Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

12.08.2014(w) ZA STARAJĄCYCH SIĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 sierpień 2014
Odsłon: 1388

     Trwa masakryczny upał. Pisałem przez kilka godzin, a  około 11.00 moją duszę zalała słodycz...jakby w podziękowaniu. Pomyślałem o wszystkich, którzy dzisiaj muszą pracować.

    Właśnie spotkałem reperującego dach, panie uwijające się w piekarni, sprzątaczkę przy bloku, malarzy skrobiących ściany budynku, a w zakładzie samochodowym trafiłem na mechanika rozgrzewającego palnikiem jakąś część starego pojazdu.

    Spotkałem też kapłana-emeryta, który zawsze chodzi w sutannie. Napłynęła moja żona, która przez całe życie o wszystko się starała. Ogarnij cały świat.

    Intencja napłynęła po wizycie u stomatologa, który poświęcił wiele czasu na uratowanie mojego zęba (3 wizyty). Obserwowałem specjalnie ten wysiłek. To niezliczona ilość manipulacji ręcznych z użyciem sprzętu, dwoma zdjęciami, wielokrotnym wypełnianiem ubytku, a później jego szlifowaniem. 

    Nie wiedziałem czy ten odczyt jest dobry, ale w czasie mojej rozterki z telewizora padło słowo o staraniu się. Tak pomagają z Nieba w moich potrzebach duchowych, bo właśnie wyjeżdżaliśmy i miałem zamiar modlić się. Jedna z badaczek forumowych dziwiła się, że mistyk świecki zapisuje swoje przeżycia i w tym czasie ogląda telewizję.

   To co w takim razie powie na dzisiejsze czytanie, które będzie na Mszy św. wieczornej? 

      <<To mówi Pan: "Ty, synu człowieczy, słuchaj tego, co ci powiem. Nie opieraj się, jak ten lud zbuntowany. Otwórz usta swoje i zjedz, co ci podam". Popatrzyłem, a oto wyciągnięta była w moim kierunku ręka, w której był zwój księgi. (...) Otworzyłem więc usta, a On dał mi zjeść ów zwój (...) Zjadłem go, a w ustach moich był słodki jak miód.  Ez 2

    To dla mnie proste. Prorok został w ten sposób napełniony duchem Bożym, bo wówczas jeszcze nie było ujawnione działanie Ducha Świętego.       

    Teraz, gdy kończę zapis w telewizji Trwam pokazują pana Zygmunta najstarszego ministranta w Kościele katolickim i jego wielkie staranie o świątynię, którą kocha. Marnie na jego tle wygląda nasz kościelny, którego zdeprawowała władza.

    Pan dał mu znak, ale nie budzi się i tkwi w bylejakości wynikającej z braku wiary. Nawet w najgorszym zakładzie pracy nie zachowywałby się tak jak w miejscu świętym. Nie widzi lub nie chce tego widzieć proboszcz.

   Często w mojej łazience, którą wykonał niezwykle starannie młody człowiek napływało pragnienie podziękowania mu za to, ale zmienił zawód i wyjechał z naszego miasta. Dzisiaj pomodlę się za niego (17 września)...w centrum handlowym, gdzie pojechaliśmy odebrać okulary żony. 

    Po powrocie padłem w ciężki sen, a podczas przebudzenia napłynęła bitwa pod Monte Cassino oraz Warszawska z 12-25 sierpnia 1920 roku (Cud nad Wisłą).

  Kończę zapis, ale mam zajrzeć do słownika i zobaczyć, co oznacza  'starać się':
1. dążyć do uzyskania, załatwienia czegoś; ubiegać się;
2. próbować zrobić coś jak najlepiej...                       APEL

11.08.2014(p) ZA TRAFIAJĄCYCH NA PRZESZKODY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 sierpień 2014
Odsłon: 1412

    Nie wiem co oznacza początek tego dnia, bo miałem wiele planów, ale we wszystkim spotykałem przeszkody:

- musiałem ponownie edytować napisany list do abp Hosera, bo siadła poczta

-  po wyjściu z domu zaczepił mnie sąsiad zaniepokojony infekcją H. pylori...zszedł czas i nabiegali się przy mnie podsłuchiwacze, którzy zastąpili dzielnego Szwejka. Tamten biegał przy mnie w tą i z powrotem, a ja prosiłem i ostrzegałem go. W końcu Bóg przewrócił go kilka razy i odjechał z balkonikiem do przytułku.

