- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1301
Rocznica ataku na WTC
W symbolicznym śnie „do przodu” męczyłem się z jakimś pismem, a później znalazłem się w W-wie, gdzie byłem wieziony pod prąd (samochodem i wozem konnym).
To zapowiedź pokonania przeciwności i tak się stanie, bo właśnie dzisiaj wykryłem, że moje pisma kierowane do Rzecznika Praw Lekarzy w Naczelnej Izbie Lekarskiej schowali prawnicy! To atak w białych rękawiczkach na tego, któremu mają służyć!
Zmarnowałem czas i pieniądze na wyjaśnienie wszystkiego, a 15 września otrzymałem pomoc od MB Bolesnej i pisałem kilka godzin do kolegi rzecznika, ale faks wysłałem na jego adres w Częstochowie.
W drodze na pierwszą Mszę św. w wielkiej słabości i deszczu odmawiałem moją modlitwę w intencji świadomie oszukanych (z dnia 06.09.2014), którą właśnie opracowałem.
Przed wyjściem „spojrzał” smutny Pan Jezus z Całunu. Tak, bo naród wybrany „świętość Pana, pierwszy plon Jego zbiorów”...cudownie wyprowadzony z niewoli, do ziemi urodzajnej trwa do dzisiaj w odwróceniu.
„Uczeni w Piśmie nie uznawali Mnie; pasterze zbuntowali się przeciw Mnie; prorocy głosili wyrocznie na korzyść Baala i chodzili za tymi, którzy nie dają pomocy. (...) opuścili Mnie, źródło wody żywej (...)". Jr 2
Na szczycie góry o nazwie Kłamstwo stoi przeciwnik Boga Objawionego, który zwodzi całe narody i tak stało się z Izraelem. Dzisiaj ujawnił się w postaci Bestii ze Wschodu prowadzącej wojnę hybrydową z sąsiadami, których uśpił, a teraz straszy bronią atomową.
Zaskoczył nawet specjalistów z NATO...jak państwo islamskie USA, ktore wcześniej przeżyło atak na WTC i Pentagon. Tak jest, gdy rządzisz bez błogosławieństwa Bożego oraz ochrony św. Michała Archanioła.
Podczas modlitwy w intencji tego dnia przepłynęła "duchowość zdarzeń".
1) Pokazywano osoby przygotowujące się do wojny nuklearnej w USA. Ojciec wielodzietnej rodziny wybudował schron do którego zjedzie się cała rodzina, a jedna pani ma konserwy we wszystkich zakamarkach.
2) W TVN 24 pokazano małżeństwo Czesława i Halinę Botwinów z Młynowa, którym Urząd Skarbowy (Bezpieczeństwa) naliczył wstecznie podatek w wysokości 3.5 miliona złotych... zostali bez niczego! Trwa zezwolenie na „czyszczenie Polski” z nękaniem rodaków. Szkoda, że nikt nie widzi tego zorganizowanego działania, które powinna się ujawnić i rozgłosić.
Mechanizm działania bolszewików jest wszędzie taki sam: na wskazane osoby nasyłamy „kontrolerów” i zaskoczonych atakiem niszczymy błyskawicznie w różny sposób (tutaj finansowo). Jako „władza” nie obowiązuje nas żadne prawo, zasłaniamy się tajemnicą. Niech skrzywdzony dochodzi swoich praw w „niezawisłych sądach”.
3) Podobnie uczyniono ze mną w 2007/2008 i sprawa trwa.
4) Znajoma podała mi artykuł o wojnie z bolszewikami w 1920 roku i generale Tadeuszu Rozwadowskim, który był ojcem „Cudu nad Wisłą”. Cały sukces przypisano marszałkowi Piłsudzkiemu, a generała uwięziono i w krótkim czasie zmarł z powodu wycieńczenia.
5) W tym roku pierwszy raz zezwolono na oficjalna Mszę św. z okazji 17 września!
