- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 533
motto; Salomon
W nocy napłynęło wyjaśnienie dotyczące pomyłki kolegów psychiatrów, którzy połączyli moją osobowość z doznaniami mistycznymi i wyszła im choroba! Nawet Pan Jezus wskazał na ten fakt („Pasja”);
„Przyjąłem na Siebie ciało, by zbawić człowieka, więc też wpływ Mój na was jest bardziej cielesny. Ciało działa bardziej cieleśnie i dlatego to nie możecie Mnie we wszystkim zrozumieć. Lecz ześlę wam Ducha, który otworzy i rozjaśni wasze umysły”.
Po latach okaże się, że zostałem nabrany, ponieważ świadomie zastosowanie sowiecką psychuszkę. Przepisuję ten dzień (22.01.2020), a właśnie metodą na wnuczka nabrano profesora Miodka!
Wczoraj postanowiłem, że pomodlę się za moich nauczycieli. Przypomniała się pani z pierwszej klasy szkoły podstawowej oraz wszyscy z LO. Ja mam ciężki charakter – nawet kłopotliwy dla mnie. To sprawiało, że dokuczałem i przeszkadzałem w lekcjach. Po latach widzisz głupotę, bo to było w LO…nie musiałem uczyć się...
Nie planowałem Mszy św. porannej, ale na czas przebudził mnie wielki kocur, którego wyganiałem z domu. Zadziwiony słuchałem czytań przez małego chłopczyka, gdzie Salomon – z wyciągniętymi do Nieba rękoma – wołał;
„O Panie! /../ Nie ma takiego Boga jak Ty /../ niebo i niebiosa nie mogą Cię objąć /../ Zważ więc na modlitwę Twego sługi i /../ wysłuchaj to wołanie /../ Twój sługa stara się ubłagać Cię o to, aby w nocy i w dzień Twoje oczy patrzyły na tę świątynię /../ Wysłuchaj błagania Twego sługi i Twego ludu /../ ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. /../ Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz /../”.
Jakże to płynie z mojego serca. Nic nie zmienił czas. Mamy tego samego Ojca Jedynego, który był, jest i będzie... ci, którym się ujawnił czują to samo i tak samo pragną wołać.
Jezus przyszedł do grzesznika Zacheusza, który oświadczył, że oddaje biednym połowę swego majątku, a tym których skrzywdził zwraca poczwórnie. Tak jest w sercu każdego wyznawcy Pana…nic nie masz, a masz wszystko.
Teraz, gdy wszyscy wyszli pragnę tutaj zostać, a słodycz i pokój zalewały okolicę nadbrzusza i serca. Wówczas dalekie są sprawy ziemskie, a nawet posiłek. Sytość w duszy spływa na ciała. Wymienię to, co przewinie się dzisiaj; telewizyjne „gotowanie na śniadanie, samochody wyścigowe, właśnie podłączyli Internet, mówią o budowie reaktorów atomowych, strzyżenie psów, otworzono odcinek metra w W-wie, leczenie pogryzionego psa córki, kurs lądowania samolotu, budowa świątyni, wypełnienie dokumentacji na emeryturę…
Pan mówił do Faraona (list mojego św. Profesora Apostoła Pawła); „Właśnie po to cię wzbudziłem, ażeby na tobie ukazać moja potęgę i aby imię moje zostało rozsławione po całej ziemi /../ Przestańcie przeto osądzać jedni drugich. Postanówcie sobie raczej nie czynić niczego takiego /../”.
Napisałem list do psychiatry z Przychodni św. Pawła, ale podczas jutrzejszej wizyty okaże się, że stracę czas i forsę, ponieważ kolega jest ateistą!
Teraz na uroczystości kościelnej (chór, poezja) wołałem za moich nauczycieli szkolnych oraz ze studiów na AM w Gdańsku, a także podczas robienia specjalizacji. Nie można też pominąć uczących jazdy samochodem, pływania, gry na akordeonie i gitarze, a także pisania i obsługi internetu…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 538
Przez dwa dni – pełne napięcia – nie modliłem się. Żona podała mi art. „Nie do odparcia” (o sile modlitwy). Wzrok zatrzymał wycinek o o. Pio. Przy drzwiach kościoła urzędniczka podała mi ś w i a d e c t w a pracy potrzebne do emerytury…ludzie jeżdżą po całym kraju, aby zdobyć te dokumenty. Natychmiast widzę w tym znak pomocy Bożej.