    Analizujący moje przeżycia zatrzyma się nad tym i będzie myślał i myślał... Mnie też Pan Bóg złamał nogę, bo robiłem to, co nie powinienem. Znowu się zacznie...”Pan Bóg złamał mu nogę”.

   Mądrusie nie pojmują alegorii, nie mają polotu w myśleniu, nie widzą wszystkiego duchowo, dzielą włos i badają przecinki. Nie rozumie taki, że Pan Bóg może ukarać nas w różny sposób. Mnie dał taki znak, abym ostatecznie zerwał z głupotą. Nie widzisz tego na wypadkach Kubicy. Przestanie ścigać się jak w następnym wypadku straci głowę.      

- chciałem zrobić przelew na dzieci niepełnosprawne, ale w banku był nieznajomy...wstałem do kasjerki, aby poświadczyła, że „ja, to ja”, a ktoś usiadł na moim miejscu!

- obie lampki przy rowerze okazały się zepsute (po wywrotce)...zeszło z zainstalowaniem nowych

- tablet, który miałem odebrać jeszcze nie gotowy, a okazało się, że ma złącza, które niepotrzebnie kupiłem

- dwie godziny męczyłem się ze złożeniem kupionego fotela

- siostra nie odbiera telefonu, bo poczuła się właścicielką spadku po zmarłych rodzicach

- tworzący stronę internetową poprosił o instruktaż odczytywania woli Boga Ojca i robiłem go na kolanie

- zerwała się straszna zawierucha, z gradem i piorunami...nie mogłem pisać, bo można uszkodzić komputer.  

    W oczekiwaniu na rozpoczęcie Mszy św. wieczornej myślałem o wielkich kłopotach ludzi na całym świecie.

     Z czytań zapamiętałem tylko scenę, którą właśnie czytałem w wizji Marii Valtorty. Pan Jezus i uczniowie znaleźli się w kłopocie, bo specjalnie zażądano od nich opłaty świątynnej, a nie mieli pieniędzy. Piotr zarzucił wędkę tam, gdzie wskazał mu Pan Jezus i wyjął z pyszczka ryby monetę (statera).   

     Podczas Eucharystii siostra śpiewała pieśń chwalącą naszego Boga z powtarzaniem "alleluja, alleluja".

    Wróciłem, a  nawaliło połączenie z Internetem, a czasami wyszukiwarka informuje, że nie znaleziono mojej strony, a  mam wszystko opłacone i wykonane zgodnie z prawem.                                                                                                                                          APEL

  

   

 

 

10.08.2014(n) ZA TYCH, KTÓRYM BRAK UFNOŚCI BOŻEJ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 sierpień 2014
Odsłon: 1370

      W dzisiejszej intencji Pan Jezus pokaże mi ból spowodowany brakiem wiary i ufności w dzieło Boga i Jego moc. Ten ból wynika z trwania w odwróceniu narodu wybranego, który swoją ufność pokłada w tarczy antyrakietowej.

    Tak się składa, że w czytaniach są słowa Eliasza o spotkaniu z Bogiem na górze Horeb, który nie przybył w groźnym kataklizmie tylko w  „szmerze łagodnego powiewu". Kiedy  Eliasz go usłyszał, zasłonił twarz płaszczem, wyszedł i stanął przed grotą. 1Krl 19

    W kazaniu proboszcz pomieszał Obecności Boga w wydarzeniach z mową Boga.  Nawet stwierdził, że Bóg nie mówi do nas groźnie. Nie wskazał na kataklizmy, które są związane z życiem w przyrodzie przez które jest ukazana nasza nędza, bo budujemy domy na terenach zalewowych, przy brzegach rzek i na osuwiskach.

