Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

06.08.2016(s) ZA PRAGNĄCYCH MODLITWY RÓŻAŃCOWEJ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 sierpień 2016
Odsłon: 1199

Przemienienie Pańskie

    Po wyjściu na Mszę św. z nabożeństwem do Matki Bożej (1-a sobota m-ca) moje serce zalało niewyobrażone pragnienie modlitwy. Ten stan zrozumie tylko osoba, która miała podobne przeżycie.

   Ze względu na towarzyszące cierpienie pomyślałem, że będzie to intencja tego dnia, ale miałem już taką 10.08.2011. Wpisz w wyszukiwarce internetowej: ZA PRAGNĄCYCH MODLITWY, a przekonasz się jak podobne są te przeżycia duchowe.

   To pragnienie sprawiło, że w bólu zacząłem odmawiać moją modlitwę za opływających w dobra wszelkiej maści (intencja z dnia 03.08.2016), bo w takim stanie koi wołanie do Boga. W tym wypadku była to także łaska współcierpienia z naszym wspólnym Ojcem, bo w takich ludziach nie ma wdzięczności.

   Kiedyś, w czasie podobnego uniesienia modlitewnego spotkałem znajomą i mówiłem jej jak w ekstazie o potrzebie dążenia do świętości oraz trwania w oczekiwaniu na ponowne przyjście Pana Jezusa (Paruzję).

    Wspomniałem też o naszym obdarowanym mieście, gdzie modli się tylko garstka, a na codziennych nabożeństwach jest grupka tych samych osób („resztka Pana”). Myślałem, że ksiądz proboszcz zaprosi wiernych do uczestnictwa w tych spotkaniach z Panem Jezusem, ale odpowiedział, że „nie może narzucać parafianom dodatkowych obowiązków”...

   Pod kościołem trafiłem na naszą pielgrzymkę przygotowaną do wyjścia, a wzrok przykuł krzyż trzymany przez prowadzącą. Z serca wyrwała się prośba: „Boże Ojcze! pobłogosław im. Jezu! zmiłuj się nad nimi”. Zarazem pojawiło się pragnienie niesienia takiego krzyża. Nawet teraz, gdy to zapisuję wstrząs przepływa przez moje ciało...

    Gdyby więcej ludzi poświeciło swoje życie błaganiu modlitewnemu Boga Ojca to ludzkość zostałaby uchroniona od zagłady, która wisi nad światem, a przecież cierpienia odwróconych od wiary i Boga zaczną się po ich śmierci.

   Dołącz do poświęcających swoje życie Bogu, wierze i modlitwie, a podziękujesz mi, gdy spotkamy się w |Królestwie Bożym...

    Dzisiaj w Ew Łk 9,28b-36 Pan Jezus modlił się w obecności Piotra, Jana i Jakuba, a „wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe”. W tym czasie Bóg Ojciec powiedział z obłoku, który pojawił się nagle: <<To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie>>.

   Demon nie lubi naszego obecnego małżeństwa i dzisiaj wysłał śledzącą mnie („opiekunkę”) do żony, która poszła wyczyścić z chwastów miejsce przy figurze Matki Bożej (pod kościołem), bo 15 sierpnia jest Wniebowzięcie NMP.

    Ta pani została nasłana celowo, bo ja przed nią ostentacyjnie uciekam. To działanie jest bardzo niskie i sam zobacz jak brat Polak z władzy traktuje katolika, który modli się w różnych intencjach...także za niego!

    Wróciłem na Mszę św. o 19.00 i skończyłem w/w modlitwę. Eucharystia objęła mnie, a to oznacza, że ułożyła się na podniebieniu w formie parasola („ochrony”), ale dzisiaj było to „przytulenie” (pocieszenie)...po celowym nękaniu.

    Jak odczytałem tą intencję? Tuż przed snem chciałem sprawdzić godzinę na budziku i z łóżka zaświeciłem latarką, a po jej zgaszeniu rozświetlił się fosforyzujący różaniec! Prawie krzyknąłem z zadziwienia, bo to była pomoc w odczycie tej intencji.

    Moja modlitwa faktycznie jest rozbudowaną cz. bolesną różańca, a jej odmawianie daje wielkie ukojenie duszy na tym zesłaniu (patrz: instruktaż)...

