Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

15.06.2017(c) EUCHARYSTIA W INTENCJI SZKODZĄCYCH MI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 czerwiec 2017
Odsłon: 1236

Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

   Mistyka Eucharystyczna to mój charyzmat, ale nie planuję Mszy św. po procesji, bo dzisiaj będzie wielki upał, a ja nie mogę przebywać na słońcu. Zobacz dobroć Boga Ojca, który zna mój kult Ciała i Krwi Pana Jezusa, co jest niezdarnie wyrażone w zapisach dziennika.

   Dlatego poczułem pewność, że mam być w kościele o 7.00. Ponadto usiadłem przed kościołem na oddzielnej ławce i w słoneczku słucham Słowa Bożego, a właśnie Mojżesz (Pwt 8, 2-3, 14b-16a) przypomniał rodakom dobroć Boga Ojca, który wywiódł ich z ziemi egipskiej (z domu niewoli). Później byli prowadzeni w utrapieniu przez 40 lat, pojeni wodą ze skały i karmieni manną „z nieba”.

    W Ew (J6, 51-58) Pan Jezus mówił do Żydów o Eucharystii, a oni słuchali Go i sprzeczali się zdziwieni: <<Jak On może dać nam swoje Ciało do jedzenia?>> Wyobrażam sobie ich zdziwienie, bo większość chrześcijan taktuje Eucharystię jako pamiątkę Ostatniej Wieczerzy, wielu katolików jako opłatek, a kapłani gryzą Ciało Pana Jezusa jak chleb.

    Kapłan miał bardzo piękne kazanie za które mu podziękowałem, bo mówił wprost z mojego serca. Ludzie jeżdżą po świecie i szukają cudów, a nie przychodzą do kościoła w pobliżu. Poprosiłem, aby wskazał na chleb dla ciała i św. Chleb dla duszy, który jest Cudem Ostatnim. Dodałem jeszcze, że jest cudotwórcą...

   Niektórzy mogą postawić zarzut przyzwyczajenia się do codziennej Eucharystii, ale zapytam takich: czy jedzą codziennie chleb z przyzwyczajenia? Przez sekundę wyobraź sobie cierpienie ludzi, którzy nie mogą przystąpić do Eucharystii na całym świecie. Obym nie dożył tego czasu w mojej ojczyźnie.

   Postanowiłem, że dzisiejszy dzień z Komunią Św. przekażę za szkodzących mi kolegów lekarzy,członków mojej rodziny i wrogów z poprzedniej władzy.

    Procesja zaczęła się od figury Matki Bożej Niepokalanej czyli spod mojego bloku. Nagle napłynęła próba od Pana Jezusa, ponieważ nie przybył jeden z noszących baldachim nad kapłanem z Monstrancją!

   Wyobraź sobie moje zaskoczenie, bo siedziałem od 3.00 w nocy do 6.30 i już byłem na Mszy św. Dobrze, że zgodziłem się bez tłumaczenia, bo po chwilce przybył pan spóźnialski. Na wieczornym nabożeństwie do Serca Pana Jezusa wołałem (w litanii): ”Panie Jezu zmiłuj się nad nimi”.

   Wszystko zakończyła pieśń: „Serce Jezusa, Ucieczko nasza”...

                                                                                                                         APEL

14.06.2017(ś) ZA POKONUJĄCYCH RÓŻNE PRZESZKODY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 czerwiec 2017
Odsłon: 1259

   Nie znałem tej intencji, ale zapamiętałem, że w śnie spotkałem niewidomą, widziałem zakopującego złoto, a sam przeszedłem pod brama…

    Na Mszy św. padły słowa św. Pawła (2 Kor3, 4-11) o tym, że możliwości naszego działania wynikają z ufności pokładanej w Bogu. Psalmista wołał (Ps 99/98): „Wysławiajcie Pana, naszego Boga”, który wysłuchiwał wołań Swoich kapłanów. „Przemawiał do nich w słupie obłoku, a oni strzegli przykazań i prawa, które im nadawał”...

