Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

28.10.2004(c) ZA ODDANYCH SŁUŻBIE BOGU OJCU…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 październik 2004
Odsłon: 58

Święto świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza

      Na porannej Mszy św. padną słowa czytań…

1. O Bogu Ojcu faktycznym sędzią, który nie ma względu na osoby (Syr 35,12-14.16-18): „wysłucha prośby pokrzywdzonego, nie zlekceważy błagania sieroty i wdowy, kiedy się skarży”. Jednak najważniejsza była zapowiedź: „Kto służy Bogu, z upodobaniem będzie przyjęty, a błaganie jego dosięgnie obłoków”.

2. Św. Paweł wczoraj mówił (Ef 6, 1-9): Z ochotą służcie, jak byście służyli Panu, a nie ludziom, świadomi tego, że każdy, jeśli czyni co dobrego, otrzyma to z powrotem od Pana, czy to niewolnik, czy wolny. Natomiast dzisiaj - w oczekiwaniu na swoje odejście - stwierdził (2 Tm 4,6-9.16-18), że brał udział w strzeżeniu naszej wiary dodając, że: „W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili (…) Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię (…)”.

3. Natomiast Ewangelia (Łk 18,9-14) będzie o dwóch ludziach modlących się w świątyni: pysznym faryzeuszu, który dziękuje Bogu, że nie jest jak inni grzesznicy i pokornym celniku, który uznaje swoją grzeszność i prosi Boga o miłosierdzie.

      Wolne w przychodni, ale mam drugi dyżur z rzędu w pogotowiu od 15.00. Zabrałem wywiad z o. Jackiem Salijem w „Gazecie Polskiej”: „W kogo wierzy Pan Bóg”. Dzisiaj, gdy przepisuje to świadectwo wiary ten słynny dominikanin nadal żyje i jest aktywny (urodzony 19.08.1942).

      W tym czasie wzrok przykuł też sługa Boży Josemaria Escriv’a de Balaguer oraz ksiądz Jerzy Popiełuszko. Dziwne, bo dzisiaj, gdy przepisuję to świadectwo wiary (Wigilia 24.12.2025) w oczekiwaniu na Mszę św. o 7.15...z kasety w samochodzie słuchałem słowa o jego życia i męczeńskiej śmierci. Ucałowałem jego wizerunek, a do Boga Ojca zawołałem, że ślubuję wierność aż po grób. Zobacz jak miesza się ten i tamten czas, a w sercu mam poczucie bycia w Stajence Betlejemskiej. Ktoś powie, że nie znamy faktycznej daty tego zdarzenia (kościół prawosławny obchodzi 07 stycznia), ale liczy się radość i pragnienie naszego serca.

     Podczas ówczesnego zapisie tego świadectwa z włączonego telewizora popłynie obraz kościoła z samotnym kapłanem. Służba Bogu może być różna. Niewidoma wzięła brzydkie dziecko z Indii na wychowanie i odzyskała wzrok! Ja służę chorym, ale myślę o przejściu na emeryturę, ale całą sprawę przekazałem na święte ręce Taty - wiem, że poprowadzi. Pragnę mieć więcej czasu szerzenia świadectwa wiary. Czy wiesz, co się stanie? Przed emeryturą od 02.01.2009 r. zawieszą mi pwzl 2069345 za obronę naszej wiary i krzyża. Po czasie ujrzę dobro, ponieważ faktycznie uzyskałem czas o którym marzyłem…

      Obecnie, powtórnie przeczytałem cały wywiad z o. Jackiem Salijem. Przy mojej łasce dziwi mnie brak jednoznacznego stwierdzenia, że nie my wybieramy Boga, ale on nas. Zacytował zdanie teologów, że Pana Boga poznaje się „przede wszystkim na kolanach”. Tak było ze mną, ale sprawiło to wstawiennictwo wierzących niewiast (zamawiane Msze św. w mojej intencji) oraz błagania Boga Ojca przez żonę. Padłem na kolana i przeżegnałem się, ale to było właśnie zawołanie i wybranie. W wywiadzie nie było słowa o Cudzie Ostatnim: Eucharystii!

                                                                                                                                                                APeeL

27.10.2004(ś) WDZIĘCZNY ZA PRZYBLIŻENIE KRÓLESTWA NIEBIESKIEGO…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 październik 2004
Odsłon: 55

      Zerwałem się i wyszedłem w ciemność i mgłę na Mszę świętą poranną z kilkoma osobami. Dzisiaj przesłuchują szefa służb specjalnych, a to wzmaga czujność „towarzyszy od towarzyszenia”. Cóż ja mam do tego...jako niewolnik w przychodni i cudownie nawrócony (jak św. Augustyn).

