- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 906
Dzisiaj, gdy opracowuję ten zapis (20 listopada 2018 r.) napisał do mnie pan Robert, bo w dzienniku duchowym z 14.11.2018 dałem błędny wpis w którym stwierdziłem, że moje wstrząsające przeżycia po Eucharystii są argumentem przeciwko kontemplacji i medytacji...
Panu Robertowi chodziło o to, aby u czytających nie budzić „wątpliwości czy konsternacji”, bo celem i sensem właściwie rozumianej kontemplacji chrześcijańskiej jest zjednoczenie z Panem Bogiem, co najpełniej wyraża i dokonuje się właśnie w Eucharystii. To nie wyklucza, że w głębi serca możemy łączyć się z Bogiem także w ciszy tj. kontemplacji, jeśli tylko chcemy.
Na dowód przytoczył słowa Pana Jezusa do Vassuli Ryden; „jedyna prawdziwa teologia - to kontemplowanie Mnie, waszego Boga, które jest przedsmakiem uszczęśliwiającej Wizji.”
Dalej wskazał, że: „nie ma daru ekstatycznych uniesień", ale codzienne trwa "przez co najmniej 15 min. w ciszy przed Panem…po prostu patrząc na Niego".
Potwierdziłem, że ma rację z prośbą o zrozumienie mojej drogi:
1. Mistyka eucharystyczna z tęsknotą za Bogiem w Trójcy Jedynym i pragnieniem powrotu do Domu Prawdziwego...
W kilka minut - po zjednaniu z Panem Jezusem - staję się z człowieka-duszy, duszą-człowiekiem. Nawet w Kościele Świętym nie podkreśla się działania tego Cudu Ostatniego...
2. W pragnieniu odczytania intencji oraz modlitewnego ukojenia muszę wyjść na spacer, bo nie potrafię czynić tego w domu. Moja modlitwa jest wymodlona, a współcierpienie z Panem Jezusem ociera Twarz Zbawiciela.
Jest to zmieszanie cz. bolesnej różańca z dodatkowymi zawołaniami typu koronki oraz Słowami Pana Jezusa na krzyżu. Niekiedy powtarzam 10 razy...np.; "Pragnę". Wszystko trwa około 1-2 godzin.
3. U mnie wszystko odbywa się przy pomocy nagłych błysków z Nieba.
Przyznam się, że zostałem zaskoczony moim błędem, a zarazem niewiedzą dotyczącą tego tematu (medytacja i kontemplacja). Natychmiast zacząłem szukać informacji dotyczącej moich doznań...
Wejdź: Co to jest medytacja, kontemplacja (nabyta i wlana)? Czy ... - Opoka
https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/101_duchowosc_17.html
Książka bp Jan Szkodoń: ”Odpowiedzi na 101 pytań o duchowość w życiu codziennym”...
<<Wyższym stopniem medytacji /../ jest modlitwa kontemplacji. Ta modlitwa może być nabyta, ale dar kontemplacji może być też szczególną łaską, daną bezpośrednio od Boga. Mówimy wtedy o kontemplacji wlanej. /../ Wówczas bardziej bezpośrednio przeżywana jest obecność, bliskość z Bogiem. /../ Człowiek wtedy bardziej bezpośrednio doświadcza natchnień Ducha Świętego. /../
Jest to pełne miłości obcowanie człowieka z Bogiem w jego sercu. To zjednoczenie może przybierać postać mistyki, czyli najwyższego tu na ziemi stopnia zjednoczenia z Bogiem. Taka kontemplacja nabyta lub wlana, w historii duchowości nosi nazwę zaślubin duchowych albo zaręczyn mistycznych.>>
Moje doznania potwierdzają słowa s. Faustyny, która towarzyszy mi na Mszach Św.; „Dusza /../ poznaje, ale poszczególnie w „błyskach”, w zbliżeniach się Boga. I nie trwa to długo, bo nie zniosłaby tego światła. /../ Ten błysk poznania Boga pociąga jej duszę i rozpala miłość ku Niemu” (Dz, 95).
