- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 606
Dzisiaj czeka mnie ciężki dzień…zgodziłem się na dyżur poranny w pogotowiu, a w przychodni wyprosiłem „wolne”, ale będę pracował. Daleki wyjazd zniweczyłby cały misterny plan.
Przebudziłem się przestraszony przez Szatana, który podsunął mi „dobry” pomysł, bo wiedział, że ten ciężki dzień poświęcę Matce; „biorę urlop na żądanie, odpoczynek w pogotowiu, przychodnię zostawić, przecież niedługo emerytura…po co to umęczenie!”
Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że za 45 dni zabiorą mi prawo wykonywania zawodu lekarza (4 miesiące przed emeryturą)! W drodze do kościoła z radia samochodowego płynie pieśń maryjna;
„każdego dnia jesteś ze mną
wspierasz mnie, chronisz mnie w Swych Ramionach
jesteś tuż, obok mnie w każdy dzień
jesteś tuż, obok mnie
jesteś ze mną /../ gdy mi ciężko Ty oddalasz, to co złe /../”.
To bardzo piękne słowa i czuję, że nadejdzie pomoc Matki Jezusa. W kościele stałem pod wizerunkiem MB Fatimskiej. Poprosiłem Matkę Zbawiciela, aby była ze mną; „Jezu ufam Tobie…w opiece Swojej duszę moją miej” śpiewają babcie pod nieobecność s. organistki.
W psalmie padną słowa o Panie, który jest pomocą dla wszystkich, którzy wzywają Go szczerze. Spieszę się, a z radio samochodowego płynie wołanie; „zmiłuj się nad nami…od zarazy, głodu, ognia i wojny wybaw nas Panie…od nagłej i niespodziewanej śmierci zachowaj nas Panie…my grzeszni Ciebie, Boga prosimy, wysłuchaj nas Panie”. Ja wiem, że to są moje prośby.
Większość uważa, że Boga prosi się w wielkich sprawach. Zrozum, że ta mała sprawa może być wielką…możesz się zezłościć, w napięciu pomylić, nawet spowodować śmierć pacjenta!
Od 7-11.30 przyjąłem 40-tu pacjentów, byłem miły i pracowałem z radością. Pomogłem także obcej chorej, która krążyła po lekarzach (biegunki, bóle i dyskomfort w nadbrzuszu po usunięciu pęcherzyka żółciowego). Do wyboru miałem; zespół po usunięciu pęcherzyka żółciowego, choroba wrzodowa, zespól jelita drażliwego, nietolerancja pokarmów, uszkodzenie wątroby.
Oprócz mojego badania wspomogłem się wahadełkiem, które wskazało na przewlekle zapalenie trzustki, a pasowały objawy. Pacjentka przypomniała sobie, ze była już leczona skutecznie Kreonem.
Udało się wytrwać w przychodni i w nagrodę miałem dobry dyżur w pogotowiu. Trafiam do kilku domów i do chorego kapłana w odległej wiosce. Ze względu na niejasność schorzenia umówiliśmy się w przychodni.
Przyniesie mi wizerunek MB Częstochowskiej ze słowami; „Jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam”. To przyczyniło się do odczytu intencji modlitewnej, a także nadeszła pomoc dla niego. Jako reumatolog stwierdziłem, że nie miał dolegliwości po operacji, ale z narządu ruchu. Dodatkowo zalecam, aby nie chodził po lekarzach („kontrolował się”), bo na swój wiek jest zdrowy. Potwierdził, że modlił się o pomoc!
Z TVN Style (nigdy nie oglądam) popłynie relacja rodziny bez ojca, gdzie matka syna narkomana stwierdziła, że nigdy go nie opuści. Natomiast z „Poematu Boga-Człowieka” Matka Zbawiciela powie do mnie;
„Zapraszam cię do przekroczenia progu Mojego Serca, Ja cię w Nim ukryję. Zachowam cię i ochronię od wszelkiego zła, które cię otacza i od pokus. Ochronię cię i podniosę, Moje dziecko, ponad burzliwymi wodami grzechu i ukryję cię w Moim Matczynym Sercu /../”…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 592
Dzisiaj jest straszliwy upał, a dobroć Boga sprawiła, że oddałem dyżur lekarski. Sezon wakacyjny, niepotrzebnie zgodziłem się na 48 godzin i do tego w dzień święty (niedzielę). Jest zrozumiałe, że opuszczenie Mszy Św. z powodu wyżej konieczności nie jest grzechem, ale tutaj w grę wchodziła chciwość.