       Ludzie „normalni” negują istnienie Boga Ojca i uważają takich jak ja za udających, a kościół traktują jako miejsce schadzek! Zdziwienie budzi codzienne uczestnictwo w Mszach świętych..."o co chodzi", ponieważ moja łaska (mistyka eucharystyczna) jest obca nawet kapłanom.

     Rozumie mnie tylko moja opiekunka św. s. Faustyna. Często "patrzy" (zatrzymuje wzrok jej obraz). Sam proboszcz przez większą część swojego posługiwania w naszej parafii nie wierzył w moją łaskę. Przebudzi się dopiero 3 lata przed śmiercią.

       Kapłan rozpoczął Misterium, jest pewne, że nie wie, że jest cudotwórcą zamieniającym chleb w Duchowe Ciało Chrystusa. To jest Cud Ostatni i większego już nie będzie...przekazuję to, bo nie wolno mi skrywać tej łaski pod korcem. Popłyną czytania...

1. Św. Paweł będzie apelował (Ef 6, 1-9), aby być posłusznym Chrystusowi...ze czcią i bojaźnią, w prostocie serca, nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać”, lecz pełnić wolę Bożą.

2. Psalm 145 to pieśń pochwalna Dawida, która wychwala Boga jako wiecznego króla, który okazuje dobroć, miłosierdzie i wysłuchuje tych, którzy Go wzywają, obiecując wybawienie i wsparcie wszystkim wiernym.

3. Ewangelia (Łk 13, 22-30) o drodze do zbawienia z kłopotem w dostaniu się – przez wąską bramę - do Królestwa Bożego...«Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają». 

      Wielu będzie kołatać, aby wejść wołając: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”.  Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w Królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. 

     Popłakałem się z powodu otrzymanej od Boga Ojca łaski. To zarazem jest krzyż (cierpienie wyobcowania, niezrozumienia i wyśmiewania). Po przyjęciu świętej Hostii dziękowałem Panu Jezusowi za przybliżenie Królestwa Niebieskiego!

      W ekstazie trafiłem na nawał chorych w przychodni (dodatkowe zastępstwo) z późniejszym dyżurem w pogotowiu od 15.00. Ze względu na pogodę trafiłem na zły dzień, cały czas była jazda:

- dzieciak z nowotworem

- złamanie biodra u dziadka

- nagły skąd babci

- a zawał serca u innej

- i zapalenie płucu dziadka!

      Pan jest dobry, ponieważ od 1:00 do 7:00 nie zadzwonił nawet telefon w dyspozytorni. Jutro mam wolny dzień, ale tylko w przychodni, bo od 15 ponownie będę na ciężkim dyżurze w pogotowiu...!

                                                                                                                                                              ApeeL

 

26.10.2004(w) W INTENCJI POCIESZENIA ŻONY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 październik 2004
Odsłon: 54

      Nie planowałem Mszy świętej porannej, ponieważ dzisiaj pracuję od 7:00 do 18:00, ale o 5:30 wiedziałem, że mam być na spotkaniu z Panem Jezusem! Ile niebezpieczeństw niesie każdy dzień naszego życia. Martwisz się o jutro, a nie o życie prawdziwe! Podczas pośpiechu najechałem na brzeg znaków rozdzielających jezdnię! Ktoś uderzył w nocy w kierunkowskazy.

     Uwierz mi, bo mam codzienny kontakt z pacjentami o różnej duchowości, mało z nich martwi się o życie swojej duszy, która zostaje wyzwolona tuż po śmierci ciała!

        Naprawdę nędzny jest nasz byt z brakiem zawierzenia Stwórcy! Od Ołtarza św. popłyną czytania…

1. Apostoł Paweł zaleci miłość małżeńską (Ef 5,21-33): Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! Żony niechaj będą poddane swym mężom (…) Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje”.

2. Psalmista zawoła (Ps 128,1-5): „Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana i chodzi Jego drogami”. To nie jest takie proste, ponieważ Szatan posuwa „dobro”, ale wszystko poznajemy po owocach!

3. Padną też słowa Pana Jezusa zadziwionego cudem stworzenia wszystkiego, a szczególnie tajemnic Królestwa Niebieskiego (M11,25) o którym będzie Ewangelia (Łk 13,18-21). Nam jest obecnie łatwo to zrozumieć...