Pustka. Siostra organistka tradycyjnie spóźnia się. Pan dał jej znak, bo z powodu głupiego zakażenia mogła stracić głos. Pomogłem. Poprawiła się, ale na krótko…znowu wraca do wychodzenia o 6.30, a ma 100 m od kościoła. Zobacz nasza nędzę. Z tego powodu młody kapłan „śpiewał”, ale nie w tonacji kobiet i wiesz, co wychodziło.
A Szatan wpuszcza mi świństwa; brudną kobietę z kojarzeniem z Matką Jezusa…przecież też kobieta, żonę, gdy chodziła po lekarzach (proktolog, ginekolog), sprawę z Izbą Lekarska, naszego psychiatrę, który mnie skrzywdził (jak umrze przede mną to kondukt obrzucę jajkami…na pewno będą go prowadzili po katolicku). Tak się stało, ale jajkami nie rzucałem.
Teraz inne „dobro” kapłan z Seminarium Duchownego badający moje zapiski i Roman Giertych, który ma zająć się moją sprawą, a także leczący psychiatra - katolik. To wystarczy na początek spotkania z Panem Jezusem. Po co piszę te głupoty?
Po to, abyś zobaczył, co masz w tym czasie w głowie. Zrób próbę i sprawdź to na tej Świętej Uczcie, a zobaczysz, co wyczynia z nami Przeciwnik Boga! Płyną czytania mojego św. Profesora, ale nie docierają. Nawet Psalm; „Idźmy z radością na spotkanie Pana” też nic nie oznacza.
Uśmiecham się tylko przy ostrzeżeniach Jezusa, ponieważ ludzie myślą, że giną gorsi od nas („których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar /../ osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe”), a jeśli „się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”. Dalej trwała pustka duchowa...
Komunia święta oraz pieśń; ”On zna, co smutku łzy…powierz Mu swe cierpienie, bo serce z bólu drży” sprawiły, że pierwszy raz padłem na kolana przed moim Panem. Wprost nie chce się wierzyć, że w jednej sekundzie Ciało Zbawiciela przyniosło wszechogarniającą Miłość Bożą oraz niebiańską słodycz. ”Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym, na zawsze, na zawsze, na zawsze w sercu mym”.
Teraz Pan jest we mnie. Wprost chce się prosić o zabranie, zaśniecie; „Jezu! Kiedy zabierzesz mnie do Siebie…kiedy zabierzesz mnie od moich spraw?” Tutaj Pan ukazuje działanie Eucharystii! Nie potrzebne są medytacje, techniki…wzrok zatrzymuje blask złota na dzwonie kościelnym (stoją nowe przed ołtarzem). „Dziękuję Panie, że jesteś dla mnie Blaskiem Złota. Ty jesteś Bielą Płaszcza Twej Matki”.
Nawet teraz, gdy piszę te słowa mam łzy w oczach. Napłynęło wielkie pragnienie zaśnięcia…i tak się stanie po Mszy św. bo nasze ciało jest bardzo słabe w stosunku do takich przeżyć. Mnie spotkała wielka łaska i przekazuję to wszystkim rozgłaszając na cały świat! W tym czasie przepływał ból z powodu beztroski ludzkiej wokół. Sam taki byłem i łatwiej jest mi teraz ostrzegać innych.
Odczyt intencji nastąpił w nocy (przepłynęły zdarzenia);
1. Na spacerze modlitewnym spotkałem dwa busy…próba zapalenia na holu, ale ten się zerwał (pojechali po dalszą pomoc). Nie posłuchałem natchnienia, aby dać im swój hol (długo nie wracali)…ja przyniósłbym im wybawienie z kłopotu.