Poprosiłem Boga o pomoc i ten dyżur wziął podobnie chytry lekarz. Koleżanka anestezjolog w ten sposób „ciągnęła” cały tydzień i zmarła. Lepiej od lekarzy dba się o kierowców, którzy muszą mieć obowiązkową przerwę na wypoczynek.
Wychodzę na Mszę Św. a jedna z sąsiadek zamiatała i udawała, że zbiera piach;
- właśnie wysprzątam…
- dzisiaj trzeba oczyścić duszę…odpowiedziałem.
Obok mieszka pracoholiczka. To dobra kobieta, umęczona życiem z pijakiem…cały czas musi coś robić (najmuje się do wszystkiego, a w każdej wolnej chwili sprząta, sadzi kwiaty na wykonanych kwietnikach i je podlewa). Niedziela…6.30, a ona już tłucze się pod oknami garściami wyrywając chwasty!
Ta choroba to jeden z grzechów, bo ”pamiętaj, że w dzień święty będziesz święcił Imię Pańskie”. W tej intencji chodzi tylko o grupę „chorych na pracę”, bo jest to nałóg jak każdy inny. W wolnej chwili liczysz ile tracisz pieniędzy…często napływała radość, że nie będę w Domu Pana!
Miałem wielki kłopot z odczytaniem tej intencji…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 693
Dzisiaj jedziemy do W-wy, a w takim dniu serce jest zalewane niepokojem odbieranym od żony. Z otwartych drzwi garażu wzleciał w powietrze piękny, zielony motyl. Lubię takie znaki, ponieważ przynoszą pokój.
W czasie modlitwy - na blacie ławki kościelnej - zauważyłem odbite światło żyrandola, które utworzyło choinkę...u jej podstawy były trzy gwiazdki, wyżej dwie, a na szycie jedna. Cóż oznacza to zdarzenie? Ja odczytałem: choinka, czekają na mnie dary. Wzrok przykuł także wahający się złoty krzyżyk od Tabernakulum. Największym darem jest jednak Komunia św.
Pod obrazem Trójcy Świętej oraz przed figurą Matki Bożej brak kwiatów. Jakże mało jesteśmy wdzięczni Bogu, Jezusowi, Matce…tyle dajemy bliskim, stawiamy świeże kwiaty na grobach grzeszników, a może nawet potępionych. Kupię później takie pod „mój” krzyż Pana Jezusa...
W czytaniach będzie zalecenie, które Bóg skierował do Salomona; „Proś o to, co mam ci dać”. Ja odpowiedziałem: „Panie! ja mam wszystko i niczego mi nie potrzeba! Ja o nic nie proszę. Pragnę tylko Twojej Chwały i głoszenia tego, że Jesteś".
Popłakałem się podczas słów o prorokach, którzy nie doczekali - w swoim życiu - tego, co ja. Po Eucharystii nie mogłem wstać z kolan i wyjść z kościoła...nie ujrzysz obdarowania bez Boga!
Masz ojczyznę, nie dziękujesz, a właśnie płaczą Tybetańczycy…nawet świat ich nie rozumie. Płaczą też biedne rodziny w Chinach (wyprawy za chlebem, rozłąka matek i ojców z małymi dziećmi). Obozy pracy oraz potworne bogactwo czerwonych oligarchów i ich potomków.
Na południu naszej ojczyzny są straszne ulewy, niszczone domy, a tutaj okropny upał. Jak dobrze, że oddałem dyżur w pogotowiu, bo opracowałem zaległe intencje. Jakże Pan jest dobry…
Normalny człowiek nie widzi obdarowania; pokój, nogi, łóżko, ubranie, jedzenie, płyny do picia w dowolnej ilości, czyste powietrze, słońce i rzeka, wokół znajomi, ojczyzna, praca, uroda, możliwość kąpieli, kawa, ławka, kojący wiatr, łączność z całym światem.