Piszę, a płynie relacja z Chin, gdzie w miejscowości Wienzhou władza zdjęła krzyż z budynku kościoła. Ludzie założyli go ponownie i pilnowali. W nocnym ataku pobito wiernych, a zrozpaczony wyznawca mówił, że krzyż chroniłby własnym ciałem.
W oglądanym filmie „Król Dawid” Izrael został zaskoczony atakiem Filistynów i Amalekitów. Wstrząs przepływał przez ciało, gdy Król Dawid szukał „woli Boga Ojca”. Czym różni się nasze cierpienie...on tak jak ja przeżywał ciężki los swojego narodu, chciał jego dobra i pójście za Głosem Boga. Przykre jest to, że nie chcemy królowania Pana Jezusa.
Szatan wie o tym śmiertelnym boju i przeszkadzał mi w zapisie tej intencji oraz odciągał od modlitwy. W kościele zapatrzyłem się na chorągiew ze św. Michałem Archaniołem walczącym ze smokiem.
Jak nigdy oglądałem 12 rund walki bokserskiej z Las Vegas: Mayweather - Majdana w której ten ostatni ugryzł swojego przeciwnika w rękę! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1301
Pisałem od 4.00 do rana, a po wyjściu na spotkanie z Panem Jezusem serce zalało uniesienie duchowe i radość. W drodze do kościoła odmawiałem koronkę i „pokutę” („Pod Twoją obronę”).
Większość braci-zesłańców w tym czasie smacznie śpi, bo nie wie jakie dary i radości Pan Bóg rozdaje o tej porze.
Przykro, bo kościelny nie włączył mikrofonu, a to sprawiło rozproszenia. Bylejakość aż zawołałem do Boga, aby „zabrał od nas tego pana”, bo pomylił swoje powołanie. Jest wierny, ale władzy ludowej.
Nic nie dał zakup nowych pojemników na wodę, bo nigdy jeszcze nie poniżył się do ich oczyszczenia. Nie było spowiednika, a czekało trzech mężczyzn, ale od jednego z nich poczułem alkohol.
Pan Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i popłynęły znane błogosławieństwa, ale ja nie jestem ubogi i głodny, nie płaczę też z powodu jakiejś krzywdy. Natomiast jest pewne, że wrogowie Boga, wiary i mojej ojczyzny nienawidzą mnie („obcy wśród swoich”), a moje imię jest niecne z powodu Syna Człowieczego. Łk 6, 20-26
Przypomniało się malowanie kościoła...w czasie Mszy św.! Protestowałem i mówiłem do brygady, że nie mają błogosławieństwa Bożego. Wszystko zrozumieli, gdy z rusztowania spadł konserwator i złamał sobie obojczyk, a bez niego nie zrobisz precyzyjnego ruchu prawą ręką.
Protestowałem też przeciwko zabieraniu kwiatów podarowanych świątyni (w piątek pod pozorem „sprzątania” przed nowym ślubem). Do dzisiaj jedna z kwiaciarek krzywo patrzy na mnie, ale szczytem mojej bezczelności było stawienie czoła koledze w białym fartuchu, który zrównał z ziemią miejsce święte.
Przed Pierwszą Komunią „firma” sprzątała kościół...teraz taka moda, a robili to podczas Mszy świętych! Prawie chciałem ich pobić.
Prawosławni i protestanci nie uznają spowiedzi, ale chcą Eucharystii. Jeden z kapłanów katolickich w USA podawał im Ciało Pana Jezusa, bo „on dla siebie jest Watykanem”.
To takie „głupstwa”, którymi zajmuje się sługa Pana, bo nie ma nic innego na głowie. Eucharystia ułożyła się w dar i rozpłynęła. Podczas wychodzenia z kościoła spotkałem znajomą, która notorycznie spóźnia się na każdą Mszę św. Nawet mówiłem jej o tym, ale nie pomogło.
Po nabożeństwie rozmawiałem z panią, która cierpi z powodu lekceważącego przyjmowania Eucharystii. W ten sposób poznałem intencję i zacząłem moją modlitwę, a uniesienie duchowe sprawiło, że szedłem bardzo wolno i tak było mi dobrze po zjednaniu i we współcierpieniu z Panem Jezusem. Co ludzie szukają i za czym gonią?
