z Panem Jezusem. Piszę, a towarzyszy mi Gemma Galgani oraz nawrócony przestępca, który mówi w telewizji o swojej łasce wiary. Ze słabego i nędznego człowieka, pełnego grzechu jest teraz obrońcą i orędownikiem wiary.
Człowiek taki osiągnie szczęście i pokój...już tu na ziemi poprzez łaskę zjednania duchowego z Panem Jezusem. Wiem o tym z własnych przeżyć... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1996
Zerwałem się w ostatnim momencie na Mszę św. o 7.30, ale już po wyjściu człowiek jest podenerwowany, bo trwa konflikt rządu z górnikami. Poderwano cały Śląsk, a górnicy siedzą pod ziemią.
Wszystko ma naprawić Magdalena Ogórek („Palikot w spódnicy”), która już zapowiedziała oddzielenie Kościoła od Państwa, bo wiara jest sprawą osobistą!
Wprost chce się płakać, a w tym wszystkim ja też jestem poszkodowany, bo ten już biegnie z pieskiem, tamten się kłania, a „puszkarz” udaje, że grzebie w śmietniku...„Panie! zmiłuj się nad nami!”.
W Świątyni Boga naszego demon zalewał mnie wczorajszą wizytą kapłanów, których żona chciała ugościć, a właśnie złapali grypę jelitową. Nie docierały czytania, ale wszystko odmieniła Eucharystia, która ułożyła się w koronę...brzegi zagięły się ku górze. Bardzo lubię ten znak.
W telewizji podawano „rady” na stres: dr Ewa robi „brzuszki”, a Janusz Palikot korzysta z porad guru w Indiach (przez scape). Napłynęła córka pełna miłości do zwierząt i przeciwna spożywaniu mięsa („nie zabijaj”) u której piesek stał się obiektem kultu. Nawet ma własny dywanik, swoje miejsce na fotelu przy stole i śpi w łóżku!
Kapłan z którym dyskutowałem zainteresował się ideą życia pustelniczego, ale czyni to dla dobra ciała, hartu i zdrowia. Szatan niezwykle sprytnie go omamił, bo każe mu pić litrami kwas chlebowy i jeść kilogramy pomidorów.
W tym czasie zalewa go strachem o zdrowie i odprawia Mszę św. w birecie. Nawet nie słyszał o postach duchowych. Po wypowiedzeniu słowa egzorcysta dziwnie się zdenerwował.
W nocy włączyłem RDC, a tam była rozmowa o kulcie męskości. Napisałem do redakcji:
<<Jako wiedzący, że zostaliśmy stworzeni przez Boga i naszym celem jest powrót do Królestwa Niebieskiego stwierdzam, że zatrzymaliście się na zwierzęcości, a nawet zeszliście poniżej w debilnej popularyzacji samca.
Wymagacie egzorcyzmów, bo to opętanie intelektualne. Tak jest, gdy człowiek jest wyjałowiony duchowo. Zamiast Boga w sercu ma bożka. To ohydne bałwochwalstwo - kult fallusa. Tfu!!!>>
Wczoraj wieczorem trafiłem na list do prof. Aleksandra Krawczuka...historyka starożytności, który napisałem 12.01.1990 roku po wysłuchaniu wywiadu w telewizji o czasach w których działał Pan Jezus. Wpisz: Racjonalista pl. Aleksander Krawczuk o poganach.
Moja polemika jest na wolabogaojca.blog.pl i www.gazeta.pl Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim (24.01.215 „Szatan wypowiedział prawdę...”).
Zerwałem się na Mszę św. wieczorna, aby poświecić ją dodatkowo za Pana Profesora, bo on prawdopodobnie wierzy w to, co pisze, a przy tym nie bluźni wierze w Boga Objawionego.
Teraz już docierało żywe Słowo Boże: „Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek”. Hbr 4, 12-1
Na ten moment w Ew. Mk 13-17 Pan Jezus powiedział: "Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników". Mk 2, 13-17
Św. Hostia ponownie ułożyła się w dar. Padłem na kolana przed Stajenką i znalazłem się w Królestwie Miłości i Pokoju. Chwyciłem twarz w dłonie i prosiłem Pana Jezusa o zmiłowanie nad tymi braćmi, a oddzielnie wołałem za Pana Profesora. Siostra w tym czasie śpiewała „skłońmy czoło przed Panem”.
W tej intencji będę miał pokazane przykłady nadprzyrodzonej inteligencji szatana, który zalewa ludzi błędnymi mniemaniami. Musisz zobaczyć jaki pakiecik ma na Ciebie, bo interesujący się jego taktyką robią błąd twierdząc, że namawia do zła.
Piszę, a przede mną jest zdjęcie Polki, która została księdzem, bo w USA wyświecają na kapłanów katolickich niewiasty.
Dopiero w piątek w wielkim bólu odmówię całą moją modlitwę... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1491
Pisałem do 4.00, a już o 6.30 znalazłem się w kościele, gdzie w podziękowaniu padłem na kolana przed Dzieciątkiem Jezus. Ja nie planowałem tej Mszy św. a moje przybycie było wynikiem nagłego zaproszenia przez Boga.