U mnie najważniejszy jest Bóg, Niebo, Kościół Święty z Ciałem Chrystusa dającym moc i zbawienie. Wróciła śpiewana w kościele pieśń; „Panie mój, cóż Ci oddać mogę za b e z m i a r n i e z l i c z o n y c h ł a s k"...
ApeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 987
Dzisiaj, gdy opracowuję ten zapis prezydent „Zgoda buduje” oddał Belweder w ochronę „prywatnej” spółce ochroniarskiej. Można powiedzieć, że „ruskich” mamy już na progu.
Napłynęła też osoba Donalda Tuska „Tak mi dopomóż Bóg”, który nie posłuchał mojej rady i nie zrezygnował z władzy w 2008 roku. Wdał się w machlojki z obcymi mocarstwami, zdemolował ojczyznę i Polaków puścił w skarpetkach!
Nie możesz służyć dwóm panom ziemskim: tym, co na Wschodzie i tym, co na Zachodzie, a cóż dopiero Bogu i władzy ziemskiej, bo tego Bóg nie błogosławi. Pan premier jako katolik chciał zadowolić „kochających inaczej” i zachęcał machanie ręką ("głosowanie" wg marszałka partyjnego Stefana Niesiołowskiego), aby powstały związki partnerskie.
Proboszcz chciał podobać się władzy ludowej i „uświetniać” różne obchody, a to policji, a to leśnikom, itd. Nie miał w tym błogosławieństwa Bożego, bo żartował po Eucharystii. Wielkie plany prysły, bo powstała konkurencyjna „parafia”, a tu trzeba płacić za renowacje i remonty.
Zapoznałem się z takim postępowaniem w „moim” samorządzie lekarskim, gdzie królują ważniacy wykorzystujący swoje stanowiska. Ich symbolem był jest ówczesny prezes OIL, a zarazem wiceprezes NIL w Warszawie, a jakby tego było mało równocześnie dyrektor departamentu w Ministerstwie Zdrowia.
Powiedział, że nigdy nie wygram, bo stanął z mocnymi po stronie powalającego krzyż i dał poręczenie dla dr G. (afera „łowców narządów”). Zachorował nagle i ledwie uratował życie...
Na spotkaniu z Okręgową Radą Lekarską zapytałem czy na sali jest jakiś lekarz katolik. Pochylono głowy ze wstydu, bo wcześniej z a o c z n i e ustalono i przegłosowano, że moja wiara to choroba, a w połowie września 2008 roku bezprawnie wyrwano mi prawo wykonywania zawodu lekarza...4 miesiące przed przejściem na emeryturę!
W tym czasie każdy Zjazd Lekarzy OIL i NIL w W-wie zaczynał się Mszą św. z całowaniem sztandaru izbowego ("wierność etyce lekarskiej") oraz modlitwą o dobry wybór przyniesionego w teczce. Nie przeszkadzało to w promowaniu masonerii w naszym m-ku "Puls", który musi kupować każdy lekarz (nr. 5/ 2012 z art.: "Próba bezkonfliktowego różnienia się").
Koledzy nawet przystępują do Eucharystii, robią zebrania opłatkowe, pojawiają się na zebraniach lekarzy katolickich i prawią kazania: Maciej Hamankiewicz w TV Trwam, a Mieczysław Szatanek i Konstanty Radziwiłł w tyg. "Idziemy". To obrzydliwy faryzeizm...
Przykład szedł z góry, bo koledzy mieli zdjęcie z prezydentem, który odszedł w niesławie. Bóg Ojciec wytrącił mu berło władzy z ręki, ale szkodził do końca...zostawił pustą kasę w kancelarii i wariackie referendum (koszt 100 milionów)! Nikt nie krytykował jego faryzeizmu, a nawet kłaniali mu się niektórzy słudzy Pana, a na jego cześć piał w TVN 24 „senator” R. Giertych.
Tak samo „religijna” jest Ewa Kopacz. Wejdź: www.fronda.pl Terlikowski: Nieostentacyjne, bo wyborcze spotkanie Ewy Kopacz z kard. Dziwiszem. Tam jest mój komentarz.