Wróciłem na Mszę św. wieczorną, gdzie były stałe osoby i przed Eucharystią dodatkowo przekazałem to nabożeństwo na ręce Matki Bożej, bo wiele jest potrzeb. Przeprosiłem przy okazji za moje wyczyny i podziękowałem Matce Bożej za ochronę.
Wprost chciało się płakać, bo dochodzisz swego, a w jednej sekundzie masz pokazane wcześniejsze życie, które mogło lec w gruzach.
Po Eucharystii pokój zalał serce, a otrzymałem zawiniątko (dar). Tak się składa, że dzisiaj, gdy to edytuję jest MB Bolesnej (15.09.2014) i była Msza św. za dusze zmarłych rodziców, którzy lekceważyli obowiązki wobec wiary.
W drodze do kościoła wołałem także za nich, a przepływały osoby wierzących, którzy niepoważnie podchodzą do spowiedzi i Eucharystii. Jak Pan Bóg mi to wszystko układa... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1321
Przebudziłem się o 4.00, a w sercu rozmowa z człowiekiem pełnym nienawiści do mnie, wiary, kapłanów, który „nie zna się”, ale wie, że „jeszcze nikt nie przyszedł i nie powiedział jak tam jest...oprócz Jezusa!”
Muszę pomodlić się za niego, bo jest oszukany przez szatana. Napłynęła też postać staruszka, który w Sanktuarium MB Pocieszania (23.08.2014 Msza św. za chorych) klęczał przede mną z twarzą przy ziemi. To akt najwyższej pokory przed Bogiem, ale nie podszedł do Eucharystii.
W przerwie, gdy spożywał rozdane bułki i pił herbatę podszedłem do niego, bo chciałem dać mu świadectwo wiary. Uciekłem, bo zaczął na mnie krzyczeć z diabelską mocą nie pasującą do jego słabości: co mnie to obchodzi i dlaczego wtrącam się w nieswoje sprawy?
Właśnie umarł kolega, który trwał w odwróceniu od Boga...mimo wielu moich zaproszeń i świadectw. Na pogrzebie córka powiedziała jakby o mnie, że zmarły był lekarzem, a nie uzdrowicielem. To ja już wolę być uzdrowicielem.
Kiedyś zadzwoniła do mnie matka syna z białaczką szpikową (czekającego na przeszczep), która szukała mocy duchowej. Po modlitwach do Boga wskazano jej moją osobę. Pojechałem do nich i utwierdziłem całą rodzinę w zawierzeniu Bogu i prosiłem o ofiarowanie cierpienia...sam też wołałem za chorego do naszego Taty.
Jeszcze obojętny duchowo, młody elektronik. Czasami tak bywa, że zapatrzysz się w druciki i nie widzisz Nieba.
W ręku znalazła się sprawa rycin: Jak odczytać wolę Boga Ojca? Zeszło z tym wiele godzin i wkrótce będzie w instruktażu na mojej stronie internetowej. Każdy ma jakiś problem i nie wie gdzie się zwrócić o pomoc. Jeżeli nie idziesz do Boga Ojca to trafisz do demona (wróżki, tarocisty, kabalistki, itd.).
Ludzie, rodziny i całe narody są mylone, bo wybierają wolę własną, a to wynik podszeptów złego (kuszenia) lub mylących natchnień, złych rad ludzi, a nawet ich złorzeczenia. Nie czyń nic bez woli Boga i bez Jego błogosławieństwa, które otrzymasz po modlitwach.
W poważnych sprawach trzeba zamówić Mszę św. Spotkamy się na Tamtym świecie to mi podziękujesz! Szkoda, że nie potrafię umieszczać rycin w dzienniku, bo to ułatwiłoby zrozumienie boju duchowego.
Trafiłem na Mszę św. wieczorną i jakby w podziękowaniu za mój wysiłek na ławce kościelnej znalazłem fioletowego kwiatka. Ten kolor jest symbolem powiązania pomiędzy niebem i ziemią, między duchem i zmysłami, między tym, co boskie i tym, co ludzkie.
