- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1270
Po wczorajszym dniu z podwójnym krzyżem i siedzeniu w nocy przysnąłem, a to czas na spotkanie z Matką Pana Jezusa. W drodze do kościoła cieszyły gołębie i zapalona wczoraj lampka pod krzyżem przy cmentarzu.
Na Mszy św. stali bywalcy, głównie starsze panie, ale nie przyszła zaproszona wczoraj, która potrzebuje przytulenia Matki Bożej, a nawet nie słyszała o takim nabożeństwie (Pierwszej Soboty)...kto ją może pocieszyć?
Płynie Psalm: „Pan mym pasterzem nie brak mi niczego”. Tak, bo Pan Jezus prowadzi mnie i strzeże, a wczoraj śpiewaliśmy „Jezu ufam Tobie". Pan zabezpiecza mój byt i daje Opatrzność, a w wydaniu ziemskim to kody, zamki, przypominanie mi wszystkiego.
Eucharystia ułożyła się w formie kwiatu...to jakby podziękowanie Pana Jezusa za moją wczorajszą pomoc w niesieniu Jego krzyża...nawet stałem pod taką stacją.
Po powrocie do domu "spojrzał" wizerunek Pana Jezusa z Całunu z okładki „Prawdziwego Życia w Bogu”. Po otworzeniu tego tomu Zbawiciel zapytał: „czy pozwolisz Mi wypocząć w tobie”? Dodał jeszcze, abym Go szukał, pragnął z żarliwością i błogosławił. ”Przyjmij także Moje Błogosławieństwa. Nie jesteś sam”.*
Od kilku miesięcy jestem zaszokowany prawdziwością przeżyć mistycznych Vassuli Ryden, a mój dzisiejszy dzień jest potwierdzeniem tego. Kto i dlaczego nie dał temu objawieniu osobistemu imprimatur, a pozwala się na istnienie w Kościele świętym V Kolumny, która jest neokatechumenat deprecjonujący Eucharystię!
Napłynęło pragnienie bycia na ponownej Mszy świętej, bo rano tak się zamyśliłem, że nie wiedziałem o czym była Ewangelia. Żona przekazała, że Pan Jezus chciał w y p o c z ą ć i oddalił się, ale to nic nie dało, bo na miejscu spotkał wielkie tłumy.
Zobacz dowód prawdy na te przekazy do widzącej, a przez nią do mnie. Natychmiast znałem intencję tego dni mojego życia.
Wichura, ale na Mszy św. było dużo ludzi. Poprosiłem Pana Jezusa, aby wypoczął we mnie. Dziwne, bo właśnie w tym uniesieniu żona "wyczerpana" narzuconymi sobie modlitwami zaczęła krzyczeć na mnie, że nie myję wanny i musiała męczyć się z oczyszczeniem dna mojego kubeczka ze szczotkami do mycia zębów...
Teraz chce mi się śmiać, ale wówczas Pan Jezus prosił o wypoczynek we mnie. Nie wiem co to oznacza, bo nasze zrozumienie wypoczynku to dobry sen. Pan Jezus nie śpi...czynił to tylko na ziemi i ja teraz rozumiem dlaczego spał krótko, bo w nocy modlił się.
Czy tym wypoczynkiem była moja druga Msza święta? Dzisiaj miałem duże plany, wypiłem mocną kawę i padłem w sen jak niemowlę od 20.00 - 2.00. Tak żyje się w prowadzeniu przez Dobrego Pasterza. Można powiedzieć, że wypoczęliśmy razem.
Tak się zeszło, że Pan Jezus wypoczął we mnie 17.02.2015 podczas nabożeństwa 40-godzinnego z wystawieniem Najświętszego Sakramentu jako wyraz kultu przebywania w grobie przez 40 godzin.
Co oznacza wypoczynek Pana Jezusa we mnie? Tego nie można przekazać, bo to musisz przeżyć. To sytuacja odwrotna do mojego wypoczyku duchowego po Eucharystii lub podczas modlitwy zjednania.
