Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

16.07.2016(s) ZA ZAŚLEPIONYCH NIENAWIŚCIĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 lipiec 2016
Odsłon: 1260

    Na Mszy św. porannej z późniejszym nabożeństwem do Najświętszej Krwi Pana Jezusa - w związku z krwawą masakrą w Nicei oraz nieudana próbą przewrotu wojskowego w Turcji - natychmiast poznałem intencję modlitewną dnia.

    Zdziwienie jest wielkie, bo ciężarówkę użyto zamiast bomby, ale już zapomniano o ataku na WTC, a przecież było to niedawno!

    Ja jestem zszokowany, ale  tłumaczeniem przyczyny przez wielkich polityków, dyskutujących w TVN („Kawa na ławę”), a także przez kapłana z TV Trwam, który nawet nie mruknął o szatanie.

    W Kościele katolickim istnieje zakaz mówienia o Księciu Ciemności, który przeniknął struktury hierarchii...nie usłyszysz o nim nawet z ust kapłanów. Po takim bestialstwie jutro będzie czytany list Episkopatu o zbiórce na pojazdy dla misjonarzy w różnych krajach!

    We wrześniu 2015 roku Wojciech Cejrowski na www.fronda.pl stwierdził, że nie jest to imigracja, ale inwazja, a ja wówczas napisałem: Trwa już III Wojna Światowa...z wiarą i krzyżem. Dzisiaj widzę, że giniemy w oczach. Przypomnę punkty tego już zdezaktualizowanego wątku:   

1. Zalewa nas fala młodych i silnych pogan.

   W tym czasie rządzący mówią jednym głosem: trzeba otworzyć granice naszej ojczyzny dla wszystkich szukających pomocy i nie wolno ludzi dzielić wg wyznania.  

2. Ktoś powie, że muzułmanie wierzą w Allacha, tak jak my w Boga "Ja Jestem"...

   To argument naiwny, który ma skruszyć serca, bo dla nich jesteśmy wrogami, a w swojej codziennej "modlitwie" wzywają do naszej śmierci.

3. Nie ma żadnego innego Boga Ojca poza Tym, Który się Objawił (Jahwe...”Ja Jestem”) i dla naszego odkupienia zesłał do nas Swego Syna, Jezusa Chrystusa. Jeżeli ktoś uważa, że wszystkie wiary są równe to niech to udowodni, bo dyskusja z opętanymi nie ma sensu, a nawet nie wolno jej prowadzić.

4. Trwa bój duchowy nad nami, a zaskoczeni politycy radzą!

5. Wokół mówią: "Pokój! Bezpieczeństwo!", a trwa już III Wojna Światowa...z wiarą i krzyżem!

     KEP nadal nie chce ogłosić Pana Jezusa Królem Polski i ślimaczy się budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Jak można inaczej wygrać z Szatanem?

6. Paruzja nadchodzi milowymi krokami...

    W czasach, gdy nie było błyskawicznej komunikacji - po każdej klęsce żywiołowej - mówiono o końcu świata! Tak szatan ośmieszał ponowne nadejście Pana Jezusa, a teraz poprzez decydentów uspokaja, że nic nam nie grozi!

    Dzisiaj potwierdzam, że: Trwa już III Wojna Światowa...z wiarą i krzyżem, której nie wygramy, bo jest to wojna duchowa nad nami, a tylko garstka ludzi modli się. Wszyscy powinni ubrać się w wory pokutne i błagać Boga Ojca o zmiłowanie, bo Bestii nie pokonasz zbrodniczym odwetem.

    Przeoczyłem czytania, a w Agendzie liturgicznej przeczytałem zdziwiony, że dzisiaj Bóg Ojciec - przez proroka Micheasza - ostrzega „tych, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach (...) Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów - to je zabierają, biorą w niewolę męża wraz z jego domem (...)” Mi 2, 1-5. Natomiast wg Ew Mt 12, 14-21  Faryzeusze odbyli „naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić”.

