- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1255
Dzisiaj jedziemy włóczyć się po sklepach, a tuż przed wyjściem do samochodu wzrok zatrzymał tytuł książeczki: „Poświęcenie Niepokalanemu Sercu Maryi”. To nie jest moje spojrzenie w poszukiwaniu czegoś, ale prowadzenie duchowe z zatrzymaniem wzroku.
Żona jest pełna zadziwienia przepływającymi krajobrazami, a ja widzę kruchość tego świata. Pięknie wygląda polska jesień...tyle darów dał nam Bóg, a wszystko Go chwali.
Około godziny 11.00 w szumie centrum handlowego moje serce zalało poczucie obecności Matki Niepokalanej nad światem...jest właśnie na wielkim plakacie w naszym kościele. Przypomniała się noc i moje poczucie zagrożenie pokoju światowego (nie było światła i zapoznałem się z egipskimi ciemnościami).
Przeciętny człowiek nie ma świadomości, że szatan chce zniszczyć świat. Matka Boża ostrzega nas w Objawieniach, ale hierarchia Kościoła świętego „bada” prawdziwość objawień i wielu ich nie uznaje. 1.5 godziny trwało moje wołanie modlitewne.
Na Mszy św. wieczornej trwały rozproszenia, ale Eucharystia ułożyła się w dar jakby ładnie opakowany. Znalazłem dwie jednogroszówki ze ślubu i napłynęło poczucie, że wygramy w piłce nożnej z Niemcami, co się stało.
Jak Pan Bóg to wszystko układa, bo w ręku mam zapis przeżyć z 15 sierpnia 1993 r. z pobytu w Sanktuarium MB Pocieszenia w Lewiczynie. Przed wyjazdem zły chciał nas poróżnić i straszył, bo śnie ujrzałem koło z wolno uchodzącym powietrzem!
Podczas przejazdu faktycznie spotkałem faceta, który złapał gumę w starym wozie konnym wypełnionym po brzegi cementem (w niedzielę)!
W drodze odmawiałem cz. chwalebną różańca, a w momencie „Nawiedzenia Elżbiety przez NMP" łzy zalały oczy, bo przebiegło odczucie mojej obecności przy tym spotkaniu.
Odpust w parafii to handel, krzyki i rozproszenia...jak w Świątyni Jerozolimskiej. Żona płakała, ponieważ przez mikrofon płynęły zawołania modlitewne. W chwilowej pustce usiadłem poza ludem na betonowym parkanie, gdzie wypadło „Odnalezienia Pana Jezusa w Świątyni”.
Jakże to piękne, bo właśnie tutaj 15.08.1988 roku odnalazłem Pana Jezusa. Radość ponownie zalała serce, łagodzi lekki wietrzyk, a perz chwiejący się gładzi moją pochyloną twarz. Lud śpiewa „z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo”, a cień flagi państwowej tańczy po ziemi. Kapłan prosi o modlitwy za ojczyznę, a serce zalewa pokój...”Matko prowadź”!
Jakże zadziwiony słuchałem czytań o „Niewieście obleczonej w słońce i księżyc pod Jej Stopami, a na Jej Głowie wieniec z gwiazd dwunastu”. Aż chce się krzyknąć, że to nasz Matka...”Królowa w złocie, pełna chwały, w szacie wzorzystej” (Ps 45).
Wcześniej kupiłem książeczkę „Tajemnice różańca”, gdzie było zdanie „Oto nasza Królowa, Pani Nieba i ziemi”. Napływa myśl, aby na Ręce Matki Pana Jezusa przekazać Eucharystię - w intencji wzrastania Królestwa Jej Syna.
Po przyjęciu błogosławieństwa przeszedłem na kolanach wokół ołtarza „za wstydzących się MB Niepokalanej”, a pokój zalał serce...
Płynęła też relacja ze Światowych Dni Młodzieży w Denver, gdzie byli młodzi z całej kuli ziemskiej. Jedność! Ojczyzna chrześcijan - co za dzień...jakże piękne prowadzenie przez Matkę. Nawet płynie: „Matko pilnuj Swoich dzieci"!