Św. Paweł upominał grzeszników, którzy nie szukają sprawiedliwości u świętych, ale brat oskarża brata i to przed sędziami niewierzącymi.
Zaznaczył też, że królestwa Bożego nie osiągną niesprawiedliwi, rozpustnicy, bałwochwalcy, mężczyźni współżyjący ze sobą, złodzieje, chciwi zdziercy, pijacy, oszczercy... 1 Kor 6, 1-11
Po modlitwie Pan Jezus powołał apostołów, uzdrawiał wszystkich, egzorcyzmował opętanych, a „cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich”. Łk 6, 12-19
Eucharystia była jak manna z nieba. Po Mszy św. byłem przewodnikiem poszukujących drogi, którzy trafili pod kościół. Jechali za moim samochodem z wizerunkiem Pana Jezusa pod dom na ulicy o nazwie ‘szkolna’. Bardzo dziękowali, a po czasie ja sam zostałem zadziwiony (intencja).
W śnie pojawił się wizerunek bardzo młodego i pięknego Boga Ojca z książki - świadectwa wiary: „Ojciec mówi do Swoich dzieci”...jakby w akcie ponownego podziękowania za wielogodzinne pisanie i rysowanie.
Ja znam Boga jako Mądrość (Cudowny Wizerunek), ale w Niebie nie ma starości, wszyscy są wiecznie młodzi, bo nasze dusze nie starzeją się! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1329
Narodzenie NMP
W zapisach pomaga mi Matka Boża, bo kręciłem się, a wzrok zatrzymała intencja z 01.03.1993 roku, gdzie miałem pokazanych ludzi znanych, którzy czynią zło:
- sławni Halikowie znaleźli się w komitecie zabijającym dzieci
- Zofia Kucówna ma wystąpić w „Madame de Sade”, a ma kontakty z JPII
- abp Bronisław Dąbrowski bronił premiera Mazowieckiego, Geremka i Kuratowską
- kwitną komitety opowiadające się za aborcją z Krystyną Sienkiewicz, Izabellą Sierakowską, Maciejem Zembatym i Stanisławem Tymem...
„Jezu mój! Ile zła czynią sławni ludzie!!” Zacząłem za nich wołać w mojej modlitwie. Prawie omdlewam, ale pierwszy raz nie miałem żalu nawet do Barbary Labudy. To moi bracia i siostry, którzy nawet niezbyt grzeszą, bo nie wiedzą, co czynią!
Brak im Światla Bożego, a Szatan wpuszcza im „dobro” (aborcja, eutanazja, kult ciała, promocje dewiacji i grzeszności), a wie, że to prowadzi do śmierci duszy. Ja za nich odpowiadam, mam odpokutować ich winę i „odkupić” ich wołaniem do Boga.
To dwie cywilizacje: śmierci i życia prawdziwego. Modliłem się w czasie krążenia karetką po chorych:
„Pan Jezus podnoszony na krzyżu”...”Zdrowaś Maryjo”...Jezu! Miłości moja, bądź uwielbiony i miej miłosierdzie nad sławnymi ludźmi, którzy czynią zło”...”Matko Miłosierdzie módl się nad nimi”!...”Ojcze Przedwieczny miej miłosierdzie nad nimi, bo nie wiedzą, co czynią”.
Wiem, że zło będzie królowało na tym świecie do ponownego przyjścia Pana Jezusa (oddzielania dzieci Boga od dzieci Bestii)...
Teraz, gdy zaczynam zapis Władimir Żyrinowski mówi, że sankcje UE sprawią, że będą jeszcze gorsi i dadzą nam łomot.
Pojechałem na Mszę św. o 7.30, a po drodze wołałem do „Anioła Stróża” oraz „Pod Twoją obronę”. Trafiłem do spowiedzi, bo pragnę pozbyć się złości na znanych kolegów lekarzy, którzy zaparli się i stoją po stronie psychiatry powalającego krzyż Pana Jezusa.
Św. Paweł powiedział, co wiem, że „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra”.