      Bóg to Miłość, której przeciętny człowiek nie pojmie. Szatan reprezentuje nienawiść do nas i działa poprzez swoich „wyznawców” szerzących różne uszczęśliwiające idee w których zabiera się ludziom wolną wolę. Upadły Archanioł nienawidzi nas, dzieci Boga Objawionego, które muszą cierpieć na tym zesłaniu z powodu grzechu pierworodnego.

     Wieczorem byłem na ponownej Mszy św. w intencji tego dni. Podczas zapisywania przeżyć w TV Trwam przed północą trafiłem na wstrząsający film dokumentalny Dachau (Polska 2011) oraz reportaż Niewiarygodne ludobójstwo.

    Następnego dnia popłynie cała moja modlitwa, a po jej zakończeniu o 21.00 trafiłem na środek filmu Sami swoi (Polska 1967) z Kargulem i Pawlakiem jako przykładem sąsiadów zaślepionych nienawiścią...

                                                                                                                           APEL

 

 

   

15.07.2016(pt) PAN MNIE ZACHOWAŁ OD UNICESTWIENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 lipiec 2016
Odsłon: 1255

    Na wczorajszej Mszy św. wieczornej siedziałem przed kościołem i popłakałem się - podczas czytania z Księgi mojego ulubionego proroka Izajasza - z tęsknoty za Bogiem Ojcem.

    W serce wpadały słowa o oczekiwaniu na Tatę, o tym, że Imię Boga i pamięć o Nim to pragnienie mojej duszy, pragnienie pokoju, który przybywa ze Stwórcą. Prorok mówił o radości zmartwychwstałych...”obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu”. Iz 26, 7-9, 12.16-19

    Na dzisiejszej Mszy św. porannej miałem podaną intencję, a to zdarza się rzadko. Prosiłem Pana, bo mam zaległości z zapisach i zdziwiony usłyszałem, że jest ona w tytule psalmu. Wcześniej prorok Izajasz przybył do śmiertelnie chorego króla Ezechiasza, który modlił się i płakał rzewnie. Bóg przez proroka przekazał mu, że dodaje do jego życia 15 lat i za trzy dni przyjdzie do świątyni.

    Tak jest też z moim życiem...naprawdę mam dodane wiele lat życia. Nawet dzisiejszy dzień jest wynikiem pomocy Boga Ojca, bo udało się edytować 10 zapisów. Wróciłem na Mszę św. z późniejszym nabożeństwem do Najśw. Krwi Pana Jezusa.

                                                                                                                                             APEL

 

14.07.2016(c) ZA SŁUCHAJĄCYCH GŁOSU PANA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 lipiec 2016
Odsłon: 1202

     Tuż po przebudzeniu napłynęło zaproszenie na Mszę św. pogrzebową o g. 11.00 do odległego kościoła pod wezwaniem św. Michała Archanioła. Po drodze postanowiłem zapłacić ratę ubezpieczenia za samochód.

     My lekceważymy Opatrzność Bożą i nawet nie podziękowano głośno za sprawny przebieg szczytu NATO w Warszawie. Tacy jesteśmy, bo gdy wszystko się ułoży to chwalimy siebie i kłócimy się o udział w zasługach.

   Pan Bóg pokazuje naszą marność, bo popadało 2-3 dni i wielu ludzi bardzo cierpi z tego powodu: samochody w stolicy państwa zatrzymują się w kałużach.

    Podczas przejazdu popłakałem się z powodu łaski posiadania samochodu, którym przy okazji podwiozłem znajomą stojąca na deszczu do najbliższej wioski. W krótkim czasie doznałem szoku, ponieważ odczułem obcość tego świata.

    Podobne uczucie miałem w tą sobotę, a wówczas wracałem z kościoła przez miejsca znajome z willami bogaczy. Teraz jechałem przez duże i puste wioski, a domy i gospodarstwa, które ludzie miłują jak własne życie wydawały mi się miejscem zesłania. Kiedyś używałem określenia: Obóz Ziemia i tak czułem to, w tym czasie, a są tacy, którzy obiecują nam raj na ziemi z wiecznym szczęściem.

