- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1299
Większość wierzących i ufających Bogu prosi o wstawiennictwo w sprawach poważnych lub w zagrożeniu życia, a cały czas czasie żyje wg woli własnej. Ponadto ludzie nie widzą pomocy Boga w naszej codzienności. Przenieśmy to na ojca i synka, który mimo ostrzeżeń jest nieposłuszny, bo postępuje wg zasady „róbta, co chceta”.
To jest bardzo poważny problem, bo ja słucham się Boga, proszę o Jego prowadzenie, widzę pomoc w moich sprawach, ale wciąż się „wyrywam do działania”. Pan Jezus Miłosierny dwa razy pytał: „Czy ty Mi ufasz” (z ulotki).
Zobacz otrzymane wstawiennictwo Boga na dzisiejszym przykładzie.
Tuż po przebudzeniu zły chciał zerwać mnie na Mszy św. o 6.30, ale napłynęła pomoc, abym po wyjściu żony spokojnie opracował i wydrukował pismo dla policji, gdzie została wezwana na świadka i po nabożeństwie o 7.30 dostarczył na komendę. Później mam zapalić znicz pod krzyżem, który właśnie przyniosła ze sklepu.
Właściciel mieszkania, kolega z pracy dał nam sąsiada, który zakłóca mir społeczności...wiadomo, że zareagujesz i staniesz się świadkiem jego oskarżenia. Chronimy jedną rodzinę („lisia i mnisia” ustawa o przemocy), a uderzamy w tych, którzy nam się nie podobają.
Wcześniej prosiłem Pana o wstawiennictwo, bo włóczenie ludzi po sądach to jedna z metod dręczenia Polaków (reżyser Juliusz Braun „pobił” 5 policjantów i jego sprawa trwa już 7 lat).
Wszedłem do kościoła, a wzrok zatrzymała wielka Monstrancja, którą trzymał JPII. Zapatrzyłem się w Pana Jezusa zadziwiony Jego pomocą w moim codziennym życiu.
W dzisiejszej Ew Mk7, 28-30 do Pana Jezusa przybyła poganka, której córeczka była opętana przez złego ducha...upadła Mu do nóg i prosiła, aby wyrzucił złego ducha z jej córki. Pan rzekł: "Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę". Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł.
Dzisiaj Eucharystia ułożyła się w zawiniątko (dar) w kształcie trójkąta z wywiniętymi brzegami. Bardzo lubię ten znak. Serca zalała słodycz i pokój oraz wdzięczność Panu Jezusowi.
Po Mszy św. rozmawiałem z proboszczem na temat Sakramentu Namaszczenia Chorych, który błędnie kojarzymy z uzdrowieniem ciała, bo to pragnienie przeważa w ludziach normalnych...także w kapłanach.
Nawet u nas mamy dwóch przestraszonych chorobami, a to brak ufności Bożej. On sam też stracił zdrowie i bardzo to rozumie. Ponadto przypomniałem, że nie wolno wnosić do świątyni zwłok niewiernych, a nawet wrogich do końca naszej wierze.
Przecież wielu takich zapraszam do kościoła i nawet pytam: jaki będzie Pan miał pogrzeb? Wówczas odprawia się tylko Mszę św. pogrzebową, a modlitwa odbywa się na cmentarzu.
- Niech Bóg to osądzi!
- Nie Bóg, bo dałem tutaj Ciebie, abyś tego pilnował i nie szerzył zgorszenia duchowego! Powiedziałem to niby jako ostrzeżenie i pogroziłem mu palcem.
Uśmiechnęliśmy się, a mnie przypomniał się dzisiejszy sen w którym tak właśnie dyskutowaliśmy, ale zdzwonił telefon od bardzo słabej pani, która w końcu zaśmiała się męskim głosem...cha! cha! chacha!!
Teraz rozumiesz dlaczego szatan namawiał mnie na wcześniejsze nabożeństwo. Zobacz też jego precyzję w szkodzeniu. Ilu idzie za takimi natchnieniami. Przenieś to na rządzenie Warszawą: jednej nocy ścinasz 300-400 krzyży przydrożnych, dajesz monitoring przy grobie Wojciecha Jaruzelskiego oraz dzień i noc pilnujesz „tęczy”! W tym czasie spokojnie ktoś podpala most, który jest miejscem strategicznym (z częściowym paraliżem ministerstwa obrony).