Podczas dwóch adoracji udało się to tylko przez chwilkę, bo wierni wchodzili, trzaskają drzwiami, babcie rozmawiały głośno, a w pustym kościele pani usiadła tuż za moimi plecami ze słowami „Szczęść Boże”.
Pan Jezus uświęcił moje pragnienie adoracji oraz modlitwę za te osoby w których wypoczywa oraz zapalenie lampki pod "moim krzyżem".... APEL
* „Prawdziwe Życie w Bogu” Vox Domini t. I zapis 30.08.87
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1439
Po wczorajszej Mszy św. porannej kupiłem Panu Jezusowi dwie małe choinki w pięknych doniczkach i postawiłem pod „mój” krzyż. Zapaliłem lampkę, a moje serce zalała podwójna radość, bo byłem zadowolony, że Pan Jezus ma tak pięknie.
Na ten moment w ręku znalazł się zapis z 11.06.1995 z moim wołaniem: „Jak mam to wszystko wynagrodzić mojemu Jedynemu i Ukochanemu Ojcu. Wszystko jest w Jego Świętych Dłoniach, tylko On może odmienić nasze dusze, a nawet przebieg każdego dnia życia”!
W ręku miałem też książeczkę „Droga do Nieba”, która otworzyła się na pieśniach ze słowami pełnymi dziękczynienia; „Niechaj z nami będzie Pan (...) chcemy Nim na co dzień żyć (...) Błogosław duszo moja Pana (...) Pan Bóg jest naszym Stwórcą (...) Dziękuję Ci, Ojcze nasz za święte Imię Twoje (...) Chwalcie Pana, bo jest dobry (...) co dzień głoście Jego Zbawienie”.
Nie mam jak zrewanżować się Panu Jezusowi za oddanie życia także za mnie z otworzeniem Domu Boga. Nie mam jak podziękować za codzienny bezmiar łask i dlatego drugą Mszę św. przekażę dodatkowo „za budzących gniew Boga” (29.01.2015), który zejdzie się z zapisem: „za tych, którzy Bogu przynoszą wstyd” z pismem do Jerzego Urbana (11.06.1995).
Większość ludzi nie widzi łaski zdrowia, dachu nad głową i codziennego chleba. Nie widzi też pomocy Boga w codzienności, w sprawach drobnych i poważnych:
- zamek zaciął się w drzwiach przed wyjściem do kościoła, a nie po powrocie lub z dalekiego wyjazdu
- nie zauważyłem samochodu, ale go nie uderzyłem, bo wcześniej prosiłem Św. Michała Archanioła o ochronę
- koledzy lekarze nastają na mnie, ale Pan miesza ich szyki
- napadają na mnie opętani bolszewizmem, ale jakoś prosperuję
- siostra zagarnęła majątek, ale właśnie zadzwoniła, bo szkodzi nawet sobie.
Zły wpuszczał zniechęcenie, bo wiedział, że mam pojechać o 18.00 na drugą Mszę św. do kaplicy Miłosierdzia Bożego za „budzących gniew Boga”. Ja wiem, że tylko garstka powstrzymuje karę, która spadnie na uśpioną przez szatana ludzkość!
Jej wyrazem jest wieloletnie skryte działanie "naszego człowieka w Moskwie". Ewa Ewart ukazała jego życiorys, ale zapalił się most w W-wie i TVN próbowała juz drugi raz zataić prawdę! Pan Bóg już dawno ukróciłby działania opętanych władzą nad światem, ale przywódcy UE pod przewodnictwem Donalda Tuska nie „kłaniają się księżom” i hołdy składają sami sobie...
Pięknie, pięknie. „Jezu ufam Tobie...Jezu ufam Tobie...strzeż mnie Dobry Jezu”. Żadnym językiem nie wypowiesz i nie uda się opisać serca zjednanego z Panem Jezusem.
Po nabożeństwie zaprosiłem znajomą na jutrzejsze nabożeństwo do Matki Bożej (pierwsza sobota), bo nie słyszała o takiej uroczystości. Nie wiem gdzie szuka mocy, bo znalazła się w wielkich tarapatach życiowych, ale nie przybędzie.