Łzy w oczach i zasmucenie w sercu, ponieważ poczułem moją odpowiedzialność za świat. To dzień także za żonę oraz s. organistkę (Służki Niepokalanej). Ponownie zostałem zaskoczony po 21 latach! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1293
Zaspałem na Mszę św. poranną, bo siedziałem w nocy. Nie wiedziałem co robić, ale posłuchałem natchnienia i zapaliłem trzy lampki pod krzyżem oraz podlałem kwiaty, bo jest susza, a w tym roku są bardzo piękne.
Dzień upłynął na opracowywaniu zapisów i ich edytowaniu. Pojechałem wcześniej na nabożeństwo wieczorne, aby trafić na błogosławieństwo Monstrancją, ale zemdlała młoda dziewczyna i było zamieszanie.
Bracia: Zrozumiejcie, że synami Abrahama są ci, którzy polegają na wierze (...) I dlatego tylko ci, którzy polegają na wierze, mają uczestnictwo w błogosławieństwie wraz z Abrahamem, który dał posłuch wierze. (...) w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że "sprawiedliwy z wiary żyć będzie". Ga 3, 7-14
<< Gdy Jezus wyrzucał złego ducha, niektórzy z tłumu rzekli: "Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy". Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. On jednak znając ich myśli rzekł do nich: "Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje (...) kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. >>Łk11, 15-26
Zły wpuścił mi niechęć do kapana, który wczoraj zaczepił mnie na Mszy św. Co złego mu zrobiłem? Może myśli, że jestem fałszywy w swoim przybywaniu na codzienną Mszę św. Nikt nie zmusza ludzi do bycia katolikami, członkami Kościoła świętego, a od deklarujących wiarę niczego się nie wymaga.
Wielki ból przeszywa moje serce, gdy spotykam ludzi fałszywych w szczególny sposób. Nie chodzi o mających dziwne poglądy, bo taki jest ten świat. Właśnie czytam o zaburzeniach osobowości i zastanawiam się nad normą psychiczną. Kto i jak ustala taką normę...gdzie zaczyna się zaburzenie osobowości, a nawet jej „choroba”.
Każdemu z nas bliski jest człowiek podobny. W czasie żartów lub szermierki słownej wnet „widzę swojego”. Tak samo wyłowię uduchowionego, który wiarę przyjmuje jak dziecko; „tak” i „nie”. Mądry będzie kręcił, a Pan Bóg urządził wszystko p r o s t o i s z c z e r z e.
Przypomniała się rozmowa z kapłanem z 23.02.2010, który opiekował się neokatechumenatem. Zdziwiłem się jego poglądami, bo wskazał, że w religii naturalnej ludzie szukali Boga ze strachu i potrzebowali kapłana. Teraz, gdy Bóg jest Miłością kapłan już nie jest potrzebny!
Powiedziałem;
„Kapłan jest najwyższym darem Boga dla wiernych, tylko ksiądz może dać mi rozgrzeszenie, konsekrować Ciało Pana Jezusa. Jakże można dewaluować lub zabrać mi ten dar Boga”?
- Wiara naturalna...
- Proszę księdza to gra słówek!
- Słowo jeszcze nie działa w tobie, bracie!...otrzymałem odpowiedź.
- Proszę zawołać do Ducha Świętego w tej sprawie i zapytać czy ksiądz czyni to, co ma czynić? Wielu przychodzi w Imię Jezusa, ale poznajemy ich po owocach! Jaki jest owoc tej nauki?
Eucharystia lekko pękła i ułożyła się w zawiniątko (dar). Tak, bo męczyłem się podczas porządkowania zapisów dziennika (mojego "bałaganu")... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1282
Siedziałem od 4.00 i wyszedłem na spotkanie z Panem Jezusem o 6.30. W drodze do kościoła byłem zadowolony z pustych ulic, ponieważ szeptem odmawiałem „Anioł Pański” i powtarzałem „módl się za nami św. Boża Rodzicielko”, a w końcu zacząłem śpiewać powtarzając: „Pod Twoją obronę Ojcze na niebo (...) Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie i chroń od zguby, gdy zagraża cios”.
Na ten moment św. Paweł upomina nas jak nierozumnych „Galatów” czy daliśmy posłuch wierze? Ga 3 W moim języku oznacza to wykonywania woli Boga Ojca.