Intencję ostatecznie odczytałem 21.02.2015 i przez 2 godziny modliłem się. W tym czasie nie mogłem zrozumieć jak można rządzić moją ojczyzną lub Unią Europejską bez błogosławieństwa Boga naszego i bez Jego wstawiennictwa... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1338
MB z Lourdes
Dzisiaj zobaczysz na czym polega prowadzenie przez Boga w naszym życiu. Nie planowałem pójścia na Mszę św. poranną o 6.30, ponieważ na wieczornej będzie dodatkowo Sakrament Namaszczenia Chorych, ale po obudzeniu wiedziałem, że mam być na tym nabożeństwie.
W drodze do kościoła w wielkim uniesieniu płynęła koronka do Miłosierdzia Bożego i chciało się krzyczeć za psalmistą z tego poniedziałku (Ps. 104): Błogosław, duszo moja, Pana, o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
Psalmista wprost był przy mnie i nasze zjednane serca chwaliły Pana. W tym stanie śpiewałem powtarzając: „radością serca jest Pan to Jego pragnie dusza ma”, a zarazem chciało się płakać, bo tylko garstka pamięta o Bogu, naszym Stwórcy.
Zdziwiony usłyszałem, że ta Msza św. jest w intencji duszy znajomego alkoholika, a nie było nikogo z rodziny. Jakby na znak zauważyłem trzech uszkodzonych przez alkohol i ja z odjętym nałogiem oraz jego następstwami.
W drodze do kościoła chciałem za to właśnie dziękować, a intencja wypłynęła sama. Zdziwiłem się też śpiewanym Ps. 104 Chwal i błogosław, duszo moja, Pana (...) o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
To sekundowe błyski zadziwienia, a zarazem wyjaśniło się kuszenie, które napływało od złego tuż po przebudzeniu, bo wpuścił mi sprawę wezwania żony na komendę policji w charakterze świadka. To było bardzo sprytne rozproszenie, bo teraz wiem, że mam dziękować Bogu za uratowanie (w moim otoczeniu zmarło z powodu nałogów 8 lekarzy!).
Jeżeli masz jakiś nałóg to zrozumiesz łaskę jego odjęcia (nigdy nie pomyślę o alkoholu, a nawet budzi we mnie wstręt). Tego określenia nie używa medycyna, bo alkoholikiem jesteś do końca życia! Moja moc polega na odmówieniu wypicia kieliszka. Przeniosę to na pornografię...trafiam na obraz i natychmiast zabijam zainteresowanie, a nawet mam obrzydzenie do tych bezwstydnych osób.
Eucharystia zwinęła się w moim odczuciu w łódź, a później w wykwintny dar...jak czekoladki w bombonierce. Bardzo lubię ten znak Boga. Po wyjściu z kościoła w okolicy serca pojawiło się uniesienie duchowe i promieniowanie w okolicy serca z pragnieniem wołania za tych biedaków i ich dusze. Spójrz na udręki ich rodzin, sąsiadów, a nawet całych narodów (Federacja Rosyjska).
Podczas odmawiania mojej modlitwy przypomniała się Msza św. z 03.02.15, gdy podczas błagania Jaira, jednego z przełożonych synagogi, który upadł Panu Jezusowi do nóg i prosił: "Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła". Mk 5, 21-43
Wówczas zawołałem do Pana Jezusa o uzdrowienie mojej córki chorej duchowo...o powiedzenie jej: „Talitha kum”, aby się przebudziła! Pan sprawił, że właśnie dzisiaj pójdę w jej intencji na drugą Mszę świętą, a sam skorzystam z Sakramentu Namaszczenia Chorych.
To było wstrząsające przeżycie z błogosławieństwem Monstrancją...wszyscy klęczeliśmy wzdłuż świątyni, a Pan Jezus podchodził do każdego i błogosławił nas!
Powiem Ci, że można żyć bez tego, a nawet dyskutować na forach religijnych, wiele czasu spędzać na modlitwach, a nawet różnych wyrzeczeniach, ale nie dojdziesz do Autostrady Słońca bez trzymania się Ręki Boga (posłuszeństwa).