2. Oglądałem relacje z akcji ratunkowej na tonącym „Titanicu”.
3. Kurs ratowników. Reanimacja dziecka i dorosłego.
4. Głupi film (cztery Oskary) Terminator 2 (zabijanie i zabijanie).
5. Gry komputerowe; bezbronnego, skrępowanego jak na krzyżu można w wymyślny sposób torturować (parodia Męki Zbawiciela)
6. W ręku znalazła się „Pasja” A. K. Emmerich…
Zrób film. W błyskach u przebudzonego wypływają obrazy w/w spraw. Na ich tle pojawia się głos Pana Jezusa z krzyżem nad tymi sprawami. Można dodać podszepty Szatana oraz od jego wysłanników („specjaliści” od różnych spraw) mieszający się z głośno odmawianymi modlitwami. Ukaż wizerunki Matki Bożej...w tym Królowej Różańca z Pompei (Włochy u stóp Wezuwiusza). Rzuć jeszcze babcie z Kazachstanu, rodziny polskie w Rumunii…krzyk matek, którym zabito dzieci w Libanie, Iraku, Palestynie, Czeczeni i w Gruzji.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 519
Cały dzień pisałem do Naczelnej Izby Lekarskiej…kończy się przegrany bój o uznanie mojej wiary jako choroby. To nie jest wyjątkowe. Nie możesz trafić do serca pogan…bez Światła Pana. Nie będę mógł nieść pomocy, a miałem wielu chorych.
W „Zawsze wierni” ks. Franciszek Putti wykrył, że 12 kardynałów jest masonami, a 33 stopień ich wtajemniczenia to służenie szatanowi. Nie czynił tego powodowany pychą lub złą wolą, ale stanął w obronie Kościoła. Zagrożono mu suspensą czy ekskomuniką (ja widzę swoją sprawę)…zobacz moc Przeciwnika Boga.
Na ten moment św. Juda Tadeusz pisze; „niektórzy spośród nas nie są z naszej liczby, zostali zwerbowani przez Nieprzyjaciela. Pan Jezus zaleca, byśmy byli jak gołębice i roztropni jak węże”.
Kilka razy wzrok zatrzymywał „Dialog” św. Katarzyny ze Sieny. Jezus przekazuje; „/../ Mój Dom miał być domem modlitwy /../ mój dom jest pełen kłamstwa. /../ Ci, co w nim mieszkają, mieli zaślubić dobrowolne ubóstwo i z prawdziwą gorliwością strzec dusz i wyrywać je z rąk diabła, a oni łakną tylko bogactw /../ troska o rzeczy doczesne /../ nie dbają zupełnie o sprawy duchowe /../ wydzierają władze z rąk ludzi świata /../ To Mnie gniewa i gubi Kościół święty /../”.
Piszę, a łzy płyną po twarzy, ponieważ Pan Jezus i Bóg Ojciec pokazują mi Swoje cierpienia z powodu zguby większości…w tym pasterzy. Wraca poranna Msza św. na której Apostoł Paweł mówił; /../ Jedno jest Ciało i jeden Duch /../ Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich /../”.
Jakże jest to p r o s t e, p e w n e i p r a w d z i w e! Wraca wczorajsza Ew. Łk. 12, 49-53. Dobra Nowina powodem rozłamu; „/../ Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych będzie rozdwojonych w jednym domu/../ ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu/../”.
W TVN w „Rozmowach w toku” była młoda zakonnica. Cała jej rodzina jest przeciwna temu powołaniu…szczególnie babcia! Pokłóciliśmy się z żoną…o modlitwę! Ona chce wciągnąć mnie na swoją ścieżkę duchową.
Ja wiem, że modlitwa jest najważniejsza, ale nie za siebie. Czy Jezus uporczywie prosił Boga Ojca…o coś dla Siebie? Wystarczy wówczas zawołać, krzyknąć jak dzieciątko. Nie rozumie, że moje powołanie to ewangelizacja, przekazanie przeżyć mistycznych i śmiertelna walka duchowa. Pan mnie zawołał z „nędzy”. Teraz w TVN-nie płacze młoda kobieta, bo ukazał się jej Pan Jezus! Ja widzę jej wiarygodność (dar łez).
Przerzucając kanały…trafiłem na b. Jugosławię, gdzie była także wojna religijna z historią chóru, który śpiewał pieśni „wrogów”, a wszystko w ramach dzieci tego samego Boga (Islam, Judaizm, Chrześcijanie). Chór „Pomost” z uwagą o pobożności wyznawców Allacha…”każdy kto nie nawróci się na tą wiarę będzie zabity”.