Pan Jezus natomiast wskazał na dobroć naszego Boga, bo nawet człowiek da przyjacielowi to, o co prosi o północy. „Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą?"
Pan podkreśla z mocą: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Łk 11, 5-13
Przypomniała się nauka św. Pawła z tej niedzieli: „O nic się zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem”. Flp 4, 6-9
Msza św. zakończyła się otrzymaniem Eucharystii w której brzegi zagięły się tworząc koronę, a siostra zaśpiewała: „Pan mój Bóg i Pasterz mój. O! jak szczęśliwy mój los!”.
To prawda, bo mój los jest podwójnie szczęśliwy! W drodze powrotnej spotkałem żonę znajomego farmaceuty, którego pogrzeb będzie dzisiaj o 15.00.
Na jego pożegnaniu kapłan mówił, że zmartwychwstaniemy. Ja nie mogę zrozumieć dlaczego nie jest określone jednoznacznie, co dzieje się z nami po śmierci. Z tego powodu przeciętny człowiek nawet wierzący jest skołowany, a św. Jehowy opowiadają na ten temat bajki od Przeciwnika Boga.
To wielkie nieszczęście dla większości, która nie pragnie życia wiecznego, nie przygotowuje się i chwali śmierć nagłą. Ci bracia w wierze nie uczestniczą w obowiązkowych Mszach św. niedzielnych...nawet ze zwykłej partii politycznej zostaliby usunięci.
Ja nie leżę w grobie w oczekiwaniu nie wiadomo na co, ale jestem wyzwolony z ciała (larwa/motyl). Żydzi nadal czekają na zbawiciela i do tego czasu ich dusze przebywają we „wspólnym grobie ludzkości” (szeolu). Przecież Pan Jezus rozerwał zasłonę w Świątyni Jerozolimskiej!
Ja wiem, że ostatni będą pierwszymi, ale niektórzy nawet wkalkulowali to w swoje nędzne życie. To wydaje mi się gorszące, bo liczy się fałszywa statystyka i dochody „zakładu pogrzebowego”, którym stał się mój Kościół święty.
Parafia to mała wspólnota duchowa wiernych Panu Jezusowi i duszpasterze powinni zapraszać te osoby na spotkania (ewangelizować), pisać do nich zaproszenia, a nawet żądać deklaracji. Często są to ludzie dobrze sytuowani, a „karze się” finansowo tylko biedaków, którzy są wierni Bogu.
Podczas tych refleksji podszedł do mnie kapłan i powiedział złośliwie, abym czasami nie rzucał jajkami, ponieważ zmarły był u spowiedzi. To był bardzo dobry człowiek i z jednych kłopotów trafi w następne. Co do jajek to są zbyt drogie, a problem jest bardzo poważny: lekceważy się bowiem cel naszego życia czyli powrót do Boga (poprzez akt śmierci)!
Popłakałem się przed Eucharystią, gdy siostra śpiewała: „Ty dasz mi pokój serca, Panie mój!” Tak się stanie, bo na pogrzebie spotkałem znajomego, który pomógł mi zmienić menu główne na stronie internetowej.
Można powiedzieć, że „Kto ufa Panu nie dozna zawodu!” Nawet trzeba dodać, że im bardziej zaufasz, tym więcej otrzymasz.
W wielkim bólu odmawiałem moją modlitwę podczas której prosiłem jeszcze raz, aby Bóg pomógł czekającemu na przeszczep szpiku oraz sąsiadowi, który zniszczył sobie płuca i strasznie kaszle na balkonie (suchy nieżyt oskrzeli i POCHP III stopnia).
Zaleciłem mu rzucenie palenia z modlitwą, aby zaczął od piątku z wyrzeczeniem dla Matki Bożej. Teraz pragnę go spotkać, bo czeka na narodzenie dzieciątka. Tak chciałbym go zawieźć gdzie trzeba i wykupić leki.
