Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

21.07.2016(c) ZA TYCH, KTÓRYCH CZEKA KARA BOŻA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 lipiec 2016
Odsłon: 1194

     6.45...czas wstać na Mszę św. a ja jestem sztywny, wymęczony snami i obolały. Normalny człowiek przewróci się się z boku na bok i pozostanie w łóżku.

    Myśli uciekły do strasznych wydarzeń, które czekają ludzkość i to jest dla mnie bodziec, aby wstać i iść na spotkanie z Panem Jezusem, bo została nas tylko garstka....”resztka Pana”, która woła do Boga, bo już dawno kara spadłaby na ludzkość.

   Nasze błagania powstrzymują karzącą rękę Boga Ojca. My znamy tylko nieskończone Miłosierdzie Boże...stąd całe dzieło przekazane przez s. Faustynę, ale ono kończy się po odpadnięciu ciała i dusza staje „naga” wobec Sprawiedliwości Prawdziwej!

    Na horyzoncie widać dobrze zorganizowane hordy gotowe do niszczenia i zabijania, a ja nawet wśród rządzących nie widzę przebudzenia...walczy się o władzę, stanowiska i posiadanie, tak jakby pokój miał trwać tysiąc lat!

     Nikt nie strzela to nic nam nie grozi, a człowieka można zabić niezliczoną ilością metod...znamy to z okupacji niemieckiej i sowieckiej, a także z barbarzyństwa na Ukrainie. Ilu umrze obecnie z samego przestraszenia się lub z rozpaczy i o to właśnie chodzi!

    Ludzie normalni nie wiedzą, gdzie szukać pokoju i pełni bezpieczeństwa na tym zesłaniu, a jest to zjednanie z Panem Jezusem, które w pełni następuje po Eucharystii.

    Taki jak ja nie boi się śmierci ciała, ale Tego, który może duszę wtrącić do piekła. Musimy wytrwać ten krótki czas zesłania (dołączenia do ciała), bo przez Pana Jezusa zostaliśmy odkupieni i możemy już wracać! Przeciętny człowiek nie widzi tej łaski i bezmiaru darów Boga, a zarazem tych, którzy chcą nas uszczęśliwiać w imię Kłamcy.

     Dzisiaj jest posiedzenie Sejmu RP i po wyjściu na Mszę św. poranną muszę uciekać przed wielkim sąsiadem z pieskiem. To rozprasza przed spotkaniem z Panem Jezusem, a ja nie łamię żadnego prawa...chcę tylko spokojnie wyjść do kościoła.

    W bólu zacząłem odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz św. Agonię Pana Jezusa za lekceważących odpowiedzialność przed Bogiem. To będzie trwało także po Mszy św. a z bólu serce zawoła: ”Tato, Ojcze, Boże”. To można porównać do jęku zesłańca...

    Eucharystia pękła samoistnie i odwróciła się. Taki był ten dzień, bo do 14.00 zmarnowany, a wszystko nadrobiłem do 3.00 w nocy.

    Nie będę wymieniał wszystkich, których czeka kara Boża, bo każdy mający wiarę jak ziarnko gorczycy wie o kogo chodzi. Ta intencja połączy się bezpośrednio z następną: za tych, którzy nie trwają w Panu Jezusie, a to w praktyce oznacza odwrócenie się od Boga.

     W każdym z tych dni będę na dwóch Mszach św. z nabożeństwem do Najświętszej Krwi Pana Jezusa i odmówię moją modlitwę, nie wiedziałem, że jutro będzie zamach terrorystyczny w Monachium...

                                                                                                                                      APEL

20.07.2016(ś) ZA PRAGNĄCYCH SPRAWIEDLIWOŚCI BOŻEJ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 lipiec 2016
Odsłon: 1163

     Dzisiejszy dzień będzie przebiegał pod znakiem sprawiedliwości ziemskiej, bo właśnie trwa posiedzenie Sejmu RP. W drodze na Mszę św. poranną podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego z kiosku „patrzył” Fakt ze zdjęciem Jarosława Kaczyńskiego i krzyczącym tytułem: Program Koryto + dla polityków.

    Co im się stało, że poszli na tak celnie podrzuconą...wielką i obrzydliwą świnię z uzasadnieniem, że przecież „napracowali się” i wszystko udało się podczas nadzwyczajnego posiedzenia NATO w W-wie, a zarabiają mniej od wielu podwładnych!