„Umysł poznaje w jednym momencie więcej niż przez długie lata gruntownego zastanawiania się i rozmyślania /../ ” (Dz, 882).
Kończąc przekażę, że w moim wypadku podczas modlitwy serca napływa łaska współcierpienia z Panem Jezusem podczas Bolesnej Męki. Wówczas znajduję się na Via Dolorosa, bo Zbawiciel dalej jest krzyżowany i prosi, aby Mu towarzyszyć.
To wyjaśniło nieporozumienie, a ja dowiedziałem się, że jestem zaślubiony duchowo z Panem Jezusem...moją Ostatnią Miłością! W środku ciemnej nocy popłakałem się, a u mnie jest to test p r a w d y!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 992
Wielkim darem Boga są pieśni religijne , które niekiedy rozrywają serce; "O Boże! O Boże, Panie mój nie pamiętaj, że czasem było źle"...
Dzisiaj jest wspomnienie św. Cecylii, męczennicy, którą wymyślnie torturowano, aby wyrzekła się wiary...w końcu została ścięta. Zobacz, co czynią nieświadomi słudzy Przeciwnika Boga! Siostra śpiewała o Panu, Stwórcy, który w Swoich Dłoniach dzierży nasz los.
Wczoraj słuchałem relacji o ks. Jerzym Popiełuszce...lubiany, pokorny, wiedział, że go zabiją. Wchodzę do pokoju lekarza dyżurnego i stawiam obrazek Jezusa z Całunu, ale niedawno dołączyłem do niego zdjęcie ks. Jerzego. Czy to było przypadkowe?
Nigdy nie wiadomo co przyniesie dzień, a ten zaczął się dobrze, ale my - często zaskoczeni dobrem Pana - nie potrafimy wykorzystać danego daru. Ja właśnie złoszczę się wezwaniem na daleki wyjazd, a przecież jestem powołany do niesienia pomocy i jeszcze mi za to płacą!
Marnuję też czas, gadam i źle załatwiam dwie chore babcie z mojego rewiru, a dodatkowo pochwalony przez personel..."zwalniają nas z pracy, będziemy pana dobrze wspominać", bo chodziło im o postawienie wódki z zakąską.
Straciłem forsę i dodatkowo zgrzeszyłem, bo złamałem przysięgę, że nie będę tego czynił! Nawet niechcący obudziłem lekarza dyżurne. Jak to się dzieje, że robię wokół tyle zamieszania? Niesmak i zażenowanie aż przepraszam Tatę za takie zachowanie.
Zrozum, że wiem o otrzymanym darze (bardzo spokojny dyżur), który marnuję. Cała noc przespana, ale nie wiedziałem, że w przychodni będę miał bardzo ciężki dzień (8 godzin pracy bez wytchnienia). Z tego powodu prześpię Mszę św. wieczorną, a dodatkowo będzie mi zimno i zostanę zalany pokusami. W domu padłem udręczony.
Z radia płynie wystąpienie nowego premiera...3 godziny o niczym (jak F. Castro). Zażenowanie, a to spotykamy wszędzie...od żartu nie wczas do złego ubrania się i różnych sytuacji! Właśnie spowiadam się z częstowania wódką...pijanemu kapłanowi! Jak Pan to układa??
Dzisiaj, gdy to opracowuję (10.09.2016) przykładem zażenowania jest prezydent Warszawy, która - wobec ewidentnych faktów rozkradania nazywanego reprywatyzacją pod jej przewodnictwem - złapała się fotela i nie chce go opuścić, a PO (Pełni Obłudy) tłumaczą nam, że jest to postępowanie słuszne, ponieważ PiS wprowadzi swojego komisarza.
Jak takich ludzi sądzić, a wielu z nich stanie przed Bogiem Ojcem „jeszcze tej nocy”...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1073
Ofiarowanie NMP
Dopiero na nabożeństwie dowiedziałem się, że dzisiaj jest wielkie święto. W kościele napłynął obraz nieposłuszeństwa Ewy i pokora Matki Bożej. W czytaniu był opis męczeństwa za wiarę: na oczach matki zabito jej 7-miu synów! Wołała tylko, że otrzymają nagrodę od Boga: życie prawdziwe, a ostatniego prosiła, aby się nie załamał.