   Tak się złoży, że odkryję dyskusję nad moimi zapisami (rebelya.pl Forum. Kościół z wątkiem: dziennik duchowy współczesnego polskiego mistyka katolickiego), gdzie podpisujący się jako Eliasz jest pewny mojej łaski, a reszta wątpi, żartuje i obraża. Wejdź i poczytaj (15.04.2012 str. 58).

    Ufność Boża (łaska) i diabelskie zwątpienie (kuszenie) to codzienna przeplatanka u przebudzonych, będących na początku drogi i poszukujących. Wówczas nie masz jeszcze pełni światła i mocy.

    Ja w mig rozróżniam tych, którzy reprezentują Boga od „ładnie mówiących”. Takim groźnym przeciwnikiem naszej wiary jest Paweł Porębski, który na blogu wiara rozumna teologa świeckiego miesza prawdę ze swoimi mądrościami, a zarazem wierzy w ewolucję.

    Neguje też przekaz w Biblii, bo „sprawdzianem powinny być prawa boskie objawione w różnych religiach”. Dalej pisze głupoty, że Bóg nikogo nie karze, bo jest miłosierny, a kara za grzechy odbywa się w sumieniu. Ten świecki teolog jest niewierzącym antyklerykałem ubranym w ornat.

      Przez serce przepłynął wstrząs, gdy św. Paweł ubolewał nad swoimi rodakami, a nawet stwierdził, że wolałby sam być pod klątwą odłączonym od Chrystusa dla ich zbawienia. „Są to Izraelici, do których należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice”. Rz 9

     Dzisiaj Pan Jezus ocalił uczniów podczas nawałnicy na jeziorze i nawet sprawił, że  „Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie przyszedł do Jezusa. (...) Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: "Prawdziwie jesteś Synem Bożym". Mt 14

     Ja natomiast w tym czasie zawołałem do św. Piotra, aby otworzył swoimi kluczami serca kolegów z samorządu lekarskiego i w mojej rodzinie. Św. Hostia sprawiła pokój w duszy oraz pragnienie rozmawiania i dyskutowania o Bogu. 

     W nocy czytałem „Poemat Boga-Człowieka”, gdzie Judasz mówił to samo, co racjonaliści-sceptycy, psychiatrzy i głupkowaci ateiści: nie mamy wolnej woli, wszystko jest zdeterminowane, zło i dobro zaplanowane, a to wyklucza grzechy (odpowiedzialność), bo jesteśmy tylko narzędziami. Nie ma też piekła i szatana, bo jest ono na ziemi oraz w sercach ludzi.

     Pan Jezus powiedział mu, że budzi odrazę...                                      APEL  

09.08.2014(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ DOBROCI BOGA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 sierpień 2014
Odsłon: 1302

      Ludzie dobroć Boga kojarzą z uzdrowieniem ciała lub ocaleniem z wypadku, a najważniejsze jest zdrowie duszy czyli nawrócenie, bo ciało na nic się nie przyda. Większość o nic nie prosi: żyją dla życia i myślą o spokojnej starości, a czas płynie.

    Przenieś to na nasz stosunek do ojca ziemskiego, który stara się o nasze bezpieczeństwo i o codzienny chleb. Prawda jest taka, że nie dziękujemy za to, bo to nam się należy! Tacy jesteśmy.

    Właśnie przybył do Warszawy uzdrowiciel Bashohora, ale mądrusie, którzy zawłaszczyli środki masowego zniewolenia i tak to wyśmieją. Bóg daje takie znaki dla niewierzących i tych, którzy już wszędzie szukali pomocy. Mnie to jest niepotrzebne, bo Dobroć Ojca widzę w mojej codziennej egzystencji.   