Jakiego dobra wiecznego dokonałem w tym dniu? Tego dowiem się dopiero w wieczności, bo jestem sługą nieużytecznym, który wykonał tylko to, co mu polecono! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1377
Z powodu wezwania żony na świadka został naruszony mir domowy, a ja przyjąłem za nią ten krzyż, ponieważ dużo wycierpiała z mojego powodu.
W ramach intencji miałem pokazane jak czują się ludzie małej wiary, a to oznacza brak zawierzenia Bogu. Taki załamany na duchu może popełnić samobójstwo.
Nawet Pan Jezus zapytał mnie...”czy ty Mi ufasz”. Jak to się stało? Zahaczyłem o róg książki z której wypadła ulotka Pana Jezusa Miłosiernego, którego zaleciła namalować s. Faustyna.
Żona po Mszy św. porannej przybyła z mocą, a na mnie spadło jej osłabienie, zniechęcenie, a nawet załamanie.
W chwili obecnej trwa wojna duchowa z Polakami za zezwoleniem władzy okupacyjnej. Mów, co chcesz, a ja wiem swoje. To wojna psychologiczna ze skutecznymi próbami łamania ducha narodu (zabranie traktora, pr. jazdy, prawa wykonywania zawodu lekarza, niesprawiedliwość w sądach, gangsterskie karanie przez urzędy skarbowe).
Śpisz sobie smacznie, bo najważniejsze jest dobre poczucie ciała, a nie wiesz czy się obudzisz. Ruszam z garażu niepewnie, bo pani, która jechała za mną stwierdziła, że „źle kręci się lewe koło”. Później ujrzę odpowiedzialność montującego, bo przecież nie daje żadnego stempla na swojej usłudze. Klientowi odkręcono cztery kola, a on przyszedł z pretensją od niego.
Diabeł ma nieskończony repertuar zagrywek, które opanowali towarzysze z komanda „Szkodzić”. Wczoraj okradziono mieszkanie w stylu putinowskim...brygada udawała, że wymienia drzwi.
Ten czerwony zbawiciel ludzkości, który w moim miasteczku ma wielu zwolenników przez 10 lat mydlił oczy europejczykom z UE. Przenieś to teraz na szatana, którego nie widzisz i nie wierzysz w jego istnienie.
Przypomniał się Ps 147 „Panie, Ty leczysz złamanych na duchu. (...) On leczy złamanych na duchu i przewiązuje im rany. (...) Nasz Pan jest wielki i potężny (...)”... Tak wołał psalmista, a to wypływa z mojego serca właśnie dzisiaj.
Padłem na kolana i słuchałem kapłana, który prosił o modlitwę za złamanych na duchu do Boga Wszechmogącego, a ja już miałem taką intencję. Dzisiaj nie jestem złamany na duchu, ale osłabiony duchowo.
W takim stanie nie masz mocy Boga do modlitwy, pisania, działania, a nawet mówienia o Bogu z dawaniem świadectwa. Podkreślam to, bo ktoś myśli, że ja taki jestem, a to wszystko tylko przekazuję...to „przymus” dawania świadectwa, Boże pragnienie wskazywania na cel naszego życia i Prawdę naszej wiary katolickiej.
Na ten moment trafiłem na Mszę św. z młodzieżą przygotowywaną do Sakramentu Bierzmowania. To też znak, bo bez namaszczenia Duchem Świętym nie mamy mocy. Tacy byli też uczniowie Jezusa, bo zapomnieli wziąć chleb i w łodzi mieli tylko jeden bochenek.
Jezus zauważył to i rzekł im (Mk8): „Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chleba? (...) Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?"
Odpowiedzieli Mu: "Dwanaście".
"A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?"
Odpowiedzieli: "Siedem".
I rzekł im: „Jeszcze nie rozumiecie”?... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1337
Wczoraj pisałem 17-18 godzin z przerwami, a teraz dwa razy odmówiłem „Pod Twoją obronę Ojcze na Niebie” i podziękowałem Bogu...także za przełamanie strachu podczas zmieniania kodów dostępu w ważnych rejestracjach.
Dobrze, że miałem moc do dokonania zapisów, bo mir domowy zakłóciło wezwanie żony na świadka w sprawie sąsiada znęcającego się nad swoimi bliskimi. To policji jest niepotrzebne, ponieważ u nas wszystko wiemy o obywatelach, bo trwa totalitaryzm, ale „demokratyczny”...chodzi o to, aby „donosicielem” był normalny obywatel.