                                                                                                                              APEL

 

 

05.08.2016(pt) ZA SYNÓW BOŻYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 sierpień 2016
Odsłon: 1278

     Wyszedłem na Mszę św. o 6.30 z późniejszym odmawianiem litanii do Najśw. Serca Pana Jezusa przed Monstrancją. W drodze odmawiałem odczytaną intencję z 2 sierpnia za marniejących w oczach.

   Tak się stało, że sam byłem słaby ze względu na pogodę oraz przemęczenie i niedobór snu, a dodatkowo napłynęła Obecność Boga Ojca, która zawsze unosi duszę z naturalnym zesłabnięciem ciała. To może każdy zauważyć w kościele, bo te osoby zamykają oczy, trzymają twarz w dłoniach, płaczą i padają na kolana z potrzeby serca.

    Eucharystia jakby zawisła w ustach, odwróciła się i przybrała postać łodzi. Nie bierz tego, co piszę dosłownie...jak koledzy psychiatrzy, bo to wszystko odbywa się w mojej duszy, a św. Chleb daje tylko znaki odczuwalne w ciele.

   To jest jeden z elementów „mowy Nieba”, którą prymitywni duchowo koledzy psychiatrzy traktują od 2007 roku jako psychozę. To jest tak, gdy człowiek niewierzący w walonkach wchodzi na teren naszych najskrytszych doznań.

   Po wyjściu z nabożeństwa siedziałem przed kościołem, a podczas powrotu dalej wołałem w w/w intencji. Dzisiaj jest straszny upał, a ja lubię niż i deszcz, bo wówczas jestem mocny w ciele. W środy i piątki pościmy z żoną...to już trwa z rozpędu. Przez cały dzień spożyłem dwie jagodzianki, dwa banany, wypiłem trochę mleka i kawa prawdziwa jak "lekarstwo".

    Nie wiedziałem czy mam jechać o 18.00 do kaplicy Miłosierdzia Bożego, ale przebudziłem się na czas o 17.20 i po chwilce wiedziałem, że mam tam jechać samochodem. Wzrok zatrzymała stacja drogi krzyżowej „Pan Jezus zdejmowany z krzyża”, a to w moim języku jest potwierdzenie dobrej decyzji, że tutaj przybyłem na zaproszenie Pana Jezusa.

    Rano nie docierały do mnie czytania, a teraz w serce wpadły słowa śpiewu przed Ewangelią Mt 5, 10 Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Na dodatek Pan Jezus mówił, że każdy, który chce iść za Nim musi zaprzeć się siebie samego, przyjąć krzyż i naśladować Go.

    Eucharystia ułożyła się ochronnie („parasol na podniebieniu”). Później było ponowne wystawienie Monstrancji, odmówiliśmy koronkę do Miłosierdzia Bożego, a po błogosławieństwie chciałbym tutaj siedzieć w ciszy, ale wszystko zgaszono i trzeba było wracać do domu.

    Zobacz jak ważne jest prowadzenie przez Boga, a z naszej strony wsłuchiwanie się w natchnienia (zaproszenia), bo okazało się, że w naszym kościele na Mszy św. o 19.00 byli pielgrzymi, którzy jutro wychodzą do Częstochowy, a ja nie lubię tłoku i przygodnych uczestników spotkania z Panem Jezusem.

    Zdziwisz się tą intencją, ale prześladowani dla sprawiedliwości są nazywani synami Bożymi...nie należymy do świata i cierpimy z powodu wiary w Boga Objawionego oraz Pana Jezusa.

                                                                                                                        APEL

04.08.2016(c) ZA OCALONYCH, ABY NIE ZMARNOWALI ŻYCIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 sierpień 2016
Odsłon: 1212

    Dzisiejszy dzień to ból z powodu modlitwy za niewinne ofiary Powstania Warszawskiego i odespanie zaległości. Podczas modlitwy trafiłem na błogosławieństwo Monstrancją, a po Eucharystii wracałem powalony w ciele.

   Przy cmentarzu i wiszącej tam klepsydrze spotkałem znajomą, która miała wywrotkę samochodem i stwierdziła, że Pan Bóg dał jej drugie życie, ale w kościele jej nie widzę, bo dalej pracuje, a jest już emerytką.

  • Co oznacza wg pani to nowe życie!

  • Odpowiedziała po ludzku, że się nie zabiła, że Bóg pokazał to jej wrogom...

  • Nie było możliwości na powiedzenie, że powinna przebudzić się duchowo („modli się w domu”), bo tkwi w „interesach”, ale zaleciłem, aby zawołała do Ducha Świętego!

