Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

09.03.2015(p) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH ŚWIAT UTRACIŁ POWAB

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 marzec 2015
Odsłon: 1337

    6.50...ostatni moment na wyjście do kościoła, ale byłem zaspany i pomyślałem o nabożeństwie wieczornym. Anioł wprost krzyknął do mnie: padnij na kolana i podziękuj za to, że się obudziłeś!

     To wielka prawda, bo przeżyłem swój czas, a wielu tej nocy umarło śmiercią nagłą! Kiedyś trafiłem pogotowiem do takiego człowieka...zimnego pod kołdrą. Nie chwal  nigdy śmierci nagłej! 

    Padłem na kolana, a moja dusza zaczęła śpiewać: „niech żyje Jezus zawsze w sercu mym”. Wyszedłem odmawiając „Anioł Pański” i bardzo pasowała zaległa modlitwa: „za wdzięcznych grzeszników”.

    Jakże atrakcyjne jest moje obecne życie, a ile dobra duchowego niosą takie chwile. Siostra na ten moment zaśpiewała do Boga: przebacz grzechy moje.  

    Właśnie w Jordanie zanurzył się siedem razy trędowaty Naaman, który zdziwił się, że prorok Elizeusz zalecił to przez posłańca, a on myślał, że „wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Boga swego, Pana, poruszy ręką nad miejscem chorym i odejmie trąd”.

    Nawet złorzeczył, bo przybył z daleka, a „rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela”! Po uzdrowieniu „wrócił do męża Bożego z całym orszakiem i powiedział: „(...) na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem". 2Krl 5

    Pana Jezusa swoi wyrzucili z synagogi w Nazarecie...”(...) unieśli się gniewem (...) i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić”. Łk 4,24-30

    Padłem na dwa kolana przed Eucharystią i wyszedłem całkiem mały...malutki. Moja dusza chciała śpiewać Boga, a serce wołało: „Panie! nie chcą się słuchać, udają wielkich i mocnych, a jesteśmy jak róże, które kupiłem wczoraj, a dzisiaj padły!”

    Wracałem z kościoła zalany Obecnością Boga i słodkim uciskiem w okolicy splotu słonecznego (nadbrzusze). Omijałem ludzi, bo rozprasza kłanianie się...pragnąłem milczenia, samotności i bycia sam na Sam z Panem Jezusem.

   To „umieranie” w ciele wynika z przewagi duszy...wówczas idę z pochyloną głową i twarzą skierowaną ku ziemi powłócząc nogami. W tym stanie pragnę wołać i chwalić Boga, układać Mu wiersze i śpiewać pochwały: „O! Panie! Tyś moim pocieszeniem”.

    Cały czas wołałem i tak właśnie powstają psalmy, modlitwy i pieśni. To były prośby grzesznika do Boga, aby w Swojej litości zmazał mnóstwo przewinienia mego i nie pogardził moim skruszonym sercem do którego napływały promieniujące błyski tęsknej miłości.

   Po zawołaniu przez Boga nic już nie cieszy. Nie myl tego z depresją, stanami zniechęcenia demonicznego lub reakcją sytuacyjną. Mnie nic nie brakuje oprócz Ojczyzny Niebieskiej i Boga Ojca.

    Tutaj mnie już nic nie zadowoli. To miecz przeszywający duszę. Chce się płakać...”Jezu mój! Panie! zmiłuj się nad kochającymi Ciebie na tym świecie”. Ukoiła moja modlitwa...

    Przed 15.00 wyszedłem modlić się, a serce ponownie zalał ból, bo napłynął głód Eucharystii. Żadnym słowem nie można wypowiedzieć mojego pragnienia połączenia się z Panem Jezusem. To wielkie cierpienie...bycie na tym zesłaniu i kochanie Pana. „O! Jezu mój! Panie!”  

    W stanie, gdy jestem normalny nie mam tego cierpienia, bo cieszy mnie słońce, śpiew ptaków, łagodny wiatr, słodka bułka z serem i polityka z gadaniem do telewizora.

   Nie ma już powrotu do poprzedniego życia, bo to są dwa światy: ziemia i Niebo. To wielkie męczeństwo, bo serce pragnie Nieba, a wówczas ten świat traci wszelki powab...                    APEL    

08.03.2015(n) ZA TRACĄCYCH PRZEZE MNIE CZYSTOŚĆ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 marzec 2015
Odsłon: 1254

Dzień Kobiet

    Jakże ważne jest wsłuchiwanie się w Boże natchnienia, bo „opuściłem” wszystkie propozycje nabożeństw i mam iść na 17.00. Żona dodatkowo wskazała, że po „Gorzkich żalach” jest nauka z wystawieniem Pana Jezusa Eucharystycznego z błogosławieństwem. Sam zobacz.