W pierwszym odruchu chciałem biec na komendę, później marnowałem czas na pisanie, a Pan Jezus sprawił, że w krótkim czasie miałem gotowe podanie do Powiatowego Komendanta Policji o uchronienie udręczonej żony.
Ponadto zachodziło podejrzenie, że jesteśmy wciągani w prowokację z narażeniem nas na odwet. Mając dostęp do wszystkich informacji bardzo łatwo możesz dokonać prowokacji: dajesz komuś na sąsiada charakteropatę, który dostaje szału po używkach i wiadomo, że będziesz interweniował w obronie jego rodziny, a za to spotka cię udręka w postaci wzywania na świadka. Takich świadków było więcej, a powinno wezwać się właściciela mieszkania.
To wszystko nie jest przypadkowe, bo trwa wojna z duchem narodu polskiego: jest wytyczna do czynienia bezprawia, aby Polacy żyli w strachu! Nadal trwa w zmienionej formie bolszewizm, a jego działanie widzimy na Ukrainie, a sam też jestem jego ofiarą, bo pozbawiono mnie wszelkich praw, a koledzy lekarze, którzy je łamali zostali odznaczeni.
Smutek zalał serce, bo policja ma wielkie zadanie, a u nas jest wykorzystywana do gnębienia „opozycji” czyli kochających Boga i ojczyznę. Można nawet komuś zarzucić, że jest wzywany, bo wysłał anonim.
W swoim życiu zetknąłem się z tym zarzutem dwa razy. W czasie, gdy królowała u nas władza sekretarzy wezwano mnie, bo „wpłynął od pana anonim”. Tak też było niedawno w Okręgowej Izbie Lekarskiej, gdzie pełnomocnik ds. zdrowa lekarzy (psychiatra) nie wierzyła w istnienie totalnej inwigilacji, ale zdziwiła się, bo ktoś pisał anonimy do jej miejsca pracy...z treścią naszych rozmów.
Zobacz naiwność polityczną, która skutkuje tym, że tacy władcy nad naszym psyche rozpoznają „lekką ręką”, a ja dodam, że ”lewą ręką” urojenie prześladowcze u nękanych przez żyjących z donosicielstwa.
To straszna choroba, bo za parę groszy lub stanowisko musisz czynić wolę tow. Putina. Dobrze, dobrze, przecież wiem, że "nie rządzi". To kto spalił most w Warszawie? Nie pokazują kobiety, która dzwoniła w sprawie pożaru o g. 13.30. Telefon przyjęto i potraktowano jako żart.
Za co Ciotka Polka dała wszystkim z rządu nagrody? Grób Wojciecha Jaruzelskiego oraz tęcza "spółkujących inaczej" jest monitorowana, a most (ze światłowodami do ministerstwa obrony) "chyba ktoś pilnuje".
Co to wszystko ma z wiarą w Boga? Ma, bo to jest takie moje urojeniowe "świadkowanie". Nie ma pieniędzy na pilnowanie mostu, ale pani HGW jednej nocy ścięła wszystkie krzyże przydrożne w W-wie.
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1327
Co można zaplanować? Wczoraj wypiłem mocną kawę i padałem w sen o 20.00, a od 2.00 pisałem do rana, wszystko edytowałem i wyjechałem na Mszę św. o 7.00!
Z radością zatrzymałem samochód, aby w wietrze i padającym śniegu zabrać idącą do kościoła, która miała spóźnienie. Każdy dziękuje, a ja mówię wówczas o pomocy Matki Bożej. Nawet wyszedłem i otworzyłem tylne drzwi, a pani powiedziała, abym nie martwił się o nią, a poza tym nie wsiada do obcych samochodów!
Moje zdziwienie było ogromne i zrobiło mi się przykro, ale od razu wiedziałem, że jest to „zdarzenie duchowe”, bo właśnie opracowałem intencję: "za tych, którzy nie chcą zbawienia"...
Znam to z własnego doświadczenia, a św. Paweł na ten moment mówił o głoszeniu Dobrej Nowiny: „nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia”.