Po Komunii św. w sekundzie nastąpiła przemiana mojego serca; z buntownika stałem się pokorny, straciłem butne ciało i stałem się mały, pragnący milczenia i odosobnienia. Możesz to zauważyć w opisach z różnych lat...nie ma tutaj żadnej techniki. Moją przemianę zawsze sprawia Ciało Zbawiciela...w krótkim czasie staje się cud, łzy zalewają oczy, a słodycz serce, a nawet usta!
W drewniany budynek katedry w Szartr (Francja) uderzył piorun, który spowodował spalenie miasta. Tam przechowywano szatę Matki Zbawiciela w której była podczas porodu. Suknia była relikwią i dla ludu stanowiła łaskę (ok. 800 r.), a przetrwała skrywana przez zakonników. Poganie nie wierzą w cuda. Natychmiast zbudowano nową, wspaniałą świątynię w charakterze krzyża (z Boskim majestatem porządku).
Żona przez dwa dni porządkowała przy figurze Matki Niepokalanej, która przyszła pod nasz blok. Nikt jej nie pomógł mimo spacerujących pań, które dawały dobre rady.
W telewizji zapowiadają film o matce z Czeczenii, oglądam matki z dziećmi, w ręku znalazł się instruktaż karmienia niemowlęcia, a z półki "wygląda" MB Częstochowska (książeczka). Nie znam intencji, ale wiem już, że „coś z Matką”.
Z szuflady zabrałem kasetę magnetofonową z której płynie piosenka o Matce, a moje serce rozrywa tęsknota: „Matko! Matko Jedyna! ja wiem, że pamiętasz o mnie i czekasz na mnie noce i dni, nie smuć się, otrzyj łzy, daruj mi zło. Wprost czuję gest Twej kochanej Ręki i Tobie zawierzam mój los. Matko Pana mojego Jezusa Chrystusa”.
Nie przekażę ci tego poczucia rozłąki, oddalenia, rozstania, a nawet porzucenia. Ja wiem, że sprawia to miłość, abyśmy ujrzeli sieroctwo. Jakże pasują tutaj słowa z piosenki „Konik na biegunach”, gdzie „kłopotów miałem sto”, ale z winy własnej!
Nawet teraz, gdy to piszę łzy zalewają oczy, a przez serce przepływa dreszcz. Łączność ze światem duchowym jest nagła i porażająca. Wołam tylko: „Ojcze! przepraszam Matkę Bożą, ponieważ wiele lat raniłem Jej Najśw. Serce".
Spieszę się na dyżur w pogotowiu, na stole czeka obiad, a napływa łączność z Matką Zbawiciela...nie mogłem jeść i mówić. Ta bliskość Matki Bożej będzie trwała jeszcze w pracy.
To cierpienie jest nieprzekazywalne, a można je porównać do relacji syna i matki. Właśnie byłem u mojej matki ziemskiej...nawet zrobiłem nagranie rozmowy, bo jej życie kończy się.
Tak się złożyło, że jedziemy karetką do szpitala ze złamaniem u starszej osoby. Siedzimy obok z kierowcą, ale nie odzywamy się, bo 04.04.2007 też jechaliśmy ze złamaniem, a on wówczas pędził bez powodu 130 km/godzinę i wyprzedzał samochody po stronie prawej.
W tym czasie krzyczała z bólu pacjentka z powodu złamania żeber. Zwróciłem mu uwagę, bo jako kierownik odpowiadałem za bezpieczeństwo zespołu i chorej. Wówczas wpadł w furię i nazwał mnie synem suki...nie przeprosił i nie kłaniał się pierwszy. Nie każdy nadaje się do pracy zespołowej i to w służbie zdrowia.