    Dzisiaj  śniły się naszyjniki z medalikami, a po przebudzeniu spojrzał krzyż na ścianie, a w ręku znalazł się list z prośbą o wsparcie dla chorego dziecka oraz książka o Bogu Ojcu.

   W drodze na poranną Mszę św. odmawiałem koronkę i dziękowałem Bogu za Jego dobroć, a radość zalewała serce, bo nie mogę już żyć bez Eucharystii.

    W oczach pojawiły się łzy, bo chciałbym wołać za psalmistą (Ps 34): „Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry. (...) Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, oblicza wasze nie zapłoną wstydem. (...) Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry (...) szukającym Pana niczego nie zbraknie”.

    Na początku nabożeństwa siostra zaśpiewała: „Pod Twą obronę Ojcze na Niebie”. To prawda: nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga, bo moim obrońcą jest Sam Bóg. Po przybyciu do centrum handlowego zawołałem: „Ojcze mój! Tato Święty! Miłosierny i Dobry Boże! Przyjmij moje wołanie za wczorajszy dzień: za braci chorych duchowo”.   

    Podczas oczekiwania na obiad łzy zakręciły się w oczach, bo przypomniały się słowa Boga przekazane przez mojego ulubionego proroka Izajasza  ( z tej niedzieli): „Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy. Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? (...) przyjdźcie do mnie, posłuchajcie mnie, dusza wasza żyć będzie. Iz 55

    W Obozie Ziemia do którego zostałem skierowany z miłości, aby po okresie próby wrócić na Niebieskie Salony mam wszystko: łóżko, dach na głową, czapkę oraz chleb dla ciała i Eucharystię dla duszy. Niczego więcej nie potrzebuję.

   „No tak, ale ma pan samochód i komputer oraz telewizor, a nawet konto na które wpływa emerytura!” Zrozum, że to jest dodane i za jakiś czas rozpadnie się  lub zepsuje. 

    Z wdzięczności pojechałem na Mszę św. wieczorną, którą zawsze przekazuję Matce Bożej. Radość zalewała serce, bo otrzymałem pomoc w zapisach oraz w wielu sprawach. Ludzie normalni nie widzą pomocy Boga w zakupach, bo „to im się trafiło”.

    Ponieważ mój czas jest drogi (chodzi o przepisywanie dziennika w każdej wolnej chwilce) z natchnienia Bożego kupiłem tablet z klawiaturą oraz wygodny fotel do wielogodzinnego pisania. Żona także otrzymała to, co potrzebowała, a w tym nowe okulary.  

   Przypomniał się jeden z dyżurów w pogotowiu, gdy w karetce przeczytałem o właściwościach kawy...w sensie dobroci Boga Ojca, który dał nam wszystko na tym zesłaniu. Kofeina przyspiesza przechodzenie ATP w AMP, która jest "paliwem" dla mózgu, a zarazem rozszerza mięśnie gładkie naczyń i poprawia ukrwienie narządów.

    Duża grupa ludzi nie toleruje tego napoju (tak jak alkoholu), a mający nadciśnienie tętnicze boją się, a tylko tonizuje. Kawa chroni nasze ciało przed skutkami picia alkoholu (marskość wątroby).

    Jako lekarz przekażę moje doświadczenia dotyczące picia kawy, ale to jest także przydatne dla stosujących inne leki: odkryj swój typ kawy, którą trzeba pić na sygnał z ciała („kawa”!)...musisz znać swoją dawkę kofeiny (u mnie to 2 x dziennie trzy czubate łyżeczki „Tschibo exlusive”=100mg kofeiny). Nie pij kawy dla towarzystwa, ale jako lek i nie używaj jej jako dopingu (w senności). Czas picia zwiększa jej tolerancję...

   Mieszkającego przy kościele zapytałem jak jest obdarowany biorąc pod uwagę całą ludzkość? Po namyśle odpowiedział, że w 50%! Nawet nie zauważył największego daru, że ze swojej  willi ma 15 sekund do Domu Pana.

