Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

06.06.2016(p) ZA ŻYJĄCYCH DLA BOGA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 czerwiec 2016
Odsłon: 1255

     Spałem 8.5 godziny, padłem na kolana i ze łzami w oczach dziękowałem Panu Jezusowi. Zdziwisz się, ale ja w takim momencie przenoszę się myślami do tych, którzy nie mają łaski posiadania własnego łóżka, które w mojej świętej izdebce mam zawsze rozłożone...tak jak było w akademiku.

    To powtórzyło się po szybkim prysznicu i wyjściu na balkon, bo wokół jest pokój, młodzież wychodziła z samochodów na lekcje...budził się słoneczny dzień. Nawet nie wiem co mam powiedzieć - w tym uniesieniu duchowym - naszemu Bogu Ojcu!

    Zarazem serce przeszył ból, bo w wiadomościach telewizyjnych padano informację o wypadku na trasie  E7...samochód z Ukraińcami, którzy przybyli „za chlebem” wpadł na barierę ochronną, nastąpił też wybuch w składzie amunicji (Sri Lanka), pożar w USA, a bliżej jest strajk pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka.

   W służbie chorym i to dzieciom nie uzyskasz pokoju po odejściu od łóżek...wiem to jako lekarz, a zarazem niegodny sługa Pana Jezusa, który szedł na każde zawołanie, a spał gdzie popadnie. Okupanci zostawili naszą ojczyznę ograbioną, Bóg odsunął ich od władzy, a teraz udają czuwających nad praworządnością.

    Nie było krzyku po wybranie „do przodu” 2 ich sędziów do TK, a przecież nad tym pracowali najwięksi szubrawcy. Dlaczego posłowie przegłosowali to w poprzedniej kadencji? To były tylko błyski, a ich zapis jest długi.

    Podczas opracowywania intencji modlitewnych z radia Plus płynęły wzruszające piosenki, a ja myślę, że tak powinno się śpiewać Bogu naszemu, Prawdziwemu Ojcu, który nas stworzył i był przy naszym poczęciu oraz porodzie.

  Nade mną płakał przez wiele lat! „Boże mój, Tato przepraszam, że tyle lat byłem trupem duchowym! Gdzie trafiłbym po śmierci w tamtym czasie?”.

    Teraz Tata gra mi najpiękniejszą piosenkę na świecie. Nawet nie mogę pisać z powodu łez zalewających twarz (nie znam jej tytułu). Wyciągnąłem ręce do Nieba i wołałem „Tato! Tato!!”.

    W drodze na Mszę św. z nabożeństwem do Serca Pana Jezus wołałem za pragnących Dziecięctwa Bożego, a te dwa dni łączą się duchowo, bo dzisiaj Zbawiciel wymieni błogosławionych w Oczach Boga.  Z tamtym dniem kojarzą się błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie!

   W moje serce wpadło ostatnie: "Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwe wszystko złe na was z Mego powodu”. Słusznie Pan Jezus zaleca, aby się z tego cieszyć, bo tak prześladowano przede mną proroków. To wielka łaska i nie pragnę za to żadnej nagrody!

    Ja wiem, że nienawidzą mnie z powodu wiary...w sąsiedztwie, we władzy i dalej trwa od 2007/2008 r. krzywda w Izbie Lekarskiej. Wyobraź sobie, że nikt nie stanął w mojej obronie, a zarazem nikt z samorządu lekarskiego nie wystąpił przeciwko walczącemu z naszą wiarą i krzyżem.

   Dlatego świat nas nienawidzi, ponieważ nie boimy się...dlatego tacy są zabijani, prześladowani, oskarżani, odrzucani, przeganiani, zamykani w szpitalach psychiatrycznych i wyobcowani w swoich środowiskach. To wszystko jest udokumentowane w piśmiennictwie, a Pan Jezus jest na szczycie tej Golgoty.

   Następnego dnia w wielkim bólu odmówiłem całą moją modlitwę w intencji tego dnia.  

                                                                                                          APEL

 

 

05.06.2016(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI BOŻEJ OPATRZNOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 czerwiec 2016
Odsłon: 1242

    Po przebudzeniu podziękowałem Bogu Ojcu na kolanach za bycie ze mną. Zarazem odebrałem natchnienie, aby opracować i edytować jedną stronę, a jeszcze nigdy nie udało się tego uczynić w ciągu godziny (5 zapisów).

    Z radością pojechałem na Mszę św. do kaplicy Miłosierdzia Bożego, bo miałam nadzieję, że będzie tam śpiewana litania do Serca Pana Jezusa. 