     Znam to z walki duchowej, a upadek jest tym większy im wyżej zajdziesz...to tak jak z grzechami w dążeniu do świętości! A gdzie oficjalne podziękowanie Bogu Ojcu? Czy musimy ponownie czekać na Msze św. „wyborcze”? Gdzie dojdziesz bez Boga w świecie idącym na zagładę?

    W serce wpadły słowa  Ps 71[70] „Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość”. To później okaże się z trudem odczytaną intencją modlitewną dnia, bo początkowo myślałem o wychwalających lub wysławiających Bożą Sprawiedliwość, ale modlitwa nie szła. 

    Wówczas szukałem odpowiedniego słowa, bo podczas walki o moje prawa w Izbie Lekarskiej bardzo pragnąłem sprawiedliwości. Mimo, że jesteśmy zawodem zaufania publicznego wszędzie króluje fałsz z atrapami różnych komisji. Ta struktura powinna być skasowana, a właśnie minister zdrowia przekazał nas jej funkcjonowanie dużą dotację!

     Teraz pasowało moje wołanie do Boga, bo znalazłem się wśród cierpiących z powodu różnych niesprawiedliwości. W czasie znęcania się nade mną stwierdziłem, że nasze prawo nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością Bożą. 

    Kanonem Prawa Bożego jest miłość miłosierna, służenie jedni drugim, współczucie dla cierpiących z różnych przyczyn, pragnienie obdarowania biednego i dzielenie się, bo potrzeba mało, albo nic w oczekiwaniu na powrót do Królestwa Bożego.

     Z łaską wiary inaczej widzisz ten świat. Prawie umierałem w ciele przez godzinę, a modlitwa będzie trwała jeszcze następnego ranka w drodze do kościoła.

                                                                                                              APEL

 

19.07.2016(w) ZA ZAZNAJĄCYCH DOBROCI BOŻEJ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 lipiec 2016
Odsłon: 1237

    Zaspałem na poranne spotkanie z Panem Jezusem. Łzy zalały oczy, ponieważ odczułem Obecność Boga Ojca, a tego nie można przekazać naszym językiem.

    Pocałowałem wizerunek Zbawiciela po św. Poniżeniu (Ecce Homo...”Oto Człowiek” św. Brata Alberta) i w niejasnej tęsknocie zacząłem odmawiać „Ojcze nasz”. W sercu poczułem się zesłańcem...”nie jestem stąd...nie jestem stąd”.

   Nagłe natchnienie sprawiło, że po wypiciu kawy opracowałem i edytowałem 5 zapisów pod wczorajszą datą. To było 6 godzin pracy bez chwilki przerwy.

   Dzisiaj odjechał od nas wnuczek...po szczęśliwym pobycie, bo taka gościna to duża odpowiedzialność. W drodze do kościoła miałem wizytę lekarską ("zatkało mi uszy"), a szum w głowie jest początkowym objawem, który zmylił mnie, a nawet inną panią doktór...nie zajrzała mi do uszu.

    Poszedłem wcześniej, ale wejście przedłużało się i pozostało mi tylko 10 minut do rozpoczęcia Mszy św. wieczornej z nabożeństwem do Najświętszego Krwi Pana Jezusa. Zdążyłem, bo obecnie do czyszczenia używa się nowoczesnej aparatury działającej jak odkurzacz...

    Mnie jest bardzo przykro, bo 80-90% Polaków żyje tylko tym światem, a Bóg Ojciec daje nam różne radości i naprawdę trzeba za wszystko dziękować. Przez 25 lat zapraszam, wskazuję na późniejsze kłopoty z trafieniem do Królestwa Bożego, a w tej grupie są dobrzy ludzie, pracowici, często mający dwa kroki do Domu Pana. Większość nie przyjmie mojego zaproszenia, a przecież każdy kto ma oczy widzi koniec naszej cywilizacji.

   W czasie pobytu wnuczka był zmieniony rytm dnia, miałem kłopoty z komputerami i z powodu zaostrzenia przewlekłe infekcji zatok źle się czułem, ale najbardziej dokuczało mi osłabienie.     