    Nie wolno marnować dwóch darów Boga: odczytywania Jego Woli oraz czasu. Ja nawet proszę Boga o to, abym nie marnował czasu, bo mam go coraz mniej, a ostatecznie nie wiem ile. Ponadto pragnę pracować nad czystością własnych myśli, bo to jest jedna z dróg prowadzących do świętości.

    Ta intencja jest pokazana na narodzie wybranym, który został wyprowadzony z Egiptu, a to przymierze złamali. Teraz prorok Jeremiasz przekazuje, że „(...) przymierze jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Pan: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, on i zaś będą Mi narodem. (...)”. Jr 31, 31-34

   W naszym wydaniu pokazano program Gesslerowej, gdzie bankrut otworzył restaurację, którą odremontował za 150 tys. Przybyła go uratować, dać mu jeszcze jedną szansę...

    Nic nie szukaj oprócz Boga Ojca, bo wszystko będziesz miał dodane. Większość wierzących nie ma świadomości, że Bóg Jest i wprost czeka na nasze prośby, ale garstka tylko wierzy w taką pomoc. Nic nie rób bez wcześniejszego zawołania do Boga Ojca.

    W wielkim bólu odmówiłem moją modlitwę, którą skończyłem dzisiaj w środku ciemnej nocy.

                                                                                                                                 APEL

 

 

02.08.2016(w) ZA MARNIEJĄCYCH W OCZACH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 sierpień 2016
Odsłon: 1189

    Pisałem do 3.30, a rano dokonałem poprawek, bo w moim wieku przepuszcza się błędy, a sprzyja temu zmęczenie. Po 5-u godzinach snu czułem się nieźle, a zły podsuwał wyjazd do sądu, aby sprawdzić czy jest już założona księga wieczysta na spadek po rodzicach.

    To było bardzo sprytne, bo nie mogłem znaleźć w internecie kontaktu, ale w końcu przejrzałem „mój bałagan” i dowiedziałem się, że mam czekać na ich zawiadomienie, które prześlą każdemu spadkobiercy.

   Z radości, że uniknąłem pokusy wyszedłem do mojej przychodni po leki z zamiarem odmówienia modlitwy za 31 lipca, której intencję odczytałem natychmiast: za tych, którzy zapomnieli o Bogu Ojcu.

    W miejscu, które było moim drugim domem, bo przez lata dyżurowałem w oddziale wewnętrznym, w pogotowiu oraz przychodni nic nie czułem. Natomiast fakt przyjścia tutaj sprawił, że poznałem intencję tego dnia. To jest dowód na istnienie całych ciągów zdarzeń, które otrzymują błogosławieństwo Boga Ojca, gdy są wypełniane wg Jego woli.

    Spotkałem tam marniejącego chyba na jakiś nowotwór, który jeszcze niedawno był sprawny, a teraz zesłabł, powłóczy nogami i ma wysokie OB i białko ostrej fazy. Tam też trafiłem na palącego tytoń z miażdżycą naczyń k. dolnych oraz młodą po wypadku w metrze, ale zdziwiłem się rozmową z wierzącą, która jest przekonana o „zapisie wszystkiego” (błędny determinizm), a to wyklucza naszą wolną wolę i odpowiedzialność.

    Została złapana przez demona i dlatego chciał mnie odciągnąć...sam przez to przechodziłem i zaleciłem, aby poprosiła o wyjaśnienie Ducha Świętego.

    Nie będę kontynuował tego wykazu, ponieważ każdy wie o co chodzi, a to jest dowód na naszą marność i przelotność bytu. Pułapka jest zastawiona na zdrowych i to szczególnie ludzi starszych, ponieważ w duszy jesteśmy zawsze młodzi, a to usypia i ludzie nie budzą się duchowo.

    Zaczynam przepisywać tą intencję, a z radia Maryja s. Faustyna mówi o walce duchowej, którą ujrzała o duszę umierającego nad którą stała masa złych duchów. Podczas odmawiania przez nią koronki do Miłosierdzia Bożego pojawił się Pan Jezus, a promienie wypływające z Jego Serca sprawiły, że demony usunęły się.

    Na Mszy św. wieczornej usiadłem naprzeciwko krzyża, a w trakcie czytań przybyła pijaczka, podeszła do mnie i coś mamrotała. Uciekłem do przodu, a ona krzyczała i po kilku minutach wyszła. Pan wprost pokazał mi, co byłoby ze mną bez nawrócenia.