    Po dotarciu na miejsce padłem na kolana przed obrazem i wielką figurą św. Michała Archanioła, którego prosiłem o ochronę całej mojej rodziny oraz przekazałem podziękowanie dla Boga Ojca. Po skończeniu cz. chwalebnej różańca organista śpiewał wstrząsającą pieśń o wiecznej śmierci, a wcześniej wzrok przykuwał obraz Pana Jezusa Miłosiernego oraz zdejmowanego z krzyża.

    Popłakałem się, a ktoś „normalny” powie, że dziwne jest szukanie takich cierpień...jakby brakowało nam kłopotów, które niesie ze sobą życie. To wielki błąd, bo moje łzy są wynikiem współcierpienia z Panem Jezusem...zbawienie przyszło przez krzyż. W tym kościele jest taki nad ołtarzem. Kiedyś przyśnił się...

    Cóż innego lepszego mógłbym ofiarować Bogu Ojcu z tego zesłania oprócz Mszy św. w czasie której Pan Jezus nadal oddaje Swoje Życie!

    Msze pogrzebowe przybliżają mnie do Królestwa Niebieskiego, bo w normalnym czasie nie mówi się o prawdziwym celu naszego życia. Ludzie nie przygotowują się do śmierci. Pisze się różne poradniki, ale nie widział takiego.

   Później padły słowa św. Pawła o tym, że żyjemy i umieramy dla Pana, a psalmista zawołał, że w „krainie żyjących będę widział Boga”. Zbawiciel wskazał uczniom, że nadeszła Jego Godzina. Ponownie popłakałem się za łaskę, która mnie spotkała.

    Po Eucharystii chciałbym tutaj pozostać, a wielki i piękny krzyż Pana Jezusa nad Ołtarzem wywołał ból w duszy. Prawie chciało się krzyczeć podczas bicia dzwonów kościelnych...”czas ucieka wieczność czeka”. Sam widzisz co utraciłbym siedząc w domu, a tą Mszę św. przekazałem na Ręce Boga Ojca.

                                                                                                                          APEL

 

13.07.2016(ś) ZA OFIARY FRONTU BURZOWEGO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 lipiec 2016
Odsłon: 1201

     Dzisiaj spałem 2 godziny...przez całą noc była straszna ulewa, wiele dzielnic w W-wie zostało pozalewanych, a dzisiaj, gdy to edytuję (15.07.16) to samo stało się w Gdańsku. Wiele szkód wywołały wichury, a nawet lokalne trąby powietrzne. Popłakałem się przy zdjęciu biednych dzieci przed domem bez dachu.

     Wstałem o 3.30 i dotrwałem do Mszy św. o 6.30. Teraz lubię jeździć, gdy są przeszkody dla wiernych...jakby dla pocieszenia Pana Jezusa swoją obecnością. Podczas wyjścia, a trwała ulewa poprosiłem Boga Ojca o pomoc, bo pragnę dawać świadectwo z przekazu: „Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci”.

    Faktycznie Bóg Ojciec nadal jest znany jako karzący starzec...nawet ten wizerunek króluje podczas modlitw w TV Trwam! „Nie chcą Cię Ojcze, nie interesują się Swoim Stwórcą”. Dzisiaj Pan Jezus w Ew Mt 11,25-27 wołał: << Wysławiam Cię, Ojcze , Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi , a objawiłeś je prostaczkom.>>

    Eucharystia ułożyła się całkowicie poprzecznie w ustach, nawet jako zapora. To wyraźna prośba o milczenie i ciszę. Pozostałem i odmówiłem „św. Agonię” w intencji ofiar ludobójstwa na Ukrainie. Po wjechaniu do garażu popłakałem z posiadania łaski samochodu, który jest teraz niezwykle sprawny i służy mi do kontaktów z Panem Jezusem.

   Ponadto po wielu latach nie leje mi się do garażu...przeciek szedł od sąsiada, a dachy mieliśmy szczelne. Naprawdę wszystko jest wielką łaską. Ja widzę - w tych nawałnicach - jakby znak dla rządzących, bo za sprawny i bezpieczny przebieg szczytu NATO w Warszawie dziękowano wielu ludziom i było oburzenie, że nie wspomniano o prezydencie RP.