Dziwne, bo w czasie przejazdu „na zakupy” lekarka w radiu Maryja mówiła o takich osobach. Ci ludzie cierpią na: „zespół pychy”...wiem o tym, bo sam to przechodziłem! „Nasz” prezydent, udający katolika szczycił się podpisaniem ustawy zezwalającej na ludobójstwo (In vitro) i powiedział, że „wolności nie mierzy się ilością krzyży”.
Tak jest, gdy zaprzedasz się poganom, a właściwie szatanowi, bo nie można dwóm panom służyć. Ja też chodzę na Msze św. aby się pokazać, a nawet dla „aktorstwa”, bo klękam i żegnam się przed Eucharystią (to opinia kolegi lekarza, a nawet jednego z kapłanów)!
Trwa sezon wakacyjny, lekarze o innej karnacji urlopują…kierownik jest łaskawy i mam dyżur w niedzielę oraz w poniedziałek! Skusił zarobek, a to dzień święty! Odczułem dodatkowy niesmak, ponieważ przyjąłem „wyrazy wdzięczności” od pacjentki po operacji zaćmy (stara się o przedłużenie zasiłku opiekuńczego) oraz od rolnika z zagmatwanym zasiłkiem chorobowym.
To grzeszne, bo ja mam wszystko, a nawet więcej...muszę im to oddać lub wynagrodzić z mojej strony. Kupiłem od tej pacjentki kwiaty pod krzyż Pana Jezusa, bo nie można służyć Bogu i mamonie…
Pan Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie". Mt 6, 24-34
W wielkim bólu, a właściwie w ekstazie po Eucharystii odmówiłem całą moją modlitwę po wieczornej Mszy św. Nigdy nie wołałem do Boga o ukaranie kogokolwiek...„Cała ich złość niech stanie przed Tobą (...)”, bo Pan jest dobry dla dusz ufnych w milczeniu czekających na ratunek.
16 sierpnia 2015 r. do naszego kościoła zostały zaproszone małżeństwa po 50-leciu pożycia...do przekazania odznaczenie od prezydenta, który miał takiego konika (hobby). To mieszanie Misterium z celebracjami świeckimi w których „władza” wybrana w fałszywych wyborach samorządowych ma okazję do przemawiania w miejscu świętym!
Mamy już całą ścianę tablic z nazwiskami fundatorów, a stacja drogi krzyżowej została rzucona w kąt. Jak czują się takie dusze, które wiedzą o moim bólu i bólu Boga. W tym czasie Tabernakulum i Ołtarz Święty nie są odnowione, a o wodę święconą walczę od 10 lat...jakby na złość trzeba żegnać się brudnymi fusami.
Trzeba jeszcze wspomnieć o kulcie b. proboszcza...przed jego tablicą pali się „wieczna” lampka (chciało się napisać „wietrzna”). Ja nie jestem przeciwny ludzkiej pamięci, ale to powinno być np. w biurze parafialnym. Umieszczanie takich tablic w Świątyni Pana tworzy mauzoleum...
Później pojawiają się różni oficjele, którzy uważają, że swoją obecnością uświetniają spotkania z Panem Jezusem podczas Mszy św.! Ich wiara staje się szczególnie widzialna podczas wyborów. Z drugiej strony w TVN zabraniają prezydentowi uczestnictwa w Mszy św. w kościele, bo w Belwederze ma kaplicę!
Napisałem do Senackiej Komisji Praw Człowieka, Sprawiedliwości i Petycji, ale przewodniczący odpisał, że oddala moją krzywdę...po konsultacji z senatorem Stanisławem Karczewskim, który współpracuje z Izbą Lekarską.
Dlaczego kolega stanął po stronie antykrzyżowców, a otrzymał wszystko na jednym ze spotkań z moimi słowami...”to próba dla Pana”. Nie ma błogosławieństwa Bożego i jego plany zostaną pokrzyżowane.
„/../ Oto wy na próżno pokładacie ufność w zwodniczych słowach. Nieprawda? Kraść, zabijać, cudzołożyć, przysięgać fałszywie, palić kadzidło Baalowi, chodzić za obcymi bogami, których nie znacie. A potem przychodzicie i stajecie przede Mną w tym domu /../ Ja to dobrze widzę, mówi Pan”. Jr 7, 1-11
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 575
Słowa kluczowe; „Kto trwa we Mnie przynosi owoc obfity /../”.