Moje pisma Ambasada Indii (opis może dotyczyć różnych intencji) + pismo do NIL-u też tego dotyczy…tutaj coś z konfliktem wiar, cierpieniem związanym z wiarą, skłóconymi z powodu wiary i podzieleniem nas przez wiarę. Nie wiem. Patrzy tytuł z „Gościa Niedzielnego” („Cena wierności„ i „Nie do odparcia”) oraz o. Pio („Święty ludu”)...
Prosiłem Boga o dalszy przebieg zatrudnienia, a Pan dał odpowiedź;
1. zawieszono mi prawo wyk. zawodu lekarza (czytaj; koniec życia masz poświęć swojemu właściwemu powołaniu)
2. Bóg wskazał na „Nie”; „gdybyś pozostał w zatrudnieniu nie uczyniłbyś tego dobra, a ponadto z chytrości i 'dobroci' łapałbyś wszystkie dyżury i nie odmieniłbyś się”...
ApeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 673
Z biciem serca otworzyłem pismo z Izby Lekarskiej: straciłem prawo wykonywania zawodu lekarza...za obronę wiary i krzyża Pana Jezusa. Pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu, a przede mną znalazło się wielkie zdjęcie o. MM Kolbe…to wyraźne zaproszenie do przyjęcia cierpienia.
Ja wiem, że w próbie, krzywdzie mam się wykazać…sprawić Jezusowi radość. Na czterech kolejnych mszach „patrzył” uniesiony przez kapłana kielich z winem (czasie Konsekracji). To znak cierpienia.
Ja dzwoniłem, straszyłem i wprowadziłem zamęt…zachowałem się jak poganin. Tutaj jest ważny moment: upadasz, a Pan patrzy co uczynisz. Pan zna naszą nędzę…pokazanie swojego ja, naturalny odwet, niechęć lub nienawiść do krzywdzących.
w nocy przebudził mnie sen w którym pojawił się zmarły brat wśród straszliwej burzy z piorunami. Ja nie jestem strachliwy, ale pierwszy raz padłem - z płaczem i wielkim uniżeniem - na kolana. W tym stanie wołałem do Boga Ojca o Jego pomoc oraz o ochronę Św. Michała Archanioła. W wielkim uniżeniu przepraszałem Boga Ojca...
Podczas wejścia na poranną Mszę św. trafiłem na śpiew siostry:
„Kto się w Opiekę odda Pan swemu, a całym sercem szczerze ufa Jemu
śmiele rzecz można; mam obrońcę Boga, nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga.”
Teraz słowa z Psalmu; /../ „za którym stojąc /../ nie padnie na mnie żadna zła przygoda, bo On udzieli mi Swojej ochrony." Słucham to pełen zadziwienia, bo: „Twój najlepszy Przyjaciel - przez burzliwe życie - zawiedzie cię do Siebie."
Jakże mało jest potrzebne do szczęścia, a to szczęście to powrót do Boga Ojca. Wystarczy woda święcona, stół, Konsekracja, spotkanie z Bogiem tu i teraz…” Pośród narodów głoście Chwałę Pana”.
„To wszystko Ojcze od Ciebie…dziękuję za Twoją Hojność
Czymże zasłużyłem sobie na wybranie do Twojej Służby?"
W tym czasie kapłan mówił o Bogu…o tym, że wszystko podlega Jego władzy i nikt nie może przeciwstawić się Jego Woli. Psalmista wołał, aby Bóg odsunął od nas grzechy niepokojące sumienie.„Tylko Ty znasz nasza wiarę i nasze myśli...Jezu ufam Tobie”.
Teraz po Eucharystii sam wołam: „Boże! jakże mało ufam Tobie! Wierzę w siebie i swoje działanie i w moc innych, w moc ziemską…przepraszam! Niegodny powołania. Niegodny powołania przez Ciebie.