   Przed zakończeniem zapisu w moim ręku znalazł się wyłożony obrazek prymicyjny jakiego kapłana, gdzie były słowa o siedmiorakich darach Ducha Świętego. Bóg pomógł mi w zapisie, bo Msza święta i Eucharystia jest szczytem Jego Dobroci...                     APEL    

 

     

 

 

08.08.2014(pt) ZA CHORYCH DUCHOWO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 sierpień 2014
Odsłon: 1393

        Całą noc trwała nawałnica z piorunami, a pod kościołem nocowała pielgrzymka z małymi dziećmi idąca do Częstochowy. Rano pojechałem do kościoła samochodem, aby później zapalić lampkę pod krzyżem.

    Dzisiaj Bóg ostrzega Niniwę, a w sercu moje niewdzięczne miasto, które w podobny sposób zostanie ukarane („mnóstwo poległych, moc trupów (...) ciał martwych, tak, że o zwłoki ich się potykają”). Ja dzisiaj widzę trupy, ale duchowe, bo ludzie tak obdarowani nie przychodzą do Domu Boga.

    Piszę i chce mi się płakać. Teraz wiem dlaczego zabijano proroków mówiących prawdę i wytykających rządzącym grzech!  Psalmista jakby w moim imieniu wołał od Boga (Pwt 32), że:  „Ja, Pan, zabijam i Ja sam ożywiam (...) Ja jestem, Ja jeden i nie ma ze mną żadnego boga”.

    Pani sprzedająca lampki w wolnych chwilach czyta przypadkowe książki. Powiedziałem jej o dwóch darach Boga: wolnej woli i czasie, który u niej jest na wagę złota. Wygląda na to, że żyje tylko tym światem. Obiecałem, że przyniosę jej materiały wskazane przez Boga.

    Trafiłem też  do kolegi lekarza (78 lat), który rozwija działalność gospodarczą, bo kocha przyrodę. Nie boi się przeciwności, bo jak idzie to w teczce ma zawsze coś ciężkiego, a szatan na niego nie działa, bo ma silną wolę!

- Uważaj, bo pomylą ci się nogi...żartowałem i próbowałem tłumaczyć mu to do czego doszedłem, ale należy do PSL-u, a to przecież „Bóg. Honor. Ojczyzna”. Znalazł się w typowej pułapce, bo jest zdrowy, a wola własna i do tego mocna to wielka zguba...

    Wskazałem na to, że jest oszukany przez złego, bo ma wpuszczane do głowy bezeceństwa kapłanów i o. Rydzyka, któremu całe wioski oddają swoje emerytury. To przykład katolika "twardogłowego" do którego trudno trafić...czekają go wielkie kłopoty po śmierci. 

    Podczas zapisywania tej intencji (12.08.2014) na osiedlu wystąpiły egipskie ciemności. To nie zdarzyło się od lat, bo mamy dwa źródła prądu. W oczekiwaniu na światło rozmyślałem o   kolegach z Naczelnej i Obwodowej Izby Lekarskiej w Warszawie, którzy zabili mnie duchowo i trwają w znęcaniu się nade mną. 

    Dziwne, bo trafiłem na rebelya.pl forum (Kościół), gdzie dyskutowano o mojej stronie internetowej pod wpisem: Dziennik duchowy współczesnego polskiego mistyka katolickiego.

   Tam bronił mnie Eliasz, który niepotrzebnie wdał się w dyskusję z głupkowatymi ateistami oraz Magdusią za którą kryła się osoba mająca poglądy psychiatrów lub będąca psychiatrą.

    Nie ma żadnej łączności pomiędzy człowiekiem duchowych i żyjącymi tylko tym światem, a koledzy traktują człowieka jako jedność psycho-fizyczną bez duchowej (zwierzę na dwóch nogach mające ręce). Wrócę do tej dyskusji, bo Magdusia reprezentuje osoby opętane intelektualnie.

  Przed kilkoma dniami dyskutowałem na temat słów ulotki o Pieczęci Boga Żywego. Zarzucono mi zwiedzenie przez szatana, a nasze „opieczętowanie” następuje w momencie opowiedzenia się za Bogiem.