    Następnego ranka po Mszy św. siedziałem na ławce przed kościołem i tak było mi dobrze z Panem, w tym świętym miejscu na ziemi w którym przebywa nasz Bóg Ojciec. Poprosiłem o zabranie mi słabości, bo mam tylko jedno pragnienie: zapisywać moje przeżycia i dawać świadectwo wiary!  

    W natchnieniu napłynęło, że unikam słońca (nie znoszę upałów) i zbyt dużo czasu spędzałem przy komputerze. Posłuchałem się i ruszyłem na długie spacery, a normalne poczucie wróci już w czwartek.

   Dzisiaj padną słowa o dobroci i miłosierdziu Boga Ojca, który wszystkie „nasze nieprawości” i grzechy „wrzuci w głębokości morskie”. Mi 7, 14-15,18-20

    Pan Jezus w Ewangelii powie, że „kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką”. Mt 12, 46-50

   Natomiast w środę usłyszę od Zbawiciela, że jestem szczęśliwszy od „wielu proroków i sprawiedliwych”, bo ujrzałem i usłyszałem to, co oni pragnęli. Chwyciłem twarz w dłonie, popłakałem się, bo oni nie ujrzeli tego, co zapowiadali, a nie wiedzieli kiedy to się stanie. Bóg wypełnił wszystko, co obiecał, a to oznacza, że tak się stanie także w zapowiadanych karach!

   Ja urodziłem się w czasie, gdy zostaliśmy „wyzwoleni” od okupacji niemieckiej i miałem wielką łaskę żyć w czasie bez wojny...bez słyszenia strzałów i wybuchów, ale w tym czasie dalej mordowano i trwa to do dzisiaj. Opętania przez władzę nie skasujesz, bo musiałbyś złapać do klatki szatana.

    Matka Boża Pokoju z Medziugorje wciąż powtarza to samo, a całe orędzie z 25 lipca 2015 roku można streścić w jednym zdaniu: trzeba przez modlitwę przybliżyć się do Boga, bo inaczej nie można mieć nadziei na zbawienie. Wracałem do domu i wołałem w mojej modlitwie za lekceważących odpowiedzialność przed Bogiem, bo doba duchowa nie równa się naszej.

                                                                                                                        APEL

 

18.07.2016(p) ZA LEKCEWAŻĄCYCH ODPOWIEDZIALNOŚĆ PRZED BOGIEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 lipiec 2016
Odsłon: 1286

     Napłynęło pragnienie zapisania wczorajszej intencji modlitewnej, a myślałem o tych, którzy żądają znaku wiary, ale wzrok zatrzymało zdanie z resztki mojego wczorajszego zapisu, że ludzie lekceważą sobie całkowicie odpowiedzialność przed Stwórcą.

    Zdziwiony tą pomocą Boga Ojca popłakałem się, ponieważ potwierdzenie było w czytaniach liturgicznych.

1. Księga proroka Micheasza (Mi 6, 1-4. 6-8)

       << Oto Pan ma spór ze swym ludem (...) Ludu mój, cóżem ci uczynił? Otom cię wywiódł  z ziemi egipskiej (...) wybawiłem ciebie i posłałem (...) Mojżesza (...) >>. Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czego żąda Pan id ciebie: pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim.

2. Ps 50[49

       << Czemu wymieniasz moje przykazania i na ustach masz moje przymierze?

         Ty, co nienawidzisz karności (. ..) Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?

         Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy. >>.

3. Ew Mt 12, 38-42

         Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa:

<<  Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć u Ciebie>>. Lecz On im odpowiedział:

 <<  Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany (...). >>.   

     Nic nie zmieniło się, bo dzięki łączności i poczuciu mocy własnej (zbrojeniom) mamy wielu pragnących władzy na światem podsuwanej im przez Szatana. Najbliższy przykład: to sprowokowany pucz wojskowy w Turcji po którym będą mordować, bo ten kraj ma być islamski z pomocą Federacji Rosyjskiej.

    Zbrodniarze są różnej maści, a w sercu są oszukujący terrorystów samobójców, którzy poniosą szczególną karę. Całkowicie nie zdają sobie z tego sprawy.   

    Ktoś, kto od dziecka jest indoktrynowany nienawiścią i odwetem z obietnicą od szatana, że trafi wprost do Królestwa Niebieskiego lub jest oszukanym terrorystą samobójcą odpowiada mniej od mordercy zza biurka, który to wymyślił.