      Po Eucharystii dziękowałem Panu Jezusowi za przybliżenie nam tego Królestwa. Dzisiaj muszę wytrwać, bo jest to ostatni dzień zastępstwa w pracy (dodatkowej oprócz mojej), a trwa zmiana pogody z niżu na wyż z wiatrem, który źle znoszę. Wówczas łapie mnie migrena, zawroty głowy, a nawet bóle wieńcowe. Faktycznie będzie nawał chorych, a dodatkowo podczas dyżuru zdarzają się wypadki, nagła śmierć w różnych sytuacjach...tak bardzo chwalona.

      Wyprostowałem dzisiaj choroby dwóch pacjentek. Jedna miała niby zakrzepy żylne, a to były zmiany skórne wymagające interwencji dermatologa. Druga miała nieodprowadzalną przepuklinę kresy białej po zabiegu operacyjnym...trafiła do chirurga. Z wdzięczności pocałowałem Matkę Bożą Pokoju. W czasie przerwy obiadowej zdrzemnąłem się na leżące lekarskiej, co bardzo lubię! Zarazem wiem, że Matka Zbawiciela zna nasze sprawy. Śmiertelne zmęczenie, wielu lekarzy umiera w takich sytuacjach.

       W domu padłem umęczony z wołaniem do Matki Bożej w sprawie syna. Poprosiłem o pocieszenie żony, a jasnowidz stwierdził, że syn żyje! To później nie sprawdzi się, ale ona miała nadzieję!

      Ten dzień zakończy się wysłuchanie piosenki "Izabell", a  to jej imię, tak właśnie pisane. Łzy zalało oczy. Przypomniało się czytanie o małżonkach i chrześcijańskim małżeństwie. To wywód św. Apostoła Pawła (Ef5, 21 - 33). Bliskość Matki Bożej Pokoju będzie trwała jeszcze jutro, a łzy ponownie zaleją oczy…

                                                                                                                                                                APeeL

 

25.10.2004(p) ZA NIECHCIANYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 październik 2004
Odsłon: 53

       Bałem się tego dnia, ale jakoś szło - nawet miałem humor i tak dotrwałem do obiadu. W sercu był ból, ponieważ otrzymałem tylko dwa dyżury w pogotowiu - już jestem niepotrzebny! Niech będzie!

       Z telewizji popłynie obraz policjantów usuwanych z pracy z powodu alkoholizmu, a w moim sercu w tym czasie są biedni, bezrobotni i samotni. O 15:00 w programie telewizji będzie mowa o depresji, a w sercu ból "Jezu! Jezu!" To sekundowe błyski po których padłem w sen.

      Piszę to, a z telewizji płynie obraz Izraela w wojnie z Palestyną - niszczone osiedla! Później wróci ból i na Mszę świętą wieczorną wyjdę z Panem Jezusem na zewnątrz. Jednak Mateczka przybyła do mnie w słabości. Z obrazka na którym trzymała Dzieciątko wprost mówiła: „Nas też nie chciano, nie był miejsca dla Zbawiciela. „Tak! Tak! Narodził się w stajence!”…

     Teraz, gdy przepisuję to świadectwo wiary (22.12.2025 r.) pokazują dzieci zostawione przez matki w szpitalu po urodzeniu…

       Od Ołtarza św. popłyną czytania...

1. Św. Paweł powie (Ef 4,32-5,8): „Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni! Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie. Bądźcie więc naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane (…) O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec - to jest bałwochwalca - nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga.

     Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te [grzechy] nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego! Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości!”

2. Psalmista wołał (Ps 1,1-4.6): „Jak dobre dzieci naśladujmy Boga )..) Błogosławiony człowiek który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców, lecz w prawie Pańskim upodobał sobie i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 13,10-17) w szabat uzdrowił pochylona niewiastę. Prawdopodobnie miała złamany kręgosłup. Przełożony synagogi był tym oburzony, ponieważ Jezus uczynił to w szabat. Pan mu odpowiedziała: „Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić?”

     Najgorsze jest to, że bracia starsi w wierze nadal trzymają się tego Prawa, a nie wiedzą, że do wolności wyzwolił nas Zbawiciel. Dodatkowo otworzył Królestwo Boże dla zbawionych, którzy uwierzyli w Niego. Zobacz różnicę w otrzymanej łasce wiary i mądrość ludzką. Została im tylko Ściana Płaczu...otoczeni wrogami zostaną unicestwienie. W Izraelu nie ma już Boga Ojca…

                                                                                                                                                                   APeeL

 

 

24.10.2004(n) ZA UFAJĄCYCH BOGU OJCU...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 październik 2004
Odsłon: 53

Dzień Misyjny

     Tej nocy miałem długi i dobry sen, a rano z telewizji padną słowa Jana Pawła II "Zaufaj Panu już dziś". Łzy zalały oczy! Teraz jest informacja o kataklizmie w Japonii (trzęsienie ziemi). Płaczę, ponieważ mam wszystko, a tam ludzie bez prądu, wody, dachu nad głową ze zniszczonymi domami...wielu wołało o pomoc (helikoptery).