Eucharystia ułożyła się w dar. Postanowiłem, że nabożeństwo wieczorne podaruję Matce Bożej, bo tyle jest potrzeb duchowych. Jak wielką przykrość sprawiają chrześcijanie, którzy nie uznają kultu maryjnego oraz protestanci, którzy negują sakrament spowiedzi i realne istnienie Pana Jezusa w Eucharystii.
Wielu w moim otoczeniu w ogóle nie przychodzi do Kościoła świętego...kręcą się wokół codzienności lub wciąż się dorabiają, rozbudowują. Zapraszam ich, ostrzegam, daję świadectwo wiary, ale wszystko na nic...później profanuje się świątynię wnoszonymi trupami duchowymi.
Nasz premier uciekł do Brukseli, a w aktualnej „Gazecie warszawskiej” pytają: Czy człowiek oskarżany o bycie agentem Stasi o pseudonimie „Oscar” został prezydentem UE?
Sąsiad z garażu oburzył się, że nie chwalę Donalda Tuska, który został prezydentem Unii Europejskiej! Nawet stwierdził, że to brak patriotyzmu. Odpowiedziałem mu, że kocham Boga i moją ojczyznę, a za to jestem inwigilowany od 25 lat! APEL
Zostałem zaprowadzony na blog Janusza Palikota, gdzie dałem komentarz do jego wpisu z 04.09.2014 "Kto premierem?"
Sugerował likwidacje ZUS-u, ale nie wspomniał o nienależnych emeryturach („świńskiej górce”). Wrócił do pomysłu firmy na próbę, co w państwie gangsterskim spowoduje dalsze obłowienie się „członków”. Proponuje walkę z sitwą, a właściwie z mafią, co jest nierealne. Jak zwykle pogorszyło mu się, bo zaleca związki partnerskie i likwidację Funduszu Kościelnego
Wskazałem, że jest dla niego szansa, bo dr Ewa nie nadaje się na tak poważne stanowisko.
<<Jako lekarka zmarnowała Boże powołanie i stała się funkcjonariuszką partyjną. (...) W chwili obecnej jest ciężko chora duchowo, bo musi robić to, co jest niezgodne z jej sumieniem, a modliła się u nas z ludem "na różańcu". Teraz majaczy, że "klauzula sumienia tak, ale prawo jest ważniejsze". To schizofrenia duchowa wymagająca modlitw. (...)
Jest szansa. Dobrze Panu radzę. Doktór Ewa to wielkie nieszczęście dla Polski. Tylko Pana osoba może nas uratować. Ja wiem, że nie będzie lepiej, ale będzie pogodniej... >>
Chwalił też Andrzeja Rozenka na prezydenta W-wy (09.09.2014 „Rozenek - sen o Warszawie”). Napisałem:
<< Pan Andrzej Rozenek to bardzo miły człowiek, ale do momentu, gdy nie usłyszy słowa: wiara, Bóg, Prawda, Kościół święty. Wówczas pokazuje swoją prawdziwą twarz.
Jego "lewość" jest porażająca, a sprawiło to wieloletnie przebywanie w bliskości Jerzego Urbana. Właściwie jest to opętanie intelektualne (jak u Armanda Ryfińskiego i prof. Skrzeczyszynowej). Nie wyjdzie sam z tego.
Jego kandydatura jest niewypałem. Zbierze tyle samo głosów co Jacek Kurski i wyląduje w szpitalu.
Każdy normalny człowiek choruje na "wielkość". Po co Pan mu wmawia, że się nadaje. Tak się nadaje jak dr Ewa na premiera i na nadzorcę służb specjalnych! >>
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1252
Kiedyś widziałem cud wyzwalania się motyla z kokonu…po wyjściu pompuje sobie skrzydła i otrzymuje wolność. Zawsze daję ten przykład, gdy mówię o naszej śmierci; larwa/motyl, ciało/dusza, życie/śmierć.
W śnie kradłem złote monety, wyraźnie widziałem 20-dolarówkę, którą schowałem do kieszeni. Nieprzyjemnie. Wstałem o 2.30, przeżegnałem się, poprosiłem o pomoc w zapisach i tak dotrwałem do Mszy św. o 7.00.