Nie mogłem dojść do siebie po zalaniu przeżyciami duchowymi: „Pan moim światłem i zbawieniem moim. (...) Pan obrońcą mego życia (...)”. Ps 27
W zapisie z 1995 roku sam pocieszałem syna, który wówczas martwił się o pracę. Poprosiłem, aby swoją sprawę zawierzył Matce Bożej, bo „najważniejsze jest nasze zbawienie”. Dodatkowo na chybił/trafił otworzyłem mu książkę, która miałem w ręku, a tam Pan Jezus powiedział, że „Jego Oczy spoczywają na nim”...
Dopiero 16.02.2015 odczytałem tą intencję i odmówiłem modlitwę "za pełnych dziękczynienia" podczas adoracji przed Najświętszym Sakramentem... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1333
Tuż przed obudzeniem widziałem wyraźnie moje nazwisko na liście podań...byłem tam jako pierwszy i ktoś powiedział, że należy mi się to, o co proszę. Po chwilce znalazłem się w grupie ludzi z jakimś kierownikiem, który deprecjonował wiarę w Boga, a ja powiedziałem podkreślając, że wierzę w Boga Objawionego - Trójcy Świętej Jedynego!
Wyszedłem na Mszę św. i natychmiast zacząłem odmawiać moją modlitwę, a łzy zalały oczy podczas „Wyznania wiary”. Moje obecne życie to Bóg, ale dzień dzieli się na życie ciała z duszą oraz duszy z ciałem, które „słabnie w swoich żądaniach” po Eucharystii. To dwie odwrotności.
Dzisiaj jest wspomnienie św. Agaty, która została w bestialski sposób zamordowana w wieku 16 lat (5 lutego 251) w obronie czystości...była rozrywana, a w końcu rzucono ja na rozżarzone węgle. Napłynęła osoba Asi Bibi z Pakistanu oraz spalenie przez dżihadystów jordańskiego lotnika.
Poszedłem do spowiedzi, bo straciłem czystość w moim zrozumieniu, ale kapłan stwierdził, że nie mam grzechu...jego poczucie wzrasta wraz z naszą świętością.
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi. Mk 6,17-13
Eucharystia lekko pękła, a po odwróceniu ułożyła się w formie kwiatu lilii. Siostra w tym czasie śpiewała o Panu Jezusie, Który jest moją mocą. Pozostałem w kościele i odmawiałem modlitwę.
Przypomniała się walka Dawid z Goliatem 1 Sm 17, 32-33, 40-41;
Goliat
<< Zbliż się tylko do mnie, a ciało twoje oddam ptakom powietrznym i dzikim zwierzętom>>.
Dawid
<< Ty idziesz na mnie z mieczem, dzidą i oszczepem, ja zaś idę na ciebie w Imię Pana Zastępów (...) Niech wiedzą wszyscy zebrani, że nie mieczem ani oszczepem Pan ocala. Ponieważ jest to wojna Pana, On więc odda was w nasze ręce>>.
Każdy zna błyskawiczny przebieg tej walki...kamień z procy wbił się w czaszkę Goliata, a ten padł na twarz. Napłynęła też postać o. MM Kolbe, obóz, dobrowolna śmierć głodowa oraz całkowicie zmaltretowany Pan Jezus po ubiczowaniu.
Pozostałem w kościele na modlitwie. Przedstawię tylko jedno zawołanie;
„Pan Jezus skazany na śmierć” ( 1-wsza Stacja Drogi Krzyżowej);
„Zdrowaś Mario”
„O Jezu! miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nad ufającymi w moc Boga i nad duszami takich”
„Matko miłosierdzia módl się nad nimi”...
„Boże Ojcze Przedwieczny przyjmij przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny świętą zgodę Pana Jezusa na śmierć dla naszego zbawienia za tych, którzy ufają w Twoja moc i za dusz takich”.