Natomiast Pan Jezus dzisiaj uzdrowił teściową Piotra (Mk 1, 29-39), która była bardzo zła na niego, ponieważ nie łowił ryb, „zostawił” jej córkę i chodził za Jezusem (wizja Marii Valtorty). Piotr bał się nawet zapytać czy chciałaby zostać uzdrowiona! Jezus sam wszedł do niej, a po chwilce wyskoczyła z łóżka z krzykiem, bo poczuła, że choroba ją opuściła!
Później podczas modlitwy przepłyną pacjenci, którzy odmawiali leczenia. Zdrowy dziadek ze skrętem jelit nie chciał wyrazić zgody na operację (chirurg przychodził trzy razy), a niektórzy chorzy na nowotwory nie chcą przyjąć chemioterapii.
Przypomnieli się także zmarli, którym proponowałem podwożenie do kościoła lub prosiłem o wezwanie kapłana. Bardzo często ciężko chory nie chce wrócić do Boga, a kapłana przy łóżku szpitalnym jest poniżany y i wyśmiany.
Piszę, a w TVN bronią bezdomnej, która nie chce być w ośrodku pomocy społecznej! Widziałem też zdziwionego takim pytaniem, bo co kogo obchodzi jak on żyje! Pomyślałem o intencji, a w telewizji podali adres, gdzie można zgłaszać się po paczki.
Intencję odczytałem dopiero w Popielec (18.02.2015) po wyjściu na wiatr i zimno...wprost umierałem podczas odmawiani mojej modlitwy. Nawet teraz, gdy to zapisuję dreszcz przepływa przez moje ciało, a Pan Jezus jest na dotkniecie ręki.
Omijałem ludzi i trafiłem do sklepu osiedlowego, bo chciałem kupić tyg. „Nasza Polska”, a wzrok zatrzymał zeszyt z wizerunkiem Pana Jezusa. Łzy zalały oczy, ponieważ ujrzałem bezmiar łask. Pan Bóg dał nam wszystko na tym zesłaniu...tyle różnorakich wędlin, jarzyn, ale mój wzrok zatrzymały maleńkie serca kurczaków oraz wielkie opakowanie gry z czerwonymi sercami.
Moje serce chciało pęknąć z powodu bólu Najświętszego Serca Pana Jezusa, ponieważ nie chcemy pomocy Boga, a na jej szczycie jest nasze zbawienia. Przykładem jest nasz Episkopat, który wyciszył sprawę intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski, a przecież nie pokonamy opętanych wizją władzy nad światem!
Na ten moment Pan Jezus powiedział z zapisu, który się otworzył i czekał na przeczytanie: „Wzywajcie Mnie w waszych trudnościach, a Ja przybiegnę do was. Przeliczcie wasze łaski i uwielbiajcie Mnie. (...)
Nie jesteście sierotami, macie Ojca Niebieskiego (...) Nabierzcie odwagi wy wszyscy, którzy ofiarowujecie siebie za innych. Jestem blisko was, aby was pocieszać. (...) wielu usłyszało Moje Kroki”.*
Ponownie wstrząs wrócił do duszy, a głównie z tego powodu, że jako wierzący w Boga nie przyjmujemy Prawdy zawartej w tym objawieniu osobistym. Nie dziwi mnie także obojętność wobec mojej łaski, a nawet napad na mnie jako obrońcy krzyża. My nie chcemy pomocy Boga... APEL
*„Prawdziwe Życie w Bogu” V. Ryden Vox Domini III zapis 22.01.90
- 07.02.2015(s) ZA POZWALAJĄCYCH JEZUSOWI WYPOCZĄĆ W SOBIE
- 06.02.2015(pt) ZA PEŁNYCH DZIĘKCZYNIENIA
- 05.02.2015(c) ZA UFAJĄCYCH W MOC BOGA
- 04.02.2015(ś) ZA POZBAWIONYCH ŁASKI BOŻEJ
- 03.02.2015(w) ZA WIERZĄCYCH W MOC BOGA
- 02.02.2015(p) ZA URATOWANYCH NIEWDZIĘCZNIKÓW
- 01.02.2015(n) POKÓJ ZAKWITA, KIEDY PAN PRZYBYWA
- 31.01.2015(s) ZA STWARZAJĄCYCH ZAGROŻENIE
- 30.01.2015(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ ZBAWIENIA
- 29.01.2015(c) ZA BUDZĄCYCH GNIEW BOGA