    Tak zniewalane są już maleńkie dzieci, których oswaja się z obrazami ofiar rzezi, a u nas są to „niewinne” zabawy...wirtualne strzelanie do helikoptera lub do toczącej się beczki, a także do człowieka (widziałem to przed wejściem do kina w Jankach).  

     Wynaleziono, że sprawca masakry w Nicei „leczył się psychiatrycznie”, a koledzy o tej specjalności na Wschodzie i Zachodzie reprezentują psychiatrię radziecką, która  traktuje nas jako jedność psycho - fizyczną bez duchowej (zwierzęta).

   Jaka będzie odpowiedzialność Janusza Palikota, a jaka redaktora Tomasz Słomczyńskiego wyśmiewającego w „Angorze” 18/2011 Mszę św. za dusze cierpiące w czyśćcu? Wejdź też na blog Adama Szejnfelda: Kościół zemsty.  

     Jeszcze Karolina Korwin Piotrowska szydząca z naszej wiary w art. Być jak Jezus. Wśród niewiast króluje w szyderstwach Eliza Michalik, która w Super Stacji ma program „Nie ma żartów”.

   14.07.2016 zaprosiła do siebie opętanego intelektualnie aktora Krzysztofa Pieczyńskiego założyciela Stowarzyszenia „Laicka Polska”. Dyskutowano o krzyżu w przestrzeni publicznej.

    Aktor Krzysio chce go zamienić na święcący krzyż kosmiczny. Mnie przypomniał się czas, gdy w klasie zamiast tego najświętszego znaku na ziemi wisiał portret Cyrankiewicza, który „był w Oświęcimiu”.

     Ja sam za obronę krzyża stałem się chorym psychicznie, a bezkarnie przyklepał to b. konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii prof. Marek Jarema, ale widzę, że są bardziej chorzy ode mnie, bo komicznie, a nawet kosmicznie!

     W intencji tego dnia byłem na dwóch Mszach świętych oraz na nabożeństwie do Najświętszej Krwi Pana Jezusa, a dzisiaj popłynie moja modlitwa, która wczoraj „nie szła”, bo intencja była źle odczytana („za żądających znaku wiary”)...                                                                                      

                                                                                                                           APEL

 

17.07.2016(n) ZA ŚWIADKÓW BOŻEJ OBECNOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 lipiec 2016
Odsłon: 1197

    Wczoraj przeoczyliśmy z żoną Święto MB Szkaplerznej, a ja noszę taki medalik i mam specjalny, który chciałbym mieć założony na czas umierania (zmyliły nas ogłoszenia parafialne).

    Ten kult w Polsce jest związany z wizjami św. Szymona  Stocka, któremu podczas modlitw ukazała się Matka Boża otoczona aniołami i podała mu szkaplerz z zapewnieniem, że kto będzie go nosił nie umrze bez łaski Boga.

   Przez pół soboty moje serce zalewała bliskość Boga Ojca, któremu dziękowałem z płaczem za wszystkie dobrodziejstwa, którymi jestem zalewany. Z natchnienia zajrzałem do kalendarza liturgicznego i zerwałem się na Mszę św. o 17.00 do pobliskiej parafii, która jest pod wezwaniem NMP z Góry Karmel.

     Jechałem tam samochodem z sercem pełnym pragnienia dodatkowej Eucharystii w intencji opętanych zabijaniem niewinnych ludzi. Przez całą drogę płakałem, ale moje wielkie pragnienie nie zostało spełnione, bo właśnie dzisiaj zmieniono godzinę tej Mszy św. na 16.00!

    Wracałem zadziwiony, ale dziękowałem Bogu oraz Matce Bożej za ukazanie mi tego cierpienia duchowego, bo na całym świecie wielu nie może przystąpić do Sakramentu Pojednania (z różnych przyczyn).

     Wróciłem do naszego kościoła na Mszę św. o 19.00, gdzie kapłan na początku powiedział o obecności Pana Jezusa w naszych codziennym krzyżu. Często jest to krzyż diabelski, bo ludzie realizują różne plany...wg woli własnej i bez najmniejszej modlitwy do Boga. To jest odwrotność krzyża Pana Jezusa czyli różnych niezasłużonych cierpień „na tym łez padole”.