Tak jest, gdy upadamy w chwilach próby, jak dzieciątko, które uczy się chodzić. Taki będę do końca, a próby będą coraz większe, ale dzięki Twojej Mocy podniosę się...bez tych prób nie ujrzę własnej nędzy. W upadku mamy żałować i wrócić do Ciebie. Taka jest Twoja szkoła, jak wojsku. Tyle, że to jest Szkoła Miłości i Przebaczenia! Przepraszam za ostanie wydarzenia!”
W ręku mam książkę; „Bóg Ojciec. Jaka jest moja relacja do Niego”. To wielki zbiór listów-świadectw;
„Bóg Ojciec w moim życiu jawi się jako opiekun i przewodnik. On prowadzi mnie przez życie. „Bądź wola Twoja”, ale w życiu pojawia się przekora i wszystko chce zrobić sama./../ On czuwa i nie pozwala nam odejść od Siebie. Jest miłosierny i wybaczy, kiedy zagubimy się w codziennym chaosie świata. /../ On jest zawsze przy nas i nami się opiekuje.”
Inna; „/../ Kiedy doświadczam jakiegoś cierpienia /../ On jest ze mną, nie pozwoli mi zginąć. Jestem Mu wdzięczna /../ i za to, że czasem mnie doświadcza, bo wiem, że czyni to z miłości.”
Z TV Trwam popłynie piosenka dziecięca; "wpadłem w sidła, nie mogę się ruszyć, wszystko jak trąba przeraża na duszy…coś mnie zalewa jak jakieś fale, ale przy tacie nie boję się wcale. Przy Tacie moim stoję, niczego się nie boję…"
Poczułem się takim dzieciątkiem: Tata i ja! Popłakałem się, a w tej słabości napłynęła bliskość Boga i Jego Moc. To potwierdziło odczyt intencji...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 514
Jadę na Mszę św. a wyjeżdża samochód ciężarowy…niestety miałem włączony kierunkowskaz. Łzy zalały oczy, przepraszam Pana…taka nasza nędza. W jednej sekundzie możesz zrobić wielki kłopot sobie i innym.
Zawodzisz, omijasz przeszkodę, ale niesmak został. Św. Paweł mówi to, co wiem, że na niego spłynęła łaska…dowiedział się o Tajemnicy, którą Apostołom przekazał Duch Święty. Przez to ja, poganin jestem współuczestnikiem tej łaski. Nie zrozumie tego człowiek cielesny.
Nie interesuje go duchowość Znaki Nieba i wszystkie Cuda Boga – Ojca. Nie ujrzy tego zwykły wierzący. Wiara w Jezusa sprawia, że mamy przystęp do Boga Ojca. To wszystko jest bardzo proste (nadprzyrodzona łączność). Pan Jezus wskazuje na wielką odpowiedzialność takich jak ja.
„/../ Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielka chłostę /../ Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie, a komu wiele zlecono tym więcej od niego żądać będąc /../”.
To są słowa do mnie, bo wiem, że Pan Jezus jest i w zadaniu, próbie, krzywdzie mam się wykazać…sprawić Jezusowi radość. Zobaczysz co się zdarzy. Dzisiaj ponownie wzrok zatrzymał kielich uniesiony przez kapłana podczas Konsekracji. To znak cierpienia, który zdarzył się czwarty raz z rzędu. Jakie cierpienie mnie spotka? „O! Panie, to Ty na mnie spojrzałeś”. Słodycz zalała serce i duszę.
Błyskawicznie zebrałem całą dokumentację potrzebną do uzyskania emerytury, aż sam się dziwię…nawet zawiozłem do przychodni. Wysłałem list do więźnia…a przez to zabrałem z poczty list polecony z mojej Izby Lekarskiej. Serce zadrżało. Nie otwieram, ale słabość ludzka jest wielka.
Czułem, że jest to próba…nawet pocałowałem Twarz Jezusa z Całunu. Teraz, gdy to piszę przez ciało przepływa dreszcz. Cały czas mam przed sobą wielkie zdjęcie o. M. M. Kolbe. Treść listu (niezrozumiały język prawniczy) wywołała we mnie demoniczną desperację, a cierpienie miałem przyjąć.