    W ten sposób trafiłem przed Oblicze Boże, usłyszałem piękne słowa z Męki Pana Jezusa i całość tego spotkania przekazałem w intencji modlitewnej dnia, którą odczytałem, ponieważ napłynęły obrazy z mojego grzesznego życia.

    Pasuje tutaj pochwała (Jr 17, 5-10): „Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją! Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi. 

   Dzisiaj Bóg przekazał nam Dekalog, a ja podkreślę, że większość z nas nie ma świadomości grzeszenia w myślach...nawet tego nie zauważą. Sprawdź od czasu do czasu, co „masz w głowie”, a sam się zdziwisz!        

    Bóg to potwierdza (Jr 17, 5-10): „Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne. Któż je zgłębi? Ja, Pan, badam serce i doświadczam sumienie, bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania, według owoców jego uczynków".

   Poprosiłem Pana, aby przelał na mnie odpowiedzialność za grzechy nieczystości, które powstały z mojej przyczyny (intencja osobista). Tutaj pasuje (Ps 51): Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie.

    "Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego. (...) pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz”.

     Św. Hostia zwinęła się, a dusza zawołała: „Panie! jak dobrze to wszystko urządziłeś...jak dobrze, że człowiek traci pamięć na starość”. Dzisiaj, gdy to opracowuję z takim samym posłuszeństwem trafiłem na Mszę św. z biskupem i popłakałem się podczas pieśni o Magdalenie...”podaruj, podaruj mi Panie tylko jedno... tylko Twoje przebaczenie”.     

   Wracałem w uniesieniu i radości, a Pan podziękował mi za przejęcie tego krzyża...z książki wypadł obrazek Jezusa Miłosiernego i serduszko ze słowem „Dziękuję”...                                                                       APEL

    

  

 

   

    

07.03.2015(s) ZA ŚMIERTELNIE ZRANIONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 marzec 2015
Odsłon: 1351

    Intencja pierwotnie miała brzmieć: „za boleśnie zranionych”, ale tuż przed jej opracowaniem z włączonej TVP2 popłynęły obrazy o gwałcicielu, który zabijał nożem oraz informacja o zgonie niemowlaka maltretowanego przez konkubenta matki.

   Pisałem do 3.00 („za zdeprawowanych przez władzę”), a zły kusił Mszą św. o 6.30, bo zapomniałem o pierwszej sobocie! Demon udaje wówczas mojego Anioła Stróża i „popędza”, ale to nie jest zaproszenie, bo jest różnica w zaleceniu; „pospiesz się” i „idziesz czy nie?”.

   Chodziło o to, abym  nie poszedł na Mszę św. o 7.30 po której było nabożeństwo do 7 Boleści Matki Bożej z późniejszą litanią loretańską przed Panem Jezusem Eucharystycznym. 

   Ponadto dzisiaj był dzień „nalotów” towarzyszy...7.15, a już mam nieprzyjemność spotkać udającego „puszkarza”. Natomiast w kościele za żoną stał mój opiekun, bo umówiliśmy się, że przekaże mi kupioną wędliny (zabrałem do samochodu ze względu na zapach).

   Tymi ludźmi kierują szkodzący mojej ojczyźnie, a „nawracani” to ludzie „z pierwszej komuny”. Ich wiara to pragnienie powrotu tutaj bolszewizmu, komitetów z przejęciem wszystkiego...czyli Kościoła świętego.  

     Obsadzili już wszystkie stanowiska...włącznie z proboszczami, a nawet w Episkopacie, popierają św. Jehowy, masonerię i weszli do świętych miejsc jako neokatechumenat ze swoimi „kapłankami” i „nauczycielami”. 

   Zobacz do czego prowadzi opętanie demoniczne przywódców. Stąd nasz prezydent, katolik „jest za życiem” (In vitro), a dr Ewa, Ciotka Polka kręci głową, gdy ktoś jest przeciwny pełnym światłości zaleceniom z UE! Przed wyborami modliła się "na różańcu" w pobliskiej Kapicy Miłosierdzia Bożego.   