     Dowód na działanie Boga widziałem dzisiaj, bo przebywa u nas wnuczek i „musiałem” jechać do kina w Jankach, a w nocy siedziałem do 1.00 i nie mogłem zasnąć z powodu potów. Poprosiłem mojego Anioła Stróża o pomoc i jak nigdy zamknąłem drzwi do mojego pokoju...w ten sposób spałem do 8.45!

    Prosiłem też o ochronę św. Michała Archanioła i po wspólnej modlitwie w samochodzie „Pod Twoją obronę” dotarliśmy na miejsce bez problemów. Podczas pobytu żony z wnuczkiem w kinie modliłem się za zaślepionych nienawiścią.

   O 12.00 przypomniano mi o pobraniu leku nasercowego (nie wolno przerywać). Zamiast płynów kupiłem i wypiłem 1 litr mleka za 2 zł i bardzo smakowała mi kawa (espresso-cappuccino) z mlekiem za 3.5 zł, która miała właściwą dla mnie moc.

     Podczas oczekiwania serce zalewał ból, ponieważ 99% ludzkości nie wierzy w Istnienie Nieba, a jego elementy są ukazane w tym miejscu. To tylko nędzna namiastka, bo w Królestwie Bożym panuje wszechogarniająca Miłość...raz jej zaznasz i będziesz wiedział.

    Wielu zwykłych ludzi nigdy nie było w takim Centrum Handlowym i nie wiedzą, że rozpylane są zapachy, klimatyzacja stwarza komfort, podłogi są regularnie czyszczone, a wszystkie dobra są odpowiednie eksponowane i oświetlane w różnych kolorach...

    Kuszą zapachy ciast, lodów, jedzenia i kosmetyków, a restauracje zapraszają specjalnym nastrojem...nawet podłogi zawierają elementy świecące gwiazdkami, a wszystkiemu towarzyszy łagodna muzyka.

   Piszę to, aby ukazać mój ból cierpiącego z powodu tych, którzy chcą to zniszczyć, a przecież kupują tutaj jedzenie bracia różnych narodowości, a także ich dzieci.         

   Po powrocie zjadłem obiad z czwartku i po „odpoczynku” pojechałem na Mszę św. wieczorną z nabożeństwem do Najświętszej Krwi Pana Jezusa, gdzie wołałem dodatkowo za zaślepionych nienawiścią i za dusze takich.

   Można powiedzieć, że opisuję głupstwa, ale ja w moich drobnych potrzebach otrzymałem to, co było dla mnie najlepsze...jako kierowcy!

   W Ew. Łk 10, 38-42 Pan Jezus znalazł się w domu Marty, która poskarżyła się, że jej siostra Maria nie pomaga w posłudze, ale słucha nauki. Pan jej odpowiedział, że Maria „obrała najlepszą cząstkę”, a ona troszczy się o wiele, a "potrzeba mało albo tylko jednego"...

                                                                                                           APEL   

  1. 16.07.2016(s) ZA ZAŚLEPIONYCH NIENAWIŚCIĄ
  2. 15.07.2016(pt) PAN MNIE ZACHOWAŁ OD UNICESTWIENIA
  3. 14.07.2016(c) ZA SŁUCHAJĄCYCH GŁOSU PANA
  4. 13.07.2016(ś) ZA OFIARY FRONTU BURZOWEGO
  5. 12.07.2016(w) ZA BARDZO OSŁABIONYCH
  6. 11.07.2016(p) ZA OFIARY LUDOBÓJSTWA NA UKRAINIE
  7. 10.07.2016(n) ZA MIŁUJĄCYCH BLIŹNIEGO JAK SIEBIE SAMEGO
  8. 09.07.2016(s) ZA TYCH, NA KTÓRYCH SPOCZYWA DUCH PAŃSKI
  9. 08.07.2016(pt) WDZIĘCZNY BOGU OJCU ZA OBDAROWANIE...
  10. 07.07.2016(c) ZA KAPŁANÓW I W INTENCJI POWOŁAŃ

Strona 711 z 2486

  • 706
  • 707
  • 708
  • 709
  • 710
  • 711
  • 712
  • 713
  • 714
  • 715

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 758

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?