   Nie wspomniano, ale o Bogu Ojcu, bo wiara jest "sprawą prywatną", a na Mszy  św. w Częstochowie przemawiano i klaskano. Ja popłakałem się z podziękowaniem za suchy garaż. Ktoś powie: przecież zapłaciłem za naprawę! Wiele razy to czyniłem. Musisz zrozumieć, że Bóg pomaga nam tak jak ojciec swoim dzieciom!      

                                                                                                                   APEL

12.07.2016(w) ZA BARDZO OSŁABIONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 lipiec 2016
Odsłon: 1266

    Nie wiem z jakiego powodu od wczoraj jestem tak słaby, a najgorsze jest to, że nie pomaga przespanie się. Wcześniej miałem dreszcze, ale nie czuję, że jest to wynik infekcji.

    Na mój stan ma wpływ bezruch, szkodliwe ślęczenie przed ekranem komputera, a nie wiem czy nie decyduje o tym nieświadome oddychania przez 2 lata oparami rtęci z zepsutego aparatu do mierzenia ciśnienia.

     W szkodzeniu mi wszyscy byli sprawni i zjednoczeni, a w wyjaśnieniu prawdy, która wyszła na jaw nikt się nie kwapi. Ile instytucji odpowiada za nas. W Izbie Lekarskiej mamy nawet pełnomocników d/s zdrowia lekarzy. Kolega Bohdan Woronowicz umówił się ze mną na wizytę, wcześniej otrzymał wszystkie materiały, a o północy przysłał do mnie informację, że zrywa ze mną wszelki kontakt!

    To pasowałoby do rozpoznania trądu. Mimo to pojechałem, spotkaliśmy się, ale nie chciał mnie zbadać jako psychiatra. A w tym czasie zarzucano mi, że się nie leczę. Zobacz jak Bóg obnaża świadomie czyniących zło.

     Od wczoraj nic nie napisałem. Nawet sen wymęczy człowieka na tym zesłaniu, a lek, który przywraca miarową czynnośc serca szkodzi na inne układy, bo spada ciśnienie i rozluźnia się zwieracz przełykowo - żołądkowy...budzę się wówczas z powodu refluksu z kwasem w ustach i kaszlem.

    Pomyślałem o chorych na nowotwory, gdzie jesteś bezsilny i nawet nie możesz się modlić. Jeżeli żyłeś bez wiary to po śmierci czekają Cię kłopoty duchowe. W czyśćcu doznasz różnych cierpień, a wśród nich największe...oddalenie od Boga Ojca z czekaniem na wstawiennictwo modlitewne.

                                                                                                                          APEL

  1. 11.07.2016(p) ZA OFIARY LUDOBÓJSTWA NA UKRAINIE
  2. 10.07.2016(n) ZA MIŁUJĄCYCH BLIŹNIEGO JAK SIEBIE SAMEGO
  3. 09.07.2016(s) ZA TYCH, NA KTÓRYCH SPOCZYWA DUCH PAŃSKI
  4. 08.07.2016(pt) WDZIĘCZNY BOGU OJCU ZA OBDAROWANIE...
  5. 07.07.2016(c) ZA KAPŁANÓW I W INTENCJI POWOŁAŃ
  6. 06.07.2016(ś) ZA POCIESZONYCH PRZEZ BOGA OJCA
  7. 05.07.2016(w) ZA ODDANYCH TWEJ OPIECE, OJCZE...
  8. 04.07.2016(p) ZA OBDAROWANYCH PRZEZ BOGA OJCA
  9. 03.07.2016(n) ZA PRAGNĄCYCH BOŻEGO POCIESZENIA
  10. 02.07.2016(s) ZA UCIEKAJĄCYCH SIĘ DO MATKI ŚWIĘTEJ

Strona 712 z 2486

  • 707
  • 708
  • 709
  • 710
  • 711
  • 712
  • 713
  • 714
  • 715
  • 716

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 794

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?