   Trafiłem do raju na ziemi, bo śpiewały mi ptaki, siedziałem na ławce w cieniu drzewa, a od rzeki wiał kojący wiatr. Pomyślałem o pokutnikach w dawnych czasach. Bóg pragnie naszego posłuszeństwa i naszego powrotu do Raju....tylko tyle i aż tyle!

  Na tym tle przepłynął „zgniły duchowo” Zachód, gdzie we Francji wykazywali się wcześniej „miłosierdziem” i przygarniali specjalnie do nich wysyłanych islamistów, a w tym czasie doszło do upadku wiary w Boga Objawionego. Dzisiaj mamy koniec tego narodu...terroryzm, klęska powodzi, strajki z czasie Euro 2016.  

    W bólu odmówiłem koronkę do  Miłosierdzia Bożego i popłakałem się podczas czytań, bo prorok Eliasz ożywił zmarłego syna wdowy u której zamieszkał. Uczynił to po zawołaniu do Boga Ojca.

   Podobnie było w dzisiejszej Ewangelii, bo Pan Jezus wskrzesił młodzieńca z Nain. Msza św. skończyła się w ciągu 45 minut i wprost prosiło się wystawienia Najśw. Sakramentu i chociaż przeczytanie litanii do Serca Pana Jezusa...tym bardziej, że wspomniano o tym.

    Ksiądz dyrektor wolał gadanie, "żarty" z oklaskami dla zamawiającej nabożeństwo. Zostałem sam i tak było mi dobrze z Bogiem Ojcem. Musiałem podjechać ponownie do naszego kościoła na nabożeństwo do Serca Pana Jezusa.        

     Nie wiedziałem, że dzisiejsza niedziela jest związana z Bożą Opatrznością, a w kościołach trwa akcja zbierania datków na dokończenie budowy Świątyni Opatrzności Bożej i na tym tle wspomina się kard. Kazimierza Nycza.

    Budowa ciągnie się, bo jest to wynik lekceważenia...także przez hierarchię kościelną Opatrzności Bożej, a dowodem na to był opór w powołaniu Pana Jezusa na Króla Polski. My wpłacaliśmy od początku na Fundację Budowy Świątyni, a teraz powołano Centrum Opatrzności Bożej i rozgłoszono inne konto...

   Każdemu wierzącemu Opatrzność Boża kojarzy się z nadzwyczajnymi interwencjami jak choroba, zagrożenie życia, wypadek, klęska. Zgoda, ale ja zapytam: gdzie jest wcześniejsze zawierzenie naszego losu ochronie Boga...i to we wszystkim!

   Na początku tego miesiąca poprosiłem Boga Ojca, aby był ze mną, bo jakby zapomniano o Jego kulcie. Podtrzymuje to szatan, który wskazuje na Boga Ojca, którego przedstawia się jako czcigodnego starca, a w Królestwie Bożym nie ma starości.

    Po kilku dniach, w drodze do kościoła w wielkim uniesieniu i z płaczem płynęła moja modlitwa za tych, którzy zawierzyli Opatrzności Bożej, a to był dowód na prawidłowy odczyt tej intencji.

    Jakże jest mi przykro, gdy widzę pułapki w które wpadają „robiący interesy”, a także tych, którzy dorobili się wszystkiego i trwają za ladami aż do śmierci. Gubi ich sprawność i nic nie dają moje zaproszenia do Domu Boga Prawdziwego.

    Na tym tle zrozum zgubę całych narodów. Pasuje tutaj pytanie proroka Eliasza na górze Karmel (1 Krl 18, 20-39): „Dopókiż będziecie chwiać się na obie strony? Jeżeli Pan jest prawdziwym Bogiem, to Jemu służcie (...)!”

   Zrozum cierpienie Serca Boga Ojca „Ja Jestem”, bo w Europie pozostała tylko nasza ojczyzna...ziemia omodlona i dlatego została odsunięta od władzy opcja okupacyjna. Nic nie da ich krzyk i nie powiedzie się żadna rebelia...

                                                                                                                                APEL

04.06.2016(s) ZA TRACĄCYCH DZIECKO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 czerwiec 2016
Odsłon: 1267

    Jak nigdy, do 1.00 w nocy oglądałem  film „6 kul”  prod. USA z 2012 (TV Polsat) i dziwiłem się, że ktoś pozwala na emisję okrucieństwa, a właściwie podpowiadanie jak można w wyrafinowany sposób zabijać ludzi. Wyjaśniła to później odczytana intencja, bo tam była sprawa porywania dziewic dla jakiegoś szejka.