    Jest mi przykro, bo koledzy lekarze - w mojej krzywdzie - nawet nie odpowiedzieli na prośbę mediacji. Pan widzi „spryt” mafii psychiatrów, który ujawniła TVN przedstawiając ofiary psychuszek...za włamanie do piwnicy (32 lata w szpitalu), a za grożenie komuś (8 lat).

  Bóg Ojciec mówi do mnie w tym momencie: „Chcecie osiągnąć zwycięstwo nad waszym nieprzyjacielem? Wzywajcie Mnie, a zatriumfujecie nad nim zwycięsko. Przecież wiecie, że wszystko mogę Moją Potęgą. Zatem ofiarowuję wszystkim tę Potęgę, abyście się nią posługiwali teraz i w wieczności”.*

   To prawda, ale ja pragnę nawrócenia tych, którzy mnie skrzywdzili i trwają w zgubnym fałszu...także najbliżsi z rodziny, którzy świadomie zagarnęli cały spadek po rodzicach. To nie jest przypadkowe, bo tak postępuje się w sowietach, a u nas dalej trwa ten system.

    Wiem, że moje modlitwy nie pójdą na marne, a krzywda przyniesie owoc duchowy. Czas płynie i nikt nic nie zabierze z tego świata. W narodzie wybranym taką mocą była Arka Boża...później zasłonięta w Świątyni Jerozolimskiej, która została rozerwana po ostatnich słowach bestialsko zamordowanego Pana Jezusa: <<Ojcze w Twoje ręce oddaję ducha Mego!>>

   „Ziemia odpowiedziała na krzyk Tego, którego zabito, budzącym lęk hukiem. Wydaje się, jakby tysiąc gigantycznych rogów wydawało jeden dźwięk”.**

   Na to nakładały się rozdzierające niebo błyskawice, które spadały na miasto, na Świątynię i tłum. Dołóż do tego trzęsienie ziemi z trąbami powietrznej wichury. To wprost apokaliptyczna kara dla bluźnierców. Szczyt Golgoty kołysał się i tańczył…

    Napłynął obraz tego miejsca, który przedstawia wielkie malowidło ścienne w moim kościele, które porysowano rusztowaniami, a jego brzegi zamalowano pędzlem.

  Piszę to, a z telewizji płyną obrazy straszliwych pożarów w Portugalii...po uderzeniu pioruna! Normalny człowiek powie, że nie ma w tym nic dziwnego, bo tak dzieje się w przyrodzie. A ja zapytam: jaka jest obecnie wiara tego narodu? Przecież to kraj, gdzie przybyła Matka Boga naszego! Żydzi też nie rozpoznali czasu nawiedzenia, a otrzymali wszystko od Boga Ojca!

   Dlaczego przytaczam te strachy? Dlatego, że lekceważona jest dobroć, a zarazem Moc Boga naszego. Przeciwnika reprezentuje jawnie okrutna agenda szatana (ISIS). W tym czasie szczekaczki pogańskie głoszą naiwne miłosierdzie Boga Ojca, którego nie uznają, przemilczają, z którego szydzą i któremu bluźnią. 

   Taki jest stan naszej duchowości. Wejdź do kościoła na nabożeństwo do Serca Pana Jezusa, a zobaczysz garstkę wiernych. W tym czasie oczekuje się na ponowne przybycie do nas Królewicza Europy...specjalistę od przewrotów demokratycznie wybranej władzy („nocna zmiana”).

                                                                                                                             APEL

* „Bóg mówi do Swoich dzieci” S. Eugenia E. Ravasio

**”Poemat Boga-Człowieka” Księga 6 Ukrzyżowanie 29 

13.06.2017(w) ZA WIELOKROTNIE NAPOMINANYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 czerwiec 2017
Odsłon: 1238

II Objawienie w Fatimie

    Dopiero po odczycie intencji modlitewnej zauważyłem, że dzisiaj jest wspomnienie tego Objawienia. Dzieci ujrzały wizję piekła i zalecenie poświecenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi z nabożeństwami w pierwsze soboty...inaczej nie nastąpi jej nawrócenie.