Chce mi się płakać, bo rządzący miastami i państwami nawet nie wspomną o Bogu, a swoje działanie opierają na woli własnej i wierze w moc ludzką... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1333
Pan Jezus pokazał mi stan tych, którzy utracili łaskę, a pozbyli jej sie sami. To przypomina sytuację syna, który coś spsocił i wie, że nie należy mu się pochwała, nagroda, przychylność, a nawet jest mu nieprzyjemnie spotkać ojca i spojrzeć mu w oczy.
Jakby na znak z półki segmentu spadł na ziemie wizerunek św. Józefa z Dzieciątkiem „Opiekuna mojej rodziny”. Przypomniało się czytanie z 25.01 ze słowami św. Pawła zalecającego: „aby ci, co mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, co (...) używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali”. 1 Kor 7, 29-31
Wokół szaleje bożek seksu, ale większą radość uzyskasz z wyrzeczenia i życia w czystości. Łatwo zrozumiesz to na porównaniu uczty na granicy obżarstwa i postu duchowego w intencji pokoju na świecie. Nie pojmie tego człowiek pragnący spełniać zachcianki swojego ciała, bo „żyje się tylko raz”, ale trzeba dodać, że wiecznie.
Pomyśl o stanie ludzi, którzy pragną życia grzesznego i czynią to „zawodowo”. Po czasie stają się trupami duchowymi, bo żyją gorzej od zwierząt...
Przybyłem na Mszę św. poranną z nadzieją przystąpienia do spowiedzi, ale nie było kapłana. Wówczas widzisz, co oznacza łaska Boga. Smutek zalał serce, popłakałem się, ponieważ nie mogę przystąpić do Eucharystii...ja nie mam grzechu w pojęciu ludzkim, ale powinienem iść za wyrzeczeniem. Nie możesz być ze świata i pragnąć Słodyczy Bożych. Przepraszałem Pana, a łzy zalewały oczy...
Na ten moment św. Paweł ostrzega (Hbr 12), a ja czuję, że to klucz do intencji: „(...)zapomnieliście o upomnieniu (...) Trwajcież w karności. (...) Baczcie, aby nikt nie pozbawił się łaski Bożej, aby jakiś korzeń gorzki, który rośnie w górę, nie spowodował zamieszania, a przez to nie skalali się inni.
Poczucie mojej nędzy wzrasta wraz z łaską Boga. Jutro wszystko wróci do normy...po Sakramencie Pojednania. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1402
„Nie wystarczy wierzyć w Boga, bo trzeba wierzyć Bogu”...
Spałem tylko 3 godz. ale po przebudzeniu wiedziałem, że mam być na Mszy św. o 6.30. Przed kościołem zawołałem „Pod Twą obronę Ojcze na niebie (...) Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie i chroń od zguby, gdy zagraża cios”.
Dobrze, że przybyłem, bo były tylko 3 osoby. Zły rozpraszał, ale popłakałem się podczas błagania Jaira, jednego z przełożonych synagogi, który upadł Panu Jezusowi do nóg i prosił usilnie: "Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła". Mk 5, 21-43
Eucharystia ułożyła się w formie lilii, tak to odebrałem, bo niektóre brzegi wydłużyły się. Pozostałem i odmówiłem koronkę do miłosierdzia.
Takie intencje odczytuję z wielkim trudem...zatrzymał się cały ciąg zapisów i tak to trwało do 14 lutego, gdy zerwałem się na Mszę św. o 6.30 z pewnością, że w drodze do kościoła będę miał odpowiednie natchnienia. Tak się stało, bo przed wyjściem w ręku znalazła się modlitwa Jana Pawła II do Ducha Świętego o to, aby spełnił pragnienia naszych serc, a ja nie miałem żadnego innego w tym momencie.
W moim „Wyznaniu wiary” mam słowa o Panu Jezusie, że „zmartwychwstał z ciałem” i pojawił się też obraz zwątpienia uczniów, a Zbawiciel zapytał czy nie mają coś do zjedzenia. Później pomyślałem o wierze przełożonego synagogi w moc Boga naszego. To naprowadziło mnie na intencję i w wielkim bólu, którego nie mogę przekazać odmawiałem moją modlitwę.