   W obrządku kościelnym mamy pierwszą sobotę i była czytana litania do MMP, a później uczestniczyłem w Mszy św. z następowym nabożeństwem do Serca Pana Jezusa zakończonym błogosławieństwem Monstrancją.

    Dzisiaj 12-letni Pan Jezus „zagubił się” w Jerozolimie, a Matka z Józefem sądzili, że znajduje się wśród krewnych i znajomych...uszli dzień drogi, ale tam Go nie było i dopiero po 3 dniach zastali Go siedzącego „między nauczycielami”.

    Jeżeli nie straciłeś dziecka to nie zrozumiesz tego cierpienia o którym donosi codzienna prasa. Niedawno 200 osób z żołnierzami szukało 7-letniego Japończyka, którego rodzice chcieli przestraszyć zostawieniem w ogromnym lesie. Yamato Tanooka został odnaleziony dopiero po tygodniu.

    W Salwadorze zamieniono noworodki, a rodziny dopiero po roku odzyskały „swoje dzieci”. Wyobraź sobie radość i smutek ich rodziców. U nas babcia wyszła z 2.5 letnią wnuczką i zgubiła ją.

   Jeszcze „wczoraj” władza mająca charakter okupacyjny w swoim zatroskaniu odbierała dzieci ze względu na sytuację finansową rodziców, a nawet ze względu na wiarę matki (mistykę), którą „przebiegli” psychiatrzy uznali za chorą psychicznie. Przed rozprawą napisałem protest do tego sądu i nie doszło do skandalicznego wyroku.  

    Ogarnij teraz barbarzyństwo Państwa Islamskiego...porywają całe zakony, zabijają w demonicznym amoku. Trudno nawet sobie wyobrazić cierpienie ludzi na terenach, które traktują jako swoje tam, gdzie staje ich noga...nawet, gdy przyjmowani są z miłością!

    W drodze pod mój krzyż zacząłem odmawiać moją modlitwę. Napłynęły obrazy matek, które tracą dzieci przez poronienia i niechciane  aborcje, a także tracące dzieci z powodu nałogów, zażywania „dobijaczy”, uciekających do oszukańczych sekt oraz odwracających się od rodziców z różnych względów, bo Szatan ma nieskończony repertuar w rozbijaniu rodzin.

    Dopiero podczas odmawiania drogi krzyżowej w wielkiej jasności napłynęło cierpienie Matki Bożej, która wiedziała, co stanie się z Jej Synem. Po pierwszym upadku Pana Jezusa spotkali się, a Matka wytrwała pod krzyżem aż do śmierci Syna.

     To było dla mnie wielkie zaskoczenie, bo moją duszę zalało cierpienie i w jednej sekundzie straciłem ciało fizyczne wpadając w ekstazę, a smutek sprawił łzy w oczach. Modlitwa normalna przeszła w „krzyk duszy” zjednanej  z Bogiem Ojcem, a tego stanu nie można przekazać żadnym językiem.

   Podczas odmawiania św. Agonii spotkałem matkę syna, który zginął w Legii Cudzoziemskiej. Dodatkowym cierpieniem jest brak ciała z grobem utraconego dziecka. Tak się stało z zamordowanym w lutym 2008 r. Mateuszkiem Domaradzkim, bo morderca nie wskazał miejsca zwłok.

  Każdy też wie jak uderzono w Ryszarda Kuklińskiego, którego nie mogła dopaść zemsta bolszewicka...stracił dwóch synów, a po jednym nie ma żadnego śladu...

                                                                                                                    APEL

03.06.2016(pt) ZA PRZYTULONYCH DO SERCA PANA JEZUSA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 czerwiec 2016
Odsłon: 1200

       Wyraźnie czuję prowadzenie przez Boga Ojca po mojej prośbie. Zapytasz na czym to polega. Musisz zrozumieć, że nasz los jest wyznaczony, ale nie ma to nic wspólnego z determinizmem („co ma być to będzie”).

    Bardzo ważne jest ćwiczenie się w odczycie znaków podsuwanych od Boga i Przeciwnika, a to oznacza życie tylko daną chwilką, bo bardzo ważne jest omijanie przeszkód. To tak jak na drodze, a rozumie to nawet najgorszy kierowca.

   Właśnie został ośmieszony dziadek, który zapragnął sławy i chciał przepłynąć kajakiem Atlantyk przez 3 miesiące. Tuż po wypłynięciu kilka fal przerwało wyprawę i ledwie uratował własne życie!