   To przypomni się podczas późniejszej żarliwej modlitwy, bo Objawienia w Fatimie są typowym wielokrotnym napominaniem ludzkości. W sercu znajdzie się też naród wybrany, który trwa w odwróceniu od Syna Bożego. Przepłyną też wszystkie osoby, które wielokrotnie zapraszałem do naszego kościoła, bo ludzie szukają cudów, a tu codziennie odbywa się Cud Ostatni.

   Na Mszy św. w drugim liście do Koryntian św. Paweł powie (2 Kor1, 18-22), że u Boga nie ma równocześnie <<tak>> i <<nie>>. Przykro jest stwierdzić, że u katolików częste jest "tak, ale"...

   Psalmista w Ps 119[118] dodał: „Twoje Napomnienia, Panie, są przedziwne, dlatego przestrzega ich moja dusza”. To zarazem jest obowiązek każdego sługi Pana, bo na nic się nie przyda zwietrzała sól i zapalanie lampy pod korcem czyli skrywanie łaski Bożej (Mt5,13-16).   

   Przez 30 lat zapraszam na codzienną Ucztę Pańską, zalecam wołanie w różnych sprawach do Boga...od małych jak zakup samochodu do wczasów w Egipcie, ożenku i budowy domu. Efekt tego jest marny.

   Nie mogę zrozumieć jak można rządzić narodem bez uciekania się do Boga. W nocy oglądałem rewolucję kulturalną (Szatan wszystko ładnie nazywa) w Chinach, gdzie Mao Tse-tung wymordował 70 tys. rodaków. Przeczytaj cytaty z jego czerwonej książeczki: Mao Zedong-Wikicytaty.

   Taką upartą komunistką jest prof. Joanna Senyszyn. Oto mój wpis na jej blogu w dniu 05.06.2017 w święto NMP Matki Kościoła, a wielokrotnie ja napominałem...

                                                                  Pani Profesor!

   << Każdy odpowie przed Bogiem Ojcem za swoje życie z otrzymanymi łaskami. Nóż może służyć do krojenia chleba lub zabijania. Czas płynie, a Pani mając rozum tkwi w opętaniu intelektualnym. To bardzo groźne działanie Szatana, bo trudno je zdiagnozować i niezbyt poddaje się egzorcyzmom. Przestrzegam.

   Nie ujrzała Pani nawet wielkiego znaku Boga...przeżyła odejście z tego świata i po powrocie dalej szydziła z naszego istnienia po śmierci.

   Jeszcze raz ostrzegam Panią. Ten wpis znajdzie się w Niebieskim IPN-ie i nijak się Pani z tego nie wytłumaczy. Proszę nie traktować mnie jako obrony kapłanów i czuwających nad nimi hierarchów...wielu z nich jest z nadania władzy ludowej, ale skalani nie kalają konsekracji czyli przemiany chleba w Cud Ostatni (Eucharystię) >>

    Teraz jest problem z Państwem Szatańskim w którym rozrywające się terrorysta trafia do czarciego „nieba”. Nie pokonamy Bestii bez Boga, a w tym czasie prof. Jan Hartman i Joanna Szenyszyn...ludzi o wielkim rozumie („mądrusie”) zabijają wiarę w Boga Objawionego słowem mówionym i pisanym. Ich wiedzę i stanowiska wykorzystuje Lucyfer, bo nie potrafią odróżnić myśli własnej od napływającej (opętanie intelektualne)…

Oto moje aktualne napomnienia:

- rodziny właściciela zakładu pogrzebowego, który ma dwa kroki do kościoła, styka się ze śmiercią, ale Dom Pana omija

- moje siostry żyjące „na kocią łapę”, a jedna nie ma żadnych przeszkód, aby wziąć ślub kościelny (większa odpowiedzialność)...tym bardziej, że wskazałem im na to

- zdrowa katoliczka wciąż badająca się, a uczestniczy w codziennej Mszy św. Wskazałem jej, że po Eucharystii wciąż prosi o zdrowie, a za nic nie dziękuje...będzie musiała spowiadać się z tego grzechu!