     Ja zarazem płaczę z powodu mojej niegodności otrzymywania tak wielu łask! Dzisiaj jest dzień misji, na tacę zbierał proboszcz, ale nie dałem mówiąc mu w desperacji, że nigdy nie ma wody święconej. Z ławki kościelnej wziąłem pismo "Miłujmy się", gdzie były słowa o zawierzeniu Bogu Ojcu ze świadectwami o zaufania.

      Później w Real TV będzie pokazany cud uratowanej po uderzeniu pioruna przez trzech aniołów oraz palący się w samolocie. Dlaczego lud nie przyjmuje nadal Syna Bożego? Wielu pacjentom mówię, że nie ufają Bogu.

      Dzisiaj cały dzień to będą świadectwa wiary tych, którzy zaufali...dlatego Msza święta o 10:15 dla dzieci! Wiele faktów wyjaśnia się po odczycie intencji i to później wieczorem. Dlatego kupiłem biuletyn sióstr misjonarek, gdzie będą świadectwa tych, które cały czas uczą się zawierzenia Bogu! Nawet chusteczka do nosa nie jest ich własnością! Dlatego wziąłem też "Miłujcie się" pewnych świadectw wiary! Dlatego ojciec Kolbe, który wiedział, że śmierć to życie!

     Popłynęły czytania...

1. Proroka Syracha (Syr 35,12-14.16-18): „Pan jest Sędzią, który nie ma względu na osoby. (…) Kto służy Bogu, z upodobaniem będzie przyjęty, a błaganie jego dosięgnie obłoków. Modlitwa biednego przeniknie obłoki i nie ustanie, aż dojdzie do celu. Nie odstąpi ona, aż wejrzy Najwyższy i ujmie się za sprawiedliwymi, i wyda słuszny wyrok.

2. Psalmista wskazał (Ps 34,2-3.17-19.23): Biedak zawołał i Pan go wysłuchał.

„Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym, by pamięć o nich wymazać z ziemi.

Pan słyszy wołających o pomoc i ratuje ich od wszelkiej udręki.

Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu, ocala upadłych na duchu”...

3. Św. Paweł mówił (2 Tm 4,6-9.16-18), że nadszedł czas jego rozłąki! Teraz, gdy to przepisuję (25.12.2025) rozumiem go, ponieważ tak jest też ze mną.

4. W Ewangelii Łk. 18,9-14) jest przypowieść o faryzeuszu i celniku, którą Jezus opowiedział. Opisuje ona dwóch modlących się w świątyni: faryzeusza, który dziękuje Bogu, że nie jest jak inni, i celnika, który bije się w piersi, prosząc o miłosierdzie. Jezus konkluduje, że to celnik odszedł usprawiedliwiony, ponieważ wywyższający się będzie poniżony, a uniżający się wywyższony, podkreślając znaczenie pokory i szczerego uznanie własnej grzeszności…

      Dzisiaj, gdy to przepisuję (22.12.2025) trwają spotkania przed Monstrancją z rachunkiem sumienia. Tak będzie brzmiała intencja obecnego dnia: za szczerze uznających własną grzeszność…

                                                                                                                                                                   APeeL

.

 

 

 

 

 

  1. 23.10.2004(s) ZA OFIARY ZDRADY…
  2. 21.10.2004(c) ZA ZWIEDZIONYCH BOGACTWEM…
  3. 20.10.2004(ś) ZA SPEŁNIAJĄCYCH POSŁANNICTWO…
  4. 19.10.2004(w) ZA UTRUDZONYCH…
  5. 18.10.2004(p) ZA OFIARY NAPADU...
  6. 17.10.2004(n) ZA OCZYSZCZONYCH…
  7. 16.10.2004(s) ZA ZDANYCH NA PASTWĘ LOSU…
  8. 15.10.2004(pt) ZA TYCH, KTÓRZY ZŁO POKONUJĄ DOBREM…
  9. 14.10.2004(c) ZA OFIARY NIKCZEMNYCH INTRYG...
  10. 13.10.2004(ś) ZA MARNIEJĄCYCH BEZ CIEBIE, JEZU...

Strona 1560 z 2479

  • 1555
  • 1556
  • 1557
  • 1558
  • 1559
  • 1560
  • 1561
  • 1562
  • 1563
  • 1564

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 921

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?