W sercu znaleźli się też biedacy mieszkający w spadku po rodzicach, którym chciałbym podarować mieszkania, ale siostry wszystko zajęły. Mam też spotkać się z Inkwizycją Nieświętą z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie...„Ojcze Przedwieczny miej miłosierdzie nad ufającymi, że ich nie zawiedziesz”. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1289
Szatan przeszkadzał w odczycie tej intencji...nawet zmienił ją, abym uczynił „dobro” i wołał za „ludzi dwulicowych”. Zobacz śmiertelny bój o którym wie nawet Dalaj Lama, bo Chińczycy traktują religię jako truciznę. Szatan króluje na tym świecie, a ja znam budowę jego królestwa.
Pozostała garstka Pana, ale Królestwo Boże nigdy nie zostanie unicestwione, bo w końcu czasów Pan Jezus przyjdzie ponownie, ale tylko po Swoich.
Kiedyś czytałem w „Zawsze wierni” art. o rewolucji, która nadal prowadzi wojnę z Kościołem Pana Jezusa, a są to trzy fazy:
1. laicyzacja i sekularyzacja
2. skasowanie Mszy św. (masoneria), a wg mnie Eucharystii
3. spoganienie dusz, aby ludzie nie żyli w stanie łaski.
Teraz mam w ręku „Miłujcie się” z art. „Antykatolicka propaganda” z cytowaniem pisma „Bezbożnik”. Nic się nie zmieniło, bo trwa pragnienie oddzielenia Kościoła świętego od państwa, a na forach internetowych króluje zasada: ateizm to nauka, a religia oznacza zabobony.
Nic nie da dyskusja z teologami świeckimi, racjanalistami-sceptykami, psychiatrami-behiawiorystami i filozofami z Biłgoraju. Jeden z dyskutujących na blogu Janusza Palikota napisał, że powinienem klęknąć przed posłem Jasiem.
<< Klęknąć mogę przed nim dla żartu, a tak było w czasie rozmowy z posłem Ryfińskim, gdy podbiegł do mnie jakiś zgrywus i pocałował mnie w rękę!
- Co to jest?...zdziwił się pan Armand.
- To mój pacjent...odpowiedziałem z powagą!
Pan Janusz wie, że modlę się za jego formację, a Bóg da im to na co sobie zasłużyli! Sam widzisz efekt mojego wołania, bo „TR” przechodzi „nowe otwarcie” czyli szykuje się do uroczystego wyprowadzenia sztandaru. >>
Czy wiesz co czuje serce takiego jak ja, który widzi szeroką bramę prowadzącą do zguby? Ty, który badasz moją „grafomanię” przestań nudzić, że cytowane objawienia osobiste (V.Ryden i M.Valtorty) nie mają imprimatur Watykanu. Do czego jest mi potrzebna akceptacja na narzędzia przez które mówi do mnie Bóg?
Napływa, aby na ten moment - jako znak dla Ciebie - otworzyć „Manifest Komunistyczny”, gdzie trafiam na słowa Karola Marksa: rewolucja znosi podział klasowy, a to oznacza, że nie ma rządzących (w moim języku: wszyscy jesteśmy braćmi).
To jest realizowane w Korei Północnej, a tow. Putin zaczyna pasjonować się stalinizmem: człowiek jest panem wszystkiego, a w świetlaną przyszłość prowadzi nas partia czyli ‘wódź’.
Musisz sobie odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: jaki jest ostateczny cel twojego życia? Odpowiedź jest tylko jedna: masz wrócić do nieba i do Boga!
Dlatego to mówi Pan: "Jeśli się nawrócisz, dozwolę, byś znów stanął przede Mną. Jeśli zaś będziesz wykonywać to, co szlachetne, bez jakiejkolwiek podłości, będziesz jakby moimi ustami. (...) Będą walczyć z tobą, lecz cię nie zwyciężą, bo jestem z tobą (...)". J 15
W drodze do kościoła omijałem „wiernych”, ale władzy ludowej, a na tablicy przed kościołem zauważyłem adres kapłana na misji w Zambii. Muszę do niego napisać, aby trzymał się i nigdy nie zwątpił, bo wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim.