- kochającym to życie wskazałem, że są chorzy duchowo, bo trwają w odwróceniu od Boga. 

                                                                                                                               APEL

12.06.2017(p) ZA TYCH, KTÓRZY WYSŁAWIAJĄ BOGA ZA OTRZYMANE DARY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 czerwiec 2017
Odsłon: 1162

   Jako „nocny marek” zasnąłem na chwilkę i pojechałem na Mszę św. o 6.30, a w serce wpadły słowa błogosławieństwa dla cierpiących na ziemi z różnego powodu.

   Eucharystia dała moc, a kawa sprawiła, że przygotowałem część zapisów dziennika. Sam nie dam rady, a nie mam środków na administrację strony, przepisywanie tekstów, poprawianie pisowni oraz gramatyki, itd. Szkoda, że doba ma tylko 24 godziny...

   Po odczycie intencji przypomniał się dziękczynny krzyk Tobiasza, który cudownie odzyskał wzrok (Tb 11,5-18):

<<Niech będzie błogosławiony Bóg!

Niech będzie błogosławione wielkie imię Jego!

Niech będą błogosławieni wszyscy Jego święci aniołowie!

Niech będzie obecne nad nami wielkie imię Jego!>>

    Na ten czas Matka Pana Jezusa powiedziała do mnie o trudnej pokorze: << która potrafi przemilczeć cuda dokonywane w nas przez Boga, kiedy nie jest konieczne – dla oddania Mu czci – rozgłaszanie ich. /../ Bóg - jeśli chce, o tak, jeśli chce – Sam ujawnia Siebie w Swoim słudze!>>*

   To prawda, bo nie pasuje moje „ewangelizowane” i dawanie świadectwa wiary dla wygadania się do ludzi całkowicie nie interesujących się duchowością. Na pewno nie wolno tego czynić wobec wrogów Boga, opętanych intelektualnie, a nawet w zwykłych sytuacjach życiowych.

   Przypomniała się rozmowa w warsztacie samochodowym, gdzie była pani z wiekowym pojazdem podobnym do mojego. Powiedziałem, że wystarczy jej do końca świata, bo nie pokonamy Państwa Szatańskiego.

- Proszę pana...ja przyjechałem tutaj w celu reperacji samochodu!

   Matka Boża dodała: <<Pozostawcie Panu troskę rozgłaszania was Jego sługami /../ Każde stworzenie, które Bóg wynosi do szczególnej misji, jest nową formą blasku dodaną do Jego nieskończonej chwały. /../ Pozostańcie w cieniu i milczcie, o wybrańcy łaski.>>*

   Ciężko mi, ciężko, bo chciałbym stanąć na wysokiej górze i wołać do ziemian (tak nazywam kochających UE i ten świat, ale bez Boga). Ponadto Pan Jezus zalecił, aby napierać „w porę i nie w porę”...

    Na koniec tego zapisu Matka Prawdziwa stwierdza to, co wiem, a nawet miałem pokazane w tych dniach, że „Bóg jest Panem czasu. On zaopatruje - nawet w sprawach codziennych - tego, kto Mu ufa”.**

   To wielka prawda, bo w tych dniach otrzymałem pomoc w wielu sprawach, które dla innych są błahe...tak jak ich kłopoty dla mnie. Postępuje praca z nowym komputerem, po interwencji ruszył licznik wejść na stronę, dokonałem opłat, wykryłem uszkodzenie sprężyny przy kole i zniszczenie osłony błotnika...przy okazji zrobiono renowację progów samochodu. 

Matka Boga naszego doda jeszcze, że: <<Dar Boży powinien nas czynić coraz lepszymi. Im więcej otrzymujemy od Boga, tym więcej powinniśmy dawać.>>** Ten dzień zakończyło nabożeństwo do Serca Pana Jezusa...

                                                                                                                                           APEL

* „Poemat Boga-Człowieka” M. Valtorta Księga pierwsza (43.)