    Do kościoła przychodzi tylko "garstka Pana"....ja z powodu głodu Eucharystii, a reszta wg swoich potrzeb. Nie ma nawróceń okresowych (30 dni) z podchodzeniem do Eucharystii i znikaniem na zawsze lub na pewien okres. 

   W głowie pojawiła się wojna hybrydowa władzy z własnym narodem, którą poznałem na swojej osobie. Zapoznał się z tą metodą bolszewicką Kamil Durczok oraz prof. Zbigniew Chazan...uderzamy nagle i okrutnie łamiąc wszelkie prawa. Nigdy nie wrócą już na swoje stanowiska.

    Przeczytaj o łamaniu moich praw (Menu główne: dwa zdania o sobie), a uczynił to kolega (Wikipedia: Konstanty Radziwiłł). Zobacz ile ma stanowisk dzisiaj...

    Złość zalewała moje słabe serca...aż 3x „patrzył” Pan Jezus Miłosierny. To prośba Zbawiciela, bo ci ludzie uważają, że czynią dobrze dla naszej ojczyzny...biegając za mną (uznanym za chorego psychicznie)!

   Sam nie dasz rady demonowi, bo w stanie normalnym przeważa w nas ciało...złości, pragnienie dochodzenia sprawiedliwości, wykrzyczenie krzywdy, żądanie ukarania winnych. 

    Nagle ujrzałem cierpienia Matki Bożej...wszystko przeszła to co ludzkość. Serce chciało pęknąć, bo popłynęła piękna pieśń-prośba niewidomego do Pana Jezusa.

    W wielkim bólu wyszedłem na Msze św. wieczorną, aby po drodze wołać za boleśnie zranionych. Napłynęły obrazy cierpień Matki Bożej oraz przybijanego do krzyża Pana Jezusa, a także torturowanych. Św. Hostia zwinęła się i wracałem odmawiając moją modlitwę, a właśnie karetka jechała na sygnałach...na komendę policji. 

    Śmiertelne zranienie kojarzy się z nożem, ale to samo można uczynić słowem. Dlatego w ręku znalazł się obrazek Pana Jezusa z Najświętszym Sercem w koronie cierniowej...                         APEL

   

   

06.03.2015(pt) ZA OFIARY SPRZEDAWCZYKÓW

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 marzec 2015
Odsłon: 1389

    Siedziałem w nocy od 1.0 - 5.0, ale po chwilce głębokiego snu zerwałem się na pierwszą Mszę świętą. Mgła, nieprzyjemnie, a w kościele rozpraszające zimno. Skulony słuchałem czytania o braciach Józefa, którzy wrzucili go do pustej studni, a później sprzedali do Egiptu.

    Pomyślałem o okrucieństwie narodu wybranego i obecnych sprzedawczykach: pani zapisała na WOŚP pół mieszkania, a jej chory mąż z córką traci dach nad głową, nadal trwa próba kradzieży naszych lasów, polska ziemia jest sprzedawana mafijnym słupom, na niewinnych ludzi napadają bandy komorników, znieważano krzyż przed Belwederem, ale trwa kult symboli sowieckich, ukrywany dług państwowy wynosi 370 miliardów dolarów...

    Nie będę tego rozwijał, bo każdy wie o co chodzi i sam styka się z tym codziennie...nawet  pieniądze przetrzymywane w banku nie mają odpowiedniej ochrony. To są elementy tajnej wojny z moją ojczyzną. 

    Po powrocie do domu podziękowałem Bogu za ciepło, kanapkę, łóżko i padałem w sen jak dzieciątko. Trudno wyobrazić sobie sytuację ludzi na wschodzie Ukrainy i zbrodnicze wywózki na Syberię.

    Wróciłem na drogę krzyżowa, gdzie w wielkim uniesieniu wołałem w intencji dzisiejszego dnia. W tęsknocie moja dusza śpiewała: „Chodźcie wszyscy do Jezusa, chodźcie do Światła, które nie gaśnie, chodźcie padnijmy na twarze, chwalmy Jego Imię”. Eucharystia lekko złamała się i wyprostowała, a podczas odmawiania „św. Agonii” serce chciało mi pęknąć.

    Dalej trwa moja krzywda i szkoda mi kolegów, którzy sprzedali się za stanowiska, a w mojej obronie nikt nie stanął. Przypomina się kuszenie złego, które napisał też jeden z forumowiczów:

- To wszystko przez ciebie, bo zamiast spokojnie żyć na starość...