   Ludzie bez mojej łaski biorą wszystko dosłownie, nie rozumieją alegorii, nie widzą „duchowości zdarzeń” i tego, że Bóg mówi do nas przez wszystko. Dla mnie były tam słowa o Opatrzności Bożej, bo miałem intencję dotyczącą moich prześladowców. 

      To fałszywe objawienie nic nie oznacza, bo Eucharystia jest Cudem Ostatnim i po zjednaniu z Panem Jezusem nie potrzebuję żadnych innych znaków oraz noszenia przy sobie "karteczki-pieczęci". 

   Przed nabożeństwem wieczornym próbowałem wołać na ławce przed kościołem, ale podeszły dwie panie..."z jednym zapytaniem". Jednej z nich wytłumaczyłem jak ma się modlić, bo wciąż prosi o swoje sprawy...zaleciłem, aby przekazała każdy dzień swojego życia na Ręce Matki Bożej i aby tak uczyniła z całym życiem.

     Na Mszy św. szatan napadł na mnie i byłem nieobecny, a św. Hostia pękła na pół i faktycznie po powrocie do domu nie mogłem pisać, bo burza mogła uszkodzić komputer. Ponadto nie wystawiono Najświętszego Sakramentu, a dzisiaj jest dzień modlitw o powołania kapłańskie.     

     Przepłynęły osoby chore duchowo:

- Jacek Kurski, który rozchodzi się z żoną. Z powodu opętania przez władzę rozbił małżeństwo, a to samo stało się z moim kolegą, któremu nic nie brakowało.

- Putin atakujący w demonicznym fałszu słabszego sąsiada mówiącego tym samym językiem.

- Armand Ryfiński proponujący dzieciom 2 jabłka dziennie zamiast katechezy. 

- dziennikarskie popychadła: Kuba Wątły, Eliza Michalik oraz autorytet niemoralny Tomasz Lis. Ten ostatni na pierwszej stronie swojego brukowca (20-05-2012) dał Pana Jezusa i Matkę Bożą z napisem...”Jezu! Maria Żydzi!”, gdzie zamiast Najświętszych Serc były Gwiazdy Dawida (wpisz: Newsweek i te słowa, które grzech powtórzyć). 

     Za dobre sprawowanie katolik Komorowski przypiął mu Order Orła Białego. Gdzie trafią po spotkaniu ze św. Piotrem jeżeli Bóg nie otworzy im oczu.

- ks. Wojciech  Lemański robiący numery na rozkaz swoich mocodawców...nachwalił się Jurka Owsiaka i nawoływał do wychodzenia z Mszy św. W tym czasie zapomniał, że jest cudotwórcą (konsekracja Eucharystii). 

- koledzy z samorządu lekarskiego.

       Cóż da człowiekowi korzyść, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?                                                                                                                                   APEL

 

 

 

  1. 07.08.2014(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA DUCHOWEGO
  2. 06.08.2014(ś) ZA POZBAWIONYCH MOCY
  3. 05.08.2014(w) ZA ĆWICZONYCH (ASCETÓW)
  4. 04.08.2014(p) ZA DZIELNE NIEWIASTY
  5. 03.08.2014(n) ZA ZJEDNANYCH SERCAMI Z PANEM JEZUSEM
  6. 02.08.2014(s) ZA OBRAŻAJĄCYCH MATKĘ PANA JEZUSA
  7. 01.08.2014(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIENAWIDZĄ MNIE BEZ POWODU
  8. 31.07.2014(ś) ZA PROWODYRÓW
  9. 30.07.2014(ś) ZA CZYHAJĄCYCH NA MOJE ŻYCIE
  10. 29.07.2014(w) ZA PRZYGOTOWUJĄCYCH POTRAWY

Strona 853 z 2485

  • 848
  • 849
  • 850
  • 851
  • 852
  • 853
  • 854
  • 855
  • 856
  • 857

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 949

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?