Teraz, gdy odmawiam moją modlitwę w programie „Co z tą Polską” atakują radio Maryja, a katolik Stefan Niesiołowski mówi, że „o. Rydzyk powinien założyć sobie radio, ale w więzieniu”.
Zobacz jak czuje się Pan Jezus, gdy obrażają Jego Świętą Matkę. W moim wypadku to był jeden człowiek, a Matkę Bożą obrażają miliony...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 718
Z samego rana żona "dzwoniła garami"…z tego powodu wyszedłem rozdrażniony na Mszę św. W takim stanie nie masz większych przeżyć. Zły tylko czeka na takie chwile, gotowy do ataku, a ja nie znam przebiegu dnia…w pewnym sensie jestem bezbronny, bo Bóg daje ochronę, ale „trening” ma swoje prawa.
Teraz protestuję głośno przeciwko nawałowi i przysyłaniu chorych, ale podczas przebierania się (o 16.00) w zamknięte drzwi będzie waliła nachalnie handlująca jajkami z żądaniem załatwienia matki zapisanej do mnie.
Wiedz, że różowe kierownictwo wróciło „do komuny” (do mnie jest zapisanych 6 tys. a do kolegi garstka). Za nią stało dwóch kandydatów na kierowców, a mam jeszcze wizytę domową. Jak Pan to układa? Jakie daje natchnienia tym ludziom, a mnie na końcu obdaruje radością, bo u dziadka, którego zostawiło pogotowie rozpoznałem krwotok z przewodu pokarmowego…
Teraz, gdy to zapisuję w telewizji płynie reportaż o zakładzie opiekuńczym, gdzie pensjonariusze znoszą gehennę, a ujawniającego to współpracownika potraktowano jak wroga. W bloku mieszka terrorysta-pieniacz, który z wszystkimi szuka zaczepki…zalewa mieszkania, oblewa drzwi sąsiadów kwasem, wali po nocach i grozi wybuchem bloku! Innym zamknięto drogę, a dziadków wyrzucają z bloku.
Wraca sprawa senatora Stokłosy, który zatruł całą okolicę (utylizacja odpadów zwierzęcych) oraz napad na mnie własnej Izby Lekarskiej…jakby na znak właśnie jest wywiad z fałszywym Naczelnym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej.
Ogarnij cały świat nękanych; kraje zależne od innych, pracownicy (mam z tym do czynienia na co dzień), namolni chorzy...i bankrutujący zajazd z powodu obecności prostytutek; „tirówek” oraz zła teściowa lub odwrotnie. Oto córka matki z miażdżycą, która nie może umrzeć (5 udarów)...ode mnie nie wypisze się, bo jak; „szkodzi to niech mnie wykończy”.
W okresie wypoczynku nęka czerwona telewizja…wszyscy krytykują poprzedni rząd (mimo, że już odszedł). Padłem ledwie żywy…po zamknięciu drzwi przed namolnymi św. Jehowy.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 742
61-letni Anglik Peter Tobin, seryjny morderca zakopywał ofiary (młode kobiety) w ogródku pod piaskownicą. Tak zginęła jedna Polka. W relacji telewizyjnej pokażą zabójców podczas czystek etnicznych w b. Jugosławii, którzy mieli wielką obojętność, a nawet przyjemność w mordowaniu.
Zobacz zestaw pomysłów upadłego Archanioła. To wszystko znamy z czasów hitleryzmu. Wg Stalina metody Hitlera były zbyt powolne dlatego sprawił, że obozami były całe państwa; zagłodzenie trzech milionów Ukraińców z wywózkami Polaków.
Takim obozem jest dzisiaj Korea Północna, a mamy ONZ i różne organizacje dbające o wszystko...szczególnie o to, aby nie urazić „spółkujących inaczej”. Hitler dbał o czystość rasy, a islamiści gwałcą kobiety, aby je mieszać!
Płynie sztuka telewizyjna „Herbatka u Stalina”...dla jego brygad nie było żadnych skrupułów w wykonywaniu obłąkańczych decyzji. W przekręconych w lewo głowach „wyzwolonych” rodaków jeszcze wczoraj wyszukiwano „wrogów ludu”, chyba mieli premie za łapanie takich. Po wyzwoleniu wyszukiwanie „wrogów ludu” trwało dalej...jeszcze „wczoraj”.