Na ten moment św. Paweł, że; „mnie zostało powierzone głoszenie Ewangelii wśród nieobrzezanych, podobnie jak Piotrowi wśród obrzezanych”. Następnie skrytykował go za to, że „brał udział w posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa”. Chodziło o to, że jako Żyd przyjmował obyczaje pogan, a ich zmuszał „do przyjmowania zwyczajów żydowskich". Ga 2
Dzisiaj, gdy znam już intencję i wiem, że sam otrzymałem taką misję...muszę uważać, bo jestem pod baczną obserwacją kolegów psychiatrów, którzy nie lubią języka pachnącego urojeniem i mesjanizmem. Misję toleruje się tylko u wysłanników demona: vide tow. Putin, który ogłosił się wyzwolicielem uciśnionych mniejszości.
Psalmista wolał: Całemu światu głoście Ewangelię. Ps 117, a dzisiaj Pan Jezus nauczył nas Modlitwy Pańskiej („Ojcze nasz”). Św. Hostia była lekka (dar).
Przed Mszą św. wieczorną trafiłem na trwającą Eucharystię (po nabożeństwie różańcowym) i zostałem pobłogosławiony Monstrancją. Jakże Bóg jest dobry, jak obdarza mnie każdego dnia i spełnia pragnienia duchowe.
Pozostałem na drugiej Mszy św. i te same czytania wywołały wielkie uniesienie, bo ujrzałem, że to nabożeństwo jest także za mnie (głoszę Dobrą Nowinę). Eucharystia ułożyła się w dar, a siostra zaśpiewała „Jezu w Hostii utajony”.
Wracałem śpiewając Bogu i w pragnieniu ewangelizacji mówiłem do jednej z pań, że mamy żyć wg woli Boga Ojca, bo tylko tak można osiągnąć zbawienie. Wskazałem jej na mądrość ludzką, która prowadzi do zamętu duchowego. Na koniec życzyłem, aby nie trafiła do czyśćca... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1375
MB Różańcowej
Podczas szykowania się na pierwszą Mszę św. napłynął obraz Matki Bożej z Najświętszym Sercem, a w Internecie włączyłem piosenkę Violetty Villas o matce.
Nie wiedziałem dlaczego, ale napłynęła bliskość Matki naszej i z modlitwą wyszedłem do kościoła, gdzie zdziwiony słuchałem Ps 46-48:
„Bądź pochwalona, Boża Rodzicielko” w którym Matka nasza woła do Boga: Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim”, a w Ew Łk 1, 26-38 anioł Gabriel zwiastuje narodzenie Chrystusa.
W takich dniach są zawsze jakieś utrudnienia. Pan kościelny uważa, że wystarczy jego obecność...nie włączył mikrofonów.
Eucharystia ułożyła się w zawiniątko (dar). W drodze z kościoła kontynuowałem moją modlitwę.
Właśnie przyszło „Echo Medziugorje” ze słowami Matki Bożej z objawienia w dniu 25 września 2014, gdzie jest wciąż powtarzana prośba o to, abyśmy stali się gwiazdami wśród ludzi. To wielka prawda, bo mamy nieść radość i pokój wśród wiernych.
Jakby na zamówienie przysłano „zaproszenie” na spotkanie z Okręgową Radą Lekarską w której składzie jest 23 lekarzy, którzy w sierpniu 2008 r. zaocznie ustalili, że moja wiara i obrona krzyża Pana Jezusa to choroba psychiczna.
Pan zaprowadził na Onet.pl, gdzie kłócono się z obrażaniem wiary pod wątkiem: Andrzej Jaworski: księdzu zmarnowano życie Zdziwiony stwierdziłem, że są zawodowcy w obrażaniu Boga, bo radoskur22PL atakował mnie także na Frondal.pl Dziennik duchowy współczesnego polskiego mistyka katolickiego. Zobacz co głosi taki zatwardziały grzesznik:
<< Od wieków Kościół rzymski ogłupia masy pracujące, aby je można było lepiej wyzyskiwać.
Jako wiedzący, że Bóg Jest stwierdzam, że sam zostałeś ogłupiony, ale przez Przeciwnika Boga, którego istnienie negujesz, a ja wiem jak działa na takich mądrusiów!
<<Konsekrowani szamani starają się, aby wierni nie byli tylko barankami w ich owczarni, ale również wołami roboczymi u bogaczy i polityków.