Po drodze zrobiło mi się przykro, bo władza ludowa jest podenerwowana strajkami górników i wszyscy opętani śledzeniem byli już na stanowiskach. Tradycyjnie pojawił się też patrol naszej policji. Nie ma co narzekać, bo już nie jeżdżą ostentacyjnie za moim samochodem (tak było przez dwa lata).
Spójrz na nas obiektywnie: za chorym psychicznie biegają opętani i to wszystko przenosi się do miejsca świętego, bo dzisiaj nawet pan kościelny wybiegł zobaczyć z kim będę się kontaktował...przeziębi się kiedyś biedaczyna z tego powodu.
Moje zachowanie nie mieści się w standardach ludzkich, bo jest tylko garstka wiernych mająca podobny charyzmat...stąd kłopot dla odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Terroryści tak się nie zachowują, bo raczej udają normalnych obywateli. Na pewno taki nie chodzi latami na codzienną Mszę św.!
Z powodu senności i złości przepłynęły czytania, ale z pomocą przybył Pan Jezus, bo Eucharystia ułożyła się w wyraźną łódź, a łzy zalały oczy. „Nie bój się, Ja Jestem”!
Wiem, wiem to Panie i dziękuję za Twoje pocieszenie. Dodatkowo podczas wychodzenia z kościoła Dzieciątko Jezus pobłogosławiło mnie rączką (plakat na tablicy wewnętrznej). Mimo 2 godzin snu czułem się dobrze i dalej przeżywałem nieszczęście górników.
Jeszcze we wtorek nie mogłem odczytać tej intencji, ale napłynęła podczas stania na bramce, gdy graliśmy z wnuczkiem w piłkę! Przypomniała się relacja o ochotnikach broniących lotniska w Doniecku...to młodzi chłopcy stojący z ręka na sercu, którzy są zdolni oddać swoje życie.
Popłakałem się, bo ja mam być takim obrońcą naszej wiary, a moje serce zalało poczucie, że nigdy nie opuszczę Pana Jezusa. Wprost ujrzałem skazaną na śmierć Asi Bibi w Pakistanie. Później natknę się na ogłoszenie proponujące obronę skrzywdzonych, a w telewizji będzie rozmowa z Piotrem Ikonowiczem z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej.
Podczas odmawiania mojej modlitwy towarzyszył mi szef „Solidarności” Piotr Duda, który mówi i działa z mocą w obronie górników. Wprost chce się powiedzieć za nim, że na Sądzie Bożym immunitety Rozenków, Ryfińskich i Palikotów na nic się nie przydadzą.
Łzy zakręciły się łzy w oczach, bo takim mam być obrońcą Pana Jezusa, a z serca wyrwało się: „nie opuszczę Cię, Panie Jezu!” Wielu bowiem jest ohydnych bluźnierców...w tym obrażających Pana Jezusa Eucharystycznego.
Podczas kontynuowania modlitwy trafiłem do punktu z prasą, gdzie w ręku znalazło się pismo „NIE” chwalące się współpracą z bluźniercami z Francji oraz „Fakty i mity” przygotowujące się do marszu ateistów z przebieraniem się za arcybiskupów z laskami pasterskimi.
Chciało mi się płakać, bo dzisiaj ma odwiedzić nas i pobłogosławić kapłan z parafii, a to wielka łaska Boga.
Z powodu różnych trudności nie mogłem dokonać tego zapisu. Napływała niechęć i pustka duchowa, a dodatkowo zły skłócił nas w rodzinie, bo wnuczka przegoniono z „Orlika” (nie miał odpowiedniego obuwia).
W takim ataku kręcisz się bez powodu, a złość zalewa serce. Nawet zacząłem grzebać w „papierach”, aby pisać skargę do Ministerstwa Zdrowia, ale Pan zatrzymał wzrok na moim zdaniu: „Broń Boże, abym chciał się bronić sam!”.
Postanowiłem czytać przekazy Vassuli...tam, gdzie skończyłem i prawie krzyknąłem z zadziwienia, bo pod datą 02.05.87 było wyjaśnienie mojej sytuacji: „po atakach demona zniechęcającego mnie do pisania”!
Dalej było orędzie dla tych, którzy kochają Pana Jezusa i składają swoje dusze w ofierze. Wyjaśniła się też Eucharystia - łódź, bo Pan już na wstępie powiedział, że chce takich jak ja zachęcić i dodać nam Sił... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1347
5.50..wiem, że mam być na Mszy św. o 6.30. Padłem na kolana, bo trwa rozterka duchowa związana z trwającym nękaniem mnie przez kolegów, którzy „zostali wybrani” (sami wybrali siebie w fałszywych wyborach) i „mają władzę” w samorządzie lekarskim.
Rozterka jest wynikiem tego, że przebaczyłem im, przyjąłem cierpienie, a z drugiej strony chodzi o to, aby koledzy tak nie postępowali, bo gubią swoje dusze i mogą podobnie krzywdzić innych, a to „katolicy”. Nie mam innej możliwości oprócz rozgłaszania krzywdy i ujawnianie bezeceństw.