** „Poemat Boga-Człowieka” M. Valtorta Księga pierwsza (35.)

11.06.2017(n) ZA NEGUJĄCYCH ISTNIENIE TRÓJCY ŚWIĘTEJ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 czerwiec 2017
Odsłon: 1311

Najświętszej Trójcy

   Nie wiedziałem jak mam napisać tą intencję, ale Pan wskazał na Swoje Objawienie* i z niego zacytuję trzy oddzielne fragmenty.

    „Dawniej, w Starym Testamencie, ludzie postępowali jak zwierzęta, nie dbali o żaden znak, który wskazywałby na ich godność dzieci Boga, ich Ojca. Tak więc, aby dać im poznać, iż chciałem ich podnieść do wielkiej godności dzieci Bożych, musiałem niekiedy okazać się przeraźliwie surowy”.*

   To wyjaśnia częsty zarzut, że nasz Bóg jest okrutny. Przecież jest to pokazane na złym dziecku. Kary mają sprawić jego przebudzenie. W tamtym czasie Bóg Ojciec po zauważeniu, że niektórzy stali się dostatecznie rozumni postanowił napełniać ich Swoimi dobrodziejstwami, aby ustanowić jakieś różnice między nimi, a zwierzętami.

   To wyjaśnia czytanie na dzisiejszej Mszy św. (Wj 34, 4b-6.8-9) gdzie Mojżesz „wstąpił na górę, jak mu nakazał Pan, i wziął do rąk tablice kamienne. A Pan zstąpił w obłoku”.

    „Ponieważ ich liczba wzrastała, posłałem do nich Mojego Syna /../ I to On wytyczył im drogi do godności dzieci doskonałości. /../ Podniosłem was wszystkich do godności dzieci Bożych”.*

   W Ew (J3, 16-18) Pan Jezus powiedział do Nikodema: <<Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał /../ by świat został przez Niego zbawiony. /../”.

   Poprosiłem żonę o znalezienie wizerunków Trójcy Świętej. W domu mieliśmy dwa. Na jednym z nich jest znany wizerunek starca, który wg mnie uosabia Mądrość, ale w Królestwie Niebieskim nie ma starości i grubych aniołków. Potwierdzają to słowa z w/w objawienia osobistego:

   „Nie wierzcie, że jestem owym strasznym starcem, którego ludzie przedstawiają na swoich obrazach i w swoich książkach! Nie, nie , nie jestem ani ‘młodszy’ ani ‘starszy’ od Mojego Syna i Ducha Świętego!”*

   Dlatego na drugiem obrazku-ikonie są trzy podobne postacie w jednym wieku. Natomiast na okładce broszury: „Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci” jest wizerunek z objawienia, który propaguję na tylnej szybie mojego samochodu.

   W tym miejscu trzeba wskazać na błędy „świadków Jehowy”, którzy sterczą w każdą pogodę na rogach ulic. Często podchodzę do nich i wskazuję na fałsz ich „nauczania”. Jako jedni mówią o Szatanie, ale nie widzą, że właśnie ich omamił!

   U nich Pan Jezus nie jest Synem Bożym. Podobnie jest w islamie, gdzie Zbawiciela traktują jako proroka poprzedzającego Mahometa...coś jak Jan Chrzciciel Pana Jezusa. Duch Święty jako Osoba Boga to u nich „duch prowadzący”. Szatan wszystko pięknie nazywa...

                                                                                                                                       APEL

* „Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci” S. Eugenia E. Ravasio

   Wróciłem też do mojego wątku na www.gazeta.pl Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim, gdzie mnie już pochowano, ale dalej żartowano, gdzie jestem po śmierci. Przypuszczałem, że wrogowie Boga Ojca przez 3 lata dojrzali, ale okazało się, że tylko do spadania („spady”...nic nie warte). Oto moja relacja z kilku ścięć na komentarze:

grzeg24 moją wiarę - w Boga Objawionego, w Trójcy Jedynego i szczere jej wyznanie - nazywa fanatyczną...jak u fanatyków wiary wymyślonej. Nie jest to jego wina, ponieważ wiara jest łaską. Mój fanatyzm to Wszechogarniająca Miłość.

pocoo wskazał, że wiara katolicka też jest wymyślona i obraża naszego Boga Ojca pisząc "o bogu w trójcy jedynym". Nie wierzy też w szczerość mojego wyznania.
   Zaleciłem, aby nie szedł tą drogą, bo dyskusja nic nie da. Trzeba poprosić Ducha Świętego, którego Istnienie negował. 