   Po Eucharystii popłakałem się, bo płynęła pieśń o uwielbieniu Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Wracałem wstrząśnięty, zesłabłem i dalej wołałem w mojej modlitwie za tych, którzy zapomnieli o Bogu Ojcu.

                                                                                                                          APEL

01.08.2016(p) ZA NIEWINNE OFIARY POWSTANIA WARSZAWSKIEGO I DUSZE TAKICH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 sierpień 2016
Odsłon: 1138

    Przebudziłem się w środku nocy, padłem na kolana i w całkowitej ciemności poprosiłem Boga Ojca, aby był ze mną w tym miesiącu.

    Wyszedłem w deszcz na pierwszą Mszę św. z sercem zalanym wdzięcznością Bogu Ojcu za obdarowanie, a dzisiejszy dzień (dwie Msze św.) pragnę przekazać w intencji ofiar Powstania Warszawskiego.

     „Panie Jezu! zmiłuj się nad duszami wszystkich niewinnych ofiar tamtego czasu”. Podczas zapisywania tej intencji w TV (3 sierpnia) żyjąca jeszcze sanitariuszka wskazała na bezmyślność ataku na budynek PAST-y, który zdobyto dopiero 20 sierpnia.

       Ja mogę stwierdzić, że ten zryw do walki o wyzwolenie podjęto bez żarliwych modlitw, a to oznacza działanie: „bądź wola nasza”.

   Spójrz na wojnę wyzwoleńczą od Boga...przecież św. Rodzina musiała uciekać do Egiptu, a Pan Jezus nauczał wśród okupantów rzymskich i cieszył się wśród nich poważaniem, bo także im udzielał potrzebnej pomocy. To Żydzi w końcu żądali uwolnienia Barabasza...

   Ile mamy problemów w normalnie funkcjonującym mieście, a tu bomby niszczące wszystko. W moim sercu pojawili się wszyscy cierpiący w tamtym czasie, którzy ginęli bez wody i chleba oraz z powodu barbarzyńskiej decyzji Hitlera o zrównaniu z ziemią naszej stolicy. Podczas tego ludobójstwa...podpalano nawet budynki z mieszkańcami!

    To były żniwa dla szatana, który w takiej sytuacji zalewa ludzkie serca pokusą, że „Boga nie ma, bo gdyby był to nie pozwoliłby na zabijanie niewinnych ludzi, w tym dzieci i to w tak okrutny sposób”.

    Te dusze do dzisiaj czekają na nasze wsparcie modlitewne z przyjmowaniem cierpień zastępczych, a szczególnie na Mszach św. Na pewno nie są im potrzebne pomniki i wieńce wieńce oraz ceremoniały zmieniającej się władzy, bo to w Czyśćcu nieprzydatne.

     Popłakałem się podczas podchodzenia do Eucharystii, gdy siostra śpiewała „być bliżej Ciebie chcę o Boże mój”, a później „oto jest Baranek Boży”.

   Wieczorem wróciłem na drugą Mszę św. a 4 sierpnia w intencji tego dnia odmówiłem moją modlitwę. Tak się złożyło, że podczas koronki do Św. Ran Pana Jezusa stałem przy krzyżu Zbawiciela i prawie mdlałem w błaganiu, a „patrzyły” krwawiące rany, które mocno zaznaczyłem podczas odnowienia tego krzyża (kilka lat wstecz)...

                                                                                                                        APEL

  1. 31.07.2016(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZAPOMNIELI O BOGU OJCU
  2. 30.07.2016(s) ZA NIEWDZIĘCZNIKÓW Z MOJEGO MIASTA
  3. 29.07.2016(pt) ZA TYCH, KTÓRYM ZNIWECZONO PLANY
  4. 28.07.2016(c) ZA UMIERAJĄCYCH ZE SMUTKU
  5. 27.07.2016(ś) ZA PRAGNĄCYCH PRZEBACZENIA GRZECHÓW W MYŚLACH
  6. 26.07.2016(w) ZA GRZESZĄCYCH W MYŚLACH
  7. 25.07.2016(p) DZIEŃ WDZIĘCZNOŚCI
  8. 24.07.2016(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ W MOC MODLITWY
  9. 23.07.2016(s) ZA SZKODZĄCYCH MI I ZA DUSZE TAKICH
  10. 22.07.2016(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE TRWAJĄ W PANU JEZUSIE

Strona 717 z 2505

  • 712
  • 713
  • 714
  • 715
  • 716
  • 717
  • 718
  • 719
  • 720
  • 721

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 158

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?