- Idź precz szatanie, nie chcę żadnego „spokojnego” życia, które prowadzi do śmierci lub strasznych cierpień duszy w czyśćcu!

   Wielkie jest może ofiar sprzedawczyków, a szczególnie przykre są ofiary lekarzy, którzy krzywdzą rodaków z błogosławieństwem okupantów:

- w komisjach lekarskich ZUS-u („państwo w państwie”), gdzie chorych biedaków zabija się odebraniem świadczeń, a ze wskazanych robi „inwalidów”!

- jako biegli sądowi uważają, że wolno im więcej, a nawet wszystko...taki właśnie kolega rzucił się na krzyż Pana Jezusa i jak nigdy nic dyrektoruje, szkoli młodych, bo „krzyż to drzewo”

- jeszcze koledzy psychiatrzy, nieuzbrojone ramie władzy ludowej!

      Wpisz w wyszukiwarce i prześledź jak badano Jarosława Kaczyńskiego. Ja sam spotkałem się z takim przypadkiem. Policjant chciał z mojej pacjentki zrobić głupią, aby przejąć majątek z jej wredną córką. Nawet znaleźli specjalistę od psychuszek.

     W intencji tego dnia dodatkowo wołałem z ludem do Matki Bożej Bolesnej (14.03.2015)...   APEL

 

 

05.03.2015(c) ZA CHIMERYCZNYCH KAPŁANÓW

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 marzec 2015
Odsłon: 1363

    Dzisiaj jest pierwszy czwartek i wiem, że mam być na Mszy św. w intencji kapłanów. W drodze do kościoła skończyłem zaległą modlitwę „za tych, który odmawiają pomocy” i rozpocznę „za agresorów”.

    Kapłan przewodzący nabożeństwu podniósł krzyk, bo ten którego nie lubi (słabszy) spóźnił się, a do tego zgubił czapkę. Nie czekając wyszedł sam...punktualnie! W tym czasie nie zauważył, że kościelny nie zapalił świec na Ołtarzu świętym!

    Za kilka dni specjalnie nie wydzie za tym kapłanem  i spóźni się! Nie pamięta też, że jeszcze niedawno w niedzielę zamiast wyjść z innymi do Mszy św. pobiegł spowiadać ludzi!  

   Każdy z nas ma różne chimery, a kapłani są szczególnie narażeni na głupoty podsuwane przez szatana i zaczynają "rządzić", pokazywać swoją „wielkość” lub chimeryczność.

    Większość z nich nie rozumie nadprzyrodzoności swojego powołania i miotają się. Ogarnij wszystkich namaszczonych kapłanów z naszymi ludzkimi wadami spotęgowanymi przez demona.    

  Rozproszenia sprawiły moją nieobecnosć podczas czytań. Po Eucharystii padłem na kolana przed Panem Jezusem Miłosiernym...

    Dzisiaj, gdy edytuję zapis (13 marca) ten kapłan pięknie prowadził rozważania Drogi Krzyżowej, które przeplatał koronką do Miłosierdzia Bożego oraz powtarzał trzykrotnie zawołania modlitewne. Szkoda, że nie zabrałem świecy, bo szliśmy od stacji do stacji w półmroku...                                                   APEL    

 

 

  1. 04.03.2015(ś) DZIĘKUJĄCY ZA OPATRZNOŚĆ BOŻĄ
  2. 03.03.2015(w) ZA OPANOWANYCH MANIĄ WIELKOŚCI
  3. 02.03.2015(p) ZA WSTYDZĄCYCH SIĘ NIECZYSTOŚCI
  4. 01.03.2015(n) ZA OFIARY TERRORU OKUPACYJNEGO
  5. 28.02.2015(s) ZA POSŁUSZNYCH BOGU
  6. 27.02.2015(pt) ZA WDZIĘCZNYCH GRZESZNIKÓW
  7. 26.02.2015(c) WDZĘCZNY ZA WYSŁUCHANIE
  8. 25.02.2015(ś) ZA ZDEPRAWOWANYCH PRZEZ WŁADZĘ
  9. 24.02.2015(w) ZA AGRESYWNYCH W SŁOWIE
  10. 23.02.2015(p) ZA TYCH, KTÓRZY ODMAWIAJĄ POMOCY

Strona 838 z 2533

  • 833
  • 834
  • 835
  • 836
  • 837
  • 838
  • 839
  • 840
  • 841
  • 842

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 130

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?