Jako ofiara zapoznałem się z takim „obozem bez drutów”. Jako naznaczony wszędzie jesteś nękany; podczas naprawy komputera w 5 minut zrobią transmisję jego zawartości, pompę paliwową w samochodzie „skleją” (groźba wybuchu), w pracy staniesz się niewolnikiem (do czasy, gdy będziesz potrzebny), a wiarę katolicką uznają za chorobę, bo tolerują tylko celebracje w których uczestniczą i z tym się obnoszą.
Piszę, a TVN „Uwaga” pokazuje członkinię mafii (p. Ostrowska) przesuwaną ze stanowiska na stanowisko (wszędzie robiła przekręty finansowe na olbrzymią skalę). Uśmiechają się zabójcy porwanego syna przedsiębiorcy…okup przyjęli, a porwanego zakatowali.
Dom dla przewlekle chorych. Sadystka pielęgniarka-dyrektorka z całym zespołem zabijała pensjonariuszy. Oto obecna sprawa…kolega kardiochirurg „pomylił się” (zostawił wacik w sercu operowanego). Myślę, że miał polecenie „skasowania” takiego wroga ludu.
Stacja PTP Planeta propagandówka, a w moim sercu Katyń…wystarczy słowo i dalej trwające draństwo w tajeniu zbrodni. Widzimy to na zamachu w Smoleńsku, właśnie trwa Msza Św. z okazji tej rocznicy. Przepisuję to (11.02.2020) w czasie wyborów prezydenckich, a kandydaci udają „zbawicieli” i wszyscy będą łączyć Polaków jako wyznawcy Związku Republik Europejskich.
Ile bandytyzmu sprawiają majątki (pokazała to „reprywatyzacja”). Ilu jest nabranych z powodu dobroci. Tak było z tym, który konkubinie przepisał cały majątek, a później był przeganiany z zimną krwią. Zawiozła syna na dyskotekę - znaleźli go w stawie.
Tak się składa, że opracowuję ten zapis, a w programie „Państwo w państwie” jest omawiana sprawa pedofila-mordercy Mariusza Trynkiewicza, który 11 lutego 2014 roku kończy 25 letni wyrok. W programie pokazano obrazy namalowane przez zbrodniarza...w tym świętych i kościoła. Przypomniała się piosenka o zimnym draniu.
Teraz jedziemy karetką ze złamaniem u starszej pacjentki, a kierowca pędzi bez powodu 130/ godzinę i wyprzedza trzy samochody z prawej. Po zwróceniu mu uwagi (jako kierownik zespołu odpowiadam za bezpieczeństwo wszystkich) wpadł w szał, naubliżał mi, a matkę nazwał s u k ą, bo ja jestem „sukinsynem”. Cóż dziwić się islamistom mordującym pogan, a szczególnie podobnych do mnie, którzy głoszą chwałę Boga Ojca…
APeeL
- 18.11.2007(n) ZA SZCZERZE MIŁUJĄCYCH BOGA OJCA
- 17.11.2007(s) ZA RODZINY POTRZEBUJĄCE POROZUMIENIA
- 16.11.2007(pt) ZA FAŁSZYWYCH WŁADCÓW
- 15.11.2007(c) ZA OFIARY NIEPOROZUMIENIA
- 14.11.2007(ś) ZA PODSTĘPNIE WYWŁASZCZONYCH
- 13.11.2007(w) ZA CIERPIENIA TYCH, KTÓRZY NAWRACAJĄ
- 12.11.2007(p) ZA POTRZEBUJĄCYCH BOŻEJ OCHRONY...
- 11.11. 2007(n) ZA PRZEWROTNYCH I ZŁYCH
- 10.11.2007(s) WDZIĘCZNY ZA OCALENIE PRZEZ BOGA
- 09.11.2007(pt) ZA OPĘTANYCH