Pojechałem samochodem i w drodze dziękowałem Bogu za pomoc w zapisach, a w kościele radość zalała serce. W dzisiejszych czytaniach jest zalecenie pouczania nieświadomych, bo w ten sposób unikamy za nich odpowiedzialności.
To jest pokazane a naszej rzeczywistości: rodzice/dzieci, dozorca/mieszkańcy, kierownik/pracownicy, premier/ministrowie.
Do czasu Eucharystii nie miałem przeżyć...podszedłem pierwszy i padłem na kolana. Siostra śpiewała w tym czasie suplikację: „Wielbić Pana chcę, radosną śpiewać pieśń...On źródłem życia jest”. Powtarzaliśmy to 3 x, popłakałem się, a moje ciało przez kilka sekund zaczęło promieniować!
W TV Trwam trafiłem na film „Nasz fascynujący wszechświat” (Niemcy 2012), gdzie pokazano budowę naszej planety z tysiącami rożnych zjawisk, które są ze sobą cudownie powiązane. Doznałem wstrząsu po ujrzeniu kosmosu z gwiazdami, które wyraziła czerwona promienistość. Aż krzyknąłem, a to znak prawdy, bo Bóg wszystko stwarza m y ś l ą!.
Ostatecznie intencję odczytałem 12.09.2014 we wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi. W drodze pod „mój” krzyż odmawiałem modlitwę. Po nocnej ulewie świeciło słońce, a kwiaty na krzyżu wprost promieniały czerwonymi listkami (miłością).
Przypomniała się rozmowa z panią, która opowiedziała mi o uratowaniu przez modlitwy śmiertelnie skrwawionej dziewczynki (szkło z drzwi przecięło jej tętnice w okolicy obu nadgarstków).
Ja przekazałem jej podobnie uratowaną przez Boga, która umierała w gabinecie przychodni. Napłynęło wówczas rozpoznanie jej choroby: ostry zator tętnicy płucnej. Gdybym napisał, że podejrzewam zawał serca to umarłyby podczas diagnostyki.
Powiedziałem jej też o cudzie poczęcia Pana Jezusa oraz Jego Narodzeniu. Nie było żadnego ludzkiego porodu, bo Matka Boża pojawiła się w grocie z Dzieciątkiem wśród Światłości i śpiewu chórów anielskich. Prawdopodobnie Pan Jezus „przeszedł” przez powłoki brzuszne i dlatego mówimy o Matce Bożej: „Dziewica teraz i zawsze”.
Jednak największym i Ostatnim Cudem Boga naszego jest Eucharystia, a o tym możesz poczytać w moim dzienniku, bo Pan dał mi tą łaskę (mistyka eucharystyczna). Nic nie szukaj i nic nie badaj, bo szkoda twojego czasu, a to drugi dar Boga oprócz wolnej woli.
Niech lampka zapalona Panu Jezusowi pod krzyżem rozpromieni twoje serce. Zapraszam Cię do Domu Pana. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w naszej Prawdziwej Ojczyźnie... APEL
- 06.09.2014(s) ZA ŚWIADOMIE OSZUKANYCH
- 05.09.2014(pt) ZA ZABIJANYCH SŁOWEM
- 04.09.2014(c) ZA ROZPIERANYCH W DUSZY
- 03.09.2014(ś) ZA OTRZYMUJĄCYCH ŻYCZENIA I DARY
- 02.09.2014(w) ZA PRAGNĄCYCH ZMALENIA
- 01.09.2014(p) ZA PODSTĘPNIE NAPADNIĘTYCH
- 31.08.2014(n) ZA NARAŻAJĄCYCH ŻYCIE DLA WIARY
- 30.08.2014(s) ZA SŁUGI NIEUŻYTECZNE
- 29.08.2014(pt) ZA LUDZI PRAWYCH I SPRAWIEDLIWYCH
- 28.08.2014(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CZEKAJĄ NA PARUZJĘ