To jeszcze nie koniec przeszkód, bo zły przeszkadzał w zapisaniu tego świadectwa. Czas na wspólne śniadanie, które kończy sen ze straszącymi scenami, bo zalałem sokiem chodnik w kuchni, przechodziłem przez jezdnie skacząc jak małpa i zostałem zerwany na wyjazd pogotowiem, ale nie miałem siły założyć fartucha.
Wreszcie usiadłem do pisania, a żona zaczęła wymieniać mi pościel i opowiadać o naszym sąsiedzie...”damskim bokserze”. Och! Poszła i zgarnia liście za oknem, ale sąsiadka z głosem tenora opowiada jej o kotkach, które bytują pod naszymi oknami.
Nie patrz na moje grafomaństwo, ale na demona, który dobrze wie, co robi, bo ja pragnę ujawnić w jaką moc wierzą rządzący naszą ojczyzną oraz członkowie UE. Po odzyskaniu wolności powinniśmy zburzyć pogański PKiN i na jego miejscu mieć błyszczącą Świątynię Opatrzności Bożej. Wejdź i zobacz: Jamusukro, a zobaczysz Bazylikę MB Pokoju, największą świątynię chrześcijańską na świecie (Wybrzeże Kości Słoniowej).
To po śmierci, po obecnie zaczętej już wojnie będą mieli pokazane wszelkiej maści Donki i Bronki, którzy mają kult munduru, tajnych służb, przyjaźni polsko-radzieckiej i „jedności samych swoich”...wcześniej bolszewickiej, a teraz unijnej.
W tym czasie pozwalano na bluźniercze zachowania wobec krzyża, a powinien tam stać krzyż ze szczerego złota. Pan prezydent mający władzę nad służbami specjalnymi i wojskiem pozwala na bezkarność swojego kolegi Janusza Palikota oraz istnienie „Fim” i „Nie”. W tym czasie Episkopat jest przeciwny powołaniu Pana Jezusa na Króla Polski.
Uśpieni zostali przebudzeni przez wysłannika szatana z którym zaczynają pertraktacje. Jak pokonasz człowieka opętanego wizją władzy nad światem? Jak pokonasz inteligencje upadłego Archanioła? Ludzie władzy nie uznają nadprzyrodzoności, a przecież przed pertraktacjami powinno poprosić się wszystkich kapłanów świata o to, aby Bóg pomieszał szyki szatana.
Tylko Bóg może zatrzymać działania opętanego, ale trzeba się zwrócić o pomoc, uwierzyć i zawierzyć. Nic nie dadzą nowoczesne rakiety USA, bo doktryna szatana jest prosta: zniszczyć przeciwnika (tutaj: „sąsiada i brata w wierze”), a w zagrożeniu zginać samemu po wypuszczeniu wszystkich rakiet. To oznacza nasze unicestwienie!
APEL
- 02.02.2015(p) ZA URATOWANYCH NIEWDZIĘCZNIKÓW
- 01.02.2015(n) POKÓJ ZAKWITA, KIEDY PAN PRZYBYWA
- 31.01.2015(s) ZA STWARZAJĄCYCH ZAGROŻENIE
- 30.01.2015(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ ZBAWIENIA
- 29.01.2015(c) ZA BUDZĄCYCH GNIEW BOGA
- 28.01.2015(ś) WDZIĘCZNY ZA CAŁKOWITE PRZEBACZENIE GRZECHÓW
- 27.01.2015(w) ZA ODWRÓCONYCH OD BOGA OBJAWIONEGO
- 26.01.2015(p) ZA POTRZEBUJĄCYCH EUCHARYSTII
- 25.01.2015(n) ZA POTRZEBUJĄCYCH OŻYWIENIA DUCHOWEGO
- 24.01.2015(s) ZA TRAKTUJĄCYCH WIARĘ JAKO CHOROBĘ