W drodze do kościoła wołałem „za żądających należności”. Podczas wypowiadania przez kapłana słów konsekracji do mojego serca wpadały iskierki łączności z Sercem Jezusa. Po Eucharystii, która zwinęła się (dar) skuliłem się, zamknąłem oczy i pojękiwałem: „Panie Jezu. Słodki Zbawicielu”, a fale Miłości Bożej zalewały moją duszę.
Znalazłem się w Sercu Zbawiciela: odeszły wszystkie sprawy i napłynęło poczucie pełni bezpieczeństwa. To stało się nagle i bez mojego udziału...jak zniknięcie głodu po wzięciu słodyczy do ust. Pojawiło się też uczucie ubóstwa duchowego, bo w sercu nic nie mam...nawet utraciłem ciało, a śmierć nic nie oznacza. Nawet pozwolisz się zabić bez obrony...jak baranek. Stąd określenie dotyczące Pana Jezusa.
Napłynęło „proś!...proś!!”, ale zaskoczony nie wiedziałem o co mogę wołać do Boga. Poprosiłem, aby Pan Bóg strącił z tronu pełnych pychy, butnych, a nawet głupich, którzy rządzą nami. Tych ludzi reprezentuje Stefan Niesiołowski z PO, który straszy podpalającymi Polskę, którzy chcą dorwać się do władzy i w sposób demoniczny uzasadnia działania rządzących.
Nie mogłem dojść do siebie, bo w ciągu jednego dnia Sejm RP chce przeforsować ustawę o restrukturyzacji górnictwa czyli natychmiastowym zamknięciu czterech kopalń. Przypomniało się śpiewanie Donalda Tuska podczas Barburki i jego zapewnienia, że kopalni nikt nie ruszy. W tym czasie było zezwolenie na ich rozkradanie.
Przed koronką podjechałem pod krzyż Pana Jezusa, gdzie posprzątałem i zapaliłem 3 lampki, bo jutro ma przybyć do nas kapłan, a w nocy trafiłem na relację z obrad Sejmu RP nad ustawą o „wygaszaniu naszego górnictwa” (wykańczaniu) z najlepszym na świecie węglem!
Jeden z posłów apelował do sumień garstki sprawiedliwych o zbuntowanie się poleceniom z PO i PSL, ale żaden się nie wyłamał, bo ważniejszy jest własny interes, a także miejsce na liście do Sejmu RP.
Ponownie przesłuchałem „Kropkę nad i” z 13.01.2015, gdzie dyskutował Zbigniew Ziobro ze Stefanem Niesiołowskim. Wejdź i posłuchaj tego barona, który udaje katolika i obrońcę Polaków, a zachowuje się jak uzurpator: „mam się wczuć w sytuację górników i ich rodzin...i dopłacać do nich!” Ponadto będzie głosował za ustawą, gdzie jest przemycana propaganda gejowska oraz rozmywana rola tradycyjnej rodziny.
Na argument Moniki Olejnik, że tej ustawy nie popiera Kościół święty jednym tchem pytał od demona:
- dlaczego kościół toleruje Rydzyka oraz występy ks. Małkowskiego odprawiającego egzorcyzmy na Krakowskim Przedmieściu?
- dlaczego mamy skandaliczne wystąpienia i tolerowanie Chazana?
- dlaczego mamy prasę, która nazywa się katolicką, a szerzy nienawiść?
- dlaczego mamy nieustające kłamstwa w radiu Maryja?
- dlaczego Kościół (katolicki) popiera brednię smoleńską i udziela Macierewiczowi poparcia, a w seminariach mamy jego występy oraz Kaczyńskiego? Kościół w Polsce zapisuje czarny rozdział w swojej historii...
Wielki smutek zalał serce i specjalnie pojechałem na Mszę św. wieczorną w intencji posła Stefana Niesiołowskiego: „Panie! Niech zesłabnie mu ręka grożąca...Panie! strąć go z tego tronu...”. Dopiero w poniedziałek odczytałem ostatecznie intencję i odmówiłem całą moją modlitwę... APEL
- 14.01.2015(ś) ZA ODDAJĄCYCH SWOJE SERCE JEZUSOWI
- 13.01.2015(w) ZA PRZEWROTNYCH W SERCU
- 12.01.2015(p) ZA ŻĄDAJĄCYCH NALEŻNOŚCI
- 11.01.2015(n) ZA OFIARY KRĘTACZY
- 10.01.2015(s) ZA SZARGAJĄCYCH ŚWIĘTOŚCI
- 09.01.2015(pt) ZA OFIARY OKRUTNYCH MORDERCÓW
- 08.01.2015(c) ZA POSTĘPUJĄCYCH Z BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM BOGA
- 07.01.2015(ś) ZA TYCH, KTÓRZY SZKODZĄ ZAMIAST SŁUŻYĆ
- 06.01.2015(w) ZA POSŁANYCH Z MISJĄ
- 05.01.2015(p) ZA LEKARZY, KTÓRZY PORZUCILI POSŁUGĘ