Nic nie wiesz o wierze w Boga Objawionego, a nawet przeciętny kapłan nie jest świadomy tego, że jego ręce czynią Cud Ostatni, którym jest Eucharystia. Ty jak prof. Skrzyczyszyn uważasz, że najważniejszą częścią Mszy św. jest taca. Kiedy byłeś w kościele i widziałeś te „owsiakowe słoiki”!?
<< Kościół, prowadząc próżniacze i pasożytnicze życie...
To dalszy ciąg twojej głupoty, bo Kościół święty Pana Jezusa to wszyscy wierni, to Ciało Mistyczne. Ja mam pragnienie odmalować za moje pieniądze ołtarz w moim kościele. Co Ci do tego?
<< Ci, którzy ujawniają te praktyki, zarówno dawniej jak i dzisiaj, są obiektami ostrej nagonki księży prowadzonej za pomocą argumentów religijnych, często skutecznych wśród ogłupionej masy wierzących.
Nie należę do „ogłupionej masy wierzących”, nie byłem indoktrynowany od dziecka, a łaska wiary spłynęła na mnie w 44 r. życia!
<<Religia i Kościół to dwie różne rzeczy.
Majaczysz jak trzeźwy...
<<religię uznać za sprawę prywatną i aby każdy wierzył tak, jak mu rozum i sumienie dyktują.
Przecież twoja wiara to głupkowaty ateizm i nic mnie on nie obchodzi. Nie wiesz czasami dlaczego atakujesz właśnie wiarę w Boga Objawionego? Ja wiem!
Dlatego, że to, co piszesz dyktuje ci Belzebub! Nawet nie wiesz, że jesteś jego nieświadomym posłańcem, a tu trafiłeś na godnego przeciwnika.
<< poddani powinni niezmiennie dochować wierności panującemu (papieżowi), (...) bo reprezentuje ona prawo boże.
Pan Jezus ustanowił hierarchię i papież jest następcą św. Piotra. Co Ci do tego? Co Ci odbiło? Przecież tak „mówi” demon do Ciebie! Zawołaj do Ducha Świętego, a dowiesz się, że Jest!
<< Księża (...) spędzają oszołomionych nędzarzy (...) wykorzystując zacofanie i ciemnotę ludu (...) prowadzą ich na zatracenie.
Uczestniczę w codziennej Mszy św. zapraszany przez Pana Jezusa nie „spędzany” do kościoła.
Marzy Ci się Korea Północna i nic nie przeszkadza w wyjeździe, ale tam będziesz musiał kłaniać się na ich „mszach” ku czci Kimów.
Bracie! Nie idź ta drogę, bo zginiesz marnie...mówię Ci to jako lekarz, mistyk świecki.
Następnego ranka wyszedłem w ciemność na spotkanie z Panem Jezusem, a po drodze w wielkim bólu serca i z płaczem wołałem w mojej modlitwie „za zatwardziałych grzeszników”. Te łzy to świadomość, że większość z nich jest w śmiertelnych opałach. Nawet nie zdają sobie z tego sprawy, bo w zaćmieniu trzyma ich szatan.
Jest mi bardzo przykro, ponieważ większość z tych braci to dobrzy Polacy ogłupieni przez władzę okupacyjną. Po powrocie z Mszy św. wieczornej, gdzie kapłan w zawołaniu podał mi intencję modlitewną dnia...w telewizji trafiłem na Janusza Palikota i Andrzeja Rozenka. APEL
- 06.10.2014(p) ZA SPRZEDAWCZYKÓW
- 05.10.2014(n) ZA MIŁOSIERNYCH W CODZIENNOŚCI
- 04.10.2014(s) ZA PANÓW ŻYCIA I ŚMIERCI
- 03.10.2014(pt) ZA RANIONYCH PRZEZ LUDZI
- 02.10.2014(c) WDZIĘCZNY ZA OPIEKĘ ANIOŁA STRÓŻA
- 01.10.2014(ś) ZA ZDRUZGOTANYCH NIEWDZIĘCZNOŚCIĄ
- 30.09.2014(w) ZA ZWODZONYCH
- 29.09.2014(p) ZA NABIERANYCH PRZEZ SZATANA
- 28.09.2014(n) ZA OTRZYMUJĄCYCH WYTCHNIENIE
- 27.09.2014(s) ZA CELOWO LIKWIDOWANYCH I ZA DUSZE TAKICH