W nocy czytam list do Hebrajczyków św. Pawła Apostoła znawcę Prawa, którego język jest bardzo trudny. Te pisma powinno się przełożyć na słowa proste...
Jadę na Mszę Św. a z radia Maryja płynie informacja o o. Pio, którego stygmaty wydzielały piękny zapach. Na tablicy przed kościołem była informacja o nabożeństwie dziękczynnym; za właścicielkę naszej miejscowości, fundatorkę pierwszego kościoła w 1387 r. z późniejszym nadaniem praw miejskich (2 IX 1540 r. przez Króla Zygmunta Starego).
Eucharystia pękła częściowo na pół; była to zapowiedź cierpień duchowych, bo dyżur w pogotowiu będę miał spokojny. Z powodu ekstazy nie mogłem opuścić Domu Boga naszego. Chciałbym tu siedzieć i słuchać Słowa - na tysiącu nabożeństw - aż do skończenia świata...
Niebiańska Słodycz zalewała nadbrzusze, a okolicę serca pokój z pragnieniem dawania świadectwa i stawania w obronie wiary aż do oddania życia. Jakim językiem przekazać ci mój stan?
Wcześniej śpiewany psalm był już inny; „Wszyscy zobaczcie jak nasz Pan jest dobry…wspólnie wywyższajmy Jego Imię, szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi”.
Zawołałem w uniesieniu; ”To wszystko zaczęło się od Ciebie, Matko, a wokół nie ma wdzięczności…króluje szyderstwo”. „Patrzyła” figurka Matki Niepokalanej z poczuciem bliskości Św. Bożej Rodzicielki. Przez sekundę wyobraź sobie Bogarodzicę stojącą pod krzyżem Syna...
Trwa akcja chrystianizacji Europy (właśnie nakleiłem na samochodzie znak ryby)...ojciec Rydzyk zorganizował półmilionowy zjazd na Jasnej Górze, w „Gościu niedzielnym” jest świadectwa wiary („Przebudzenie”), a w TV Polonia trafiłem na świadectwa właśnie nawróconych. Teraz Pan mówi do mnie przez Vasullę Ryden;
„Proś Mego Ducha Mocy o udzieleni ci serca wojownika, abyś z odwagą i stałością walczył z wszelka przeszkodą, która mogłaby cię pozbawić Mojego Niegasnącego Światła. Takie serce pozwoli ci prowadzić dobry bój o wiarę i sprawiedliwość oraz przyłączyć się do duchowej walki moich Archaniołów Michała i Rafała, wojowników sprawiedliwości odznaczających się siłą i walecznością /../ Poprzez twoje oddziaływanie staniesz się – dla zepsutej społeczności – powabem, który przyciągnie je do Mnie /../”.
W pracy dawałem świadectwa wiary, wskazywałem na kierowanie różnych próśb do Boga, ofiarowywanie cierpień na Ręce Matki (uświęcanie)…do ilu to trafi?
Podczas nawałnicy z piorunami jechaliśmy karetką, a w oddali błyski układały się w obrazy drzew...wskazując na moc Boga. W tym właśnie czasie przesuwały się cierpienia;
- chłopczyk wywrócił się na rowerku i zgłaszał bóle brzucha
- babcia z kręczem karku była śmiertelne wystraszona "porażeniem"
- młoda z depresją pragnęła śmierci…musieliśmy trafić do szpitala.
Cała noc w pogotowiu była spokojna ("płacili za spanie")...
APeeL
- 23.07.2008(ś) ZA PRZEMIENIONYCH
- 22.07.2008(w) W INTENCJI CÓRKI
- 21.07.2008(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ SPEŁNIĆ PRAGNIENIA
- 20.07.2008(n) ZA OBRAŻANYCH KATOLIKÓW
- 19.07.2008(s) ZA SZKODZĄCYCH INNYM
- 18.07.2008(pt) WDZIĘCZNY ZA OCHRONĘ BOŻĄ
- 16.07.2008(ś) ZA TYCH, CO W GODZINIE ŚMIERCI
- 14.07.2008(p) ZA PODPISUJĄCYCH IN BLANCO
- 13.07.2008(n) ZA OFIARY BEZKARNYCH MORDERCÓW
- 12.07.2008(s) Cud tu i teraz…