    Gdyby zawołał wcześniej do Boga Ojca to miałby pokazane, że to, co uczynił wystarczy, bo nie zna dnia ani godziny. Przecież większą chwałę miałby z pomocy innym ludziom.

    Wszystko ujrzysz po czasie i  poznasz po owocach...ja 1-2 czerwca wykonałem 200% planu, a ponadto wyspałem się i zostałem obudzony na Mszę św. o 6.30 z późniejszą litanią do Serca Pana Jezusa i błogosławieństwem Monstrancją.

   Po wyjściu z kościoła natychmiast odczytałem intencję modlitewną z niedzieli: za bezczelnie prowokowanych (29 maja 2016) i to spotkanie ze Zbawicielem dołączyłem do tamtego dnia, bo wówczas byłem bardzo słaby z powodu ataków szatana.   

    Zobacz jego działanie. Wczoraj kusił mnie zakończeniem sprawy z zakładaniem księgi wieczystej, a to było zakończenie oktawy Bożego Ciała i miałem duże zaległości w zapisach. Mam tam jechać dzisiaj, bo jestem wyspany, czuję się dobrze i mam pewność załatwienia wszystkiego.

   Tak uczynię i wrócę po godzinie, a dobrze, że pojechałem, bo składając dodatkowy załącznik musiałem wypełnić odpowiedni druk.

   Wróciłem na Mszę św. wieczorną i otrzymałem potwierdzenie odczytu intencji, bo proboszcz mówił o Panu Jezusie Dobrym Pasterzu, który owce bierze na ręce i przytula. Na ten czas z kościoła wyszedł ojciec z płaczącym dzieciątkiem, a później stał z nim przy mnie...przez cały czas przytulając je do swego serca.

   Uśmiechałem się do niemowlaka, bo wiedziałem, że jest on znakiem Boga, którego prosiłem o „bycie ze mną” w czerwcu. Bóg jest przy każdym z nas, ale tu chodzi o otwarcie serca, bo z niego popłynęło to zaproszenie.

   Eucharystia była lekka, zwinęła się na brzegach jakby w koronę i ułożyła w zawiniątko...jak pokarm niesiony w chuście dla pracującego na polu, a tutaj na Poletku Pana Boga.

   W wielkim uniesieniu śpiewałem litanię do Serca Pana Jezusa, a w późniejszej pieśni pojawiły się słowa o przytuleniu nas przez Pana Jezusa do Swego Serca.

   Szkoda, że na tyle tysięcy ludzi i to dobrych niektórzy nie żyją w najmniejszym stopniu wiarą. Po śmierci czeka ich kłopot, bo dowiedzą się, że moje prośby i ostrzeżenia zlekceważyli, a u takich odpowiedzialność jest większa.

     To jest pokazane w naszym życiu...prawnik łamiący prawo, lekarz specjalnie szkodzący czy bokser napadający na jakiegoś cywila.

   Skończyłem wszystko o północy, a w ręku znalazła się karteczka z sercem i słowem „Dziękuję”...                                                                                  

                                                                                                             APEL                                               

 

02.06.2016(c) ZA PEŁNYCH UWIELBIENIA BOGA OJCA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 czerwiec 2016
Odsłon: 1193

     Dzisiaj spokojnie wyszedłem na Mszę św. o 7.30...kąpiel, kawa. Mam pragnienie modlitwy, a może odczytu zaległej intencji z tej niedzieli. Blisko domu w wielkiej kałuży wody kąpały się gołębie i śpiewały ptaki.

    Zacząłem „Ojcze nasz” i popłakałem się, ponieważ przypomniałem sobie pokutę zadaną po wczorajszej spowiedzi i tak zacząłem odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego. Łzy zalały oczy i płynęły po twarzy, bo nie spodziewałem się tak nagłego uniesienia duchowego i modlitwy zjednoczenia z Bogiem Ojcem Przedwiecznym.

     Pierwszy raz w życiu wołałem tak przejmująco i z rozpaczy nad nami i tym światem, a zarazem czułem w duszy wielką moc zawierzenia losu nas wszystkich z powstrzymaniem czekającej nas zagłady. Nie trzeba wojny, a wystarczy zobaczyć całe połacie doszczętnie spalonej Kanady, a teraz powodzie i terroryzm we Francji. Nagle tracisz wszystko, a nigdy nie prosiłeś o Opatrzność Bożą.