Wówczas myślałem, że jest to pomyłka (mistyka = psychoza), a to była ordynarna sowiecka psychuszka zastosowana świadomie (w zorganizowanej grupie przestępczej) w stosunku do osoby nieświadomej tego i całkowicie zaskoczonej. Ponadto działacze i psychiatrzy wiedzieli, że czynią to bezkarnie na rozkaz agentów wpływu. „Napiszę skargę do ministerstwa, nagłośnię wszystko…jak można tak postępować?"
Nie dziwi fakt desperackiego podpalania się. Naiwnie dzwoniłem do ministerstwa zdrowia oraz do konsultanta krajowego w dziedzinie psychiatrii. Nawet teraz, gdy to piszę napływa dreszcz. Na spacerze modlitewnym spotkałem faceta z potwornym psem na smyczy. Przez sekundę wyobraź sobie atak…
Późno. Płynie program telewizyjny „Planete” o chorym psychicznie…schizofrenia. Facet wierzy w różne zdarzenia; <<ktoś kogoś chce zabić, ma węża w brzuchu, trucie jedzenia, zagrożenie w domu, śledzenie, pluskwy. Naprawdę blisko siebie są fakty i urojenia. Służby specjalne…nie wiadomo czy jest szpiegiem, ale jego przeszłość bada córka.
Wszystko opowiada „realnie”; „znajomy dał mi bułkę i chciał mnie zakrztusić, dusiła mnie maska tlenowa, a nade mną twarz tego, który chciał mnie udusić bułką. Opowiedzieć ci o moich sąsiadach? Mieszkam w dzielnicy, gdzie żyją ludzie z każdego świata; Wałęsa, ale teraz jest prezydentem…wyrzucili go i wrócił do stoczni, ja bym mu pomógł, ponieważ jestem elektrykiem. Wiem, że mówię do kamery>>.
Po powrocie z modlitwy zostałem pocieszony; uzyskałem dekoder do internetu, a żona – jakby na znak – otrzymała piękny medalion ze św. Rochem, który jest patronem spraw beznadziejnych. Jest mi przykro, bo upadłem, nie przyniosłem owocu, nie czuwałem na przyjście Pana. Moje cierpienie jest próbą zawierzenia Bogu Ojcu..
Na lotnisku - niezgodnie z przepisami - odprawiono bagaż, który zawierał ładunek wybuchowy w bagażu bez właściciela). Piaskarka wysłana w morze zatonęła z ludźmi w czasie sztormu. w czasie sztormu – zatonęła z ludźmi. Grupa płetwonurków, jeden z nich oddalił się i utonął.
Jeszcze; pracujący w wykopie, akrobaci, lotnicy, wspinacze wysokogórscy, itd. Dodaj do tego bitwy; o Stalingrad, Monte Casino, o Gibraltar (Turcy i Anglicy) i atak kamikaze podczas wojny USA z Japonią.
W nocy było oberwanie chmury z piorunami, które zbudziły mnie i naprawdę się przestraszyłem. Wyobraź sobie; tsunami, tajfuny, trąby powietrzne, powodzie…to nieszczęście w rodzinie, kłopoty, straty.
Padłem na kolana i z płaczem wołałem do Św. Michała Archanioła o ochronę, a Bogu Ojcu przekazałem żonę i to cierpienie. W wielkim uniżeniu przepraszałem za mój upadek.
APeeL
- 21.10.2008(w) Trwa już III Wojna Światowa z wiarą i krzyżem…
- 20.10.2008r(p) ZA PROSZĄCYCH O ZMIŁOWANIE DLA NIEPRZYJACIÓŁ
- 19.10.2008(n) ZA TĘSKNIĄCYCH ZA TOBĄ, JEZU
- 18.10.2008(s) ZA SPOTWARZANYCH
- 17.10.2008(pt). ZA TYCH, KTÓRZY SZKODZĄ INNYM
- 16.10.2008(c) ZA CHRZEŚCIJAN W INDIACH
- 15.10.2008(ś) ZA TYCH, KTÓRYCH WSZYSCY OPUŚCILI
- 14.10.2008(w) ZA ZAMKNIĘTYCH NA TWOJĄ ŚWIATŁOŚĆ, JEZU
- 13.10.2008(p) ZA NIEPRZEJEDNANYCH
- 12.10.2008(n) ZA NAMASZCZONYCH I DUSZE TAKICH