   "Zrozum, że próbujesz dyskutować (obrażać moją wiarę) i chcesz palcem sprawdzić przebicie św. Boku Pana Jezusa. Mnie to jest niepotrzebne, bo Cudem Ostatnim jest Eucharystia. Zalecasz Biblię, a nie wspominasz o Mszy św. i Eucharystii. Dokąd dążysz i jaki jest cel twojego życia? Komu oddałeś swoją wolną wolę?" 

    Przedstaw swoją duchowość wg podziału R. Dawkinsa:
1. obojętny duchowo 2. agnostyk w dwie strony (chyba coś jest i raczej nic nie ma) 3. niewierzący i wierzący od 0-100% 4. wiedzący, że Boga nie ma (R. Dawkins) oraz wiedzący, że Bóg Jest (moja osoba).

feelek życzy mi czegoś najgorszego czyli życia wg świata. Przez 25 lat oprócz ciężkiej pracy - jako lekarz pierwszego i ostatniego kontaktu - prowadziłem życie nocne (nazywam to zespołem dr Religi: poker + drinki). Pan Wiśniewski "zaszył się", a ja mam odjęty nałóg.

    Ponadto jest mała szansa, aby koledzy psychiatrzy - ateiści przyznali się do błędu, bo moją wiarę - tak jak Ty - potraktowali jako chorobę psychiczną. Mistyka to psychoza...

    W walonkach weszli na teren święty. Profesor Marek Jarema jako konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii stwierdził, że nie ma natchnień (on tylko myśli)! Jeżeli nie ma natchnień to nie ma Boga i Szatana. Gdzie dojdziesz z takimi?

   Inna specjalistka "od głowy" ekstazę po Eucharystii określiła "brakiem krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć". Mój przypadek powinien być przedstawiony na jakiejś konferencji naukowej, ale psychuszka jest jedną z metod likwidowania mówiących Prawdę. 

    Ja mam wszystko i jeszcze więcej. Pragnę nawrócenia wielu dobrych ludzi, przejrzenia złych, a zapartych do końca (Jerzy Urban, Joanna Senyszyn...jako symbol takich) o to, aby krzyknęli przed śmiercią: "Boże przebacz"!

   Bój o duszę toczy się do ostatnich sekund tego zesłania. Po takim krzyku dusza jest wyrywana z łap Szatana. Każdego dnia wołam za różnych ludzi z całego świata.

     Każdy czytający to, co piszę może sprawdzić, że nasz Bóg Jest Żywy...

                                                                                                                             

 

  1. 10.06.2017(s) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI BOGU ZA WSZYSTKIE DOBRODZIEJSTWA
  2. 09.06.2017(pt) ZA CUDOWNIE UZDRAWIANYCH
  3. 08.06.2017(c) ZA ŚWIĘTYCH KAPŁANÓW
  4. 07.06.2017(ś) ZA LUBIĄCYCH PRACĘ
  5. 06.06.2017(w) ZA WYSTAWIANYCH NA PRÓBĘ
  6. 05.06.2017(p) ZA TYCH, KTÓRYCH ZAWIERZYŁEM MATCE BOŻEJ
  7. 04.06.2017(n) ZA OFIARY „PAŃSTWA W PAŃSTWIE”...
  8. 03.06.2017(s) ZA PEŁNYCH UWIELBIENIA PANA JEZUSA EUCHARYSTYCZNEGO
  9. 02.06.2017(pt) Dzień w mojej intencji...
  10. 01.06.2017(c) ZA NASZE PODZIAŁY

Strona 645 z 2485

  • 640
  • 641
  • 642
  • 643
  • 644
  • 645
  • 646
  • 647
  • 648
  • 649

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 719

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?