    Ja myślę, że jest to znak dla wielu państw, które są symbolem dostatku i demokracji na ziemi z równoczesnym upadkiem wiary w Boga i spaczeniem celu naszego życia w którym zbawienie duszy schodzi na drugi lub dalszy plan. Gubi nas pewność, a pokazano wieżowiec w Chinach, który spłonął w mgnieniu oka!

    Tyle lat żyłem w łączności z Panem Jezusem, Matką, Duchem Świętym, ale wiem, że koniec mojego życia będzie przebiegał z uwielbieniem Boga Ojca, Stworzyciela, bo nie ma kultu Jego Serca, nie ma nawet wielu świat kościelnych. Krótko mówiąc: Tata jest zapomniany!

    Nie ma nawet odpowiedniej wdzięczności za Opatrzność Bożą nad naszą ojczyzną, bo tyle lat trwała budowa Świątyni Opatrzności Bożej w W-wie, która powinna stanąć w miejscu wyburzonego Pałacu Kultury i Nauki! Ponadto nie chciano powołać Pana Jezusa na Króla Polski...

    Przypomniało się moje wczorajsze wejście do sanktuarium maryjnego z garstką wiernych. Zapytałem sam siebie, a byłem bardzo słaby fizycznie...kto obroni nasze kościoły?      

    Odpowiedź nadeszła dzisiaj, bo podczas modlitwy i płaczu z pochylona głową poczułem wielką moc Boga, która pokonuje strach przed śmiercią. Później w ręku będę miał  kalendarz misyjny ze zdjęciami z procesji z różnych części świata...tam też są podobni do mnie, ale się nie znamy. 

    Dzisiaj w Ew Mk 12, 28b-34 Pan Jezus wskazuje uczonemu w Piśmie na najważniejsze przykazanie: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, cała swoja duszą całym swoim umysłem i cała swoja mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”.

   Moją uwagę przykuły słowa, które płyną z usta kapłanów codziennie podczas liturgii eucharystycznej. Sam zobacz: „Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata (...) teraz i na wieki. Daj nam Boże, udział w bóstwie Chrystusa, który przyjął nasze człowieczeństwo...”.

    Eucharystia zamieniła się w mannę z Nieba (manhu) i do domu wracałem w uniesieniu, bo już na ziemi jestem w Królestwie Bożym.

    Wróciłem na nabożeństwo do Serca Pana Jezusa, a właśnie była Eucharystia. To była dodatkowa łaska dla mnie. Później klęczałem podczas litanii do Serca Pana Jezusa i uczestniczyłem  w ostatniej procesji oktawy Bożego Ciała.

     W litanii do Cudownego Wizerunku Boga Ojca wzrok zatrzymało zawołanie: Boże, Ojcze nasz, któryś jest w niebie - przyjm uwielbienie nasze...

   Intencję modlitewną w pełni odczytałem dopiero 6 czerwca w drodze na Mszę św. Te dwa dni to czas wielkiej tęsknoty za Bogiem Ojcem z bólem miłosnej rozłąki. Tego nie można przekazać, bo to jest cierpienie duchowe.

    Wprost biegłem do kościoła odmawiając całą moją modlitwę, której drugą połowę skończyłem w drodze powrotnej, a trafiłem na cmentarzu i prosiłem Boga o wspomożenie znajomych dusz...wśród których było wielu moich pacjentów.  

                                                                                                                            APEL    

  

  1. 01.06.2016(ś) ZA PRAGNĄCYCH DZIECIĘCTWA BOŻEGO
  2. 31.05.2016(w) ZA DUSZE NIEWINNE
  3. 30.05.2016(p) ZA PEŁNYCH WDZIĘCZNOŚCI BOGU OJCU
  4. 29.05.2016(n) ZA BEZCZELNIE PROWOKOWANYCH
  5. 28.05.2016(s) ZA BŁAGAJĄCYCH BOGA O OCHRONĘ
  6. 27.05.2016(pt) ZA ZATROSKANYCH O DOM PANA
  7. 26.05.2016(c) ZA ZNIEWAŻAJĄCYCH EUCHARYSTIĘ
  8. 25.05.2016(ś) ZA DUSZE RODZICÓW
  9. 24.05.2016(w) ZA STARAJĄCYCH SIĘ O WŁASNOŚĆ
  10. 23.05.2016(p) ZA BOGACZY I DUSZE TAKICH

Strona 720 z 2486

  • 715
  • 716
  • 717
  • 718
  • 719
  • 720
  • 721
  • 722
  • 723
  • 724

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 922

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?